Sąd zasądził na rzecz powódki wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w kwocie 9.967,26zł, a w pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone. Sąd nie zaliczył na poczet należnego powódce wynagrodzenia premii podwyżkowej. Wskazane tutaj zostało, że kwestia ta była już przedmiotem rozważań Sądu drugiej instancji. Podkreślone też zostało, że z postanowień regulaminu wynagradzania wyraźnie wynika, iż dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych jest wypłacany pod pozycja „premii”, a nie premii podwyżkowej. Nadto sama pozwana składając zeznania w dniu 02 lutego 2010r. przed Sądem Rejonowym w Rudzie Śląskiej przyznała, że pod pozycją premii podwyżkowej była wypłaca premia motywacyjna. Sąd stwierdził ponadto, że irracjonalne byłoby rozdzielnie dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych i rozpisywanie go pod dwoma pozycjami. Sąd oddalił roszczenie powódki w przedmiocie ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy, który w całości został już jej wypłacony. O odsetkach ustawowych orzeczono na podstawie art.481 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana zarzucając: - naruszenie art.
w zw. z art. 149 § 2 k.p., art. 6 k.c. i art. 233 §1 k.p.c. mające istotny wpływ na treść orzeczenia, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu, iż powódka objęta zadaniowym systemem czasu pracy wykazała, iż przysługuje jej jeszcze określona należność za pracę w godzinach nadliczbowych oraz wykazała jej wysokość jak i pośrednio rozmiary tejże pracy, przy jednoczesnym zauważeniu przez Sad, że twierdzenia powódki w tym zakresie są w znacznym stopniu niewiarygodne i zwyczajnie nierealne oraz pominięciu w tym zakresie stanowiska pozwanego zwolnionego przecież z obowiązku ewidencjonowania czasu pracy powódki, a także oparciu się w zakresie wyliczenia przedmiotowej należności za pracę w godzinach nadliczbowych o opinię biegłego sądowego, który z kolei sporządził ją bazując na zeznaniach powódki budzących poważne wątpliwości; - błąd w ustaleniach stanu faktycznego mający istotny wpływ na treść orzeczenia polegający na uznaniu, iż tzw. „premia podwyżkowa” nie stanowiła ryczałtu określonego w art.
k.p.; - błędne i nielogiczne przyjęcie, że „premia” i „premia podwyżkowa” nie mogły występować obok siebie stanowiąc składnik wynagrodzenia, a co za tym idzie „premia podwyżkowa” zwyczajnie nie mogła stanowić wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych; - błędne i sztuczne oddzielenie przy „premii podwyżkowej” jej funkcji ryczałtu za nadliczbową pracę i funkcji motywacyjnej, podczas, gdy obie te funkcje są ze sobą ściśle i nierozerwalnie sprzężone i trudno je od siebie oddzielać; - naruszenie art. 233 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c. mający istotny wpływ na treść orzeczenia polegające na braku wszechstronnego i dogłębnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, braku racjonalnego odniesienia się do argumentów strony pozwanej, a co za tym idzie nienależytym uzasadnieniu rozstrzygnięcia oraz wyprowadzeniu błędnych i daleko idących wniosków. Stawiając powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę orzeczenia w zaskarżonej części i oddalenie powództwa ewentualnie uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja wniesiona przez stronę pozwaną nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż podniesione w niej zarzuty są niezasadne. Sąd pierwszej instancji przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe, prawidłowo ustalił stan faktyczny, w prawidłowy też sposób, zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dokonał trafnej bardzo szczegółowej oceny zebranych dowodów i wyciągnął właściwe wnioski, które legły u podstaw wydania zaskarżonego wyroku. W ocenie Sądu drugiej instancji dokonana przez Sąd pierwszej instancji swobodna ocena dowodów nie narusza reguł zawartych w art. 233 § 1 k.p.c. Z tego względu Sąd Okręgowy przyjął ustalenia poczynione przez Sąd Rejonowy za własne. Jedną z podstawowych reguł procesu cywilnego jest zasada swobodnej oceny dowodów. Odnosi się ona zarówno do wyboru określonych środków dowodowych jak i do sposobu ich przeprowadzenia. Ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie rozważenia zebranego materiału. Dając lub odmawiając wiary zeznaniom dowodowym kieruje się wyłącznie własnym przekonaniem (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999r., II UKN 685/98; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000r., V CKN 94/00; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2001r., V CKN 561/00). Sąd Rejonowy wnikliwie przeprowadził postępowanie dowodowe i prawidłowo ustalił, że powódka na mocy art.
powinna otrzymać od pracodawcy wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie od dnia 1 kwietnia 2006r. do dnia 30 kwietnia 2008r. Definicja pracy w godzinach nadliczbowych została zawarta w art. 151 § 1 k.p. – jest to praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy. Prawidłowo Sąd pierwszej instancji wskazał, że pomimo, iż strony w umowie o prace ustaliły, że powódkę obowiązuje zadaniowy czas pracy to jednak pozwana nigdy nie określiła szczegółowo zadań należących do powódki i czasu potrzebnego na ich wykonanie. Słusznie została tutaj zwrócona uwaga, że zadania nie mogą być wyznaczane przez pracodawcę doraźnie, każdego dnia, lecz konieczne jest ich określenie w akcie (aktach) lub czynnościach kreujących strunek pracy. W myśl przepisu art. 140 k.p. przesłankami stosowania zadaniowego czasu pracy są rodzaj pracy i jej organizacja. Jednakże nie można uznać, iż samo nazwanie systemu czasu pracy "zadaniowym" pozwalało na niestosowanie przepisów regulujących pracę w godzinach nadliczbowych. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że nie ma podstaw do przyjęcia, iż czas pracy powódki był określony wymiarem jej z góry (a nie doraźnie) określonych zadań. Dla takiego określenia czasu pracy - poza spełnieniem przesłanek z art. 140 k.p. - konieczne jest określenie zadań pracownika nie doraźnie, każdego dnia pracy, lecz w akcie (lub aktach) kreujących treść jego stosunku pracy. Jeżeli pracownik wykonuje codziennie, w określonym przez pracodawcę czasie polecenia swego przełożonego, to bez względu na stosowaną nazwę nie można przyjąć, by jego czas pracy określały zadania. Przy takim rozumieniu, wszyscy pracownicy zatrudnieni byliby w ramach zadaniowego czasu pracy, a przepisy o charakterze gwarancyjnym, regulujące normy czasu pracy pozbawione byłyby znaczenia. Podobne stanowisko zajął też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 sierpnia 1999r., I PKN 181/99. Ustalenie zadaniowego czasu pracy (np. w umowie o pracę), w przypadkach nieuzasadnionych rodzajem pracy i jej organizacją, powoduje, że do pracownika nie stosuje się art. 136 k.p. (obecnie art.
k.p.) – wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 sierpnia 2004r., I PK 707/03, teza 3. Zauważyć też należy, że nawet w razie zastosowania zadaniowego czasu pracy pracodawca powinien wykazać, że powierzył pracownikowi zadania możliwe do wykonania w czasie pracy wynikającym z ogólnie przyjętych norm czasu pracy. Ponadto przyjęcie zadaniowego czasu pracy nie wyłącza stosowania przepisów o wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych. Przeprowadzone przez Sąd pierwszej instancji bardzo wnikliwie postępowanie dowodowe wykazało, iż powódka wykonywała pracę ponad obowiązujące ją normy czasu pracy i za tą pracę nie otrzymała całego należnego jej wynagrodzenia –określonego w art.
k.p. Sąd Rejonowy bardzo szczegółowo, wręcz skrupulatnie ustalił w pisemnym uzasadnieniu wyroku jakie czynności w ramach swoich obowiązków pracowniczych musiała wykonywać powódka tzn. którymi podopiecznymi opiekowała się ona i w jakim wymiarze godzin oraz w jakich okresach czasu. Ustalenia te wynikają z zebranego w sprawie materiału dowodowego. Ustalając czas pracy powódki Sąd pierwszej instancji prawidłowo oparł się na opinii biegłego M. L. dokonując jednak jej korekty w związku z uwzględnieniem w tym zakresie części zgłoszonych zarzutów pod adresem opinii wyjaśniając przy tym bardzo szczegółowo w jakim zakresie i dlaczego koryguje opinię. W tym miejscu podkreślić należy za Sądem Rejonowym, że to strona pozwana miała pełne dane dotyczące łącznej liczby godzin usług do wykonania w danym dniu, usług faktycznie wykonanych i opiekunek, które te usługi wykonywały, a pomimo tego nie została przedstawiona przez stronę pełna dokumentacja w tym zakresie. Słusznie też Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę, że strona pozwana w trakcie postępowania sądowego w sposób bardzo wyrywkowy i szczątkowy przedkładała dokumentację niezbędną dla ustalenia faktycznego czasu pracy powódki. Podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. jest całkowicie nieuzasadniony. Sporządzone przez Sąd pierwszej instancji pisemne uzasadnienie wyroku zawiera wszystkie niezbędne elementy, o których mowa w art. 328 § 2 k.p.c., w szczególności zawiera wszechstronne i bardzo dogłębne rozważenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Dokonana przez Sąd pierwszej instancji swobodna ocena dowodów nie narusza reguł określonych w art. 233 § 1 k.p.c. – co zostało już zresztą wskazane w początkowej części rozważań. Podkreślić tutaj jeszcze raz należy, że Sąd pierwszej instancji przeprowadził bardzo szczegółową ocenę zebranych w sprawie dowodów, w tym dowodu z przesłuchania powódki i w przekonujący sposób wyjaśnił, na których dowodach się oprał ustalając stan faktyczny w sprawie, wskazane też zostało, z jakich przyczyn odmówił wiarygodności części dowodów. Sąd Rejonowy prawidłowo nie zaliczył na poczet należnego powódce wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych „premii podwyżkowej”. Zaliczona została natomiast na poczet tego wynagrodzenia „premia”, gdyż faktycznie stanowiła ona dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych. Z Regulaminu Wynagradzania wynika bowiem, iż wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych uwidocznione jest na liście płac w pozycji „premia” (art. 12) i faktycznie w okresie od kwietnia 2006 roku do kwietnia 2008 roku wysokość wypłaconego powódce składnika wynagrodzenia pod pozycją „premia” jest znaczna – niewiele niższa niż wynagrodzenie zasadnicze. Należało zatem uznać, że z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych rzeczywiście zostało wypłacone powódce wynagrodzenie, którego wysokość jest uwidoczniona na paskach wypłat pod pozycją „premia”. Do podobnych wniosków nie można jednak dojść w odniesieniu do składnika wynagrodzenia jakim była „premia podwyżkowa”. Po pierwsze strona pozwana w początkowej części procesu, pomimo, iż powódka domagała się już w pozwie wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, nie podnosiła, aby „premia podwyżkowa” stanowiła wypłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w formie ryczałtu, takie twierdzenia podniesiono dopiero po doręczeniu odpisu pierwszej opinii biegłego. Ponadto obowiązujący u strony pozwanej Regulamin Wynagrodzenia w art. 12 nie posługuje się pojęciem „premia podwyżkowa”, a z zebranego w sprawie materiału dowodowego tj. przesłuchania wiceprezesa pozwanej Spółki (...) (k–341) wynika, iż „zdarzały się premie motywacyjne i one były w pozycji „premia podwyżkowa” np. za pacjentów trudnych, a nie za godziny pracy”. Z przesłuchania wiceprezesa pozwanej wynika również, że za 8 godzin pracy dziennie pracownik otrzymywał wynagrodzenie wynikające z umowy o pracę, a za dodatkowe prace otrzymywał wynagrodzenie w postaci premii (wiceprezes strony pozwanej nie wskazała w tej części przesłuchania, iż dotyczy to również pozycji „premia podwyżkowa”). Ponadto, jak to już poniesione zostało w pisemnym uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego z dnia 24 lutego 2011r. w piśmie procesowym (k–442) strona pozwana twierdzi z jednej strony, że „premia podwyżkowa była to stała kwota przyznawana pracownikom tytułem motywowania i wynagradzania za dodatkowe zadania lub ich poświęcenie pacjentowi”, a dalej wskazuje, że miał to być dodatek ryczałtowy za ewentualne zadania – godziny nadliczbowe. Obowiązujący u strony pozwanej Regulamin Wynagradzania nie przewiduje jednak, iż pracownikom będzie wypłacany ryczałt za pracę w godzinach nadliczbowych, nie wynika to też z zawartej z powódką umowy o pracę. Ponadto twierdzenia strony pozwanej są tutaj, co słusznie też podkreślił Sąd Rejonowy, nielogiczne, gdyż jeżeli z treści Regulaminu Pracy wynika, że pod pozycją „premia” jest wypłacane wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych i z list płac wynika, iż faktycznie taka wysoka premia była wypłacana to dziwne wydaje się, iż oprócz tego w kolejnej pozycji, która również nie nosi nazwy „godziny nadliczbowe” tylko „premia podwyżkowa” miałoby być wypłacone jeszcze takie wynagrodzenie w formie ryczałtu. Zresztą pozwany nie wykazał w żaden sposób aby powódka posiadała informacje, iż wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych jest wypłacane jako ryczałt uwidoczniony na liście płac pod pozycją „premia podwyżkowa”, a zasady wynagrodzenia pracowników powinny być przecież jasne oraz czytelne i pracownik powinien być o nich szczegółowo poinformowany. Stwierdzić należy zatem, że „premia podwyżkowa” nie stanowiła wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, a była premią uznaniową, czyli nagrodą. Reasumując Sąd Okręgowy uznał, iż zarzuty apelacji nie znajdują potwierdzenia. Wobec powyższego, uznając apelację pozwanego za bezzasadną, Sąd drugiej instancji na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak sentencji wyroku i oddalił apelację. Rozstrzygając o kosztach zastępstwa procesowego Sąd Okręgowy, oparł się na przepisie art. 98 k.p.c. oraz § 6 pkt 4 w zw. z § 11 ust.1 pkt 2 i § 12 ust.1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.t.j. z 2013r., poz.490). (-) SSO M. P.-Pająk (-) SSO M. A. (-) SSR(del.) J. S. Sędzia Przewodnicząca (spr.) Sędzia
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.