wprowadza, jako zasadę, solidarną odpowiedzialność inwestora i generalnego wykonawcy za umowy zawierane z podwykonawcami. Celem ustanowienia powyższej regulacji, wskazanym w uzasadnieniu projektu ustawy (druk nr 888 Sejmu IV Sejmu), było przeciwdziałanie negatywnym zjawiskom w gospodarce, w szczególności niepłaceniu wynagrodzenia za prace wykonane przez podwykonawców – małych i średnich przedsiębiorców. Z solidarnego charakteru zobowiązania inwestora wynika, że podwykonawca – wierzyciel może żądać zapłaty całości albo części należności od wszystkich zobowiązanych solidarnie łącznie, od niektórych z nich lub od każdego z osobna. Oznacza to zatem możliwość skierowania przez podwykonawcę w całości żądania zapłaty należnego wynagrodzenia bezpośrednio do inwestora. Podkreślić dodatkowo należy, że podwykonawca nie ma obowiązku wcześniejszego podejmowania jakichkolwiek działań zmierzających do zaspokojenia jego wierzytelności w stosunku do bezpośredniego kontrahenta, czyli wykonawcy. Odpowiedzialność inwestora nie ma bowiem charakteru posiłkowego i nie ma potrzeby wykazywania, że dochodzenie roszczenia od wykonawcy okazało się bezskuteczne, czy też w jakikolwiek sposób utrudnione. Dlatego też fakt ogłoszenia upadłości generalnego wykonawcy, który co do zasady komplikuje sytuację prawną i faktyczną w stosunkach między stronami procesu budowlanego; tj. zarówno na linii inwestor-generalny wykonawca, jak i generalny wykonawca – podwykonawca, to jednak nie stanowi przeszkody w kierowaniu roszczeń podwykonawcy tylko do inwestora. W takiej jednak sytuacji, konieczna staje się modyfikacja roszczenia powoda i odstąpienie od żądania zasądzenia dochodzonej należności w sposób solidarny. Upadłość generalnego wykonawcy spowodowała konieczność zawieszenia postępowania sądowego. Tym samym do czasu podjęcia tego postępowania, podmiot który miałby ponosić solidarną odpowiedzialność z inwestorem został z niego czasowo wyłączony. Jednakże dalsze procedowanie i wydanie wyroku w sprawie było możliwe, bo powód odstąpił od żądania solidarnej zapłaty za dług. Przy czym, co do zasady ogłoszenie upadłości generalnego wykonawcy nie stanowi przesłanki, z której można byłoby wywodzić wygaśnięcie ciążącej na inwestorze solidarnej odpowiedzialności wobec podwykonawcy. Nie budzi jednak wątpliwości, iż odpowiedzialność inwestora uzależniona jest od spełnienia warunków, o jakich stanowi przepis art.
k.c. Przede wszystkim umowa o podwykonawstwo musi zawarta być w formie pisemnej. Ten warunek został w sprawie spełniony. Nadto, przepis ten wymaga, by inwestor wyraził zgodę na zawarcie umowy o podwykonawstwo i wbrew temu, co sugeruje pozwany Instytut (ograniczając swoją argumentację tylko do jednej formy zgody wyrażanej wprost), zgoda taka może być artykułowana w trojaki sposób: - poprzez wyraźną akceptację - w sytuacji przedstawienia inwestorowi umowy z podwykonawcą lub jej projektu z częścią dokumentacji, - w sposób bierny (tzw. akceptacja milcząca) - przy zastosowaniu fikcji prawnej z art.
zdanie drugie k.c., kiedy w terminie 14 dni od przedstawienia inwestorowi umowy lub jej projektu z częścią dokumentacji, nie zgłosi on pisemnego sprzeciwu lub zastrzeżeń, - w sposób dorozumiany (art. 60 k.c.) - kiedy nie znajduje zastosowania ww. fikcja prawna, lecz wystarczy, że inwestor uzyska informacje o osobie podwykonawcy oraz treści umowy zawartej pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą, a nadto w dowolnej formie oraz terminie wyrazi zgodę na wykonywanie robót przez podwykonawcę; nieistotne jest przy tym źródło tej wiedzy, natomiast niezbędne jest, aby umowa została zindywidualizowana podmiotowo i przedmiotowo Zatem powód, jako podwykonawca winien wykazać, iż inwestor wyraził swą zgodę na zawarcie umowy i aktywne uczestnictwo powoda w inwestycji, to on bowiem z tego faktu wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.). Przy czym nie chodzi tu tylko i wyłącznie o wykazanie zgody inwestora na udział podwykonawcy w robotach, o akceptację jego osoby na terenie budowy, ale o przede wszystkim o jego wiedzę w zakresie istotnych przedmiotowo postanowień konstruujących umową podwykonawczą. Zgoda inwestora na zawarcie umowy o podwykonawstwo wyrażana w sposób bierny uregulowana została w art.
Przepis ten stanowi, że jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Przepis ten ma charakter wyjątkowy i wymaga ścisłej interpretacji. Aby zatem można było przypisać inwestorowi milczącą zgodę na zawarcie umowy o podwykonawstwo konieczne jest łączne wypełnienie wszystkich przesłanek przewidzianych w tym przepisie, tzn. przedstawienie inwestorowi przez wykonawcę umowy zawartej z podwykonawcą lub jej projektu wraz ze stosowną częścią dokumentacji, która dotyczy przedmiotu umowy. Treść przedłożonej umowy lub jej projektu powinna obejmować wszystkie postanowienia istotne przy określaniu zakresu odpowiedzialności solidarnej inwestora. Uzupełnieniem tej umowy jest odpowiednia część dokumentacji, obejmująca roboty będące przedmiotem przedstawianej umowy lub jej projektu. Niewątpliwie, przyznać należy rację pozwanemu, iż on jako inwestor nie wyraził swej zgody na zawarcie umowy podwykonawczej w sposób bierny. W sprawie rozważyć należało, czy inwestor wyraził swą zgodę w sposób czynny. Podkreślić przy tym należy, iż w tym wypadku wymagania dotyczące skuteczności wyrażenia przez inwestora zgody na zawarcie umowy o podwykonawstwo w sposób bierny nie rozciągają się na wypadek wyrażenia przez inwestora tej zgody w sposób czynny dorozumiany. Dorozumiana zgoda inwestora na zawarcie umowy o podwykonawstwo wyrażona w sposób czynny nie jest uzależniona od przedstawienia mu umowy podwykonawczej i dokumentacji. Niemniej jednak zgoda ta będzie skuteczna tylko wówczas, gdy inwestor znał elementy konkretyzujące umowę o podwykonawstwo i decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie podwykonawcy, a więc przede wszystkim zakres prac powierzonych zindywidualizowanemu podmiotowo podwykonawcy oraz jego wynagrodzenie, w szczególności sposób jego ustalenia czy też jego dochodzenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2008 r., I CSK 123/08, LEX nr 491463; z dnia 2 lipca 2009 r., V CSK 24/09, LEX nr 527185; z dnia 6 października 2010 r., II CSK 210/10, OSNC 2011/5/59; z dnia 4 lutego 2011 r., III CSK 152/10, LEX nr 1102865). Jest to o tyle istotne dla inwestora, że aby można było mówić o powstaniu jego solidarnej odpowiedzialności realizującej się z mocy ustawy, jego świadomość musi obejmować pełny zakres tej odpowiedzialności, a zatem wobec kogo powstaje, za jakie czynności i w jakiej wysokości. Inwestor może świadomie wyrazić zgodę tylko w takim przypadku. Trudno bowiem przyjąć, że zgoda może mieć charakter blankietowy, a więc, że inwestor wyraża zgodę, zwłaszcza w sposób dorozumiany, na każdą wysokość wynagrodzenia. Jak wyjaśnił to Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 29 kwietnia 2008 r. (sygn. akt III CZP 6/08): "Zgoda inwestora (wykonawcy) ma dotyczyć zawarcia przez wykonawcę (podwykonawcę) umowy o roboty budowlane z podwykonawcą, a więc konkretnej umowy, o określonej treści, zawartej lub przynajmniej wstępnie uzgodnionej ze zindywidualizowanym podmiotem w zakresie wszystkich istotnych postanowień, szczególnie tych, które decydują o wysokości wynagrodzenia. Zestawienie § 1 i § 2 w art.
k.c. wskazuje, że nie wystarczy udzielona z góry zgoda blankietowa na umowę o jakiejkolwiek treści z jakimkolwiek wykonawcą, przepisy regulujące wymaganie zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy z podwykonawcą znajdują bowiem zastosowanie także wówczas, gdy w umowie między wykonawcą a inwestorem, zgodnie z wymaganiami art.
k.c., określono zakres robót, które wykonawca będzie wykonywał angażując podwykonawców. Za taką interpretacją, co podkreślano w orzecznictwie, przemawia potrzeba zapewnienia należytej ochrony także inwestorowi, wyrażona zgoda ma bowiem zasadnicze znaczenie dla obciążenia go odpowiedzialnością solidarną. Zgoda inwestora w każdym wypadku będzie zatem skuteczna tylko wtedy, gdy będzie dotyczyła konkretnej umowy." W materiale dowodowym sprawy nie sposób jednak doszukać się dowodów potwierdzających fakt wyrażenia zgody przez pozwanego inwestora w sposób konkludentny. Dokumenty znajdujące się w sprawie potwierdzają, iż inwestor wiedział, że roboty zlecone generalnemu wykonawcy, ten ostatni wykonuje z pomocą podwykonawców. Świadczy o tym choćby oświadczenie z k. 169-170. Jak potwierdził świadek T. K. oświadczenie to sporządził pozwany i uzyskał na nie odpowiedź. W oświadczeniu tym podwykonawcy mieli wskazać, czy generalny wykonawca nie zalega z płatnościami na ich rzecz. Nie sposób jednak uznać, iż treść tego oświadczenia, które nie wiadomo także w jakiej formie zostało przez powoda złożone inwestorowi, bowiem na k. 169-170 znajduje się niewypełniony formularz tegoż pisma, mogło czynić zadość przesłankom statuującym skuteczność czynnej zgody inwestora. Zakładając nawet, że każdy z wymienionych w tym piśmie podwykonawców wypełnił owe oświadczenie, to co najwyżej mogła się w nim znaleźć informacja o wysokości długu, ten zaś kształtować się mógł różnie i zależał nie tylko od etapu prac, ale także od pozostałych klauzul określonych w umowie. Dlatego też, wiedza inwestora, jaką pozyskać mógł z treści takiego oświadczenia nie była pełna i miarodajna. Nadto dokumenty takie jak protokół przekazania na rzecz inwestora kanałów wentylacyjnych (k. 172), czy też notatka ze spotkania z podwykonawcami z dnia 1 sierpnia 2013 roku (k. 287), nie stanowią dowodów, z których wynikałoby, iż inwestor znał zakres zleconych podwykonawcy robót, łącznie z należnym mu z tego tytułu wynagrodzeniem. Sam fakt, iż pozwany znał osobę podwykonawcy, nie wystarczy bowiem do przypisania mu odpowiedzialności za cudzy dług – dług generalnego wykonawcy. Przesłuchani w sprawie świadkowie T. S.
oddalił roszczenie powoda o zapłatę kwoty 20 000 złotych i kwoty 40 836 złotych. Oddaleniu podlegało także roszczenie o zapłatę kwoty 1 000 złotych z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego. Przesłuchany w sprawie w charakterze świadka T. K. – zastępca dyrektora pozwanego do spraw administracyjno-technicznych – zeznał, iż inwestor zapłacił spółce (...) wynagrodzenie, którego obecnie dochodzi w sporze powód. Z zeznań tego świadka wynikało także, iż w umowie zawartej między inwestorem a generalnym wykonawcą strony ustaliły, iż projekt pracowni żywienia jelitowego był integralną częścią całego projektu (potwierdza to także świadek T. S.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.