← Polska

III Ca 584/14

Sygn. akt III Ca 584/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 listopada 2014 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, Wydział III Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący - Sędzia

k.c., spełnione muszą zostać cztery warunki: – umowa musi być zawarta z konsumentem, – postanowienie umowy nie zostało uzgodnione indywidualnie, – postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, – postanowienie sformułowane w sposób jednoznaczny nie dotyczy głównych świadczeń stron (zob. A. Rzetecka-Gil, Kodeks cywilny. Komentarz. Zobowiązania - część ogólna, LEX, 2011, kom. do art.

k.c.). W sprawie poza sporem pozostawało spełnianie przez kwestionowane postanowienie pierwszej i ostatniej z wymienionych przesłanek. Poprzednik prawny powoda - bank zawarł umowę z konsumentem, a postanowienie nie dotyczyło głównych świadczeń, a więc wypłaty kwoty kredytu oraz jego spłaty. Ze stanowiska stron wynika, iż w zasadzie pozostawały one zgodne także co do tego, że klauzula umowna nie została uzgodniona indywidualnie w rozumieniu art.

§ 3k.c.

Pozwany nie miał na jej wprowadzenie do umowy i ukształtowanie jej treści żadnego wpływu. Jest to w świetle materiału dowodowego oczywiste – pozwany wybierając opcję pożyczki z ubezpieczeniem nie miał jakiejkolwiek możliwości negocjowania czy kwestionowania umowy stron w zakresie objęcia go przedmiotowym ubezpieczeniem. Ciężar udowodnienia indywidualnych uzgodnień spoczywa zresztą na tym, kto się na nie powołuje (art.

§ 4k.c.).

Nadto ustawodawca wprowadza ułatwienie dla konsumenta – jest nim domniemanie, że nie są indywidualnie uzgodnione te postanowienia, które zostały przejęte z wzorca zaproponowanego przez kontrahenta (art. 3851 § 3 zd. 2 k.c.). Domniemania tego powód nie obalił. W związku z tymi uwagami analizę kwestii naruszenia art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 385 2 k.c. można w konkretnej sprawie ograniczyć do przesądzenia, czy badane postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Dobre obyczaje pojmowane są jako reguły postępowania zgodne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego (m.in. wyroki z 8 stycznia 2003 roku, II CKN 1097/00, OSNC 2004/4/55 oraz z 4 czerwca 2003 roku, I CKN 473/01, LEX nr 80257), dobre obyczaje są równoważnikiem zasad współżycia społecznego, które obejmują reguły wiążące nie tylko w obrocie powszechnym, ale i w stosunkach z udziałem profesjonalistów. Na aprobatę zasługuje pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z 13 lipca 2005 roku (I CK 832/04, Biul.SN 2005/11/13, LEX nr 159111): „ rażące naruszenie interesów konsumenta (…) można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Obie wskazane w art.

§1k.c.

formuły prawne służą ocenie tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają, mówiąc najogólniej, zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków stron konsumenckiego stosunku obligacyjnego”. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są w szczególności działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, działania zmierzające do dezinformacji i wywołania błędnego przekonania konsumenta lub niezapewniające rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji. Chodzi więc o działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od standardów postępowania. Przenosząc powyższe rozważania na grunt konkretnej sprawy stwierdzić należy, iż w kwestionowanej klauzuli zasada dobrych obyczajów została naruszona. Wykładnia przedmiotowych postanowień dotyczących zgody pozwanego na objęcie ochroną ubezpieczeniową wskazuje na fakt naruszenia przez bank zasady lojalnego kontraktowania, równorzędnego traktowania konsumenta oraz niewykorzystywania uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy. W ocenie Sądu Okręgowego postanowienie to spełnia omawianą przesłankę uznania go za klauzulę abuzywną, bowiem kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Przede wszystkim nakłada znaczącą opłatę na pozwanego jako pożyczkobiorcę, nie pozwala natomiast jednoznacznie ustalić jakiego rodzaju ekwiwalent pozwany miałby otrzymać. Z treści zapisów wynika, że po zapoznaniu się ze szczegółowymi warunkami ubezpieczenia (SWU) pozwany wyraził zgodę na objęcie ochroną ubezpieczeniową udzielaną przez (...)mającymi siedziby w D.(Irlandia), zgodnie z postanowieniami „Umowy Grupowego Ubezpieczenia Kredytobiorców z dnia 4 maja 2005 r. w ramach Pakietu Rozrzedzonego”. Ani z umowy, ani z pozostałych dowodów przedstawionych przez stronę powodową nie wynika, aby pozwanemu przedstawiono wymienione umowy grupowego ubezpieczenia kredytobiorców, czy też aby umożliwiono mu zapoznanie się z ich treścią. Godząc się na powyższe pozwany zadeklarował ponadto zgodę na to, by wszelkie czynności w postępowaniu likwidacyjnym swojego ubezpieczenia były dokonywane przez (...) Sp. z o.o.- agenta działającego w imieniu ubezpieczyciela – i aby wszelkie przysługujące mu świadczenia wynikające z Umowy Grupowego Ubezpieczenia Kredytobiorców zostały wypłacone (...) Bank S.A.w celu redukcji zadłużenia. Postanowienia te nie dawały pozwanemu żadnej kontroli nad tym, w jaki sposób ochrona ubezpieczeniowa, za którą pożyczkodawca zainkasował składkę odpowiadającą blisko 1/3 kwoty pożyczki, będzie realizowana. Jeżeli likwidacją polisy zajmować miała się kolejna spółka o firmie łudząco podobnej do nazwy banku udzielającego kredytu, brak w przedstawionej umowie jakiejkolwiek wzmianki o siedzibie tego podmiotu, sposobie i miejscu składania zawiadomień o zdarzeniu ubezpieczeniowym uruchamiającym procedurę wypłaty świadczenia uzasadniał po stronie pozwanego przekonania, że dochodzenie ubezpieczenia leży w gestii pożyczkodawcy. Jak już zaznaczono, powód nie przedstawił ogólnych warunków ubezpieczenia. Ogólne zapisy umowne wskazujące na to, iż pozwany zapoznał się z ich treścią same w sobie nie przesądzają faktu, iż warunki te pozwanemu zostały przedstawione. W tych wszystkich okolicznościach przyjąć należało, iż lakoniczne postanowienie, że pożyczkobiorca na warunkach określonych w SWU podlega ubezpieczeniu od ryzyka śmierci i całkowitej niezdolności do pracy oraz utraty pracy jedynie wprowadza pożyczkobiorcę w błąd, sugerując mu, że kwestia przyznania odszkodowania w razie utraty pracy jest niemal automatyczna. Tymczasem, jak ustalono, brak dowodów na to, by informacja o utarcie pracy pozwanego spowodowała po stronie poprzednika prawnego powoda jakąkolwiek skuteczną reakcję. Pozwany był przekonany, że jak tylko straci pracę, ubezpieczyciel spłaci kredyt albo zawieszona zostanie spłata pożyczki do czasie podjęcia nowej pracy. Brak aktywności Banku który utożsamiany był przez pozwanego z ubezpieczycielem czy jego agentem, mógł być dla pozwanego niezrozumiały. Ewidentnie wykorzystany został w tym przypadku brak profesjonalizmu i brak rozeznania po stronie pożyczkobiorcy. Ponadto brak w przypadku pokrycia przedmiotowej składki z kwoty pożyczki udzielonej pozwanemu typowej dla stosunków zobowiązaniowych ekwiwalentności świadczeń. Pozwany nie był stroną umowy grupowego ubezpieczenia kredytobiorców z dnia 4 maja 2005 roku, w rzeczywistości nie mógł więc uzyskać w związku z zapłatą „składki” żadnych korzyści. Umowa ubezpieczenia mogła natomiast zaspokoić interesy banku. W sensie ekonomicznym bank przerzucił jedynie koszty zmniejszenia ryzyka prowadzenia swej działalności na swego klienta. Te okoliczności przesądzają o naruszeniu dobrych obyczajów i rażącym naruszeniu interesów pozwanego. Z takim uzupełnieniem uzasadnienia podstawy prawnej zaskarżonego wyroku stanowisko Sądu Rejonowego w ocenie Sądu Okręgowego jest trafne. Podstawą oddalenia części roszczenia zgłoszonego w pozwie jest bowiem przepis prawa materialnego przesądzający o tym, że pozwany jako konsument nie był związany omawianym postanowieniem umowy. W związku z uznaniem postanowienia umownego dotyczących objęcia pozwanego ubezpieczeniem od utraty pracy za niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.

§ 1

k.c., spełnienie na jego podstawie świadczenia (zapłata „składki ubezpieczeniowej”) nastąpiło bez podstawy prawnej. Ponieważ kwota tej składki miała zostać doliczona do kwoty udzielonej pozwanemu pożyczki, jej dochodzenie przez aktualnego wierzyciela jako części kapitału pożyczki w rezultacie jest bezpodstawne. W związku z tym, że było ono świadczeniem nienależnym na podstawie art. 410 § 2 k.c., na zasadzie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c., podlegałoby bowiem zwrotowi, nie zaś doliczeniu do sumy wypłaconej pozwanemu pożyczki. W tym też kontekście nie można zgodzić się z twierdzeniem apelacji, że odpowiedzialność pozwanego za spłatę zobowiązania z tytułu przedmiotowej umowy pożyczki nie ma związku z zawarciem umowy ubezpieczenia. Prawidłowo zasądził zatem Sąd Rejonowy od strony pozwanego na rzecz strony powodowej jedynie część dochodzonej pozwem kwoty, przy czym należy zauważyć, iż jej wysokość i sposób wyliczenia nie były w apelacji kwestionowane. Apelacja od tego orzeczenia podlegała oddaleniu jako bezzasadna, o czym orzeczono na podstawie art. 385 k.p.c. w punkcie wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.