poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na zmianie zaskarżonej decyzji w sytuacji, gdy zdaniem Sądu brak było podstawy prawnej do wydania zaskarżonej decyzji, co winno skutkować uchyleniem decyzji; 3) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 209 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo telekomunikacyjne w brzmieniu obowiązującym w okresie od 17 lipca 2010 r. do 21 stycznia 2013 r. poprzez jego błędną interpretację prowadzącą do przyjęcia, iż zachowanie przedsiębiorcy telekomunikacyjnego polegające na niedostarczeniu żądanych przez Prezesa UKE informacji oraz niedostarczeniu żądanych dokumentów nie było czynem zagrożonym karą pieniężną w oparciu o ten przepis. Powód (...) S.A. z siedzibą w W. wnosił o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów procesu. Sąd Apelacyjny zważył: Apelacja pozwanego zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne. Także ocena prawna Sądu pierwszej instancji w większości jest prawidłowa, poza częścią obejmującą odpowiednie zastosowanie art. 4 § 1 k.k. do ustalenia brzmienia art. 209 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo telekomunikacyjne, w którym przepis ten powinien znaleźć zastosowanie w przedmiotowej sprawie. Wadliwość oceny prawnej w tym zakresie wpłynęła na konieczność zmiany zaskarżonego wyroku. W ocenie Sądu odwoławczego zarzuty apelacji pozwanego są trafne. W szczególności ma rację pozwany zarzucając Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji błędne uznanie, że rozpoznając sprawę na skutek odwołania wniesionego przez przedsiębiorcę telekomunikacyjnego od decyzji Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej o nałożeniu kary pieniężnej, w sytuacji zmiany stanu prawnego Sąd powinien zastosować przepis w brzmieniu najbardziej względnym dla ukaranego podmiotu zgodnie ze standardami prawa karnego, tj. art. 4 § 1 k.k. Słusznie wskazał Sąd pierwszej instancji, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się pogląd, iż wprawdzie kary pieniężne nakładane przez organy regulacji rynku nie mają charakteru sankcji karnych, jednakże w zakresie, w jakim dochodzi do wymierzenia przedsiębiorcy kary pieniężnej, zasady sądowej weryfikacji prawidłowości orzeczenia organu regulacji powinny odpowiadać wymaganiom analogicznym do tych, jakie obowiązują sąd orzekający w sprawie karnej (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 stycznia 2011 r., sygn. akt III SK 32/10, ZNSA 2011/3/121-125, a także m.in. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt III SK 1/2010, z dnia 1 czerwca 2010 r., sygn. akt III SK 5/2010, z dnia 21 września 2010 r., sygn. akt III SK 8/2010, z dnia 4 listopada 2010 r. sygn. akt III SK 21/2010). W judykaturze wskazuje się, że kara administracyjna nie stanowi odpłaty za popełniony czyn, lecz ma charakter środka przymusu służącego zapewnieniu realizacji wykonawczo-zarządzających zadań administracji agregowanych przez pojęcie interesu publicznego (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 marca 2008 r., sygn. akt SK 75/06, OTK-A 2008, nr 2, poz. 30). Sankcje administracyjne służą prewencji zniechęcając do naruszenia obowiązków oraz skłaniając ukaranego do zapobieżenia powtórnemu naruszeniu obowiązków w przyszłości (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 października 2009 r., sygn. akt Kp 4/09, OTK-A 2009, nr 9, poz. 134). Co prawda w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego niekiedy prezentowany był pogląd, że cechą, która wskazuje na inny niż administracyjny charakter sankcji, jest jej represyjność (por. m.in. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 grudnia 1998, sygn. akt K 41/97, OTK 1998, nr 7, poz. 117), jednakże orzecznictwo w tym zakresie jest niekonsekwentne, albowiem w licznych orzeczeniach Trybunał Konstytucyjny nie uznał za sankcje karne sankcji o charakterze prewencyjno-represyjnym (por. orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 kwietnia 2000 r., sygn. akt K 23/99, OTK 2000, nr 3, poz. 89; z dnia 4 lipca 2002 r., sygn. akt P 12/01, OTK-A 2002, nr 4, poz. 50; z dnia 15 stycznia 2007 r., sygn. akt P 19/06, OTK-A 2007, nr 1, poz. 2; z dnia 24 stycznia 2006 r., sygn. akt SK 52/04, OTK-A 2006, nr 1, poz. 6.; z dnia 14 czerwca 2004 r., sygn. akt SK 21/03, OTK-A 2004, nr 6, poz. 56; z dnia 7 lipca 2009 r., sygn. akt K 13/08, OTK-A 2009, nr 7, poz. 105). Przyjmuje się więc, że o charakterze sankcji rozstrzyga wola ustawodawcy (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 lipca 2009 r., sygn. akt K13/08, OTK-A 2009, nr 7, poz. 105), o ile zapewnione zostały odpowiednie gwarancje proceduralne (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 października 2009 r., sygn. akt Kp 4/09, OTK-A 2009, nr 9, poz. 134). Sąd Okręgowy nie dostrzegł, że w judykaturze konsekwentnie wskazuje się, iż uczynienie zadość „wymaganiom analogicznym do tych, jakie obowiązują sąd orzekający w sprawie karnej” nie oznacza ani konieczności, ani możliwości recypowania do spraw z zakresu regulacji telekomunikacji instytucji prawa karnego materialnego. Odwołanie do standardów wynikających z Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.) służy bowiem jedynie zapewnieniu odpowiednich gwarancji proceduralnych, a nie zrównaniu standardu administracyjnego z karnym w zakresie przesłanek odpowiedzialności. Dla zapewnienia zgodności z Konwencją nie jest więc konieczne, aby konkretne sprawy zaklasyfikowane zostały do prawa karnego, istotne jest jedynie, aby w postępowaniu w sprawie nałożenia kary pieniężnej spełnione zostały standardy wynikające z art. 6 Konwencji (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 stycznia 2011 r., sygn. akt III SK 32/10, ZNSA 2011/3/121-125). Spełnienie wymogów wynikających z Konwencji w tym wypadku sprowadza się do respektowania przez Sąd rozpoznający odwołanie od decyzji zasady, iż to organ regulacyjny powinien wykazać, że zachodzi stan faktyczny uzasadniający ukaranie przedsiębiorcy telekomunikacyjnego. Przedsiębiorca zaś ma pozycję podmiotu broniącego się przed ukaraniem, co nie ulega zmianie także po przeniesieniu sprawy na drogę postępowania sądowego. Okoliczność, że inicjatorem postępowania sądowego jest ukarany przedsiębiorca i z tego względu w procesie ma on pozycję strony powodowej, zaś organ regulacyjny występuje w charakterze strony pozwanej, nie może przesłaniać istoty poddanego ocenie Sądu stosunku prawnego o charakterze publicznym, w którym chodzi z jednej strony o kompetencję do ukarania, a z drugiej o prawo do obrony. Sąd bierze więc pod uwagę prawo przedsiębiorcy do obrony analogicznie do sądu karnego, przed którym oskarżyciel, aby uzyskać sądowe potwierdzenie oskarżenia, musi zwłaszcza wykazać bezzasadność wyjaśnień oskarżonego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2010 r., sygn. akt III SK 7/10, OSNP 2012/3-4/53). W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższe standardy zostały w przedmiotowej sprawie zachowane, albowiem pozwany Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej udowodnił, że (...) S.A. z siedzibą w W. w toku postępowania kontrolnego prowadzonego na podstawie art. 199 ust. 1 ustawy - Prawo telekomunikacyjne został zobowiązany do przekazania dokumentów dotyczących przedmiotu kontroli, lecz ich nie dostarczył, przez co naruszył prawo w sposób określony w art. 209 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo telekomunikacyjne. Natomiast - z omówionych powyżej przyczyn - nie było podstaw do zastosowania w przedmiotowej sprawie art. 4 § 1 k.k. (nawet w drodze analogii), albowiem jest to przepis intertemporalny dotyczący zasad stosowania przepisów materialnego prawa karnego. Tymczasem zapewnienie przedsiębiorcy telekomunikacyjnemu odpowiednich gwarancji proceduralnych nie oznacza ani konieczności, ani nawet możliwości recypowania do spraw z zakresu regulacji telekomunikacji instytucji prawa karnego materialnego. Ma więc rację pozwany wskazując w apelacji, że Sąd Okręgowy wydając wyrok w przedmiotowej sprawie powinien bądź uwzględnić stan prawny obowiązujący w dacie wydania zaskarżonej decyzji, bądź - opierając się na treści art. 316 § 1 k.p.c. - uwzględnić stan prawny obowiązujący w dacie wyrokowania. Nie było natomiast podstaw do zastosowania art. 209 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo telekomunikacyjne w brzmieniu obowiązującym w okresie od 17 lipca 2010 r. do 21 stycznia 2013 r., opierając się na twierdzeniu, że „sąd winien brać pod uwagę zastosowanie zarówno ustawy obowiązującej w czasie popełnienia czynu zabronionego, jak i nawet w okresie pomiędzy popełnieniem czynu zabronionego a orzekaniem, gdyby zdarzyło się, że w tym właśnie okresie istniał stan prawny najkorzystniejszy dla sprawcy.” Zachowanie powoda skutkujące wymierzeniem mu kary pieniężnej nie może być bowiem postrzegane w kategoriach popełnienia czynu zabronionego prawem karnym. W ocenie Sądu Apelacyjnego w przedmiotowej sprawie podstawą prawną nałożenia na powoda kary pieniężnej był art. 209 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo telekomunikacyjne w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania zaskarżonej decyzji i aktualnie nie ma przesłanek, które mogłyby prowadzić do zmiany tej podstawy, w szczególności na skutek zastosowania art. 316 § 1 k.p.c. W sprawach cywilnych funkcjonuje wyrażona w art. 316 § 1 k.p.c. zasada, zgodnie z którą sąd ma obowiązek zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego, z uwzględnieniem stanu faktycznego sprawy oraz obowiązującego w dacie orzekania stanu prawnego, z chwili zamknięcia rozprawy (por. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt I CSK 517/10, Lex nr 960502, z dnia 16 marca 2011 r., sygn. akt I UK 331/10, Lex nr 811826, z dnia 28 kwietnia 2010 r., sygn. akt I UK 339/09, Lex nr 607444). Jednakże powyższa zasada ulega modyfikacji w sprawach, w których postępowanie sądowe jest poprzedzone postępowaniem administracyjnym (np. sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych), w których przedmiot sporu jest wyznaczony w przede wszystkim przedmiotem zaskarżonej decyzji, a dopiero w dalszej kolejności przedmiotem postępowania sądowego determinowanego zakresem wniesionego odwołania od decyzji. W judykaturze wskazuje się, że w sprawach tych bezrefleksyjne stosowanie art. 316 § 1 k.p.c. wypaczałoby charakter postępowania i prowadziłoby do pozbawienia znaczenia postępowania administracyjnego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 235/11). Dlatego w tego rodzaju sprawach przyjmuje się, że przepis art. 316 § 1 k.p.c. stosowany jest z uwzględnieniem ich specyfiki (por. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2011 r., sygn. akt III UK 106/10 i z dnia 5 sierpnia 2008 r., sygn. akt I UK 20/08). Jednakże zasadą jest, że sąd rozpoznający odwołanie od decyzji bada jej prawidłowość i zgodność z prawem uwzględniając przede wszystkim stan faktyczny i stan prawny obowiązujący w dacie jej wydania (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2012 r., sygn. akt I UK 174/12). Również w orzeczeniach dotyczących spraw z zakresu regulacji telekomunikacji Sąd Najwyższy wskazywał, że przepis art. 316 § 1 k.p.c. powinien być stosowany z uwzględnieniem specyfiki tych spraw, determinowanej przez prawidłowe określenie przedmiotu sporu między przedsiębiorcą a organem regulacji (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2011 r., sygn. akt III SK 52/10). Wyjaśniał, że zainicjowany wniesieniem odwołania spór między przedsiębiorcą a regulatorem dotyczy legalności i celowości (zasadności) wydanej decyzji. Zadaniem Sądu orzekającego w takiej sprawie jest udzielenie ochrony prawnej przedsiębiorcy wnoszącemu odwołanie przez weryfikację decyzji w zakresie wskazanym w odwołaniu (por. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2013 r., sygn. akt III SK 36/12 i z dnia 18 maja 2012 r., sygn. akt III SK 37/11). Podstawę każdej decyzji stanowią określone ustalenia faktyczne oraz stan prawny. Istota postępowania sądowego z odwołania od decyzji powoduje, że ustalenia faktyczne leżące u podstaw wydania zaskarżonej decyzji mogą być uzupełniane w toku postępowania sądowego, w zależności od inicjatywy dowodowej stron (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2011 r., sygn. akt III SK 52/10). W judykaturze wskazuje się, że co do zasady cezurę dla ustalenia stanu faktycznego sprawy stanowi data wydania decyzji. Analogiczne zasady dotyczą ustalania stanu prawnego, według którego oceniana jest legalność i celowość decyzji, chyba że z przepisów przejściowych (intertemporalnych) wynikają odmienne unormowania w tym zakresie (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 2014 r., sygn. akt III SK 35/13, Lex nr 1463898). Jednakże nie oznacza to, że w sprawach z zakresu regulacji telekomunikacji zastosowanie art. 316 § 1 k.p.c. jest w ogóle wyłączone. Stosowanie tego przepisu konieczne jest wówczas, gdy zmiana stanu faktycznego i prawnego po wydaniu decyzji jest tak istotna, że bez jej uwzględnienia nie byłoby możliwe wydanie właściwego wyroku (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 2014 r., sygn. akt III SK 35/13, Lex nr 1463898). W ocenie Sądu Apelacyjnego w przedmiotowej sprawie sytuacja taka nie zachodzi, albowiem brzmienie art. 209 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo telekomunikacyjne w dacie wydania zaskarżonej decyzji oraz w dacie wyrokowania przez Sąd pierwszej instancji (a także przez Sąd Apelacyjny) jest tożsame, jeżeli chodzi o naruszenie prawa, którego dopuścił się powód. W dacie wydania decyzji przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej przepis ten miał następujące brzmienie: „ Kto nie wypełnia obowiązku udzielania informacji lub dostarczania dokumentów przewidzianych ustawą, (…) - podlega karze pieniężnej.” Natomiast począwszy od dnia 21 stycznia 2013 r. przepis ten brzmi następująco: „ Kto nie wypełnia obowiązku udzielania informacji lub dostarczania dokumentów przewidzianych ustawą lub ustawą z dnia 7 maja 2010 r. o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych lub udziela informacji niepełnych lub nieprawdziwych lub dostarcza dokumenty zawierające informacje niepełne lub nieprawdziwe, (…) - podlega karze pieniężnej.” Powołany przepis w dacie zamknięcia rozprawy przez sądy pierwszej i drugiej instancji brzmiał identycznie, jak w dacie wydania zaskarżonej decyzji, w części, w jakiej dotyczył „nie wypełnienia obowiązku udzielania informacji lub dostarczania dokumentów przewidzianych ustawą - Prawo telekomunikacyjne”. W przedmiotowej sprawie nie było więc podstaw do stosowania art. 316 k.p.c. Za zasadny uznać należy także sformułowany przez pozwanego w apelacji zarzut naruszenia art. 209 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo telekomunikacyjne w brzmieniu obowiązującym w okresie od 17 lipca 2010 r. do 21 stycznia 2013 r. poprzez jego błędną interpretację prowadzącą do przyjęcia, że zachowanie przedsiębiorcy telekomunikacyjnego polegające na niedostarczeniu żądanych przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej informacji oraz niedostarczeniu żądanych dokumentów nie było czynem zagrożonym karą pieniężną w oparciu o ten przepis. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy nie tylko bezzasadnie zastosował w przedmiotowej sprawie powyższy przepis w wersji obowiązującej we wskazanym okresie, lecz także niesłusznie przyjął, że przepis ten w tejże wersji nie przewidywał zagrożenia karą pieniężną zachowania przedsiębiorcy telekomunikacyjnego polegającego na nieudzieleniu żadnych informacji lub niedostarczeniu żadnych dokumentów. Sąd Okręgowy wprawdzie dostrzegł wątpliwą racjonalność ustawodawcy, który wyłączyłby z zakresu analizowanego przepisu zachowań przedsiębiorców telekomunikacyjnych polegających na nieudzielaniu żadnych informacji lub niedostarczaniu żadnych dokumentów, w sytuacji, gdy karze podlegałoby udzielanie informacji niepełnych lub nieprawdziwych, a także dostarczanie dokumentów zawierających informacje niepełne lub nieprawdziwe. Jednakże Sąd pierwszej instancji nie wyciągnął z tego faktu wniosków zgodnych z zasadami logiki i kierując się wyłącznie zasadami wykładni gramatycznej wadliwie przyjął, że zamiarem racjonalnego ustawodawcy było osiągnięcie takiego właśnie skutku. Tymczasem, w ocenie Sądu odwoławczego, pojęcie „udzielania niepełnych informacji” swym zakresem obejmuje także „nieudzielanie żadnych informacji”, zaś pojęcie „dostarczania dokumentów zawierających informacje niepełne” swym zakresem obejmuje także „niedostarczaniu żadnych dokumentów”. Jeżeli bowiem każe pieniężnej podlega zachowanie polegające na dostarczeniu organowi regulacyjnemu tylko części żądanych dokumentów, to tym bardziej dotyczy to sytuacji, w której nie przekazano temu organowi jakichkolwiek dokumentów. Jedynie na marginesie wskazać należy, że Sąd Okręgowy błędnie odczytał fragment uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 stycznia 2013 r. (sygn. akt VI ACa 1093/12), w którym wskazano, że „będący podstawą ukarania powoda art. 209 ust. 1 pkt 1 Pt zmienił brzmienie z dniem 17 lipca 2010 r. (zmiana wprowadzona ustawą z dnia 7 maja 2010 r. o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, Dz. U. Nr 106, poz. 675) i obecnie nie jest możliwe ukaranie powoda za „nie wypełnienie obowiązku (…)”. Ze stwierdzenia tego nie wynikała bowiem ocena Sądu odwoławczego co do brzmienia przepisu, które powinno znaleźć zastosowanie w przedmiotowej sprawie, lecz wskazówka dla Sądu pierwszej instancji, że brzmienie art. 209 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo telekomunikacyjne dwukrotnie ulegało zmianie, co powodowało konieczność dokonania oceny prawnej także w tym zakresie. Słuszny jest również podniesiony w apelacji zarzut naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art.
poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na zmianie zaskarżonej decyzji w sytuacji, gdy zdaniem Sądu brak było podstawy prawnej do wydania zaskarżonej decyzji, co winno skutkować uchyleniem decyzji. Zgodnie z treścią art.
w razie uwzględnienia odwołania Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaskarżoną decyzję albo uchyla, albo zmienia w całości lub w części i orzeka co do istoty sprawy. Ma rację skarżący wskazując, że w sytuacji, gdyby brak było podstaw do wydania zaskarżonej decyzji, Sąd pierwszej instancji powinien był ją uchylić. Tymczasem Sąd Okręgowy zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że „nie nałożył na (...) S.A. z siedzibą w W. kary pieniężnej za niewykonanie obowiązku przekazania Prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej żądanych informacji i dokumentów przewidzianych ustawą.” W ocenie Sądu Apelacyjnego, w ten sposób Sąd pierwszej instancji dopuścił się wydania decyzji administracyjnej bez podstawy prawnej, co skutkowało jej kwalifikowaną wadliwością określoną w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Aby możliwe było wydanie decyzji o powołanej treści, musiałaby istnieć do tego podstawa prawna w przepisach prawa materialnego, w szczególności w ustawie - Prawo telekomunikacyjne. Wobec braku takiej podstawy prawnej, Sąd Okręgowy naruszył prawo w sposób rażący wydając decyzję bez podstawy prawnej. Ponieważ Sąd Apelacyjny ocenił zaskarżoną decyzję jako prawidłową, podzielając ocenę prawną Sądu pierwszej instancji co do niezasadności podniesionych przez powoda w odwołaniu zarzutów, zaskarżony wyrok należało zmienić poprzez oddalenie odwołania od decyzji, na podstawie art.
Podstawą orzeczenia Sądu Apelacyjnego był art. 386 § 1 k.p.c. O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.