Sygn. akt VI A Ca 1202/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 marca 2014 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia SA Urszula Wiercińska (spr.) Sędziowie: SA Ewa Klimowicz Przygódzka SO (del.) Małgorzata Borkowska Protokolant: sekr. sądowy Agnieszka Pawłowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 marca 2014 r. w Warszawie sprawy z powództwa Ł. R. przeciwko Fundacji (...) w W. o ochronę praw autorskich i ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 29 marca 2013 r. sygn. akt XXV C 447/10
(1)określeni jako manipulatorzy, którzy za pomocą tworzonej przez siebie muzyki wnikają w umysł słuchacza, niszczą jego mózg i system wartości, czym przyczyniają się m.in. do rozpadu rodziny, traumy i zatracenia. Treści wyrażone w filmie (...) naruszają dobra osobiste wszystkich członków subkultury techno (w tym powoda), albowiem mają absolutnie pejoratywny wydźwięk, a wpływu o jakim mówi osoba, na którą pozwana się powołuje, nie wykazano. Sąd Najwyższy wypowiedział się o możliwości naruszenia dóbr osobistych określonej grupy podmiotów. W wypadku działania skierowanego wobec grupy osób, osoba wchodząca w jej skład może domagać się ochrony jej dóbr osobistych, jeżeli okoliczności, w którym to działanie nastąpiło pozwala jego adresatom zidentyfikować tę osobę jako należącą do określonego kręgu podmiotów, w niniejszej sytuacji twórców i fanów muzyki techno. Powoda można zidentyfikować, jako należącego do grupy osób, których dobra osobiste zostały naruszone przez pozwaną, jego znany utwór stanowi część ścieżki dźwiękowej filmu. Wprawdzie w filmie nie opublikowano danych powoda, jednakże wykorzystany został jego najbardziej znany utwór i osoby oglądające film nie miały wątpliwości z identyfikacją powoda i utworu, o czym świadczy m.in. fakt, że to od fanów, którzy obejrzeli film (...) powód dowiedział się o wykorzystaniu utworu. Pozwana naruszyła również dobra osobiste powoda jako jednostki albowiem pejoratywne treści dotyczące twórców muzyki techno dotyczą go jako jednostki, skoro jako przykład muzyki techno wykorzystano jego utwór, a tym samym wskazano na powoda, jako twórcę tego rodzaju muzyki. Pozwana nie podjęła merytorycznej próby podważenia bezprawności naruszenia dóbr osobistych powoda, jej wysiłki skupiły się na wykazaniu braku legitymacji czynnej powoda. Pozwana twierdziła jedynie, że do naruszenia dóbr osobistych powoda nie doszło. Z jednej strony pozwana kwestionowała jego autorstwo utworu (...), z drugiej potwierdzała rzekomą prawdziwość wywodów zaprezentowanych w filmie (...). Zgodnie z art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Uznając, iż pozwana naruszyła dobra osobiste powoda, Sąd I instancji uznał za zasadne żądanie powoda o zasądzenie zadośćuczynienia pieniężnego za doznane krzywdy, jednakże w kwocie mniejszej niż dochodzona pozwem. W ocenie Sądu Okręgowego odpowiednią jest kwota 20.000 zł. Określając wysokość należnego zadośćuczynienia wzięto po uwagę zarówno dość znaczny stopień tego naruszenia, jak również jego znikomy zasięg, tj. marginalny udział w rynku telewizyjnym (...), na której antenie wyemitowany został film (...) - oglądalność tej stacji stale spada, obecnie oscyluje poniżej 0,1% do 0,08%, a również fakt, iż (...) nie jest nadawcą komercyjnym, lecz religijnym mającym ściśle określonym krąg odbiorców. Film (...) był również dostępny na portalu (...), gdzie został wyświetlony 54.000 razy, co nie stanowi dużej liczby, nie wykazano by znalazł się na portalu na skutek działań pozwanej. Powód dochodził także ochrony z tytułu naruszenia jego autorskich praw majątkowych. Za tego typu naruszenie uznać należy tylko takie działanie, które można kwalifikować jako wkroczenie w zakres cudzego prawa majątkowego (monopolu eksploatacyjnego na konkretny utwór). Roszczenia przewidziane w art. 79 ust. 1 prawa autorskiego powstają na rzecz uprawnionego tylko w tych sytuacjach, gdzie dochodzi do wkroczenia, bez zezwolenia uprawnionego, w autorskie prawa bezwzględne. „Prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu” jest uprawnieniem względnym. Jest ono traktowane, jako pochodna prawa do rozporządzania utworem, jest wynikiem czynności dyspozycyjnej mającej za przedmiot dany utwór. Powód dochodząc odszkodowania za wykorzystanie utworu miał obowiązek wykazać: że jest uprawniony do utworu, że wspólne elementy jego utworu oraz wytworu niematerialnego rozpowszechnianego przez pozwaną mają charakter twórczy w rozumieniu prawa autorskiego oraz, że wspomniane elementy zostały przeniesione właśnie z jego utworu do dzieła naruszającego. Pozwana zaprzeczała wykazaniu przez powoda pierwszej ze wskazanych powyżej przesłanek. Powodowi przysługują prawa majątkowe do utworu (...) z tytułu ich pierwotnego nabycia, jako współautorowi utworu oraz z tytułu ich nabycia na podstawie umowy darowizny od drugiego współautora utworu. Pozostałe dwie przesłanki zostały wykazane przez powoda, a ponadto zostały one przyznane przez pozwaną. Użycie utworu (...) jako ścieżki dźwiękowej w filmie (...) stanowiło nieuprawnione wykorzystywanie i przywłaszczeniem efektów pracy twórczej powoda. Roszczenie o naprawienie wyrządzonej szkody z tytułu naruszenia majątkowych praw autorskich oparte jest na zasadach odpowiedzialności deliktowej unormowanej w art. 415 i n. k.c. i dla dochodzenia roszczenia odszkodowawczego niezbędne jest, poza samym wkroczeniem w autorskie prawa majątkowe: powstanie szkody majątkowej – w postaci uszczuplenia majątku lub utraty spodziewanych korzyści – po stronie podmiotu prawa autorskiego dochodzącego ochrony, które obejmują uzyskane zyski naruszyciela, utracone zyski uprawnionego, a także elementy inne niż ekonomiczne, w tym szkodę niemajątkową uprawnionego, stwierdzenie, iż szkoda ta jest normalnym (typowym) wynikiem działania sprawcy (adekwatny związek przyczynowy) oraz istnienie winy (umyślnej, albo nieumyślnej, mającej postać lekkomyślności lub niedbalstwa) po stronie sprawcy. Odpowiedzialność odszkodowawcza powstaje także w przypadku naruszenia autorskiego dobra osobistego, jeżeli wskutek takiego naruszenia wyrządzona została szkoda majątkowa (por. art. 24 § 2 k.c.). Brak zapłaty wynagrodzenia za upowszechnienie dobra osobistego artysty bez jego zgody może stanowić czyn niedozwolony (art. 24 § 2 k.c.) usprawiedliwiający roszczenie o odszkodowanie (por. wyrok SA w Krakowie z dn. 5.03.2004 r., I ACa 35/04, OSA 2004/10/33, Lex nr 127302). W sprawie zaistniały przesłanki warunkujące odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanej. Pozwana prowadząca stację telewizyjną nastawiona jest na osiąganie zysków. Pozwana „zarobiła" kosztem powoda, albowiem osoby oglądające film (...) i słuchające muzyki powoda uiściły na rzecz pozwanej stosowne opłaty. Jednocześnie powód poniósł szkodę z tytułu użycia jego dzieła, nie otrzymał bowiem należnego mu wynagrodzenia. Powód wykazał również, iż szkoda przez niego poniesiona była wynikiem zawinionego działania pozwanej. Bez znaczenia dla określenia odpowiedzialności pozwanej były jej twierdzenia, że powód opowiadał się za darmowym wykorzystywaniem utworów muzycznych, nawet w razie prawdziwości tych twierdzeń nie doszłoby do wyłączenia odpowiedzialności majątkowej pozwanej. Uprawnionemu, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone przysługują roszczenia z art. 79 prawa autorskiego. Naprawienie szkody może nastąpić w dwojaki sposób albo na zasadach ogólnych, albo przez zapłatę ryczałtowej sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku, gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu. W sprawie wystąpił drugi rodzaj odpowiedzialności (w postaci ryczałtowej kwoty) i zastosowanie trzykrotności wynagrodzenia, albowiem naruszenie, którego dopuściła się pozwana było przez nią zawinione - pozwana miała możliwość ustalenia, kto jest autorem wykorzystywanego dzieła oraz miała świadomość braku zgody podmiotu zarządzającego majątkowymi prawami do utworu na jego wykorzystanie. Przez sformułowanie „stosowne wynagrodzenie” należy rozumieć takie wynagrodzenie, jakie otrzymałby podmiot prawa autorskiego (lub praw pokrewnych), gdyby pozwana zawarła z nim umowę o korzystanie z utworu w zakresie dokonanego naruszenia. Interpretacja taka została przyjęta w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2004 r., II CK 90/03 (OSNC 2005/4/66), według którego: „Wynagrodzenie stosowne w rozumieniu art. 79 ust. 1, to takie wynagrodzenie, jakie otrzymałby autor (również autor opracowania zależnego), gdyby osoba, która naruszyła jego prawa majątkowe, zawarła z nim umowę o korzystanie z utworu w zakresie dokonanego naruszenia”. Nie można pominąć faktu, iż utwór powoda przedstawiony został przez pozwaną w negatywnym świetle, a co za tym idzie wysoce wątpliwym jest, że powód wyraziłby zgodę na takie jego wykorzystanie, a jeśli już to z pewnością za wynagrodzeniem znacznie wyższym niż to jakie powód pobiera wówczas, gdy utwór używany jest do pozytywnego promowania komponowanej przez niego muzyki. Przy ustalaniu stosownego wynagrodzenia należy uwzględnić, że w sytuacji, gdy organizacja zbiorowego zarządzania nie dysponuje zatwierdzoną tabelą wynagrodzeń i strony nie określą wysokości wynagrodzenia w drodze porozumienia, wynagrodzenie powinno być ustalone przez sąd, zgodnie ze wskazówkami zawartymi w art. 110 prawa autorskiego, tj. wysokość wynagrodzeń dochodzonych w zakresie zbiorowego zarządzania przez organizacje zbiorowego zarządzania powinna uwzględniać wysokość wpływów osiąganych z korzystania z utworów i przedmiotów praw pokrewnych, a także charakter i zakres korzystania z tych utworów i przedmiotów praw pokrewnych. Powyższe dotyczy także stosownego wynagrodzenia w rozumieniu art. 79 ust. 1 prawa autorskiego, w sytuacji, w której podstawę jego ustalenia stanowi niezatwierdzona tabela wynagrodzeń, kwestionowana z powodu nie dochowania przy jej ustalaniu wskazówek przewidzianych w art. 110 (por. wyrok SN z dn. 29.11.2006 r., II CSK 245/06, LEX nr 233063, wyrok SA we Wrocławiu z dn. 23.03.2008 r., I ACa 456/08, OSAW 2008/4/112). Utwór (...) nie jest objęty ochroną przez (...), stąd nie można było zastosować stawek obowiązujących do utworów objętych działaniem tej organizacji. Określając wynagrodzenie należne powodowi Sąd I instancji uwzględnił wysokość wynagrodzenia, jakie powód otrzymywał za stworzenie pętli dźwiękowej, które wynosiło 825 zł za 1 s. utworu (k. 116), a był to utwór nowy, nie zaś wynagrodzenie za korzystanie z istniejącego utworu oraz za upoważnienie do korzystania z utworu (...) przez Radio (...) w wysokości 10 zł (131-136), które ma charakter symboliczny. Jak wynika z dowodów zgromadzonych w sprawie muzyka jako przedmiot obrotu jest sprzedawana na sekundy, przy przyjęciu kwoty jaką tytułem trzykrotności wynagrodzenia żąda powód i czasu wykorzystania utworu otrzymujemy kwotę 320,19 zł za 1 s. utworu. Gdyby strony podpisały stosowną umowę, to wynagrodzenie należne powodowi za wykorzystanie jego utworu i reemisje wynosiłoby około 17.000 zł. Całokształt okoliczności sprawy pozwala uznać, że żądane w niniejszym procesie wynagrodzenie w takiej wysokości jest stosownym. Kwota ta po pomnożeniu przez liczbę sekund utworu wykorzystaną w filmie (...) i trzykrotnym zwiększeniu wynosi 50.000 zł i jest należna z tytułu odszkodowania. W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy oddalił powództwo. Bezprzedmiotowe było żądanie powoda w zakresie nakazania pozwanej zaprzestania wykorzystywania jego dzieła (art. 79 ust. 1 pkt 1 p.a.), albowiem skutek taki nastąpił jeszcze przed wytoczeniem powództwa. Działania pozwanej doprowadziły do usunięcia filmu (...) z serwisu (...) i po dacie wniesienia pozwu film nie był już emitowany na antenie (...), a zatem pozwana zaprzestała naruszać prawa powoda przed zainicjowaniem przez niego procesu i roszczenie w tym zakresie nie zasługiwało na uwzględnienie. Za bezzasadne Sąd Okręgowy uznał także roszczenie powoda w zakresie żądania nakazania pozwanej wystosowania do powoda pisemnych przeprosin w formie listu poleconego, bowiem treść tych przeprosin nie została wskazana przez powoda. Zgodnie zaś z art. 24 § 1 k.c. powód mógł żądać, aby pozwana złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Żądanie nakazania pozwanej złożenia oświadczenia o określonej treści i formie musi być skonkretyzowane przez domagającego się tego rodzaju ochrony, a zatem powinien on dokładnie sformułować treść oświadczenia, którego złożenia się domaga i ta treść jest przedmiotem rozpoznania przez sąd. Powód nie może natomiast oczekiwać, że treść tę sformułuje za niego sąd w toku postępowania rozpoznawczego. Nie jest wprawdzie wyłączona możliwość ingerencji sądu w żądaną przez powoda treść oświadczenia, polegająca na ograniczeniu jej zakresu, wyeliminowaniu konkretnych sformułowań albo ich uściśleniu, jak też nadaniu przejrzystości i poprawności pod względem językowym, niedopuszczalnym jest natomiast kreowanie tej treści przez sąd. Ocenie sądu pozostawia art. 24 § 1 k.c. kwestię czy postulowana przez powoda treść i forma oświadczenia są odpowiednie i celowe oraz proporcjonalne w odniesieniu do naruszenia, jako zmierzające do usunięcia skutków pokrzywdzenia naruszeniem dobra osobistego (por. wyrok SN z dn. 11.02.2010 r., I CSK 286/09, LEX nr 630167). Wobec niepodania treści przeprosin, które miały być przez pozwaną przesłane do powoda w formie listu poleconego powództwo w tym zakresie oddalono. Sąd I instancji oddalił również roszczenie o nakazanie pozwanej opublikowania na antenie (...) przeprosin. Proponowana treść oświadczenia negatywnie przeszła test odpowiedniości z art. 24 § 1 k.c. Nie byłoby zasadnym nakazanie pozwanej opublikowania przeprosin tej treści, albowiem nie wykazano wpływu tak zestawionych dźwięków na sferę emocji i psychiki, a muzyka jako rodzaj sztuki oddziałuje na emocje. Eliminując niewłaściwe sformułowania z treści oświadczenia zaproponowanego przez powoda doszło do całkowitego pozbawienia przeprosin treści, co skutkowało oddaleniem żądania. Na uwzględnienie zasługiwało żądanie powoda zasądzenia odsetek ustawowych od świadczeń z tytułu zadośćuczynienia i odszkodowania. Dla ustalenia daty wymagalności miarodajna była chwila wezwania pozwanej do zapłaty. W wezwaniu doręczonym w dniu 16 lutego 2010 r., powód żądał zapłaty w terminie 14 dni, zatem odsetki należą się od dnia 3 marca 2010 r. O kosztach procesu Sąd I instancji postanowił na podstawie art. 100 k.p.c. Od powyższego wyroku apelacje wniosły obie strony. Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo: co do kwoty 30.000 zł z odsetkami ustawowymi w zakresie zadośćuczynienia, co do żądania określonego w pkt III lit. a i lit. c pozwu oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Skarżący zarzucił:
- naruszenie prawa materialnego, przez błędną wykładnię art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c., polegającą na zasądzeniu na rzecz powoda od pozwanej zadośćuczynienia w rażąco niskiej wysokości;
- naruszenie prawa materialnego, przez błędną wykładnię art. 24 § 1 k.c., polegającą na dowolnym uznaniu, że pozwana przez usunięcie nagrania z serwisu (...) i nie emitowaniu go na antenie telewizji (...) zapobiega naruszeniu prawa powoda w przyszłości, pomimo, że brak orzeczenia o przyszłym zakazie wykorzystywania utworów oraz nakazie usunięcia ich z archiwum, może prowadzić do wykorzystania tychże utworów i naruszenia dóbr osobistych powoda;
- naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść wyroku, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c., polegające, na uznaniu, że proponowana forma oświadczenia pozwanej (pkt III lit. c pozwu) jest nieodpowiednia, wobec niewykazania wpływu emitowanej muzyki na sferę emocji i psychiki, pomimo, że teza ta stawiana była przez autorów audycji i ciężar dowodu w tym zakresie obciążał pozwaną; W związku z powyższym powód wniósł o zamianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda ponad zasądzoną kwotę 70.000 zł kwoty 30.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 3 marca 2010 r. do dnia zapłaty; nakazanie pozwanej zaprzestania wykorzystywania utworów powoda, usunięcia i zniszczenia materiałów filmowych i dźwiękowych wykorzystujących jego twórczość z archiwów i innych baz danych (...); opublikowanie na antenie (...) planszy z przeprosinami Ł. R. o następującej treści: „ Fundacja (...) przeprasza Pana Ł. R. za naruszenie jego autorstwa dobra osobistego w postaci utworu muzycznego pt. (...) przez wykorzystywanie dzieła bez zgody i wiedzy autora w filmie dokumentalnym (...) oraz za głoszenie, iż słuchanie muzyki tworzonej przez Ł. R. prowadzi do dewastacji w sferze emocji, duchowości i psychiki człowieka”, zasądzenie kosztów procesu w obu instancjach. Pozwana zaskarżyła przedmiotowy wyrok w części uwzględniającej powództwo, tj. w zakresie pkt 1 oraz 3 i wniosła o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Nadto, wniosła o zasądzenie kosztów za postępowanie przed sądem pierwszej i drugiej instancji. Skarżąca zarzuciła:
- sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, co jest konsekwencją naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 k.p.c. przez błędną ocenę mocy dowodowej i brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, w szczególności przez: - błędne ustalenie, że doszło do naruszenia dobra osobistego powoda przez naruszenie jego autorskich praw osobistych m.in. w postaci prawa do rzetelnego wykorzystania utworu, w sytuacji, gdy nie doszło do żadnej ingerencji we fragmenty utworu powoda podczas ich eksploatacji, czego powód nie kwestionował, - błędne uznanie, iż oceny krytyczne dotyczące gatunku muzyki techno, jak i całej subkultury techno, jej charakteru oraz wpływu muzyki techno na jej słuchaczy (str. 22 uzasadnienia) i ich zachowanie m.in. używanie narkotyków, naruszały dobra osobiste powoda, w tym dobre imię i jego godność, gdyż „...pozwana negatywnie wyraziła się o muzyce tworzonej przez powoda w sposób bezpośredni dążąc do zmniejszenia popularności tej muzyki i ukazania rzeszy telewidzów negatywnych skutków jej słuchania, jak również pokazaniu widzom, że twórcy tej muzyki (w szczególności powód) to manipulatorzy...", w sytuacji, gdy oceny krytyczne odnosiły się do charakterystyki uczestników imprez muzyki techno, a nie powoda, jako autora muzyki, a w programie telewizyjnym (filmie) nie padały żadne nazwiska autorów muzyki ani utworów, a więc program opisywał zjawisko społeczne - istnienia subkultury techno, a nie prezentował twórców muzyki techno, - błędne ustalenie, iż powodowi przysługują autorskie prawa majątkowe do utworu (...), w sytuacji, gdy powód nie udowodnił, że prawa te powróciły do niego po likwidacji firmy producenckiej (...), wskazanej na etykiecie fonogramu;
- naruszenie prawa materialnego, mające wpływ na rozstrzygnięcie sprawy w szczególności: - naruszenie art. 41 prawa prasowego w szczególności przez błędnie uznanie, iż krytyczne wypowiedzi zawarte w programie telewizyjnym (...) dotyczące wpływu muzyki techno na psychikę ich słuchaczy, ich zachowanie i obyczaje (m.in. zażywanie narkotyków) nie stanowiły rzetelnej, dopuszczalnej krytyki (str. 18 uzasadnienia), gdyż „...wszystkie negatywne zarzuty jakie twórcy filmu skierowali pod adresem muzyki techno, skierowali także przeciwko utworowi powoda a co za tym idzie i jego osobie...", w sytuacji, gdy wypowiedzi krytyczne i zawarte w nich oceny dotyczyły przede wszystkim zachowań uczestników koncertów muzyki techno, pod wpływem słuchania muzyki techno, negatywnego oddziaływania na ich psychikę i wszelkich zagrożeń z tego wynikających, które to oceny nie są odosobnione i odnoszą się do prawdziwych, powszechnie znanych faktów, a krytyka została podjęta w uzasadnionym ważnym interesie społecznym, więc była legalna, - naruszenie art. 16 pkt 3 prawa autorskiego, w zw. z art. 23 k.c. i 24 k.c. w szczególności przez błędne zastosowanie i przyjęcie, iż prawo do rzetelnego wykorzystania utworu obejmuje prawo twórcy do zakazu krytyki, w sytuacji, gdy prawo to odnosi się wyłącznie do eksploatacji utworu w dziełach zależnych i innych utworach niesamoistnych, polegające na wprowadzeniu w błąd odbiorców co do oryginalnego kształtu utworu - w sytuacji, gdy wykorzystany fragment utworu powoda nie został w żaden sposób zmanipulowany i nie dokonano żadnej ingerencji w jego prezentacji, - naruszenie art. 23 k.c. i art. 24 k.c. przez błędne uznanie, iż doszło do naruszenie dobra osobistego powoda przez naruszenie jego osobistych praw autorskich w postaci prawa do dobrej sławy dzieła, przez przedstawienie „....utworu powoda w filmie negatywnie wypowiadającym się o muzyce techno, prowadzi do uzyskania przezeń negatywnej reputacji, jak również negatywnej renomy całego gatunku muzyki ..." (str. 19 uzasadnienia) - w sytuacji, gdy w wypowiedziach nie przywoływano żadnych konkretnych utworów muzycznych ani twórców, zaś oceny krytyczne odnosiły się do powstałej i istniejącej tzw. subkultury techno, ja opisywały i oceniały oraz prezentowały istotny problem społeczny, - naruszenie art. 23 k.c. i art. 24 k.c. przez błędne uznanie, iż doszło do naruszenie dobra osobistego powoda przez naruszenie jego osobistych praw autorskich w postaci prawa do dobrej sławy autora, albowiem „ukazując w negatywnym świetle utwór, również sam jego twórca jawi się w złym świetle. Również to dobro osobiste powoda zostało naruszone przez pozwaną..." (str. 19 uzasadnienia) - w sytuacji, gdy wypowiedzi dotyczyły charakteru całego rodzaju muzyki techno, z którą identyfikuje się powód, zachowań jej słuchaczy, tzn. szeroko rozumianej subkultury techno i w programie nie komentowano w żaden sposób twórczości powoda, tylko istniejący gatunek muzyki techno i powstałą wokół niej subkulturę, jako zjawisko społeczne, poddające się wszelkim ocenom, co nie oznacza naruszenia czci powoda, gdyż była to krytyka legalna, odnosząca się do prawdziwych faktów, tj. istnienia subkultury związanej z muzyką techno, poddającej się ocenom i nie naruszają dóbr osobistych członków subkultury techno, w tym powoda, jak uznał Sąd (str. 22 uzasadnienia), - naruszenie art. 16 prawa autorskiego w zw. z art. 23 k.c. i art. 24 k.c. przez błędne uznanie, iż doszło do naruszenie dobra osobistego powoda przez naruszenie jego osobistych praw autorskich w postaci wykorzystania fragmentu jego utworu bez jego zgody - w sytuacji, gdy pozwana z tytułu wykorzystywanych utworów rozlicza się na podstawie umowy z (...) i wynagrodzenie z tytułu wykorzystania tego utworu powód by otrzymał nawet w chwili obecnej, gdyby wyraził taką wolę, przyjmując ochronę tej organizacji, czym jednak nie jest zainteresowany, bowiem udostępnia publicznie swój utwór w Internecie, nigdy nie zażądał usunięcia ich ze stron internetowych, gdzie są dostępne, a więc tym samym wyraża zgodę na rozpowszechnianie tego utworu, jak również publicznie demonstrował, że nie istnieje potrzeba ochrony praw autorskich, w jego działalności muzycznej jako DJ, - naruszenie art. 16 prawa autorskiego w zw. z art. 23 k.c. i art. 24 k.c. przez błędne uznanie, iż powód domaga się ochrony autorskiego prawa osobistego do oznaczenia swego dzieła swoim nazwiskiem - w sytuacji, gdy powód nie występował o ochronę tego prawa osobistego i nie jest zainteresowany naprawieniem przez pozwaną tej omyłki, a więc nie uważa by to dobro jego zostało naruszone, - naruszenie art. 448 k.c. przez przyjęcie, że doszło do zawinionego naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci kwalifikowanej, w sposób znaczny, uzasadniający przyznanie powodowi zadośćuczynienia za doznaną krzywdę - w sytuacji, gdy działania pozwanej nie były bezprawne ani tym bardziej zawinione, albowiem nie doszło do naruszenia dobra osobistego powoda w postaci czci, godności ani do naruszenia dobrej sławy powoda, ani też dobrej sławy dzieła, gdyż program - film nie dotyczył powoda, wypowiadana krytyka dotycząca subkultury techno była legalna i rzetelna i nie odnosiła się do powoda, jako osoby fizycznej, a brak zgody na wykorzystanie utworu nie był wynikiem zawinionego działania pozwanej, będącej w dobrej wierze, iż nie narusza swym działaniem autorskich praw osobistych i majątkowych powoda, z uwagi na łączącą pozwaną umowę z (...), - naruszenie art. 79 pkt 3b ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w zw. z art. 415 k.c. przez przyznanie powodowi odszkodowania w wysokości trzykrotnego stosowanego wynagrodzenia za zawinione naruszenie jego prawa majątkowego, w sytuacji, gdy działanie pozwanej nie było działaniem zawinionym i działała w dobrej wierze i przekonaniu, że autor utworu otrzyma stosowne wynagrodzenie (od (...)) i stąd też nie zwracała się o zgodę na wykorzystanie jego utworu, a nie podanie w programie spisu wykorzystanych utworów było zwykłym niedopatrzeniem, a nadto przez uznanie, iż kwota ustalona przez Sąd jest stosownym wynagrodzeniem, w sytuacji, gdy dwóch biegłych sądowych nie było wstanie ustalić takiego wynagrodzenia i zasad jego ustalania, a powód tylko raz dokonał sprzedaży przedmiotowego utworu - (...) dla rozpowszechnienia na płycie CD - za wynagrodzeniem 10 zł, zaś przyjęta przez Sąd stawka za 1 sekundę w oparciu o wartość skomponowanej tzw. pętli (825 zł) także w ocenie biegłych nie była przydatna dla określenia wynagrodzenia za wykorzystanie tego utworu, nadto, przez błędne uznanie, że pozwana „...zarobiła kosztem powoda..." gdyż „....osoby oglądające film (...) uiściły na rzecz pozwanej stosowne opłaty...", jak uznał Sąd - w sytuacji, gdy pozwana nie pobiera opłat za odbiór programu telewizyjnego, nadawanego w systemie satelitarnym ogólnie dostępnym, nadto w sytuacji, gdy powód nie udowodnił, że aktualnie posiada autorskie prawa majątkowe do tego utworu;
- naruszenie prawa procesowego, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności: - naruszenie art. 322 k.p.c. przez dowolne ustalenie przez Sąd stosownego wynagrodzenia, nie rozważywszy wszystkich okoliczności sprawy, a w szczególności nie uwzględnienie zaniechania powoda udowodnienia żądanego wynagrodzenia, a w szczególności podstaw i zasad jego ustalania, a także powód nie przedłożył żadnych dowodów co do wysokości funkcjonujących na rynku stawek dla tego gatunku muzycznego, wykorzystywanego w programach telewizyjnych ani przykładowych stawek stosowanych przez organizacje zbiorowego zarządzania (np. (...)), co wyklucza dokonanie prawidłowej oceny wysokości wynagrodzenia, - naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. przez niedostateczne wyjaśnienie przyczyn dania pełnej wiarygodności zeznaniom powoda, szczególnie w zakresie posiadanej legitymacji procesowe i w zakresie wysokości wynagrodzenia - w sytuacji, gdy powód nie przedstawił żadnego dowodu by takie rzeczywiście otrzymał oraz odnośnie zeznań powoda, iż firma producencka była fikcyjna, przez niedostateczne wyjaśnienie mocy dowodowej zeznań świadków w sprawie. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacje obu stron podlegają oddaleniu. Zasadnicze znaczenie dla oceny prawidłowości rozstrzygnięcia ma udzielenie odpowiedzi na dwa pytania, tj. o zakres naruszenia i ochrony autorskich praw osobistych powoda do utworu (...) oraz o podmiot uprawniony z tytułu autorskich praw majątkowych do utworu (...). Wskazany przez skarżącą jako naruszony art. 233 § 1 k.p.c. nakazuje sądowi dokonanie oceny wszystkich zebranych dowodów, z rozważeniem wiarygodności i mocy dowodowej każdego z nich, a następnie ich uporządkowanie i powiązanie w spójną i logiczną całość. Należy zaaprobować utrwalony w orzecznictwie pogląd, że do naruszenia ww. przepisu może dojść wówczas, gdy zostanie wykazane uchybienie podstawowym kryteriom oceny, tj. zasadom doświadczenia życiowego i innym źródłom wiedzy, regułom poprawności logicznej, właściwemu kojarzeniu faktów, prawdopodobieństwu przedstawionej wersji (por. m. in. uzasadnienie wyroku SN z dn. 16.
- 2005 r., sygn. III CK 314/05, Lex nr 172176). W związku z tym tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia związków przyczynowo-skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. m.in. wyrok SN z dn. 27.09.2002 r., II CKN 817/00, OSNC 2000/7-8/139). Postawienie skutecznego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wskazania przyczyn, które dyskwalifikują postępowanie sądu w zakresie ustaleń, oznaczenia jakie kryteria oceny naruszył sąd, a nadto wyjaśnienia dlaczego zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie (por. postanow. SN z dn. 23.01.2001 r., IV CKN 970/00, Lex nr 52753, wyrok SN z dn. 6.07.2005 r., III CK 3/05, Lex nr 180925). Odnosząc powyższe rozważania do stanowiska skarżącej zaprezentowanego w apelacji, w ocenie Sądu odwoławczego, Sąd I instancji nie popełnił błędów ani w dokonywaniu ustaleń, ani w zakresie oceny dowodów. W konsekwencji prawidłowo uznał, że stan faktyczny sprawy uzasadnia subsumcję pod normy regulujące odpowiedzialność strony pozwanej wobec powoda z tytułu naruszenia dóbr osobistych, autorskich praw osobistych i majątkowych. Przewidziana w art. 23 i art. 24 k.c. ochrona obejmuje również autorskie dobra osobiste. W konsekwencji dopuszczalne jest kumulatywne stosowanie przepisów k.c. i ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej prawo autorskie). Skarżąca kwestionuje błędne ustalenie, że doszło do naruszenia autorskiego prawa osobistego powoda , tj. prawa do rzetelnego wykorzystania utworu. W ramach regulacji art. 16 pkt 3 prawa autorskiego jest chronione prawo do rzetelnego wykorzystania utworu nakazujące korzystającemu z niego dokonywania użytku zgodnego z treścią i przeznaczeniem utworu. W doktrynie został wyrażony pogląd, że prawo to odnoszone było do wykorzystania utworu lub jego części w dziele zależnym lub innym przez prezentację, informującą właściwie odbiorcę o oryginalnym kształcie wykorzystywanego utworu lub jego fragmentów, jak też cytowania części utworu adekwatnie do kontekstu przyjętego przez twórcę. Łączyło się to z zakazem wprowadzania odbiorców w błąd co do rzeczywistego kształtu i charakteru dzieła. Z uwagi na to, że prawo to zestawiane zostało wraz z prawem do nienaruszalności treści i formy utworu, odnoszone jest także do decydowania przez twórcę o postaci dzieła, respektowania decyzji twórcy dotyczącej samego dzieła, jak i sposobu przedstawienia go publiczności (np. przez skrócenie). Prezentowano również stanowisko, że wykładania prawa do rzetelnego wykorzystania utworu powinna być szeroka i dotyczyć wszystkich aspektów korzystania z utworu, w tym jego eksploatacji dokonywanej bez związku z innymi utworami, oceny miejsca i sposobu prezentacji. Pozwana natomiast w ramach zarzutu sformułowanego w tym zakresie podniosła wyłącznie, że nie nastąpiła ingerencja we fragmenty utworu, zatem prawo powoda do rzetelnego wykorzystania nie zostało naruszone. Jest to nieuprawnione zawężające rozumienie tego prawa osobistego twórcy. Dobór wykorzystanych fragmentów utworu, a przede wszystkim cel i sposób wykorzystania utworu, tj. wykorzystanie utworu jako swoistej ścieżki dźwiękowej części filmu, który w tym fragmencie przedstawia między innymi jednoznacznie negatywne zachowania osób, obrazy o silnie negatywnym wydźwięku, a zatem niezgodnie z ideą i wymową utworu nadaną mu przez twórców (k. 80-82). W konsekwencji poprawnych ustaleń w powyższym zakresie, uprawnionym jest przyjęcie, że wykorzystanie dwóch fragmentów utworu powoda, nie spełnia wymagań rzetelnego wykorzystania utworu. Dobór fragmentów, nie został uzgodniony z powodem, jak również sposób i cel wykorzystania utworu (tj. jako ilustracja muzyczna określonej tezy twórców filmu (...)). Doszło zatem do naruszenia prawa powoda do rzetelnego wykorzystania utworu. Działanie pozwanej było zawinione, pozwana miała świadomość wykorzystania fragmentów utworu bez zgody autora, z naruszeniem osobistego prawa autorskiego, a czynności te podejmowała w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Trafnymi są także ustalenia Sądu I instancji dotyczące naruszenia dobrej sławy dzieła i twórcy. Kwestią spójną z tym elementem sprawy jest granica dozwolonej krytyki. Należy zaznaczyć, że dzieło wyrabia sobie u publiczności pewną opinię, a twórca, godząc się z nią, ma osobisty interes w jej utrzymaniu. Sprawca „zniesławi” utwór przez fałszywą krytykę, przez działania powodujące pogorszenie opinii o utworze. Nie może zatem budzić wątpliwości, że krytyka rażąco ujemna narusza dobrą sławę utworu. W doktrynie nie ma wątpliwości, że dobra sława dzieła (art. 16 prawa autorskiego) i dobra sława twórcy (art. 23 k.c.) są wprawdzie odrębnymi, ale ściśle z sobą powiązanymi uprawnieniami. Działania naruszające dobrą sławę utworu, naruszają także dobrą sławę – cześć twórcy. Z pewnością zakazana jest krytyka napastliwa, szkalująca. Należy także podnieść, że przypisanie utworowi infamujących „wartości” , a twórcy infamujących poglądów stanowi źródło roszczeń w omawianym zakresie. Poprawnie Sąd I instancji, w granicach zakreślonych art. 233 § 1 k.p.c., wskazując na sposób prezentacji utworu (...) (jako podkład muzyczny obrazu określonej treści wizualnej), a następnie na postawioną tezę filmu i próbę jej motywowania, która pozostaje w całkowitej opozycji do dotychczasowego wyrazu wartości prezentowanego przez powoda, pozwala uznać, że autorskie dobra osobiste twórcy zostały naruszone. Celem programu (...) było przedstawienie negatywnego wpływu muzyki techno (w której nurt wpisuje się utwór (...)) i nie powtarzając już negatywnych cech tej muzyki i negatywnego wpływu wywieranego przez tę muzykę, przypisanego przez autorów filmu, a omówionego szczegółowo przez Sąd Okręgowy, uprawnionym jest wniosek, że wypowiadane opinie jednoznacznie krytyczne, godzą w dobrą sławę utworu, nadając mu cechy, których ani autor, ani odbiorcy, dla których utwór (...) jest rozpoznawalny, nie identyfikowali z tego rodzaju muzyką, naruszając tym samym dobrą sławę – cześć twórcy. Tematem programu (...) była tzw. subkultura techno, której jednym z elementów jest muzyka i autorzy programu w sposób jednoznaczny identyfikują utwór powoda z tą subkulturą, a zatem tezy programu wprost dotyczą utworu (...), którego dwa fragmenty zostały użyte jako ścieżka dźwiękowa filmu. Odmienny pogląd skarżącej jest więc niepoprawny logicznie. Nie budzi wątpliwości, że krytyka jest jednym z przejawów swobody życia społecznego, zatem jest dopuszczalna, lecz w granicach uprawnionych podstawami faktycznymi wypowiadanych poglądów. Tego rodzaju elementu – tj. podstaw faktycznych dla przedstawionych w programie tez nie wykazano. Słusznie Sąd I instancji podkreślił, że tłem dla przedstawionej w filmie krytyki muzyki techno, subkultury techno, jest stanowisko jednej osoby (R. T.), której wypowiedź dotyczy negatywnego wpływu muzyki techno począwszy od zdrowia słuchaczy aż po ich życie rodzinne i uznawane wartości chrześcijańskie. Nie przedstawiono natomiast żadnych np. badań medycznych ani socjologicznych potwierdzających tezy autorów filmu. Krytyka zawarta w tym materiale filmowym, co już wielokrotnie podkreślono, ma jednoznacznie negatywny wydźwięk, jest napastliwa i szkalująca, dotyka zarówno członków subkultury techno, jak i utworów muzyki techno oraz ich twórców, a zatem dotyczy utworu powoda i jego samego jako twórcy wprost identyfikowanego z tym nurtem, przez przypisanie cech i zachowań moralnie nagannych oraz negatywnych dla zdrowia odbiorów muzyki. Poza sporem pozostaje okoliczność, że eksploatując utwór powoda, pozwana nie oznaczyła utworu (...) nazwiskami twórców (w tym powoda) i wbrew twierdzeniu skarżącej powód w piśmie procesowym z dnia 4 listopada 2010 r. (k. 69 i n.) jednoznacznie wskazywał na naruszenie w tym kontekście jego autorskiego dobra osobistego (art. 16 pkt 2 prawa autorskiego). Podobnie nie ma żadnych wątpliwości, że powód nie wyraził zgody na wykorzystanie dwóch fragmentów utworu (...) w filmie (...), a fakt, że pozwana „rozlicza” się z tytułu wykorzystywanych utworów na podstawie umowy z (...), nie ma znaczenia, bowiem powód nie korzysta z pośrednictwa żadnej z organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Z tym, że ten element jest także istotny dla roszczeń wynikających z naruszenia autorskich praw majątkowych. Natomiast trafnie Sąd I instancji wskazał na naruszenie prawa powoda do nadzoru nad sposobem wykorzystania utworu (art. 16 pkt 5 prawa autorskiego). Następną kwestią po ustaleniu, że autorskie dobra osobiste powoda zostały naruszone, było uznanie, że naruszenie to miało charakter bezprawny. Ocena postępowania sprawcy naruszenia jako bezprawnego stanowi niezbędny warunek dochodzenia ochrony (art. 24 § 1 k.c.). Bezprawne jest postępowanie sprzeczne z porządkiem prawnym. Każde naruszenie dobra osobistego, (w tym wartości niematerialnych autora związanych z twórczością) należy zasadniczo uznać za bezprawne, gdyż sprawca wkracza w sferę praw wyłącznych innej osoby. Kodeks cywilny zawiera domniemanie bezprawności naruszenia wszelkich dóbr osobistych. Strona pozwana chcąc uwolnić się od odpowiedzialności musi zatem obalić to domniemanie. W tym celu powinna udowodnić, że wystąpiła okoliczność wyłączająca bezprawność działania. W realiach sprawy pozwana temu obowiązkowi nie sprostała, a w konsekwencji pozostaje odpowiedzialna za naruszenie dobra osobistego powoda oraz wartości niematerialnych powoda jako autora związanych z utworem (...), w sferach wyżej już omówionych. Pozwana nie legitymowała się zgodą powoda, nie wykonywała też prawa podmiotowego, a domaganie się przez powoda ochrony nie skutkuje nadużyciem prawa. Ponadto brak podstaw do oceny, że pozwana emitując film (...) i krytykując muzykę techno działała w ważnym interesie społecznym. Krytyka, jak już wyżej uzasadniono nie miała żadnych podstaw faktycznych, a przede wszystkim uwzględniając rodzaj stawianych zarzutów podstaw naukowych, była napastliwa i szkalująca, przedstawiła subkulturę techno w jednym negatywnym wymiarze. Tym samym pozwana skutecznie nie usprawiedliwiła podjętych działań godzących w dobra osobiste powoda. Prawidłowo, co do zasady i wysokości Sąd I instancji uwzględnił roszczenie o zadośćuczynienie z tytułu naruszenia autorskich praw osobistych oraz dobra osobistego powoda (czci), trafnie stosując i wykładając - wbrew zarzutom obu skarżących stron - art. 24 § 1 k.c. w związku z art. 448 k.c. Dla porządku jedynie należy zaznaczyć, że w przypadku, gdy czyn naruszający prawa osobiste twórcy został popełniony z winy umyślnej lub nieumyślnej, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę moralną. Kodeks cywilny pojęcia winy nie definiuje. Tradycyjnie odróżnia się w tej materii umyślność i niedbalstwo. Według przeważających poglądów doktryny wina umyślna polega na zamierzonym podjęciu działania sprzecznego z regułą czy regułami postępowania, bądź to na powstrzymaniu się od działania, mimo istnienia obowiązku czynnego zachowania się. Należy rozumieć, że sprawca przewiduje naruszenie wyżej wymienionej reguły i skutki w postaci szkody oraz chce by nastąpiły, albo co najmniej z tym się godzi. Zostaje zatem objęta przez winę umyślną jej odmiana – dolus eventualis – gdy sprawca nie chce, lecz godzi się na nastąpienie szkody. Niedbalstwo występuje wówczas, gdy sprawca wyobraża sobie skutek bezprawny, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że go uniknie lub, gdy sprawca nie wyobraża sobie skutku, choć może i powinien go sobie wyobrazić. W obu przypadkach jego działanie jest wadliwe (W. Czachórski „Zobowiązania zarys wykładu”). Dla zasady odpowiedzialności stopień winy nie ma znaczenia, wpływa natomiast na wysokość sumy zadośćuczynienia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w stanie faktycznym sprawy uprawniony jest wniosek, że działania, które doprowadziły do naruszenia autorskich praw osobistych powoda wykazują znamiona zamiaru ewentualnego – pozwana jako wydawca medialny, a zatem podmiot działający na rynku praw autorskich i któremu jako profesjonaliście przepisy prawa autorskiego powinny być znane, co najmniej godziła się na wystąpienie skutku bezprawnego. Ustalając wysokość zadośćuczynienia należy przede wszystkim uwzględnić jego funkcję kompensacyjną, ale także ustalona suma pieniężna powinna być majątkowo doniosła dla podmiotu odpowiedzialnego za naruszenie, nie może zatem mieć charakteru symbolicznego. Negatywne odczucia powoda związane były z naruszeniem jego praw osobistych, w szczególności związane z wykorzystaniem utworu niezgodnie z ideą i wymową utworu nadaną mu przez twórców, pominięciem oznaczenia utworu jego nazwiskiem, naruszeniem czci powoda oraz dobrej sławy utworu. Subiektywne poczucie krzywdy powoda doznanej w powyższym zakresie, jest zdaniem Sądu Apelacyjnego, zgodne z obiektywną oceną zaistniałej sytuacji. Określona przez Sąd I instancji suma jest adekwatna do skali naruszenia praw osobistych powoda, jak też stosowna w odniesieniu do funkcji zapobiegawczej (por. wyrok TK z dn. 7.02.2005 r., SK 49/03). Ponadto zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, ocena jaka kwota winna być zasądzona na rzecz poszkodowanego tytułem zadośćuczynienia, pozostawiona została sędziowskiemu uznaniu i korygowanie przez sąd II instancji wysokości zasądzonego zadośćuczynienia jest tylko wtedy uzasadnione, jeżeli w okolicznościach sprawy jest rażąco wygórowana lub rażąco niska. Zdaniem Sądu II instancji zasądzona na rzecz powoda kwota 20.000 zł nie jest ani rażąco zawyżona, ani zaniżona. Nie było zatem podstaw do jej zmiany. Brak natomiast podstaw do rozszerzenia odpowiedzialności pozwanej z tytułu naruszenia autorskich praw osobistych powoda przez zobowiązanie do opublikowania oświadczenia oraz przez nakazanie pozwanej zaprzestania wykorzystywania utworu powoda. W zakresie pierwszego z wymienionych roszczeń, przede wszystkim w ocenie Sądu Apelacyjnego, zasądzenie świadczenia tytułem zadośćuczynienia stanowi wystarczającą satysfakcję za doznaną przez powoda krzywdę. Ponadto opublikowanie oświadczenia o treści wskazanej w apelacji w (...) nie odniesie oczekiwanego skutku, albowiem widzowie tej stacji telewizyjnej i odbiorcy muzyki tworzonej przez powoda, to całkowicie odmienne grupy społeczne, zatem z treścią oświadczenia nie zapoznają się osoby, które identyfikują się z muzyką i ideami głoszonym przez powoda, co zapewniłoby powodowi stosowną satysfakcję za doznaną krzywdę moralną. Natomiast w zakresie drugiego roszczenia, słusznie Sąd Okręgowy wskazał, że działania pozwanej doprowadziły do usunięcia filmu (...) z serwisu (...) i po dacie wniesienia niniejszego pozwu film nie był już emitowany na antenie (...). Ponadto powód nie wykazał realniej obawy, że nastąpi ponowne wykorzystanie przez pozwaną utworu, poza jego wiedzą i zgodą. W konsekwencji zarzuty apelacji powoda nie są trafne. Chybione są także zarzuty pozwanej kwestionujące zasądzenie świadczenia z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych. Poprawnie Sąd I instancji ustalił, że prawa te należą do powoda, dokonując trafnej wykładni czynności prawnej dokonanej przez powoda i R. K. w dniu 7 lipca 2007 r. Strona pozwana kwestionując prawa powoda w tym przedmiocie popełnia błąd w zakresach praw majątkowych przynależnych twórcom i uprawnionym do fonogramu. Uprawnionym do fonogramu była nieistniejąca już formacja (...) (której członkami byli twórcy utworu (...)). Na rzecz tej formacji zostały zastrzeżone prawa do nagrania dźwiękowego, tj. fonogramu (k. 123), regulowane przez art. 94 prawa autorskiego. Katalog uprawnień producentów fonogramu wymienia art. 94 ust. 4 prawa autorskiego (prawo do: zwielokrotniania określoną techniką, wprowadzania do obrotu, najmu oraz użyczania egzemplarzy, publicznego udostępniania w taki sposób fonogramu, aby każdy miał do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym) i jest to katalog zamknięty. Uprawnienia producenta fonogramu są zatem niewielkie w porównaniu z prawem autora lub artysty wykonawcy. Istotne jest również to, że prawa producenta fonogramu przysługują mu bez uszczerbku dla praw twórców lub artystów wykonawców. Niezależność praw podmiotowych, tj. majątkowego prawa autorskiego, prawa do artystycznego wykonania oraz prawa producenta fonogramu, podkreślają słowa „bez uszczerbku dla praw twórców lub artystów wykonawców”, zawarte w art. 94 ust.
- Nawet jednak, gdyby przepis ten nie zawierał tego zwrotu, wzajemny stosunek podmiotowego prawa autorskiego i każdego z praw pokrewnych należy pojmować w ten sam sposób, są to prawa od siebie niezależne, a każde z nich jest prawem bezwzględnym. Oznacza to, że wkroczenie w zakres każdego z nich należy oceniać wyłącznie w świetle przepisów regulujących jego treść i ewentualne ograniczenia. Ponadto w rozpoznawanej sprawie brak podstaw do przyjęcia, że producent fonogramu nabył prawa w szerszym zakresie, niż wynika to z katalogu art. 94 ust. 4 prawa autorskiego. Tym samym czynnie legitymowanym do dochodzenia roszczeń wymienionych w art. 79 prawa autorskiego jest powód, w tym w zakresie określonym w ust. 1 pkt 3b przepisu. Zatem w przypadku, gdy działania naruszającego jest zawinione (tj. do naruszenia doszło bądź z winy umyślnej, bądź nieumyślnej), wówczas uprawniony może domagać się zapłaty kwoty równej potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia. Wyżej już Sąd Apelacyjny zasądzając świadczenie z tytułu zadośćuczynienia wyjaśnił przypisanie pozwanej działania w ramach zamiaru ewentualnego. Natomiast fakt, że pozwana „rozlicza” się z tytułu wykorzystywanych utworów na podstawie umowy z (...), nie ma znaczenia, bowiem powód nie korzysta z pośrednictwa żadnej z organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Dodatkowo należy zaznaczyć, że profesjonalnie działający na rynku mediów podmiot powinien był sprawdzić czy twórca utworu, który zamierza wykorzystać, jest zrzeszony w danym stowarzyszeniu. Wbrew stanowisku skarżącej, Sąd I instancji poprawnie przyjął stawkę stosownego wynagrodzenia w rozumieniu wynagrodzenia, jakie otrzymałby podmiot prawa autorskiego (lub praw pokrewnych), gdyby została z nim zawarta umowa o korzystanie z utworu w zakresie dokonanego naruszenia. Słuszne, w ocenie Sądu II instancji są kryteria, które posłużyły Sądowi Okręgowemu do wyliczenia stosownego wynagrodzenia, tj.: utwór powoda przedstawiony został przez pozwaną w negatywnym świetle, a w konsekwencji wątpliwym jest, że powód wyraziłby zgodę na jego wykorzystanie, a jeśli już to z pewnością za wynagrodzeniem znacznie wyższym niż to, jakie pobiera, gdy utwór pozytywnie promuje komponowaną przez niego muzykę, następnie Sąd posiłkował się wskazówkami zawartymi w art. 110 prawa autorskiego, kolejnym elementem jaki uwzględnił jest wynagrodzenie wynikające z umowy zawartej przez powoda na skomponowanie nowego utworu (k. 116). Należy także podkreślić istotność utworu (...) w dorobku powoda, a ponadto rozpoznawalność utworu i jego znaczenie dla muzyki klubowej i techno w Polsce. Wszystkie wymienione elementy mają wpływ na określenie stosownego wynagrodzenia i uprawniały przyjęcie stawki 320,19 zł za 1 s. wykorzystanego utworu, mając również na uwadze wielokrotność emisji filmu (...). Tym samym trafnym jest rozstrzygniecie oparte na art. 79 ust. 1 pkt 3b prawa autorskiego. Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje również te części uzasadnienia Sądu Okręgowego, w których następuje odwołanie się do orzecznictwa Sądu Najwyższego i Sądów powszechnych, co czyniło zbędnym ponowne przytaczanie tez powoływanych orzeczeń. Ostatni z zarzutów, tj. naruszenia przez Sąd I instancji art. 328 § 2 k.p.c. jest chybiony. Należy podnieść, że zarzut naruszenia powołanego przepisu może okazać się skuteczny jedynie wówczas, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku posiada tak istotne braki konstrukcyjne i/lub wadliwości, że nie jest możliwa instancyjna kontrola orzeczenia. W ocenie Sądu II instancji uzasadnienie Sądu Okręgowego takich braków czy wadliwości nie posiada. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania odwoławczego postanowiono stosownie do treści art. 100 k.p.c.