← Polska

II K 291/13

Sygnatura akt II K 291/13 UZASADNIENIE Na podstawie całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 26 września 2012 r. W. L. po skończeniu pr

§ 1k.k.

– o wyłączne spożycie alkoholu po kolizji, co uniemożliwiałby dokonanie ustaleń w zakresie rzeczywistego stężenia alkoholu w jego krwi. Sąd taką linię obrony jednak odrzucił. Twierdzeń i wyjaśnień oskarżonego w żadnym stopniu nie potwierdzały zeznania jego żony E. T. (k. 42-43, k. 104v.-105 w sprawie II W 2/13, 178-178v.), która z kolei utrzymywała, że wracając do domu około godz. 18:00, zastała w mieszkaniu „flaszki na stole”, „papierosy w popielniczce”. To stało w całkowitej sprzeczności z zeznaniami R. Ż., który całkowicie odmiennie opisywał sytuację zastaną w momencie przyjazdu na ul. (...). Ponadto wątpliwości co do mocy zeznań E. T. budziły także fakty, iż nie potrafiła ona wskazać, jaki konkretnie był to alkohol, jak też ile go było. Sąd w konsekwencji nie dał wiary tym zeznaniom, uznając, iż wobec więzów rodzinnych, świadek podjęła niestety próbę wsparcia linii obrony i dążyła do przedstawienia całej sytuacji, w jak najbardziej korzystnym świetle dla oskarżonego. Wobec odrzucenia prawdopodobieństwa wersji tzw. nadpicia, Sąd wykorzystując wiedzę specjalistyczną biegłego, podjął próbę ustalenia rzeczywistego stężenia alkoholu we krwi w momencie doprowadzenia do kolizji. Zgodnie z metodami ustalania stanu trzeźwości, takie obliczenia mogły opierać się bądź o badania retrospektywne - opierające się na wynikach pobranej próby krwi oraz wzorze W., uwzględniającym współczynnik eliminacji alkohol z krwi w czasie 1 godziny; bądź o badania prospektywne – uwzględniające ilość i czas spożycia alkoholu zadeklarowaną przez sprawcę. Wobec faktu przedstawiania przez oskarżonego odmiennych wersji co do ilości i czasu spożytego alkoholu, Sąd znaczenie przyznał wyłącznie badaniom retrospektywnym. Po zapoznaniu się z aktami sprawy i dokonaniu badań retrospektywnych, uzupełniającej ustnej opinii na rozprawie, biegły dr n med. R. C.

(2)( opinia k. 258-264, 243v.-244), uwzględniając współczynnik eliminacji alkoholu, własne doświadczenie zawodowe związane z opiniowanie od kilku lat w sprawach o podobnym charakterze, ostatecznie kategorycznie przedstawił wniosek, iż oskarżony w chwili kolizji znajdował się w stanie nietrzeźwości, przy czym stężenie alkoholu w jego krwi wynosiło około 2,10 ‰ – 2,40 ‰. Biegły jednak podkreślił, iż wynik ten pozostawał wyłącznie wynikiem teoretyczny i opierał się na badaniach biochemicznych alkoholu na populacji ludzkiej, wskazując iż brak danych o fazie metabolizmu alkoholu, w jakiej znajdował się oskarżony po zdarzeniu, a przed pobraniem krwi, uniemożliwiał precyzyjne określenie stężenia. W dalszej części swej opinii biegły przychylił się do wersji, zgodnie z którą oskarżony musiał spożywać alkohol w stosunkowo krótkim czasie od zdarzenia, wykluczając prawdopodobieństwo spożywania tego alkoholu od godzin rannych. Analizując powyższą opinię i rozstrzygając o możliwości jej wykorzystania co do ustalenia rzeczywistego stężenia alkoholu we krwi oskarżonego w czasie prowadzenia pojazdu, Sąd uznał, iż w pełni kategorycznym i obiektywnym ustaleniem pozostanie wyłącznie stwierdzenie, iż zawartość alkoholu we krwi prowadziła do stężenia przekraczającego znacznie 0,5 ‰. Próby dokonania dalszych precyzyjnych ustaleń, co podkreślali zgodnie wszyscy biegli, stanowiły wyłącznie teoretyczne analizy, które mogły odbiegać od wartości rzeczywistych. Ponadto, co podkreślał każdy z powołanych biegłych, jednym z warunków prowadzenia obliczeń retrospektywnych zgodnie z „Zasadami przeprowadzania pomiarów stężenia alkoholu oraz opiniowania w sprawach trzeźwości”, pozostawało by w chwili zdarzenia badana osoba znajdowała się w fazie eliminacji alkoholu z ustroju – w ustabilizowanej fazie eliminacji, po osiągnięciu maksymalnego stężenia alkoholu we krwi, co następuje w sytuacji zakończenia konsumpcji alkoholu przynajmniej na 1,5-2 godziny przed zdarzeniem („Medycyna sądowa dla prawników”, Andrzej Jakliński, Zdzisław Marek, Kantor Wydawniczy Zakamycze, Kraków 1996 r., s. 167; Tadeusz Marcinkowski „Medycyna sądowa dla prawników”, Wydawnictwo Prawnicze Warszawa 1982 r., s.520-521); Tymczasem w przedmiotowej sprawy brak było jednoznacznych danych o kategorycznym wystąpieniu powyższego warunku. Tylko pobranie od sprawcy trzykrotnie krwi do badań w odstępie godzinnym pozwalałoby na określenie fazy przemian alkoholu w organizmie i współczynnika eliminacji alkoholu etylowego u oskarżonego. Dwukrotne pobranie krwi upoważniło wyłącznie do rozpoznania fazy eliminacji w okresie dzielącym oba momenty pobrania próbek krwi, co co prawda uprawdopodobniało wniosek o wystąpieniu tej fazy również wcześniej około godz. 16:00-16:15, lecz nie pozwalało na kategoryczność w tej kwestii. Dlatego też wymagany był tu szczególny krytycyzm. W konsekwencji uniemożliwiając zarzut subiektywizmu i uzależnienia od doświadczenia biegłego, kierując się jedną z podstawowych zasad prawa procesowego unormowaną w art. 5 § 2 k.p.k. - zasadę in dubio pro reo, zgodnie z którą nie dające się usunąć wątpliwości winny być rozstrzygane się na korzyść oskarżonego, Sąd za w pełni obiektywne i oparte o całokształt materiału dowodowego uznał ustalenia, iż J. J. w dniu 26 września 2012 r. około godz. 16:00-16:15 na ul. (...) w S. kierował samochodem osobowym marki S. (...) o nr rej. (...), znajdując się w stanie nietrzeźwości, przy czym zawartość alkoholu we krwi prowadziła do stężenia znacznie przekraczającego 0,5 ‰ . Takie zachowanie prowadziło do wyczerpania znamion przestępstwa kwalifikowanego z art.

§ 1k.k.

Podkreślenia wymagało, iż istotą przedmiotowego postępowania bynajmniej nie pozostawało ustalenie, kiedy i jaki alkohol spożywał oskarżony – istotą pozostawało stwierdzenie, czy oskarżony, prowadząc pojazd około godz. 16:00-16:15 znajdował się w stanie nietrzeźwości, czy też nie. Dla odpowiedzialności karnej na podstawie art.

§ 1k.k.

niezbędne pozostaje wyłącznie ustalenie, że w chwili prowadzenia pojazdu poziom stężenia alkoholu w we krwi prowadził do stężenia przekraczającego 0,5‰ (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2008 r. sygn. IV KK 116/08). A to bezwzględnie wynikało zarówno z opinii biegłego dr n med. R. C.

(2), jak też opinii pozostałych biegłych. W ocenie Sądu oskarżony ponosi winę za przypisane mu przestępstwo – nie dał on posłuchu normie prawnej, chociaż mógł i powinien było to uczynić. Oskarżony jest emerytowanym funkcjonariuszem, musiał doskonale zdawać sobie sprawę, jaki konsekwencje wiążą się z kierowaniem pojazdu w stanie nietrzeźwości. Przestępstwa dopuścił się umyślnie, działając z zamiarem bezpośrednim. Bezspornym pozostawało, że miał on świadomość tego, że kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości stanowi przestępstwo zabronione przez ustawę karną i pomimo tej świadomości zdecydował się popełnić czyn zabroniony. W zakresie wymiaru kary, Sąd zważył, co następuje: Wymierzając karę, Sąd kierował się dyrektywami określonymi w art. 53 § 1 i 2 k.k., tj. przede wszystkim uwzględnił rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiar wyrządzonej szkody, sposób popełniania czynu, właściwości i warunkami osobiste sprawcy, jego motywację oraz sposób życia przed i po popełnieniem przestępstwa, bacząc, by orzeczona kara uwzględniła stopień społecznej szkodliwości czynu i osiągnęła podstawowe cele zapobiegawcze i wychowawcze. Ostatecznie Sąd uznał za słuszne orzeczenie wobec J. J. za przypisany mu czyn na podstawie art.

§ 1k.k.

kary 6 miesięcy pozbawienia wolności. Przestępstwo to zgodnie z ustawą pozostawało zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. W przypadku czynu oskarżonego w ocenie Sądu występowały poważne przesłanki, uniemożliwiające wymiar kary w dolnych granicach. W ocenie Sadu orzeczona kara pozostawała sprawiedliwa, adekwatna do stopnia winy i znacznego stopnia społecznej szkodliwości czynu. Oskarżony umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Swoim działaniem narażał innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo. Stan nietrzeźwości znacznie przekraczała ustawowy próg, kierował pojazdem w centrum miasta, w godzinach szczytu, na bardzo ruchliwej trasie. Do okoliczności łagodzących można było zaliczyć wyłącznie dotychczasową niekaralność. Ponieważ wymierzona kara nie przekraczały ustawowego progu z art. 69 § 1 i 2 k.k., kolejnym etapem pozostawało rozważenie możliwości i zasadności warunkowego zawieszenia wykonania kar pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonego. Zgodnie z dyspozycją powyższych norm, by możliwe było warunkowe zawieszenie wykonania kary sąd musi nabrać jedynie przekonania, że sprawca nie powróci do przestępstwa i wykonanie wymierzonej kary nie będzie konieczne dla wdrożenia go do przestrzeganego porządku prawnego. Tego rodzaju przekonanie opierać się musi na ocenie postawy sprawcy, jego właściwości i warunków osobistych, dotychczasowego sposobu życia oraz zachowania się po popełnieniu przestępstwa. Zgodnie z orzecznictwem i doktryną, przepis art. 69 § 1 i 2 k.k. jest tak skonstruowany, że przy stosowaniu tej instytucji nakazuje kierować się jedynie względami szczególno-prewencyjnymi, zaś społeczne oddziaływanie kary, jej współmierność do szkodliwości społecznej czynu i winy sprawcy należy uwzględniać przy wymierzaniu kary (art. 53 § 1-3 k.k.) (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach II AKa 391/03, Lex 120306). Patrząc na sylwetkę oskarżonego przez pryzmat powyższych warunków, Sąd uznał, w przypadku oskarżonego brak było wysokiego stopnia demoralizacji, bezwzględnie nakazującego odstąpienie wobec niego od dobrodziejstwa instytucji warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności - prezentował i obecnie prezentuje on właściwe postawy społeczne i obywatelskie: prowadzi ustabilizowany tryb życia, nie stwierdzono uzależnienia od alkoholu, poza przedmiotowym przestępstwem nie miał innych konfliktów z prawem. Wszystkie te okoliczności spowodowały, iż Sąd stanął na stanowisku, iż oskarżony w pełni zasłużył na zastosowanie instytucji warunkowego zawieszanie wykonania kary pozbawienia wolności. Dlatego dokonał tego, przyjmując jako podstawę prawną: art. 69 § 1 i 2 k.k., art. 70 § 1 pkt 1 k.k. - na okres próby 3 (trzech) lat. Celem wzmocnienia jednak wychowawczego oddziaływania wyroku, na podstawie art. 71 § 1 k.k. Sąd wymierzył wobec oskarżonych karę grzywny: 100 (sto) stawek dziennych, przyjmując wysokość jednej stawki za równoważną kwocie 40 (czterdziestu) złotych. Wysokość grzywny nie powinna być dla oskarżonego dużym obciążeniem finansowym. Oskarżony ma bezpieczną sytuację majątkową, majątek dorobkowy, stałe źródło dochodu. Ponadto zgodnie z treścią art. 42 § 2 k.k., art. 43 § 1 k.k. orzeczono wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 2 (dwóch) lat, przy czym na mocy art. 63 § 2 k.k. na poczet tegoż środka karnego zaliczono oskarżonemu okres rzeczywistego zatrzymania prawa jazdy, tj. okres od dnia 26 września 2012 r. do dnia uprawomocnienia się wyroku. Przede wszystkim wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu, dojrzały wiek oskarżonego, który może powodować zmiany w zakresie reakcji psycho-motorycznych za kierownicą – to przekonywała, iż oskarżony powinien być wykluczony z ruchu drogowego na okres dłuższy niż minimalny 1 rok. Z uwagi na postawę oskarżonego bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jego zachowanie wobec funkcjonariuszy policji, powoływanie się na swoje stanowisko zawodowe w przeszłości, czy też wpływy – to z kolei przekonało Sąd o zasadności podanie na podstawie art. 50 k.k. wyroku do publicznej wiadomości poprzez jego wywieszenie na okres 30 dni na tablicy informacyjnej w Urzędzie Miejskim w S.. W ocenie Sadu całokształt opisanej wyżej dolegliwości karnej spełnia wymogi prewencji indywidualnej, skłoni oskarżonego do zastanowienie się nad swoim postępowaniem, do przestrzegania społecznie akceptowanych norm zachowania oraz umocni w nim szacunek dla prawa. Uwzględnia także potrzebę kształtowania świadomości sprawnej społeczeństwa, a zatem wymogi prewencji generalnej, wzmacniając przekonanie, że żadne przestępstwo nie uchodzi bezkarne i spotyka się ze sprawiedliwą karą. O kosztach sądowych Sąd orzekł na mocy podstawie art. 627 k.p.k. oraz art. 2 ust. 1 pkt 2 i art. 3 ust. 2 Ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych, zasadzając od oskarżanego kwotę 520 złotych (słownie: pięćset dwadzieścia) tytułem opłaty na rzecz Skarbu Państwa oraz obciąża go pozostałymi kosztami sądowymi w sprawie. KWW/kww. Sędzia

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.