← Polska

IV K 298/11

Sygn. akt IV K 298/11 UZASADNIENIE Część wstępna. Akt oskarżenia Prokuratury Okręgowej w Łodzi z dnia 5 grudnia 2011 roku, w sprawie sygn. akt V Ds. 117/11 dotyczył 30 osób. Po formalnym zaaprobowaniu tego aktu oskarżenia i przyjęciu tej sprawy do rozpoznania przez Sąd Okręgowy w Łodzi, wyłączono sprawy części osób do odrębnego rozpoznania. Z tego 11 osób (a wśród nich R. J.

(1), R. B.
(1)i P. S.
(1)) zostało skazanych przez Sąd Okręgowy w Łodzi sprawach sygn. akt IV K 106/12 i IV K 160/12. Z tych względów niniejszym postępowaniem objęto 12 osób to jest A. F., A. P., R. J.
(2), K. S.
(1), Ł. P., R. F.
(1), I. K.
(1), P. W.
(1), M. S. (primo voto J.), M. S.
(1), S. L.
(1)i R. J.
(3). Wyrok w sprawie tych oskarżonych został wydany w dniu 16 lipca 2014 roku i jest wynikiem oceny zasadności zarzutów im postawionym przez Prokuratora Okręgowego w Łodzi w akcie oskarżenia w sprawie sygn. akt V Ds. 117/11. Niniejsze opracowanie jest pisemnym uzasadnieniem tego wyroku. Ze względu na obszerność omawianej w tym uzasadnieniu problematyki opracowanie podzielone jest na części: wstępną, zawierającą rekonstrukcje stanów faktycznych odnoszące się do zarzutów postawionych kolejnym oskarżonym, resume wyjaśnień oraz okoliczności odnoszących się do właściwości i warunków podmiotowych kolejnych oskarżonych, ocenę dowodów – zbiorczą co do zeznań R. J.
(1)i R. B.
(1), uzasadnienie uniewinnienia oskarżonych od zarzutu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, uzasadnienie przyjętej kwalifikacji prawnej albo uniewinnienia co do poszczególnych zarzutów z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, uzasadnienie wymiaru kary i środków karnych co do poszczególnych skazanych oskarżonych oraz uzasadnienie innych rozstrzygnięć zawartych w wyroku. Ponieważ wyrok w tej sprawie dotyczy tylko części osób oskarżonych aktem oskarżenia w sprawie sygn. akt V Ds. 117/11, Sąd w wyroku przyjął kolejność poszczególnych tych osób (oznaczając ich kolejnymi numerami porządkowymi) i numeracje zarzutów tak jak w tym akcie oskarżenia. Dla przejrzystości w kolejnych częściach uzasadnienia również przyjęto cezurę uwzględniającą kolejność oskarżonych i dlatego m.in. rekonstrukcja stanów faktycznych odnosząca się do zarzutów postawionych poszczególnym oskarżonym nie jest przedstawiona w kolejności czasowej, lecz zależy od kolejności oskarżonych. Rekonstrukcja stanów faktycznych. R. B.
(1)i R. J.
(1)poznali się w więzieniu w 2002 roku (zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097, zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). R. J.
(1)miał pseudonim (...), a R. B.
(1)(...) (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011, k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). Na R. B.
(1)mówili też (...) (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). R. B.
(1)wyszedł w kwietniu 2007 roku, a R. J.
(1)4 – 5 miesięcy po nim i przyjechał do niego na ulicę (...) (zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Przez około miesiąc imprezowali. Już wtedy R. B.
(1)zajmował się drobną sprzedażą amfetaminy. R. B.
(1)brał od C. W. pseudonim (...) amfetaminę dla siebie i w celu dalszej jej sprzedaży (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014, zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Ponieważ C. W. miał zarówno marihuaną, jak i amfetaminę, R. J.
(1)brał początkowo marihuanę dla siebie od niego (zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). R. J.
(1)i R. B.
(1)zaczęli razem handlować, a jak zakończyli handel na G., R. J.
(1)zaproponował, żeby sami zaczęli handlować narkotykami (zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). R. J.
(1)postanowił, że będzie handlował „ziołem” czyli marihuaną (zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). R. J.
(1)i R. B.
(1)uzgodnili z C. W., że będą brali od niego narkotyki „na handel”. Podjeżdżali w umówione miejsce najczęściej pod dom C. W. i on wychodził z towarem na ulicę. Podczas tych spotkań R. B.
(1)brał amfetaminę, a R. J.
(1)– marihuanę (zeznania R. J.
(1)k. 68 – 75 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). W tym czasie R. B.
(1)zaczął także brać amfetaminę od R. M., a R. J.
(1)– marihuanę, ale ona była kiepskiej jakości, dlatego potem R. J.
(1)nie chciał brać od niego marihuany. Jego głównymi dostawcami marihuany byli (...) i chłopak z R. o imieniu A. (zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). R. J.
(1)zajmował się sprzedażą tej marihuany w rejonie ulic (...)/ Słowiańska korzystając z sieci dealerskiej R. B.
(1)(zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). R. J.
(1)i R. B.
(1)zajmowali się handlem marihuaną i amfetaminą, z tym że marihuaną zajmował się R. J.
(1), a amfetaminą R. B.
(1)(zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Heroina przeplatała się cały czas w ich kontaktach i zajmowali się nią wspólnie (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). To było tak, że najpierw R. J.
(1)sobie popalał heroinę, potem dołączył do niego R. B.
(1). Na początku kupowali heroinę na własny użytek od różnych osób (zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Jesienią 2009 roku R. J.
(1)trafił na detoks do Szpitala im. (...). Tam poznał A. F. (zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). A. F. przebywała w SP ZOZ im. J. B. na Oddziale Detoksykacyjnym od Narkotyków i Innych Środków Psychoaktywnych X A w okresach: 28 maja – 4 czerwca 2007 roku, 9 lutego – 4 marca 2009 roku i 5 – 11 listopada 2009 roku. Podczas jej pobytu w lutym/marcu 2009 roku na tym samym Oddziale był hospitalizowany także m.in. R. K. (pismo dot. pobytów A. F., ze Szpitala im. (...) k. 5 – 6 tom III/4, k. 3637). W lutym 2009 roku kiedy A. F. poszła na terapię metadonową do Szpitala im. (...), poznała tam chłopaka imieniem R. , który mieszkał w W. (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005, zeznania R. K. k. 80 z tomu III/18, k. 3304 odw. – (...).). Ten R. z W., (...), (...) to R. K. (wyjaśnienia A. F. k. 39 – 40 z tomu III/4, k. 3001 – 3005, zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). Rozmawiali na temat heroiny. Po kilku dniach A. F. zatelefonowała do niego, aby załatwił heroinę i umówili się w W.. A. F. pojechała tam pociągiem, spotkali się i razem poszli po towar do chłopaka o pseudonimie (...). A. F. dała R. K. 550 złotych za 5 gram heroiny, a on te pieniądze przekazał (...), który dał mu 5 gram heroiny. Wtedy (...) dał A. F. swój numer telefonu. „Za fatygę” A. F. dała R. K. jedną ćwiartkę heroiny. Resztę heroiny sama wypaliła (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). (...), (...) to A. P. (zeznania R. K. k. 24 z tomu III/18, k. 3304 odw. – (...)., zeznania P. S.
(1)k. 89 – 92 z tomu III/3A , k. 562 – 563 z tomu III/3D, k. 3196 – 3200, wyjaśnienia A. F. k. 98 – 101 z tomu III/4, k. 3001 – 3005, k. 61 – 62 z tomu III/4, (...).). W okresie od maja do września 2009 roku A. F. jeszcze trzykrotnie pojechała do W. po heroinę od A. P. (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34, k. 98 – 101 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). W listopadzie 2009 roku A. F. ponownie poszła na kurację metadonową. Tam poznała chłopaka o pseudonimie (...) czyli R. J.
(1)(wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005, zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). R. J.
(1)przebywał w SP ZOZ im. J. B. na Oddziale Detoksykacyjnym od Narkotyków i Innych Środków Psychoaktywnych X A w okresie 9 października – 18 listopada 2009 roku (pismo dot. pobytów R. J.
(1), ze Szpitala im. (...) k. 3 – 4 tom III/4, k. 3637). P. S.
(1)i R. B.
(1)przyjechali do niego do tego szpitala (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 3196 – 3200). Wtedy R. B.
(1)poznał A. F. (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Na tym detoxie przez pierwsze dwa – trzy dni P. S.
(1)przywoził R. J.
(1)heroinę (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). P. S.
(1)miał pseudonim (...). On mieszkał z dziewczyną – E. S. (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Po wyjściu z detoksu R. J.
(1)i A. F. przyjechali do P. S.
(1)do domu (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 402 – 406 z tomu III/3C, k. 3196 – 3200). R. J.
(1)zapytał P. S.
(1)jak stoi z towarem, a ten odpowiedział, że nie ma towaru (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Wtedy R. J.
(1)stwierdził, że ma możliwość załatwienia towaru z W., gdyż A. F. ma tam „wjazd” (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 402 – 406 z tomu III/3C, k. 3196 – 3200). A. F. zadzwoniła do A. P. do W. i umówili się na kupno 50 gram heroiny. A. F. pojechała tam z R. J.
(1)i R. B.
(1)(wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005, zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Pojechali do tej W., stanęli gdzieś w blokach, na jakiejś ulicy, A. F. wysiadła (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). A. F. wsiadła do samochodu A. P. na (...) numerach. Dała mu pieniądze, które wcześniej dostała od R. J.
(1), a A. P. dał jej 50 gram heroiny w jednorazowej, foliowej torebce (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Pieniądze dawał R. J.
(1). A. F. wróciła do samochodu z tymi 50 gramami heroiny, po 90 złotych za gram (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). W samochodzie A. F. oddała tę heroinę R. J.
(1)i R. B.
(1). W drodze do Ł. wypalili półtorej „ćwiartki” heroiny we troje. Ta wypalona heroina była „za fatygę” dla A. F. (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Po kilku dniach A. F. razem z P. S.
(1), R. J.
(1)i R. B.
(1)ponownie pojechali do W., tym razem do R. K. (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005, zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Wcześniej telefonicznie A. F. umówiła się z R. w W. (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Zamówiła łącznie 100 gram (zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200, zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Narkotyki były faktycznie dla R. J.
(1)i R. B.
(1), i P. S.
(1)na początku nie znał ich ilości. Dał tylko 1400 złotych na 10 gram heroiny, to była cena wraz z prowizją dla nich (zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). Pojechali samochodem P. S.
(1)i E. S. (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 402 – 406 z tomu III/3C, k. 3196 – 3200). Kierował P. S.
(1), z przodu na miejscu pasażera usiadł R. B.
(1)a z tyłu A. F. z R. J.
(1)(zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 402 – 406 z tomu III/3C, k. 3196 – 3200, zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011) A. F. podczas jazdy kontaktowała się z R. (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 402 – 406 z tomu III/3C, k. 376 – 377 z tom III/3B , k. 3196 – 3200). W umówionym miejscu R. K. wsiadł do samochodu (zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). Ponieważ R. K. powiedział, żeby nie było za dużo ludzi, po drodze P. S.
(1)wysadził R. J.
(1)i R. B.
(1)(zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 402 – 406 z tomu III/3C, k. 376 – 377 z tom III/3B , k. 3196 – 3200, zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Wcześniej oni dali A. F. pieniądze na zakup 100 gram heroiny (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 402 – 406 z tomu III/3C, k. 3196 – 3200). A. F. z P. S.
(1)i R. K. pojechali do jakiegoś lasu (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). R. K. wziął pieniądze, wysiadł z samochodu i gdzieś poszedł (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Tam w lesie przy drodze wylotowej z M. na Z., nastąpiło odebranie przesyłki od A. P.. Pieniądze, które dała R. K. A. F., on przekazał A. P. (zeznania R. K. k. 3304 odw. – (...).). R. K. wrócił po około 30 minutach i przyniósł 100 gram heroiny (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A, k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). Dał je A. F.. W drodze powrotnej odwieźli R. K., zabrali R. J.
(1)i R. B.
(1), a A. F. oddała im heroinę. Po drodze oni dali za to A. F. do zapalenia 0,25 grama heroiny, ale zrobili to z ogromnym bólem (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005, zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A, k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). Te dwa wyjazdy odbyły się w listopadzie 2009 roku (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Raz ta heroina była kupowana po 90 złotych za gram, a drugi raz po 95 złotych (zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Później A. F. przyjeżdżała już bezpośrednio do (...) i pomijała R. K. (zeznania R. K. k. 80 z tomu III/18, k. 3304 odw. – (...).). Kiedy wracali z W. i byli już sami w samochodzie A. F. umówiła się z P. S.
(1), że będzie z nim jeździć do W., bo R. J.
(1)i R. B.
(1)nie dają jej nic „za fatygę” (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005, zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 3196 – 3200). P. S.
(1)wszedł w porozumienie z A. F.. To było jeszcze w trakcie upłynniania 100 gram otrzymanych od R. J.
(1)i R. B.
(1)(zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). W grudniu 2009 roku P. S.
(1)pojechał z A. F. do A. P., do W., po heroinę (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005, zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 562 – 563 z tomu III/3D, k. 3196 – 3200). Pojechali samochodem pożyczonym przez bratową P. K.
(1)J. w wypożyczalni. Pieniądze dał jej P. S.
(1). K. J. kierowała samochodem, ale nie wiedziała po co oni jadą, gdyż jej tego nie mówili (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 3196 – 3200). Po drodze A. F. skontaktowała się z A. P.. To P. S.
(1)kupował te 100 gram i dał A. F. 9500 złotych, bo umówiła się, że jeden gram będzie kosztował 95 złotych. A. F. poszła do jednego z bloków i 10 minutach wróciła przynosząc tę heroinę, która była w zwykłej torebce foliowej. Tego dnia P. S.
(1)nie widział tego (...). Wrócili do Ł. (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). Takich wyjazdów do W. było około 9 (zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 564 – 565, k. 562 – 563 z tomu III/3D , k. 3196 – 3200). Za każdym razem P. S.
(1)kupował po 100 gram heroiny i za każdym razem odbywało się to tak jak za pierwszym razem (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 564 – 565 z tomu III/3D , k. 3196 – 3200, k. 3196 – 3200, wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Najpierw A. F. dostawała pieniądze od P. S.
(1), potem dzwoniła do A. P. i umawiała się z nim w W., w miejscu wskazanym przez niego (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 3196 – 3200, wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). P. S.
(1)kupił nawet najtańszą kartę i z tego telefonu A. F. kontaktowała się z A. P. (zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). A. F. z pieniędzmi (9500 złotych), które dał jej P. S.
(1)szła do bloku na ulicy (...), wracała z heroiną, która oddawała P. S.
(1). W tym czasie P. S.
(1)nie miał jeszcze numeru telefonu do A. P. i dlatego wszystko załatwiała A. F. (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 3196 – 3200). W ten sposób P. S.
(1)kupił od A. P. 8 razy po 100 gram heroiny po 95 złotych za gram (zeznania P. S.
(1)k. 43 z tomu III/3A , k. 3196 – 3200). Cena była stała (zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). Było płacone od razu (zeznania P. S.
(1)k. 3196 – 3200). Wcześniej P. S.
(1)kupował od R. J.
(1)i R. B.
(1)heroinę po 140 złotych za gram i dlatego przestał brać od nich heroinę kiedy załatwiał sobie ją na własną rękę za pośrednictwem A. F.. Im powiedział, że znalazł sobie inne źródło. R. B.
(1)i R. J.
(1)zaczęli brać heroinę od P. S.
(1)na własny użytek (zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Oni się domyślali skąd P. S.
(1)ją bierze, ale A. F. się wyparła kiedy ją o to pytali (zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). Oni współpracowali ze sobą. Polegało to na tym, że R. J.
(1)i R. B.
(1)brali od P. S.
(1), P. S.
(1)brał od nich i to się tak zmieniało (zeznania P. S.
(1)k. 3196 – 3200). Po zatrzymaniu R. J.
(1)R. B.
(1)zapytał P. S.
(1)czy nie wziąłby z nim jednorazowo 500 gram heroiny na pół. P. S.
(1)się zgodził i skontaktował się z A. F., z tym że dorzucił do zamówienia jeszcze 100 gram dla siebie czyli zamówił łącznie 600 gram (zeznania P. S.
(1)k. 43 z tomu III/3A, k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). A. F. na początku powiedziała, że będzie po 85 złotych za gram, ale P. S.
(1)kazał jej negocjować i ostatecznie kupili po 81 złotych (zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). W kwietniu 2010 roku P. S.
(1)z A. F. pojechali do W. (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 3196 – 3200). Długo czekali na ten towar. Towar przywiózł A. P. (zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). A. F. podeszła do niego, potem zawołała P. S.
(1)i wtedy P. S.
(1)po raz pierwszy zobaczył tego (...) (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 562 – 563 z tomu III/3D, k. 3196 – 3200). W samochodzie A. P. dał im 220 gram heroiny. Co do pozostałej części heroiny mieli się skontaktować później. P. S.
(1)zapłacił za nie 17 600 złotych, czyli jeden gram kosztował 80 złotych (zeznania P. S.
(1)k. 46 – 50 z tomu III/3A , k. 3196 – 3200). Umówili się, że druga partia będzie w tej samej cenie (zeznania P. S.
(1)k. 43 z tomu III/3A, k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). W tej końcowej fazie kontaktów P. S.
(1)miał już telefon do A. P.. Po kilku dniach był telefon i pojechali po raz drugi. Dostali wtedy 380 gram za 30 780 złotych. A. F. była podczas tej transakcji, ale to P. S.
(1)kontaktował się z A. P. (zeznania P. S.
(1)k. 43, 46 – 50 z tomu III/3A, k. 402 – 406 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200, wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Było to przed zatrzymaniem P. S.
(1), pod koniec marca lub na początku kwietnia 2010 roku (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005, zeznania P. S.
(1)k. 564 – 565, k. 562 – 563 z tomu III/3D , k. 3196 – 3200). P. S.
(1)został zatrzymany w dniu 8 kwietnia 2010 roku (zeznania P. S.
(1)k. 3196 – 3200). W czasie kiedy P. S.
(1)brał heroinę w W. przy jednej z transakcji od A. P. za pośrednictwem A. F. było zakupione 5 gram kokainy. Było to na początku ich działalności – styczeń/luty 2010 roku, kiedy jeszcze R. J.
(1)nie trafił do aresztu. A. F. dostała pieniądze od P. S.
(1)i poszła kupić heroinę i kokainę. Jeden gram kokainy kosztował 150 złotych. Kokaina była dla P. S.
(1), ale się zmarnowała (zeznania P. S.
(1)k. 402 – 406 z tomu III/3C, k. 383 – 386 z tomu III/3D , k. 3196 – 3200). Pieniądze na tą kokainę A. F. miała od P. S.
(1)(wyjaśnienia A. F. k. 3635 – 3636 odw.). W czasie transakcji w W. A. F. płaciła pieniędzmi R. B.
(1)i R. J.
(1), ale za drugim razem była tam również część pieniędzy P. S.
(1). Później jak jeździli we dwoje, to płacił P. S.
(1). A. F. tylko przekazywała pieniądze A. P. (zeznania P. S.
(1)k. 3196 – 3200). A. F. była zawsze tylko pośrednikiem (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). Ona miała z tego narkotyki, ale to były znikome ilości (zeznania P. S.
(1)k. 3196 – 3200). A. F. nie handlowała heroiną. Po prostu brała dla siebie, bo była uzależniona (zeznania P. S.
(1)k. 424 – 427 z tomu III/3C , k. 3196 – 3200). A. F. w tym czasie była silnie uzależniona od narkotyków (wyjaśnienia A. F. k. 73 – 76 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Otrzymaną heroinę wypaliła. Nie sprzedawała jej, ani nie częstowała innych osób (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Jak A. F. załatwiła P. S.
(1)heroinę to on odsypywał jej tylko jakąś działkę „na jaranie”. Tak samo było z R. B.
(1)i R. A. F. nie narzucała swojej ceny tylko oni odsypywali jej heroinę do palenia (zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Później również E. S. za przywożenie heroiny z W. dawała A. F. heroinę i to był jej zysk (zeznania E. S. k. 13 – 15 z tomu III/29, k. 3238 – 3240). A. F. oprócz tej heroiny nie miała nic dla siebie za przywożenie narkotyków z W. (zeznania E. S. k. 3238 – 3240). E. S. zamieszkała z P. S.
(1)na ulicy (...) pod koniec 2008 roku. Tamże mieszkał R. J.
(3)ze swoją żoną K.. P. S.
(1)zaczynał handlować heroiną, początkowo też amfetaminą. Jak zmarł (...) P. S.
(1)heroinę zaczął brać heroinę od R. B.
(1)i R. J.
(1)(zeznania E. S. k. 17 – 21 z tomu III/29, k. 3238 – 3240). A. F. E. S. poznała przez P. S.
(1), w związku z jego kontaktami narkotykowymi (zeznania E. S. k. 3238 – 3240). Kiedy P. S.
(1)został zatrzymany w kwietniu 2010 roku, A. F. nadal miała kontakt z jego dziewczyną E. i jego bratem R. J.
(3). E. S. zaproponowała, aby A. F. dostarczała jej narkotyki na tych samych zasadach jak z P. S.
(1)(wyjaśnienia A. F. k. 98 – 101 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). To była jak gdyby kontynuacja sprzedaży jak z P. S.
(1)(zeznania E. S. k. 13 – 15 z tomu III/29, k. 3238 – 3240). E. S. dawała jej pieniądze (zeznania E. S. k. 13 – 15 z tomu III/29, k. 3238 – 3240). A. F. nie miała pieniędzy i zawsze E. S. albo R. J.
(3)wykładali pieniądze, a A. F. tylko z nimi jeździła. Heroiny odbierali od A. P. i raz wzięli od R. K. (wyjaśnienia A. F. k. 98 – 101 z tomu III/4, k. 3001 – 3005) E. S. nie znała A. P., ale A. F. jej o nim mówiła (zeznania E. S. k. 13 – 15 z tomu III/29, k. 3238 – 3240). Te wyjazdy do W. były albo z E. S. albo z jego bratem, bo odkąd P. S.
(1)został zatrzymany oni razem nie jeździli, bo byli pokłóceni (wyjaśnienia A. F. k. 98 – 101 z tomu III/4, k. 3001 – 3005) Łącznie dla E. S. po „zamknięciu” P. S.
(1)A. F. załatwiła około 400 gram heroiny z W., choć mogło być więcej. Dla R. J.
(3)było łącznie 100 gram heroiny. Ceny wahały się od 80 złotych do 130 złotych za gram zależnie od ilości narkotyków jaka była odbierana. Ta najtańsza była jak A. F. brała jednorazowo 500 gram z P. S.
(1)w okresie marzec/kwiecień 2010 roku. Drożej miał ten brat P. S.
(1), bo brał jednorazowo mało. Kiedyś A. F. spotkała E. S. i zaczęły kombinować: wymyśliły, że załatwią dwie „ćwiartki” (choć nie było to pełne 0,5 grama). A. F. załatwiła to od chłopaka, który jeździ czarnym samochodem, i wspólnie to wypaliły (wyjaśnienia A. F. k. 98 – 101 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Wszystkie narkotyki z W. w zakupie której uczestniczyła A. F. były od A. P. (wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 98 – 101 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Także te, która były brane od R. K.. Kiedy R. K. poznał A. F. znał już wtedy A. P.. Zaopatrywał się u niego w heroinę. Transakcje były dokonywane na ulicy (...) w W., gdzie wtedy mieszkał A. P. pseudonim (...). Brał od niego codziennie przez 3 – 4 miesiące, w 2009 – 2010 roku. R. K. wziął od A. P. około 50 gram heroiny (zeznania R. K. k. 15 – 17 z tomu III/18, k. 3304 odw. – (...).). R. K. poznał A. F. z A. P., aby kupowała od niego narkotyki (zeznania R. K. k. 3304 odw. – (...).). Odbiorcy narkotyków od A. P. nie wiedzieli skąd on ją miał (zeznania P. S.
(1)k. 3196 – 3200, wyjaśnienia A. F. k. 31 – 34 z tomu III/4, k. 98 – 101 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Były dwa rodzaje wyjazdów R. J.
(1)i R. B.
(1)do W., które nie miały ze sobą nic wspólnego: te z P. S.
(1)i te z R. J.
(2)(zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). Jeszcze w okresie kiedy heroina była przeznaczona dla T. J., a zaczęły się kłopoty z jej jakością, R. J.
(1)i R. B.
(1)postanowili znaleźć nowego dostawcę (zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Pewnego dnia R. J.
(1)pojechał do Aresztu w P. do T. S.
(1)pseudonim (...). Zobaczył tam 3 „mięśniaków” w M. na (...) numerach, którzy przyjechali do chłopaka z W.. R. J.
(1)poprosił T., żeby zapytał tego chłopka czy mógłby załatwić heroinę do niego. Po jakimś czasie T. S.
(1)zadzwonił do R. J.
(1)i powiedział, że dał jego telefon komuś z W. i że ma czekać na kontakt. Ten ktoś miał się przedstawić jako „R. z W.” (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18, k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). „R. z W.” to R. J.
(2)(zeznania R. J.
(1)k. 77 – 84, 123 – 129 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152, zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Po około dwóch tygodniach zadzwonił ten (...) i ustalili warunki transakcji. Mieli brać minimum 100 gram heroiny w cenie po 95 złotych za gram, ale przy kolejnych transakcjach cena miała maleć. R. J.
(1)i R. B.
(1)przystali na te warunki, poprosili jednak, aby przy pierwszej transakcji ilość była o połowę mniejsza, bo nie mają tyle gotówki (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18, 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Tak naprawdę to chcieli to sprawdzić (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). Do pierwszej takiej transakcji doszło w grudniu 2008 roku. R. J.
(1)zadzwonił do R. J.
(2)i powiedział mu, że ma zebrane pieniądze. Zgodnie z umową, jeszcze tego samego dnia, R. J.
(1)i R. B.
(1)pojechali do W.. Przed W. R. J.
(1)zadzwonił do R. J.
(2), który podał mu adres gdzieś na B.. Kiedy tam dojechali po około 10 minutach, przyszedł R. J.
(2)i dał im te 50 gram heroiny, a oni dali mu 4750 złotych czyli po 95 złotych za gram (zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Za pierwszym razem wzięli 50 gram, a później normalnie po 100 gram (zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Zawsze brali po 100 gram (zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Kupowali dwa razy w miesiącu (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). Te wyjazdy zależały od tego, jak szybko upłynnili towar, bo towar nie był brany „w komis”. Wszystkie transakcje były od razu płacone (zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). Łącznie w czasie tych transakcji R. J.
(2)sprzedał R. J.
(1)i R. B.
(1)nie mniej niż 1,5 kg i nie więcej niż 2 kg heroiny. Część tej heroiny – około 40 gram R. J.
(1)i R. B.
(1)wypalili, a pozostała część trafiła do P. S.
(1)(zeznania R. B.
(1)k. 210 – 214 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Ostatnia transakcja odbyła się w lipcu 2009 roku (zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Z R. J.
(2)kontaktował się tylko R. J.
(1), dzwonił do niego i umawiali się. Potem R. J.
(1)i R. B.
(1)jechali do W.. R. J.
(2)wsiadał i dawał im heroinę, a oni płacili mu od razu. R. J.
(2)zawsze był sam (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). R. J.
(1)zawsze jeździł tylko z R. B.
(1)i nikt inny z nimi nie jeździł. Ich kontakt z R. J.
(2)ograniczał się jedynie do tego, że dzwonili do niego i zamawiali towar, przyjeżdżali na wskazane miejsce w W., odbierali towar, płacili pieniądze i nic więcej ich nie interesowało. Ograniczało się to tylko do odbioru heroiny i zapłaty. Nie wiedzieli czy on zarabia na tym i ile (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). Nigdy nawet nie pytali się skąd to jest (zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). Podczas przeszukania miejsca pobytu R. J.
(2)(W., ulica (...)) w dniu 28 marca 2011 roku, znaleziono dwa zawiniątka z folii aluminiowej z zawartością brązowego proszku oraz butelkę plastikową wypełnioną płynem bezbarwnym o zapachu pomarańczy (protokół przeszukania pomieszczeń mieszkalnych k. 8 – 10 tom III/6, k. 3637, protokół oględzin rzeczy k. 12 – 20 tom III/6, k. 3637 odw.). Waga netto brązowego proszku wynosiła 0,25 grama i 0,35 grama (protokół zważenia dowodu rzeczowego k. 22 tom III/6, k. 3637 odw.). Po użyciu testera do wykrywania środków odurzających brązowego proszku uzyskano wynik pozytywny w kierunku heroiny (protokół użycia testera k. 21 tom III/6, k. 3637 odw.). Po przeprowadzeniu ekspertyzy stwierdzono w proszku koloru brązowego obecność heroiny (diacetylomorfiny) w postaci soli. Jest to środek odurzający z grupy I – N i IV – N ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zabezpieczony płyn poddany badaniom zawiera metodon, jego objętość wynosiła 97 ml. Metadon jest środkiem odurzającym z grupy I – N ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (opinia nr (...) wydana na podstawie ekspertyzy kryminalistycznej k. 116 – 120 tom III/6, k. 3637 odw.). R. J.
(1)i K. S.
(1)poznali się w latach 2002 – 2007, kiedy przebywali w Areszcie Śledczym w Ł. (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152, k. 3006 – 3011). R. B.
(1)poznał K. S.
(1)przez R. J.
(1), latem w 2008 roku (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). K. S.
(1)miał pseudonim (...) (zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097, zeznania R. J.
(1)k. 77 – 84 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152, zeznania A. Ż.
(1)k. 3415 – 3416). Kilka miesięcy po opuszczeniu aresztu przez R. J.
(1), zadzwonił do niego K. S.
(1). Był to początek 2008 roku. K. S.
(1)skontaktował się z R. J.
(1)telefonicznie, bo przebywał wtedy na Zakładzie Karnym na Beskidzkiej i miał możliwość telefonowania. Zapytał czy R. J.
(1)mógłby go odwiedzić (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152, k. 3006 – 3011). K. S.
(1)przebywał w Zakładzie Karnym nr 1 w Ł. w okresie 9 stycznia 2007 roku – 23 lutego 2009 roku na oddziale mieszkalnym (...) (pismo z Zakładu Karnego nr 1 w Ł. k. 227 tom III/8 B, k. 3637 odw., pismo z Zakładu Karnego nr 1 k. 2 – 3 tom III/15, k. 3638, pismo z Zakładu Karnego nr 1 k. 3406, 3407, k. 3639 odw.). Podczas pobytu K. S.
(1)w zakładach karnych w latach 2007 – 2009 odwiedzał go tam R. J.
(1)(kopie „Karty widzeń” k. 235 – 251 tom III/8 B, k. 3637 odw.). R. J.
(1)pojechał do tego Zakładu Karnego po około dwóch tygodniach od tej rozmowy. K. S.
(1)zapytał go czy mógłby załatwić mu narkotyki do więzienia – amfetaminę lub marihuanę (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152, k. 3006 – 3011). Bo jest taka możliwość, że matka jednego z osadzonych miała to odbierać od R. J.
(1)i zanosić do zakładu. To była matka chłopaka o pseudonimie (...) (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). (...) to A. Ż.
(1)(zeznania A. Ż.
(1)k. 3415 – 3416). A. Ż.
(1)przebywał Na Oddziale B – 1 w okresie 22 listopada 2006 roku – 17 sierpnia 2009 roku. Oddział (...) 1 jest oddziałem, gdzie karę odbywają mężczyźni recydywiści penitencjarni w warunkach zakładu typu półotwartego i cele mieszkalne w porze dziennej są otwarte. Osadzeni mogą się ze sobą swobodnie komunikować (pismo z Zakładu Karnego nr 1 w Ł. k. 227 tom III/8 B, k. 3637 odw., pismo z Zakładu Karnego nr 1 k. 2 – 3 tom III/15, k. 3638, pismo z Zakładu Karnego nr 1 k. 3406, 3407, k. 3639 odw.). Taką formę przekazywania, żeby R. J.
(1)przekazywał tej kobiecie, a ona miała nosić je „na widzenia” do syna, który miał przekazywać je potem K. S.
(1), zaproponował K. S.
(1)(zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). Od K. S.
(1)R. J.
(1)dostał numer telefonu do tej kobiety (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Ten numer telefonu matki przekazał K. S.
(1)A. Ż.
(1)(zeznania A. Ż.
(1)k. 3415 – 3416). Tą kobietą była G. Ż. (zeznania G. Ż. k. 3414 – 3415). R. J.
(1)zadzwonił i umówili się na odbiór narkotyków. Pierwsza transakcja była w lutym lub marcu 2008 roku. Za pierwszym razem R. J.
(1)dostarczył G. Ż. nie mniej niż 10 a nie więcej niż 20 gram. Spotykali się w miejscach publicznych na terenie Ł. (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). R. J.
(1)kontaktował się z tą kobietą telefonicznie i ona podawała mu adres, gdzie mieli się spotkać (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011, zeznania G. Ż. k. 3414 – 3415). Tych transakcji było nie mniej niż 10 a nie więcej niż 15 (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Amfetamina była w paczkach po około 30 gram (zeznania A. Ż.
(1)k. 3415 – 3416). Łącznie było jej 200 – 300 gram (zeznania A. Ż.
(1)k. 3415 – 3416, zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). G. Ż. przynosiła głównie amfetaminę, marihuany było około 30 gram (zeznania A. Ż.
(1)k. 3415 – 3416). Cena marihuany była po 18 złotych za gram (zeznania R. J.
(1)k. 77 – 84 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Wszystkie narkotyki jakie G. Ż. zanosiła na ulicę (...) pochodziły od R. J.
(1)(zeznania G. Ż. k. 3414 – 3415). Narkotyki G. Ż. przekazywała synowi podczas widzeń w zakładzie karnym na ulicy (...) (zeznania G. Ż. k. 3414 – 3415, zeznania A. Ż.
(1)k. 3415 – 3416). A. Ż.
(1)uczestniczył w obrocie substancjami psychoaktywnymi będąc w Zakładzie Karnym nr 1 na Beskidzkiej. Była to amfetamina, a w mniejszych ilościach marihuana. A. Ż.
(1)zażywał ją lub odsprzedał innym współosadzonym. Jednym ze sposobów w jakich narkotyki docierały na teren tego zakładu karnego było przenoszenie przez jego matkę. Przyniesione narkotyki były dzielone na trzy części. Jedną zabierał A. Ż.
(1), a 2/3 oddawał K. S.
(1). A. Ż.
(1)nie zajmował się zapłatą (zeznania A. Ż.
(1)k. 3415 – 3416). Po przekazaniu narkotyków R. J.
(1)kontaktował się telefonicznie z K. S.
(1), umawiali się „na widzenie” i K. S.
(1)płacił mu pieniądze za te dostarczone narkotyki. Nie było takiej sytuacji, żeby R. J.
(1)dostarczał sam na widzeniu jakieś narkotyki (zeznania R. J.
(1)k. 77 – 84 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152, k. 3006 – 3011). Na tych „widzeniach” byli zawsze we dwóch (zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). Pieniądze R. J.
(1)odbierał od K. S.
(1)raz – dwa razy w miesiącu. Trwało to aż do opuszczenia zakład karnego przez K. S.
(1)(zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Po opuszczeniu zakładu karnego K. S.
(1)chciał mieć jakieś pieniądze „na rozruch” i skontaktował się z R. J.
(1)i R. B.
(1), żeby mu pomogli i dali mu jakieś nieduże ilości narkotyków, żeby on mógł handlować. R. B.
(1)dostarczał mu amfetaminę, a R. J.
(1)marihuanę (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014, k. 3006 – 3011, k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Trwało to jakiś czas, ale on brał nieduże ilości – po około 30 gram marihuany i 50 gram amfetaminy (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18, 21 – 26 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). K. S.
(1)dzwonił do R. J.
(1)lub R. B.
(1)i zamawiał narkotyki. Częstotliwość zależała od telefonów K. S.
(1). R. J.
(1)i R. B.
(1)zawsze wozili mu narkotyki razem, niezależnie od tego czy była to marihuana, czy amfetamina. Za marihuanę brali po 18 złotych, a za amfetaminę 12 złotych (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). K. S.
(1)płacił od razu całą sumę na jaką się umówili. R. J.
(1)miał ustaloną cenę hurtową, po której sprzedawał K. S.
(1)i nie interesowało po ile on sprzedawał (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). Z R. B.
(1)odbywało się to podobnie (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). Na początku takich transakcji przeprowadzali po trzy, potem po dwie w miesiącu. We wrześniu 2009 roku R. J.
(1)i R. B.
(1)ostatni raz sprzedali K. S.
(1)marihuanę, ale R. B.
(1)dalej dostarczał mu amfetaminę.Ostatni raz R. J.
(1)i R. B.
(1)sprzedali amfetaminę K. S.
(1)w grudniu 2009 roku (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Od wyjścia K. S.
(1)z zakładu karnego, R. J.
(1)i R. B.
(1)sprzedali mu nie mniej niż 700 gram a nie więcej niż 1 kilogram marihuany. Ale K. S.
(1)brał więcej amfetaminy. Łącznie sprzedali mu nie mniej niż 1000 gram, a nie więcej niż 1200 gram (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Potem K. S.
(1)powiedział, że znalazł własny dostęp do narkotyków i gdyby oni czegoś potrzebowali to mogą się do niego odezwać (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). R. J.
(1)i R. B.
(1)wiedzieli, że K. S.
(1)miał inne źródła, a oni byli w rezerwie (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Kontaktowali się telefonicznie. W zależności od tego, który potrzebował dostarczali, załatwiali sobie (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). R. J.
(1)i R. B.
(1)kilkukrotnie kupowali narkotyki od K. S.
(1). R. J.
(1)łącznie kupił od niego 200 gram marihuany, a R. B.
(1)mógł kupić nie mniej niż 200 a nie więcej niż 300 gram amfetaminy (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152, zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). U K. S.
(1)marihuana była po 20 złotych, a amfetamina po 8 – 10 złotych (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). Kiedy skończyli z W., bo to były dla nich za duże ilości, a P. S.
(1)chciał dalej od nich brać, ale mniejsze ilości, R. J.
(1)i R. B.
(1)skontaktowali się z K. S.
(1)czy nie mógłby im załatwić heroinę, ale jednorazowo po 10 gram w zależności jak radził sobie P. S.
(1)(zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). Zapytali K. S.
(1)go czy ma jakieś tanie źródło. K. S.
(1)powiedział, że się zorientuje (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Odbierali tą heroinę bezpośrednio od K. S.
(1). To były transakcje, że oni kupowali, a on im sprzedawał (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). W przypadku kiedy brali mniejsze ilości to R. J.
(1)i R. B.
(1)brali od K. S.
(1). Po spróbowaniu heroiny od K. S.
(1)domyślili się, że jest to samo źródło, z którego oni korzystali. K. S.
(1)zaproponował cenę 120 złotych za gram. Jednorazowo brali nie mniej niż 10 a nie więcej niż 20 gram heroiny. Transakcje z heroiną odbywały się w okresie marzec – grudzień 2009 roku. W tym okresie R. J.
(1)i R. B.
(1)kupili nie mniej niż 200 a nie więcej niż 300 gram heroiny. Na wszystkie transakcje jeździli razem (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). W styczniu 2010 roku R. J.
(1)został zatrzymany (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). Później dla K. S.
(1)R. B.
(1)załatwił około 0,5 kg heroiny (zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). W okresie od stycznia do kwietnia 2010 roku R. B.
(1)zamówił heroinę u P. S.
(1). Ona była przeznaczona dla K. S.
(1)(zeznania R. B.
(1)k. 301 – 304 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). K. S.
(1)przyjeżdżał do R. B.
(1)na ulicę po odbiór towaru. Dawał mu pieniądze, a R. B.
(1)przekazywał mu towar. Heroina była nie mieszana (zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). R. B.
(1)dawał K. S.
(1)po 100 gram, a jak się rozliczył to dawał mu kolejne 100 gram (zeznania R. B.
(1)k. 301 – 304 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). K. S.
(1)kupował heroinę od R. B.
(1)po 120 złotych za gram, przez okres tych czterech miesięcy. R. B.
(1)nie wie w jakim celu on to brał (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Kolejną heroinę R. B.
(1)zamówił przez dziewczynę P. E. S., bo wtedy P. S.
(1)już „siedział”. Ta heroina także poszła do K. S.
(1)(zeznania R. B.
(1)k. 301 – 304 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Cena była po 90 złotych, a R. B.
(1)sprzedawał K. S.
(1)po 120 złotych. R. B.
(1)zamawiał zawsze tyle ile chciał K. S.
(1)(zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Podczas przeszukania osoby w dniu 18 sierpnia 2010 roku znaleziono przy K. S.
(1)trzy torebki zapinane strunowo z brązową substancją (protokół przeszukania osoby k. 24 – 26 tom III/8A, protokół oględzin rzeczy k. 34 – 38 tom III/8 A). Podczas przeszukania jego mieszkania w dniu 18 sierpnia 2010 roku, znaleziono m.in. kartki z zapiskami, kilkadziesiąt torebek zapinanych strunowo, torebki zapinane strunowo z brązową substancją i beżowym proszkiem. Waga brutto zabezpieczonej substancji koloru beżowego wynosiła łącznie 51,95 grama, a substancji koloru białego 58,3 grama. Po użyciu testera narkotykowego proszku koloru białego uzyskano wynik pozytywny w kierunku kokainy. Proszek koloru białego zawierał kokainę, zaś proszek koloru beżowego – heroinę. Kokaina jest środkiem odurzającym z grupy I – N ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zaś heroina środkiem odurzającym z grupy I – N i IV – N ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (opinia kryminalistyczna nr (...) k. 195 – 199 tom III/8A, k. 3637 odw.). Od pozostałych oskarżonych w tej sprawie R. J.
(1)nie kupował narkotyków, ale niektórym z nich dostarczał narkotyki (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). W 2006 roku R. J.
(1)spotkał w Areszcie Śledczym na ulicy (...) znajomego A. S. pseudonim (...). Po opuszczeniu Aresztu Śledczego w lipcu 2007 roku R. J.
(1)skontaktował się z nim telefonicznie. A. S. zgodził się załatwić mu marihuanę po 16 złotych za gram. Pierwsza transakcja z nim była w sierpniu 2007 roku, a ostatnia transakcja latem 2009 roku. Tę marihuanę R. J.
(1)przekazał dalej m.in. chłopakowi, który mieszkał na ulicy (...) koło R. B.
(1)(zeznania R. J.
(1)k. 77 – 84 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Ten chłopak to Ł. P. , pseudonim (...) (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011, k. 3144 – 3152, k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152, zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097, wyjaśnienia Ł. P. k. 3601 odw.). Ł. P. mieszkał na tej samej ulicy co R. B.
(1), ale R. B.
(1)z nim żadnych interesów nie utrzymywał, nic mu nie sprzedawał (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Ł. P. sam w tym czasie używał marihuanę. R. J.
(1)zadzwonił do niego i zaproponował, że będzie mu dostarczał w marihuanę w „cenie hurtowej” i on dalej miał to sprzedawać (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011, wyjaśnienia Ł. P. k. 14 – 15 z tomu III/12, k. 2983 – 2984, k. 3601 odw.). Potem R. J.
(1)dzwonił, pytał się czy ma pieniądze dla niego i że może mu dostarczyć następną paczkę (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). Ł. P. wziął marihuanę od R. J.
(1)tylko parę razy (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011, wyjaśnienia Ł. P. k. 3601 odw., zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). W okresie od sierpnia do listopada 2007 roku, R. J.
(1)sprzedał Ł. P. nie mniej niż 600 gram marihuany, w cenie po 25 złotych za gram (zeznania R. J.
(1)k. 77 – 84 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). R. J.
(1)dawał Ł. P. marihuanę „w komis”, a on rozliczał się przy następnej transakcji. Nie dokonywali żadnych ustaleń co do ceny w jakiej Ł. P. sprzedawał (zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). R. J.
(1)nie interesowało po jakich cenach on ją sprzedawał, Ł. P. o tym sam decydował (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). R. J.
(1)interesowało tylko, żeby on się na czas rozliczył, a rozliczał się (zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). Ł. P. zarobił na tym około 3000 złotych (wyjaśnienia Ł. P. k. 14 – 15 z tomu III/12, k. 2983 – 2984, k. 3601 odw.). Cześć tej marihuany sam wypalił (wyjaśnienia Ł. P. k. 3601 odw.). Współpraca zakończyła się z inicjatywy Ł. P., on się z tego wycofał (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011, wyjaśnienia Ł. P. k. 3601 odw., zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). R. B.
(1)poznał C. W. pseudonim (...) przez R. F.
(1)(zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). R. F.
(1)miał pseudonim (...) (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011, k. 77 – 84 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Oni znali się z R. B.
(1), bo mieszkali na tej samej ulicy (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). To było w 2007 roku na początku lata – czerwiec – lipiec (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). C. W. zadzwonił do R. F.
(1), bo nie miał numeru do R. B.
(1), z pytaniem czy załatwi mu heroinę (zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Potem R. B.
(1)z R. F.
(1)poszli do B. M. po towar. B. M. kupował amfetaminę od S. (zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Zaś R. B.
(1)kupował ją od B. M., po 10 złotych za gram (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Z przywiezionej ilości oni czyli R. B.
(1), B. M. i R. F.
(1)odsypywali dla siebie około 20 gram, a do reszty dosypywali proszku do pieczenia i sprzedawali C. W. po tej samej cenie jak R. B.
(1)kupował (zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). (...) pewnie się nie domyślał, że R. B.
(1)dosypuje. Tą amfetaminę, którą odsypywał, razem wąchali. Z tego nie było żadnych innych korzyści. Było 5 – 6 takich transakcji u R. B.
(1)na ulicy (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Ilość odsypanej amfetaminy zależna była od jej jednorazowej ilości i jakości (zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). Łącznie C. W. wziął od R. B.
(1)około 1,5 kg amfetaminy (zeznania R. B.
(1)k. 255 – 260 z tomu III/2B, k. 3090 – 3097). R. F.
(1)tylko był przy tych transakcjach (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). R. J.
(1)dostarczał marihuanę R. F.
(1). Podobnie jak z Ł. P., inicjatywa wyszła od R. J.
(1), a poznali się przez R. B.
(1)(zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). R. J.
(1)przekazywał R. F.
(1)marihuanę w działkach po 1 gram. Jednorazowo mogłoby to być 20 porcji. Łącznie dał mu „w komis” nie mniej niż 200 gram, w cenie po 25 złotych za gram. To była standardowa cena, po której R. J.
(1)w 2007 roku sprzedawał marihuanę. Transakcje odbywały się na ulicy (...) w jego bramie lub w bramie R. B.
(1)i było ich nie więcej niż dziesięć (zeznania R. J.
(1)k. 77 – 84 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). R. F.
(1)na pewno miał ją na użytek własny, a część z tego była sprzedawana. To R. F.
(1)mówił R. J.
(1), że on dalej sprzedaje marihuanę (zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). Było to od września 2007 roku do momentu wyjazdu R. F.
(1)za granicę (zeznania R. J.
(1)k. 77 – 84 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). R. F.
(1)w październiku 2007 roku wyjechał do S. do pracy. Był tam niecałe dwa lata i wrócił do Polski w marcu 2009 roku (wyjaśnienia R. F.
(1)k. 50 – 53 z tomu III/13, k. 2975 – 2976). R. B.
(1)jest bratem żony bardzo dobrego kolegi R. I. K. pseudonim (...). Po wyjściu z zakładu karnego R. J.
(1)odwiedził I. K.
(1). Chciał go pobić, bo ten jego wcześniejszy wspólnik nie pomógł mu jak był w więzieniu. I. K.
(1)powiedział, że handluje heroiną i jak sprzeda jakąś ilość to da R. J.
(1)rekompensatę pieniężną za ten wcześniejszy brak zainteresowania. Umówili się na kwotę 2000 złotych. Wcześniej, przed 2002 rokiem, R. J.
(1)miał z I. K.
(1)epizod palenia heroiny. W 2007 roku po I. K.
(1)widać było, że jest bardzo uzależniony od heroiny. R. J.
(1)chcąc sobie przypomnieć jak to jest, zaczął z nim palić heroinę, bo wymusił na I. K.
(1), żeby dawał mu ją za darmo. R. J.
(1)w to palenie wciągnął R. B.
(1). W styczniu/lutym 2008 roku kiedy R. J.
(1)zamieszkał na ulicy (...) przyszedł tam z koleżanką. Wypalili kilka „ćwiartek”. Potem doszła jeszcze jedna dziewczyna S., pseudonim lub nazwisko (...). S. powiedziała, że może załatwić mały kredyt i wzięłaby heroinę. R. J.
(1)i R. B.
(1)stwierdzili, że warto by spróbować handlu heroiną. Heroina miała tylko rozszerzyć ich asortyment, bo R. J.
(1)cały czas handlował marihuaną, a R. B.
(1)– amfetaminą. I. K.
(1)powiedział im, że może załatwić im heroinę po 170 złotych za gram, ale oni odmówili, bo R. J.
(1)miał już kontakt z (...)(zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). (...) to P. J. (zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). R. J.
(1)poznał P. J. na początku roku 2000, w tym samym czasie co T. J. pseudonim (...). Oni byli wspólnikami, zajmowali się rozprowadzaniem marihuany. Potem R. J.
(1)został zatrzymany. Na początku 2008 roku doszło do spotkania z inicjatywy R. J.
(1). Na kolejne spotkanie w kwietniu P. J. przyjechał z chłopakiem o pseudonimie (...). Zaproponowali R. J.
(1)sprzedaż heroiny (zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). P. J. zaproponował cenę 100 – 110 złotych za gram, ale powiedział, że jak będą brali więcej to cena będzie się zmniejszała (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). R. J.
(1)się zdecydował i P. J. przywiózł mu około dwóch gram heroiny „na spróbowanie”. Wypalili ją w trójkę: R. J.
(1), R. B.
(1)i S. S.
(5). (zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). S. S.
(5), która była narkomanką, powiedziała, że heroina jest dobrej jakości i nadaje się do rozprowadzania. R. J.
(1)zaproponował jej, aby rozprowadzała heroinę wśród swoich znajomych. Kolejną partię proporcjonowanej na „ćwiartki” heroiny R. J.
(1)i R. B.
(1)dali S. „w komis”. Miała się z nimi później rozliczyć. S. S.
(5)miała to zrobić w ciągu dwóch tygodni, ale ona była uzależniona i większość tego towaru zażyła sama i miała problemy z rozliczeniem (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014, k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). R. J.
(1)i R. B.
(1)postanowili wtedy, że już nie będą dawać narkotyków osobom uzależnionym, bo znów będą problemy z rozliczeniem. Po porażce z S. S.
(5)chcieli zrezygnować z handlu heroiną, ale P. J. nalegał, żeby znaleźli kogoś bardziej zaufanego (zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Wtedy R. J.
(1)wpadł na pomysł, żeby na miejsce S. S.
(5)wciągnąć I. K.
(1). Pojechali do niego z R. B.
(1)i zaproponowali mu, że mogą mu dużo taniej załatwić heroinę. I. K.
(1)początkowo nie chciał, mówił, że się tym nie zajmuje, tylko bierze na własny użytek i pali (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18, 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). Ale R. J.
(1)udało się go przekonać proponując mu korzystną cenę – 140 złotych za gram heroiny (zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). R. B.
(1)i R. J.
(1)nalegali i na którymś spotkaniu I. K.
(1)powiedział im, że jest możliwość sprzedania tej heroiny chłopakowi, który mieszkał na R., o pseudonimie (...). (...) to T. J. (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). I. K.
(1)powiedział, że będzie brał dla niego. W połowie czerwca 2008 roku I. K.
(1)zadzwonił do nich i zamówił 20 lub 30 gram heroiny, którą R. J.
(1)natychmiast wziął od P. J. (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152, k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). To był początek współpracy R. J.
(1)i R. B.
(1)z I. K.
(1), a za jego pośrednictwem z T. J., ale (...) miał nie wiedzieć skąd heroinę ma I. K.
(1)(zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014, k. 543 – 546 z tomu III/ 1 C, k. 3144 – 3152). Dlatego kiedy I. K.
(1)odebrał heroinę od R. J.
(1)koło ogródków na ulicy (...), a przyjechał tam z T. J., to go gdzieś zostawił, żeby się o nich nie dowiedział (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152, k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). I. K.
(1)wziął tę heroinę po 140 złotych za gram. Tak zaczęła się ich współpraca z I. K.
(1)(zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Trwało to do zatrzymania T. J. około października – listopada 2008 roku (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152, k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Po zatrzymaniu (...) I. K.
(1)chciał wycofać się z heroiny, ale R. J.
(1)i R. B.
(1)nalegali, żeby teraz on osobiście zajął się sprzedażą heroiny. Po jakimś czasie udało się im go namówić i zaczęli heroinę od P. J. dostarczać I. K.
(1). Pierwsza taka transakcja odbyła się dwa tygodnie po zatrzymaniu (...), a ostatnia – przed zatrzymaniem I. K.
(1)w lutym 2009 roku (zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). I. K.
(1)został zatrzymany w dniu 11 lutego 2009 roku (wyjaśnienia I. K.
(1)k. 2981 – 2983). W tym czasie przeprowadzili nie mniej niż 10 transakcji po 10 gram heroiny (zeznania R. J.
(1)k. 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Wcześniej I. K.
(1)powiedział im, że jest śledzony i wydaje mu się, że niedługo zostanie zatrzymany przez Policję. Chodziło o to, że kiedy T. J. został zatrzymany za handel heroiną, poszedł na współpracę z Prokuraturą (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). I. K.
(1)powiedział, że nie chce być zatrzymany z towarem. Mówił także o swoich klientach, którzy kupowali od niego detalicznie, a którzy zajmowali się kradzieżami w sklepach, żeby mieć na heroinę (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). Wtedy R. J.
(1)zaproponował I. K.
(1), żeby dał im numery telefonów do osób, które od niego kupowały tę heroinę, bo chcieli przejąć tych kupców. On zgodził się i przekazał im te numery telefonów. Po krótkim czasie I. K.
(1)został zatrzymany, a R. B.
(1)i R. J.
(1)skontaktowali się z tymi osobami (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). Wyrokiem Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 3 grudnia 2010 roku w sprawie sygn. akt IV K 193/10 I. K.
(1)został skazany na karę łączną 2 lat 8 miesięcy pozbawienia wolności orzeczoną za popełnienie: w okresie od września 2007 roku do października 2008 roku przestępstwa z art. 258 § 1 k.k. (m. in. z S. J., P. K.
(2), M. G.), w okresie od początku września 2007 roku do października 2008 roku przestępstwa z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w związku z art. 12 k.k. i art. 65 § 1 k.k. oraz w dniu 11 lutego 2009 roku przestępstwa z art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii (odpis wyroku sygn. akt IV K 193/10 k. 4 – 12 tom III/14, k. 3637 odw., k. 2555 – 2571, k. 3639) Z R. J.
(1)skontaktował się M. P. pseudonim (...), który był w Zakładzie Karnym na ulicy (...) i pracował w „grupie wolnościowej” przy budowie nowego osiedla na ulicy (...). R. J.
(1)dostarczył mu tam marihuanę i amfetaminę przez okres 3 – 4 miesięcy, do opuszczenia przez M. P. zakładu karnego w lutym/marcu 2008 roku (zeznania R. J.
(1)k.21 – 26, 68 – 75 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Podczas tej współpracy z M. P. z R. J.
(1)skontaktował się ich wspólny kolega P. W.
(1)(zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014, k. 68 – 75 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Na P. W.
(1)mówili (...) (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). R. J.
(1)i P. W.
(1)znają się od 30 lat. Chodzili do jednej szkoły podstawowej, w tym przez dwa lata do jednej klasy (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 32 z tomu III/15, (...), k. 3584 – 3584 odw.). P. W.
(1)był wtedy w zakładzie karnym na ulicy (...), ale pracował „na wolności” w zakładzie u swojego ojca (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). P. W.
(1)przebywał w zakładzie karnym nr 1 w Ł. w okresie od dnia 26 września 2005 roku do dnia 8 stycznia 2008 roku (początek przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności). W tym samym Zakładzie Karnym odbywał karę M. P. (pismo z Zakładu Karnego nr 1 k. 2 – 3 tom III/15, k. 3638). Podczas tego pobytu w Zakładzie Karnym nr 1 w Ł. P. W.
(1)był zatrudniony w okresie od dnia 11 września 2006 roku do dnia 15 marca 2007 roku jako pracownik budowlany firmy (...), od dnia 12 czerwca 2007 roku do dnia 13 sierpnia 2007 roku w (...) przy Zakładzie Karnym nr 1 i od dnia 13 sierpnia 2007 roku do dnia 8 stycznia 2008 roku jako pomocnik elektryka w Zakładzie (...) w Ł. na ulicy (...) (pismo z Zakładu Karnego nr 1 k. 4 tom III/15, k. 3638). P. W.
(1)odbywał karę za kradzieże samochodów w Zakładzie Karnym nr 1 na ulicy (...). Jako skazany miał możliwość pracy poza zakładem karnym i pracował u swego ojca w zakładzie na ulicy (...) (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 32 z tomu III/15, (...)). P. W.
(1)jako jedyny z całego zakładu karnego jeździł sam do pracy. Musiał tam przebywać w godzinach 8.00 – 16.00. Był tam codziennie kontrolowany (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 3584 – 3584 odw., k. 2984 – 2988). Nie mógł się przemieszczać, ale zakład karny wyraził na zgodę, aby miał telefon komórkowy (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 3584 – 3584 odw.). Stamtąd P. W.
(1)dzwonił do R. J.
(1), żeby przywoził mu tam marihuanę (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 32 z tomu III/15, (...), k. 3584 – 3584 odw.). P. W.
(1)dzwonił, zamawiał, R. J.
(1)podjeżdżał pod jego zakład i (...) wychodził (zeznania R. J.
(1)k. 68 – 75 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Raz R. J.
(1)przyjechał chłopakiem o ksywie (...) (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 32 z tomu III/15, (...)). Ale on siedział w samochodzie. P. W.
(1)nie znał go, dopiero później zobaczył go na sprawie (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 2984 – 2988). Również R. B.
(1)nie znał P. W.
(1)(zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Pierwsza transakcja odbyła się we wrześniu lub październiku 2007 roku (zeznania R. J.
(1)k. 68 – 75, 77 – 84 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). R. J.
(1)dostarczył P. W.
(1)nie więcej niż 5 razy marihuanę (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). Były to ilości poporcjowane po jednym gramie, jednorazowo do 20 gram w cenie po 25 złotych za gram (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014, k. 77 – 84 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152, wyjaśnienia P. W.
(1)k. 2984 – 2988). To R. J.
(1)zdecydował, że będzie przywoził marihuanę poporcjowaną, bo nie chciał przyjeżdżać codziennie. Teoretycznie miało być po 1 gramie, ale on oszukiwał na wadze (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 3584 – 3584 odw.). Tę marihuaną P. W.
(1)wypalał w trakcie dnia, po około 1 gram dziennie. Resztę marihuany zostawiał w warsztacie w popielniczce lub w biurku i nie wnosił jej na teren zakładu karnego, bo się bał (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 32 z tomu III/15, k. 2984 – 2988, k. 3584 – 3584 odw.). Jak się pracuje na zewnątrz zakładu karnego, to przy wejściu do zakładu są takie kontrole, że się rozbiera do naga (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 3584 – 3584 odw.). R. J.
(1)przywoził mu marihuanę do momentu jak P. W.
(1)opuścił zakład karny (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). P. W.
(1)wyszedł z zakładu karnego w dniu 28 grudnia 2007 roku na przepustkę, z której nie wrócił, bo trafił do szpitala, gdzie leżał do dnia 14 stycznia 2008 roku. Po tej przerwie nie wrócił do zakładu karnego, bo został warunkowo przedterminowo zwolniony (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 2984 – 2988). Ostatnia transakcja odbyła się w listopadzie 2007 roku (zeznania R. J.
(1)k. 68 – 75 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). P. W.
(1)był w tamtym okresie uzależniony mocno od marihuany, bo palił ją od 17 roku życia (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 32 z tomu III/15, (...)). Był zwykłym popalaczem trawy (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 2984 – 2988). Leczył się od uzależnienia od 1995 roku (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 2984 – 2988, k. 3584 – 3584 odw.). Leczył się w różnych ośrodkach aż do stycznia 2011 roku, kiedy to został zatrzymany do innej sprawy, do zarzutów sprzed 11 lat i rozpoczął odbywanie kary (wyjaśnienia P. W.
(1)k. 2984 – 2988). P. W.
(1)nie wspominał co dalej robił z tą marihuaną, a R. J.
(1)to nie interesowało (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). Biorąc pod uwagę ilość na pewno mógł wypalić taką ilość jaką brał (zeznania R. J.
(1)k. 3012 – 3014). Największym odbiorcą heroiny od R. J.
(1)i R. B.
(1)był P. S.
(1), chłopaki o pseudonimach (...), (...) i (...) (on przychodził zawsze z dziewczyną) i dziewczyna o imieniu (...) z D.. (...), (...) i K. brali heroinę dla siebie do palenia (zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Czasem R. J.
(1)i R. B.
(1)zamiast pieniędzy brali rzeczy, które oni ukradli (zeznania R. J.
(1)k. 9 – 18 z tomu III/1A, k. 3012 – 3014). R. J.
(1)i R. B.
(1)sprzedawali im heroinę w porcjach tzw. „ćwiartkach”. Te osoby brały na własny użytek. Jedynie (...) dostał od nich kilka razy „w komis” większe ilości by mógł sprzedawać dalej (zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Na handel brał tylko P. S.
(1)(zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Jeszcze przed zatrzymaniem I. K.
(1)R. J.
(1)i R. B.
(1)namówili go, aby przekazał im swoich odbiorców. Był to styczeń/luty 2009 roku. I. K.
(1)dał im kartkę z numerami telefonów swoich czworga takich ludzi. Byli to: (...), (...), który zawsze poruszał się w towarzystwie swojej dziewczyny o imieniu G., M. i jeszcze jeden chłopak (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26, 123 – 129 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152, k. 3006 – 3011). (...) to M. J. (zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097, zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152, k. 3006 – 3011). Miała pseudonim” K.” , bo nazywała się M. J. (wyjaśnienia M. J. k. 2979 – 2980). Obecnie M. J. nosi nazwisko S. (pismo z Zakładu Karnego nr 1 w Ł. k. 3291, k. 3639 odw.). Po zatrzymaniu I. K.
(1)R. J.
(1)i R. B.
(1)zadzwonili do niej i powiedzieli jej, że są od K., i teraz będą jej dostarczać heroinę. Ustalili, że jak będzie potrzebowała to będzie do nich dzwonić i oni jej przyniosą. Za „ćwiartkę” heroiny będzie płaciła 50 złotych (zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Przywozili tę heroinę do jej mieszkania na ulicę odchodzącą od ulicy (...) między G. a S. (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). Na początku sprzedawał jej tylko R. J.
(1). On jeździł, a R. B.
(1)zostawał przed bramą, ale później R. B.
(1)też jej woził jak dzwoniła, a nie było R. J.
(1)(zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). M. S.
(2)(primo voto J.) kupowała heroinę od R. J.
(1)i R. B.
(1)(wyjaśnienia M. J. k. 2979 – 2980). Kupowała ją w okresie od 2008 roku do 2009 roku (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Ona brała heroinę przez okres około roku, w czasie kiedy R. J.
(1)i R. B.
(1)załatwiali heroinę w W.. Zarabiała na życie ciałem, tańczyła po klubach i robiła striptizy (zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Pracowała w klubie nocnym jako striptizerka (wyjaśnienia M. S. k. 3476 – 3476 odw.). Ta heroina, którą od nich kupowała, to była tylko dla niej (zeznania R. J.
(1)k. 3144 – 3152). Kupowała od nich na użytek własny (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). Ona brała tę heroinę na własny użytek, bo była w tym okresie mocno uzależniona. R. J.
(1)może nawet na pewno stwierdzić, że nie zajmowała się sprzedażą, ponieważ ona zawsze spożywała przy nich tę heroinę, paląc lub wstrzykując ją sobie (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). M. S.
(2)(primo voto J.) była ciężko uzależniona (wyjaśnienia M. J. k. 17 z tomu III/16, k. 2979 – 2980). Podejmowała leczenie od uzależnienia od narkotyków, była kilkakrotnie w szpitalu (...) (wyjaśnienia M. S. k. 3476 – 3476 odw.). M. J. nieraz brała od R. J.
(1)i R. B.
(1)trzy „działki”, nieraz pięć, a nieraz dziesięć, to zależało ile miała pieniędzy (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097, zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152, wyjaśnienia M. S. k. 3476 – 3476 odw.). (...) to jest 1/4 grama, „ćwiartka” (wyjaśnienia M. S.
(1)k. 3635). Jak była gotówka to potrafiła wziąć nawet 10 „ćwiartek” w ciągu jednego dnia. Najmniej to były dwie „ćwiartki” (wyjaśnienia M. S. k. 3476 – 3476 odw.). Na początku tej znajomości to było dość duże dostawy, bo dziennie potrafiła wziąć nawet kilkanaście „działek” (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). M. S.
(2)(primo voto J.) brała od nich codziennie, przez okres dwóch – trzech miesięcy (zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Przez 3 miesiące kupiła nie mniej niż 500 gram heroiny. W kwietniu 2009 roku policja zatrzymała jej chłopaka i M. S.
(2)(primo voto J.) zaczęła brać mniejsze ilości, rzędu 5 „ćwiartek” (zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152, zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Później brakowało jej pieniędzy i ze względu na to R. J.
(1)z R. B.
(1)postanowili jej więcej nie sprzedawać (zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152, k. 3006 – 3011). Takich klientów jak M. S.
(2)(primo voto J.) R. J.
(1)i R. B.
(1)mieli około 5 (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Co do (...) kontakty zaczęły się podobnie jak z K.. On przychodził zawsze z (...) swoją dziewczyną. Brał od nich „w komis” do sprzedaży, ale nie rozliczył się z ostatniej transakcji. Zatrzymali go później i zabrali mu pieniądze (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26, 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). (...) brał dla siebie heroinę do palenia, a nie do handlu, podobnie jak M. (zeznania R. J.
(1)k. 518 – 521 tom III/1C, k. 3144 – 3152). M. S.
(1)to też jest jedna z tych osób „odziedziczonych” po I. K.
(1). Był to chłopak, który też kupował u R. B.
(1)i R. J.
(1)na własny użytek (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011, zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). M. S.
(1)to (...) (zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097, zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152). M. S.
(1)mieszkał na ulicy (...) na wprost zajezdni autobusowej niedaleko zakładu karnego. Zaczął kupować od nich niedługo po zatrzymaniu I. K.
(1)(zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). M. S.
(1)w okresie styczeń – kwiecień 2009 roku kupował heroinę od R. J.
(1)i R. B.
(1), na własny użytek, ponieważ był uzależniony (wyjaśnienia M. S.
(1)k. 2978 – 2979, k. 3635). On nie rozprowadzał narkotyków, on je tylko zażywał (wyjaśnienia M. S.
(1)k. 13 z tomu III/17, k. 2978 – 2979). M. S.
(1)też kupował „ćwiartki”, choć nie tak dużo jak M. S.
(2)(primo voto J.) (zeznania R. J.
(1)k. 3006 – 3011). M. S.
(1)brał najmniej, ponieważ pojawiał się sporadycznie, a zawsze jak przychodził to brakowało mu pieniędzy. Kradł po sklepach i jak sprzedał towar to przychodził po heroinę. Zdarzało się, że chciał płacić w towarze np. chciał dać 5 sztuk past do zębów (zeznania R. B.
(1)k. 263 – 269 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Brał tylko dla siebie, nigdy nie pytał o większe ilości (zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Za jednym razem brał „ćwiartkę” tj. ¼ grama, za 50 złotych. To mu starczało różnie, czasami na dwa dni (wyjaśnienia M. S.
(1)k. 2978 – 2979, k. 3635). Czasami płacił od razu, a czasami jak nie miał, to R. J.
(1)i R. B.
(1)mu kredytowali. Kupował systematycznie, zdarzało się, że 3 – 4 razy w tygodniu. Tych transakcji mogło być kilkanaście (wyjaśnienia M. S.
(1)k. 2978 – 2979). Przez okres dwóch miesięcy kupował codziennie, ale w maju 2009 roku pokazał się tylko dwa razy w tygodniu (zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Spotykali się w parku i w innych takich miejscach, nie wozili mu (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097, zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Umawiali się na telefon (wyjaśnienia M. S.
(1)k. 2978 – 2979). Ostatnia transakcja odbyła się w maju 2009 roku (zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152). Potem M. S.
(1)przestał dzwonić i zerwał kontakt (zeznania R. J.
(1)k. 130 – 136 z tomu III/1A, k. 3144 – 3152, k. 3006 – 3011). R. J.
(1)i R. B.
(1)namawiali (...) i M. S.
(1), aby dla niech dalej handlowali. Zgodził się tylko (...) (zeznania R. J.
(1)k. 21 – 26 z tomu III/1A , k. 3144 – 3152, k. 3006 – 3011). S. L.
(1)jest synem brata matki R. B.
(1); jego matka ma nazwisko panieńskie (...) (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097, wyjaśnienia S. L.
(1)k. 19 – 21 z tomu III/22, k. 2936 – 2937). Pod koniec 2009 roku R. J.
(1)i R. B.
(1)nie mieli heroiny; w W. powiedzieli, że trzeba czekać i „na mieście” też nie było (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Wtedy R. B.
(1)zapytał G. K. czy by mu nie załatwił heroiny i ten załatwił mu 100 gram. R. B.
(1)spotkał się z nim pod pizzerią na ulicy (...). Zapłacił mu 90 złotych za gram czyli łącznie 9000 złotych. To była sobota i R. B.
(1)jechał na dyskotekę na B.. Kiedy G. K. przekazał R. B.
(1)heroinę, ten zadzwonił do S. L.
(1), który mieszkał na ulicy (...) (zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Było późno (około godziny 22) a R. B.
(1)jechał na dyskotekę 60 km od Ł. i nie chciał mieć tej heroiny przy sobie, gdyby go policja zatrzymała (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). R. B.
(1)pojechał do S. L.
(1)i poprosił, żeby mu to przechował. R. B.
(1)nie mówił mu co to jest, a S. L.
(1)nie pytał (zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097, wyjaśnienia S. L.
(1)k. 3602 odw. – (...) ). To nie był pierwszy raz, kiedy R. B.
(1)zostawił u S. L.
(1)jakieś rzeczy. Byli kuzynami i nie było nic nienormalnego w tym, żeby zostawić coś u rodziny na przechowanie (wyjaśnienia S. L.
(1)k. 3602 odw. – (...)). Ta heroina – taka kulka – była zapakowana w ciemny worek. S. L.
(1)wziął ją, a R. B.
(1)pojechał na B. (zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Na drugi dzień R. B.
(1)już miał tę heroinę u siebie i ją sprzedawał, z tym że jak zawsze połowę zostawił dla siebie do wypalenia. S. L.
(1)za przechowywanie tej heroiny nic nie miał (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). Ponieważ R. B.
(1)chciał zarobić „na boku” 3000 złotych, powiedział R. J.
(1), że kupił ją od S. L.
(1)po 120 złotych (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097, wyjaśnienia S. L.
(1)k. 3602 odw. – (...) ). A S. L.
(1)nigdy nie sprzedawał heroiny nawet w małych ilościach (zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097, wyjaśnienia S. L.
(1)k. 19 – 21 z tomu III/22, k. 2936 – 2937). Podczas przeszukania samochodu S. L.
(1)w dniu 19 września 2011 roku znaleziono paczkę zapałek zawierającą m.in. dwa zwitki suszu roślinnego koloru zielonego. Waga netto suszu wynosiła 0,55 grama (protokół przeszukania samochodu k. 5 – 7 tom III/22, k. 3638, protokół oględzin rzeczy k. 24 – 26 tom III/22, k. 3638, protokół zważenia dowodu rzeczowego k. 27 tom III/22, k. 3638). Po użyciu testera do wykrywania narkotyków uzyskano wynik pozytywny w kierunku marihuany (protokół użycia testera k. 28 tom III/22, k. 3638). Zabezpieczony susz poddano badaniom. Stwierdzono, że jest to ziele konopi innych niż włókniste. Ziele konopi innych niż włókniste jest środkiem odurzającym grupy I – N (wykaz środków odurzających z załącznika nr 1) oraz grupy IV – N (wykaz środków odurzających z załącznika nr 1) ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (opinia nr (...) wydana na podstawie ekspertyzy kryminalistycznej k. 1395 – 1398, k. 3638 odw.). Ta marihuana znaleziona w samochodzie w schowku była S. L.
(1), który miał taki okres w swoim życiu, że popalał sobie, ale były to znikome ilości (wyjaśnienia S. L.
(1)k. 3602 odw. – (...)). P. S.
(1)jest bratem przyrodnim R. J.
(3); mają wspólną matkę (zeznania P. S.
(1)k. 3196 – 3200). Pod koniec 2008 roku E. S. zamieszkała z P. S.
(1)na ulicy (...). Tam także mieszkał R. J.
(3)ze swoją żoną K. (zeznania E. S. k. 17 – 21 z tomu III/29, k. 3238 – 3240). P. S.
(1)był największym odbiorcą heroiny od R. J.
(1)i R. B.
(1). Mieszkał z E. S., która wiedziała o tym handlu (zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). R. J.
(3)pseudonim (...) zaczął handlować heroiną jak zobaczył ile jest z tego pieniędzy. Było to około grudnia 2009 roku (zeznania E. S. k. 17 – 21 z tomu III/29, k. 3238 – 3240). Zdarzyło się kilka razy, że jak R. B.
(1)był u P. S.
(1)to przychodził do niego jego brat R. J.
(3)ze swoją żoną K.. P. S.
(1)przy R. B.
(1)robił „działki” R. J.
(3)i dawał mu do handlu. Zazwyczaj było to 40 – 50 „działek” i on je dalej sprzedawał. Raz zdarzyło się, że R. B.
(1)pomagał robić „działki” dla R. J.
(3): P. S.
(1)sypał heroinę na wagę, R. B.
(1)zawijał ją w sreberko, a R. J.
(3)stał i ich poganiał, bo mu się spieszyło – ludzie dzwonili do niego po heroinę (zeznania R. B.
(1)k. 279 – 284 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). Początkowo P. S.
(1)dawał R. J.
(3)heroinę w „ćwiartkach”, potem w gramach i R. J.
(3)sam je dzielił na mniejsze porcje. Jednorazowo R. J.
(3)brał 5 – 10 gram heroiny (zeznania E. S. k. 17 – 21 z tomu III/29, k. 3238 – 3240). R. B.
(1)osobiście nigdy nic nie sprzedawał R. J.
(3), ale wie, że on brał „w komis” heroinę od brata, na sprzedaż (zeznania R. B.
(1)k. 3090 – 3097). W obecności R. B.
(1)P. S.
(1)przekazał R. J.
(3)około 40 – 50 gram heroiny, które on dalej sprzedawał (zeznania R. B.
(1)k. 301 – 304 z tomu III/2B , k. 3090 – 3097). R. J.
(3)handlował tą heroiną do momentu zatrzymania P. S.
(1)to jest do dnia 8 kwietnia 2010 roku (zeznania E. S. k. 17 – 21 z tomu III/29, k. 3238 – 3240). Po zatrzymaniu P. S.
(1), A. F. miała nadal kontakt z jego dziewczyną E. S. i jego bratem R. J.
(3). Wtedy E. S. zaproponowała, aby A. F. dostarczała jej narkotyki na tych samych zasadach jak z P. S.
(1). A. F. nie miała pieniędzy i zawsze E. S. lub R. J.
(3)wykładali pieniądze, a A. F. z nimi jeździła. Heroinę odbierali od A. P.. Wyjazdy A. F. były albo z E. S. albo z R. J.
(3), bo odkąd P. S.
(1)został zatrzymany oni razem nie jeździli, bo byli pokłóceni. Łącznie dla R. J.
(3)po zatrzymaniu P. S.
(1)A. F. załatwiła z W. co najmniej 100 gram heroiny. Ceny w W. wahały się od 80 złotych do 140 złotych za gram zależnie od ilości narkotyków jaka była odbierana, a najdrożej miał R. J.
(3), bo brał jednorazowo mało (wyjaśnienia A. F. k. 98 – 101 z tomu III/4, k. 3001 – 3005). Wyrokiem Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 25 maja 2012 roku w sprawie sygn. akt IV K 106/12 R. J.
(1)został skazany na karę łączną 1 roku 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 10 lat próby (na podstawie art. 60 § 3 i 5 k.k. w związku z art. 343 § 1 i 2 pkt 2 k.p.k.) za popełnienie w okresie od października 2007 roku do dnia 31 grudnia 2009 roku: przestępstwa z art. 258 § 3 k.k. (za co wymierzono mu na karę 11 miesięcy pozbawienia wolności) oraz przestępstwa z art. 59 ust. 1 i art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w związku z art. 11 § 2 k.k., art. 12 k.k., art. 65 § 1 k.k. i art. 64 § 1 k.k. (w związku z art. 60 § 3 k.k.) (za co wymierzono mu kary 11 miesięcy pozbawienia wolności i grzywny 500 stawek dziennych po 50 złotych każda). Tym samym wyrokiem Sąd skazał R. B.
(1)na kary łączne 4 lat pozbawienia wolności i grzywny 400 stawek dziennych po 10 złotych każda, za popełnienie w okresie od przełomu maja i czerwca 2007 roku do dnia 9 września 2009 roku przestępstwo przestępstwa z art. 258 § 3 k.k. (za co wymierzono mu na karę 1 roku 6 miesięcy pozbawienia wolności), w okresie od października 2007 roku do dnia 31 grudnia 2009 roku przestępstwa z art. 59 ust. 1 i art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w związku z art. 11 § 2 k.k., art. 12 k.k., art. 65 § 1 k.k. i art. 64 § 1 k.k. (za co wymierzono mu kary 3 lat pozbawienia wolności i grzywny 350 stawek dziennych po 10 złotych każda), w okresie od kwietnia 2010 roku do dnia 9 września 2010 roku przestępstwa z art. 59 ust. 1 i art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w związku z art. 11 § 2 k.k., art. 12 k.k., art. 65 § 1 k.k. i art. 64 § 1 k.k. (w związku z art. 60 § 3 k.k.) (za co wymierzono mu kary 11 miesięcy pozbawienia wolności i grzywny 200 stawek dziennych po 10 złotych każda), w okresie od maja/czerwca 2007 roku do sierpnia 2007 roku przestępstwa z art. 59 ust. 1 i art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w związku z art. 11 § 2 k.k., art. 12 k.k., art. 65 § 1 k.k. i art. 64 § 1 k.k. (w związku z art. 60 § 3 k.k.) (za co wymierzono mu kary 11 miesięcy pozbawienia wolności i grzywny 100 stawek dziennych po 10 złotych każda). Tym samym wyrokiem za popełnienie przestępstw z art. 258 § 1 k.k. i z art. 59 ust. 1 i art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii zostali skazani P. S.
(1)(w związku z art. 60 § 3 k.k.), M. M.
(2)(w związku z art. 343 § 1 i 2 pkt. 2 k.p.k.), A. N., M. S.
(3), E. S., B. M. i A. K. (odpis wyroku z dnia 25 maja 2010 roku w sprawie sygn. akt IV K 106/12. k. 1982 – 1997, k. 3638 odw.). R. wyjaśnień oskarżonych i inne okoliczności podmiotowe. Przed Sądem, na rozprawie w dniu 24 kwietnia 2013 roku, oskarżona A. F. nie przyznała się do grupy przestępczej i do zarzutu co do E. S. i przyznała się do pozostałych zarzutów. Ponieważ oskarżona skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień ujawniono wyjaśnienia oskarżonej złożone w postępowaniu przygotowawczym. Podczas przesłuchania w dniu 19 sierpnia 2010 roku (po jej pierwszym zatrzymaniu) A. F. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu (kupna narkotyków w W.) i oświadczyła, że chce złożyć wyjaśnienia, ale później na policji. Tego samego dnia na policji, A. F. oświadczyła, że będzie teraz wyjaśniała i podtrzymuje swoje wcześniejsze wyjaśnienia. Wyjaśniła, że w lutym 2009 roku jej narzeczony M. K.
(1)trafił do Aresztu Śledczego a ona poszła na terapie metadonową do Szpitala im. (...). Tam poznał chłopaka imieniem R. , który mieszka w W. w okolicach M./Wawelskiej, chyba na ulicy (...). Jego numer telefonu miała zanotowany (...). Rozmawiali na temat heroiny. Po kilku dniach A. F. zatelefonowała do niego, aby załatwił heroinę. Umówili się w W.. A. F. pojechała tam pociągiem, spotkali się i razem poszli po towar do chłopaka o imieniu M. pseudonim (...). A. F. dała R. 550 złotych. R. te pieniądze przekazał (...) a ten dał mu 5 gram heroiny. Wtedy (...) dał A. F. swój numer telefonu (zapisała go (...)). Za fatygę A. F. dała R. jedną ćwiartkę heroiny. Resztę heroiny sama wypaliła. W swych wyjaśnienia oskarżona opisała (...) i R.. W listopadzie 2009 roku A. F. ponownie poszła na kurację metadonową. Tam poznała chłopaka o pseudonimie (...). Na okazanej jej tablicy poglądowej oskarżona rozpoznała R. J.
(1). Jak A. F. była na tym detoxie przyjeżdżał tam chłopak o pseudonimie (...). Na okazanej jej tablicy poglądowej oskarżona rozpoznała P. S.
(1). On mieszkał z dziewczyną – E. S.. Przyjeżdżał też (...) (zwany też (...)). Na okazanej jej tablicy poglądowej oskarżona rozpoznała R. B.
(1). Jak byli na detoxie przez pierwsze dwa – trzy dni P. S.
(1)przywoził R. J.
(1)heroinę, po dwie „ćwiartki”. A. F. pomagała R. J.
(1)wciągnąć tę heroinę na pierwsze piętro, a później w toalecie razem z R. J.
(1)palili ją. Na tej terapii A. F. zgadała się z R. J.
(1), że może załatwić większe ilości w dobrej cenie, w W.. Po kuracji pojechali z R. J.
(1)do mieszkania P. S.
(1). (...) zapytał P. S.
(1)jak stoi z towarem, a ten powiedział, że nie ma. A. F. zadzwoniła do (...) do W. i umówili się, że A. F. przyjedzie po 50 gram heroiny. A. F. pojechała tam z R. J.
(1)i R. B.
(1). Na miejscu A. F. wsiadła do samochodu (...) – H. (...) na (...) numerach. Dała mu 5000 złotych, które wcześniej dostała od R. J.
(1)lub R. B.
(1). (...) dał A. F. 50 gram heroiny w jednorazowej, foliowej torebce. Po transakcji, w samochodzie, A. F. oddała tę heroinę (...) i (...). W drodze do Ł. wypalili półtorej „ćwiartki” heroiny we troje. Ta wypalona heroina była „za fatygę” dla A. F.. Po paru dniach A. F. razem z P. S.
(1), R. J.
(1)i R. B.
(1)ponownie pojechali do W., tym razem do R.. Wcześniej telefonicznie A. F. umówiła się z R. w W.. Samochód prowadził P. S.
(1). Oni dali pieniądze A. F., miała wziąć 50 gram heroiny. W W. R. kazał, aby (...) i (...) wysiedli z samochodu. A. F. z P. S.
(1)i R. pojechali do jakiegoś lasu w W.. R. wziął pieniądze, wysiadł z samochodu i gdzieś poszedł. Po powrocie dał oskarżonej 50 gram heroiny w jednorazowej, foliowej torebce. W drodze powrotnej odwieźli R., zabrali (...) i (...) i wrócili do Ł.. A. F. dała heroinę R. J.
(1)i R. B.
(1). Po drodze oni dali za to A. F. do zapalenia 0,25 grama heroiny. Te dwa wyjazdy odbyły się w listopadzie 2009 roku. Kiedy byli sami w samochodzie A. F. umówiła się z P. S.
(1), że będzie z nim jeździć do W., bo (...) i (...) nie dają jej nic za fatygę. Pierwszy raz z P. S.
(1)po heroinę A. F. pojechała w W. chyba na początku grudnia 2009 roku, do (...). Do tego (...) pojechali z P. S.
(1)łącznie około dziewięć razy. A. F. nie pamięta dni, ani miesięcy. Z tego sześć razy A. F. kupowała osobiście od (...) po 100 gram heroiny i dwa razy po 300 gram. 1 gram kosztował 100 złotych. Czyli osobiście kupiła od (...) 1200 gram heroiny za łączną kwotę 120 000 złotych. Za każdym razem A. F. najpierw dostawała pieniądze od P. S.
(1), dzwoniła do (...) i umawiała się z nim w W. w miejscu wskazanym przez niego. Ostatni raz byli u M. na około tydzień przed zatrzymaniem P. S.
(1). Mogło to być pod koniec marca lub na początku kwietnia 2010 roku. Tym ostatnim razem A. F. pojechała z P. S.
(1), ale oni transakcje przeprowadzili bez niej. Wtedy P. S.
(1)kupił 500 gram heroiny za kwotę 40 500 złotych; jeden gram kosztował 81 złotych. Ze cztery razy pojechała z nimi szwagierka P. K.
(1), żona R. J.
(3)brata P. S.
(1). Ona prowadziła samochód. A. F. wyjaśniła, że nie wie czy ona wiedziała po co oni jadą do W.. Dwa razy pojechał z nimi R. J.
(3), ale A. F. nie wie czy on wiedział po co jadą. Dwa – trzy razy z nimi w W. była E. S.. Dwa razy pojechali z P. S.
(1)sami, taksówką. Za te osiem razy A. F. dostała za każdym razem po 2 gramy heroiny „za fatygę”, które ona wypaliła. Nie sprzedawała, ani nie częstowała nią innych osób. Od maja do września 2009 roku A. F. trzykrotnie pojechała do W. po heroinę od (...). Kupowała po 10 gram heroiny. Jeden gram kosztował 110 złotych. R. F.
(2)widziała pod koniec lipca 2010 roku. Od niego kupiła 5 gram heroiny za łączną kwotę 500 złotych. Tę heroinę A. F. zużyła sama. W telefonie A. F. ma nowy numer telefonu do R.. Przed Sądem oskarżony A. F. potwierdziła te wyjaśnienia i wyjaśniła, że w dalszym ciągu nie wie jak nazywa się ten R. z W.. (...) zna z imienia, nie zna jego nazwiska. K. J. pojechała z inicjatywy P. S.
(1). P. S.
(1)i R. J.
(3)to są bracia. Podczas przesłuchania w dniu 20 sierpnia 2010 roku oskarżona A. F. oświadczyła, że podtrzymuje swoje wyjaśnienia jakie złożyła w dniu 19 sierpnia 2010 roku w Prokuraturze i na policji. Po okazaniu jej tablicy poglądowej z wizerunkami mężczyzn oskarżona rozpoznała „R. z W.” jako R. K.. Wyjaśniła, że on tylko raz pośredniczył w załatwianiu heroiny dla A. F.. Później oskarżona kupowała od (...)– pseudonim (...). R. znał (...), ale A. F. nie wie skąd. A. F. widziała się z (...) ostatni raz przed zatrzymaniem P. S.
(1). Od tamtej pory nie kupowała od niego heroiny, choć telefonicznie się z nim kontaktowała. A. F. wyjaśniła, że jak pojechała z (...) i D.” pierwszy raz do W. to oni nie znali R.. Po odczytaniu tych wyjaśnień przed Sądem oskarżona potwierdziła je i wyjaśniła, że R. chyba raz przywiózł, ale nie jest w stanie powiedzieć czy od (...) czy z innego źródła. Zdarzyło się, że jak zadzwoniła do R., to on powiedział, że nie ma i musiała czekać. W kolejnym przesłuchaniu tego dnia w postępowaniu przygotowawczym A. F. przyznała się do zmienionych zarzutów. Oświadczyła, że będzie wyjaśniała i podtrzymuje swoje wcześniejsze wyjaśnienia złożone w sprawie. Podczas konfrontacji z P. S.
(1)w dniu 22 czerwca 2011 roku oskarżona A. F. rozpoznała P. S.
(1)i wyjaśniła, że w tej chwili nie pamięta dokładnie jaka była ilość tej heroiny. Nie wyklucza, że mogło być jej 100 gram, ale nie pamięta. Jeśli chodzi o ich wyjazdy to mogły ich być około dziewięciu. Co do ostatniej transakcji mogło wzięte 500 gram, ale oskarżona nie wyklucza, że mogło być 600 gram, bo nie pamięta; bardziej kojarzy 500 gram. Pamięta, że ta transakcja była rozbita na dwie i za pierwszym razem czekali długo z P. S.
(1)na dowiezienie towaru, a na drugi dzień (lub za dwa dni) była kolejna partia heroiny. A. F. utkwiła w głowie ilość 500 gram i kwota 40 500 złotych, ale nie wyklucza, że było tego więcej. A. F. wyjaśniła, że nie wie co P. S.
(1)z tym robił, nie interesowało jej to. Przed Sądem oskarżona potwierdziła odczytane wyjaśniania i wyjaśniła, że jej jedyny zysk to było to co dostała w heroinie. Pytała Prokuratora dlaczego ma w zarzucie stały dochód, to on powiedział, że to jest tak jakby brała za to pieniądze. Z tego co wie to osoby, które ją pomówiły to też zeznały, że tylko to z tego miała . Podczas przesłuchania w dniu 24 października 2011 roku (po zmianie zarzutów) oskarżona A. F. wyjaśniła, że nie przypomina sobie, aby oprócz (...), (...) i S. były jeszcze inne osoby, z którymi jeździła po heroinę do W.. Jak jeździła po heroinę do W. była pod wpływem heroiny i dlatego też ma luki w pamięci. Była silnie uzależniona. Prokuratorowi Anna Fortuna przyznała się do przedstawionych jej zarzutów i podtrzymywała dotychczas złożone wyjaśnienia. Oświadczyła, że będzie chciała się poddać karze. Podczas przesłuchania w dniu 9 listopada 2011 roku oskarżona podtrzymała złożone przez siebie wyjaśnienia i przyznała się do obu czynów. Zaproponowała dobrowolne poddanie się karze i jej wysokość. Po ujawnieniu tych wyjaśnień oskarżona A. F. potwierdziła je i oświadczyła, że taki wniosek składała, ale taki wniosek zaproponował Prokurator. Ona była w szoku, chciała dostać ten wyrok, ponieważ myślała, że to będzie najlepsze wyjście dla niej. Nie miała wtedy adwokata, nie miała się kogo poradzić. Podjęła decyzję szybko, nie myśląc, nie zdawała sobie sprawy, że będzie musiała siedzieć, bo pierwszy wyrok miała w zawieszeniu. A. F. wyjaśniła, że kokainę też zakupiła w W., chyba od (...), w czasie jednej z transakcji. Podczas przesłuchania przez Prokuratora, w dniu 29 listopada 2011 roku, oskarżona A. F. przyznała się do przedstawionych je w dniu dzisiejszym zmienionych zarzutów i wyjaśniła, że w rzeczywistości po zamknięciu P. S.
(1)zaczęła robić interesy z A., która mieszka w A. i ma chłopaka o pseudonimie (...). A. F. poznała ją wcześniej i paliły razem, a A. F. pomagała jej załatwić heroinę m.in. od dilerów spod Galerii (...), od (...). A. F. kupowała od niego codziennie nie mniej niż po 0,5 grama. Trwało to aż A. F. trafiła na odwyk do B., gdzie poznała R.. Po wyjściu A. F. z detoxu albo A. albo ten (...) zwrócili się do A. F. czy może im załatwić narkotyki. Powiedzieli, że dysponują pieniędzmi i po raz pierwszy pojechali do W. do R.. R. dał A. F. „wjazd” do (...). A. F. za te wyjazdy dostawała „działkę” heroiny czyli z takiego wyjazdu miała 0, 25 – 1 gram heroiny. Heroiny była kupowana po 110 lub 120 złotych. Później kiedy A. F. ponownie trafiła na detox, A. z (...) odwiedzali ją i powiedzieli, że nie mają skąd brać. A. F. zadzwoniła do (...) i powiedziała mu, że teraz oni będą się z nim kontaktować. A. F. wyjaśniła, że wizerunek tego (...) był jej okazywany, ale wtedy powiedziała, że go nie rozpoznaje. Obawiała się, że to wszystko co zrobiła wyjdzie na jaw i taka była jej linia obrony. Również A. była jej okazywana. Co do niej też tak powiedziała z przyczyn jak wyżej. Jak jechała z R. J.
(1)pierwszy raz do W. zadzwoniła do niej A. z (...) i zapytali czy będzie jechała do W., a gdy potwierdziła – to czy może dla nich wziąć. Wyszło jednak tak, że oni nie dowieźli A. F. tych pieniędzy na heroinę, a (...) nie chciał, żeby A. F. brała narkotyki dla innych osób kiedy jeździ z nimi. Wówczas A. F. pokłóciła się z A. i (...), i kontakt się urwał. Później A. F. jeździła z (...) do W. chyba 2 razy. Potem pojawił się P. S.
(1)i dalej było tak jak wyjaśniła jak była pierwszy raz zatrzymana. P. S.
(1)został zatrzymany w kwietniu 2010 roku. A. F. miała kontakt z jego dziewczyną E. i jego bratem, którego imienia nie pamięta. To S. zaproponowała, aby A. F. dostarczała jej narkotyki na tych samych zasadach jak z P. S.
(1). A. F. nie miała pieniędzy i zawsze E. i ten brat wykładali pieniądze, a A. F. z nimi jeździła. Wyjazdy były albo z E. albo z jego bratem, bo odkąd P. S.
(1)został zatrzymany oni razem nie jeździli, bo byli pokłóceni. Heroinę odbierali od (...) i chyba raz wzięli od R. jak M. nie miał. Łącznie dla E., po zamknięciu P. S.
(1), A. F. załatwiła co najmniej 400 gram heroiny z W.. Mogło być więcej, ale oskarżona nie sądzi, żeby było tego aż 900 gram. Dla tego brata było łącznie 100 gram heroiny. Ceny wahały się od 80 do 140 złotych za gram, zależnie od ilości narkotyków jaka była odbierana. Ta najtańsza była jak A. F. brała jednorazowo 500 gram z P. S.
(1)w okresie marzec/kwiecień 2010 roku. Drożej miał ten brat P. S.
(1), bo brał jednorazowo mało. Współpraca z E. S. skończyła się jak M. K.
(1)wyszedł z Aresztu Śledczego w P.. Od tego czasu zerwali kontakty z tym środowiskiem. A. F. poszła na detox. Przez tydzień lub dwa nie miała kontaktu z heroiną. W tym czasie A. F. spotkała E. i zaczęły kombinować: wymyśliły, że załatwią dwie „ćwiartki” (choć nie było to pełne 0,5 grama). A. F. załatwiła to od chłopaka, który jeździ czarnym samochodem. Na okazanych jej tablicach poglądowych A. F. rozpoznała: (...) to J. H. i (...) to A. P. . Po odczytaniu tych wyjaśnień na pytania Sądu oskarżona A. F. nie potwierdziła tych odczytanych wyjaśnień. Wyjaśniła, że tak naprawdę nie rozpoznawał cały czas tego M.. Jak już prokurator chciał ją wsadzić do aresztu, to pomyślała, że powie na tego chłopaka, bo zapoznała się z aktami sprawy i zobaczyła, że K. na niego gada. Prokurator powiedział, że nie wierzy w każde jej słowo i oskarżona chciała coś powiedzieć, żeby wypuścił ją na wolność. Nie rozpoznała również tej A. do końca. Powiedziała, że jest podobna, ale nie była w stanie jej rozpoznać, nie znała jej nazwiska. Oskarżona wyjaśniła, że przyznała się do tego udzielenia E. S. heroiny, bo stwierdziła, że to nie robi już różnicy. Ten fragment dotyczący kupna heroiny z E. wymyśliła. Jak się mijały z E. w Prokuraturze to ona powiedziała „Ania przyznaj się”. Oskarżona chciała się do wszystkiego przyznać, żeby wyjść stamtąd i podejrzewa, że jeśli by coś jeszcze Prokurator mówił to ona też by się do tego przyznała. E. S. była uzależnioną osobą, miała robione testy przed zatrzymaniem i przez to wyszła jej heroina i zgoniła to na oskarżoną. Osoba uzależniona musi brać dzień w dzień, więc jak oskarżona mogłaby udzielić jej jednorazowo? Ona nie chciała mówić prawdy, pomawiać innych ludzi, a A. F. już miała taki zarzut, to powiedziała na nią. Podczas posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania (w tym postępowaniu) w dniu 30 listopada 2011 roku oskarżona A. F. przyznała się do popełnienia tych czynów i podtrzymała złożone przez siebie ostatnio u Prokuratora wyjaśnienia. Wyjaśniła, że wie, że zrobiła największy błąd w życiu. Leczy się w poradni uzależnień, jest uzależniona od heroiny, nie nadaje się, żeby ją zamknąć, walczy z uzależnieniem. W tym samym dniu Prokurator uzupełnił zarzuty postawione A. F. (o zarzut XIV) i przesłuchał ją. Wtedy A. F. przyznała się do uzupełnionych w dniu dzisiejszym zarzutów i podtrzymała swoje dotychczasowe wyjaśnienia, w tym te z konfrontacji. Na okazanej jej tablicy poglądowej rozpoznała (...) A. chłopaka to K. W.. Przed Sądem oskarżona potwierdziła odczytane wyjaśnienia i wyjaśniła, że przyznała się do tego, bo chciała po prostu wyjść. Podczas konfrontacji z R. J.
(3)w dniu 30 listopada 2011 roku A. F. wyjaśniła, że jeżeli chodzi o porcjowanie to to co mówi J. jest nieprawdą, bo jak już wyszedł M. to nie było heroiny. Co do wyjazdów do W. to mogło tak być. Tego (...) A. F. nie zna, bo on nie był jej znajomym. Mogło tak być odnośnie tego kodu, ale A. F. też tego nie pamięta. Po ujawnieniu tych wyjaśnień na pytania Sądu, oskarżona A. F. potwierdziła je i wyjaśniła, że R. J.
(3)zeznał, że znała jakiś kod do klatki, a ona sobie tego nie przypomina. R. J.
(3)zeznał, że jej chłopak był przy jakimś porcjowaniu chyba u J. w mieszkaniu. Tak nie było, bo jak sobie przypomina, to jak M. wyszedł z aresztu, to oskarżona poszła na detoks i nie było heroiny. W swym pierwszym wyroku A. F. dostała 2 lata w zawieszeniu na 3 lata, nakaz przymusowego leczenia i kuratora. Nie pamięta, w którym roku to było. Chodziła na (...) 54 do poradni, teraz już jej tam nie ma i nie mają dokumentacji. A. F. wyjaśniła, że w jednym z protokołów powiedziała, ze jest osobą uzależnioną, bo uzależnionym jest się do końca życia, ale teraz jest w okresie abstynencji. Jak wyszła z więzienia nie brała narkotyków. Dostawała (...), ale jak trafiła do aresztu kuracja metadonem nie była stosowana, ale wytrzymała. A. F. wyjaśniła, że dostawała za to narkotyki, nie miała zysku. Była tylko pośrednikiem, podawała dalej wszystkie otrzymane pieniądze. Nie handlowała narkotykami. E. S. na pewno nie udzielała. Obecnie pracuje. Jest zatrudniona przez pośrednictwo pracy. Jak wyszła z aresztu śledczego, to praca na nią czekała i pracuje do tej pory. Nie zna R. J.
(2), P. W.
(1), A. P.. Ze współoskarżonych zna R. J.
(3), (...) czyli R. J.
(1), P. S.
(1). Przed zamknięciem przewodu sądowego na rozprawie w dniu 4 czerwca 2014 roku, po ujawnieniu jej wyjaśnień podczas okazania wizerunku w dniu 22 czerwca 2011 roku, kiedy to oskarżona A. F. rozpoznała A. P., oskarżona potwierdziła, że tak wtedy powiedziała. Na pytanie Sądu oskarżona wyjaśniła, że na ten moment na tej tablicy jest oskarżony A. P., którego w swoich wyjaśnieniach nazywała (...) albo (...). Rozpoznała tego człowieka ze względu na to, że zapoznała się z aktami sprawy. Już była zła, bo wszyscy na nią zaczęli gadać, ktoś go poznał i oskarżona tak samo powiedziała na niego. To co wyjaśniała na temat transakcji z (...) to było prawdą; to były sekundowe transakcje w samochodzie. A poznała (...) chyba przez R., który był z nią na detoksie. A. F. wyjaśniła, że zeznawała już w tej sprawie, że tak naprawdę tego człowieka nie rozpoznawała, dopiero potem, jak zapoznała się z aktami sprawy, to go poznała. J. jeździł jak ona jeździła ze S. do W. po heroinę, to jeździł z bratem, bo lubił jeździć. Oskarżona nie wie czy on wiedział o co chodzi. S. A. F. znała wcześniej, poznała ją przez (...). S. była w to zaangażowana, jeszcze przed zatrzymaniem S.. Jak kupowali ze S. w W., to S. była z nimi. Wiedziała, bo była przy dzieleniu. Jak poszedł S. siedzieć, to już skończyło się z heroiną. A. F. poszła na detoks. Oskarżona wyjaśniła, że zażywała narkotyki około 6 lat, przestała niedawno. Jak wyszła z więzienia z tej sprawy, to już nie brała. Zerwała z tym środowiskiem, pracuje w (...) na J., nie ma czasu sama dla siebie i jakoś tak idzie. Ma pracę z pośrednictwa pracy, co dwa tygodnie jest odnawiana umowa, ma już ich cały plik, choć pracuje cały czas na tym samym stanowisku pracy i wykonuje cały czas tą samą pracę. W czasie objętym zarzutami to jej uzależnienie od narkotyków było, tak jak mówili psychiatrzy, wysokie. A. F. wyjaśniła, że za każdym razem jak pojechali dostawała dwa gramy heroiny dla siebie. Takie dwa gramy starczało nawet na dwa i pół dnia albo i krócej. Od R. J.
(1)nic nie dostała, zapalili „ćwiartkę” i to jeszcze razem. Żadnych pieniędzy nie brała, żadnych innych korzyści materialnych też nie miała. Z tą kokainą było tak jak z heroiną, choć A. F. nie wie czy od R.. Oskarżona kupiła ją w W. za pieniądze P. S.
(1). Kokaina była chyba po około 200 złotych za gram. Tą kokainę to w sumie też zużyły z E.. Jeszcze tam trochę zostało troszeczkę z tych 5 gram dla S.. A. F. wyjaśniła, że pytała Prokuratora dlaczego ma stałe źródło dochodu, a on jej wytłumaczył, że to tak jakby zamiast heroiny brała pieniądze, to jest jednoznaczne. A przecież jakby chciała handlować, to by wzięła i handlowała, a tak to brała tylko na swoje zużycie. Tylko i wyłącznie posiadała narkotyki na własny użytek. Nie zdarzyła się sytuacja by komukolwiek udzieliła narkotyku. Nigdy nie udzieliła narkotyków E. S.. Nic oskarżonej nie wiadomo, aby po zatrzymaniu S. R. J.
(3)jeździł do W. po narkotyki. Był z nią, ale ze S.. Po zatrzymaniu S. nie jeździł z oskarżoną. Ona nigdy nie kupowała od R. J.
(3)narkotyków. Przed zatrzymaniem brała narkotyki, była uzależniona więc na pewno była pod wpływem narkotyków. Oskarżona wyjaśniła, że podczas przesłuchań w postępowaniu przygotowawczym była mowa, że jak się przyzna to będzie 5 – 6 lat i po krzyku (wyjaśnienia A. F. k. 26 – 27, 31 – 34, 39 – 40, 42 – 43, 58 – 61, 73 – 76, 81 – 83, 98 – 101, 105, 111 – 112 z tomu III/4, k. 29 – 31 z tomu III/30, k. 3001 – 3005, k. 61 – 62 z tomu III/4, k. 3635 – 3636 odw.). W jednorazowym badaniu sądowo – psychiatrycznym stwierdzono, iż A. F. nie przejawia objawów choroby psychicznej, ani upośledzenia umysłowego. Stwierdzono u niej zaburzenia osobowości oraz uzależnienie od heroiny – obecnie (12 grudnia 2011 roku) w okresie deklarowanej abstynencji. W odniesieniu do zarzucanych jej czynów A. F. rozumiała wówczas ich znaczenie i mogła pokierować swoim postępowaniem. Obecnie oskarżona kwalifikuje się do udziału w terapii odwykowej w zakładzie stacjonarnym, która może być także prowadzona w systemie penitencjarnym (opinia sądowo – psychiatryczna k. 1094 – 1096, k. 3638 odw., zeznania M. S.
(4)i J. D. k. 3583 - 3584). Stan uzależnienia od narkotyków, w tym przypadku opiatów, przejawia się między innymi koniecznością stałego, codziennego zażywania narkotyku, czemu towarzyszy wzrost tolerancji czyli konieczność przyjmowania coraz większych dawek i coraz częściej, a w przypadku odstawienia narkotyku występują objawy uzależnienia tkankowego charakteryzujące się objawami abstynencyjnymi czyli różnymi dolegliwościami cielesnymi. Uzależnienie od heroiny charakteryzuje się tym, iż zachodzi konieczność stałego, codziennego zażywania tychże środków. Nie jest możliwe u osób uzależnionych aby mogły one zażywać narkotyk raz na tydzień czy rzadziej, okazyjnie, ponieważ organizm potrzebuje środka narkotycznego – heroiny bądź też innych opiatów – tak jak pokarmu, jak płynów. Osoby uzależnione mogą mieć maksymalnie dzień, dwa dni przerwy w zażywaniu, ale wynika to zazwyczaj z faktu braku dostępu do środka narkotycznego i wtedy występują już po upływie doby wyraźne objawy abstynencyjne tzw. głodu tkankowego (zeznania M. S.
(4)i J. D. k. 3583 - 3584). Skazanie A. F. wyrokiem Sądu Rejonowego dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi z dnia 10 kwietnia 2008 roku w sprawie sygn. akt IV K 125/08 na karę łączną 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 4 lat próby (nie zarządzono wykonania kary pozbawienia wolności) za popełnienie w okresie sierpnia i września 2007 roku przestępstw z art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii, uległo zatarciu (odpis wyroku sygn. akt IV K 125/08 k. 67 – 70 tom III/4, k. 3637, karta karna k. 2696, 3023, k. 3639, 3336, 3526, k. 3639 odw). A. F. po zakończeniu trwania wobec niej okresu tymczasowego aresztowania w tej sprawie i opuszczeniu zakładu karnego, nie zażywa narkotyków (wyjaśnienia A. F. k. 3635 – 3636 odw.). Podjęła i kontynuuje stałą pracę zarobkową (wyjaśnienia A. F. k. 3635 – 3636 odw., kopie umów o pracę k. 3625 – 3627, k. 3640). Przed Sądem, na rozprawie w dniu 28 marca 2013 roku, oskarżony A. P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i oświadczył, że na tym etapie nie będzie składał wyjaśnień. Potwierdza to co mówił w toku postępowania przygotowawczego. Ponieważ oskarżony odmówił składania wyjaśnień ujawniono jego wyjaśnienia złożone w postępowaniu przygotowawczym. Podczas przesłuchania przez Prokuratora w dniu 30 maja 2011 roku oskarżony A. P. nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów i oświadczył, że nie będzie składał żadnych wyjaśnień. Podczas posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania w dniu 1 czerwca 2011 roku A. P. nie przyznał się do popełnienia tych czynów. Oświadczył, że nie będzie składał wyjaśnień, ale będzie odpowiadał na pytania. Odpowiadając na pytania oskarżony wyjaśnił, że jego matka cierpi na nowotwór z przerzutami, a ojciec pracuje poza W.. W czasie przesłuchania przez Prokuratora w dniu 1 grudnia 2011 roku A. P. nie przyznał się i oświadczył, że nie chce składać wyjaśnień, ale będzie odpowiadał na pytania. Przesłuchujący oświadczył, że nie ma pytań. Po odczytaniu tych wyjaśnień na rozprawie, oskarżony A. P. potwierdził je. Na rozprawie w dniu 5 sierpnia 2013 roku oskarżony A. P. wyjaśnił, że w okresie pod koniec 2009 roku nie miał prawa jazdy, zresztą nigdy w życiu nie miał prawa jazdy. Przed zamknięciem przewodu sądowego na rozprawie w dniu 4 czerwca 2014 roku odpowiadając na pytania Sądu A. P. wyjaśnił, że od dnia 4 lutego 2013 roku przebywa w Areszcie Śledczym W. M., jako tymczasowo aresztowany. Ma zarzut uczestniczenia w obrocie narkotykami w 2013 roku. W dalszym ciągu nie przyznaje się do trzech zarzutów. Oskarżony wyjaśnił, że nawet nie wie co zeznał J. i B. na jego temat. Nie był podczas tych przesłuchań, ale wiedział kiedy jest sprawa. Nie zna B., J. i S., choć S. to mówił, że go zna. Nie zna oskarżonych w tej sprawie. Wszystkich ich zobaczył dopiero w Sądzie. Nie zna A. F., nie widział jej wcześniej. Nie wie kto to jest R. K., imię i nazwisko nic mu nie mówi. W 2009 roku mieszkał w W.. Ma jedno dziecko – córkę, która będzie miała 3 lata w czerwcu (wyjaśnienia A. P. k. k. 20 – 21, 32, 188 – 189 z tomu III/5 , k. 2938 – 2939, k. 3200, k. 3637 odw.). Skazanie A. P. wyrokiem z dnia 19 marca 2008 roku w sprawie sygn. akt IV K 1734/07 na karę 1 roku 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania oraz grzywny 100 stawek dziennych po 10 złotych każda, za popełnienie w dniu 15 czerwca 2008 roku przestępstwa z art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii (posiadał 29,99 grama heroiny i 98,13 grama netto kokainy), uległo zatarciu (odpis wyroku sygn. akt IV K 1734/07 k. 191 – 192 tom III/5, k. 3637, karta karna k. 2698, 3021, k. 3639, k. 3335, 3527, k. 3639 odw.). Na rozprawie w dniu 28 maja 2014 roku (wcześniej na rozprawie w dniu 28 marca 2013 roku na podstawie art. 377 § 4 k.p.k. w związku z nieobecnością oskarżonego na rozprawie ujawniono wyjaśnienia oskarżonego złożone w postępowaniu przygotowawczym) oskarżony R. J.
(2)nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. W związku z takim stanowiskiem oskarżonego ujawniono jego wyjaśnienia złożone w postępowaniu przygotowawczym. Podczas przesłuchania przez Prokuratora w dniu 29 marca 2011 roku oskarżony R. J.
(2)nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów oświadczając, że to jest jakaś paranoja. Wyjaśnił, że do żadnej grupy nie należał i żadnymi narkotykami nie handlował. W czasie przesłuchania w dniu 13 maja 2011 roku R. J.
(2)odmówił składania wyjaśnień i oświadczył, że nadal nie przyznaje się do przedstawionych mu zarzutów. Przed Sądem oskarżony potwierdził odczytane wyjaśnienia i wyjaśnił, że znaleziono u niego w mieszkaniu heroinę i „metadon” w ilości 97 ml, które on kupił. W tym okresie był uzależniony od narkotyków. Próbował się sam leczyć z tego uzależnienia i po to był mu potrzebny ten „metadon”. W czasie kolejnego przesłuchania oskarżony R. J.
(2)nie przyznał się i wyjaśnił, że zarzuty dotyczą 2008 – 2009 roku, a on zakład karny opuścił w kwietniu 2008 roku i zaraz podjął pracę i kontynuował naukę. Nie handlował narkotykami. Narkotyki znalezione u niego były na własny użytek. Podczas przesłuchania przez Prokuratora w dniu 10 listopada 2011 roku, oskarżony nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów z wyłączeniem zarzutu III czyli posiadania do czego się przyznał. Nie chciał składać wyjaśnień. Przed Sądem R. J.
(2)potwierdził odczytane wyjaśnienia i odpowiadając na pytania Sądu wyjaśnił, że nie zna żadnego oskarżonych w tej sprawie. Nie zna również R. J.
(1)i R. B.
(1). Zna treść zeznań R. J.
(1)na swój temat. On go rozpoznał, ale oskarżony jego nie zna. R. J.
(2)wyjaśnił, że heroinę na własne potrzeby kupował na Dworcu Centralnym w W. od nieznanych osób. Kupował ją od 2009 roku do zatrzymania czyli do 2011 roku. Był uzależniony tylko od heroiny. (...) kupił również na Dworcu Centralnym, nie pamięta od jakiej osoby. Od momentu opuszczenia zakładu karnego jego życie zmieniło się. Poszedł na leczenie, które cały czas kontynuuje. To leczenie pomogło. Obecnie pracuje. Ma umowę o pracę w firmie (...) do końca maja, ale ona będzie przedłużona po 31 maja 2014 roku (wyjaśnienia R. J.
(2)k. 28 – 29, 33, 61 – 62, 136 –137 z tomu III/6, k. 3600 – 3601). R. J.
(2)od dnia 6 marca 2013 roku przebywał (...) w R. na Oddziale (...) po Środkach Psychoaktywnych, a później (od dnia 3 lipca 2013 roku) w Ośrodkach w K. (zaświadczenie o pobycie k. 2906, k. 3639, zaświadczenie k. 3126, k. 3639 odw.). R. J.
(2)był już karany. Ostatnia kara pozbawienia wolności była odbywania przez niego w systemie terapeutycznym (karta karna k. 128 – 129 tom III/6, k. 3637 odw., k. 1786 – 1788, k. 3638 odw., k. 2686 – 2688, k. 3639, k. 3027 – 3029, k. 3639, k. 3546 – 3548, k . 3640). Na rozprawie w dniu 28 marca 2013 roku, oskarżony K. S.
(1)wyjaśnił, że nie zrozumiał treści zarzutu bodajże II, bo nie rozumie tego, że ma zarzut wspólnie i w porozumieniu. Przyznał się do zarzutu do posiadania narkotyków: kokainy, heroiny z tym, że on je tylko posiadał i nie wprowadzał ich do obrotu. Ponieważ oskarżony odmówił składania wyjaśnień ujawniono jego wyjaśnienia złożone w postępowaniu przygotowawczym. W dniu 18 sierpnia 2010 roku podczas przesłuchania przez Prokuratora, K. S.
(1)nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów, oprócz posiadania do którego się przyznał. Oświadczył, że chciałby złożyć wyjaśnienia, ale nie wie co ma wyjaśniać, dlatego w dniu dzisiejszym chce skorzystać z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Podczas kolejnego przesłuchania przez Prokuratora w dniu 25 listopada 2011 roku, oskarżony oświadczył, że nie zrozumiał treści zarzutów, nic nie będzie podpisywał i do niczego się ustosunkowywał, bo nie ma jego obrońcy. W czasie posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania w dniu 19 sierpnia 2010 roku, K. S.
(1)przyznał się do III zarzutu i oświadczył, że nie chce składać wyjaśnień. Przed Sądem oskarżony potwierdził odczytane wyjaśnienia i wyjaśnił, że chodziło tam o zarzut IV, czyli to co wydawał dobrowolnie z sypialni. K. S.
(1)wyjaśnił, że zapoznawał się z aktami sprawy na zakończeniu śledztwa i z nich wynikało, iż R. J.
(1)zeznał, że te narkotyki do Aresztu Śledczego wnosił Ż. i je tam rozprowadzał. Ten Ż. został ustalony, ale nie został w tej sprawie przesłuchany, ani nie jest oskarżonym. Jak oskarżony zapytał Prokuratora to on powiedział, że Ż. już nie ma w tej sprawie, że jest wyłączony do innej sprawy i wtedy oskarżony złożył wniosek o jego przesłuchanie. Podczas ostatniego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym w dniu 27 października 2010 roku. K. S.
(1)oświadczył, że nadal nie przyznaje się do przedstawionych mu zarzutów. Przyznał się jedynie do posiadania na własny użytek narkotyków zabezpieczonych w dniu jego zatrzymania. Nadal korzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Na rozprawie w dniu 23 maja 2013 roku, podczas przesłuchania świadka R. B.
(1), K. S.
(1)wyjaśnił, że świadek zeznał, iż w 2008 roku dokonał transakcji, a w protokole powiedział, że dokonał tych transakcji R. J.
(1), a on o niczym nie wiedział. Tak naprawdę każdy protokół jest inny. Podczas rozprawy w dniu 28 maja 2014 roku odpowiadając na pytania Sądu, oskarżony dodatkowo wyjaśnił, że przyznaje się tylko do posiadania narkotyków, które posiadał w domu i wydał. Tę kokainę i heroinę miał na własny użytek. Według oskarżonego A. Ż.
(1)mówił nieprawdę, bo oskarżony żadnych interesów narkotykowych nie prowadził, a czy on prowadził, to on nie wie. K. S.
(1)nie potwierdził tego co zeznawał R. J.
(1). Prawdą jest tylko to, że R. J.
(1)przyjeżdżał do oskarżonego na widzenie. Powód tych jego widzeń był czysto towarzyski. Oskarżony zaprzeczył, aby przekazywał R. J.
(1)pieniądze w trakcie tych widzeń, za dostarczone przez Ż. narkotyki na teren aresztu. Zresztą nie można mieć przy sobie pieniędzy na terenie aresztu. A pani Ż. zeznała, że płaciła J. za te narkotyki. Oskarżony wyjaśnił, że spotykał się na terenie Zakładu Karnego z A. Ż.
(2), przebywali na jednym oddziale, a oddział był półotwarty. Nie były to bliskie kontakty, bo A. Ż.
(1)nie grypsuje (wyjaśnienia K. S.
(1)k. 54 – 55 z tomu III/8 A, 307 – 308 z tomu III/8 B, 60, 106 – 107 z tomu III/8 A, k. 2937 – 2938, k. 3097, k. 3601). W czasie jednorazowego badania sądowo – psychiatrycznego u K. S.
(1)stwierdzono, że nie ujawnia on cech upośledzenia umysłowego, ani objawów choroby psychicznej. Rozpoznano u niego zaburzenia osobowości i uzależnienie mieszane (alkohol, (...), heroina). W czasie dokonywania zarzucanych mu czynów K. S.
(1)rozumiał ich znaczenie i mógł pokierować swym postępowaniem. K. S.
(1)powinien odbywać terapię odwykową w systemie ambulatoryjnym, a w przypadku orzeczenia wobec niego kary pozbawienia wolności w oddziale terapeutycznym zakładu karnego (opinia sądowo – psychiatryczna k. 282 – 285 tom III/8 B, k. 3637 odw.). K. S.
(1)był już karany (karta karna k. 1758 – 1760, k. 3638 odw., k. 2699 – 2702, 3030 – 3032, k. 3639, 3365 – 3367, k. 3639 odw., (...), k. 3640). Przed Sądem oskarżony Ł. P. nie przyznał się „do grupy”, przyznał się tylko do obrotu marihuaną, ale wyjaśnił, że w zarzucie jest 600 gram, a tak naprawdę była połowa, z czego jeszcze 100 gram było na jego własny użytek. Oświadczył, że to wszystko co chciał wyjaśnić i tak zeznał na pierwszym przesłuchaniu. Podczas pierwszego przesłuchania przez Prokuratora w postępowaniu przygotowawczym, w dniu 19 września 2011 roku, Ł. P. przyznał się do handlu narkotykami, ale nie takimi jak w zarzucie i nie do takich ilości. Nie przyznał się do udziału w grupie. Oskarżony wyjaśnił, że sprzedał około 300 gram marihuany, a nie 600 gram. Zarobił na tym 7000 złotych. Tymi narkotykami handlował w miesiącu lipcu 2008 roku, a nie od sierpnia do listopada. Te narkotyki miał od R. J.
(1), którego poznał w 2007 roku na ulicy. R. J.
(1)zaproponował Ł. P. handel narkotykami. Ł. P. wziął od niego narkotyki 2 – 3 razy i zarobił na tym 2 – 3 tysiące złotych. Chciał szybko zarobić, zgodził się, bo nie miał pracy. Innymi narkotykami nie handlował. Podczas posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania w dniu 20 września 2011 roku, Ł. P. oświadczył, że przyznaje się, bo przemyślał przez noc w areszcie. Czas był taki jak w zarzutach, a ilość też mniej więcej się zgadza. To nie było tak jak mówił. W pozostałym zakresie podtrzymuje swoje złożone wyjaśnienia. Na temat wejścia policji do mieszkania wyjaśnił, że on im otworzył sam, a oni zniszczyli drzwi, ale do jego łazienki. Na przesłuchaniu w dniu 19 października 2011 roku, oskarżony Ł. P. (pouczony m.in. o treści art. 60 k.k.) wyjaśnił, że ma do powiedzenia tylko to, że podtrzymuje wszystko to co powiedział na posiedzeniu aresztowym. Nie będzie składał wyjaśnień komu sprzedawał tą marihuanę. Przed Sądem oskarżony potwierdził odczytane wyjaśnienia. Na rozprawie w dniu 28 maja 2014 roku odpowiadając na pytania Sądu oskarżony Ł. P. dodatkowo wyjaśnił, że na tym zarobił chyba 3 000 złotych. Nie wie skąd się w tym protokole wzięło te 7 000 złotych zarobków. Na K. Wojewódzkiej powiedzieli mu, że jak się przyzna to go puszczą. Podczas tego przesłuchania w dniu 19 października 2011 roku oskarżony podtrzymał swoje wyjaśnienia co do tego, że było 300 gram. Oskarżony wyjaśnił, że wszystką marihuanę wziął od R. J.
(1). Tego było 300 gram. Cześć – tak jak mówił może 100 gram wypalił, a resztę sprzedał. Nie miał w tym okresie pracy, nie pracował. Jego zdaniem to nie było żadne stałe źródło dochodów. Czas od sierpnia do listopada 2007 roku raczej się zgadza. Prawdą jest to co powiedział R. J.
(1), że miał pseudonim (...). R. J.
(1)przyjeżdżał na ulicę do R. B.
(1)i oskarżony poznał go na ulicy. On handlował narkotykami i Ł. P. od niego brał marihuanę od początku znajomości. Sprzedał tą marihuanę ludziom, którzy zażywali. To było w okresie sierpień – listopad 2007 roku i później już nie. Później oskarżony zerwał kontakt z R. J.
(1), bo nie chciał dalej sprzedawać. Ł. P. wyjaśnił, że spośród oskarżonych zna R. F.
(1)jako kolegę, ale nie jako związanego z postawionymi zarzutami. Poza tym nikogo. Teraz pracuję cały czas (wyjaśnienia Ł. P. k. 14 – 15, 19, 39 – 42 z tomu III/12, k. 2983 – 2984, k. 3601 odw.). Ł. P. nie był dotychczas karany (karta karna k. 10 tom III/12, k. 3637 odw., (...), k. 3638 odw., (...), (...), k. 3639, 3337, k. 3639 odw.). Przed Sądem na rozprawie w dniu 17 kwietnia 2013 roku oskarżony R. F.
(1)nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień na tym etapie postępowania. Z tego powodu Sąd ujawnił wyjaśnienia oskarżonego złożone w postępowaniu przygotowawczym. Podczas przesłuchania w dniu 19 września 2011 roku R. F.
(1)nie przyznał się do zarzutów i oświadczył, że chce wyjaśniać w tej sprawie. Kolejny raz przesłuchany, w dniu 9 listopada 2011 roku (po zmianie czasokresu zarzutu z IX – XII 2007 roku na V/VI – X 2007 roku) R. F.
(1)przyznał się do zarzutu I, oświadczając, że nie do końca rozumie jego formułę. Przyznał się do zarzutu II, że kupował marihuanę od R. J.
(1), chciałby jednak sprostować czasokres – mógł kupić tę marihuanę we wrześniu 2007 roku, ponieważ w październiku 2007 roku wyjechał do S. do pracy. Był tam niecałe dwa lata i wrócił do Polski w marcu 2009 roku. Oskarżony oświadczył, że chciałby dobrowolnie poddać się zaproponowanej przez siebie karze. Przed Sądem oskarżony potwierdził odczytane wyjaśnienia i wyjaśnił, że od R. J.
(1)kupował nie marihuanę, tylko amfetaminę i nie w 2007 roku, tylko w 2009 roku, za co teraz odsiaduje wyrok. Odpowiadając na pytania Sądu oskarżony wyjaśnił, że mógł kupić od (...) czyli od R. J.
(1)20 – 30 gram marihuany, ale nie w okresie 2007 roku, tylko w 2009 roku. Tam na pewno powinno być „2009 rok”, ponieważ on w 2007 roku nie znał R. J.
(1). Ponadto w maju, w czerwcu 2007 roku nie mógł kupować od R. J.
(1), bo R. J.
(1)w tym czasie przebywał w zakładzie karnym. Na początku października 2007 roku oskarżony wyjechał do S.. Pierwsze zarzuty były na wrzesień – grudzień, ale kiedy oskarżony powiedział Prokuratorowi, że wtedy nie było go w kraju, Prokurator zmienił czasokres tych zarzutów. R. F.
(1)wyjaśnił, że przyznaje się tylko do tych 20 gram marihuany, a nie przyznaje się do żadnej grupy. W tamtym protokole jest, że przyznaje się do zarzutu pierwszego, bo myślał, że to jest ta marihuana. Potwierdził, że chciał się dobrowolnie poddać karze, bo Prokurator powiedział, że jak się przyzna do tych 200 gram, to wyjdzie do domu. Podczas przesłuchania przez Prokuratora w dniu 28 listopada 2011 roku R. F.
(1)nie przyznał się do uzupełnionych mu zarzutów i potwierdził swoje dotychczasowe wyjaśnienia, z tym że oświadczył, iż marihuany nie było 200 gram, tylko w jego ocenie 70 – 80 gram. Przed Sądem oskarżony potwierdził odczytane wyjaśnienia i wyjaśnił, że wziął od R. J.
(1)dwa, góra trzy razy po 10 gram i to było w 2009 roku, a nie w 2007 roku. Później oskarżonemu przypomniało się, że tą marihuanę kupował nie w 2007 roku, tylko w 2009 roku, w tym samym czasie co kupował od R. J.
(1)amfetaminę. To jest ten wyrok, z którego odbywa karę dwóch lat pozbawienia wolności. Tam była kara z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, ale jak oskarżony został zatrzymany do tej sprawy, to „odwieszono” mu wyrok, bo Sąd uznał, że jest powrót do przestępstwa. Podczas posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania w dniu 20 września 2011 roku, oskarżony R. F.
(1)przyznał się do popełnienia tych czynów i nie chciał składać wyjaśnień. Oświadczył, że od wczoraj zmienił zdanie i chce dobrowolnie poddać się karze. Wolałby nie być aresztowany, bo pracuje. Nie otworzył drzwi, bo się przestraszył jak policja waliła w drzwi. Na rozprawie w dniu 28 maja 2014 roku odpowiadając na pytania Sądu oskarżony R. F.
(1)dodatkowo wyjaśnił, że zarzut, który podtrzymuje dotyczył 200 gram marihuany, bo myślał, że zarzut był postawiony mu nie o grupę, tylko o marihuanę. Faktycznie kupił po 10 gram marihuany od R. J.
(1), ale to nie był 2007 rok, tylko 2009 rok. W czasie objętym zarzutami nie było go w kraju, pracował w S.. Dostarczył dokumenty na tę okoliczność. Wcześniej miał postawione zarzuty wrzesień – grudzień. O tym, że w czerwcu 2007 roku R. J.
(1)przebywał jeszcze w zakładzie karnym, oskarżony dowiedział się w czasie tego procesu, bo R. J.
(1)tak zeznał. Oskarżony wyjaśnił, że chciał się dobrowolnie poddać karze, żeby uniknąć tego procesu, a poza tym pracował. Prokurator nic nie powiedział na jego wniosek o dobrowolne poddanie się karze, tylko zapytał się czy przyznaje się do 0,5 kg amfetaminy. Oskarżony chciał na to machnąć ręką, a Prokurator chciał, żeby przyznał się do 0,5 kg amfetaminy od R. B.
(1). A od R. B.
(1)oskarżony nigdy nie kupował. Przedstawił Prokuratorowi papiery, że nie było go wtedy w kraju, wyjechał we wrześniu. To wtedy Prokurator zmienił zarzuty do sierpnia czy września. To był właśnie ten 2009 rok, kiedy była kupowana marihuana i amfetamina od R. J.
(1). Tę marihuanę R. F.
(1)kupował na własny użytek. R. J.
(1)przed Sądem inaczej zeznawał niż jest w akcie oskarżenia. Powiedział, że to był 2009 rok kiedy R. F.
(1)wrócił ze S., a w akcie oskarżenia jest czerwiec – październik 2007 roku. W tej sprawie sygn. akt IV K 830/10 była kara 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 5 lat. Zarządzono wykonanie tej kary i teraz R. F.
(1)odsiaduje wyrok w tej sprawie. R. F.
(1)wyjaśnił, że nie zna P. W.
(1)jako osoby, która miałaby z nim współdziałać przy tych narkotykach. Oprócz Ł. P. w tej sprawie reszty osób oskarżony nie zna (wyjaśnienia R. F.
(1)k. 16 – 17, 50 – 53, 59 – 60, 23 z tomu III/13, k. 2975 – 2976, k. 3601 odw. – (...)., k. 3602 odw.). W czasie jednorazowego badania sądowo – psychiatrycznego stwierdzono, że R. F.
(1)nie zdradza objawów choroby psychicznej, ani cech upośledzenia umysłowego. U R. F.
(1)rozpoznano szkodliwe przyjmowanie środków psychoaktywnych oraz nadużywanie alkoholu w wywiadzie. W czasie dokonywania zarzucanych mu czynów R. F.
(1)rozumiał ich znaczenie i mógł pokierować swym postępowaniem (opinia sądowo – psychiatryczna k. 3491 – 3495, k. 3639 odw.). R. F.
(1)był już karany m.in. za popełnienie przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (karta karna k. 18 – 19 tom III/13, k. 3637 odw., (...), k. 3638 odw. k. 2705 – 2707, k. 3639, 3036 – 3038, 3353 – 3355, k. 3639 odw., (...), k. 3640). Wyrokiem z dnia 15 lipca 2010 roku w sprawie sygn. akt IV K 830/10 Sądu Rejonowego dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi R. F.
(1)został skazany na karę łączną 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat próby, za popełnienie w okresie od września 2009 roku do stycznia 2010 roku przestępstw z art. 59 ust. 1 i 3 oraz art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii polegających na udzielaniu albo posiadaniu amfetaminy (odpis wyroku sygn. akt IV K 830/10 k. 38 – 40 tom III/13, k. 3637 odw.). Na rozprawie w dniu 17 kwietnia 2013 roku oskarżony I. K.
(1)nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i wyjaśnił, że dnia 11 lutego 2009 roku został aresztowany przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi i w sprawie sygn. akt Ap V Ds. 16/09 przedstawiono mu zarzuty działania od początku września 2007 roku do października 2008 roku w Ł. w warunkach zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wprowadzaniem heroiny do obiegu. W tej sprawie zapadł w dniu 3 grudnia 2010 roku wyrok w sprawie sygn. akt IV K 193/10. W czasie przedstawiania mu zarzutów w tej sprawie I. K.
(1)odbywał karę z tamtego wyroku. W tamtym procesie I. K.
(1)dobrowolnie poddał się karze, bo skorzystał, że nie trzeba było składać wyjaśnień i nie składał tam wyjaśnień, ponieważ musiałby pogrążyć tam J. i B.. Teraz Prokurator znalazł taką lukę 3 miesięcy, której oskarżony nie miał w zarzucie. I. K.
(1)wyjaśnił, że nie będzie się czepiał, że w uzasadnieniu aktu oskarżenia jest zupełnie co innego niż J. zeznaje. A z wyjaśnień R. J.
(1)wynika, że (...) czyli I. K.
(1)brał od niego heroinę w połowie czerwca 2008 roku – oskarżony za ten okres został już skazany tym wyrokiem. W tym przesłuchaniu R. J.
(1)powiedział również, że heroina, którą wziął od nich (...) była przeznaczona dla T. J. pseudonim (...) – oskarżony za te transakcje został skazany tym wyrokiem. Nieprawdą jest to co R. J.
(1)wyjaśnia, że były to paczki po 20 – 30 gram. A paczki w czasie tych czterech transakcji, które I. K.
(1)przeprowadzał z R. J.
(1)i R. B.
(1)w tym okresie, były po 50 gram. Trzy paczki z tego wziął (...), a jedną oskarżony rozprowadził. Później, pod koniec października, T. J. pseudonim (...) zrezygnował z dalszych transakcji, bo stwierdził, że heroina jest bardzo słabej jakości i jest mieszana z czymś. T. J. chyba w połowie listopada, został zatrzymany. I. K.
(1)wyjaśnił, że w tym okresie (od października) do czasu zatrzymania nie handlował już heroiną, ponieważ był obserwow

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.