KC, ustanawiającego solidarną odpowiedzialność inwestora i generalnego wykonawcy za zobowiązania tego ostatniego wobec podwykonawcy z tytułu wynagrodzenia za roboty budowlane. Nie ulega w sprawie wątpliwości i nie było okolicznością przez strony kwestionowaną, iż pozwanego z generalnym wykonawcą (...) spółką z o.o. łączyła umowa o roboty budowlane. Przedmiotem tej umowy była bowiem kompleksowa realizacja budynku wielomieszkaniowego położonego w Ł. przy ul. (...) z zachowaniem wszelkich wymogów m. in prawa budowlanego. Za uznaniem jej za umowę o roboty budowlane przemawiają m.in.: rozmiar umowy, i to, że jej przedmiot w sposób oczywisty podlegał przepisom Prawa budowanego, wreszcie zaś wykonanie tej umowy podlegało zinstytucjonalizowanemu nadzorowi pozwanej – ustanowiła ona inwestora zastępczego w postaci spółki (...). Podobne okoliczności nakazują uznać umowę zawartą przez powoda z Z. B. jako umowę o roboty budowlane. Przy czym w zakresie tej umowy nie ma jakiegokolwiek znaczenia dla sprawy, czy zostanie ona zakwalifikowana jako umowa o dzieło, czy umowa o podwykonawstwo robót budowlanych. Pamiętać bowiem należy, że wynikającą z art.
KC ochroną są objęci zarówno podwykonawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o roboty budowlane, jak i podwykonawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o dzieło (vide uzasadnienie wyroku SN z 17 października 2008 r. I CSK 106/08, OSNC-ZD nr 3 z 2009 r., poz. 64). Decydujące w tym zakresie jest jedynie, że umowa ta została zawarta w formie pisemnej, a więc spełniony jest wymóg z art.
Decydujące w sprawie jest, więc ustalenie, czy pozwana, jako inwestor wyraziła zgodę na zawarcie przez spółkę (...), jako generalnego wykonawcę umowy o podwykonawstwo z Z. B. a następnie na zawarcie przez tego ostatniego umowy o podwykonawstwo z powodem. (art.
I KC). Zarówno orzecznictwo jak i doktryna wskazują, że owa „zgoda” może być wyrażona wyraźnie jak i w sposób dorozumiany (tylko przykładowo: teza z uzasadnienia wyroku SN z 23 kwietnia 2008 r. III CSK 287/07; teza 11 do art.
[w:] K. Osajda, Kodeks cywilny. Komentarz, 2013, wyd. 6; oba Legalis). Wynika to z treści art.
KC, zgodnie z którym do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora (zd. I); jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy (zd. II). Przede wszystkim należy wskazać, że z okoliczności faktycznych sprawy ustalonych przez sąd w toku postępowania wynika, iż pozwana spółdzielnia takiej zgody nie wyraziła w sposób wyraźny. Jest to szczególnie istotne, albowiem należy zgodzić się z poglądem wyrażonym w orzecznictwie, zgodnie z którym jeżeli inwestor zgodę w sposób czynny wyraża, to wie co robi i nie jest już potrzebny żaden mechanizm obronny i z tego względu wymogu dostarczenia dokumentacji nie stosuje się w wypadku, gdy inwestor wyraża w sposób czynny zgodę na udział podwykonawcy w realizacji inwestycji (vide teza z uzasadnienia wyroku SN z 4 lutego 2011 r. III CSK 152/10, Lex 1102865). Po pierwsze sam powód przyznał, że nie posiada pisemnej akceptacji inwestora dla zawarcia umowy o podwykonawstwo. Nigdy nie zgłaszał się w tej sprawie do Zarządu spółdzielni i nigdy ani przed zawarciem umowy z Z. B. ani też w trakcie realizacji robót o taką zgodę nie występował. W ocenie sądu nie spełnia wymogu wyrażenia takiej zgody okoliczność, iż o fakcie działania powoda, jako dalszego podwykonawcy na budowie poinformowany był inspektor nadzoru z ramienia firmy (...). Jak wynika z zeznań świadka Z. G.
Poinformowanie pozwanej o umowie o podwykonawstwo zawartej przez powoda miało miejsce dopiero po zakończeniu i rozliczeniu zadania inwestycyjnego, i podyktowane było okolicznością, że powód nie otrzymał całości należnego mu wynagrodzenia. Również inne podnoszone przez stronę powodową okoliczności faktyczne nie stanowią dostatecznego argumentu do przyjęcia, iż pozwana wyrażała w jakikolwiek inny sposób zgodę na zawarcie umowy z powodem, jako podwykonawcą. Okoliczności takich nie stanowi, w ocenie sądu, ani okoliczność dokonywania wpisów w dzienniku budowy przez E. N., ani też okoliczność zlecania przez powoda badań bakteriologicznych wody, czy badań dot. przepływu hydrantów przeciwpożarowych i złożenia wyników tych badań przez powoda w pozwanej spółdzielni. Podobnie za przyjęciem, iż pozwana taką zgodę wyrażała nie przemawia, w ocenie sądu, fakt dwukrotnej obecności powoda na naradach koordynacyjnych w spółdzielni, czy też sporządzenie przez powoda projektu instalacji podciśnieniowego odwodnienia dachu. Okoliczności takiej nie stanowi również fakt podpisywania przez powoda protokołów odbioru robót zanikających. W żadnym z tych protokołów przedstawiciel powoda nie został, bowiem określony, jako podwykonawca, nie stanowiły one, jak wynika z zeznań świadka Z. G. podstawy do rozliczenia się z inwestorem i zostały przekazane pozwanej spółdzielni, jako tzw. dokumentacja powykonawcza tj. już po zakończeniu realizacji inwestycji. Wszystkie te okoliczności, choć mogły być znane przedstawicielom pozwanej spółdzielni nie dawały organowi decyzyjnemu spółdzielni tj. zarządowi wiedzy o tym, na jakiej podstawie prawnej powód dokonuje tego rodzaju czynności, uczestniczy w naradach , wykonuje roboty ,na czyje zlecenie działa, czy i jakie otrzyma za to wynagrodzenie. Nie dawały, zatem inwestorowi wiedzy o niezbędnych składnikach treści umowy o podwykonawstwo, co, jak wyżej podniesiono stanowi niezbędny warunek ustalenia, iż inwestor wyraził chociażby w sposób dorozumiany zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą. Nie stanowi takiej wiedzy ogólna wiedz inwestora o fakcie działania na budowie podwykonawców i tolerowanie tej sytuacji . Z okoliczności faktycznych przedmiotowej sprawy wynika ,iż inwestor mógł posiadać ogólną wiedzę , iż generalny wykonawca „podpiera się” podwykonawcami i stan ten tolerował . Nie zostało natomiast udowodnione, iż znane mu były jakiekolwiek postanowienia umów zawartych z podwykonawcami w tym ( w przypadku powoda) z dalszymi podwykonawcami a to stanowi niezbędny element do przyjęcia, iż wyrażał on zgodę na ich zawarcie. Z powyższych względów, z uwagi na niespełnienie warunków z art.
KC, brak jest podstaw do przypisania pozwanej odpowiedzialności z § 5 tegoż przepisu. Roszczenie główne, jako nieusprawiedliwione, co do zasady, podlegało, więc oddaleniu w całości. Podstawy prawnej roszczeń powoda nie można w ocenie sadu poszukiwać zasadnie również w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, jak w głosie do protokołu, usiłuje uczynić to pełnomocnik powoda. Z niekwestionowanych w sprawie ustaleń faktycznych wynika bowiem, iż pozwana spółdzielnia rozliczyła się z generalnym wykonawcą za wszystkie wykonane przez niego prace i uiściła całe należne mu wynagrodzenie, w tym również wynagrodzenie za prace wykonane przez powoda, bo ich wykonanie było objęte umową z generalnym wykonawcą. W tych okolicznościach nie można twierdzić zasadnie, o jakimkolwiek bezpodstawnym wzbogaceniu się pozwanej spółdzielni skoro poniosła ona wszystkie koszty wykonanych robót. Nie jest natomiast zasadny podnoszony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia dochodzonych roszczeń. Do oceny kwestii przedawnienia roszczeń powoda dochodzonych w niniejszej sprawie zastosowanie znajdzie zatem przepis art. 118 kc. Zgodnie z treścią przepisu art. 117 par 1 kc. z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenia może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia.( art. 117 par 2 kc.) Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej termin przedawnienia wynosi lat dziesięć a dla roszczeń o świadczenia okresowe i związane z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. ( art. 118 kc.) Zgodnie z treścią przepisu art. 120 kc. bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Zgodnie treścią przepisu art. 123 kc. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Jak z powyższego wynika bieg przedawnienia roszczeń powoda rozpoczął się z nadejściem daty wymagalności faktur objętych pozwem tj. w dniu 29 marca 2009 roku i 29 lipca 2009 roku. Został on jednak przerwany przez wniesienie przez powoda w dniu 5 stycznia 2011 roku wniosku o zawezwanie do próby ugodowej również z udziałem pozwanej spółdzielni. Postępowanie to zakończyło się w dniu 29 marca 2011 roku. Zgodnie z treścią przepisu art. 124 par 1 kc. po każdym przerwanie przedawnienia biegnie ono na nowo. Jak z powyższego wynika trzyletni termin przedawnienia roszczeń powoda nie upłynął. Okoliczność ta pozostaje jednak bez wpływu na treść rozstrzygnięcia z uwagi na brak merytorycznych przesłanek zasadności powództwa. Mając na uwadze powyższe – na podstawie przywołanych przepisów – należało orzec jak w ust. 1 sentencji wyroku i powództwo w całości oddalić. O kosztach procesu należało – na podstawie art. 98 § 1 KPC – rozstrzygnąć z zastosowaniem zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Powyższe znajduje uzasadnienie w fakcie, że powództwo-żądanie powódki, zgodnie z wnioskiem pozwanej, zostało oddalone w całości. To więc strona powodowa uległa w zakresie całości swoich żądań i to ją winny ostatecznie obciążać koszty procesu, w tym koszty pozwanej. Na koszty procesu pozwanej w niniejszej sprawie składały się tylko i wyłącznie koszty zastępstwa procesowego w postaci wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości 3.600 zł (por. § 6 pkt. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu {tj. Dz.U. 2013 poz. 490}) i 17 zł tytułem opłaty skarbowej od złożenia kopii dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa w postępowaniu sądowym. Mając na uwadze powyższe – na podstawie art. 108 § 1 zd. I oraz art. 109 § 2 KPC – sąd, w ust. 2 sentencji wyroku, postanowił zasądzić od powódki na rzecz pozwanej sumę powyższych kwot, tj. kwotę 3.617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. z\ odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powoda.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.