← Polska

I C 419/13

Sygn. akt: I C 419/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 grudnia 2014 roku Sąd Okręgowy w Lublinie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący SSO Piotr Jakubiec Protokolant Małgorzata

§ 3k.c.

jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Przepis art.

§ 3k.c.

określa odpowiedzialność władzy publicznej za zaniechania w dokonywaniu aktów indywidualnych o charakterze władczym, czyli za uszczerbki spowodowane przewlekłością postępowania sądowego albo administracyjnego. Odpowiedzialność odszkodowawcza za niewydanie orzeczenia lub decyzji dotyczy tylko przypadków, gdy obowiązujący przepis prawa nakazywał sądowi lub organowi administracyjnemu wydanie orzeczenia lub decyzji. Przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej są: szkoda, zdarzenie ją wywołujące, polegające na niewydaniu orzeczenia lub ostatecznej decyzji, przy czym wskazana bezprawność musi być, co do zasady, stwierdzona we właściwym postępowaniu, oraz normalny związek przyczynowy pomiędzy tak opisanym zdarzeniem a szkodą. Wykazanie powyższych przesłanek obciążą powoda (art. 6 k.c.). Ustawodawca także w przypadku odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przewlekłością postępowania uzależnia dopuszczalność żądania odszkodowania od stwierdzenia we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, chociaż dopuszcza możliwość uchylenia przesłanki prejudykatu, jeżeli przepisy odrębne tak stanowią. Stwierdzenie przewlekłości postępowania sądowego lub przygotowawczego następuje w trybie skargi określonej ustawą z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz. U. Nr 179, poz. 1843 z późn. zm.), obowiązującej od 17 września 2004 r. Ustawa ta stanowi, że przewlekłe jest postępowanie, które trwa dłużej, niż jest to konieczne do wyjaśnienia tych okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, albo dłużej niż to konieczne do załatwienia sprawy egzekucyjnej lub innej dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego (art. 2 ust. 1 u.s.r.s.). Skarżący, obok żądania stwierdzenia przewlekłości postępowania, może żądać swoistego zadośćuczynienia w postaci sumy pieniężnej w wysokości od 2000 do 20 000 zł (art. 12 ust. 4 u.s.r.s.). Z art. 15 i 16 ustawy wynika, że po prawomocnym zakończeniu postępowania co do istoty sprawy, strona może dochodzić od Skarbu Państwa naprawienia szkody wynikłej z przewlekłości postępowania, przy czym dotyczy to zarówno sytuacji, gdy strona nie wniosła skargi na przewlekłość postępowania w jego toku, jak i sytuacji, gdy jej skargę w toku postępowania uwzględniono. Odpowiednia suma pieniężna, którą można przyznać w wyniku uwzględnienia skargi, nie stanowi więc pełnego zaspokojenia ewentualnych roszczeń odszkodowawczych. Wynika z tego, że skarga na przewlekłość w toku postępowania ma charakter wstępny i stanowi doraźną interwencję przeciwdziałającą bieżącej (trwającej) przewlekłości postępowania. Jej funkcją jest przede wszystkim wymuszenie nadania sprawie odpowiedniego, sprawnego biegu procesowego. Zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy, postanowienie uwzględniające skargę na przewlekłość postępowania wiąże sąd w postępowaniu cywilnym o odszkodowanie lub zadośćuczynienie, co do faktu stwierdzenia tej przewlekłości. Ustawodawca nie przesądził jednak, czy w postępowaniu o odszkodowanie sąd, uwzględniając roszczenie powoda, powinien – i ewentualnie na jakiej podstawie – wziąć pod uwagę wcześniejsze zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej, przyznanej w postępowaniu ze skargi na przewlekłość i pomniejszyć żądane odszkodowanie o tę kwotę. Ze względu na powszechne stosowanie w sprawach odszkodowawczych zasady compensatio lucri cum damno, wyrażającej metodę pomniejszania odszkodowania o korzyści uzyskane w wyniku wyrządzenia szkody, sąd w procesie odszkodowawczym powinien, uwzględniając roszczenie, wziąć pod uwagę wcześniejsze zasądzenie kwoty uzyskanej w postępowaniu ze skargi na przewlekłość. Sąd orzekający o odszkodowaniu samodzielnie ocenia, czy w prawomocnie zakończonym postępowaniu doszło do bezprawnej przewlekłości. Jeżeli natomiast z przewlekłości postępowania osoba wywodzi skutki odszkodowawcze jeszcze przed prawomocnym zakończeniem rozstrzygającym sprawę co do istoty, to konieczne jest uzyskanie prejudykatu w postaci orzeczenia uwzględniającego skargę na przewlekłość uregulowaną przepisami ustawy, a postępowanie uregulowane w tej ustawie należy traktować wówczas jako „właściwe postępowanie” w rozumieniu art.

§ 3KC.

(por. Z Banaszczyk [w:] Prawo zobowiązań - część ogólna. System Prawa Prywatnego. Tom 6, por red. dr hab. Adam Olejniczak, 2014, s. 870-873). Wskazane przepisy ustawy nie są podstawą do roszczenia o odszkodowanie lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Podstawą taką mogą być w szczególności art. 417 in., 445 i 448 k.c., stosowane z uwzględnieniem orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczącego art. 6 ust. 1 i art. 41 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284) (postanowienie SN z dnia 27 czerwca 2008, III CZP 25/08, Biuletyn SN 2008, nr 10, poz. 13). Nie ma zatem przeszkód prawnych, aby strona, która poniosła szkodę na skutek przewlekłego rozpoznania sprawy, dochodziła jej wyrównania na ogólnych zasadach prawa cywilnego, także po prawomocnym zakończeniu sprawy. Oddalenie zaś skargi nie pozbawia strony możności dochodzenia naprawienia szkody na podstawie art. 417 k.c. (postanowienie SA w Białymstoku z dnia 24 stycznia 2007 r., I S 12/06, OSA 2007, z. 1, poz. 30). Wskazać jednak należy, że o ile dla uwzględnienia żądania zasądzenia kwoty pieniężnej z tytułu przewlekłości postępowania na podstawie art. 12 ust. 4 ustawy o skardze, wystarcza samo stwierdzenie przewlekłości postępowania, gdyż o wysokości szkody orzeka sąd uznaniowo, to w wypadku dochodzenia odszkodowania z tytułu przewlekłości, samo stwierdzenie przewlekłości postępowania nie jest wystarczające. Odszkodowanie ma bowiem na celu zrekompensowanie szkody pozostającej w adekwatnym związku przyczynowym z naruszeniem prawa polegającym na doprowadzeniu do przewlekłości postępowania (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 28 stycznia 2013 r. w sprawie I ACa 643/12). W takim przypadku strona musi wykazać w procesie odszkodowawczym, że sąd naruszył obowiązek wynikający z art. 45 Konstytucji, i to naruszenie (bezprawność) spowodowało szkodę pozostającą w normalnym związku przyczynowym z przewlekłością postępowania. Odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa jest zatem zależna od tego, czy Sąd orzekający w sprawie o odszkodowanie stwierdzi przewlekłość postępowania, oraz ograniczona do wielkości szkody pozostającej w normalnym związku przyczynowym ze stwierdzoną przewlekłością (art. 361 kc). Odszkodowanie przysługuje przy tym nie za samą przewlekłość postępowania, lecz ma służyć naprawieniu szkody będącej następstwem przewlekłości postępowania. W sprawie bezspornym jest, że decyzją z dnia 29 maja 2012 r. w sprawie G. przeciwko Polsce Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, iż doszło do naruszenia w stosunku do powoda art. 6 § 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności i z tej przyczyny przyznał powodowi kwotę 10,500 złotych tytułem słusznego zadośćuczynienia. Rozstrzygnięcie takie Trybunału, nie uzasadnia jednak samo w sobie żądania przez powoda dalej idących roszczeń finansowych w postaci zadośćuczynienia czy odszkodowania. Mieć trzeba bowiem na względzie, że zgodnie z treścią art. 41 Konwencji, jeśli Trybunał stwierdzi, że nastąpiło naruszenie Konwencji lub jej protokołów, oraz jeśli prawo wewnętrzne zainteresowanej Wysokiej Układającej się Strony pozwala tylko na częściowe usunięcie konsekwencji tego naruszenia, Trybunał orzeka, gdy zachodzi potrzeba, słuszne zadośćuczynienie pokrzywdzonej stronie. Mając na względzie dyspozycje tego przepisu Trybunał przyznał powodowi wskazaną kwotę właśnie jako efekt słusznego zadośćuczynienia w okolicznościach faktycznych, które stanowią podstawę roszczenia w niniejszej sprawie. Powód dochodzi zatem zadośćuczynienia i odszkodowania w związku z postępowaniem za które uzyskał już stosowne zadośćuczynienie w związku z decyzją ETPCz. Trybunał wskazał, przy tym, iż w związku z toczącym się postępowaniem w sprawie decyzja nie zamyka ona drogi do dochodzenia dalszego zadośćuczynienia w przypadku nadal trwającej przewlekłości. Fakt wydania wskazanej decyzji nie zwalnia zatem strony od obowiązku wykazania pozostałych przesłanek odpowiedzialności Skarbu Państwa, w związku z prowadzonym postępowaniem tj fakt poniesienia szkody lub krzywdy z tym związanej oraz adekwatnego związku przyczynowego między przewlekłością a tymi zdarzeniami. Wobec powyższego powód powinien wykazać wystąpienie przesłanek z art. 417 § 1, art. 445 lub art. 448 k.c. Nie wystarczy przy tym ogólne powołanie się na długotrwałość prowadzonego postępowania. Powinien udowodnić również jaki wpływ przewlekłość miała na doznaną przez niego szkodę i zakres naruszenia dóbr osobistych. W sprawie powód podniósł ponadto ogólny zarzut bezprawności wszczęcia i prowadzenia wobec niego postępowania. Żądanie obowiązku naprawienia szkody powód oparł na twierdzeniu o przewlekłości postępowania, jak również takiej bezprawności wszczęcia i prowadzenia postępowania, w wyniku czego utracił pracę i możliwości zarobkowe. Swoje twierdzenie oparł na fakcie wydania decyzji z dnia 27 czerwca 2008 roku którą L. Komendant Wojewódzki Policji odmówił dopuszczenia powoda do wykonywania zadań z użyciem broni znajdującej się na wyposażeniu Straży Ochrony Kolei. W uzasadnieniu decyzji powołano przepis art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 21 maja 1999 roku o broni i amunicji (Dz. U. Z 2004 roku, nr 52, poz, 525 ze zm,), zgodnie z którym, negatywną przesłanką dopuszczenia do posługiwania się bronią palną jest toczące się postępowanie karne o popełnienie przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu. W następstwie tego w dniu 11 listopada 2008 roku doszło do złożenia oświadczenia o rozwiązaniu z powodem umowy o pracę. W tym zakresie powód wskazał, że wszczęcie i prowadzenie wobec niego postępowania karnego było bezprawne. W judykaturze wskazuje się, że nie można wykluczyć, że w określonych przypadkach wszczęcie i prowadzenie przeciwko osobie postępowania karnego będzie mogło być uznane za czyn niedozwolony w rozumieniu przepisów art. 417 k.c. Byłoby tak, gdyby postępowanie wszczęto lub prowadzono przy oczywistym braku dowodów winy, ze świadomością sfabrykowania takich dowodów, bez zachowania podstawowych przepisów procedury itp. Natomiast nie jest wystarczającą podstawą poszukiwania odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie czy to art. 417 k.c., czy też np. art. 77 ust. 1 Konstytucji RP sama okoliczność, że w postępowaniu karnosądowym oskarżonego uniewinniono od zarzutu popełnienia zarzuconego mu przestępstwa, (por. wyroki SN z dnia 17 lutego 2011r., IV CSK 290/10, z 16.01.1978, I Cr 428/77, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 19.05.2005, I ACa 1848/04,). W tym zakresie podnieść należy, że czynności organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości związane z wypełnianiem ich ustawowych obowiązków nie mają charakteru działań niezgodnych z prawem także wtedy, gdy przeprowadzone postępowanie karne zakończyło się wydaniem prawomocnego wyroku uniewinniającego, a tym bardziej umarzającego postępowanie. Obywatele muszą bowiem w interesie ochrony dobra wspólnego, jakim jest bezpieczeństwo publiczne, ponosić ryzyko związane z legalnym wdrożeniem postępowania karnego. Nie ulega więc wątpliwości, że jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, wszczęcie śledztwa lub dochodzenia jest działaniem zgodnym z prawem. Tak samo należy ocenić wniesienie aktu oskarżenia, jeżeli postępowanie przygotowawcze dostarczyło podstaw do dokonania tej czynności. W sprawie nie sposób uznać, że działanie takie na wskazanym etapie było nieuzasadnione. Samo wydanie wyroku umarzającego czyn z pkt II z uwagi na brak skargi uprawnionego podmiotu nie uprawnia do odmiennego stwierdzenia, tj. że wniesienie aktu oskarżenia było nielegalne. Bezspornie postępowanie w sprawie o czyn z pkt I nadal toczy się, więc nie ma na obecnym etapie również z tego powodu podstaw do przyjęcia, że ma ono charakter bezprawny. Bezprawność w ujęciu art. 417 kc, będzie występowała wówczas gdy decyzja funkcjonariusza publicznego będzie pozostawała w sprzeczności z norami prawa. Niezgodność z prawem w rozumieniu art. 77 ust. 1 Konstytucji zachodzi w każdym wypadku, gdy orzeczenie lub decyzja odbiega od wzorca ustawowego, który określa zakres kompetencji organu, sposób postępowania i treść rozstrzygnięcia, przy czym wzorzec ten dotyczy zarówno organów pierwszej instancji, jak i drugiej instancji. Zatem samo wszczęcie postępowania karnego, w toku którego doszło ostatecznie od umorzenia postępowania, nie stanowi samo w sobie o bezprawności działania danego funkcjonariusza państwowego. W przedmiotowej sprawie Prokurator Rejonowy wszczął postępowanie karne z zawiadomienia poszkodowanego, co do którego brak było podejrzeń, że świadomie zarzuca działania nieprawdziwe. Prokurator przeanalizował materiał dowodowy i uznał, że zachodzą podstawy dla udzielenia ochrony poszkodowanemu poprzez wszczęcie stosowanego postępowania. Ciężar dowodu spoczywa na stronie powodowej. Powód miał udowodnić, iż decyzja o wszczęciu postępowania karnego została wydana przy naruszeniu przez pozwanego zasad postępowania karnego oraz norm prawa stanowionego, co do kwalifikacji prawnej. Tych okoliczności powód nie udowodnił, a analiza akt postępowania karnego nie daje podstaw do przyjęcia bezprawności działania Prokuratora. Jak już wskazano samo umorzenie postępowania nie jest samo w sobie jak uważa skarżący podstawą do przyjęcia bezprawności działania. Obywatele w interesie ochrony dobra wspólnego, jakim jest bezpieczeństwo publiczne muszą ponosić ryzyko związane z legalnym wdrożeniem postępowania karnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2012r., w sprawie IV CSK 165/12). Nie można postawić stanowczej tezy, iż na etapie postępowania przygotowawczego zgromadzone przez prokuraturę dowody nie były wystarczające do wszczęcia postępowania przeciwko powodowi i skierowania do sądu aktu oskarżenia. Wskazać należy, że w dniu 19 maja 2006 roku powodowi przedstawiono zarzut dokonania przedmiotowych czynów. Akt oskarżenia przesłano do Sądu w dniu 21 lipca 2006 roku. Odnośnie tego okresu powód nie przedstawił argumentów przemawiających, iż już w tej dacie, tj. rozwiązania stosunku pracy, występowała przewlekłość postępowania, a postępowanie prawidłowo prowadzone uległoby prawomocnemu zakończeniu przed tą datą. Twierdzenie takie byłoby tym bardziej nie oparte na jakiejkolwiek podstawie, że do umorzenia postępowania za czyn z pkt II doszło w związku z ukończeniem postępowania cywilnego w sprawie o zasiedzenie nieruchomości, co nastąpiło dopiero postanowieniem z dnia 13 grudnia 2011 roku, postępowanie zaś odnośnie nabycia działki objętej czynem opisanym w pkt I w trybie uwłaszczenia trwa nadal i nie ma możliwości przyjęcia że zakończy się ono określonym rozstrzygnięciem. Postępowanie odnośnie tego czynu nadal trwa, jest jednak zawieszone z uwagi na toczące się postępowanie cywilne. Powód nie tylko nie wykazał, ale również nie złożył jakichkolwiek wniosków dowodowych na okoliczność tego że dany sposób prowadzenia postępowania spowodował u niego szkodę (postanowienie, k. 79, akt oskarżenia, k. 105-108). Ponadto ewentualna przewlekłość postępowania karnego, nie pozostawała w związku przyczynowym ze szkodą majątkową, której naprawy powód żąda w sprawie niniejszej, skoro prowadzenie postępowania karnego nie wiązało się z utratą jego możliwości zarobkowych. W tym zakresie powód nie wykazał, że w związku z utratą zatrudnianie nie był w stanie podjąć zatrudnienia odpowiadającego jego wykształceniu lub też, że z tego tytułu uzyskałby niższe wynagrodzenie. Powód miał przy tym możliwości zarobkowe, wykonuje prace dorywcze, posiada około 8 hektarowe gospodarstwo rolne, w którym pracując może osiągać dochody. Odnosząc się do żądania zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, jak wskazano wyżej, podstawą może być przepis art. 448 k.c . Pojęcie krzywdy, wskazane w przepisie oznacza szkodę o charakterze niemajątkowym, będącą następstwem naruszenia dobra osobistego . Zgodnie z treścią art. 23 kc dobra osobiste człowieka, takie jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. W świetle art. art. 24 § 1 i § 2 kc ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych. Wskazać należy, że prawo do rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki nie jest takim dobrem osobistym. Dobra osobiste, ujmowane są w kategoriach obiektywnych, jako wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane z człowiekiem, decydujące o jego bycie, pozycji w społeczeństwie, będące wyrazem odrębności fizycznej i psychicznej oraz możliwości twórczych, powszechnie uznane w społeczeństwie i akceptowane przez system prawny. Nierozerwalne związanie tych wartości, jako zespołu cech właściwych człowiekowi, stanowiących o jego walorach, z jednostką ludzką wskazuje na ich bezwzględny charakter, towarzyszący mu przez całe życie, niezależnie od sytuacji w jakiej znajduje się w danej chwili. Katalog dóbr osobistych, wymienionych w art. 23 k.c., pozostających pod ochroną prawa cywilnego jest otwarty i wraz ze zmianami stosunków społecznych mogą pojawiać się i znikać pewne dobra, co jednak nie oznacza, że należy do niego zaliczyć prawo do sądu (por wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2010 r., II CSK 640/09). Zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala przy tym na przyjęcie, że w związku z prowadzonym postępowaniem doszło do naruszenia dobór osobistych powoda (godności, dobrego imienia, wolności, zdrowia) na skutek naruszenia prawa do sądu, co przejawiać się miało koniecznością uczestniczenia w postępowaniu karnym z zarzutem popełnienia przestępstwa. Powód poza ogólnymi stwierdzeniami, że prowadzone przewlekle postępowanie spowodowało wystąpienie u niego schorzeń oraz pogorszenia stanu zdrowia nie przedstawił w tym zakresie żadnych dowodów. Nie wykazał, jakie dolegliwości zdrowotne były następstwem postępowania karnego, przy czym powinien zaś nie tylko wykazać na swój zły stan zdrowia ale także to, że jest on wynikiem trwającego postępowania karnego. Zaniechał jednak przeprowadzenia w tym zakresie dowodu. Nie ulega przy tym wątpliwości, że od początku procesu karnego, powód cierpiał na dolegliwości zdrowotne, co skutkowało odraczaniem rozpraw. Brak jest przy tym jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że wskutek postępowania doszło do ich nasilenia lub doznania jakichkolwiek krzywd. Brak przeprowadzenia w tym zakresie postępowania dowodowego (przy jednoczesnym braku zgłoszenia jakichkolwiek wniosków dowodowych) czyni niemożliwym weryfikację żądania. Nie sposób przyjąć by stanowił naruszenie godności powoda dyskomfort wynikający z konieczności stawiania się na kolejne rozprawy, czy też stres stanowiący konsekwencję faktu pozostawania pod zarzutem popełnienia czynu zabronionego w toczącym się procesie karnym. Niewątpliwe dolegliwości jakich doznaje osoba oskarżona, wiążące się z samym faktem prowadzenia w stosunku do niej postępowania sądowego, nie są tożsame z naruszeniem jej dóbr osobistych. Brak jest przy tym jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że wszczęcie lub prowadzenie postępowania stanowiło przejaw poniżającego traktowania powoda. Nie zostało naruszone dobro osobiste w zakresie dobrego imienia. Podnieść należy, że do zakończenia postępowania karnego wobec powoda służy mu domniemanie niewinności, a sam fakt prowadzenia postępowania stanowi o naruszeniu tego dobra osobistego. Nie wykazano przy tym aby ujawniono danych powoda do publicznej wiadomości ani osobom postronnym. Prawo do sądu powoda było realizowane właśnie poprzez rozpatrywanie oskarżenia przeciwko niemu w postępowaniu sądowym, cechującym się jawnością i kontradyktoryjnością. W toku omawianego postępowania karnego nie stosowano względem powoda środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Co do zasady nie mogło zatem dojść do naruszenia dobra osobistego powoda, jakim jest jego wolność osobista. Przymusowe doprowadzenie na rozprawę nie jest zaś instytucją związaną stricte z rolą oskarżonego w procesie. M.in. z przepisu art. 177 Kodeksu postępowania karnego wynika obowiązek stawiennictwa świadka, który stanowi, że każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek się stawić i złożyć zeznania. Konsekwencją nieusprawiedliwionego niestawiennictwa może być kara porządkowa a także, zatrzymanie świadka (a także biegłego tłumacza lub specjalisty) i jego przymusowe doprowadzenie do sądu (art. 285 k.p.k.). Prokuratorowi nadzorującemu postępowanie przygotowawcze oraz Sądowi rozpoznającemu sprawę powoda nie można przypisać takich działań, które naruszałyby jego dobra osobiste i spowodować mogły u niego cierpienia psychiczne i krzywdę moralną. Samo przedstawienie mu zarzutów i następnie wniesienie do Sądu aktu oskarżenia przeciwko niemu, czy też przewlekłość postępowania nie stanowi takiej okoliczności. Korzystne dla powoda orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie zwalniało go zaś od przeprowadzenia dowodu na okoliczności, które są podstawą jego twierdzeń faktycznych leżących u podstaw żądania zasądzenia odszkodowania i zadośćuczynienia. Nie ma zatem podstaw do zasądzenia kwoty zadośćuczynienia pieniężnego. Rozstrzygniecie o kosztach postępowania uzasadnia treść art. 102 k.p.c. Wprawdzie powód jest stroną przegrywającą sprawę, jednakże w niniejszej sprawie zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony. Powód był subiektywnie przekonany o słuszności swoich roszczeń i zwolniony od kosztów sądowych w całości. Jest bezrobotnym bez prawa do zasiłku. Z tych też względów Sąd nie obciążył powoda obowiązkiem zwrotu kosztów pozwanemu oraz na podstawie art. 113 pkt 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2005r., Nr 167, poz. 1398 z późn. zm.) nieuiszczone opłaty, których powód nie miał obowiązku uiścić, Sąd przejął w całości na rachunek Skarbu Państwa. Mając powyższe na uwadze na podstawie powołanych przepisów Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.