Sygn. akt II AKa 88/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 września 2014 roku Sąd Apelacyjny w Krakowie w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSA Krzysztof Marcinkowski Sędzio
3 k.k. wymierzył oskarżonemu J. P.
(1)karę grzywny w wymiarze 150 stawek dziennych, ustalając wartość jednej stawki na kwotę 20 złotych, - na mocy art. 191 § 2 k.k. wymierzył oskarżonemu R. P. karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności; II. uznał oskarżonych J. P.
(1)i R. P. za winnych popełnienia czynu zarzucanego im w punkcie 2 aktu oskarżenia, a stanowiącego przestępstwo kwalifikowane z art. 280 § 1 k.k. i art. 275 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k. i za to: - na mocy art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. przy zastosowaniu art. 60 § 3 k.k. i art. 60 § 6 pkt 3 k.k. wymierzył oskarżonemu J. P.
(1)karę 1 roku pozbawienia wolności, - na mocy art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzył oskarżonemu R. P. karę 4 lat pozbawienia wolności; III. uznał oskarżonych J. P.
(1)i R. P. za winnych popełnienia czynu zarzucanego im w punkcie 3 aktu oskarżenia, z tym, że przyjął, iż działali oni jeszcze wspólnie i w porozumieniu z prawomocnie skazanym G. N., co stanowi przestępstwo kwalifikowane z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k. i za to: - na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. stosownie do treści art. 4 § 1 k.k. przy uwzględnieniu zagrożenia karą sprzed zmiany wprowadzonej ustawą 19 kwietnia 2010 roku (Dz. U. 2010.7.46), przy zastosowaniu art. 60 § 3 k.k. i art. 60 § 6 pkt 3 k.k. wymierzył oskarżonemu J. P.
(1)karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, - na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. stosownie do treści art. 4 § 1 k.k. przy uwzględnieniu zagrożenia karą sprzed zmiany wprowadzonej ustawą 19 kwietnia 2010 roku (Dz. U. 2010.7.46), wymierzył oskarżonemu R. P. karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności; IV. uznał oskarżonych J. P.
(1)i R. P. za winnych popełnienia czynu zarzucanego im w punkcie 4 aktu oskarżenia, z tym, że przyjął, iż działali oni jeszcze wspólnie i w porozumieniu z prawomocnie skazanym G. N., co stanowi przestępstwo kwalifikowane z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonego R. P. oraz stanowi przestępstwo kwalifikowane z art. 280 § 1 k.k. i art. 275 § 1 k.k. i art. 189 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonego J. P.
(1)i za to: - na mocy art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. przy zastosowaniu art. 60 § 3 k.k. i art. 60 § 6 pkt 3 k.k. wymierzył oskarżonemu J. P.
(1)karę 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz na mocy art. 415 § 4 k.p.k. zasądził odszkodowanie na rzecz pokrzywdzonego W. B. w części w kwocie 60.000 złotych, - na mocy art. 280 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu R. P. karę 4 lat pozbawienia wolności; V. uznał oskarżonego I. N. za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie 5 aktu oskarżenia, a stanowiącego przestępstwo kwalifikowane z art. 252 § 3 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i za to na mocy art. 252 § 3 k.k. wymierzył mu karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności; VI. uznał oskarżonego I. N. za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie 6 aktu oskarżenia, a stanowiącego przestępstwo kwalifikowane z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 282 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i za to na mocy art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k. wymierzył mu karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności; VII. uznał oskarżonych J. P.
(1), I. N., D. P.
(1), A. S. i K. B.
(1)za winnych popełnienia czynu zarzucanego im w punkcie 7 aktu oskarżenia, a stanowiącego przestępstwo: - kwalifikowane z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonych A. S. i K. B.
(1)i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. wymierzył im kary po 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności, - kwalifikowane z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonego I. N. i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. wymierzył mu karę 3 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności, - kwalifikowane z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 64 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonych J. P.
(1)i D. P.
(1)i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 60 § 3 k.k. i art. 60 § 6 pkt 2 k.k. wymierzył oskarżonemu J. P.
(1)karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności, a oskarżonemu D. P.
(1)na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. karę 4 lat pozbawienia wolności; VIII. uznał oskarżonych: J. P.
(1), D. P.
(1), I. N., K. B.
(1)i D. D.
(1)za winnych popełnienia czynu zarzucanego im w punkcie 8 aktu oskarżenia, a stanowiącego przestępstwo: - kwalifikowane z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonego K. B.
(1)i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. wymierzył mu karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, - kwalifikowane z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonego D. D.
(1)i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. wymierzył mu karę 3 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności, - kwalifikowane z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonego I. N. i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. wymierzył mu karę 3 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności, - kwalifikowane z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 64 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonych J. P.
(1)i D. P.
(1)i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 60 § 3 k.k. i art. 60 § 6 pkt 2 k.k. wymierzył oskarżonemu J. P.
(1)karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności, a oskarżonemu D. P.
(1)na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. karę 4 lat pozbawienia wolności; IX. uznał oskarżonych: J. P.
(1), D. P.
(1), I. N. i A. S. za winnych popełnienia czynu zarzucanego im w punkcie 9 aktu oskarżenia, a stanowiącego przestępstwo: - kwalifikowane z art. 252 § 1 k.k. i art. 282 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. - w odniesieniu do oskarżonego A. S. i za to na mocy art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzył mu karę 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a na mocy art. 415 § 4 k.p.k. zasądził na rzecz pokrzywdzonego P. G.
(1)odszkodowanie w części w kwocie 78.000 złotych, - kwalifikowane z art. 252 § 1 k.k. i art. 282 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 65 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonego I. N. i za to na mocy art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzył mu karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, - kwalifikowane z art. 252 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. i art. 282 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 64 § 1 k.k. - w odniesieniu do oskarżonego D. P.
(1)i za to na mocy art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzył mu karę 8 lat pozbawienia wolności, a na mocy art. 415 § 4 k.p.k. zasądził na rzecz pokrzywdzonego P. G.
(1)odszkodowanie w części w kwocie 200.000 złotych, - kwalifikowane z art. 252 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. i art. 282 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 64 § 2 k.k. - w odniesieniu do oskarżonego J. P.
(1)i za to na mocy art. art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. przy zastosowaniu art. 60 § 3 k.k. w zw. z art. 60 § 6 pkt 2 k.k. wymierzył mu karę 2 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności, a na mocy art. 415 § 4 k.p.k. zasądził na rzecz pokrzywdzonego P. G.
(1)odszkodowanie w części w kwocie 300.000 złotych; X. uznał oskarżonego K. B.
(1)za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie 10 aktu oskarżenia, a stanowiącego przestępstwo kwalifikowane z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. wymierzył mu karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności; XI. uznał oskarżonego R. S. za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie 12 aktu oskarżenia, z tym, że dodał, iż działał wspólnie i w porozumieniu z prawomocnie skazaną A. K.
(1), a stanowiącego przestępstwo kwalifikowane z art. 299 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to na mocy art. 299 § 1 k.k. wymierzył mu karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a na mocy art. 299 § 7 k.k. orzekł przepadek na rzecz Skarbu Państwa równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa w kwocie 1.000 złotych; XII. na mocy art. 69 §
§ 2k.k.
w zw. z art. 70 § 1 pkt 1 k.k. warunkowo zawiesił oskarżonemu R. S. wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności na okres próby wynoszący 4 lata; XIII. uznał oskarżonego J. D. za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie 14 aktu oskarżenia, a stanowiącego przestępstwo kwalifikowane z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 279 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 287 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 279 § 1 k.k. i art. 11 § 3 k.k. wymierzył mu karę 1 roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności, a na mocy art. 33 § 2 k.k. i art. 33 §
§ 3k.k.
wymierzył mu karę grzywny w rozmiarze 100 stawek dziennych, każda po 50 złotych; XIV. na mocy art. 69 §
§ 2k.k.
w zw. z art. 70 § 2 k.k. warunkowo zawiesił oskarżonemu J. D. wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności na okres próby wynoszący 4 lata; XV. na mocy art. 73 § 2 k.k. oddał oskarżonego J. D. w okresie próby pod dozór kuratora; XVI. na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. biorąc za podstawę kary jednostkowe wymierzone w punktach: I, II, III, IV, VII, VIII, IX wyroku orzekł wobec oskarżonego J. P.
(1)karę łączną 4 lat pozbawienia wolności; XVII. na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. biorąc za podstawę kary jednostkowe wymierzone w punktach: I, II, III, IV wyroku orzekł wobec oskarżonego R. P. karę łączną 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności; XVIII. na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. biorąc za podstawę kary jednostkowe wymierzone w punktach: V, VI, VII, VIII, IX wyroku orzekł wobec oskarżonego I. N. karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności; XIX. na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. biorąc za podstawę kary jednostkowe wymierzone w punktach: VII, VIII, IX wyroku orzekł wobec oskarżonego D. P.
(1)karę łączną 8 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności; XX. na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. biorąc za podstawę kary jednostkowe wymierzone w punktach: VII i IX wyroku orzekł wobec oskarżonego A. S. karę łączną 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności; XXI. na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. biorąc za podstawę kary jednostkowe wymierzone w punktach: VII, VIII i X wyroku orzekł wobec oskarżonego K. B.
(1)karę łączną 4 lat pozbawienia wolności; XXII. na zasadzie art. 624 § 1 k.p.k. zwolnił wszystkich oskarżonych od ponoszenia kosztów sądowych i opłaty. III Przedmiotowy wyrok uprawomocnił się wobec oskarżonego R. S., został natomiast zaskarżony w odniesieniu do pozostałych oskarżonych, przy czym w przypadku oskarżonych J. P.
(1), D. P.
(1), I. N., A. S. oraz K. B.
(1)zarówno na ich korzyść jak i niekorzyść. 1. Obrońca oskarżonego R. P. zaskarżył powyższy wyrok na jego korzyść w całości (pkt I II, III, IV oraz XVII) i zarzucił mu obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, tj. art. 4, 5 § 2, 7 oraz 410 k.p.k., poprzez oparcie się jedynie na części dowodów wbrew temu, co wykazywały pozostałe w tym także niekwestionowane przez sąd, poprzez rozstrzygnięcie wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, poprzez zastosowanie domniemania winy względem oskarżonego na tej tylko podstawie, że nie jest on osobą o nieposzlakowanej przeszłości, poprzez ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów wbrew zasadom doświadczenia życiowego, logiki i prawidłowego rozumowania (o czym szerzej w uzasadnieniu apelacji), - art. 170 § 1 pkt 2 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku o przesłuchanie J. N., i uznanie, że okoliczność przeciwna została już udowodniona, - art. 170 § 1 pkt 4 k.p.k. w zw. z art. 169 § 2 k.p.k. poprzez nieprzesłuchanie świadka B. Z. i niewystąpienie do bazy PESEL MSWiA, o co wnioskowała obrona, a który to świadek mógł zapewnić oskarżonemu alibi, - art. 174 k.p.k. przez bezzasadne zdeprecjonowanie zeznań świadka G. N. złożonych przed sądem i wyeksponowanie jego wyjaśnień w charakterze podejrzanego, czyli de facto odstąpienie od zasady bezpośredniości dowodu z zeznań świadka, - art. 391 § 1 k.p.k. poprzez ograniczenie się do odczytania wyjaśnień A. K.
(1)i bezpodstawne przyjęcie, że świadek ten przebywa na stałe za granicą, które to błędy procesowe implikowały błąd w ustaleniach faktycznych polegający na tym, że sąd I instancji przypisał oskarżonemu R. P. popełnienie czynów pkt I - IV. Z najdalej idącej ostrożności procesowej zarzucił mu ponadto obrazę prawa materialnego, art. 252 § 1 w zw. z art. 13 § 1 k.k., tj. w zakresie czynu opisanego w pkt III, przez zakwalifikowanie opisanego w wyroku stanu faktycznego jako usiłowanie, gdy z opisu tego jednoznacznie wynika, że czynności z udziałem oskarżonego P. nie wyszły poza fazę przygotowania, bowiem sąd ustalając, że P. zastąpił G., ustala jednocześnie, że pierwszymi czynnościami było zakupienie przez G. kamizelek odblaskowych i naklejenie na nich napisu POLICJA. Dodatkowo wskazał, że do wyż. wym. obrazy prawa materialnego doszło z powodu braku jakichkolwiek ustaleń faktycznych dotyczących oskarżonego R. P.. Podnosząc te zarzuty autor tej apelacji wniósł o: - zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów, względnie - uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Krakowie. 2. Obrońca oskarżonego D. P.
(1)zaskarżył powyższy wyrok na jego korzyść w całości (pkt VII, VIII i IX) i na podstawie art. 438 pkt. 1, 2, 3 i 4 k.p.k. orzeczeniu temu zarzucił: co do pkt IX wyroku:
- obrazę prawa materialnego - art. 282 k.k. - poprzez jego zastosowanie w kumulatywnej kwalifikacji z art. 252 k.k., przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k., podczas gdy prawidłowa - a zarazem wystarczająca - kwalifikacja prawna, w poprawnie ustalonym przez Sąd stanie faktycznym w zakresie zarzutu IX aktu oskarżenia, przy zastosowaniu reguł wyłączania wielości ocen (konsumpcji), winna ograniczyć się jedynie do art. 252 k.k.,
- obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 196 § 3 k.p.k. polegającą na powołaniu w charakterze biegłego psychologa mgr N. D., która począwszy od maja 2011 roku jest osobistą terapeutką pokrzywdzonej, co skutkowało przyjęciem za podstawę wyroku opinii sporządzonej przez biegłego, co do którego istnieją okoliczności osłabiające zaufanie do jego bezstronności. co do pkt VII i VIII wyroku:
- obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. i 410 k.p.k., polegającą na dowolnej ocenie wyjaśnień J. P.
(1)(w zakresie czynów opisanych w pkt. VII i VIII aktu oskarżenia) - dokonanej z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów oraz nieuwzględnieniem sprzeczności jakie zachodzą między nimi a zeznaniami świadków T. W., A. K.
(2)oraz A. B. - poprzez uznanie ich za wiarygodne na tyle, że stały się podstawą ustaleń co do winy D. P.
(1), 4. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 390 § 2 k.p.k. w zw. z art. 367 § 1 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k., polegającą na uniemożliwieniu "wypowiedzenia się stronom co do kwestii podlegającej rozstrzygnięciu w postaci wniosku świadków A. B. i B. B.
(1)o przesłuchanie ich pod nieobecność oskarżonych, co tym samym naruszyło ich prawo do obrony, a nadto: 5. rażącą niewspółmierność kar jednostkowych wymierzonych w pkt VII, VIII i IX wyroku z dnia 12 listopada 2013 roku polegającą na nieuwzględnieniu, jak również nieuwzględnieniu w wystarczającym stopniu, okoliczności łagodzących zachodzących po stronie oskarżonego D. P.
(1). Podnosząc powyższe zarzuty autor tej apelacji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez: - zmianę kwalifikacji prawnej czynu zarzucanego oskarżonemu D. P.
(1)w pkt. IX aktu oskarżenia poprzez wyeliminowanie art. 282 k.k. - wydatne złagodzenie kar jednostkowych wymierzonych oskarżonemu D. P.
(1)w pkt. VII i IX aktu oskarżenia, - uniewinnienie oskarżonego D. P.
(1)od zarzutu stawianego mu w pkt VIII aktu oskarżenia, względnie o: - uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
- Obrońca oskarżonego I. N. zaskarżył powyższy wyrok w całości na jego korzyść i na zasadzie art. 438 pkt 2, 3 i 4 k.p.k. orzeczeniu temu zarzucił: I. obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść wydanego orzeczenia, a mianowicie: - art. 5 § 2 k.p.k., poprzez rozstrzygnięcie istniejących wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, - art. 7 k.p.k., polegającą na naruszeniu przez organ orzekający przy ocenie dowodów zasad logicznego rozumowania, a także wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, - art. 410 k.p.k., wynikającą z oparcia poczynionych przez Sąd ustaleń w przedmiocie zarzutu VIII aktu oskarżenia na dowolnie wybranej części materiału dowodowego, a to depozycjach współoskarżonego, nie znajdujących potwierdzenia żadnymi innymi dowodami, - art. 424 § 1 k.p.k. wynikającą ze sprzeczności pomiędzy zebranymi w sprawie dowodami, a dokonanymi przez Sąd ustaleniami, II. błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, a polegający na uznaniu, iż oskarżony działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej usiłował wziąć zakładnika w osobie A. B. poprzez jej uprowadzenie i przetrzymywanie, przy czym miał on przekazać niezbędne do porwania informacje, dane dotyczące jej miejsca pobytu, dostarczenia J. P. samochodu m-ki G. oraz wyrażenia woli odebrania okupu, podczas gdy przeczy temu oskarżony i brak jest jednoznacznych, nie budzących wątpliwości dowodów na to wskazujących, III. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku i mający wpływ na jego treść, a wyrażający się w uznaniu, iż jednorazowe przyjęcie części pieniędzy z okupu świadczy o tym, że I. N. uczynił sobie z popełnienia przestępstwa stałe źródło dochodu, IV. rażącą niewspółmierność kary, wyrażającą się w wymierzeniu oskarżonemu surowych kar jednostkowych i kary łącznej 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, poprzez przecenienie okoliczności obciążających i nieuwzględnienie w dostateczny sposób okoliczności łagodzących, a to uprzedniej niekaralności, przyznania się do winy, okazania skruchy i złożenia szczerych wyjaśnień, naprawienie szkody i podrzędnej roli w przestępstwie, wobec którego orzeczenie tak surowej kary przekracza stopień winy. Podnosząc te zarzuty autor tej apelacji wniósł o: - uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Krakowie, ewentualnie - zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od czynu opisanego w pkt VIII wyroku i złagodzenie wymierzonej mu kary do granic pozwalającej na warunkowe jej zwieszenie.
- Obrońca oskarżonego A. S. zaskarżył powyższy wyrok na jego korzyść w całości w odniesieniu do czynów przypisanych mu w punktach VII i IX wyroku i orzeczeniu temu zarzucił:
- obrazę przepisów postępowania karnego, mogącą mieć wpływ na treść orzeczenia, a to art. 7 k.p.k., dokonaną poprzez przeprowadzenie wybiórczej oraz sprzecznej z zasadami prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego oceny dowodów z wyjaśnień oskarżonych J. P.
(1)i I. N., w zakresie udziału i roli oskarżonego A. S. w przypisanych mu czynach, oraz
- obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 11 § 1 k.k. i art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 252 k.k., dokonaną poprzez przypisanie oskarżonemu A. S. dwóch przestępstw, zakwalifikowanych, w punkcie VII wyroku z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. oraz w punkcie IX wyroku z art. 252 § 1 k.k. i art. 282 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k..k, podczas gdy zachowanie oskarżonego A. S., w świetle ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, było tylko jednym czynem, stanowiącym ułatwienie innej osobie popełnienia przestępstwa wzięcia zakładnika, w celu zmuszenia osoby fizycznej do zapłacenia okupu za jego uwolnienie. Podnosząc te zarzuty autor tej apelacji wniósł o: - uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Krakowie, a w razie uznania, że zarzut sformułowany w pkt 1 apelacji jest bezzasadny, o: - zmianę zaskarżonego wyroku przez przyjęcie, że zachowanie oskarżonego opisane w punktach VIl i IX wyroku stanowi jeden czyn zabroniony, kwalifikowany z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k. i wymierzenie mu za to kary pozbawienia wolności w obniżonej z tego powodu wysokości.
- Obrońca oskarżonego K. B.
(1)zaskarżył powyższy wyrok w całości na jego korzyść (pkt VII, VIII, X i XXI wyroku) i na podstawie art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. orzeczeniu temu zarzucił: I. obrazę przepisów postępowania mogącą mieć wpływ na treść zapadłego orzeczenia, a to art. 424 § 1 pkt
2 k.p.k., poprzez nie zawarcie w uzasadnieniu skarżonego wyroku niezbędnych elementów umożliwiających jego kontrolę instancyjną tak w zakresie oceny dowodów, opisu ustaleń faktycznych jak i wyjaśnienia podstawy prawnej, a odnoszących się do przypisanych oskarżonemu w punktach VII, VIII i X wyroku kwalifikowanych z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k., a które to uchybienia przejawiają się: - w zakresie oceny dowodów na poprzestaniu na lakonicznych wywodach na stronie 57 uzasadnienia, i ograniczeniu się w tym zakresie do stwierdzenia, że wyjaśnienia oskarżonego J. P.
(1)odnośnie K. B.
(1), zostały poparte wyjaśnieniami żony D. P.
(2), - w zakresie wyjaśnienia powodów przyjętej za oskarżycielem podstawy prawnej wyroku poprzez skwitowanie jednym zdaniem w treści uzasadnienia, iż K. B.
(1)w opisanym stanie faktycznym zrealizował znamiona przestępstwa kwalifikowanego z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art.252 § 1 k.k. oraz ograniczenie się na stronie 104 uzasadnienia do stwierdzenia, że „Przy bezpośrednim wciąganiu do samochodu i przewiezieniu do wynajętego domu miał również uczestniczyć K. B.
(1)(...)", w sytuacji gdy przepis art. 424 § 1 pkt
2 k.p.k. obliguje Sąd meriti do sporządzenia uzasadnienia, w taki sposób, który umożliwia prezentację wszystkich niezbędnych elementów uzasadnienia w kolejności wynikającej z zasad procedowania oraz tworzącej pewien ciąg logiczny, II. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mogący mieć wpływ na jego treść, a polegający na ustaleniu przez Sąd Okręgowy, iż oskarżony K. B.
(1)dopuścił się przypisanych mu zaskarżonym wyrokiem czynów kwalifikowanych z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k., w sytuacji gdy z treści złożonych przez oskarżonego J. P.
(1)wyjaśnień mogłoby wynikać, iż oskarżony K. B.
(3)co najwyżej uczestniczył w przygotowaniach do przypisanych mu w pkt VII, VIII i X wyroku czynów. Podnosząc te zarzuty autor tej apelacji wniósł o: ⚫ zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego K. B.
(1)od przypisanych mu w pkt VII, VIII i X wyroku czynów, ewentualnie ⚫ uchylenie zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. 6. Obrońca oskarżonego D. D.
(1)zaskarżył powyższy wyrok w całości na jego korzyść i zarzucił mu: - naruszenie prawa procesowego - art. 424 §
2 k.p.k., poprzez:
- a)sprzeczność uzasadnienia z sentencją wyroku polegającą na przyjęciu, że oskarżony dopuścił się zarzuconego mu czynu, a przy jednoczesnym braku opisu stanu faktycznego zawierającego znamiona czynu scharakteryzowanego w sentencji orzeczenia,
- b)sprzeczność uzasadnienia z sentencją wyroku polegającą na stwierdzeniu w uzasadnieniu, że oskarżony miał być pomocnikiem, przy jednoczesnym braku takiego opisu czynu w sentencji wyroku i odzwierciedlenia takiego zachowania w kwalifikacji prawnej,
- c)brak wyjaśnienia powodów dla których Sąd nie zastosował art. 15 § 1 k.k., pomimo ustalenia, ze sprawcy dobrowolnie odstąpili od usiłowania porwania A. B., - naruszenie prawa procesowego - art. 7 k.p.k., poprzez błędną ocenę z wyjaśnień oskarżonych D. D.
(1), M. D. i J. P.
(1), a także świadka D. P.
(2). Podnosząc te zarzuty autor tej apelacji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
- Obrońca oskarżonego J. D. zaskarżył powyższy wyrok w całości na jego korzyść i zarzucił mu: błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę, a polegający na uznaniu, iż poszlaki istniejące w stosunku do oskarżonego układają się w nierozerwalny związek przyczynowy nie budzący żadnych wątpliwości co do winy i sprawstwa oskarżonego. Podnosząc ten zarzut autor tej apelacji wniósł o: - zmianę zaskarżonego wyroku Sądu I instancji poprzez uniewinnienie oskarżonego, - zwolnienie oskarżonego od ponoszenia kosztów za postępowanie odwoławcze albowiem bez uszczerbku dla siebie nie jest w stanie ich ponieść, - zasądzenie kosztów obrony za II instancję.
- Obrońca oskarżonego J. P.
(1)zaskarżył powyższy wyrok na jego korzyść w części dotyczącej orzeczenia o karze i na podstawie art. 438 pkt 4 k.p.k. orzeczeniu temu zarzucił: rażącą niewspółmierność kary, wyrażającą się w wymierzeniu oskarżonemu kary łącznej 4 lat pozbawienia wolności, pomimo, iż w stosunku do J. P.
(1)zachodzą okoliczności określone w art. 60 § 3 i 4 k.k. Podnosząc ten zarzut obrońca oskarżonego J. P.
(1)wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez złagodzenie wymierzonych oskarżonemu kar jednostkowych, a przede wszystkim złagodzenie orzeczonej kary łącznej, a także rozważenie możliwości warunkowego zawieszenia jej wykonania. 9. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych P. G.
(1)i W. G., M. G.
(1)i S. G. zaskarżył powyższy wyrok w całości na niekorzyść oskarżonych J. P.
(1), D. P.
(1), I. N., A. S. oraz K. B.
(1)(pkt VII, IX, X, XVI, XVIII, XIX, XX, XXI) i na podstawie art. 438 pkt
4 k.p.k. orzeczeniu temu zarzucił: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 252 § 2 k.k. poprzez jego niezastosowanie podczas, gdy okoliczności faktyczne sprawy wskazują, że sposób zachowania sprawców uzasadnia przyjęcie, iż doszło do szczególnego udręczenia wziętego zakładnika w osobie W. G., o czym świadczy zwłaszcza stosowanie środków, które rażąco wykraczały poza metody konieczne dla skutecznego przetrzymywania zakładnika, a sprawiające mu dodatkowe cierpienia w tym poprzez krępowanie kajdankami rąk oraz zawiązanie oczu, przetrzymywanie przez okres 7 dni w sytuacji, gdy już pierwszego dnia po porwaniu rodzina dysponowała całą żądana kwotą okupu i gotowa była go zapłacić jak również poprzez wywieranie zbytecznej presji i manipulacji wyrażającej się w kreacji u pokrzywdzonej wizji braku zainteresowania jej losem ze strony rodziny, a także skutki takiego działania dla psychiki zakładnika. Wynikającą z powyższego uchybienia oraz z niedostatecznego rozważenia okoliczności wpływających na wymiar kary: 2) rażącą niewspółmierność orzeczonych kar, a zwłaszcza nieuwzględnienie w należytym zakresie okoliczności mającej wpływ na ich wymiar, a to w szczególności bardzo wysokiego stopnia zawinienia wynikającego z planowania przestępnej działalności i determinacji oskarżonych, bardzo wysokiego stopnia społecznej szkodliwości czynu, który wynika ze skutków przestępstwa dla pokrzywdzonej oraz wysokości wyrządzonej szkody jak również nienależytego ocenienia okoliczności dotyczących oskarżonych, a to w szczególności ich wielokrotnej karalności i demoralizacji, działania z chęci zysku oraz sposobu popełnienia przestępstwa, a także poprzez bezzasadne i nieznajdujące oparcia w dyrektywach wymiaru kary łącznej orzeczenie jej z zastosowaniem zasady absorpcji. Podnosząc te zarzuty pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku: - w punkcie IX poprzez uzupełnienie opisu czynu zabronionego o znamiona typu kwalifikowanego z art. 252 § 2 k.k. oraz uwzględnienie tego przepisu w kwalifikacji prawnej, a następnie zmianę rozstrzygnięcia o karach poprzez orzeczenie jej, w stosunku do: ⚫ J. P.
(1)⚫ D. P.
(1)⚫ A. S. ⚫ I. N. ⚫ K. B.
(1)w górnej granicy ustawowego zagrożenia - w punkcie XVI poprzez wymierzenie J. P.
(1)kary łącznej za zbiegające się przestępstwa w wymiarze górnej granicy ustawowego zagrożenia określonego dla kary łącznej, - w punkcie XVIII poprzez wymierzenie I. N. kary łącznej za zbiegające się przestępstwa w wymiarze górnej granicy ustawowego zagrożenia określonego dla kary łącznej, - w punkcie XIX poprzez wymierzenie D. P.
(1)kary łącznej za zbiegające się przestępstwa w wymiarze górnej granicy ustawowego zagrożenia określonego dla kary łącznej, - w punkcie XX poprzez wymierzenie A. S. kary łącznej za zbiegające się przestępstwa w wymiarze górnej granicy ustawowego zagrożenia określonego dla kary łącznej, - w punkcie XXI poprzez wymierzenie K. B.
(1)kary łącznej za zbiegające się przestępstwa w wymiarze górnej granicy ustawowego zagrożenia określonego dla kary łącznej. 10. Prokurator zaskarżył powyższy wyrok w części dotyczącej oskarżonego J. P.
(1), na jego korzyść, w zakresie orzeczenia o karze pozbawienia wolności za czyn przypisany temu oskarżonemu w punkcie IX wyroku oraz w zakresie orzeczenia o karze łącznej pozbawienia wolności określonej w punkcie XVI wyroku i na podstawie art. 438 pkt 4 k.p.k. orzeczeniu temu zarzucił: rażącą niewspółmierność orzeczonej oskarżonemu J. P.
(1)kary pozbawienia wolności za czyn przypisany mu w punkcie IX wyroku w rozmiarze 2 lat i 10 miesięcy, w stosunku do wnioskowanej przez oskarżyciela publicznego za ten czyn kary 1 roku i 10 miesięcy, w wyniku niedocenienia wymowy i znaczenia ustalonych okoliczności łagodzących w postaci postawy oskarżonego, jego warunków i właściwości osobistych, jak i zachowania się oskarżonego po popełnieniu przez niego tego czynu, zwłaszcza jego szczerego przyznania się do winy i złożenia wiarygodnych i wyczerpujących wyjaśnień, oraz rażącą niewspółmierność orzeczonej oskarżonemu kary łącznej pozbawienia wolności w rozmiarze 4 lat wskutek zastosowania przy wymiarze tej kary zasady asperacji, podczas gdy leżące po stronie tego oskarżonego szczególne okoliczności związane z podjęciem przez niego współpracy z organami ścigania uzasadniają zastosowanie względem niego zasady niemal pełnej absorpcji. Podnosząc ten zarzut prokurator wniósł o zmianę wyroku poprzez wymierzenie J. P.
(1)za czyn opisany w punkcie IX wyroku kary 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności, oraz w konsekwencji - biorąc za podstawę kary jednostkowe wymierzone za wszystkie przypisane mu w wyroku czyny - kary łącznej 2 lat pozbawienia wolności. IV Na rozprawie odwoławczej prokurator cofnął apelację wniesioną na korzyść oskarżonego J. P.
(1), a następnie – wobec niewyrażenia przez niego zgody na takie postąpienie – oświadczył, że nie popiera tej apelacji, nadto wniósł o nieuwzględnienie apelacji pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych oraz o nieuwzględnienie apelacji obrońców oskarżonych i utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy. Obrońca oskarżonego R. P. wnosił i wywodził jak w pisemnej apelacji. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych (adw. K. W.) oraz obrońcy pozostałych oskarżonych podtrzymali zarzuty i wnioski zawarte w pisemnych apelacjach, sprzeciwiając się jednocześnie uwzględnieniu skarg strony przeciwnej. Obrońca oskarżonego D. P.
(1)zmodyfikował częściowo wnioski swej apelacji domagając się w pierwszej kolejności uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Ponadto obrońcy oskarżonych J. P.
(1), D. D.
(1), A. S., K. B.
(1)i J. D. złożyli wnioski o zasądzenie kosztów obrony z urzędu udzielonej oskarżonym w postępowaniu odwoławczym podnosząc, że nie zostały one uiszczone w żadnej części. Oskarżony R. P. postulował uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Oskarżony D. P.
(1)poparł apelację obrońcy i swoje uwagi złożone na piśmie. Oskarżony A. S. poparł apelację obrońcy i wniósł o rzetelne przeanalizowanie dowodów. Oskarżony K. B.
(1)wniósł o uniewinnienie. V Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje. Apelacja obrońcy oskarżonego R. P. zasługiwała na częściowe uwzględnienie. Skarga ta skutkowała uchyleniem zaskarżonego wyroku w ust. III i IV i przekazaniem sprawy w tej części Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, a także zmianą tego wyroku w ust. I i II poprzez wyeliminowanie z podstawy prawnej skazania art. 65 § 1 k.k. i obniżenie orzeczonych wobec oskarżonego jednostkowych kar pozbawienia wolności, w miejsce których wymierzono mu nową karę łączną. Apelacji obrońcy oskarżonego D. P.
(1)nie można było odmówić racji w zakresie, w jakim skarga ta eksponowała naruszenie niektórych przepisów prawa procesowego. Wszelako, wobec faktu, iż podniesione uchybienia nie miały wpływu na treść wydanego wyroku, brak było podstaw do uwzględnienia sformułowanych w niej wniosków, zaś zmiana tego orzeczenia skutkująca wyeliminowaniem art. 65 § 1 k.k. z podstawy prawnej skazania oskarżonego i obniżeniem orzeczonych jednostkowych kar pozbawienia wolności (ust. VII i VIII) oraz wymierzeniem mu nowej kary łącznej, spowodowana była innymi uchybieniami, które wprost w skardze nie zostały podniesione. Apelacja obrońcy oskarżonego I. N. zasługiwała na częściowe uwzględnienie, gdy zarzucała błędne przyjęcie w zaskarżonym wyroku, iż oskarżony dopuścił się przestępstw przypisanych mu w ust. V, VI, VII i VIII w warunkach art. 65 § 1 k.k. Podzielenie tego zarzutu skutkowało zmianą w tej części zaskarżonego wyroku polegającą na wyeliminowaniu art. 65 § 1 k.k. z podstawy prawnej skazania oraz obniżeniu orzeczonych wobec oskarżonego jednostkowych kar pozbawienia wolności, w miejsce których wymierzono mu nową karę łączną. Apelacja obrońcy oskarżonego A. S. okazała się zasadna w zakresie drugiego podniesionego w niej zarzutu, odniosła zaś ten skutek, że doprowadziła do zmiany zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że oskarżony swym zachowaniem zrealizował znamiona przestępstwa z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 252 § 1 k.k., za popełnienie którego wymierzono mu karę 4 lat pozbawienia wolności. Apelacja obrońcy K. B.
(1)zasługiwała na częściowe uwzględnienie. Skarga ta doprowadziła do zmiany zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że oskarżony swym zachowaniem (ust. X) zrealizował znamiona przestępstwa z art. 252 § 3 k.k., w dalszej zaś perspektywie skutkowała wymierzeniem mu za ten czyn nowej kary pozbawienia wolności oraz nowej kary łącznej. Apelacja obrońcy oskarżonego D. D.
(1)nie zasługiwała na uwzględnienie, spowodowała jednak zmianę zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że oskarżony swym zachowaniem (ust. VIII) zrealizował znamiona przestępstwa z art. 252 § 3 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k., za popełnienie którego wymierzono mu karę 2 lat pozbawienia wolności. Apelacja obrońcy oskarżonego J. P.
(1)nie zasługiwała na uwzględnienie, odniosła ona jednak ten skutek, że doprowadziła do zmiany zaskarżonego wyroku poprzez wyeliminowanie (w ust. I, II, III, VII, VIII) art. 65 § 1 k.k. z podstawy prawnej skazania. Apelacje obrońcy oskarżonego J. D., prokuratora oraz pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych nie zasługiwały na uwzględnienie. Sąd odwoławczy najpierw ustosunkuje się do apelacji obrońców oskarżonych, a po ich omówieniu odniesie się do skarg prokuratora i pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych. V/1 Co do apelacji obrońcy oskarżonego R. P.. 1. Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się obrazy wskazanych przez skarżącego przepisów postępowania (art. 4, 5 § 2, 7 i 410 k.p.k.) oraz nie popełnił podnoszonego przez niego błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie skazania oskarżonego za przestępstwa zarzucone mu w pkt
2 aktu oskarżenia (ust. I i II wyroku). Wbrew twierdzeniom obrońcy, dokonana w tej części wyroku ocena dowodów nie jest dowolna, lecz swobodna, zgodna z treścią art. 7 k.p.k., a zrekonstruowany w jej wyniku stan faktyczny jest trafny, wolny od jakichkolwiek błędów. Należy podkreślić, że w przedmiotowej sprawie nie ujawniły się wątpliwości, które należałoby rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego, stąd czyniąc odnośne ustalenia, Sąd meriti nie obraził art. 5 § 2 k.p.k. Oparcie tych ustaleń na niektórych tylko dowodach, z pominięciem innych, nie stanowiło sygnalizowanego w apelacji naruszenia art. 410 k.p.k., gdyż było ono wyłącznie konsekwencją dokonanej w zaskarżonym wyroku ewaluacji zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Sąd odwoławczy podziela poczynioną w apelacji uwagę, że udowodnienie oskarżonemu popełnienia innego przestępstwa, do którego się nie przyznawał nie upoważnia do stwierdzenia, że popełnił on pozostałe zarzucone mu przestępstwa, do których także się nie przyznał. Nie można jednak zgodzić się z obrońcą, że w sprawie brak jest wiarygodnych i wystarczających dowodów, na podstawie których można byłoby przyjąć w sposób pewny, że oskarżony popełnił zarzucone mu aktem oskarżenia przestępstwa, które przypisano mu w ust. I i II wyroku. W kontekście skazania R. P.za czyn popełniony na szkodę pokrzywdzonego M. J.
(1)(P.) skarżący przyznaje, że poczynione w wyroku ustalenie, iż jednym ze sprawców tego przestępstwa był oskarżony znajduje odzwierciedlenie w relacjach procesowych oskarżonego J. P.
(1), odmawia jednak uznania ich za miarodajną podstawę dowodową odnośnego ustalenia podnosząc, że wyjaśnienia te nie zostały poparte żadnym innym dowodem, nadto pochodzą one od osoby, która odnosi wyraźne, niczym nie usprawiedliwione korzyści procesowe w postaci skazania jedynie na karę grzywny. Zgłaszanych przez autora apelacji zastrzeżeń w tym zakresie, które zasadzają się na stwierdzeniu, że jeden dowód to żaden dowód, nie sposób podzielić, wszak ustawie procesowej nie jest znana obowiązująca w prawie rzymskim zasada testus unus testus nullus, nie jest zatem zabronione w postępowaniu karnym czynienie określonych ustaleń faktycznych na podstawie jednego tylko dowodu. W wyroku 7 sędziów z dnia 11 stycznia 1996 roku (II KRN 178/95, Mon. Praw. 1996/10/376) Sąd Najwyższy wyraźnie stwierdził, że oparcie orzeczenia skazującego na zeznaniach jednego świadka, nawet w sytuacji nieprzyznania się oskarżonego do winy, samo przez się nie może stanowić podstawy do sformułowania zarzutu dokonania błędnych czy dowolnych ustaleń faktycznych w sprawie. Podobny pogląd wyraził również tutejszy Sąd Apelacyjny w wyrokach z dnia 28 maja 2010 roku (II AKa 71/10, KZS 2010/06/39) oraz z dnia 12 maja 2011 roku (II AKa 77/11, KZS 2011/7-8/46). W obu tych orzeczeniach Sąd Apelacyjny podkreślił, że możliwe jest oparcie ustaleń faktycznych tylko na jednym dowodzie, byleby tylko ocena tego dowodu była rzeczowa i logiczna oraz nie wkraczała w sferę dowolności. Możliwe jest również oparcie tych ustaleń na dowodzie z wyjaśnień skruszonego przestępcy, których treść została pozytywnie zweryfikowana innymi dowodami, gdyż nie jest istotne to od kogo dowód ten pochodzi, a to, czy podawane w nim informacje są prawdziwe. W tym aspekcie wskazać należy, że ujawnione w wyjaśnieniach J. P.
(1)zaszłości znalazły swe potwierdzenie w zeznaniach pokrzywdzonego M. J.
(1)(P.) oraz jego ojczyma W. W., zaś w zakresie szerszym, wskazującym na łączącą oskarżonego w tym czasie znajomość z R. P.i J. S., nie tylko w wyjaśnieniach tego pierwszego ale także w zeznaniach innych osób (D. P.
(2)i G. N.). Należy podkreślić, że przedstawiony przez oskarżonego J. P.
(1)oraz pokrzywdzonego i jego ojczyma w sposób zbieżny przebieg inkryminowanego zdarzenia oraz jego tło, nie są w apelacji zasadniczo kwestionowane (wspomina się w niej i to jedynie na marginesie, że z relacji D. Z., która nie była naocznym świadkiem zdarzenia wynika, że M. J.
(1)(P.) miało odwiedzić dwóch a nie trzech mężczyzn; w kontekście zeznań pokrzywdzonego oraz jego ojczyma nie może jednak budzić wątpliwości, że sprawców było trzech). Obrońca zauważa jedynie, że żaden bezpośredni świadek tego zdarzenia nie potwierdza uczestnictwa oskarżonego R. P.w przestępstwie popełnionym na szkodę M. J.
(1)(P.). Nie potwierdza tego pokrzywdzony, który nie rozpoznał oskarżonego, nie potwierdzają również jego dziadkowie, którzy także go nie rozpoznali. Na co najmniej sześć osób, które mogły i powinny potwierdzić ewentualny udział oskarżonego w tym przestępstwie, uczyniła to tylko jedna osoba (J. P.
(1)). Zdaniem skarżącego jest to zbyt mało, żeby uznać oskarżonego R. P.za winnego popełnienia przestępstwa na szkodę M. J.
(1)(P.). Odnosząc się do tych stwierdzeń zwrócić należy skarżącemu uwagę, że trzy spośród wymienionych przez niego osób nie zostały w toku postępowania w ogóle przesłuchane w charakterze świadków. Wśród tych osób są dziadkowie pokrzywdzonego, stąd nie brzmi poważnie uwaga apelującego, że osoby te nie rozpoznały R. P., skoro w ogóle im wizerunku oskarżonego nie okazywano (z uwagi na znaczny upływ czasu od tego zdarzenia oraz podnoszony w zeznaniach pokrzywdzonego zaawansowany wiek tych osób i brak możliwości rozpoznania przez nich sprawców, przeprowadzenie takiej czynności byłoby obecnie niecelowe). Prawdą natomiast jest, że M. J.
(1)(P.) okazano tablice poglądowe ze zdjęciami twarzy różnych osób, w tym R. P.. Prawdą jest również, że pokrzywdzony nie rozpoznał oskarżonego na żadnym z okazanych mu zdjęć. Wszelako okoliczność ta nie może stanowić oparcia dla stwierdzenia, że R. P. nie brał udziału w inkryminowanym zdarzeniu i ipso facto dowodzić nieprawdziwości wyjaśnień J. P.
(1), w których obciążył on oskarżonego. Wprawdzie trafnie zauważa obrońca, że sprawcy nie byli zamaskowani (nie ukrywali swoich twarzy) a ich wizyta trwało na tyle długo, że pokrzywdzony mógł się im dobrze przyglądnąć, jednak jednocześnie przecenia znaczenie braku rozpoznania wśród okazanych wizerunków osoby oskarżonego, nie dostrzegając należycie faktu, że w dacie przeprowadzenia tej czynności procesowej, od inkryminowanego zdarzenia upłynęło już blisko sześć lat. Pomija też przy tym skarżący przyznaną w zeznaniach pokrzywdzonego okoliczność, iż ma on problem z zapamiętaniem twarzy. Z tego powodu, jeszcze przed zapoznaniem się z tablicami poglądowymi, bardzo nisko ocenił możliwość rozpoznania po tak długim czasie jakiejkolwiek osoby na okazanych mu zdjęciach. W tej sytuacji, gdyby się tylko brakiem rozpoznania oskarżonego kierować, nie brać zaś w ogóle pod uwagę stwierdzonych wyżej okoliczności, należałoby na tej samej podstawie wykluczyć udział w tym zdarzeniu (okazanego pokrzywdzonemu) J. P.
(1), który przyznał się do popełnienia tego przestępstwa, a którego twarzy (podobnie jak J. S.) M. J.
(1)również nie rozpoznał na żadnym ze zdjęć. Podsumowując te uwagi stwierdzić należy, że skarżący nie wykazał, iżby wyjaśnienia oskarżonego J. P.
(1), w których w sposób zbieżny z innymi dowodami opisał tło i przebieg inkryminowanego zdarzenia, a także ujawnił relacje łączące go z dwoma towarzyszącemu mu sprawcami były nieprawdziwe, w tym także w zakresie, w jakim wskazywały one na udział w nim R. P.. Skoro dokonana w zaskarżonym wyroku pozytywna ocena tego dowodu nie została skutecznie przez obrońcę podważona, brak było też podstaw do zakwestionowania ustalonego w sprawie stanu faktycznego, który ma swe oparcie w powołanych dowodach, a wśród nich w wyjaśnieniach J. P.
(1). W kontekście skazania R. P. za czyn popełniony na szkodę pokrzywdzonego B. C. skarżący podnosi, że dowody, na których oparto wyrok w tym zakresie, nie są wystarczające do przypisania oskarżonego sprawstwa. W szczególności obrońca zauważa, że pokrzywdzony i jego partnerka nie rozpoznali oskarżonego, nie rozpoznała go też R. G.. Obrońca podkreśla również, że ślad biologiczny zabezpieczony na koszulce pokrzywdzonego, będący mieszaniną DNA więcej niż czterech osób, w której dominuje DNA oskarżonego, mógł zostać naniesiony za pomocą rękawiczek, które R. P. pożyczył J. P.
(1), natomiast obciążające oskarżonego wyjaśnienia J. P.
(1)nie mają żadnej wartości, skoro „jeden dowód to żaden dowód”. Z przedstawioną wyżej (w pewnym uproszczeniu) argumentacją skarżącego nie sposób się zgodzić. Zbędne wydaje się w tym miejscu ponowne omawianie zagadnień odnoszących się do wartości dowodowej wyjaśnień J. P.
(1), którym poświęcono już wcześniej (a także w zaskarżonym wyroku) niezbędne uwagi, tym bardziej, że i skarżący bliżej wątku tego tutaj nie rozwija. Poprzestając zatem na stwierdzeniu, że wbrew supozycjom apelacji wyjaśnienia te, dodatkowo potwierdzone innymi wskazanymi przez Sąd pierwszej instancji dowodami, stanowią pełnoprawny dowód wskazujący na sprawstwo oskarżonego, odnieść się bliżej trzeba do podnoszonych przez autora tej skargi argumentów, które zmierzały do podważenia pozostałego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w dalszej perspektywie trafności wydanego wyroku. Można się zgodzić ze skarżącym, że żaden z szerzej omówionych w apelacji dowodów, gdyby oceniać go w izolacji od pozostałego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie mógłby stanowić miarodajnej podstawy dla poczynionego w wyroku ustalenia, iż jednym ze sprawców popełnionego na szkodę pokrzywdzonego B. C. przestępstwa był oskarżony R. P.. Rzecz jednak w tym, że dowody te oraz wyjaśnienia oskarżonych J. P.
(1)i R. P. muszą być oceniane we wzajemnym ze sobą powiązaniu, w sposób kompleksowy i wielopłaszczyznowy, z uwzględnieniem zasad logicznego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego. Takiej oceny tych dowodów dokonał Sąd pierwszej instancji, który prawidłowo rozważając ich treść oraz wynikające z nich okoliczności w przekonujący sposób wskazał, dlaczego wyjaśnieniom R. P. wiary odmówił (str. 63-65 uzasadnienia). W kontekście zaprezentowanej oceny uzasadnione zastrzeżenia apelującego budzi jedynie stwierdzenie Sądu pierwszej instancji, iż o niewiarygodności wyjaśnień oskarżonego świadczy fakt, iż zarówno pokrzywdzony B. C. jak i E. Z. nie zauważyli, iżby którykolwiek z napastników miał ubrane rękawiczki. Inkryminowane zdarzenie miało bardzo dynamiczny i krótki przebieg, stąd zgodzić się trzeba ze skarżącym, że osoby te mogły tego nie zauważyć, skoro tak zajęte były obroną, że nie były w stanie rozpoznać napastników, a nawet podać ich rysopisu i wieku, który (jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji) określiły w sposób błędny na podstawie ogólnego wyglądu postaci, bez uwzględnienia rysów twarzy. Nie oznacza to jednak, że Sąd a quo nietrafnie odmówił wiary wyjaśnieniom oskarżonego R. P., w których starał się wytłumaczyć obecność jego śladu biologicznego na koszulce pokrzywdzonego pożyczonymi J. P.
(1)rękawiczkami, które miały zostać użyte w czasie napadu rabunkowego. Podzielając trafność konstatacji Sądu meriti, że w lecie nikt nie pożycza rękawiczek i czapek (o których skarżący wyraźnie zapomina chcąc przekonać Sąd odwoławczy do swych racji), stąd niezgodne z zasadami doświadczenia życiowego byłoby zachowanie R. P., który nie zdziwiłby się prośbie J. P.
(1)o ich pożyczanie, zwrócić należy uwagę na dwie dodatkowe okoliczności, które przeczą prawdziwości wyjaśnień oskarżonego. Pierwsza z nich ma związek z etapem postępowania, na którym oskarżony R. P. podał, że pożyczył rękawiczki J. P.
(1). W tym aspekcie zauważyć należy, że oskarżony wcześniej dwukrotnie odmówił składania wyjaśnień, złożył natomiast odnośne wyjaśnienia dopiero po zapoznaniu się z aktami śledztwa, gdy stwierdził, że na koszulce pokrzywdzonego ujawniony został ślad biologiczny, który pochodził od niego. Skorzystanie z odmowy składania wyjaśnień było wprawdzie prawem oskarżonego, jednak znając treść stawianego mu zarzutu oraz posiadając (jak sam później stwierdził) istotne informacje, które mogły go uwolnić od grożącej mu z tego tytułu odpowiedzialności karnej, logicznym byłoby przedstawienie przez niego tych informacji od razu, a nie dopiero na końcowym etapie śledztwa. Uprawniony na tej podstawie jawi się wniosek, że wyjaśnienia te nie miały pokrycia w rzeczywistości i złożone zostały w tej treści jedynie na użytek wymyślonej przez oskarżonego linii obrony, która zmierzała do wykazania, że ślad ten mógł zostać pozostawiony na koszulce pokrzywdzonego na skutek użycia w czasie zdarzenia należących do niego rękawiczek, które nieopacznie pożyczył J. P.
(1). Na gruncie wyjaśnień oskarżonego nie od rzeczy będzie tutaj również wspomnieć, iż R. P. twierdził w nich, że zdarzenie to miało na celu pobicie B. C., które zlecone zostało przez J. S. i jeszcze jedną osobę (osoby te „popłynęły” przez pokrzywdzonego na pieniądzach) i nawet sam otrzymał od J. P.
(1)propozycję wzięcia w nim udziału, ale mu odmówił. Tymczasem, jak słusznie zauważył Sąd meriti, ujawnione przeprowadzonymi dowodami okoliczności zdarzenia, jednoznacznie wskazują, że oskarżony mija się i w tym zakresie z prawdą, gdyż nie może budzić żadnych wątpliwości, że nie chodziło tutaj o pobicie pokrzywdzonego, a dokonanie na nim napadu rabunkowego. Druga z nich ma związek z tym, że rzekome użycie pożyczonych od oskarżonego rękawiczek w czasie inkryminowanego zdarzenia kłóci się z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Pomijając w tym miejscu fakt, że na żadnym etapie postępowania J. P.
(1)nie potwierdził wyjaśnień oskarżonego, iżby kiedykolwiek pożyczał od niego rękawiczki i czapki, zauważyć należy, że ich użycie w sierpniu mijało się z celem, a przy tym nie mogło być motywowane przestępstwem, które zamierzano popełnić. Przypomnieć trzeba, że sprawcy nie planowali dokonania włamania do kantoru pokrzywdzonego, gdzie (w obawie przed pozostawieniem śladów linii papilarnych) użycie przez nich rękawiczek byłoby uzasadnione, lecz zamierzali dokonać napadu rabunkowego na ulicy. Taki modus operandi sprawców przestępstwa, polegający na wykorzystaniu zaskoczenia pokrzywdzonego i siłowym odebraniu mu posiadanych przez niego pieniędzy, nie uzasadniał używania przez nich rękawiczek. Nie mają w sprawie większego znaczenia poczynione w apelacji uwagi, które odnoszą się do ilości śladów biologicznych zabezpieczonych na koszulce pokrzywdzonego. Sam skarżący przyznaje, że z pokrzywdzonym mogło mieć kontakt kilka osób, stąd nie ma w tym nic dziwnego, że na jego koszulce ujawniono obecność mieszaniny DNA pochodzącego od więcej niż jednej osoby, w tym przynajmniej jednego mężczyzny. Istotne w niniejszej sprawie jest to, że profil DNA dominującego w w/w mieszaninie jest zgodny z profilem DNA oskarżonego R. P. oraz że prawdopodobieństwo powtórzenia się w populacji innej przypadkowej osoby o takim samym profilu DNA wynosi mniej niż 1x10 -9, czyli mniej niż 1 osoba na miliard. Powyższej okoliczności nie zdołano w apelacji podważyć, tymczasem bezspornie dowodzi ona obecności R. P. na miejscu zdarzenia i udziału w napadzie rabunkowym na pokrzywdzonym B. C., o czym niezmiennie wyjaśniał J. P.
(1), a czemu oskarżony próbował nieudolnie zaprzeczyć w swych wyjaśnieniach, słusznie uznanych przez Sąd meriti za nieprawdziwe. W odniesieniu do oceny zeznań świadka R. G.przyznać trzeba rację obrońcy, że córka pokrzywdzonego nie rozpoznała z całą stanowczością w R. P.osoby, którą kilka dni przed napadem widziała w towarzystwie J. S.w pobliżu kantoru prowadzonego przez jej ojca. Przypomnieć trzeba, że świadek po zapoznaniu się z wizerunkiem oskarżonego stwierdziła jedynie, że osoba, którą widziała w samochodzie z J. S.odpowiada jego wyglądowi. W szczególności oskarżony ma podobne rysy twarzy, kształt nosa, osadzenie oczu i jest łysy. Wprawdzie jest to za mało, aby stwierdzić, że R. G.rozpoznała oskarżonego, jednak gdy należycie skonfrontuje się jej zeznania z wyjaśnieniami J. P.
(1), z których wynika, że prowadzony przez jej ojca kantor był wcześniej obserwowany przez J. S.oraz uwzględni się wynikającą z tych wyjaśnień okoliczność, iż R. P.wiedział jak wygląda pokrzywdzony, nie może wówczas budzić wątpliwości, że osobą, która kilka dni przed napadem świadek widziała w samochodzie prowadzonym przez J. S.był oskarżony R. P.. Pozostając przy zeznaniach tego świadka przypomnieć wypada, że uwagę R. G.przykuło wówczas dziwne zachowanie tych osób, które tamtego dnia dwukrotnie widziała w samochodzie znajdującym się w pobliżu kantoru. Za pierwszym razem zauważyła je, gdy udawała się do kantoru w celu jego zamknięcia. Spostrzegła wówczas, że osoby te bacznie się jej przyglądały i samochodowi, którym przyjechała, wymieniając pomiędzy sobą jakieś uwagi. Po zamknięciu kantoru, odjeżdżając swym samochodem, zauważyła te osoby ponownie, jak spoglądały w prawą stronę w kierunku, z którego nadchodziła zatrudniona w kantorze w charakterze kasjerki I. W.oraz usłyszała, jak na jej widok jedna z tych osób powiedziała „idzie”. Wskazane przez świadka okoliczności, które tutaj przypomniano zdecydowanie przeczą supozycjom apelacji, iż obecność w tym miejscu J. S.i R. P.mogła mieć charakter przypadkowy i wynikać jedynie z faktu, że obaj w tym czasie byli mieszkańcami N.. 2. Choć nie wszystkie podniesione w apelacji zarzuty mogą być uznane za trafne, należy zgodzić się z jej autorem, że Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił należycie wszystkich okoliczności sprawy w zakresie czynów zarzuconych R. P. w pkt 3 i 4 aktu oskarżenia, a przypisanych mu w ust. III i IV wyroku. W szczególności uzasadnione zastrzeżenia skarżącego budzą tutaj zarówno ustalenia faktyczne stanowiące osnowę skazania oskarżonego za te czyny jak i ocena dowodów, która je poprzedziła. W zakresie czynu dotyczącego usiłowania wzięcia zakładnika w osobie W. W., Sąd a quo przyjął za podstawę dowodową odnośnych ustaleń, relacje procesowe J. P.
(1)i G. N.. W tym aspekcie zauważyć należy, że wyjaśnienia tych osób nie miały tutaj jednorodnego charakteru. Obdarzając walorem wiarygodności deskrypcje procesowe oskarżonego J. P.
(1)w analizowanym zakresie, Sąd pierwszej instancji stwierdził, że analiza całokształtu złożonych przez niego wyjaśnień wskazuje, że cechują się one konsekwencją i brakiem wewnętrznej sprzeczności (str. 55 uzasadnienia). Wszelako takie stwierdzenie w odniesieniu do tej części wyjaśnień oskarżonego uznane być musi w realiach niniejszej sprawy za nietrafne. Uważna lektura wyjaśnień J. P.
(1)wskazuje bowiem, że oskarżony w rozbieżny sposób wypowiadał się w przedmiocie udziału R. P. w tym przestępstwie. Należy wskazać, że słuchany po raz pierwszy (k. 2-10, t. XVII) oskarżony w ogóle nie wspomniał o uczestnictwie R. P. w działaniach mających na celu uprowadzenie W. W.. Odnosząc się wówczas pokrótce do tego przestępstwa, J. P.
(1)podał, że za tym (...) biznesmenem jeździł on, J. G., G. N. i jeszcze jeden mężczyzna o imieniu G. (G. – uwaga SA). Słuchany po raz drugi (k. 11-20, t. XVII) podał, że o ile pamięta, gdy zajmowali się przygotowaniami do porwania W. W., nie było z nimi już R. P., który chyba został wtedy aresztowany. O udziale tego oskarżonego nie wspomniał również w czasie kolejnego przesłuchania (k. 50-56, t. XVII), kiedy ustosunkowując się do tego przestępstwa wymieniał osoby, które jeździły za pokrzywdzonym. Po raz pierwszy o R. P. jako jednym ze sprawców tego przestępstwa wspomniał dopiero w czasie przesłuchania w dniu 2 grudnia 2011 roku (k. 133-139, t. XVII). Oskarżony podał wówczas, że w tym czynie uczestniczyli: on, G., P. i N., przy czym P. wkrótce został zamknięty i doszedł do nich G., o którym już wcześniej wspomniał. J. P.
(1)słuchany na rozprawie podtrzymał w całości składane w toku śledztwa wyjaśnienia, zarówno te, w których nie wymieniał R. P. jako jedną z osób zaangażowanych w działaniach mających na celu uprowadzenie pokrzywdzonego, jak i te, w których twierdził, że do czasu pozbawienia go wolności był on jedną z tych osób, które jeździły za W. W.. Sąd meriti pomimo oczywistych różnic występujących w relacjach procesowych J. P.
(1)na tych oświadczeniach poprzestał, nie podejmując koniecznych czynności (z art. 389 k.p.k.) zmierzających do ich wyjaśnienia. W szczególności Sąd pierwszej instancji nie wezwał oskarżonego do ustosunkowania się do odnotowanych wyżej rozbieżności w jego wyjaśnieniach związanych z uczestnictwem R. P. w działaniach ukierunkowanych na uprowadzenie pokrzywdzonego oraz do złożenia jasnego oświadczenia, które ze złożonych przez niego wyjaśnień są prawdziwe. Nie może budzić przy tym wątpliwości, że odnotowane tutaj uchybienie mogło mieć wpływ na przeprowadzoną w sprawie ocenę dowodów oraz wynikające z niej ustalenia faktyczne, które legły u podstaw skazania oskarżonego R. P. za usiłowanie przestępstwa z art. 252 § 1 k.k., dlatego konieczne stało się uchylenie w tej części zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Niezależnie od tego za takim postąpieniem przemawiały również poczynione w sprawie mało precyzyjne ustalenia faktyczne, które stanowiły kanwę powyższego skazania. Na gruncie tych ustaleń, co warte jest podkreślenia niezwykle lapidarnych w odniesieniu do osoby R. P., zgodzić się trzeba z obrońcą, że w sposób jasny nie wynika z nich, w jakich konkretnie działaniach ukierunkowanych na uprowadzenie pokrzywdzonego miał brać udział oskarżony. Trafnie zauważa skarżący, że poza enigmatycznym i nic nie wnoszącym do rozstrzygnięcia sprawy stwierdzeniem, iż w październiku 2006 roku J. S., R. P.i J. P.
(1)rozpoczęli pierwsze działania ukierunkowane na porwanie dla okupu W. W.jak również stwierdzeniem, że pod koniec roku skład osobowy się zmienił – do działań miał przystąpić G. G., a przestał uczestniczyć R. P., nie sposób odnaleźć w uzasadnieniu jakichkolwiek innych fragmentów, które dotyczyłyby tego oskarżonego oraz precyzowały na czym polegały te pierwsze czynności. Słusznie podnosi skarżący, że zaprezentowany po tych ustaleniach bardziej szczegółowy obraz inkryminowanych zdarzeń nie może dotyczyć już R. P., skoro jest w nim mowa o zakupieniu przez G. G.strojów przypominających ubrania policyjne, a ten miał pojawić się w grupie już po osadzeniu oskarżonego. W tym aspekcie zauważyć dodatkowo należy, że Sąd meriti (bez sprawdzenia i przeanalizowania informacji podanej przez J. P.
(1)a dotyczącej osadzenia R. P.) ustalił w ślad za jego wyjaśnieniami, że R. P.przestał brać udział w przestępczych działaniach pod koniec 2006 roku, kiedy to zastąpił goG. G.. Tymczasem informacja zawarta w aktach sprawy (k. 1, t. XLVIII), do której Sąd a quo nie raczył się w ogóle odnieść, wskazuje, że R. P.został osadzony dopiero 13 lutego 2007 roku. Tym samym, skoro G. G.miał według twierdzeń J. P.
(1)dołączyć do grupy dopiero po osadzeniu R. P., to nie mógł tego zrobić już w 2006 roku, jak ustalił to Sąd pierwszej instancji. Popełnione w tym zakresie błędy w uzasadnieniu wyroku oraz brak w nim precyzyjnych ustaleń odnoszących się do oskarżonego R. P., z których wynikałoby w sposób jasny w jakich czynnościach mających na celu uprowadzenie W. W.brał on udział, uniemożliwia dokonanie kontroli instancyjnej wydanego wyroku. W obecnym kształcie zrekonstruowanego w sprawie stanu faktycznego, który jest niekompletny, a miejscami oczywiście błędny, nie da się zweryfikować poprawności dokonanej w tym orzeczeniu subsumcji prawnej zachowania oskarżonego. Skoro bowiem na gruncie ustalonego stanu faktycznego nie jest jasne na czym polegały pierwsze działania ukierunkowane na porwanie pokrzywdzonego, w których R. P.miał uczestniczyć, w szczególności, czy sprowadzały się one do kilkakrotnych przyjazdów na miejsce, z którego W. W.miał być uprowadzony, czy też charakteryzowały się innymi jeszcze zachowaniami, to ipso facto nie jest możliwe dokonanie oceny tych działań przez pryzmat treści art. 252 k.k., w szczególności zaś pod kątem ustalenia, czy bezpośrednio zmierzały one do dokonania tego przestępstwa i tym samym stanowiły usiłowanie jego popełnienia (jak przyjmuje się w wyroku), czy też stanowiły one jedynie karalne przygotowanie do tego przestępstwa (jak sugeruje się w apelacji). Okoliczność ta nie jest bez znaczenia, wszak w różny sposób musi być oceniany stopień społecznej szkodliwości czynu w przypadku każdej z tych postaci stadialnych, inaczej również kształtuje się w obu tych wypadkach sankcja karna. Za chybiony natomiast uznać należy zarzut skarżącego, że Sąd pierwszej instancji dopuścił się obrazy art. 174 k.p.k. przez bezzasadne zdeprecjonowanie zeznań świadka G. N. złożonych na rozprawie i wyeksponowanie jego wyjaśnień, które złożył w charakterze podejrzanego. Należy zwrócić obrońcy uwagę, że wskazany przepis stanowi jedynie, że dowodu z wyjaśnień oskarżonego lub zeznań świadka nie wolno zastępować treścią pism, zapisków lub notatek urzędowych (sytuacja taka nie miała w niniejszej sprawie miejsca), nie zabrania natomiast opierania wyroku na wyjaśnieniach i zeznaniach uzyskanych w toku postępowania przygotowawczego, kosztem (sprzecznych z nimi) wyjaśnień i zeznań złożonych na rozprawie. Pomijając w tym miejscu fakt, że podzielenie twierdzeń obrońcy, iż istotne dla wyrokowania są jedynie dowody przeprowadzone na rozprawie w sposób bezpośredni zaprzeczałoby w ogóle celowości prowadzenia postępowania przygotowawczego (skoro zebrane i zabezpieczone na tym etapie dowody nie miałyby żadnej wartości), wskazać należy, że w obecnie obowiązującej ustawie procesowej nie istnieje żadna reguła dowodowa, która przyznawałaby prymat określonych dowodów nad innymi, w tym w zależności od etapu postępowania, na którym zostały one pozyskane. Żaden przepis ustawy, tym bardziej ten powołany przez skarżącego, nie zabrania sądowi uznania za wiarygodne wyjaśnień złożonych przez podejrzanego w toku postępowania przygotowawczego, a odmówienia takiego przymiotu późniejszym zeznaniom, które złożył on na rozprawie już w charakterze świadka. Takie postąpienie nie może być uznane za błędne tylko z tego powodu, że wyjaśnienia te zostały złożone w śledztwie, a zeznania na rozprawie, nawet jeśli dodatkowo uwzględni się fakt, że składaniu nieprawdziwych wyjaśnień nie towarzyszą takie konsekwencje prawne, jakie grożą składaniu fałszywych zeznań. To ostatnie nie jest wprawdzie pozbawione zupełnie znaczenia, jednakże ocena zeznań świadka oraz jego wcześniejszych wyjaśnień złożonych w innym charakterze nie może być redukowana do uwzględnienia tylko tej okoliczności, lecz musi być dokonywana na wielu płaszczyznach, przez pryzmat treści tych dowodów i ich relacji do całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz wynikających z niego okoliczności. W przedmiotowej sprawie nie wszystkie okoliczności mające znaczenie dla ewaluacji materiału dowodowego zostały należycie wyjaśnione, stąd dokonana w zaskarżonym wyroku ocena depozycji G. N. skutkująca odmową uznania za wiarygodne złożonych przez niego zeznań i przyjęciem za wiarygodne jego wyjaśnień, uznana być musi za przedwczesną. W zakresie przestępstwa dokonanego na osobie W. B., Sąd pierwszej instancji przyjął, że wszystkie osoby, które wzięły w nim udział przyjechały razem do N. (samochodem, który wcześniej J. P.
(1)skradł w tym celu). W tym kontekście zauważyć należy, że powyższa okoliczność nie została należycie wyjaśniona, tymczasem może mieć ona znaczenie dla odpowiedzialności karnej oskarżonego R. P.. Czyniąc takie ustalenie, Sąd a quo nie dostrzegł, że pomiędzy wyjaśnieniami J. P.
(1)oraz wyjaśnieniami (i zeznaniami) G. N., którymi się tutaj posiłkował zachodziły w tym zakresie istotne sprzeczności. J. P.
(1)twierdził bowiem, że do N. przyjechał z G. N., gdzie czekali już na nich J. S. oraz R. P., natomiast G. N. utrzymywał, że przyjechali tam wszyscy razem. Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił tych sprzeczności, a co przy tym istotne nie poświęcił w uzasadnieniu wyroku żadnej uwagi depozycjom złożonych przez D. P.
(2)(k. 202-207, t. VI), z których wyłania się w tym zakresie jeszcze inna wersja tej zaszłości, wskazująca nie tylko na to, że tamtego dnia oskarżony R. P. nie przyjechał wspólnie z pozostałymi sprawcami do N., lecz nadto poddająca w wątpliwość trafność poczynionego w wyroku ustalenia, że był on jedną z osób, które brały udział w tym przestępstwie. Odnosząc się do okoliczności towarzyszących temu przestępstwu, D. P.
(2)podała bowiem, że „bioły” (R. P. – uwaga SA) miał w ogóle nie dojechać na ten napad, natomiast reszta stwierdziła, że „charakternie” zostaną mu wypłacone pieniądze (z tego powodu dostał mniejszą kwotę niż planowali). Wprawdzie D. P.
(2)nie brała udziału w tym przestępstwie ani nie była jego świadkiem, a wiadomości te posiadała tylko z przekazu męża, jednak nie zwalniało to Sądu meriti z powinności rozpytania jej na te okoliczności na rozprawie oraz odniesienia się następnie do złożonych przez nią depozycji w uzasadnieniu wyroku. Tym bardziej było to konieczne, jeśli należycie zwróci się uwagę na zaszłości, które miały związek z legitymowaniem tamtego dnia R. P. w N. przez policjantów T. i B.. Na kanwie ustalonego w sprawie stanu faktycznego należy przypomnieć, że zgodnie z przyjętym przez sprawców planem działania oraz dokonanym podziałem ról, R. P. miał za zadanie obserwować pokrzywdzonego W. B., telefonicznie powiadomić pozostałych sprawców o jego zbliżaniu się, finalnie zaś pomóc im we wciągnięciu go do samochodu. Tymczasem w okresie bezpośrednio poprzedzającym popełnione przestępstwo, oskarżony znajdował się zupełnie w innym miejscu, oddalonym o kilkaset metrów od placu targowego, z którego pokrzywdzony przemieszczał się w kierunku dworca (...) z zamiarem odjechania busem do domu. W tym kontekście, gdy dodatkowo uwzględni się fakt, iż interwencja policjantów związana z legitymowaniem oskarżonego, która zakończyła się sporządzeniem wniosku o jego ukaranie trwała kilkanaście minut oraz spowodowana była pozyskaną wcześniej informacją, iż w sąsiedztwie banku znajduje się nn mężczyzna, który od kilku dni „kręci się” w tym miejscu i obserwuje bank (została ona przekazana oficerowi dyżurnemu o godz. 16.35), wątpliwości budzi stwierdzenie Sądu meriti, że R. P. mógł się oddalić od drogi, którą podążał W. B., zaś powody tego oddalenia mogły być różne – oskarżony mógł chcieć się oddalić od pokrzywdzonego, by spokojnie wykonać telefon i by osoba obserwowana tego nie zauważyła, mógł również wybrać inną drogę dojścia do samochodu, w którym czekali pozostali sprawcy. Powyższe rozumowanie Sądu pierwszej instancji nie wydaje się trafne, wszak nie uwzględnia wykazanej innymi dowodami okoliczności, iż oskarżony R. P. nie przemieszczał się wzdłuż Al. (...) w kierunku zaparkowanego przez sprawców samochodu, lecz kręcił się koło banku (kolejny zresztą już dzień), co za niepokoiło B. Z., który powiadomił o tym fakcie Policję. Nie bierze ono również pod uwagę, że miejsce to oddalone było kilkaset metrów od trasy pokonywanej przez W. B.. Odchodzenie oskarżonego od pokrzywdzonego na tak znaczną odległość w celu poinformowania wspólników (w sposób przez niego niezauważony) o jego zbliżaniu się było nieuzasadnione i jednocześnie nielogiczne, skoro R. P. tracił w ten sposób kontakt z pokrzywdzonym, którego miał nie tylko śledzić, ale również później zaatakować (pomóc pozostałym sprawcom wciągnąć go do samochodu). Z zeznań policjantów w sposób bezsporny wynika, że w trakcie interwencji R. P. do nikogo nie dzwonił, co kłóci się z wyjaśnieniami J. P.
(1)(k. 147-148, t. XVII), że oskarżony zadzwonił do niego i powiedział mu, że jest akurat kontrolowany przez Policję i ten mężczyzna z koronami idzie już w ich kierunku i zaraz wyjdzie. Logiczne jest więc, że oskarżony mógł przekazać wspólnikom ewentualną informację o zbliżaniu się pokrzywdzonego przed lub po zakończeniu tej czynności. Sąd pierwszej instancji przyjął za udowodnione, że R. P. powiadomił telefonicznie J. P.
(1)o zbliżaniu się pokrzywdzonego, a dopiero potem został zatrzymany. Pomijając w tym miejscu, że ustalenie to nie uwzględnia należycie okoliczności, o których była już wyżej mowa (kręcąc się koło banku oskarżony nie mógł wiedzieć, gdzie znajduje się pokrzywdzony), podnieść należy, że nie zostało ono poprzedzone rzetelną analizą wyjaśnień J. P.
(1)oraz G. N., w których (zresztą w sposób sprzeczny) osoby te wypowiadały się na okoliczność momentu, w jakim R. P. zadzwonił do nich z tą informacją. Zwraca tutaj uwagę fakt, iż wypowiadając się w tym przedmiocie J. P.
(1)stwierdził, że minęło około 15 minut zanim pokrzywdzony pojawił się po telefonie R. P., aczkolwiek jednocześnie zaznaczył, że tak to zapamiętał, może się jednak mylić (k. 1301-1303, t. LXIII). Z kolei z wyjaśnień (i zeznań) G. N. wyłania się zgoła inny obraz, wskazujący na to, że R. P. dał im znać o zbliżaniu się pokrzywdzonego w ostatniej chwili (on wyszedł jednak nagle, z nienacka dla nas – k. 54-60, t. XLIX). Okoliczność ta nie została przez Sąd pierwszej instancji prawidłowo wyjaśniona na rozprawie w drodze szczegółowego rozpytania tych osób (skonfrontowania ich ze sobą), a następnie wszechstronnie rozważona w uzasadnieniu wyroku na gruncie okoliczności wynikających z innych dowodów, w tym informacji znajdujących się w notatniku W. T. odnoszących się do czasu interwencji i przyjęcia zgłoszenia o napadzie rabunkowym oraz zawartych w książce interwencji oficera dyżurnego dotyczących czasu przyjęcia zawiadomienia od B. Z. (k. 712-713, 714-715, t. LXV). Wszystko to co wyżej powiedziano uczyniło koniecznym uchylenie w tej części zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Z racji tego, iż Sąd a quo będzie ponownie procedował w tej sprawie, wypada odnieść się jeszcze do obrazy wskazanych w apelacji przepisów postępowania, których naruszenie skarżący wywodził z faktu nieprzesłuchania w charakterze świadków wymienionych przez niego osób. Nawet jeśli uzna się za zasadne twierdzenia obrońcy, że Sąd meriti nie sprawdził należycie, czy możliwe było przesłuchanie A. K.
(1)i B. Z., uchybienie to nie mogło mieć wzmiankowanego w apelacji wpływu na treść zaskarżonego wyroku. W odniesieniu do świadka A. K.
(1)wskazać należy, że Sąd pierwszej instancji odczytał na rozprawie jej wcześniejsze wyjaśnienia. Wprawdzie poprzestając na tym pozbawił w ten sposób R. P. możliwości zadania A. K.
(1)dodatkowych pytań, tym niemniej, w sytuacji, gdy przygotowane przez oskarżonego pytania (ich lista znajduje się na k. 3016, t. 72) dotyczyły kwestii nie związanych bezpośrednio z toczącym się postępowaniem lub takich okoliczności, co do których świadek już się wypowiedziała lub zostały wykazane innymi dowodami, zaniechanie wezwania tej osoby na rozprawę nie mogło negatywnie rzutować na treść wyroku. W odniesieniu do świadka B. Z. podnieść należy, że mocno wątpliwe jest, aby pamiętał on zaszłości sprzed wielu lat dotyczące obecności oskarżonego R. P. w bliskim sąsiedztwie (...) Banku usytuowanego przy Al. (...) w N., w szczególności był w stanie po upływie blisko siedmiu lat w sposób pewny podać, jak długo w tym miejscu przebywał oskarżony oraz o której godzinie się stamtąd oddalił. Nawet osobie obdarzonej mnemoniczną pamięcią trudno byłoby bez sięgnięcia do notatek udzielić miarodajnych odpowiedzi na takie pytania. Dlatego uznać należy, że zaniechanie przeprowadzenia tego dowodu nie może być postrzegane jako uchybienie, które mogło mieć wpływ na treść wyroku. Takiego też wpływu na wyrok nie mogło mieć oddalenie przez Sąd meriti wniosku o przesłuchanie w charakterze świadka J. N.. Należy zauważyć, że jeśli nawet świadek byłby w stanie po tak długim czasie potwierdzić, że bezpośrednio po napadzie R. P. zwracał się do niej z prośbą o pożyczenie pieniędzy, nie musiałoby to oznaczać, że nie miał on nic wspólnego z napadem rabunkowym dokonanym na W. B.. Obawiając się, że jego osoba może być kojarzona z tym napadem mógł się nie obnosić z pieniędzmi, a nawet w celu oddalenia możliwych podejrzeń, celowo zwracać się z prośbą o finansowe wsparcie. Dla jasności obrazu dodać należy, że uwagi te, uwzględniające udział oskarżonego w tym przestępstwie, poczynione zostały jedynie na potrzeby odniesienia się do zarzutu apelacji obrońcy, kwestia ta nie jest bowiem jeszcze rozstrzygnięta.
- Sąd pierwszej instancji nietrafnie przyjął, że oskarżony R. P. dopuścił się przestępstw przypisanych mu w ust. I i II wyroku w warunkach określonych w art. 65 § 1 k.k. Niewątpliwie rację ma Sądu a quo, że wskazany przepis został wprowadzony do kodeksu karnego w celu zwalczania przestępczości zawodowej, a R. P. jawi się jako taki przestępca. Nie można jednak nie dostrzegać, że stosowanie tego przepisu ustawodawca wiąże nie tylko z osobą sprawcy, ale i przestępstwem, którego się dopuścił. Popełnione przestępstwo musi stanowić dla niego stałe źródło dochodu. Przyjęcie, że sprawca dopuścił się przestępstwa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a nawet uzyskał określoną korzyść majątkową nie wystarcza dla stosowania tego przepisu, jeśli nie towarzyszy temu jednoczesne ustalenie, że osiągnięta korzyść stanowiła dla niego stałe źródło dochodu. O takim dochodzie można zaś mówić tylko wtedy, gdy dochód ten (niekoniecznie stanowiący jedyne źródło utrzymania dla sprawcy) odznacza się pewną trwałością lub regularnością. Na taki dochód nie muszą się składać kwoty rytmicznie osiągane przez sprawcę z przestępstwa w określonym przedziale czasu (tak będzie zazwyczaj), dochodem tym może być również uzyskana z przestępstwa jednorazowa duża kwota, która stanowi dla niego jedyne lub dodatkowe źródło utrzymania w dłuższym czasie. Przenosząc te uwagi na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że oskarżony z pierwszego przestępstwa nie odniósł żadnej korzyści majątkowej, z drugiego zaś uzyskał korzyść, która nie stanowiła dla niego stałego źródła dochodu. Dlatego też Sąd odwoławczy wyeliminował z opisu tych przestępstw zwrot „a z popełnienia przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodu”, zaś z podstawy prawnej skazania art. 65 § 1 k.k. Nadto, biorąc pod uwagę, że popełnienie tych przestępstw w warunkach art. 65 § 1 k.k. zostało niesłusznie uwzględnione w ramach wymiaru kary, wymierzone oskarżonemu jednostkowe kary pozbawienia wolności obniżył odpowiednio do 1 roku i 5 miesięcy (ust. I) i 3 lat i 11 miesięcy (ust. II).
- Częściowe uchylenie zaskarżonego wyroku (ust. III i IV) oraz zmiana wysokości wymierzonych oskarżonemu jednostkowych kar pozbawienia wolności (ust. I i II), uczyniło koniecznym orzeczenie wobec niego nowej kary łącznej. Wymierzając oskarżonemu tę karę (w oparciu o zasadę asperacji) w wysokości 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, Sąd odwoławczy z jednej strony uwzględnił fakt, iż przestępstwa te popełnione zostały w bardzo krótkim przedziale czasu (dzieliły je dwa dni), z drugiej zaś strony miał na uwadze, że przestępstwa te popełnione zostały w różny sposób na szkodę różnych osób pokrzywdzonych oraz realizowały znamiona różnych przepisów ustawy karnej. V/2 Co do apelacji obrońcy oskarżonego D. P.
(1).
- Odnosząc się do zarzutów podniesionych w tej skardze w kolejności, w jakiej zostały w niej przedstawione, zacząć trzeba od stwierdzenia, że zaskarżony wyrok nie jest dotknięty wskazaną przez skarżącego obrazą prawa materialnego. Zarzucając, że przyjęta w ust. IX wyroku kumulatywna kwalifikacja prawna z art. 252 § 1 k.k. i art. 282 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. jest nieprawidłowa, gdyż pomiędzy tymi przepisami zachodzi niewłaściwy zbieg, autor apelacji odwołał się w uzasadnieniu tego zarzutu do jednego z judykatów tut. Sądu Apelacyjnego oraz poglądu zaprezentowanego w Komentarzu do kodeksu karnego autorstwa Zbigniewa Ćwiąkalskiego (wyd. II z 2006 roku). Należy jednak wskazać, że w literaturze przedmiotu i orzecznictwie można odnaleźć również poglądy optujące za oceną prawną zbieżną z tą, jaką przedstawiono w zaskarżonym wyroku. Zbieg przepisów z art. 252 k.k. i art. 282 k.k. dopuszczają Janusz Kaczmarek i Magdalena Kierszka (zob. Porwania dla okupu, Wydawnictwo Wolters Kluwer 2008, s. 70). Za możliwością przyjęcia zbiegu tych przepisów opowiedział się również Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 15 stycznia 2009 roku (II AKa 321/08, KZS 2009/7-8/81) przyjmując, że gdy sprawca uprowadzenia zakładnika żąda zapłaty okupu, czy to od osoby uprowadzonej, czy też innej, sprawca ten winien odpowiadać za przestępstwo pozostające w kumulatywnym zbiegu, to jest z art. 252 § 1 k.k. i art. 282 k.k. Na kanwie tego orzeczenia powołany w apelacji autor zrewidował swój wcześniejszy pogląd stwierdzając, że brak powołania w podstawie prawnej dodatkowo art. 282 k.k. powoduje, że kwalifikacja prawna nie odzwierciedla całej zawartości kryminalnej zdarzenia. Zastosowanie kumulatywnej kwalifikacji prawnej będzie również odzwierciedlać to, czy sprawca osiągnął zamierzoną korzyść majątkową, czy też nie. Przestępstwo określone w art. 252 § 1 posiada charakter formalny, a więc dla jego bytu nie ma znaczenia spełnienie żądań sprawcy. Odmiennie jest w art. 282 k.k., gdzie pełnej realizacji musi towarzyszyć doprowadzenie do rozporządzenia mieniem. A wiec, gdy do rozporządzenia mieniem nie doszło dopiero powołanie w podstawie prawnej art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k. obok art. 252 § 1 k.k. daje wyraz temu, że sprawca oczekiwanego celu w postaci okupu nie uzyskał (zob. Zbigniew Ćwiąkalski [w] Kodeks Karny pod redakcją A. Zolla, Część ogólna, Komentarz, W-wa 2012, T. I., str. 1351 i nast.). Dostrzegając, że problem jest sporny, trafnie zauważył A. M.(zob. Kodeks karny, Komentarz, Wydanie V, Lex), że mogą tutaj wystąpić dwie różne sytuacje: pierwsza, gdy zachowanie sprawcy wyczerpuje się we wzięciu lub przetrzymywaniu zakładnika związanym z żądaniem okupu za jego zwolnienie (art. 252 § 1 k.k.); druga, gdy sprawca stosuje przemoc lub groźbę, o której mowa w art. 282 k.k., po to, by wymusić zapłacenie okupu. O ile w pierwszej z tych sytuacji pojedyncza kwalifikacja jest wystarczająca, to w drugiej zachodzą podstawy do kumulacji kwalifikacji art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k., gdyż tylko taka kwalifikacja wyczerpuje całą zawartość kryminalną popełnionego przestępstwa. Na kanwie tego ostatniego poglądu, który zyskał pełną akceptację Sądu Apelacyjnego orzekającego w niniejszym składzie, przypomnieć wypada, że w przedmiotowej sprawie oskarżeni nie poprzestali na wzięciu i przetrzymywaniu pokrzywdzonej W. G. w celu zmuszenia jej rodziców do zapłaty okupu, ale nadto w ramach kontaktów z nimi (w wysyłanych SMS) grozili, że prześlą palce córki oraz że się z nią zabawią, chcąc w ten sposób wywrzeć na nich dodatkową presję. Dlatego podzielić należy prawidłowo uargumentowane zapatrywanie Sądu pierwszej instancji, że podejmowanie takich dodatkowych czynności wymagało uznania, że zrealizowali oni swoim zachowaniem znamiona przestępstwa z art. 252 § 1 k.k. i z art. 282 k.k., gdyż tylko przyjęcie takiej kumulatywnej kwalifikacji prawnej w należytym stopniu oddawało całą zawartość kryminalną ich czynu.
- Za częściowo jedynie zasadny należało uznać zarzut dotyczący obrazy art. 196 § 3 k.p.k. W ramach omówienia tego zarzutu przypomnieć na wstępie trzeba, że powołanie przez Sąd pierwszej instancji do wydania opinii biegłej N. D., która prowadzi terapię W. G., pozostawało w związku z koniecznością ustalenia aktualnego stanu zdrowia pokrzywdzonej w kontekście możliwości złożenia przez nią zeznań na rozprawie (k. 2585, t. 70). Przypomnieć również trzeba, że strony niniejszego postępowania, w tym także skarżący nie oponowały dopuszczeniu tego dowodu, a następnie przesłuchaniu tej osoby w charakterze biegłej na rozprawie w dniu 16 października 2013 roku, po tym, jak w dniu 3 września 2013 roku sporządziła żądaną pisemną opinię, w której podkreśliła, że udział pokrzywdzonej w postępowaniu sądowym mógłby nasilić ostrą reakcję stresową, a tym samym zakłócić prowadzony proces terapeutyczny (k. 2801-2802, t. 71). Warte podkreślenia jest to, że w czasie tego przesłuchania N. D.została rozpytana przez Sąd a quo oraz strony nie tylko w przedmiocie możliwości złożenia zeznań przez pokrzywdzoną na rozprawie, ale również na okoliczność skutków popełnionego na jej szkodę przestępstwa w sferze psychicznej (k. 3034-3037, t. 72). W oparciu o wyniki tego przesłuchania, Sąd meriti odstąpił od bezpośredniego przesłuchania W. G.poprzestając na odczytaniu złożonych przez nią zeznań (co jak się wydaje nie jest w apelacji kwestionowane), następnie zaś posiłkował się wydaną przez biegłą opinią, dokonując w uzasadnieniu ustaleń w zakresie szkody wyrządzonej przestępstwem tej pokrzywdzonej, co dodatkowo uznał za okoliczność obciążającą oskarżonych (str. 54 i 126-127 uzasadnienia). Kryty