← Polska

VIII Pa 102/14

Sygn. akt VIII Pa 102/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 sierpnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Maria

§ 1k.p.

Dalej powołując się na treść art. 183b § 1 k.p. Sąd I instancji podkreślił, że za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu, z zastrzeżeniem § 2-4, uważa się różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika z jednej lub kilku przyczyn określonych w art.

§ 1

, którego skutkiem jest w szczególności: 1) odmowa nawiązania lub rozwiązanie stosunku pracy, 2) niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia za pracę lub innych warunków zatrudnienia albo pominięcie przy awansowaniu lub przyznawaniu innych świadczeń związanych z pracą, 3) pominięcie przy typowaniu do udziału w szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe - chyba że pracodawca udowodni, że kierował się obiektywnymi powodami. W ocenie Sądu Rejonowego, w toku postępowania powód zarzucał, że był dyskryminowany ze względu na nieformalny wymóg uzyskania zgody dotychczasowego pracodawcy na zatrudnienie u innego pracodawcy. Tymczasem, zdaniem Sądu I instancji, z opisanego wyżej stanu faktycznego wynika jednoznacznie, że pozwana nie składała powodowi obietnicy pracy, uczestniczył on w procedurze konkursowej, która musiała zostać formalnie zakończona. Powód natomiast upatrywał pewności uzyskania w zatrudnienia w niekwestionowanym przez pozwaną pozytywnym odbiorze jego kandydatury. Istotnie pozwana rozważała możliwość zatrudnienia powoda na stanowisku referenta prawnego, jednakże nie był on jedynym kandydatem uczestniczącym w procedurze i zakwalifikowanym do kolejnego jej etapu. Pozwana wysoko oceniała kandydaturę powoda, jednakże w ocenie Sądu Rejonowego, to nie nacisk wywołany przez jego dotychczasowego pracodawcę wpłynął na ostateczną decyzję w sprawie zatrudnienia na stanowisku referenta prawnego M. K.

(1). Sąd I instancji uznał nadto, że J. S.
(1)kontaktował się wprawdzie z pozwaną w sprawie konkursu, jednak jego faktycznym zamiarem była chęć zweryfikowania informacji posiadanych od powoda. Przy czym w rozmowie tej J. S.
(1)nie ukrywał wzburzenia faktem, że pozwana nie poinformowała go o tym, że jego pracownicy startują w tym konkursie. Zresztą sama pozwana już po fakcie wskazała, że nie mając wiedzy o sytuacji, jaka w tamtym czasie panowała w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego, w szczególności o konfliktach i brakach kadrowych, uznała, że powinna poinformować J. S.
(1)o tym, że jego pracownicy startują w konkursie. Trudno jednak zdaniem Sądu merytorycznego uznać, że ta rozmowa zadecydowała o dokonanym przez pozwaną wyborze. Pozwana nie jest bowiem zależna od J. S.
(1). Faktycznie kieruje ona Inspektoratem, który jak sam powód ocenił, działa świetnie. Trudno również uznać, że przyczyną zatrudnienia innego kandydata była groźba spowodowania odwołania pozwanej ze sprawowanej funkcji. Tym bardziej, właśnie, że prowadziła Inspektorat dobrze oceniany, który w sposób należyty realizował powierzone obowiązki. Zatem, Sąd Rejonowy za nieprawdopodobne uznał, że (...) Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego mógłby doprowadzić do jej odwołania. W dalszej kolejności Sąd I instancji zauważył, że zasada niedyskryminacji jest kwalifikowaną postacią nierównego traktowania oznacza, zatem nieusprawiedliwione obiektywnymi powodami gorsze traktowanie pracownika ze względu na cechy lub właściwości dotyczące go osobiście, przykładowo wymienione w art.

§ 1k.p.

Następnie Sąd Rejonowy podkreślił, że w sytuacji, w której pracownik zarzuca naruszenie przepisów odnoszących się do dyskryminacji, powinien stosownie do art. 183b § 1 k.p. wskazać przyczynę (kryterium), ze względu, na którą był lub jest dyskryminowany. W niniejszej sprawie powód wskazał, iż kryterium tym była konieczność uzyskania zgody przez nowego pracodawcę na jego zatrudnienie. Z tego też względu powód uznał, że w stosunku do kandydatów, z którym startował w konkursie jest dyskryminowany z uwagi na pozostawanie w zatrudnieniu w (...) Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego. W tym miejscu Sad Rejonowy ponownie podkreślił, że postępowanie dowodowe przeprowadzone w sprawie wykazało, iż nie można mówić o uczynieniu powodowi jakiejkolwiek promesy zatrudnienia w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Z.. To właśnie z subiektywnych przekazów czynionych przez powoda wynikało, że posiada on gwarancję zatrudnienia. Natomiast, z wyjaśnień pozwanej, które Sąd uznał za wiarygodne, wynika jednoznacznie, że nie kwestionowała ona, iż poważnie rozważała możliwość zatrudnienia powoda, jako jednego z lepszych kandydatów, jednak równocześnie wynika również, że po przeanalizowaniu zgłoszeń kandydatów, którzy przeszli do drugiego etapu konkursu uznała ona, mając na uwadze okoliczności takie jak: fakt żądania przez powoda najwyższego wynagrodzenia za pracę spośród wszystkich kandydatów, oraz okoliczność, że jeżeli nie zostanie on zatrudniony, to i tak będzie miał pracę, jak również fakt, że kandydat wyłoniony na stanowisko referenta prawnego był już na aplikacji prawniczej, mając, mniejsze wymagania finansowe niż powód uznała, że to jednak M. K.

(1)będzie lepszym niż powód pracownikiem, na proponowanym stanowisku. W takiej sytuacji, w ocenie Sądu I instancji, trudno uznać, że zasada niedyskryminacji przy zatrudnieniu została, wobec powoda naruszona. Skorzystanie z uprawnień zatrudnienia osoby wyłonionej w wyniku przeprowadzonej procedury konkursowej nie może być uznane za przejaw dyskryminacji. W tym zakresie Sąd merytoryczny poddał analizie całość materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, przede wszystkim okoliczność, że dotychczasowy pracodawca istotnie dzwonił do Powiatowego Inspektora w Z. ingerując, w prowadzone postępowanie konkursowe, jednakże, w tym zakresie w sposób przekonywujący pozwana wskazała, że ewentualny nacisk z jego strony nie mógł mieć wpływu na decyzję, która została podjęta. Decydujące znaczenie w tym zakresie miały wymagania finansowe kandydata, tym bardziej, że w budżecie pozwanej zarezerwowane zostały środki na zatrudnienie pracownika, z wymaganiami finansowymi takimi, jakie zgłaszał powód jedynie do końca roku. Natomiast inni kandydaci, którzy również pozytywnie wypadli na rozmowach kwalifikacyjnych nie zgłaszali tak wysokich roszczeń w tym zakresie jak powód. Pracodawca decydując się na zatrudnienie pracownika, który posiadał już staż pracy umożliwiający podjęcie zatrudnienia w służbie cywilnej bez konieczności odbywania stażu i pracownika, który legitymuje się odpowiednią wiedzą, jest w trakcie aplikacji prawniczej, nie narusza zasady niedyskryminacji, mając również na względzie okoliczność, że konkurs po rozmowie z powodem nie został zakończony. Nadal prowadzono rozmowy z kandydatami, natomiast, to powód opierając się na swoim subiektywnym odczuciu związanym z wynikiem konkursu zaczął rozpowszechniać informacje, że już właściwie podjął, czy lada dzień podejmie pracę w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Z., co jednak mając na uwadze również zasady postępowania przy naborze kandydatów do służby cywilnej nie było usprawiedliwione. Dalej Sąd Rejonowy zauważył, że powód złożył wypowiedzenie umowy o pracę dotychczasowemu pracodawcy, jednakże równocześnie powód nie był on pod żadną presją, a jedynie polegał na subiektywnym przekonaniu i o nie opierał swoje działania z tym związane. Sąd merytoryczny zaznaczył również, że dyskryminacja dotyczy indywidualnej relacji między pracownikiem, a pracodawcą lub między osobą zamierzającą nawiązać stosunek pracy a potencjalnym pracodawcą. Zachodzi ona wówczas, gdy pracodawca w sposób niekorzystny dla pracownika w porównaniu z innymi pracownikami, czy kandydatami na pracowników różnicuje jego sytuację z przyczyny określonej w art.

§ 1k.p., przy czym wyliczenie to ma charakter przykładowy.

Jednocześnie, jako dyskryminację Sąd Rejonowy uznał różnicowanie sytuacji pracowników na podstawie niedozwolonego kryterium. Niedozwolone kryteria zostały przykładowo wymienione w art. 113 oraz art.

§ 1k.p.

W tym kontekście Sąd I instancji wskazał, że w rozpoznawanej sprawie, w ocenie tego Sądu w ogóle nie doszło do różnicowania sytuacji kandydatów na stanowisko referenta w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Z.. Osoby zakwalifikowane do II etapu konkursu zapraszane były na rozmowy kwalifikacyjne, a po rozmowie kwalifikacyjnej z powodem pracodawca prowadził dalsze rozmowy z innymi kandydatami. Jednocześnie trudno uznać, że powód był nierówno traktowany, czy dyskryminowany mając na uwadze kryterium, jakim jest pozostawanie w stosunku pracy z określonym pracodawcą. Jak wiarygodnie wyjaśniła pozwana powód miał duże szanse na zatrudnienie, bowiem bardzo dobrze wypadł na rozmowie kwalifikacyjnej, jednakże obiektywne przesłanki przesądziły o tym, że nie został on wybrany na to stanowisko. Sąd Rejonowy wskazał nadto, że do naruszenia zasady niedyskryminacji w zatrudnieniu może dojść tylko wtedy, gdy zróżnicowanie sytuacji pracowników, czy kandydatów na pracowników wynika wyłącznie z zastosowania przez pracodawcę niedozwolonego przez ustawę kryterium. W przedmiotowej sprawie pracodawca nie zastosował natomiast jakiegokolwiek kryterium dyskryminującego, kierując się względami prawnie dopuszczalnymi. Nie można, bowiem przyjąć, iż każda decyzja pracodawcy pozostająca w sprzeczności z wolą pracownika, czy jego subiektywnym przekonaniem stanowi naruszenie zasady równego traktowania. Rozbieżność pomiędzy wolą pracownika, a potrzebami pracodawcy adekwatnymi do zajmowanego przez pracownika stanowiska, nie może w żaden sposób dowodzić naruszeniu zasady równego taktowania. Dodatkowo Sąd Rejonowy zauważył, że choć omawiany przepis art. 183b § 1 k.p. zwalnia pracownika z konieczności udowodnienia jego dyskryminacji, tym niemniej według Sądu Najwyższego pracownik dochodzący odszkodowania z tytułu naruszenia zasady równego traktowania musi najpierw wykazać, że był w zatrudnianiu, czy przy zatrudnieniu dyskryminowany, a dopiero następnie pracodawcę obciąża przeprowadzenie dowodu potwierdzającego, że przy różnicowaniu pracowników kierował się obiektywnymi przesłankami (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2005r., II PK 33/05, LEX nr 184961). W dalszej kolejności Sąd I instancji powołał się na uzasadnieni wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2006r., sygn. akt III PK 30/06, (publ. OSNP 2007, nr 11–12, poz. 160) gdzie stwierdzono, że pracownik powinien wskazać fakty uprawdopodobniające zarzut nierównego traktowania w zatrudnieniu, a wówczas na pracodawcę przechodzi ciężar dowodu, że kierował się obiektywnymi powodami. Tym samym stwierdzić należy, że również odmowa nawiązania stosunku pracy musi być uzasadniona przyczynami niedyskryminującymi pracownika. Wynika to nie tylko z treści art. 183b § 1 pkt 1 k.p., ale również art. 112 k.p. oraz art. 113 k.p. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie, powód, jako jedyne kryterium wskazał fakt pozostawania w zatrudnieniu u dotychczasowego pracodawcy, przy czym w tym samym konkursie startowała współpracownica powoda, pracująca przecież razem z powodem w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego, która jednak nie odniosła wrażenia nierównego traktowania w porównaniu z innymi kandydatami na stanowisko referenta prawnego u pozwanej. Tym bardziej więc wskazane przez powoda kryterium dyskryminacji Sąd Rejonowy uznał za nieistniejące. Następnie Sąd merytoryczny wskazał, że roszczenie powoda o zasądzenie na jego rzecz odszkodowania mogłoby zostać uznane za uzasadnione tylko w przypadku ustalenia, że pozwana naruszyła wobec niego zasadę niedyskryminacji, której dotyczy rozdział IIa kodeksu pracy (art. 183d k.p. w zw. z art.

§ 1i 2 k.p.).

Podkreślił również Sąd I instancji, że naruszenie zasady równych praw wyrażonej w art. 112 k.p., a zatem nierówności niespowodowanej przyczyną uznaną za podstawę dyskryminacji, nie skutkuje odpowiedzialnością odszkodowawczą pracodawcy na podstawie art. 183d k.p. Cytowany przepis odwołuje się bowiem do zakazu niedyskryminowania w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio, z przyczyn określonych art.

§ 1k.p.

Powód natomiast w żaden sposób nie wykazał, że w stosunku do jego osoby stosowano dyskryminujące kryteria. Uczestniczył w procedurze konkursowej i w żadnym wypadku nie można uznać, że nie został zatrudniony z uwagi na brak zgody jego dotychczasowego pracodawcy na zatrudnienie go u pozwanej. Powód miał natomiast znaczne wymagania finansowe, które po rozważeniu innych kandydatur uznane zostały przez pozwaną za zbyt wygórowane i pomimo tego, że ceniła powoda i wysoko oceniała jego pracę, podjęła decyzję o zatrudnieniu innej osoby w równym stopniu spełniającej wymagania, co powód. Zdaniem Sąd Rejonowego w niniejszej sprawie skoro samo kryterium dyskryminacji podawane przez powoda nie okazało się prawdziwe, zatem nie było podstaw do czynienia zarzutu pozwanej zastosowania niedozwolonego kryterium doboru pracowników do zatrudnienia, a zarzuty powoda w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego okazały się nieuzasadnione. Powód nie był jedyną osobą uczestniczącą w procedurze naboru na to stanowisko pracy, co więcej razem z nim startowała jego koleżanka z dotychczasowej pracy, a to jedynie powód podniósł zarzut niedozwolonego kryterium zastosowanego wobec jego osoby w postaci konieczności uzyskania zgody jego dotychczasowego pracodawcy. Fakt natomiast zatrudnienia u konkretnego pracodawcy nie był brany pod uwagę w konkursie, co więcej, pozwana po rozmowie z przełożonym powoda nadal rozważała możliwość jego zatrudnienia, lecz analizując całą sytuację doszła do wniosku, że inny kandydat, w takim samym stopniu spełnia jej oczekiwania, a co więcej, jest już aplikantem adwokackim oraz ma mniejsze wymagania w zakresie wynagrodzenia za pracę i tylko z tych przyczyn podjęła decyzję o zatrudnieniu. Reasumując Sąd Rejonowy podkreślił, że do naruszenia zasady niedyskryminacji w zatrudnieniu może dojść tylko wtedy, gdy zróżnicowanie sytuacji pracowników wynika wyłącznie z zastosowania przez pracodawcę niedozwolonego przez ustawę kryterium. Natomiast w ocenie Sądu I instancji, w niniejszej sprawie, pracodawca nie zastosował jakiegokolwiek kryterium dyskryminującego, kierując się względami prawnie dopuszczalnymi. Nie można bowiem przyjąć, iż każda decyzja przyszłego pracodawcy pozostająca w sprzeczności z wolą kandydata na stanowisko pracy stanowi naruszenie zasady równego traktowania. Z kolei rozbieżność pomiędzy wolą i oczekiwaniami kandydata – w przedmiotowej sprawie powód uznał, że na pewno zostanie zatrudniony – a potrzebami, czy ostateczną decyzją pracodawcy w wyniku analizy przeprowadzonego postępowania konkursowego, nie może w żaden sposób dowodzić naruszeniu zasady równego taktowania. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Rejonowy, na podstawie wyżej przywołanych przepisów powództwo, jako nieuzasadnione oddalił. Apelację od powyższego wyroku wniósł powód. Zaskarżył wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa procesowego: - pod postacią art. 233 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające w ocenie apelującego na dokonaniu oceny zebranego materiału dowodowego innej niż tą którą przyjął powód, - pod postacią art. 227, w zw. z art. 272 k.p.c. w związku z niewyjaśnieniem wszystkich okoliczności faktycznych mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności poprzez nieuwzględnienie wniosku dowodowego o przeprowadzenie konfrontacji zeznań świadków, celem wyjaśnienia wynikających z nich rozbieżności, - pod postacią art. 328 § 2 k.p.c. poprzez pominięcie w uzasadnieniu wyroku istotnych okoliczności, które mogły świadczyć, iż doszło w stosunku do osoby powoda do praktyk dyskryminacyjnych oraz uzasadniających stwierdzenie o niewiarygodności zeznań pozwanej. W oparciu o tak postawione zarzuty powód wniósł o zmianę wyroku i uwzględnienie jego powództwa w całości, alternatywnie o uchylenie orzeczenia Sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi, przy jednoczesnym zasądzeniu od pozwanej kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych. Wniósł również o przeprowadzenie dowodu z konfrontacji świadków J. S.

(1)i T. O. celem wyjaśnienia rozbieżności pojawiających się w ich zeznaniach. W uzasadnieniu do powyższego stanowiska apelujący skupił się w głównej mierze na wykazaniu, że Sąd I instancji dokonał innej oceny zebranego przez siebie materiału dowodowego, niż przyjęta przez powoda linia, którą prezentował przed tym Sądem. W odpowiedzi na apelację, pozwana wniosła o oddalenie apelacji powoda w całości oraz o zasądzenie od niego na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, według norm prawem przepisanych, w tym kosztów ewentualnego zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu, pozwana podkreśliła, że w pełni podzieliła argumentację Sądu Rejonowego, zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd Okręgowy Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych ustalił i zważył, co następuje: Apelacja powoda nie zasługuje na uwzględnienie. Przechodząc do zarzutów w zakresie przeprowadzonego przez Sąd Rejonowy postępowania dowodowego i jego oceny należy stwierdzić, że Sąd Rejonowy dokonał właściwej analizy materiału dowodowego i dokonał właściwych ustaleń, w związku z czym Sąd odwoławczy uznał, iż materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu pierwszoinstancyjnym jest spójny, kompletny i wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy. Nie wymaga zatem dodatkowego uzupełnienia, jak tego domaga się apelujący, zatem jego wniosek o przeprowadzenie dodatkowego dowodu przed Sądem II instancji podlega oddaleniu. Sąd II instancji ma bowiem nie tylko uprawnienie ale i obowiązek rozważenia na nowo całego zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny, w tym oceny zgromadzonych w postępowaniu przed sądami obu instancji dowodów. W przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy nie dopatrzył się uchybień odnośnie przeprowadzenia postępowania dowodowego i na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przed Sądem Rejonowym dokonał ustaleń zbieżnych z ustaleniami Sądu I instancji. Sąd Okręgowy uznał, że z przeprowadzonego przez Sąd Rejonowy postępowania dowodowego wynika jednoznacznie, że istotnie Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Z. nie uczynił powodowi jakiejkolwiek promesy zatrudnienia go w swoim urzędzie. Faktycznie sam powód, po rozmowie z pozwaną, bezpodstawnie nabrał przekonania, że posiada gwarancję zatrudnienia u pozwanej i taką wersję rozpowszechniał wśród swoich współpracowników. Równocześnie z wiarygodnych wyjaśnień pozwanej wynika jednoznacznie, że wprawdzie poważnie rozważała ona możliwość zatrudnienia powoda, jako jednego z lepszych kandydatów, jednak równocześnie, w trakcie analizy propozycji zgłoszonych przez wszystkich kandydatów, którzy przeszli do drugiego etapu konkursu, miała na uwadze przede wszystkim oczekiwanie przez powoda otrzymania najwyższego wynagrodzenia za pracę spośród wszystkich kandydatów, jak również okoliczność, że nawet w wypadku jego niezatrudnienia będzie miał dotychczasową pracę. Istotną okolicznością dla pozwanej był również fakt, iż kandydat wyłoniony ostatecznie na stanowisko referenta prawnego był już w trakcie aplikacji prawniczej, a dodatkowo wysuwał mniejsze wymagania finansowe niż powód. Uwzględniając powyższe, obiektywne, okoliczności pozwana ostatecznie uznała, że na proponowanym stanowisku M. K.
(1)będzie lepszym pracownikiem niż powód. Słusznie zatem Sądu I instancji uznał, że zasada niedyskryminacji przy zatrudnieniu nie została faktycznie wobec powoda naruszona. Nie może bowiem być uznane za przejaw dyskryminacji, skorzystanie z uprawnienia do zatrudnienia osoby wyłonionej w wyniku konkursu przeprowadzonego, zgodnie z wcześniej ustaloną procedurą. Prawidłowo również Sąd merytoryczny po analizie całości materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie uznał, że wprawdzie dotychczasowy pracodawca powoda istotnie dzwonił do Powiatowego Inspektora w Z. ingerując w prowadzone postępowanie konkursowe, jednakże pozwana w sposób przekonywujący wskazała, że nacisk z jego strony nie mógł mieć wpływu na podjętą przez nią decyzję o ostatecznym wyborze kandydata. Obiektywnymi okolicznościami o decydującym znaczeniu w tym zakresie były wymagania finansowe kandydatów, w szczególności przy dodatkowym uwzględnieniu faktu, iż w budżecie pozwanej zarezerwowane zostały środki na zatrudnienie pracownika, z wynagrodzeniem w wysokości oczekiwanej przez powoda, jedynie na okres do końca roku, zaś po jego zakończeniu pozwana nie posiadała wystarczających środków do zapewnienia tak wygórowanego wynagrodzenia. Z kolei pozostali kandydaci, którzy również zostali pozytywnie ocenieni na rozmowach kwalifikacyjnych, nie oczekiwali tak wysokiego wynagrodzenia, jak powód. Należy również zgodzić się z Sądem Rejonowym, że pozwana, wbrew temu co podnosi powód, faktycznie nie musiała obawiać się nacisków ze strony jego dotychczasowego pracodawcy, który jakoby miał grozić jej przeprowadzeniem kontroli i cofnięciem środków finansowych, bowiem w istocie, mimo niezatrudnienia powoda, kontrola faktycznie i tak się odbyła, gdyż w rzeczywistości jej przeprowadzenie wynikało z harmonogramu, który był ustalony jeszcze przed ogłoszeniem konkursu i wzięciem przez powoda w nim udziału. Nadto pozwana nie musiała się obawiać, że kontrola taka może doprowadzić do jej zwolnienia z zajmowanego stanowiska, gdyż jak sam powód wskazał, była najlepszym Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego w województwie, wzorcowo prowadziła podległy inspektorat, a tylko w wypadku rażących zaniedbań mogłaby być odwołane z zajmowanego stanowiska. Dodatkowo, czego nie wziął pod uwagę powód, pozwana nie musiała się obawiać o dalsze zatrudnienie, gdyż istotnie od kilku lat przekroczyła wiek emerytalny i faktycznie od 3 lat posiada uprawnienia emerytalne, zatem w wypadku ewentualnego zwolnienia z pracy, miała zapewnione środki dalszego utrzymania. Uznając przeprowadzone przez Sąd I instancji postępowanie dowodowe, jako kompletne i prawidłowe, Sąd II instancji nie uznał potrzeby jego dalszego poszerzania, zwłaszcza o konfrontację świadków i tym samym oddalił, zwarty w apelacji, wniosek dowodowy powoda. W tym zakresie należy wskazać, że bez znaczenia w niniejszej sprawie pozostaje wykazywanie przyczyny przeprowadzenia u pozwanej kontroli, gdyż, co powyżej zostało już wykazane, kontrola ta odbyła się zgodnie z zaplanowanym wcześniej harmonogramem. Z tych samych przyczyn Sąd Okręgowy nie uwzględnił zarzutu odnośnie naruszenia art. 227, w zw. z art. 272 k.p.c., którego apelujący upatrywał w odmowie przeprowadzenia przez Sąd konfrontacji świadków i przyjęcia w pełni zeznań świadków zaproponowanych przez powoda. Dodatkowo należy podkreślić, że ocena zebranych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym dowodów, w tym również zeznań świadków i podjęcie decyzji o zakończeniu tego postępowania dowodowego, lub ewentualnym dopuszczeniu i przeprowadzeniu dalszych dowodów, należy do kompetencji Sądu I instancji i podlega przez pryzmat zasady określonej w art. 233 k.p.c., tj. zasad swobodnej oceny dowodów. Jak już wyżej wykazano, w ocenie Sądu odwoławczego, Sąd merytoryczny przeprowadził prawidłowe postępowanie dowodowe i oceniając zebrane w nim dowody, nie przekroczył granic swobodnej ich oceny. Sąd Rejonowy w swoim uzasadnieniu przytoczył przyczyny dla których tylko częściowo uznał za wiarygodne zeznania niektórych świadków, z którymi Sąd Okręgowy się w pełni zgadza. W szczególności prawidłowo Sąd I instancji przyjął, że świadkowie, na których zeznania powołuje się powód, główną wiedzę na temat prowadzonych przez niego rozmów z pozwaną, czerpali wyłącznie z wersji przekazywanej im przez powoda. Nie mogli zatem znać rzeczywistego przebiegu tych rozmów i treści zapadłych na nich uzgodnień pomiędzy stronami. Również będąc świadkami rozmów telefonicznych prowadzonych przez powoda z pozwaną mogli słyszeć wyłącznie treść jego wypowiedzi, a niemieli możliwości usłyszenia wypowiedzi pozwanej. W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy nie naruszył normy art. 328 § 2 k.p.c., w szczególności, jak to podnosi apelujący, poprzez pominięcie w uzasadnieniu wyroku istotnych okoliczności, które mogły świadczyć, iż doszło w stosunku do osoby powoda do praktyk dyskryminacyjnych oraz uzasadniających stwierdzenie o niewiarygodności zeznań pozwanej. W szczególności Sąd I instancji szczegółowo wymienił fakty, które uznał za udowodnione, wskazał dowody, na których się oparł, i przyczyny, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, nie musiał natomiast, jak tego się domaga powód, wskazywać nieprzyjętej przez siebie wersji ustaleń, która stara się wykazać powód. Przechodząc do dalszych rozważań nad niniejszą sprawą, podkreślić należy, że w postępowaniu dowodowym przeprowadzonym prawidłowo przez Sąd Rejonowy, pozwana wykazała, że w trakcie doboru osoby na stanowisko, o które starał się również powód, kierowała się wyłącznie obiektywnymi kryteriami. Nie ma zatem racji apelujący zarzucając, że przyjęty przez nią pracownik miał niższe kwalifikacje, podobne roszczenia finansowe, jak również, że pozwana przy pominięciu kandydatury powoda przestraszyła się nacisków i gróźb dotychczasowego pracodawcy powoda. W szczególności nie uszło uwadze Sądu Okręgowego, że M. K.
(1), z którym pozwana ostatecznie zawarła umowę o pracę, w trakcie procedury konkursowej pozwanej, był na II roku aplikacji adwokackiej i dodatkowo wcześniej jako wolontariusz udzielał porad w zakresie decyzji budowlanych, zatem niewątpliwie problematyka prawa budowlanego i procedury administracyjnej była mu dobrze znana. Również oczekiwane przez niego wynagrodzenie było niższe niż oczekiwane przez powoda, bowiem M. K.
(1)wskazał, że oczekuje wynagrodzenia w kwocie 1.500 zł brutto, zaś powód takiej wysokości wynagrodzenia oczekiwał na rękę, co oznacza, że po uwzględnieniu wszystkich obciążeń dla pracodawcy, jak składki do ZUS i zaliczka na podatek dochodowy, jego wynagrodzenie brutto byłoby znacznie wyższe, czego pozwana nie mogła pominąć. Słusznie również, jak już wyżej wykazano, Sąd Rejonowy uznał, że pozwana nie musiała obawiać się presji ze strony Wojewódzkiego Inspektora, czy to pod postacią kontroli, która i tak faktycznie się odbyła mimo niezatrudnienia powoda, czy też ze względu na obawę utraty pracy przez pozwaną. Od trzech lat jest ona bowiem emerytem i nie musi się obwiać o swoją przyszłość. Nadto, co sam powód przyznawał w toku procesu, pozwana najlepiej w województwie prowadziła podległy inspektorat, wydawała najwięcej decyzji, z których znakomita większość nie była uchylana czy też zmieniana. Reasumując Sąd Okręgowy uznał, że apelujący nie wykazał, iż po stronie pozwanej doszło wobec niego do naruszenia zasady równych praw wyrażonej w art. 11 2 k.p., tj. nierówności spowodowanej przyczyną uznaną za podstawę dyskryminacji określonej w art. 18 3a § 1 k.p. Nie powstała zatem po jej stronie odpowiedzialność odszkodowawcza na podstawie art. 18 3d k.p. W związku z powyższymi rozważaniami, Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do uwzględnienia apelacji powoda i na podstawie art. 385 k.p.c. ją oddalił. (-) SSR del. J. S.(ref.) (-) SSO M. P. – Pająk (-) SSO M. G.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.