w zw. z art.
a k.p.c. i art. 502 § 1 kpc, a przy tym w części były one sprzeczne z twierdzeniami samego pozwanego. Sąd Okręgowy wskazał również, które dowody uznał za wiarygodne, a którym odmówił wiary oraz wyjaśnił motywy dokonanych w tym zakresie ocen. Na tle poczynionych ustaleń, Sąd I Instancji za w pełni zasadne uznał żądanie zasądzenia od pozwanego na rzecz strony powodowej kwoty 32.400 zł, tytułem kary umownej w związku niedostarczeniem przez niego 147,64 ton rzepaku. Wskazał przy tym na bezzasadność podnoszonych przez niego zarzutów, które miałyby wskazywać na niemożność realizacji tego zobowiązania, czy też brak jego winy w wykonaniu umowy. Za spóźniony przy tym uznał podniesiony przez niego zarzut jej miarkowania. W ocenie Sądu strona powodowa udowodniła również, że zakupiła zastępczo rzepak za pozwanego w innej firmie za cenę 1.580 zł za tonę, co dało łącznie kwotę 228.842 zł netto. Różnica pomiędzy tą kwotą, a wartością rzepaku niedostarczonego przez pozwanego w cenie uzgodnionej w umowie wynoszącą 159.451,20 zł, dawała kwotę 69.390,80 zł, którą Sąd uwzględnił w oparciu art. 479 k.c. Za nieudowodnione z kolei uznał naliczone przez stronę powodową koszty transportu zakupionego zastępczo rzepaku z firmy (...) Sp. z o.o. w kwocie 3.248,08 zł. Odnosząc się do roszczenia odsetkowego, od zasądzonej należności głównej wskazał, że zasługiwało ono w całości na uwzględnienie, w świetle art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., aczkolwiek wbrew żądaniu nie zasądził ich od dnia 20.11.2010 r., lecz od 20.11.2011 r. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o art. 100 k.p.c., rozdzielając je między stronami stosownie do jego wyniku. Od wyroku tego apelację wniósł pozwany, który zaskarżając go w części uwzględniającej powództwo ponad kwotę 10.000 zł oraz w części orzekającej o kosztach procesu, zarzucił Sądowi I Instancji, że przy jego wydaniu w tym zakresie dopuścił się: I. naruszenia przepisów postępowania, tj. 1. art. 479 12 § 1 k.p.c. poprzez: a) dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci umów sprzedaży rzepaku: nr (...), zawartej pomiędzy powodową Spółką, a (...) Spółką z o.o. w dniu 8.10.2010 r. oraz nr (...), zawartej pomiędzy powodową Spółką, a (...) Spółką z o.o. w dniu 4.11.2011 r., b) przeprowadzenie dowodów z zeznań świadków J. S.
poprzez uznanie zgłoszonego przez pozwanego zarzutu miarkowania kary umownej za spóźniony;
(miały one zastosowanie w niniejszej sprawie mając na uwadze dzień wniesienia pozwu). Jak zaznaczył Sąd Najwyższy, nie można wymagać od powoda, aby zgłaszał w pozwie wszystkie dowody również na te okoliczności, których przed wytoczeniem powództwa pozwany nie kwestionował (wyrok z dnia 5.11.2010 r., I CSK 21/10, Lex nr 811811). Realizacja koncentracji dowodów nie może iść tak daleko, że nakazuje nakładanie na stronę powodową obowiązku przewidzenia wszystkich możliwych wariantów przebiegu sprawy i to pod rygorem prekluzji dowodowej. Jak trafie zwrócił na to uwagę Sąd Okręgowy, w korespondencji przedprocesowej pozwany nie tylko, że nie kwestionował kosztów zakupu zastępczego, ale wnosząc o ich obniżenie niejako uznawał je za bezsporne. Stąd też na etapie wnoszenia powództwa wskazywanie przez powodową Spółkę twierdzeń i dowodów, na okoliczność dokonanej przez nią transakcji zakupu zastępczego rzepaku w ilości, której pozwany nie dostarczył w ramach łączącej strony umowy, nie było konieczne, bowiem nie miała ona przesłanek do przypuszczeń, że będzie on kwestionował związane z tym okoliczności. Dopiero po doręczeniu jej odpisu sprzeciwu powstała konieczność powołania nowych dowodów i uzupełnienie wniosków dowodowych, na te okoliczności, które okazały się spornymi. Takie też dowody zostały zgłoszone przez stronę powodową, w wymaganym ustawową (art. 479 12 § 1 k.p.c. zd. drugie), dwutygodniowym terminie, liczonym od tego momentu. Słusznie zatem Sąd I Instancji dopuścił i przeprowadził tak dowody z dokumentów, jak i z zeznań świadków zawnioskowanych w tym zakresie. Postępowanie dowodowe w tej części było prawidłowe, a zgromadzone w ten sposób dowody mogły stanowić podstawę ustaleń faktycznych i w konsekwencji rozstrzygnięcia. Subiektywna interpretacja korespondencji stron przez skarżącego, nie daje zatem podstaw do uznania naruszenia dyspozycji art. 479 12 § 1 k.p.c. Wykładnia ta pozostaje w sprzeczności z literalnym brzmieniem pism przedprocesowych i trudno upatrywać w niej poprawności wnioskowania. Zwrócić w tym miejscu należy uwagę, że w toku postępowania pozwany podniósł szereg zarzutów, nie powtórzonych jednakże już w apelacji, w tym m. in. niezawarcia umowy wobec braku wysłania jej egzemplarza faksem, czy też złożenia podpisów przez osoby nieuprawnione. Zarzuty te zostały pominięte jako spóźnione, niemniej jednak kierując się zaprezentowanym wyżej tokiem rozumowania apelującego należałoby stwierdzić, że w pozwie powód winien również udowodnić te wymienione wyżej okoliczności, mimo iż przed wszczęciem postępowania były one bezsporne, a nadto wielokrotnie potwierdzone przez samego pozwanego. Nadmienić także trzeba, że wniosek o dopuszczenie dowodów z zeznań J. S.
tj. w zakresie odnoszącym się do uznania podniesionego przez niego zarzutu miarkowanie za spóźniony, za niezasadne należało uznać jego stanowisko, że miało to wpływ na wynik niniejszej sprawy. Nie ma zgodności poglądów w doktrynie, co do tego, że żądanie dłużnika oddalenia powództwa o zapłatę kary umownej zawiera implicite wniosek o jej miarkowanie. Za uznaniem, że wniosek taki mieści się w żądaniu oddalenia powództwa opowiedział się kilkakrotnie Sąd Najwyższy (wyrok z dnia 14 lipca 1976 r., I CR 221/76, OSNCP 1977, nr 4, poz. 76; wyrok z dnia 16 lipca 1998 r., I CKN 802/97, OSNC 1999, nr 2, poz. 32; wyrok z dnia 21 listopada 1997 r., I CKN 330/97, niepubl.), z którym to stanowiskiem Sąd Apelacyjny w pełni się zgadza. Na gruncie niniejszej sprawy istotnie zabrakło w sprzeciwie od nakazu zapłaty wniosku o miarkowanie kary umownej, jednak zawierał się on w dalej idącym żądaniu oddalenia powództwa, motywowanym m. in. brakiem zawinienia pozwanego i nienależytego współdziałania z nim ze strony powodowej spółki, w realizacji umowy bądź jej modyfikacji, uzasadnionej nadzwyczajną zmianą stosunków. Trudno oczekiwać od pozwanego, konsekwentnie podważającego dochodzone przez powoda roszczenie, co do zasady, zgłoszenia osłabiającego jego stanowisko wniosku o miarkowanie kary. Dlatego też Sąd Apelacyjny, nie podzielił stanowiska Sądu Okręgowego, że zarzut ten leżało pominąć jako spóźniony, w szczególności, że ustawa pozostawia jego uwzględnienie do uznania sądu. Z kolei odnosząc się do ściśle powiązanego z tym zarzutem, zarzutem naruszenia prawa materialnego tj. art. 484 § 1 k.c., należy wskazać, że podstawę miarkowania kary umownej jako zbyt wygórowanej pozwany upatrywał w dysproporcji pomiędzy jej wysokością, a między poniesioną przez powodową Spółkę szkodą. Sformułował nawet twierdzenie o braku takiej szkody, w związku z zastępczym wykonaniem umowy. Jak wynika z brzmienia w/w przepisu, w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości, bez względu na wysokość poniesionej szkody. Przesłanką powstania roszczenia o zapłatę kary umownej jest m. in. szkoda wyrządzona wierzycielowi na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Wierzyciel dochodząc kary umownej nie musi jednak udowadniać zarówno faktu istnienia szkody, jak i jej wysokości, bowiem to na dłużniku spoczywa ciężar dowodu zupełnego braku szkody wierzyciela (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2003 r., V CKN 162/01, Lex nr 1130952). Pozwany powołując się na brak szkody po stronie powodowej Spółki, w żaden sposób nie udowodnił tej okoliczności, błędnie podnosząc przy tym w apelacji, że to na stronie przeciwnej ciążył dowód jej wykazania (mimo, że to on z tego faktu wywodził skutki prawne – art. 6 k.c.). Należy w tym miejscu wskazać, że w myśl art. 361 § 2 k.c., szkoda obejmuje straty i utracone korzyści. Żądanie zapłaty kosztów nabycia zastępczego nie jest roszczeniem odszkodowawczym, skoro zgodnie z art. 479 k.c., odszkodowania wierzyciel może się domagać niezależnie od skorzystania z jednego z dwóch roszczeń dotyczący zastępczego wykonania zobowiązania, które jest swego rodzaju samopomocą i surogatem spełnienia świadczenia. Wbrew twierdzeniom pozwanego brak szkody po stronie powódki nie był okolicznością bezsporną, bowiem nie została ona przez nią przyznaną, a art. 230 k.p.c., mając na uwadze stanowiska stron, nie ma tu zastosowania. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, pozwany mógł bez przeszkód zrealizować dostawę 147,64 ton rzepaku dla strony powodowej, podobnie jak zrealizował dostawę 50 ton z innej umowy po korzystniejszej cenie. Po powzięciu informacji o zmniejszeniu plonów tej rośliny, związanych z warunkami atmosferycznymi oraz związanym z tym wzrostem ceny nie podjął próby zmiany warunków umowy, ani też nie wystąpił z powództwem, o którym mowa w art. 357 1 k.c. Z punktu widzenia zawartej przez strony umowy bez znaczenia jest to po jakiej cenie pozwany nabywał rzepak przeznaczony do dalszej odsprzedaży. Ważne natomiast jest to, że był on w jego posiadaniu i mógł wykonać umowę, choć ze stratą, zaś jej niezrealizowanie było wynikiem rażącego naruszenia przez niego obowiązków umownych. Jak wynika z brzmienia art. 484 § 2 k.c., podstawą żądania miarkowania kary umownej, jest wykonanie zobowiązania w znacznej części, lub też rażące jej wygórowanie. Nie budzi jakichkolwiek wątpliwości, że pierwsza z tych przesłanek nie została spełniona, skoro pozwany zobowiązując się wobec strony powodowej do dostarczenia 150 ton rzepaku, dostarczył go w ilości niespełna 2,5 tony. Brak jest również podstaw, w świetle materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie, do uznania, że poziom ustalonych przez strony kar umownych, był rażąco wygórowany. Pozwany nie tylko, że nie wykazał inicjatywy dowodowej w tym zakresie, ale nawet nie sformułował twierdzeń odnośnie dysproporcji tych kar w odniesieniu do tego typu umów zawieranych na rynku handlu rzepakiem (w szczególności na tle twierdzeń strony powodowej, że w umowach łączących ją z kontrahentami, którym miała dostarczyć skupiony uprzednio rzepak, również miała zastrzeżone kary umowne na tym poziomie). Należy przy tym zwrócić uwagę, że poziom uzgodnionych przez strony kar umownych, uzależniony był niewątpliwie od poziomu ryzyka zmian cen rzepaku, w okresie pomiędzy zawarciem umowy, a realizacją jego dostaw. Jak wynika z okoliczności niniejszej sprawy, ceny te uległy w tym czasie zwiększeniu o ponad 20% (o około 30% odnosząc ten poziom do dnia zakupu zastępczego). Strony decydując się na podpisanie umowy, z której powodowa Spółka wywodziła swoje roszczenia, musiały brać pod uwagę ryzyko zmiany cen (zarówno w górę jak i w dół) w szczególności, że obie zajmowały się handlem rzepakiem. Wymaga podkreślenia, że nie mniej istotną, jak funkcja kompensacyjna, jest funkcja restrykcyjna kar umownych. Ich zastrzeżenie na właściwym poziomie ma zapobiegać tego typu sytuacjom, jaka miała miejsce w niniejszym przypadku, w której to pozwany jako strona zobowiązana do realizacji dostaw uznał, że nie będzie wykonywać umowy, bowiem w dacie dostaw rzepaku był on droższy u producentów, niż cena za jaką miał dokonać jego odsprzedaży na rzecz strony powodowej. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak jest zatem podstaw, w świetle powyższych okoliczności, do uznania naliczonych przez powodową Spółkę kar umownych za nadmiernie wygórowane, co czyni podniesiony w tym zakresie zarzut bezzasadnym. Za niezasadny należało również uznać zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., którego to apelujący upatrywał w błędnym uznaniu przez Sąd I Instancji, że z dopuszczonych dowodów z postaci umów sprzedaży rzepaku miałoby wynikać, że strona powodowała dokonała zakupu zastępczego rzepaku, którego on nie dostarczył. W pierwszym rzędzie należy wskazać, że uszło jego uwadze to, że powyższe ustalenie zostało oparte nie tylko na tych umowach, ale także na zeznaniach świadków J. S. i J. C. oraz przedstawiciela strony powodowej, tymczasem pozwany nie kwestionował oświadczeń procesowych reprezentanta powoda. Poza tym w umowie sprzedaży rzepaku ze spółka (...) wskazano nabywaną przed powoda ilość - 200 ton, ceną – 1.550 zł netto za tonę, a przede wszystkim zaznaczono, że zakupu tego strona powodowa dokonuje celem zastępczego wykonania umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego zgromadzony materiał dowodowy, uprawniał zatem do konkluzji o konieczności zastępczego wykonania umowy nr (...), w oparciu o art. 479 k.c., jak również dowodził za jaką cenę zostało zrealizowane i w jakim okresie. Rację należy z kolei przyznać apelującymi, że Sąd Okręgowy wbrew art. 236 k.p.c., przeprowadził dowody z zeznań świadków ponad tezę dowodową, na jaką zostali dopuszczeni. Należy jednakże mieć na uwadze, że obecny na rozprawie pełnomocnik pozwanego nie zgłosił zastrzeżenia w trybie art. 162 k.p.c., co do pytań Przewodniczącej w kwestionowanym w apelacji zakresie, a zatem podnoszenie zarzutów odnośnie tych kwestii, na etapie postępowania apelacyjnego należało uznać za niedopuszczalne. W związku z powyższym także powiązany z nim zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., należało uznać za nietrafny. Należy przy tym wskazać, że w ocenie Sądu Apelacyjnego zeznania świadków odpowiadały zasadom logiki i doświadczenia życiowego, przy czym to, że nie pamiętali niektórych szczegółów związanych z niniejszą sprawą, był uzasadnione zarówno znacznym upływem czasu od zawarcia umowy z pozwanym i zastępczą jej realizacją, ale także skalą działalności przedsiębiorstwa powoda i częstotliwością zawierania tego typu umów. Podzielając zatem w zasadniczych kwestiach, zajęte przez Sąd Okręgowy stanowisko odnośnie okoliczności spornych między stronami, uznając przy tym za zbędne ponowne przytaczanie podniesionych przez ten Sąd argumentów na jego uzasadnienie (w tym odnośnie braku podstaw do zaliczenia kar umownych na poczet roszczenia związanego z zastępczym wykonaniem umowy), w ocenie Sądu Apelacyjnego należało uznać, że stawiane przez apelującego zarzuty nie znalazły potwierdzenia w świetle okoliczności niniejszej sprawy. Mając powyższe na uwadze, apelacja pozwanego w oparciu o art. 385 k.p.c., została oddalona. Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego wydano stosownie do jego wyniku, zgodnie z żądaniem strony powodowej, na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 6 i § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych (…). MR
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.