k.c., umowa agencyjna, chociażby była zawarta na czas oznaczony, może być wypowiedziana bez zachowania terminów wypowiedzenia z powodu niewykonania obowiązków przez jedną ze stron w całości lub znacznej części, a także w przypadku zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności. Przepis ten ma charakter bezwzględnie obowiązujący, zatem niedopuszczalna jest jego modyfikacja poprzez umowę. Powołując się na poglądy prezentowane w piśmiennictwie Sąd pierwszej instancji wskazał, że niewykonywanie obowiązków w całości wyraża się w tym, że strona w ogóle ich nie realizuje, czyli nie podejmuje takich działań czy zaniechań, których wymaga wykonanie umowy agencyjnej. Natomiast niewykonywanie obowiązków w znacznej części można interpretować zarówno ilościowo, jak i jakościowo. Niewykonywanie znacznej części obowiązków wyrażać się może w tym, że tylko niektóre są przez stronę realizowane, zaś pozostałe – wcale. Ujęcie jakościowe polega zaś na przyjęciu, że wszystkie obowiązki są przez stronę wykonywane w nieznacznym zakresie, czyli każdy z obowiązków nie jest realizowany w znacznej części. Można również przyjąć użycie obu tych kryteriów łącznie, co oznacza, że niewykonywanie obowiązków w znacznej części może również polegać na tym, że strona niektórych obowiązków nie wykonuje wcale, a niektóre tylko częściowo (w nieznacznej części). W doktrynie podkreśla się również, że rażące naruszenie podstawowych obowiązków umownych uzasadnia wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym (por. Katarzyna Kopaczyńska-Pieczniak, Komentarz do art.7642 Kodeksu cywilnego, Komentarz Lex 2010, por. L. Ogiegło (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2004, s. 418; T. Wiśniewski, Umowa agencyjna, s. 145). Zdaniem Sądu Okręgowego z ustalonego w przedmiotowej sprawie stanu faktycznego (jak również z twierdzeń pozwanego) nie wynika aby powód w całości lub w znacznej części nie wykonywał swoich obowiązków wynikających z łączącej go z pozwanym umowy agencyjnej. Nawet bowiem gdyby w odniesieniu do 4 klientek powód wprowadził je w błąd doprowadzając do podjęcia niekorzystnych dla klientów decyzji w przedmiocie zmiany polis, to – zważywszy na zakres obowiązków wynikających omawianej umowy – okoliczności tej nie można by uznać za niewykonanie obowiązków w całości lub znacznej części, a jedynie za częściowe niewykonanie obowiązków. Odnosząc się do drugiej z przesłanek uzasadniającej wypowiedzenie umowy ze skutkiem natychmiastowym, tj. zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności, Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, iż przez nadzwyczajne okoliczności należy rozumieć takie, które nie są objęte zwykłym ryzykiem kontraktowym i które jednocześnie nie polegają na niewykonywaniu obowiązków przez jedną ze stron w całości lub znacznej części. Mogą mieć one charakter obiektywny, ale również mogą dotyczyć jednej ze stron umowy (tak T. Wiśniewski (w:) G. Bieniek, Komentarz, t. II, 2006, s. 482). W ocenie Sądu pierwszej instancji okoliczności przedstawiane przez pozwanego na uzasadnienie rozwiązania z powodem umowy ze skutkiem natychmiastowym nie można uznać okoliczności o których mowa w art.
Nawet bowiem gdyby 4 klientki powód wprowadził w błąd, doprowadzając do podjęcia decyzji w przedmiocie zmiany polis (co będąc z jednej strony niekorzystne dla klientów, pozwanego oraz towarzystwa ubezpieczeniowego, było jednocześnie z drugiej strony korzystne dla powoda, albowiem pozwalało mu na osiągnięcie wyższego wynagrodzenia), to – zdaniem Sądu Okręgowego – w żaden sposób nie można tych okoliczności uznać za nadzwyczajne. Nie ma bowiem niczego nadzwyczajnego w tym, że powód dążył do osiągnięcia jak najwyższego wynagrodzenia oraz w tym, że przedstawiał klientom dokonanie zmiany rodzaju ubezpieczenia jako dla nich korzystniejsze. Sąd ten przypomniał ponadto, iż 4 klientki, w stosunku do których nastąpiła zmiana polis, podpisały oświadczenia, że nowe polisy zostały wystawione zgodnie z ich życzeniem. Zmiana polis nie pociągała za sobą dla tych klientek jednoznacznie niekorzystnych bezpośrednich skutków finansowych, zatem nie sposób twierdzić, że powód nakłaniając te osoby do zmiany polis wprowadzał je w błąd co do możliwych korzyści z tym związanych oraz, że zmiana ta była niekorzystna dla klientek. Sąd Okręgowy nie podzielił także stanowiska pozwanego, że skoro zmiana polis była korzystna dla powoda, gdyż pozwalała mu na osiągnięcie wyższego wynagrodzenia, to tym samym było to działanie ze szkodą dla pozwanego oraz towarzystwa ubezpieczeniowego. Z zeznań świadka M. S. wynika bowiem, że koszt związany z wprowadzeniem nowej polisy w całości obciąża klienta. Ponadto powód powinien był wykonywać swoje obowiązki w dobrze rozumianym interesie klienta (pkt 3 Kodeksu Etycznego) i tak je wykonywał zważywszy, że: - w znacznej większości przypadków, w których doszło do zmiany polis, klienci nie zgłaszali zastrzeżeń do pracy powoda i nie twierdzili, że zmiana ta była dla nich niekorzystna; - w ocenie powoda zmiana polis była korzystna dla w/w 4 klientek; - zmiana polis nie pociągała za sobą dla w/w 4 klientek jednoznacznie niekorzystnych bezpośrednich skutków finansowych (co wynikało z opinii biegłego). Powyższe – zdaniem Sądu pierwszej instancji – oznacza, iż brak było podstaw do rozwiązania przez pozwanego umowy agencyjnej bez zachowania terminów wypowiedzenia. Odwołując się do treści art. 764 1 § 1 k.c. Sąd Okręgowy uznał, iż w razie wypowiedzenia dokonanego z zastosowaniem nieprawidłowego okresu dochodzi do przedłużenia okresu wypowiedzenia i umowa agencyjna rozwiązuje się z upływem okresu wymaganego. Podobnie Sąd ten ocenił sytuację, gdy dochodzi do wypowiedzenia umowy agencyjnej bez zachowania terminów wypowiedzenia (w trybie art.
k.c.), mimo że brak jest podstaw ku temu a jednocześnie wypowiadający zdecydowałby się na wypowiedzenie umowy w trybie art. 764 1 § 1 k.c., gdyby wiedział o nieistnieniu podstaw do wypowiedzenia w trybie art.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji nie ulega najmniejszych wątpliwości, że wolą pozwanego (o czym świadczy chociażby jego zachowanie w przedmiotowym sporze z powodem) było rozwiązania umowy agencyjnej. Zatem – biorąc pod uwagę także postanowienia umowy – należało uznać, że rozwiązanie umowy agencyjnej nie nastąpiło z chwilą złożenia powodowi oświadczenia o wypowiedzeniu, lecz dopiero z chwilą upływu terminu wypowiedzenia. Uwzględniając fakt, iż powód jako agent pośredniczył przy zawieraniu umów ubezpieczenia na rzecz Towarzystwa (...) S.A. od lutego 1998 r., Sąd pierwszej instancji przyjął, iż umowa z 1 stycznia 2004 r. zawarta pomiędzy stronami niniejszego postępowania, jest de facto kontynuacją wcześniejszych umów agencyjnych powoda, zatem dla ustalenia długości okresu wypowiedzenia należało zaliczyć czas trwania tamtych umów. Skoro więc ustawowy okres wypowiedzenia umowy powodowi wynosił trzy miesiące – Sąd meriti przyjął, że umowa agencyjna uległa rozwiązaniu nie w dniu 2 września 2004 r., tj. z dniem złożenia powodowi oświadczenia o rozwiązaniu umowy ze skutkiem natychmiastowym, lecz 3 miesiące później. Sąd pierwszej instancji przytoczył treść przepisów art. 471 k.c., art. 361 § 1 i 2 k.c. oraz szeroko wyjaśnił pojęcie szkody w aspekcie odpowiedzialności kontraktowej. Na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie Sąd ten doszedł do przekonania, iż powodowi została wyrządzona szkoda pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z nienależytym wykonaniem zobowiązania przez pozwanego, polegającym na uniemożliwieniu powodowi wykonywania czynności agencyjnych w okresie 3 miesięcy począwszy od dnia 2 września 2004 r. W ocenie Sądu pierwszej instancji zachowanie pozwanego wynikało z okoliczności, za które ponosi on odpowiedzialność, bowiem niezasadnie uznał, iż wypowiedzenie umowy bez zachowania terminów wypowiedzenia było skuteczne. Sąd Okręgowy wskazał, iż domagając się zasądzenia od pozwanego odszkodowania, powód wyliczył wysokość szkody w ten sposób, iż pomnożył swoje średnie roczne wynagrodzenie z okresu ostatnich dwóch lat przed dniem rozwiązaniem umowy przez 10 lat. W ocenie tego Sądu, w zwykłym porządku rzeczy, powód mógł oczekiwać, iż gdyby pozwany nie uniemożliwił mu wykonywania czynności agencyjnych w okresie 3 miesięcy począwszy od dnia 2 września 2004 r., to wykonując umowę w tym okresie powód uzyskałby określone wynagrodzenie, którego wysokość – co można przyjąć z dużym prawdopodobieństwem – byłaby zbliżona do wynagrodzenia uzyskiwanego przez powoda w ostatnim okresie wykonywania przez niego umowy. Średnie miesięczne wynagrodzenie powoda za rok 2004 wynosiło 4 728,24 zł. W związku z tym wynagrodzenie powoda za okres 3 miesięcy wyniosłoby 14 184,72 zł (3 x 4 728,24 = 14 184,72). Dlatego też Sąd Okręgowy, na podstawie wyżej wskazanych przepisów, zasądził od pozwanego na rzecz powoda jedynie kwotę 14 184,72 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 15 sierpnia 2006 r., oddalając powództwo w pozostałym zakresie, uznając, iż domaganie się przez powoda odszkodowania z tytułu utraconej prowizji za pozostały okres tj. 9 lat i 9 miesięcy było niezasadne. Zdaniem tego Sądu skoro pozwany doprowadził do rozwiązania umowy agencyjnej po upływie 3 miesięcznego okresu wypowiedzenia, to nie mógł wyrządzić powodowi szkody uniemożliwiając mu wykonywania czynności agencyjnych w czasie gdy umowa już stron nie łączyła. Odsetki od kwoty 14 184,72 zł zostały zasądzone na podstawie art. 481 § 1 i § 2 k.c. (w zw. z art. 455 k.c.) od dnia 15 sierpnia 2006 r., nie zaś jak domagał się tego powód od dnia 2.09.2004 r., bowiem powód, aż do momentu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, nie wzywał go do zapłaty odszkodowania. W związku z tym dochodzone pozwem odszkodowanie stało się wymagalne dopiero z chwilą doręczenia pozwu tj. 14 sierpnia 2006 r. Pozwany opóźniał się zatem ze spełnieniem świadczenia pieniężnego dopiero od 15 sierpnia 2006 r., dlatego powództwo o odsetki ustawowe za opóźnienie za okres wcześniejszy zostało oddalone. Oddalając wnioski dowodowe powoda Sąd Okręgowy uznał, iż zgromadzony w sprawie materiał jest wystarczający do dokonania ustaleń, iż brak było podstaw do rozwiązania przez pozwanego umowy agencyjnej bez zachowania terminów wypowiedzenia. Materiał ten wystarczał również do przyjęcia, iż szkoda powoda za okres trzech pierwszych miesięcy licząc od dnia otrzymania wypowiedzenia wynosiła 14 184,72 zł, czyli tyle ile twierdził powód. Zdaniem tego Sądu przeprowadzenie wszystkich dowodów zgłoszonych przez powoda nie wpłynęłoby na rozstrzygnięcie, albowiem zasadniczą przyczyną oddalenia powództwa w pozostałej części było uznanie, że wypowiedzenie przez powoda umowy agencyjnej w trybie art.
k.c., w sytuacji gdy przesłanki uzasadniające powyższe nie zachodziły, skutkuje tym, iż umowa ulega rozwiązaniu w trybie art.
k.p.c. (z upływem okresu wypowiedzenia) albowiem pozwany niewątpliwie zmierzał do rozwiązania umowy z powodem. Z kolei oddalenie wniosków dowodowych pozwanego Sąd pierwszej instancji uzasadniał tym, iż dopuszczenie i przeprowadzenie tych dowodów pozostawało bez wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Sąd zauważył ponadto, iż pełnomocnicy stron nie zwracali uwagi, w trybie art. 162 k.p.c., na ewentualne uchybienie przez Sąd przepisom postępowania. O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. W ocenie tego Sądu, skoro pozwany uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania (w zakresie 2,15 %) powód powinien zwrócić pozwanemu całość poniesionych przez niego kosztów, na które złożyły się: uiszczone przez pozwanego zaliczki (600 zł oraz 1159,59 zł), opłata od zażalenia (40 zł), opłata od apelacji (594 zł), wynagrodzenie pełnomocnika 7 200 zł. Powyższy wyrok Sądu Okręgowego w części, tj. w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w pkt 2 i 3 sentencji wyroku, zaskarżył apelacją powód zarzucając naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, iż oświadczenie woli pozwanego zawarte w piśmie z dnia 02 września 2004 r. zawierającym wypowiedzenie umowy agencyjnej ze skutkiem natychmiastowym zawierało w sobie deklarację zakończenia przez pozwanego współpracy z powodem także w wypadku nieistnienia przesłanek wskazanych w pisemnym wypowiedzeniu. Apelujący nie kwestionował oceny dowodów przedstawionej przez Sąd pierwszej instancji w zakresie bezzasadności dokonanego przez pozwanego wypowiedzenia i tym samym istnienia podstaw do zasądzenie na rzecz powoda stosownego odszkodowania. Natomiast powód zakwestionował dopuszczalność przyjęcia, iż pismo pozwanego z dnia 02 września 2004 r. stanowiło de facto deklarację rozwiązania umowy agencyjnej w ogóle i jako takie, niezależnie od bytu przesłanek stanowiących jego podstawę, skutkowało przekształceniem wypowiedzenia dokonanego w trybie natychmiastowym w wypowiedzenie „zwykłe", o którym mowa w § 7 ust. 1 umowy o współpracy (umowy agencyjnej) jak również w przepisie art. 764 1 § 1 k.c. Apelujący podniósł, iż zgodnie z art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało złożone, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Zgodnie z wytycznymi doktryny oraz orzecznictwa na tle wskazanego przepisu należy przyjąć kombinowaną metodę wykładni, opartą na kryterium subiektywnym i obiektywnym (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r., sygn.: III CZP 66/95, OSNC 12/95, poz. 168). Oznacza to tym samym, iż w pierwszej kolejności Sąd powinien uwzględnić rzeczywistą wolę stron, a w przypadku rozbieżności w zakresie rozumienia danego oświadczenia woli, koniecznym jest przejście do drugiej obiektywnej fazy wykładni, w której właściwy dla prawa sens oświadczenia woli ustala się na podstawie przypisania normatywnego, czyli tak jak adresat sens ten rozumiał i powinien był rozumieć, przy czym przeważać winna tu ochrona zaufania odbiorcy oświadczenia woli nad wolą, a ściśle nad rozumieniem nadawcy (Rudnicki S. w: Dmowski S., Rudnicki S.: Komentarz do kodeksu cywilnego księga pierwsza, część ogólna, wydanie 8, Warszawa, 2007, s. 295). Apelujący podnosił, iż wobec oddalenia wniosków dowodowych stron Sąd pierwszej instancji nie był władny ustalić rzeczywistego zamiaru strony pozwanej na podstawie oświadczenia zawartego w piśmie z dnia 2.09.2004 r., treść którego wskazywała na rozwiązanie umowy agencyjnej w trybie natychmiastowym z uwagi na stwierdzenie określonych przesłanek o charakterze subiektywnym. Brak jest jednocześnie w aktach sprawy jakiegokolwiek materialnego dowodu, który pozwalałby na przyjęcie, iż obiektywna ocena w/w przesłanek skutkowałaby podjęciem przez pozwanego decyzji o rozwiązaniu umowy agencyjnej, także w trybie zwykłym. Zdaniem apelującego pozwany nie udowodnił okoliczności o decydującym dla niego charakterze, mającej jednoznacznie wskazywać na chęć zakończenia przezeń współpracy z P. Z. i tym samym, iż zawarta między stronami umowa agencyjna przestała strony wiązać z upływem 3 miesięcznego terminu wypowiedzenia. Wypowiedzenie z dnia 02 września 2004 r. nie wywołało tym samym żadnych skutków prawnych, w związku z czym z prawnego punktu widzenia powód w dalszym ciągu jest agentem (...), pozbawionym w sposób bezprawny portfela klientów, których polisy obsługiwał przed zakończeniem współpracy z pozwanym. Tym samym – zdaniem powoda – pomiędzy żądaniem zasądzenia odszkodowania, obejmującego utracone korzyści za okres przenoszący okres wypowiedzenia wynikający z zawartej przez strony umowy agencyjnej, tj. za okres 9 lat i 9 miesięcy, zachodzi adekwatny związek przyczynowy uzasadniający zasądzenie kwoty roszczenia zgodnie z żądaniem pozwu. Wskazując na powyższe apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez podwyższenie kwoty zasądzonej w pkt 1 wyroku do kwoty żądanej pozwem, tj. do kwoty 596.520,60 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 15 sierpnia 2006 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu przed Sądem I instancji, sądem apelacyjnym oraz Sądem Najwyższym, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych a ponadto o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu za II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Na rozprawie apelacyjnej powód podniósł ponadto zarzut braku właściwej reprezentacji pozwanego przy składaniu oświadczenia woli z dnia 2.09.2004 r. Pozwany (...) S.A w W. wnosił o oddalenie apelacji powoda w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed sądem drugiej instancji według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie, bowiem pomimo częściowo błędnego uzasadnienia zaskarżony wyrok ostatecznie odpowiada prawu. Na wstępie należy wskazać, iż Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które Sąd Apelacyjny w pełni podziela i przyjmuje za własne. Natomiast ocena prawna dokonana przez Sąd Okręgowy nie jest w pełni poprawna, co zostanie wyjaśnione poniżej. Zdaniem Sądu Apelacyjnego jedyny zarzut, jaki został podniesiony w apelacji – tj. zarzut naruszenia prawa materialnego art. 65 § 1 i 2 k.c. – nie może być uznany za mający znaczenie dla rozstrzygnięcia. Zarzut ten został bowiem sformułowany przy założeniu przez Sąd pierwszej instancji, iż wobec braku przesłanek do wypowiedzenia umowy ze skutkiem natychmiastowym (bez okresu wypowiedzenia), oświadczenie strony pozwanej o wypowiedzeniu należy traktować jako wypowiedzenie na zasadach ogólnych, wynikających z przepisu art. 764
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.