przy uwzględnieniu dodatkowo treści art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538) zgodnie z którym do roszczeń powstałych przed dniem jej wejścia w życie tj. przed dniem 10 sierpnia 2007r., a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
Stosownie do treści art.
roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Sąd uznał, że w okolicznościach sprawy zdarzeniem z którym powód wiąże powstanie szkody było stosowanie przez funkcjonariuszy państwowych wobec niego środka zapobiegawczego w postaci zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu przez okres od 3 grudnia 2002r. do początku 2005r. Zdaniem Sądu nie ulega zatem wątpliwości, że powód musiał dowiedzieć o szkodzie (straty w jego firmie, sprzedaż nieruchomości) i osobie obwiązanej do naprawienia szkody najpóźniej w 2005r., kiedy to uchylono wobec niego środek zapobiegawczy. W ocenie Sądu nie sposób przy tym przyjąć, że trzyletni termin przedawnienia rozpoczął swój bieg dopiero od wydania przez Sąd Okręgowy w Poznaniu wyroku uniewinniającego powoda w 2009r., który - w ocenie powoda - potwierdzał bezprawność działania funkcjonariusza państwowego. Pogląd taki nie znajduje bowiem uzasadnienia w treści art.
zdanie pierwsze k.c., który to przepis łączy początek biegu terminu z dniem wystąpienia określonych w nich zdarzeń, a nie z dniem potwierdzenia jednej z przesłanek odpowiedzialności. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji uznał, że trzyletni termin, o którym mowa w art.
rozpoczął swój bieg w 2005r., a zatem wniesienie pozwu dopiero w dniu 8 sierpnia 2011r. było spóźnione, a dochodzone roszczenie przedawnione. Apelację od powyższego wyroku wniósł powód Z. K.
227 k.p.c. przez oddalenie istotnych wniosków dowodowych powoda zmierzających do wyjaśnienia okoliczności sprawy, - art. 233 § 1 k.p.c. przez zastosowanie przez Sąd zasad dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów prezentowanych przez pozwanego, gdy idzie o zasadność zastosowania względem powoda środka zapobiegawczego, - art. 316 § 1 k.p.c. przez zamknięcie rozprawy w sposób pośpieszny z pominięciem wyjaśnień i ustaleń dotyczących stanu rzeczy, - art. 386 § 4 k.p.c. przez nierozpoznanie istoty sprawy. Powód wskazując na powyższe zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Pozwany Skarb Państwa reprezentowany przez Prokuratora Okręgowego w P.zastępowany przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa w odpowiedzi na apelację wniósł o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm prawem przepisanych na rzecz pozwanego, zaś kosztów zastępstwa procesowego na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja powoda nie zasługiwała na uwzględnienie. Zobowiązaniowy stosunek odszkodowawczy powstający zgodnie z art. 417 § 1 k.c., jest efektem bezprawności zaistniałej w sferze publicznoprawnej, nie zaś na gruncie stosunków cywilnoprawnych. Obowiązek naprawienia szkody według art. 417 § 1 k.c. jest jednym (ale nie jedynym) ze skutków niezgodnego z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej, a więc odejścia przez organ władzy publicznej od nakazanego i dozwolonego przez normy regulujące stosunek publicznoprawny wzorca postępowania. Z tego też powodu bezprawność, o której mowa w art. 417 § 1 k.c., jako stanowiąca element stosunku o charakterze publicznoprawnym, nie może być utożsamiana z bezprawnością, będącą elementem stosunków cywilnoprawnych. Bezprawność z art. 417 § 1 k.c. nie jest bowiem elementem stosunku cywilnoprawnego, lecz stosunku publicznoprawnego. Co więcej na uznanie zasługuje pogląd nakazujący przyjąć jeszcze bardziej sprecyzowane znaczenie pojęcia bezprawności na tle art. 417 § 1 k.c., posługujący się pojęciem tzw. deliktowej bezprawności względnej. W myśl tego poglądu czyn organu władzy publicznej wyrządzający szkodę może uzasadniać odpowiedzialność tylko wówczas, gdy narusza normę postępowania skierowaną na ochronę grupy jednostek do której należy poszkodowany, a nie wówczas, gdy narusza normę o celu wyłącznie ogólnospołecznym bądź chroniącą tylko inne dobra niż dotknięte uszczerbkiem (vide: "Kodeks cywilny Komentarz" Red. prof. dr hab. Edward Gniewek Rok wydania 2010 Wydawnictwo C.H.Beck, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2008r. II CSK 177/08, opubl. Legalis). Pojęcie bezprawności na gruncie art. 417 § 1 k.c. wielokrotnie było przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego, który wyjaśnił, że nieprawidłowość w działaniu władzy publicznej może przybrać postać naruszeń konstytucyjnych praw i wolności, konstytucyjnych zasad funkcjonowania władzy publicznej, uchybień wymaganiom określonym w ustawach zwykłych, aktach wykonawczych (uchybienia w sferze prawa materialnego i procesowego) jak i uchybień normom pozaprawnym w różny sposób powiązanym z normami prawnymi. W podobny sposób na temat bezprawności, w kontekście odpowiedzialności Skarbu Państwa, wypowiada się Trybunał Konstytucyjny, który w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 grudnia 2001r. SK 18/00 (OTK 2001/8/256) wskazał, że pojęcie „działanie niezgodne z prawem” ma ugruntowane znaczenie oraz, że w kontekście regulacji konstytucyjnej należy je rozumieć jako zaprzeczenie zachowania uwzględniającego nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej. „Niezgodność z prawem” w świetle art. 77 ust. 1 Konstytucji musi być rozumiana ściśle, zgodnie z konstytucyjnym ujęciem źródeł prawa (art. 87-94 Konstytucji). Pojęcie to jest więc węższe niż tradycyjne ujęcie bezprawności na gruncie prawa cywilnego, które obejmuje obok naruszenia przepisów prawa również naruszenie norm moralnych i obyczajowych, określanych terminem „zasad współżycia społecznego” lub „dobrych obyczajów”. Należy również podzielić stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2011r. IV CSK 290/10 (LEX nr 1111015) że przesłanka bezprawności ujęta w art. 417 § 1 k.c. oznacza niezgodność działania lub zaniechanie z konstytucyjnie rozumianymi źródłami prawa. Zgodne z prawem czynności organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości związane z wypełnianiem ich ustawowych obowiązków nie nabierają charakteru działań nielegalnych przez to, że postępowanie karne zostaje zakończone uniewinnieniem. Odmienna ocena dowodów nie przesądza o nielegalności tych czynności. Zdaniem Sądu Apelacyjnego artykuł 2 § 1 pkt 1 k.p.k. zawiera postulat, aby nikt niewinny nie poniósł odpowiedzialności, ale i aby nikt winny tej odpowiedzialności nie uniknął. Ten ostatni postulat wyraża skodyfikowana w art. 10 § 1 k.p.k. zasada legalizmu zobowiązująca wszystkie organy procesowe do takiego postępowania, by spełniony został postulat zawarty w § 2, iż nikt - z wyjątkiem wypadków określonych w ustawie lub w prawie międzynarodowym - nie może być zwolniony od odpowiedzialności za popełnione przestępstwo. Przepis art. 2 k.p.k. ma charakter ogólny, nie reguluje toku postępowania w sprawach karnych, lecz określa jedynie cel do osiągnięcia którego służą konkretne przepisy kodeksu mające to postępowanie ukształtować. Podobne uwagi odnoszą się do art. 4 k.p.k. formułującego zasadę obiektywizmu. Artykuł 4 k.p.k. jest przepisem zawierającym tzw. ogólną dyrektywę postępowania. Określa on sposób w jaki powinny procedować organy prowadzące postępowanie. Przenosząc powyższe rozważania prawne na grunt rozstrzyganej sprawy stwierdzić należy, że powód bezprawność w zachowaniu pozwanego utożsamia ze stosowaniem wobec niego w toku postępowania środkiem zapobiegawczym określonym w art. 277 § 1 k.p.k. to jest zakazem opuszczania kraju połączonym z zatrzymaniem mu paszportu. Ustalony w sprawie stan faktyczny pozwala na niebudzące żadnej wątpliwości, jednoznaczne stwierdzenie, że oskarżyciel publiczny wydał postanowienie o zastosowaniu i następnie stosowaniu wymienionego środka zapobiegawczego na podstawie i w granicach prawa. Orzeczony środek zapobiegawczy poddany był wielokrotnej kontroli instancyjnej. Oskarżony reprezentowany w postępowaniu karnym przez obrońcę korzystał z przysługujących mu środków zaskarżenia. Szczegółowy przebieg postępowania w tym przedmiocie został wyczerpująco omówiony przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu do zaskarżonego wyroku. Skarżący w toku postępowania cywilnego nie przedstawił żadnych argumentów przemawiających za przyjęciem, że oskarżyciel publiczny wydał przedmiotowe postanowienie naruszając przepisy prawa, w szczególności art. 249 k.p.k., art. 252 k.p.k., art. 254 § 1 k.p.k. czy art. 277 k.p.k. Jasnym jest, że duże prawdopodobieństwo popełnienia przez oskarżonego przestępstwa, to jest podstawa ogólna zastosowania środka zapobiegawczego nie jest równoznaczna z przyjęciem, że oskarżony popełnił zarzucany mu czyn zabroniony i że stanowi on przestępstwo, co stwierdzić może jedynie Sąd w wyroku skazującym. Okoliczność, że w wyniku poddania kontroli instancyjnej wyroku skazującego powoda przez Sąd Okręgowy w Poznaniu został on zmieniony i powód uniewinniony w żadnym razie nie może stanowić okoliczności przemawiającej za przyjęciem bezprawności działania oskarżyciela publicznego i w konsekwencji uznania, że powód wykazał pierwszą z przesłanek niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego. Z uzasadnienia pozwu i dalszych pism procesowych powoda wynika, że z wydaniem w drugiej instancji wyroku uniewinniającego skarżący utożsamia bezprawność stosowania wobec niego środka zapobiegawczego. Zdaniem Sądu stanowisko to nie zasługuje na uwzględnienie. Wydanie bowiem wyroku uniewinniającego powoda, wobec braku wykazania sprzeczności z prawem czynności procesowych podejmowanych przez oskarżyciela publicznego, nie może skutkować przyjęciem bezprawności w rozumieniu art. 417 § 1 k.c. Należy również podkreślić, że motywy wyroku uniewinniającego przedstawione w uzasadnieniu nie pozwalają na przyjęcie, że okolicznością decydującą o uwolnieniu powoda od odpowiedzialności karnej było tylko i jedynie przyjęcie, że nie był funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu kodeksu karnego. W konsekwencji zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 417 § 1 k.c. należy ocenić jako chybiony. Należy przyjąć, że wobec niewykazania, pomimo ciążącego na powodzie na mocy art. 6 k.c. i art. 232 zdanie pierwsze k.p.c., ciężaru dowodu, że zachowanie pozwanego było bezprawne nie może być mowy o adekwatnym związku przyczynowym pomiędzy działaniem bądź zaniechaniem pozwanego, a doznaną przez powoda szkodą o charakterze majątkowym. Sąd Okręgowy w Poznaniu postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 8 lutego 2012r. oddalił wnioski powoda o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków A. G. i L. S. oraz o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego i dokumentów finansowych powoda (vide: k. 127 akt). Wobec oddalenia powództwa po stwierdzeniu braku bezprawności zachowania pozwanego wnioski dowodowe powoda zostały zasadnie oddalone przez Sąd pierwszej instancji jako zgłoszone na okoliczność wysokości szkody i przyczyn jej powstania, a więc okoliczności, które mogłyby być badane dopiero po wykazaniu bezprawności działania pozwanego. Nadto należy podkreślić, że chociaż na rozprawie w dniu 8 lutego 2012r. obecny był pełnomocnik procesowy powoda będący radcą prawnym (vide: protokół sporządzony z przebiegu rozprawy w dniu 8 lutego 2012r. - k. 127 akt) nie zwrócił on uwagi Sądowi pierwszej instancji, w trybie art. 162 k.p.c., na uchybienie przepisom postępowania i nie wniósł o wpisanie zastrzeżenia do protokołu. Możliwość zgłoszenia zastrzeżeń do czynności Sądu w trybie przewidzianym w art. 162 k.p.c. obejmuje również postanowienia, które mogą być zmienione lub uchylone stosownie do okoliczności w tym m.in. postanowienia o odmowie przeprowadzenia dowodu (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 8 kwietnia 2010r. II PK 127/09 LEX nr 987029). Celem regulacji zawartej w art. 162 k.p.c. jest m.in. zapobieganie nielojalności procesowej przez zobligowanie stron do zwracania na bieżąco uwagi Sądu na uchybienia procesowe w celu ich niezwłocznego wyeliminowania i niedopuszczenie do celowego tolerowania przez strony takich uchybień z zamiarem późniejszego wykorzystania ich w środkach odwoławczych (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2010r. V CSK 234/09 LEX nr 589836). Strona nie może skutecznie zarzucać w apelacji uchybienia przez Sąd pierwszej instancji przepisom postępowania polegającego na wydaniu postanowienia, które może być zmienione lub uchylone stosownie do okoliczności, jeżeli nie zwróciła uwagi Sądu na to uchybienie w toku posiedzenia, chyba, że niezgłoszenie zastrzeżenia nastąpiło bez jej winy (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2005r. III CZP 55/05 LEX nr 156982). W apelacji powód w ogóle nie odniósł się do kwestii niezgłoszenia zastrzeżenia do postanowienia Sądu z dnia 8 lutego 2012r., w tych warunkach brak jest podstaw do uznania, że niezgłoszenie zastrzeżenia nastąpiło bez winy powoda. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie był trafny. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez Sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu Sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów; nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2009r. II PK 261/08 LEX nr 707877). Takich zarzutów tj., że Sąd pierwszej instancji uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego powód w apelacji nie przytoczył. Art. 227 k.p.c. powołany w zarzutach apelacji nie może być przedmiotem naruszenia Sądu, ponieważ nie jest on źródłem obowiązków ani uprawnień jurysdykcyjnych, lecz określa jedynie wolę ustawodawcy ograniczenia kręgu faktów, które mogą być przedmiotem dowodu w postępowaniu cywilnym (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 czerwca 2008r. II UK 327/07 LEX nr 496393). Zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 386 § 4 k.p.c. jest błędny. Nierozpoznanie istoty sprawy dotyczy niezbadania roszczenia będącego podstawą powództwa czy zarzutu przedawnienia, potrącenia np. sąd oddala powództwo z powodu przedawnienia roszczenia, które stanowisko okazało się nietrafne, a nie rozpoznał jego podstaw (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2012r. II CSK 274/11 LEX nr 1110971). Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie, gdyż Sąd pierwszej instancji zarówno rozpoznał zarzut przedawnienia podniesiony w toku procesu przez pozwanego jak i merytorycznie ocenił zasadność dochodzonego przez powoda roszczenia. W myśl art. 316 § 2 k.p.c. rozprawa powinna być otwarta na nowo, jeżeli istotne okoliczności ujawniły się dopiero po jej zamknięciu. Zarówno z pisma powoda z dnia 9 lutego 2012r. o otwarcie na nowo zamkniętej rozprawy jak i z apelacji nie wynika jakie to istotne okoliczności ujawniły się po zamknięciu rozprawy w dniu 8 lutego 2012r. Powód okoliczności tych w ogóle nie podał. Sąd Apelacyjny podziela uznanie Sądu pierwszej instancji, że roszczenie powoda w świetle art.
k.c. uległo przedawnieniu. Zdaniem Sądu zbędne było oczekiwanie przez powoda na wydanie wyroku uniewinniającego, który w żadnej mierze nie przesądza o przyjęciu bezprawności zachowania oskarżyciela publicznego. W konsekwencji nie było przeszkód do wystąpienia z żądaniem zasądzenia odszkodowania na drodze procesu cywilnego już w 2005r. w którym to roku powód, w świetle twierdzeń pozwu, wiedział o zdarzeniu z którym wiąże odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego i o osobie obowiązanej do naprawienia szkody. Zarzut więc naruszenia art.
k.c. nie był trafny. Ustalenia poczynione przez Sąd pierwszej instancji Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne jako znajdujące uzasadnienie w materiale zgromadzonym w aktach sprawy z wyłączeniem tego, że: - powód działał pod firmą (...), gdyż nazwa firmy powoda to W., - siedziba firmy powoda mieściła się w Z., gdyż mieściła się w Z., - po odliczeniu kosztów uzyskania przychodu przychód powoda w 2002r. wyniósł 216.528,97 zł, gdyż był to dochód, a nie przychód. Wnioski płynące z tych ustaleń Sąd Apelacyjny akceptuje. Biorąc powyższe pod rozwagę apelację powoda, stosownie do art. 385 k.p.c., oddalono. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., art. 99 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 6 pkt 7 i § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348) obciążając nimi powoda. /-/M. Głowacka /-/J. Nowicki /-/ E. Staniszewska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.