Sygn. akt VI A Ca 961/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 stycznia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA– Krzysztof Tucharz Sędzia SA– Anna Orłowska (spr.) Sędzia SA – Ewa Śniegocka Protokolant: sekr. sądowy Katarzyna Kędzierska po rozpoznaniu w dniu 23 stycznia 2013 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa J. G. przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w W. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 6 marca 2012 r., sygn. akt XXV C 815/10 I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie trzecim w ten sposób, że w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w tym punkcie powództwo oddala; II. zasądza od J. G. na rzecz Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 870 (osiemset siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. VI ACa 961/12 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 6 marca 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zobowiązał pozwany Bank (...) S.A. w W. do wysłania na swój koszt, w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, listu skierowanego do powoda J. G. o następującej treści: Bank (...) SA przeprasza Pana J. G. za naruszenie jego godności osobistej w dniu 15 października 2009 r. i niestosowny list wysłany do niego w imieniu Banku przez pracownika Banku Panią I. O.” (pkt 1wyroku), zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 7.500 zł tytułem zadośćuczynienia (pkt 2 wyroku), zobowiązał pozwany Bank do udostępnienia klientom Banku toalety w siedzibie Oddziału Banku w W., przy Pl. (...) (pkt 3 wyroku) oraz rozstrzygnął o kosztach procesu (pkt 4,5 wyroku). Powyższy wyrok zapadł po dokonaniu następujących ustaleń i rozważań. W dniu 15 października 2009 r., liczący obecnie 85 lat powód, udał się do budynku przy Pl. (...) w W. celem załatwienia spraw finansowych w sąsiadujących ze sobą oddziałach Banku (...) S.A. i Banku (...) S.A. Po załatwieniu spraw w pozwanym Banku, co trwało około godziny, gdy powód był już w lokalu Banku (...) odczuł potrzebę pilnego skorzystania z toalety. Stwierdziwszy, że pomieszczenia, w których kiedyś (według wiedzy powoda) były dwie toalety, są zamknięte i oznaczone jako pomieszczenia gospodarcze, powód, na skierowane do strażnika pytanie o toalety, uzyskał informację, że powinien udać się do najbliższej restauracji. W tej sytuacji powód powrócił do lokalu pozwanego Banku i pytał pracowników, gdzie jest toaleta, na co jedna z pracownic, uśmiechając się i drwiąc z powoda odpowiedziała, że „trzeba iść do najbliższej restauracji.”. Następnie powód przeszedł do lokalu Banku (...), gdzie zażądał zaprowadzenia go do toalety zaznaczając, że musi się tam udać natychmiast. Powód kierowany był do kolejnych pomieszczeń w lokalu, aż w końcu jedna z pracownic powiedziała, że zaprowadzi go do toalety, po czym otworzyła drzwi z napisem pomieszczenie gospodarcze i wpuściła tam powoda. W pomieszczeniu tym nie było oświetlenia elektrycznego, w rezultacie powód nie zdołał prawidłowo załatwić potrzeby fizjologicznej, co doprowadziło do zabrudzenia jego odzieży i powstania nieprzyjemnego zapachu. W takim stanie powód wyszedł z pomieszczenia czując się psychicznie załamanym i rozdygotanym. Ze względu na wydzielanie się nieprzyjemnego zapachu, powód – mieszkający w odległości 3 przystanków autobusowych od Pl. (...) – zdecydował się udać do swego mieszkania piechotą, co było dla niego dużym wysiłkiem. Powód powiadomił organ prokuratury i nadzoru sanitarnego i budowlanego o tym, że – w jego ocenie – wbrew przepisom prawa budowlanego w budynku przy Pl. (...) brak jest ogólnodostępnych toalet. O zaistniałej sytuacji powód powiadomił również listownie dziennik (...), którego redakcja zwróciła się do pozwanego Banku o zajęcie stanowiska, załączając list powoda. W odpowiedzi, pismem z dnia 4 grudnia 2009 r., pozwany Bank podziękował za uwagi powoda i przeprosił za niedogodności związane z zaistniałą sytuacją, jednocześnie informując, że w bezpośrednim sąsiedztwie budynku przy Placu (...), tj. – w przejściu podziemnym – przy stacji metra (...) znajduje się toaleta publiczna. Pismo podpisane zostało przez pełnomocnika pozwanego I. O.. Zawartą w piśmie informację co do umiejscowienia toalety publicznej powód odebrał jako uwłaczającą mu i jako kpinę z jego starości i niepełnosprawności. Powód do chwili obecnej ma rachunek bankowy w pozwanym Banku. Rozpatrując roszczenie powoda na gruncie art. 23 i 24 k.c. Sąd Okręgowy uznał je za zasadne. Sąd Okręgowy wyodrębnił dwa zachowania pozwanego Banku, które doprowadziły do naruszenia dóbr osobistych powoda – odmowę powodowi dostępu do toalety w dniu 15 października 2009 r. oraz sporządzenie i wysłanie powodowi pisma z 4 grudnia 2009 r. Co się tyczy pierwszego z ww. zachowań, to nie budziło wątpliwości Sądu I instancji, że wyrażona przez pracownicę pozwanego, w drwiący sposób, odmowa wskazania powodowi toalety i skierowanie go do bliżej niesprecyzowanej restauracji, już sama w sobie naruszała godność powoda, a dodatkowo stała się istotną współprzyczyną uniemożliwienia mu higienicznego załatwienia potrzeby fizjologicznej. Istnieje też adekwatny związek przyczynowy między opisanym zachowaniem pracownicy pozwanego oraz niezorganizowaniem przez pozwanego dostępnej dla klientów toalety, a skutkiem w postaci upokarzającej dla powoda konieczności pieszego udania się do miejsca zamieszkania w zabrudzonej i wydzielającej nieprzyjemny zapach odzieży. Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska pozwanego Banku, jakoby nie można było mu przypisać bezprawności w działaniu. Stwierdził, iż za niedopuszczalny uznać należy już sam poniżający powoda sposób wyrażenia odmowy wskazania toalety. Za zachowanie to pozwany odpowiada na podstawie art. 430 k.c. Ponadto, po dokonaniu analizy przepisów ustawy z 24 października 1974 r. – Prawo budowlane i wydanego na jej podstawie rozporządzenia z 3 lipca 1980 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, Sąd I instancji uznał, iż po stronie pozwanego istniał obowiązek zapewnienia powodowi możliwości skorzystania z toalety. W ocenie Sądu Okręgowego, także pismo z 4 grudnia 2009 r., sformułowane w ponad półtora miesiąca po zaistniałym zdarzeniu – zawierające oprócz przeprosin informację o lokalizacji toalety publicznej w przejściu podziemnym przy stacji metra (...), które musi być odebrane jednoznacznie jako forma szydzenia z powoda – doprowadziło do naruszenia godności powoda. Zdaniem Sądu I instancji, ujemne następstwa, jakie w psychice powoda wywołało naruszenie jego dóbr osobistych, w pełni uzasadniają zasądzenie na rzecz powoda kwoty 7.500 zł tytułem zadośćuczynienia. Do usunięcia skutków dokonanego naruszenia dóbr osobistych, w szczególności przez wystosowane do powoda pismo z 4 grudnia 2009 r., potrzebne jest także zobowiązanie pozwanego do listownego przeproszenia powoda. Ponadto Sąd Okręgowy uznał, iż skoro pozwany Bank nadal prowadzi rachunek bankowy powoda, to dalsze trwanie stanu, w którym pozwany nie spełnia obowiązku udostępnienia klientom toalety w oddziale przy Pl. (...), stwarza realne zagrożenie kolejnych naruszeń dóbr osobistych powoda. Pozwanego należało zatem zobowiązać do udostępnienia toalety, zgodnie z żądaniem pozwu, na podstawie art. 24 § 1 zd. 1 k.c. Powyższy wyrok w części zobowiązującej Bank (...) S.A. do udostępnienia klientom Banku toalety w siedzibie Oddziału Banku w W., przy Pl. (...) (pkt 3 wyroku) zaskarżył apelacją pozwany, zarzucając:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.