← Polska

I ACa 699/12

Sygn. akt I ACa 699/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 września 2012 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Andrzej Daczyński Sędziowie: SO d

§ 3k.c.

przez przyjęcie, że zachodzą przesłanki do waloryzacji świadczenia jedynie do kwoty 42.000 zł. Podnosząc powyższy zarzut pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 82.833,74 zł z ustawowymi odsetkami od dnia następnego po uprawomocnieniu się wyroku do dnia zapłaty oraz obciążenie pozwanego kosztami procesu poniesionymi przez powoda przed Sądem I instancji. Ponadto, powód wniósł o obciążenie pozwanego kosztami postępowania apelacyjnego wg norm przepisanych. W uzasadnieniu środka odwoławczego powód zakwestionował obciążenie go ryzykiem inflacji w 75%, co jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Sąd ustalił bowiem bardzo trudną sytuację zdrowotną, rodzinną i finansową powoda, a umowa zaopatrzenia dzieci miała na celu zabezpieczenie uposażonego dziecka na przyszłość. W ocenie skarżącego, Sąd nie uwzględnił w dostateczny sposób jego trudnej sytuacji życiowej, konieczności stałej opieki osoby trzeciej, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego oraz obowiązku alimentacyjnego obciążającego powoda względem małoletniego dziecka. Ponadto, kosztami zmiany siły nabywczej pieniądza należałoby obciążyć pozwanego większym stopniu. Pozwany jest bowiem profesjonalistą w zakresie ubezpieczeń i ryzyk z tym związanych i z tego względu jest zobowiązany do zachowania należytej staranności w stosunkach danego rodzaju. Zdaniem powoda, sens praktyczny zawartej umowy ubezpieczenia zostanie zachowany tylko w przypadku, jeżeli otrzymane świadczenie będzie miało wymiernie ekonomiczną wartość, zbliżoną do pierwotnie zakładanej przez strony. Powód uznał również za nieuzasadnione stosunkowe rozdzielenie na strony kosztów procesu, gdyż powód wygrał proces co do zasady, a przegrana w części wynikała ze swobodnej oceny roszczenia powoda przez Sąd. W takiej sytuacji, Sąd winien zastosować art. 102 k.p.c. i nie obciążać powoda kosztami procesu, gdyż w ten sposób doszło do umniejszenia świadczenia zasądzonego na rzecz powoda. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja okazała się zasadna, choć z innych przyczyn niż w niej podniesione. W przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny przyjął za własne (art. 382 k.p.c). Zarzut apelacyjny naruszenia przepisu art.

§ 3kc.

sprowadzał się do kwestionowania przez powoda sposobu rozłożenia między stronami przez Sąd Okręgowy ryzyka inflacji. W ocenie skarżącego Sąd ten nie uwzględnił dysproporcji między pozycją pozwanego i powoda, w szczególności z uwagi na szczególnie trudną sytuację zdrowotną i rodzinną tego ostatniego. Zarzut ten nie zasługiwał na uwzględnienie. Istota waloryzacji oznacza przywrócenie świadczeniom wynikającym z zobowiązań pieniężnych ich pierwotnej wartości (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 02 grudnia 1999 r., III CKN 489/98, OSNC 2000/7-8/130). W przedmiotowej sprawie nie budziło wątpliwości, że przy uwzględnieniu okresu obowiązywania umowy zaopatrzenia dzieci łączącej rodziców powoda z pozwanym, po powstaniu zobowiązania wystąpiła istotna zmiana siły nabywczej pieniądza. Fakt ten jest powszechnie znany i jako taki nie wymaga dowodu. Bezspornie zachodziły zatem przesłanki do zastosowania art.

§3

k.c, który przewiduje w takim wypadku możliwość waloryzacji świadczenia pieniężnego. Przedmiotem waloryzacji sądowej jest, jak trafnie przyjął Sąd Okręgowy, świadczenie przyrzeczone, tj. świadczenie, które pozwany zobowiązał się spełnić w dacie wymagalności po upływie okresu ubezpieczenia. Nie musi ono wprost wynikać z treści polisy, strony mogły bowiem określić jego wysokość poprzez wskazanie podstaw do ustalenia jego wysokości, co w niniejszym wypadku uczyniły. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, że przedmiotem waloryzacji sądowej jest świadczenie pieniężne w wysokości ustalonej w umowie stron, do spełnienia którego po upływie okresu ubezpieczenia zobowiązał się ubezpieczyciel (przedmiotem zobowiązania ubezpieczyciela jest wypłata świadczenia w postaci sumy ubezpieczenia określonej w umowie, ale odpowiednio podwyższonej), a nie sama suma ubezpieczenia, która służy wyznaczeniu górnej granicy odpowiedzialności ubezpieczyciela (por. m.in. wyrok SN z dnia 29 listopada 200Ir., V CKN 489/00, OSNC 2002/7-8/104, orzeczenie SN z dnia 25 lutego 2005 r., II CK 444/04, niepubl.). Podstawę waloryzacji stanowi więc świadczenie przyrzeczone (suma nominalna ubezpieczenia odpowiednio powiększona o stopę procentową zgodnie z klauzulą o stosowaniu takiej stopy w poszczególnych okresach trwania stosunku ubezpieczenia). Zgodnie z przepisem stanowiącym podstawę niniejszego żądania - art.

§ 3k.c, Sąd przy waloryzacji świadczenia winien uwzględnić interesy obu stron.

Nie chodzi tu zatem o proste przewartościowanie świadczenia pieniężnego wedle przyjętego miernika, lecz o sprawiedliwe (słuszne) rozłożenie konsekwencji ekonomicznych istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza na obie strony i to przy uwzględnieniu okoliczności zawarcia umowy ubezpieczenia oraz indywidualnej sytuacji każdej ze stron, nie tylko ekonomicznej, ale i ogólnożyciowej. W tym kontekście rozłożenie przez Sąd Okręgowy na strony ryzyka zmiany siły nabywczej pieniądza w stosunku 75% na uposażonego i 25% na pozwanego było uzasadnione, ponieważ uwzględniało w dostatecznym stopniu okoliczności niniejszej sprawy. Przy określaniu owego stopnia rozkładu ryzyka inflacji należy w pierwszej kolejności mieć na uwadze sytuację, w jakiej zawierana była przedmiotowa umowa ubezpieczenia. Zmiany inflacyjne w roku zawarcia umowy (1989 r.) obrazuje poniższa tabela: inflacja inflacja względem inflacja względem grudnia wskaźnik inflacji poprzedniego miesiąca roku poprzedniego średniorocznej Data wartość(%) zm.(%) wartość (%) zm. (%) wartość (%) zm. (%) wartość (%) zm. (%) 1989- 639,60 +14,83 17,70 -20,98 639,60 +21,09 251,10 +25,36 12.01 1989- 557,00 +21,86 22,40 -59,12 528,20 +27,83 200,30 +26,69 11-01 1989- 457,10 +69,80 54,80 59,30 413,20 +78,41 158,10 +32,19 10-01 1989- 269,20 +47,35 34,40 -12,91 231,60 +57,55 119,60 +21,92 09-01 1989- 182,70 +75,84 39,50 +315,79 147,00 +90,66 98,10 +16,23 08-01 1989- 103,90 +13,80 9,50 +55,74 77,10 +25,16 84,40 +4,58 07-01 1989- 91,30 +6,91 6,10 -15,28 61,60 +17,78 80,70 +3,20 06-01 1989- 85,40 +9,77 7,20 - 26,53 52,30 +24,23 78,20 +2,76 05-01 1989- 77,80 +4,85 9,80 +20,99 42,10 +43,20 76,10 +0,79 04-01 1989- 74,20 +5,55 8,10 +2,53 29,40 +48,48 75,50 -0,92 03-01 1989- 70,30 -15,50 7,90 -28,18 19,80 +80,00 76,20 02-01 Do kwietnia 1989 r. inflacja rosła, ale utrzymywała się na stabilnym poziomie. W maju 1989 r. rozpoczął się już jednak gwałtowniejszy proces inflacyjny, co pozwala uznać tę inflację za bardzo wysoką, mimo że nie nosiła ona jeszcze cech hiperinflacji, którą można datować od września 1989 r. Fakt ten winien skutkować świadomością obu stron umowy, w tym ubezpieczającego, nadchodzących zmian inflacyjnych, aczkolwiek owa świadomość nie mogła uwzględniać przewidywania hiperinflacji na poziomie, który ostatecznie ziścił się we wrześniu 1989 r. i miesiącach następnych. Wyrazem tej świadomości było zawarcie klauzuli zastrzegającej coroczny wzrost sumy ubezpieczenia o określony - większy niż w dotychczas zawieranych umowach - procent jej wartości. Przy czym, o ile zastrzeżony procent początkowo korelował ze wzrostem wskaźnika inflacji, o tyle w następnych latach obowiązywania umowy, w tym w ostatnim okresie, całkowicie odbiegał od realnego stopnia spadku siły nabywczej pieniądza. Rodzice powoda zawierając przedmiotową umowę winni byli zatem liczyć się z tym, iż realna wysokość wynikającego z niej świadczenia, przy niezmienionej wysokości składki (realna jej wartość już w chwili zawierania umowy wynosiła ok. 6% przeciętnego wynagrodzenia), będzie ulegała deprecjacji - wielkość składek również ulegała dalszej deprecjacji, co spowodowało, że składka tak zmalała, iż w ostatnich latach trwania umowy rzeczywiście miała symboliczne znaczenie. Fakt deprecjacji składki ubezpieczeniowej pozostaje bez wpływu na przyjęty w praktyce sądowej sposób wyliczenia kwoty bazowej świadczenia dla potrzeb obliczeń waloryzacyjnych, tj. dla określenia wysokości kwoty w pełni zwaloryzowanej - tu decyduje bowiem wyłącznie treść umowy i zestawienie określonego tam świadczenia przyrzeczonego z przeciętnym wynagrodzeniem miesięcznym. Natomiast fakt ten może mieć znaczenie przy rozkładaniu ciężaru ryzyka spadku siły nabywczej pieniądza, zważywszy na relację wysokości składki do przeciętnego wynagrodzenia w dacie zawarcia umowy. Nie bez znaczenia jest także okoliczność, że waloryzacji podlega kwota przyrzeczona, a więc suma ubezpieczenia powiększona o określony w umowie procent. Suma przyrzeczona jest wyższa od sumy ubezpieczenia ponad 14-krotnie i w pewnym stopniu sam sposób jej określenia w umowie ubezpieczenia miał zapewnić uposażonemu uzyskanie realnego świadczenia adekwatnego do zakładanego przez strony umowy celu. Zastrzeżony w umowie procent wzrostu sumy ubezpieczenia w ostatnim okresie obowiązywania umowy całkowicie przy tym odbiegał od realnego (minimalnego) spadku siły nabywczej pieniądza. Nie budzi nadto wątpliwości, że nie tylko ubezpieczający, lecz również pozwany nie był w stanie w dniu zawarcia umowy nawet przy skrupulatnie prowadzonym rozrachunku ekonomicznym przewidzieć wystąpienia tak wysokiej inflacji, jaka miała miejsce począwszy od września roku 1989, która w dalszym okresie od stycznia do czerwca 1990 r. przekraczała 1000%. Zawarty w art.

§ 3k.p.c.

nakaz rozważenia interesów stron oraz uwzględniania zasad współżycia społecznego oznacza przede wszystkim konieczność ustalenia indywidualnej sytuacji osobistej, rodzinnej i majątkowej stron (także ich sytuacji w ramach danego zobowiązania) i wydania orzeczenia odpowiadającego wymogom słuszności. Uzasadnienie wyroku Sądu I instancji wskazuje, że Sąd ten wziął powyższe wskaźniki pod uwagę, jak również, że poza czynnikami ekonomicznymi, miał również na uwadze sytuację zdrowotną i rodzinną uposażonego. Zważywszy zatem na okoliczności zawarcia umowy (w warunkach trwającego procesu inflacyjnego), treść umowy (zastrzeżone w niej oprocentowanie) oraz deprecjację składki miesięcznej, waloryzacja kwoty przyrzeczonej musi zakładać obciążenie uposażonego ryzykiem inflacji w takim właśnie stopniu, jak uczynił to Sąd Okręgowy. Apelacja okazała się uzasadniona z innego powodu. Ustalając wysokość należnego powodowi świadczenia Sąd Okręgowy odwołał się do średniorocznego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w 1989 roku. Tymczasem w razie odwoływania się do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia obowiązującego w dacie zawarcia umowy jako miernika stopnia zmiany siły nabywczej pieniądza konieczne jest uwzględnienie dynamiki zmian inflacyjnych w roku zawarcia umowy i w miarę możliwości przyjęcie wynagrodzenia obowiązującego w minimalnej jednostce czasu np. w danym kwartale (wynagrodzenie średnioroczne jest miernikiem właściwym przy stabilnych warunkach inflacyjnych). Ze względu zatem na hiperinflację, która wystąpiła w IV kwartale 1989 r. i znacznie zawyżyła średnioroczne wynagrodzenie przeciętne obowiązujące w całym roku 1989, dla celów obliczenia stosunku sumy ubezpieczenia (14.200.000 st. zł) do wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, należało przyjąć średnie miesięczne wynagrodzenie w II kwartale 1989 r., które wyniosło 105.264 st. zł (Dz.Urz. GUS 1990/10/42). W konsekwencji, proporcja ta w przedmiotowej sprawie wynosiła 134,

  1. Kierując się treścią art. 316 § 1 kpc. (w aktualnym stanie prawnym Sąd Odwoławczy pełni funkcję sądu merytorycznego) przy ustalaniu wysokości zwaloryzowanego świadczenia Sąd Okręgowy wziął pod uwagę wynagrodzenie z II-ego kwartału 2012 r. w wysokości 3.496,82 zł brutto (Komunikat Prezesa GUS z 9.08.2012 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale 2012 r. - M.P.2012.585) - 2.502,84 zł netto. Wysokość świadczenia w pełni zwaloryzowanego wynosi zatem 337.633 zł (2.502,84 zł x 134,9), natomiast kwota skorygowana o wskazany wyżej wskaźnik rozkładu ciężaru inflacji to 84.408,30 zł. Powód domagał się w pozwie kwoty 82.833,74 zł, co oznacza, że ta kwota winna podlegać zasądzeniu (art. 321 § 1 kpc). W ocenie Sądu Odwoławczego, świadczenie w tej wysokości uwzględnia zarówno interes uposażonego, jak i pozwanego, przy jednoczesnym poszanowaniu zasad współżycia społecznego. Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie
  2. w ten sposób, że uwzględnił powództwo w całości, obciążając zarazem pozwanego kosztami procesu w całości (art. 98 § 1 i 3 kpc). Na koszty poniesione przez powoda w postępowaniu pierwszo instancyjnym złożyły się koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3.600 zł (bez opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, z uwagi na brak wniosku powoda w tym zakresie w apelacji). Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, nakazano ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego Poznań - Stare Miasto w Poznaniu kwotę 4.142 zł tytułem opłaty od pozwu, od uiszczenia której powód był zwolniony. Na koszty poniesione przez powoda w postępowaniu odwoławczym złożyły się: opłata od apelacji w kwocie 2.042 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 1.800 zł. Podstawę ustalenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika powoda stanowiły przepisy § 3 ust. 1 w zw. z § 6 pkt 6, a w postępowaniu odwoławczym § 6 pkt 5 i dodatkowo § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1349 z późn. zm.). /-/R. Małecki /-/A. Daczyński /-/R. Stachowiak

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.