k.c.) także wtedy, gdy pracownik tego banku wyrządził kontrahentowi szkodę w wyniku popełnienia przestępstwa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2009 roku, IV CSK 257/09). Zgodnie bowiem z art. 442 § 1 k.c. obowiązującym w 2004 roku, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Reasumując - zważywszy na całość przeprowadzonych rozważań - Sąd uznając, że powódka nie udowodniła dochodzonego roszczenia, istnienia przesłanek odpowiedzialności po stronie pozwanego - oddalił powództwo. Na zasądzoną od powódki na rzecz pozwanego kwotę złożyły się koszty zastępstwa procesowego przez radcę prawnego w kwocie 3.617 złotych. O kosztach procesu orzekł na mocy art. 98 k.p.c, zgodnie z zasadą ponoszenia odpowiedzialności za wynik procesu oraz § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002 roku, Nr 163, póz. 1349 z późn. zm.). W złożonej apelacji powódka zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi: 1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną i wybiórczą ocenę dowodów, w sposób niewszechstronny, z pominięciem dowodu z przesłuchania w charakterze strony pozwanego Banku na rozprawie w dniu 12.12.2013r. na okoliczności zaistniałych nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu bankowego oraz ochronę wiarygodności i mocy dowodowej zeznań powódki i błędne ustalenie, że pełnomocnictwo udzielone pracownikowi pozwanego A. Z. było prawidłowe; 2) naruszenie art. 6 k.c. w zw. z art. 471 k.c. przez niezasadne przerzucanie ciężaru dowodu na powódkę w zakresie wykazania, że nienależyte wykonanie zobowiązania przez pozwanego nastąpiło na skutek okoliczności za które pozwany ponosi odpowiedzialność; 3) naruszenie art. 361 § 1 kc poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że pozwany nie ponosi odpowiedzialności za bezprawną wypłatę środków pieniężnych z rachunku bankowego powódki w sytuacji, gdy istnieje bezpośredni (ewentualnie pośredni) związek przyczynowy pomiędzy zaniechaniem pozwanego polegającym na dopuszczeniu się nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu bankowego banku, a nieuprawnioną wypłatą oszczędności przez pracownika pozwanego Banku; 4) naruszenie art. 415 kc w zw. z art. 471 kc poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu braku zbiegu odpowiedzialności kontraktowej i odpowiedzialności za czyn własny pozwanego; 5) naruszenie art.
442 § 2 kc w brzmieniu obowiązującym w 2004 r.) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu 3 letniego terminu przedawnienia roszczeń, podczas gdy w przypadku dochodzonego roszczenia zastosowanie znajduje 10 letni termin przedawnienia roszczeń; 6) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na błędnym przyjęciu, że pełnomocnictwo udzielone przez powódkę pracownikowi pozwanej A. Z. nie zostało udzielone w związku z wykonywaniem przez nią obowiązków pracowniczych, że dokonywanie wypłat z rachunku bankowego powódki przez pracownika banku A. Z. nie nosiło znamion przestępstwa, podczas gdy zostało za takie uznane i jednoznacznie stwierdzone w prowadzonym śledztwie przez Prokuraturę Okręgową w R. oraz w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym oraz, że powódka nie wykazała, iż przysługuje jej roszczenie wobec pozwanego, podczas gdy w rzeczywistości z dowodów zgromadzonych w sprawie wynika, że do nieprawidłowości po stronie pozwanego doszło z jego winy. Wniosła o jego zmianę poprzez uwzględnienie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja podlega oddaleniu, gdyż tak jak i powództwo jest oczywiście bezzasadna. Podniesione w apelacji zarzuty są bezpodstawne i nie mogą prowadzić do podważenia zaskarżonego wyroku. Sąd Apelacyjny podziela wszystkie ustalenia i wnioski Sadu I instancji i uznaje je za własne. Jak to wskazano na wstępie, zarówno powództwo jak i apelacja są oczywiście bezzasadne, gdyż pozwany Bank nie ma legitymacji biernej w tym sporze. Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że wykryte w pozwanym Banku w 2004 r. nieprawidłowości (podrabianie podpisów klientów na dowodach wypłat oraz dokonywanie nieprawidłowych operacji księgowych) nie dotyczyły wypłaty z rachunku bankowego powódki, gdyż wypłata z jej rachunku bankowego kwoty 51.342,88 złotych została dokonana na podstawie udzielonego przez powódkę pełnomocnictwa A. Z.. To co najważniejsze i przesądzające w tym sporze to to, że powódka przyznała, iż sama napisała i podpisała to pełnomocnictwo dla A. Z.. Dokonana wypłata nie nosiła więc znamion przestępstwa i nie pozostaje w związku przyczynowym z w/w nieprawidłowościami w pozwanym Banku. Całkowicie bezpodstawny i nieskuteczny jest więc zarzut apelacji naruszenia przez Sąd I instancji art. 233 § 1 kpc poprzez pominięcie w/w nieprawidłowości w pozwanym Banku oraz art. 361 § 1 kc, a że twierdzenia i zeznania powódki były zmienne i wewnętrznie sprzeczne wynika z powołanych przez ten sąd dowodów. Wbrew twierdzeniu apelacji Sąd I instancji nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych, ze udzielone przez powódkę pełnomocnictwo A. Z. nie zostało udzielone w związku z wykonywaniem przez nią obowiązków pracowniczych, gdyż nie ma ku temu żadnych podstaw, a takie twierdzenie apelacji jest całkowicie bezpodstawne i gołosłowne. Jest niesporne, że A. Z. była kuzynką powódki, a przedmiotowe pełnomocnictwo nie zostało udzielone w pozwanym Banku lecz w domu powódki, która je napisała i podpisała. Powódka udzieliła tego pełnomocnictwa świadomie i z własnej woli, w oparciu o osobiste zaufanie i stosunki rodzinne pomiędzy nią, a tym pełnomocnikiem. Pozwany nie żądał ustanowienia pełnomocnika i nie wskazywał swoim klientom osób na pełnomocników, gdyż jest to wyłączne uprawnienie posiadacza rachunku, a w XXI wieku każdy, zwłaszcza posiadacz rachunku – jak powódka – wie co to jest pełnomocnictwo. Bank nie miał i nie ma żadnego wpływu na wybór osoby pełnomocnika. Istnienie takiej świadomości u powódki potwierdza dodatkowo niesporny fakt, że powódka udzieliła też pełnomocnictw swoim dzieciom do rozporządzania wkładami na książeczce oszczędnościowej, a w trybie art. 299 kpc przyznała, iż przez dziesięć lat pracowała w firmie jako kasjerka. Niewątpliwie wiedziała więc i wie na jakiej podstawie mogą być wykonywane wypłaty pieniędzy oraz kto to jest pełnomocnik, kto i po co go ustanawia. Całkowicie chybione są też uwagi apelacji co do tego, że udzielone przez powódkę pełnomocnictwo A. Z. nie zostało poświadczone przez pracownika pozwanego Banku. Skoro bowiem jest niesporne, że pełnomocnictwo to zostało przez powódkę podpisane (także przez nią napisane) to poświadczenie podpisu powódki przez pracownika pozwanego Banku, czy też w Urzędzie (...) w T. (co nastąpiło) jest bezprzedmiotowe. Ta okoliczność miałaby znaczenie wtedy, gdyby podpis powódki na pełnomocnictwie został podrobiony, gdyż wówczas pozwany Bank ponosiłby odpowiedzialność za brak należytej staranności (brak poświadczenia własnoręczności podpisu osoby udzielającej pełnomocnictwa). Z powyższego wynika, że całkowicie bezpodstawne są też zarzuty apelacji naruszenia przez Sąd I instancji art. 415 i 471 kc, gdyż oczywiste jest, że brak jest podstaw do jakiejkolwiek odpowiedzialności pozwanego Banku w tym sporze. Pozwany Bank nie ma legitymacji biernej w tej sprawie. Na marginesie należy bowiem tutaj zauważyć, ze ewentualnych roszczeń z tego tytułu powódka może dochodzić wyłącznie od pełnomocnika (A. Z.), a wobec jej śmierci, wobec jej spadkobierców, gdyż po pobraniu, w oparciu o udzielone pełnomocnictwo, kwoty 51.342,88 złotych, pełnomocnik powinien się z nią później „rozliczyć” (art. 740 zd. 2 kc), chyba że inne były pomiędzy nimi ustalenia. Niezależnie od powyższego, Sąd I instancji prawidłowo ustalił też, że hipotetyczne roszczenia powódki wobec pozwanego Banku uległo przedawnieniu. Wbrew twierdzeniu apelacji orzekający Sąd nie dopuścił się naruszenia „art.
442 § 2 kc)”, gdyż powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19.11.2009 r., IV CSK 257/09 trafnie ustalił, że miałby tutaj zastosowanie art. 442 § 1 kc (obecnie art.
Skarżąca powódka nadal powołuje się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16.01.2008 r., IV CSK 380/07, który w orzecznictwie Sądu Najwyższego jest poglądem odosobnionym (tak jak w wyroku z dnia 19.11.2009 r., IV CSK 257/09 Sąd Najwyższy wypowiedział się bowiem także w wyrokach: z dnia 15.07.2010 r., IV CSK 146/10, OSNC 2011, z. 3, poz. 32, z dnia 21.10.2010 r., IV CSK 236/10, LEX nr 943484 i z dnia 11.02.2003 r., V CKN 1664/00, OSNC 2004, z. 5, poz. 75). Zgodnie z art. 442 § 1 kc, który obowiązywał w 2004 r., trzyletni termin przedawnienia biegnie od dnia, w którym powódka dowiedziała się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a w pozwie powódka przyznała, że dowiedziała się o tym podczas wizyty w pozwanym Banku w dniu 21.07.2004 r. (k. 4). Termin ten upłynął zatem dnia 21.07.2007 r., czyli blisko sześć lat przez wniesieniem pozwu (29.03.2013 r.; k. 3). Całkowicie bezpodstawne jest twierdzenie apelacji, że termin ten powinien być liczony dopiero od dnia umorzenia śledztwa w dniu 30.07.2010 r., gdyż takie zdarzenie nie ma znaczenia w sprawie, a taka koncepcja skarżącej powódki jest sprzeczna z w/w treścią art. 442 § 1 kc i jej w/w przyznaniem w pozwie. Na koniec należy ponownie zauważyć, że ewentualnych roszczeń powódka może dochodzić wyłącznie przeciwko spadkobiercom A. Z., gdyż pozwany Bank nie ma legitymacji biernej w tym sporze. Z tych względów, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 kpc orzekł jak w sentencji. O kosztach procesu za II instancję orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 i 391 § 1 kpc oraz § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 6 pkt 6 i § 12 ust. 1 pkt 2 powołanego przez Sąd I instancji rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r., które stanowią wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w wysokości 75 % stawki minimalnej. 8.12.2014 r. ZG/ap
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.