powód został zakwalifikowany do kategorii osadzonych wymagających osadzenia w wyznaczonym oddziale lub celi aresztu śledczego typu zamkniętego w warunkach zapewniających wzmożoną ochronę społeczeństwa i bezpieczeństwa aresztu . W toku procesu karnego przeciwko powodowi zostały wydane trzy wyroki sądu pierwszej instancji i odpowiednio trzy wyroki sądu drugiej instancji. Dwa pierwsze wyroki sądu pierwszej instancji miały charakter skazujący powoda na podstawie art. 148 § 2 pkt 1 kk, zostały uchylone przez sąd drugiej instancji. Ostatecznie Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z dnia 30 listopada 2009 r., w ramach zarzucanego powodowi czynu został uznany za winnego tego, że w nocy z dnia 10 na 11 sierpnia 2005 r. w M. z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia działając wspólnie i w porozumieniu wielokrotnie uderzając pięścią i kopiąc w głowę M. S.
powód został zakwalifikowany do kategorii osadzonych wymagających osadzenia w wyznaczonym oddziale lub celi aresztu śledczego typu zamkniętego w warunkach zapewniających wzmożoną ochronę społeczeństwa i bezpieczeństwa aresztu. Zgodnie z przepisem art.
1 w zw. z § 1, 2 k.k.w. komisja penitencjarna była uprawniona do zakwalifikowania powoda jako stwarzającego poważne zagrożenie społeczne lub poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa aresztu dokonując samodzielnej oceny właściwości i zachowania powoda w myśl § 4 tego przepisu. Spełniona została również druga przesłanka takiej kwalifikacji określona w § 4 ust. 1 pkt b, ponieważ powodowi postawiono zarzut popełnienia przestępstwa ze szczególnym okrucieństwem. Brak jest podstaw do postawienia funkcjonariuszom stanowiącym skład komisji penitencjarnej, że taka kwalifikacja był bezprawna, mimo że przepis art. 148 § 2 pkt 1 k.k. był w istocie przepisem w danym czasie niekonstytucyjnym. Zdaniem Sądu Okręgowego w zakresie oceny osoby powoda dokonywanej przez tych funkcjonariuszy istotna jest nie sama kwalifikacja prawna (wskazanie konkretnego przepisu odpowiadającego zarzucanemu czynowi), ale opis czynu zarzucanego, a w szczególności czy z opisu tego wynikało, że powód mógł dopuścić się popełnienia przestępstwa ze szczególnym okrucieństwem. Jest w sprawie bezsporne, że opis czynu zarzucanego powodowi zarówno w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów jak i w akcie oskarżenia w sposób nie budzący wątpliwości wskazuje na możliwość popełnienia czynu zabronionego ze szczególnym okrucieństwem. Ostatecznie powód za popełnienie takiego czynu został w istocie prawomocnie skazany wyrokiem z dnia 30 listopada 2009 r. wydanym w sprawie o sygn. akt XVIII K 180/09. Sąd ten wprost wskazał, że nie zakwalifikował czynu przypisanego powodowi jako czynu z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. wyłącznie z uwagi na stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności z konstytucją przepisu wprowadzającego w życie przepis art. 148 § 2 pkt 1 k.k. w brzmieniu obowiązującym w dacie popełnienia zarzucanego czynu. Sąd ten zaznaczył, że konsekwencją zakwalifikowania czynu powoda jako czynu z art. 148 § 1 k.k. było wyeliminowanie z opisu przypisanego czynu znamienia polegającego na działaniu ze szczególnym okrucieństwem, ponieważ przepis art. 148 § 1 k.k. takiego znamienia nie przewiduje. Jednocześnie Sąd ten wskazał, że nie oznacza to, że szczególne okrucieństwo nie było cechą zachowania oskarżonego, a oznacza wyłącznie, że zbędne jest używanie w opisie czynu takiego zwrotu, którego ustawa karna nie nakazuje używać dla pełnego opisu przypisanego przestępstwa. Zatem sąd karny tym samym w pełni zastosował się do poglądu przedstawionego w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16.04.2009 r. wydanego w sprawie P 11/08, zgodnie z którym w następstwie tego wyroku sfera dyskrecjonalnej władzy sędziego w zakresie sankcji za zabójstwo kwalifikowane została poszerzona w porównaniu z dotychczasowym stanem prawnym. W rezultacie wyroku Trybunału Konstytucyjnego pozostaje w mocy art. 148 § 1 k.k., co stwarza sędziemu możliwość wymierzania kary nie tylko 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego pozbawienia wolności, ale też - w indywidualnych sytuacjach - kary od 8 lat do 15 lat pozbawienia wolności. Jednocześnie przepis art. 148 § 1 k.k. jako przepis względniejszy dla sprawcy (art. 4 § 1 k.k.) ma zastosowanie do czynów popełnionych w czasie, kiedy art. 148 § 2 k.k. nie mógł być stosowany. Sąd Okręgowy podzielił pogląd, że w rozważanym zakresie istotne jest to na czym w rzeczywistości polegało zachowanie powoda w ramach zarzucanego powodowi czynu, a nie sama kwalifikacja prawna tego zachowania. Jedynie dodatkowo należy Sąd Okręgowy podniósł, że przepis art.
posługuje się ogólnym opisem sposobu popełnienia przestępstwa „ze szczególnym okrucieństwem”, nie odnosi się natomiast w ogóle do kwestii kwalifikacji prawnej czynu jako do konkretnego przepisu prawa. O kosztach procesu na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz na podstawie § 2, § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu w związku z art. 11 ust. 3 ustawy z dnia 08.07.2005 r. o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 8 ustawy z dnia 19.03.2009 r. o zmianie ustawy o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. Sąd zastosował zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, który powód przegrał w całości. W ocenie Sądu pierwszej instancji trudna sytuacja finansowa powoda nie stanowi okoliczności uzasadniającej nieobciążenie go kosztami przegranego procesu. Brak jest podstaw do pozbawiania strony, która została zaangażowana w spór na skutek czynności powoda i spór ten wygrała, należnego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, tylko dlatego, że aktualnie powód znajduje się w trudnej sytuacji majątkowej. Sąd podzielił stanowisko pozwanego, że powód jako strona inicjująca spór powinien mieć świadomość ekonomicznych skutków podjętych czynności. Sąd podkreślił, że uprzednie zwolnienie powoda od kosztów sądowych postanowieniem Sądu w ogóle nie dotyczy kosztów zastępstwa procesowego poniesionych przez drugą stronę procesu. Apelację od powyższego orzeczenia wywiódł powód. Zaskarżając wyrok w całości zarzucił Sądowi Okręgowemu sprzeczność ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału, a w konsekwencji naruszenie prawa materialnego - art. 417 1 § 1 k.c., art. 361 k.c. oraz art. 445 § 1 i 2 k.c. w związku z art.
wskutek błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania tych przepisów, przez bezpodstawne przyjęcie, że w niniejszej sprawie nie została powodowi wyrządzona krzywda na skutek wydania aktu prawnego niezgodnego z Konstytucją, który był podstawą uznania go za stwarzającego poważne zagrożenie. Ponadto powód zarzucił sądowi pierwszej instancji obrazę prawa procesowego, która miała wpływ na treść rozstrzygnięcia: - art. 67 § 2 k.p.c. poprzez niewłaściwe ustalenie statio fisci, a mianowicie w przypadku aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją jest nim organ, który go wydał, a nie organy stosujące prawo; - art. 207 § 3 i 6 k.p.c. oraz art. 217 § 1 i 2 k.p.c. poprzez uniemożliwienie powodowi przedstawienia pełnego stanowiska w piśmie procesowym i oparcie się w tej mierze na co najmniej zdumiewającej przesłance, że powód ustanowił pełnomocnika w niniejszej sprawie w dniu 6 lutego 2007 r. W konkluzji apelacji powód wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia w całości i uwzględnienie powództwa w całości ewentualnie o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda pozbawiona jest uzasadnionych podstaw prawnych i jako taka podlega oddaleniu. Sąd Apelacyjny akceptuje poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne jak również dokonaną przez ten sąd ocenę prawną. Powód doznanej szkody niematerialnej upatruje w okoliczności, że tymczasowe aresztowanie odbywał jako osadzony niebezpieczny. Powód wskazał, że potraktowanie go jako osoby niebezpiecznej wiązało się z tym, że nie miał bezpośredniego kontaktu z osobami odwiedzającymi go, monitorowaniem celi nawet kącika sanitarnego przez kamery video, pozbawieniem go prawa do szkoły, spowodowało ponadto ustanie więzi małżeńskich. Powód podkreśla, że niezasadnie przebywał w celi o zaostrzonym rygorze, ponieważ w konsekwencji został skazany za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k., a nie 148 § 2 pkt 1 k.k., a co za tym idzie areszt śledczy został wprowadzony w błąd przez sąd. Stosownie do art. 212a § 4 pkt 1 lit. b) komisja penitencjarna kwalifikuje jako stwarzającego poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa aresztu, tymczasowo aresztowanego, którego właściwości, warunki osobiste, sposób zachowania się w trakcie pobytu w areszcie śledczym lub stopień demoralizacji stwarzają zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa aresztu śledczego i który jest podejrzany o popełnienie przestępstwa ze szczególnym okrucieństwem. Powód stanął pod zarzutem popełnienia przestępstwa ze szczególnym okrucieństwem. Mając powyższe na uwadze podkreślić należy, że powód nie kwestionuje podjęcia przez komisję penitencjarną decyzji o zakwalifikowaniu go jako osoby niebezpiecznej dlatego, że jego właściwości i warunki osobiste, sposób zachowania się w trakcie pobytu w areszcie, bądź też stopień jego demoralizacji, nie dawały ku temu podstaw, a jedynie wobec tego, że bezpodstawnie uznany został za osobę, która dopuściła się przestępstwa ze szczególnym okrucieństwem. W tym kontekście należy w całości podzielić stanowisko Sądu Okręgowego zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a dotyczące skutków wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 kwietnia 2009 r. wydanego w sprawie P 11/08 w zakresie, w jakim uznał za niezgodny z Konstytucją przepis art. 1 pkt 15 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. o zmianie ustawy Kodeks karny (…) nadający art. 148 § 2 k.k. zakwestionowane brzmienie. Utrata mocy obowiązujące art. 148 k.k. na skutek powyższego wyroku oraz konstatacja Sądu Okręgowego, że przepis ten nie powinien być stosowany nie tylko od momentu utraty mocy lecz od momentu wejścia tego przepisu w życie, nie stanowi samo przez się podstawy do uznania, że brak było podstawy do zakwalifikowania powoda jako osoby niebezpiecznej. Podkreślić należy, że użyty w art. 212a § 4 pkt 1 k.k.w. zwrot "w szczególności" oznacza, że wymienione w nim rodzaje przestępstw nie mają charakteru wyczerpującego. Przepis ten należy rozumieć w ten sposób, że decyzję o osadzeniu tymczasowo aresztowanego w oddziale lub celi w warunkach zapewniających wzmożoną ochronę społeczeństwa i bezpieczeństwo aresztu może podjąć komisja penitencjarna także wobec osoby podejrzanej o przestępstwo zbliżone rodzajowo do wymienionych w art. 212a § 4 pkt 1 k.k.w., o ile przemawiają za tym wymienione uprzednio cechy tymczasowo aresztowanego. Oznacza to, że dla zakwalifikowania tymczasowo aresztowanego jako osoby niebezpiecznej nie jest konieczne, by wśród znamion przestępstwa zarzucanego osadzonemu było określenie „ze szczególnym okrucieństwem”, decyduje natomiast samo działanie sprawcy w chwili popełnienia przestępstwa. Zauważyć bowiem należy, że choć powodowi nie została wymierzona kara na podstawie art. 148 § 2 pkt 1 k.k., to jednak został uznany za winnego popełnienia przestępstwa opisanego w akcie oskarżenia. W tych okolicznościach nie można zaakceptować stanowiska powoda, że działanie pozwanego było działaniem bezprawnym. W ocenie Sądu Apelacyjnego w okolicznościach przedmiotowej sprawy decyzja komisji penitencjarnej, uznająca skarżącego za "niebezpiecznego aresztowanego", była środkiem zgodnym z prawem, uzasadnionym przez fakt popełnienia przez powoda czynu charakteryzującego się szczególnym okrucieństwem. Tym samym władze rozsądnie mogły uznać, że dla ochrony bezpieczeństwa aresztu śledczego, skarżący powinien podlegać ściślejszym kontrolom bezpieczeństwa, włącznie z podwyższoną i stałą kontrolą skarżącego w celi i poza celą, ograniczeniem kontaktów i możliwości komunikowania się ze światem zewnętrznym oraz jakąś formą oddzielenia od społeczności więziennej. Odnosząc się natomiast do zarzutów apelacyjnych podkreślić należy, że zarzut powoda sprzeczności ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego w żaden sposób nie został uzasadniony. Powód nie wskazał, które ustalenia sądu i z którymi dowodami pozostają w sprzeczności. Nie sposób zatem zasadnie twierdzić, że w ustalonym przez Sąd Okręgowy stanie faktycznym doszło do naruszenia wskazanych w apelacji norm prawa materialnego. Podstawa z art. 417 1 § 1 k.c. zachodzi wtedy, gdy samo wydanie niekonstytucyjnej normy doprowadziło do powstania jakiejkolwiek sytuacji wyrządzającej szkodę (krzywdę), przy czym przesłanki odpowiedzialności w postaci szkody i związku przyczynowego wykazać musi poszkodowany, zgodnie z zasadą określoną w art. 6 k.c. Szkoda obejmuje straty i utracone korzyści oraz krzywdę w przypadkach określonych w ustawie. Podkreślenia wymaga, że sam fakt uchylenia aktu normatywnego jako niezgodnego z Konstytucją nie jest wystarczający do skutecznego dochodzenia roszczenia odszkodowawczego. Tworzenie norm prawnych nie jest bowiem powiązane z konkretnymi aktami władzy publicznej wobec danej osoby, a zatem nie sposób przyjąć, aby w ten sposób nastąpiło działanie władzy publicznej skierowane przeciw tej osobie. Trzeba zatem wykazać, że nastąpiły konkretne działania władzy publicznej podjęte na podstawie aktu normatywnego wydanego niezgodnie z prawem, a skierowane wobec określonej osoby, która przez to poniosła szkodę (por. postanowienie SN z dnia 30 maja 2003 r., III CZP 34/2003, Prok. i Pr. 2004, nr 2, poz. 30). W piśmiennictwie również podkreśla się, że samo wejście w życie niezgodnego z prawem aktu normatywnego nie może być traktowane jako wystarczająca przesłanka ustalenia związku adekwatnego pomiędzy zdarzeniem sprawczym a sytuacją potencjalnego i abstrakcyjnie ujętego adresata normy prawnej. Konieczne jest zaistnienie ogniwa pośredniego w postaci aktu stosowania prawa. Jednocześnie zauważa się, że niekiedy możemy mieć również do czynienia z sytuacją, gdy skutki wynikające bezpośrednio z wejścia w życie aktu normatywnego kształtują status prawny danego podmiotu i wywołują uszczerbek w sferze jego interesów (M. Safjan, Odpowiedzialność odszkodowawcza z tytułu..., s. 13). Jednakże z reguły będzie to sytuacja, gdy szkoda będzie następstwem nie samego wydania aktu normatywnego niezgodnie z prawem, lecz następstwem aktu stosowania tego wadliwego prawa. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie może budzić wątpliwości, że powód swoje roszczenie wiąże ze stosowaniem normy uznanej za niekonstytucyjną, twierdzi bowiem, że zastosowanie wobec niego przez komisję penitencjarną kwalifikacji osadzonego niebezpiecznego wynikało wyłącznie z tego, że postawiono mu zarzut popełnienia przestępstwa z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. W tej sytuacji nie można, zdaniem Sądu Okręgowego mówić o błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu, a raczej niezastosowaniu art. 417 1 § 1 k.c. jak również o naruszeniu art. 67 § 2 k.c. poprzez niewłaściwe ustalenie statio fisci. Powód wbrew powinności wynikającej z art. 6 k.c. nie wykazał, by została mu wyrządzona krzywda w związku ze stosowaniem normy prawnej uznanej za niekonstytucyjną. Jak była mowa wyżej bowiem o uznaniu osadzonego za niebezpiecznego nie decyduje jedynie kwalifikacja prawna zarzucanego osadzonemu czynu, szczególne okrucieństwo nie musi być jednym ze znamion tego czynu, wystarczające jest, by okoliczności popełnienia zarzucanego czynu wskazywały na stosowanie przez sprawcę aktów okrucieństwa. Nie jest zasadny zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 207 § 3 i 6 k.p.c. oraz art. 217 § 1 i 2 k.p.c. Powód ustanowił pełnomocnika profesjonalnego, który reprezentował powoda również w innych postępowaniach, na trzy tygodnie przed rozprawą, zatem nie można zasadnie twierdzić, że udzielenie pełnomocnictwa było nagłe i nie dające pełnomocnikowi możliwości zajęcia w sprawie stanowiska. Ponadto podkreślenia wymaga również, że pełnomocnik na rozprawie w dniu 25 lutego 2013 r. popierał powództwo jak w pozwie , wniósł natomiast o udzielenie terminu do złożenia pisma procesowego. Nie zgłaszał gotowości czy chęci wskazania dowodów w sprawie. Zatem nie jest zasadny zarzut powoda, jakoby został pozbawiony możliwości przedstawienia dowodów, czy okoliczności faktycznych zwalczających twierdzenia pozwanego. Przepis art. 207 § 3 k.p.c. natomiast nie nakłada na sąd obowiązku działania, któremu mógłby uchybić, natomiast odnośnie paragrafu 6 tego artykułu wskazać należy, że powód nie przedstawił dowodów, o przeprowadzenie których wnosił, dlatego też nie sposób twierdzić, że naruszył ten przepis pomijając spóźnione twierdzenia i dowody. Mając powyższe okoliczności na uwadze, Sad Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony pozwalający na zastosowanie wobec powoda dobrodziejstwa nieobciążania go w ogóle kosztami postępowania, powód bowiem pozbawiony jest wolności, nie uzyskuje dochodów pozwalających mu na uiszczenie należności.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.