Tym samym roszczenia powódki skierowane do strony pozwanej są za- sadne. Sąd Apelacyjny w Krakowie, rozpoznając rewizję strony pozwanej, wyrokiem z dnia 10 października 1996 r. zmienił w ten sposób zaskarżony wyrok, że oddalił po- wództwo i zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 1.800 zł tytułem kosztów postępowania w sprawie. Sąd II instancji ponowił w części postępowanie dowodowe, a ponadto prze- prowadził dowody z dokumentów złożonych przez stronę pozwaną przy rewizji [...] i ustalił, że Sanatorium Uzdrowiskowe "M." było obiektem zorganizowanym według zasad obowiązujących w sanatoriach uzdrowiskowych i o określonym profilu działa- nia. Było zakładem pracy w sensie przedmiotowym i podmiotowym dla zatrudnionych w nim pracowników. Wydzierżawienie Sanatorium Jackowi S., prowadzącemu Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "G." w R., nie wywołało i nie mogło wywołać żad- nych zmian w zakresie jego funkcjonowania jako jednostki lecznictwa uzdrowisko- wego. Działalność sanatoryjna stanowiła wyodrębnioną dziedzinę, nie wiążącą się z zakresem działalności gospodarczej Przedsiębiorstwa Wielobranżowego, które po rozwiązaniu umowy dzierżawy nadal istniało. W szczególności nadal prowadził działalność Oddział tego Przedsiębiorstwa w M., a powódka występowała jako jego pracownik oraz zastępca dyrektora i pełnomocnik. Powódka nie była pracownikiem Sanatorium. Jej zakładem pracy było i pozostało Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "G.", a zwłaszcza jego Oddział w M. Sanatorium posiadało własny zespół kierowni- czy (dyrektora naczelnego i zastępców), w skład którego powódka nie wchodziła. Tak więc zwrot przedmiotu dzierżawy nie wpłynął na zmianę jej statusu jako pracow- nika wymienionego Przedsiębiorstwa. Od wskazanego wyroku powódka złożyła kasację opartą na zarzucie naru- - 4 - szenia prawa materialnego - art.
Uchybienie Sądu Apelacyjnego polega na przyjęciu, że po- wódka była pracownikiem Przedsiębiorstwa Wielobranżowego "G.", a nie pracowni- kiem Sanatorium Uzdrowiskowego "M.", chociaż materiał dowodowy sprawy nie po- zwalał na powyższe ustalenie. Poza tym skarżąca, powołując się na art. 381 w związku z art. 393 19 KPC, wniosła o dopuszczenie dowodu z dołączonych do kasacji dokumentów, mających - jej zdaniem - wskazywać na to, że Przedsiębiorstwo Wielo- branżowe "G." zajmowało się wyłącznie prowadzeniem Sanatorium Uzdrowiskowego "M.", poza tym w czasie od 31 sierpnia 1993 r. do 1 maja 1994 r. nie zatrudniało pra- cowników i nie prowadziło działalności. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Według art. 393 1 KPC naruszenie prawa materialnego występuje w postaci błędnej jego wykładni lub niewłaściwego zastosowania. Zgodnie z poglądami panu- jącymi w piśmiennictwie (por. "Kodeks postępowania cywilnego Komentarz, tom I" pod redakcją K.Piaseckiego, Wydawnictwo C.H.Beck Warszawa 1996 r., s. 1105-66) błędna wykładnia przepisu polega na mylnym rozumieniu znaczenia bądź treści przepisu, natomiast niewłaściwe jego zastosowanie - na wadliwym wyborze i zasto- sowaniu normy prawnej (np. nie istniejącej) albo na wadliwym podciągnięciu ustalo- nego stanu faktycznego pod przepis prawny i wadliwym określeniu skutków praw- nych wynikających w konkretnym przypadku z tego przepisu (tzw. błąd w subsumcji). Ze skargi kasacyjnej wynika, że naruszenie prawa materialnego, polegające na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu art.
KP, wyraża się w przyjęciu, że powódka wykonywała wyłącznie czynności związane z działalnością Oddziału Przedsiębiorstwa Wielobranżowego "G." i dlatego należy ją traktować jako pracownika tego Przedsiębiorstwa, podczas gdy prawidłowa analiza stanu faktycz- nego sprawy prowadzi do wniosku, że z dniem 1 września 1993 r. powódka stała się z mocy prawa pracownikiem pozwanego Sanatorium. W świetle uwag dotyczących art. 393 1 KPC tak sformułowany zarzut (przytoczony niemal dosłownie) uzasadnia spostrzeżenie, że powódka, mimo iż formalnie zarzuciła naruszenie prawa material- - 5 - nego, w istocie rzeczy zakwestionowała ustalenia dokonane przez Sąd Apelacyjny, ocenę materiału dowodowego i wyprowadzone z niej wnioski. Są to zarzuty natury procesowej. Dopuszczalność ich badania i rozpoznania w postępowaniu kasacyjnym zależy od przytoczenia przez skarżącego konkretnych przepisów, które - jego zda- niem - zostały pogwałcone. Jest to warunek istotny z punktu widzenia wymagań for- malnych kasacji, od którego spełnienia zależą dalsze jej losy. Powódka go nie speł- niła. Z art. 393 3 KPC wynika, że skarga kasacyjna powinna - obok spełnienia in- nych wymagań - zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych, czyli przepisów, które zostały naruszone, oraz ich uzasadnienia. Przepis art. 393 11 KPC stanowi natomiast, że Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji, to znaczy w granicach zakreślonych jej podstawami i wnioskami. Niepodanie więc w kasacji naruszonych przepisów postępowania, przy jednoczesnym podnoszeniu zarzutów niewyjaśnienia sprawy, błędnie ustalonego stanu faktycznego, wadliwej oceny dowodów itp., nie tylko nie pozwala sprawdzić i ocenić zasadności zarzutów, ale sprawia, że Sąd Naj- wyższy rozpoznaje kasację z pominięciem tych zarzutów, czyli na podstawie ustalo- nego w zaskarżonym wyroku stanu faktycznego. Niewskazanie bowiem w kasacji określonych przepisów oznacza, że znalazły się one poza granicami kasacji. Pozostając przy zarzutach natury procesowej należy stwierdzić, że w postę- powaniu kasacyjnym niedopuszczalne jest przeprowadzanie postępowania dowodo- wego i czynienie jakichkolwiek ustaleń faktycznych (poza stwierdzeniami wynikają- cymi z nieważności postępowania), w związku z czym niemożliwe było rozważenie przez Sąd Najwyższy treści dokumentów dołączonych do kasacji. Wbrew zapatry- waniu powódki przepis art. 393 19 KPC nie pozwala na odpowiednie stosowanie w postępowaniu kasacyjnym art. 381 KPC, który przewiduje możliwość powołania w postępowaniu apelacyjnym nowych faktów i dowodów, jeżeli strona nie mogła ich powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Rola Sądu Najwyższego rozpoznającego kasację ogranicza się bowiem do oceny zaskarżonego wyroku z punktu widzenia wskazanych w niej podstaw. Gdy chodzi o zarzut naruszenia prawa materialnego - art.
KP, powód- ka uzasadniła go wadliwą kwalifikacją przez Sąd Apelacyjny stanu faktycznego sprawy prowadzącą do niezastosowania powyższego przepisu. W tej kwestii należy - 6 - zwrócić uwagę na to, że Sąd Apelacyjny ustalił, że Sanatorium Uzdrowiskowe "M." w chwili przejęcia go w dzierżawę przez właściciela Przedsiębiorstwa Wielobranżowego "G." było dla zatrudnionych w nim pracowników zakładem pracy w sensie przedmio- towym i podmiotowym. Taki charakter zachowało także potem, gdyż funkcjonowało na podstawie statutu i regulaminu organizacyjnego jako wyodrębniona jednostka lecznictwa uzdrowiskowego, a jednocześnie jednostka budżetowa, której działalność nie wiązała się z zakresem działalności gospodarczej wymienionego Przedsiębiors- twa. Według regulaminu organizacyjnego pozwanym Sanatorium kierował dyrektor naczelny i dwóch jego zastępców i żadnym z nich nie był właściciel Przedsiębiorstwa Wielobranżowego "G.". Tymczasem powódka została zatrudniona już w czasie trwania umowy dzierżawy przez dyrektora Przedsiębiorstwa Wielobranżowego jako jego zastępca i jednocześnie pełnomocnik, nie otrzymała przydziału do pracy w określonym dziale Sanatorium, w szczególności ani formalnie, ani faktycznie nie była zastępcą dyrektora Sanatorium i nie podlegała mu służbowo. Podlegała natomiast bezpośrednio dyrektorowi (właścicielowi) Przedsiębiorstwa Wielobranżowego "G.", które po rozwiązaniu umowy dzierżawy i zwrocie jej przedmiotu właścicielowi, nie zakończyło swojej działalności, pozostając nadal odrębną od Sanatorium jednostką prowadzącą swój oddział w M. Po zwrocie przedmiotu dzierżawy powódka w dalszym ciągu występowała jako osoba reprezentująca Przedsiębiorstwo Wielo- branżowe, a jego właściciel w wydanych zaświadczeniach stwierdzał, że powódka jest pracownikiem Oddziału tego Przedsiębiorstwa w M. W świetle powyższych ustaleń Sąd Apelacyjny niewadliwie uznał, że rozwią- zanie umowy dzierżawy i zwrot jej przedmiotu właścicielowi nie spowodowały auto- matycznego przejścia powódki z Przedsiębiorstwa Wielobranżowego do Sanatorium Uzdrowiskowego. Powódka bowiem nie była zatrudniona w tej części zakładu pracy, którą w czasie trwania umowy dzierżawy było Sanatorium, była natomiast zatrud- niona w części należącej do Przedsiębiorstwa Wielobranżowego, które pozostało i nadal prowadziło działalność. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 maja 1995 r., I PRN 9/95 (OSNAPiUS 1995 nr 20 poz. 248), wydanym w przedmiotowej sprawie wskutek rewizji nadzwyczajnej i uchylającym wcześniejsze orzeczenia, wypowiedział pogląd, że w myśl art.
KP zakład pracy przejmujący w całości lub w części inny zakład pracy staje się z mocy prawa stroną stosunków pracy z tymi pracowni- - 7 - kami, którzy byli zatrudnieni w przejmowanym zakładzie pracy lub w tej jego części, która została przejęta. Gdy chodzi o przejęcie części zakładu pracy, decydujące znaczenie ma powiązanie pracownika z konkretną jednostką organizacyjną, w której był zatrudniony. Jeżeli bowiem pracownik był związany z "wydzielającym" się zakła- dem pracy bądź z przejmowaną przez inny zakład częścią zakładu pracy, będącą konkretną jednostką organizacyjną, pozostaje ich pracownikiem mimo przekształceń organizacyjnych. Gdy natomiast był związany z pozostałą częścią zakładu pracy, art.
Z przedstawionych uwag wynika, że Sąd Apelacyjny dokonał prawidłowej in- terpretacji art.
oraz trafnie uznał, że powyższy przepis nie ma zastosowania do powódki. Mając powyższe względy na uwadze, na podstawie art. 393 12 KPC, Sąd Naj- wyższy oddalił kasację jako nie zawierającą usprawiedliwionych podstaw. ========================================
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.