Wyrok z dnia 24 lipca 2001 r. I PKN 526/00 Zawierając umowę licencyjną (art. 46 ust. 1 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości, jednolity tekst: Dz.U. z 1993 r. Nr 26, poz. 117 ze zm.) licencjodawca i licencjobiorca mogą uregulować swobodnie kwestię wy- sokości i sposobu liczenia opłaty licencyjnej, zarówno w formie jednorazowej zapłaty, jak i w formie okresowych (rocznych) opłat licencyjnych w wysokości określonej jako funkcja efektów ekonomicznych uzyskiwanych przez pewien czas z zastosowania projektu wynalazczego przez licencjobiorcę. Przewodniczący SSN Jerzy Kwaśniewski, Sędziowie SN: Jadwiga Skibińska- Adamowicz, Katarzyna Gonera (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 24 lipca 2001 r. sprawy z powództwa TKW C. Spółki z o.o. w G. przeciwko KGHM P.M. S.A. w L. o zapłatę, na skutek ka- sacji strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 29 lipca 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację; zasądził od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 10.000 (dzie- sięć tysięcy) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Sąd Okręgowy w Świdnicy-Sąd Gospodarczy wyrokiem z 12 marca 1999 r. [...] zasądził od strony pozwanej KGHM P.M. SA w L. na rzecz strony powodowej TKW C. Spółki z o.o. w G. kwotę 659.298,38 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 12 lutego 1994 r. do dnia zapłaty tytułem opłaty licencyjnej za drugi rok korzystania przez pozwaną z wynalazku pod nazwą palnik do gazów niskokalorycznych. Wyrok zapadł po ponownym rozpoznaniu sprawy przez Sąd pierwszej instancji w następ- stwie uchylenia wcześniejszego wyroku Sądu Wojewódzkiego w Wałbrzychu z sie- 2 dzibą w Świdnicy z 3 grudnia 1997 r. [...], wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocła- wiu z 27 marca 1998 r. [...]. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy ustalił, że strony łączyła umowa licencyjna [...] zawarta 25 lipca 1991 r., wraz z aneksem do niej [...] z 26 września 1991 r., której przedmiotem było odpłatne udzielenie pozwanej (jako licen- cjobiorcy) przez powódkę (jako licencjodawcę) licencji i upoważnienia do korzystania z wynalazku pod nazwą palnik do gazów niskokalorycznych, począwszy od daty za- warcia umowy na czas nieograniczony, w zakresie produkcji na zbyt oraz dla potrzeb własnych (§ 2 umowy). Wysokość opłaty licencyjnej została ustalona odpowiednio na 7 % efektów ekonomicznych za pierwszy i drugi rok stosowania, 6% efektów ekono- micznych za trzeci i czwarty rok stosowania oraz 5 % za piąty rok stosowania (§ 8 umowy). Na podstawie umowy [...] o wdrożenie wyników pracy badawczej, zawartej przez strony 28 maja 1991 r., powódka zobowiązała się wdrożyć wynik pracy badaw- czej „Badania eksploatacyjne prototypu i zespołów palników do gazu gardzielowego na kotle ORG-32 w EC Huty Miedzi G. z opracowaniem wniosków zabezpieczają- cych spalanie w jednym kotle ORG-32 40.000 m³ gazu gardzielowego na godzinę”. W umowie tej przewidziano, że wdrożenie zostanie dokonane do 31 grudnia 1991 r. i polegać będzie na zastosowaniu palników na gaz odpadowy na siedmiu kotłach ORG-32 Elektrociepłowni Huty Miedzi „G.”, a przy obliczeniu rzeczywistych efektów ekonomicznych jednostka wdrożeniowa zastosuje metodę opisaną w załączniku do umowy. W załączniku tym stwierdzono, że źródłem efektów ekonomicznych uzyska- nych przez pozwaną jest:
(1993)ze względu na brak produkcji palników w tym okresie. Dysponując zrelacjonowanym stanowiskiem strony pozwa- nej - co do niekwestionowana samej metody obliczenia efektów ekonomicznych przyjętej wcześniej w prawomocnie zakończonej sprawie o zasądzenie opłat licen- cyjnych za pierwszy rok korzystania z wynalazku - Sąd Okręgowy miał podstawy do posłużenia się ową metodą w rozpoznawanej sprawie bez konieczności dopuszcza- nia z urzędu dowodu z opinii biegłego w celu ponownego jej ustalenia lub zweryfiko- wania. Sąd mógł w takiej sytuacji stanąć na stanowisku, że skoro sama metoda wyli- czenia efektów ekonomicznych została przyjęta w poprzednim procesie jako prawi- dłowy sposób ustalenia podstawy do określenia wysokości opłat licencyjnych, a po- nadto powołuje się na nią nie tylko strona powodowa przedstawiając wyliczenie opłat licencyjnych za drugi rok obliczeniowy jako pochodną uzyskanych przez pozwaną efektów ekonomicznych według metody przyjętej w poprzednim procesie, ale rów- nież nie kwestionuje tej metody sama strona pozwana, dopuszczenie dowodu z opinii biegłego w celu określenia tej metody na potrzeby niniejszego procesu jest zbędne. Z przedstawionych rozważań wynika, że w istocie powołanie się przez Sąd Okręgowy na to, że ustalenie wysokości opłat licencyjnych za drugi rok korzystania z wynalazku odbyło się „na podstawie” opinii biegłego Zbigniewa K. (lub „w oparciu o” 11 tę opinię), stanowiło pewne uproszczenie w sposobie argumentacji. Faktycznie bo- wiem nastąpiło to w wyniku przyjęcia metody uznanej za prawidłową przez Sądy Wojewódzki w Wałbrzychu w sprawie [...] i Apelacyjny we Wrocławiu w sprawie [...], która nie została zakwestionowana przez stronę pozwaną z niniejszej sprawie. W tych okolicznościach pominięcie dowodu z opinii biegłego nie stanowiło naruszenia art. 278 KPC. Żadna ze stron o przeprowadzenie tego dowodu nie wnosiła, a Sąd nie widział potrzeby przeprowadzenia tego dowodu z urzędu (art. 232 zdanie 2 KPC), skoro możliwe było posłużenie się metodą wyliczenia efektów ekonomicznych - i w rezultacie obliczenia opłaty licencyjnej - wcześniej już zastosowaną w sprawie mię- dzy tymi samymi stronami o opłatę licencyjną za poprzedni okres obliczeniowy, której prawidłowości nikt nie podważał. Nie ma racji skarżąca w kasacji, kiedy sugeruje, że nie kwestionowała metody wyliczenia opłat licencyjnych przyjętej we wcześniejszym procesie, ponieważ nie można kwestionować faktów mających walor powagi rzeczy osądzonej. Przyjęta wcześniej metoda wyliczenia efektów ekonomicznych, służąca obliczeniu wysokości opłaty licencyjnej, miała w rozpoznawanej sprawie znaczenie jedynie dowodowe. Strona pozwana mogła w rozpoznawanej sprawie kwestionować prawidłowość tej metody i domagać się przyjęcia innej przez siebie zaproponowanej. Z możliwości tej jednak nie skorzystała, nie wniosła bowiem o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego w celu ustalenia metody dokonania stosownych wyliczeń wielkości efektów ekono- micznych i wysokości opłaty licencyjnej, być może odmiennej od metody zapropono- wanej przez biegłego Zbigniewa K. Wprost przeciwnie, stanowisko pozwanej słusz- nie zostało odebrane przez Sąd Okręgowy jako zaakceptowanie przez nią metody biegłego Zbigniewa K. jako prawidłowej. Przyjęcie przez Sąd Okręgowy w rozpozna- wanej sprawie tej samej metody wyliczenia efektów ekonomicznych uzyskanych w drugim roku obliczeniowym, jaką przyjął Sąd Wojewódzki w sprawie [...] za pierwszy rok obliczeniowy, nie przesądza niczego na przyszłość, a zwłaszcza nie wpływa na sposób ustalenia wysokości opłat licencyjnych za trzeci rok i kolejne lata korzystania z wynalazku. Powaga rzeczy osądzonej nie obejmuje bowiem metody wyliczenia efektów ekonomicznych lub sposobu ustalenia wysokości opłat licencyjnych należ- nych powódce na podstawie umowy licencyjnej. Samo wyliczenie wysokości opłat licencyjnych za drugi rok korzystania z wy- nalazku przedstawione przez powódkę nie zostało skutecznie zakwestionowane przez pozwaną. Skarżąca powołuje się na to, że ze względu na odmienność zagad- 12 nień faktycznych, prawnych i ekonomicznych istniejących w drugim roku stosowania wynalazku w porównaniu z pierwszym rokiem, nie jest możliwe przyjęcie sposobu wyliczenia wysokości opłaty licencyjnej przedstawionego przez powódkę, twierdzi też, że okoliczności faktyczne i prawne stosowania wynalazku w drugim okresie obli- czeniowym były inne niż w pierwszym roku stosowania wynalazku. Twierdzeń tych nie można było zweryfikować w postępowaniu kasacyjnym ze względu na brak ade- kwatnych do nich zarzutów naruszenia przepisów postępowania dotyczących doko- nywania ustaleń faktycznych i oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Słusz- nie Sąd Okręgowy przyjął w swoich rozważaniach, że w toku procesu pozwana nie zgłosiła jakiegokolwiek wniosku o weryfikację wyliczenia przedstawionego przez po- wódkę. Z oświadczenia pozwanej, że jej zdaniem powódce nie należą się żadne opłaty licencyjne za drugi rok stosowania wynalazku, bo w drugim okresie oblicze- niowym wynalazek w ogóle nie był stosowany, ponieważ nie wyprodukowano ani jednego palnika, nie wynikają jakiekolwiek zastrzeżenia co do sposobu określenia wysokości opłat licencyjnych. Do wyliczenia powódki - dokonanego z uwzględnie- niem omówionej wcześniej metody zastosowanej przez Sąd Wojewódzki w Wałbrzy- chu w poprzednim procesie oraz danych zawartych w udostępnionym przez samą pozwaną arkuszu obliczeniowym [...] z 2 lutego 1994 r. - pozwana nie zgłosiła jakich- kolwiek uwag, kwestionując jedynie samą zasadę roszczenia o opłatę licencyjną za drugi rok obliczeniowy w związku z przyjętym przez siebie założeniem, że umowa licencyjna przewidywała opłaty licencyjne za stosowanie wynalazku w znaczeniu produkowania palników w kolejnych latach, nie zaś za uzyskiwanie w kolejnych la- tach efektów ekonomicznych wynikających z jednokrotnego zastosowania wynalaz- ku, jak to ustaliły Sądy obu instancji. Zajmując takie stanowisko pozwana powinna była liczyć się z tym, że w razie przesądzenia przez Sąd co do zasady, iż powódce należą się opłaty licencyjne także za osiąganie w drugim roku obliczeniowym efektów ekonomicznych z wcześniejszego zastosowania wynalazku, będących skutkiem eks- ploatowania wcześniej wyprodukowanych i zainstalowanych palników, brak odniesie- nia się przez nią do wysokości dochodzonych opłat licencyjnych przy szczegółowym przedstawieniu sposobu ich wyliczenia przez powódkę, podlegającym weryfikacji ra- chunkowej w procesie, oznaczać może zasądzenie przez Sąd kwot dochodzonych wobec braku kwestionowania ich wysokości. Postępowanie w rozpoznawanej sprawie toczyło się między dwiema spółkami handlowymi jako przedsiębiorcami w zakresie prowadzonej przez nie działalności 13 gospodarczej, a zatem według przepisów o postępowaniu odrębnym w sprawach gospodarczych (art. 4791 i nast. KPC). Nakładało to na strony procesu obowiązki związane z prowadzeniem kontradyktoryjnego sporu, w którym do nich samych nale- ży zgłoszenie wszystkich twierdzeń, zarzutów, faktów i dowodów na ich poparcie w celu wykazania swoich racji i skutecznego dochodzenia swoich praw lub skutecznej obrony. Działanie Sądu Gospodarczego z urzędu - aczkolwiek niewykluczone - po- winno być ograniczone do sytuacji szczególnych, wyjątkowych, a takich okoliczności brak w rozpoznawanej sprawie. Ta ostatnia uwaga ma również znaczenie dla oceny podstawy kasacyjnej obejmującej zarzuty naruszenia przepisów postępowania, zwłaszcza gdyby zarzut naruszenia art. 278 KPC odnieść do tego, że Sądy Okręgo- wy lub Apelacyjny nie dopuściły z urzędu dowodu z opinii biegłego. Zawarte w końcowej części uzasadnienia kasacji twierdzenie pozwanej, że umowa licencyjna wygasła ze skutkiem na dzień 31 grudnia 1993 r. po odmowie udzielenia przez Urząd Patentowy RP patentu na zgłoszony do opatentowania wy- nalazek (decyzją z 27 października 1993 r., utrzymaną w mocy przez Komisję Od- woławczą przy Urzędzie Patentowym RP decyzją z 30 maja 1994 r.), nie zostało po- wiązane z zarzutem naruszenia konkretnie wskazanego przepisu prawa, stąd nie może być przedmiotem rozważań i ocen w postępowaniu kasacyjnym. Gdyby nawet przyjąć za zasadne stanowisko pozwanej w tej kwestii - co do wygaśnięcia umowy licencyjnej - to zwrócić należy uwagę na to, że w niniejszej sprawie powódka docho- dziła opłat licencyjnych za korzystanie z wynalazku w 1993 r., czyli za okres sprzed sugerowanego przez pozwaną wygaśnięcia umowy licencyjnej. Problem ewentual- nego wygaśnięcia umowy licencyjnej nie był istotny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, może natomiast stanowić przedmiot ustaleń, analiz i ocen materialnopraw- nych w dalszych procesach, w których powódka dochodzi opłat licencyjnych za trzeci rok i kolejne lata obliczeniowe. Podstawa kasacyjna obejmująca zarzuty naruszenia prawa materialnego rów- nież nie jest usprawiedliwiona. Skarżąca twierdzi, że wykładnia postanowień umowy licencyjnej [...] z 25 lipca 1991 r., jakiej dokonał Sąd Okręgowy, nie ma oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym, a wnioski sformułowane przez Sąd Okręgo- wy na podstawie tej wykładni prowadzą do naruszenia przepisów prawa obowiązu- jących w dacie zawarcia przez strony umowy licencyjnej, a mianowicie art. 48 i 98 ustawy o wynalazczości (tekst jednolity: Dz.U. z 1984 r. Nr 33, poz. 177 ze zm.) oraz 14 § 1 pkt 7 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie projektów wynalazczych (Dz.U. Nr 33, poz. 178). Zgodnie z art. 48 ustawy o wynalazczości, w brzmieniu obowiązującym w chwili zawierania przez strony umowy licencyjnej, do umowy o korzystanie ze zgło- szonego w Urzędzie Patentowym wynalazku, na który nie udzielono jeszcze patentu, jak również do umowy o udostępnienie nie chronionego wynalazku, stanowiącego tajemnicę, stosuje się odpowiednio przepisy o umowach licencyjnych (art. 46 i art. 47), jeżeli strony nie postanowiły inaczej. Przepisu tego Sąd Apelacyjny nie naruszył, ponieważ w żaden sposób nie za- kwestionował tego, iż do umowy licencyjnej zawartej przez strony 25 lipca 1991 r. mają zastosowanie przepisy ustawy o wynalazczości o umowach licencyjnych, zwłaszcza jej art. 46 i
- Przepis art. 48 ustawy o wynalazczości jest typowym prze- pisem odsyłającym do stosowania innych przepisów. Bez wyraźnego wskazania, ja- kie przepisy, do których odsyła, zostały naruszone i na czym to naruszenie polegało (na błędnej ich wykładni czy niewłaściwym zastosowaniu), nie można mówić o sku- tecznym postawieniu zarzutów kasacyjnych. Kasacja nie zawiera w petitum zarzutu naruszenia art. 46 lub art. 47 ustawy o wynalazczości. Dopiero w jej uzasadnieniu - w ramach przedstawionej argumentacji prawnej - pojawia się odwołanie do treści art. 46 ust. 1, zgodnie z którym uprawniony z patentu może w drodze umowy udzielić innej osobie upoważnienia (licencji) do korzystania z jego wynalazku (umowa licen- cyjna). Słusznie podnosi się w związku z tym w kasacji, że użyte w § 2 umowy licen- cyjnej sformułowanie „korzystanie z wynalazku“ jest powtórzeniem określenia użyte- go przez ustawodawcę w przepisie art. 46 ust. 1 ustawy o wynalazczości definiujące- go umowę o korzystanie z wynalazku jako umowę licencyjną. W taki też sposób za- kwalifikował umowę stron Sąd Apelacyjny, a zatem przepis zawierający ustawową definicję umowy licencyjnej nie został naruszony. Kasacja nie zawiera jakiejkolwiek analizy prawnej dalszych siedmiu jednostek redakcyjnych przepisu art. 46 ustawy o wynalazczości (od ust. 2 do ust. 8), a zatem nie jest możliwe szersze odniesienie się w ramach kontroli kasacyjnej do zarzutu naruszenia tego przepisu. Nie jest również uzasadniony zarzut naruszenia art. 98 ust. 1 i 2 ustawy o wy- nalazczości. Z petitum kasacji nie wynika, o którą wersję brzmienia tego przepisu chodzi - czy tę, która obowiązywała w chwili zawierania przez strony umowy licencyj- nej (w dniu 25 lipca 1991 r.), czy też tę wprowadzoną ustawą z dnia 30 października 1992 r. o zmianie ustawy o wynalazczości i ustawy o Urzędzie Patentowym Rzeczy- 15 pospolitej Polskiej (Dz.U. z 1993 r. Nr 4, poz. 14), która weszła w życie z dniem 16 kwietnia 1993 r. W uzasadnieniu kasacji wskazano, że zarzut naruszenia przepisu art. 98 ust. 1 i 2 dotyczy jego treści obowiązującej w dacie zawarcia umowy licencyj- nej. W dniu zawarcia przez strony umowy licencyjnej obszerny w swojej treści nor- matywnej przepis art. 98 ustawy o wynalazczości stanowił między innymi, że: twórca pracowniczego projektu wynalazczego stosowanego w jednej lub więcej jednostkach gospodarki uspołecznionej ma prawo do wynagrodzenia na zasadach określonych w ustawie (ust. 1), a podstawą do ustalenia wysokości wynagrodzenia za pracowniczy projekt wynalazczy są efekty uzyskane przez stosowanie projektu (ust. 2). Pozostałe jednostki redakcyjne tego przepisu (od ust. 3 do ust. 7) nie zostały w kasacji przywo- łane. Po zmianach wprowadzonych ustawą z dnia 30 października 1992 r. o zmianie ustawy o wynalazczości i ustawy o Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 1993 r. Nr 4, poz. 14), przepis art. 98 przewidywał, że twórca wynalazku, któremu przysługuje prawo do patentu, może przenieść to prawo za uzgodnioną za- płatą na rzecz podmiotu gospodarczego lub przekazać wynalazek do korzystania przez ten podmiot (ust. 1), zaś w przypadku przekazania wynalazku do korzystania zgodnie z ust. 1, przejście prawa do patentu następuje z dniem zgłoszenia wynalaz- ku podmiotowi gospodarczemu, pod warunkiem przyjęcia go przez ten podmiot do korzystania w terminie jednego miesiąca od daty zgłoszenia, chyba że strony ustalą inny termin (ust. 2) . W obu wersjach redakcyjnych przepis art. 98 ustawy o wynalazczości dotyczył - jak wynika z jego treści normatywnej - wynagrodzenia należnego twórcy pracowni- czego projektu wynalazczego lub twórcy wynalazku. W żadnej z wersji nie miał on zatem zastosowania w rozpoznawanej sprawie, ponieważ przedmiotem procesu nie było wynagrodzenie należne twórcom wynalazku (pracowniczego projektu wynalaz- czego), lecz opłata licencyjna za korzystanie z wynalazku należna licencjodawcy od licencjobiorcy. W kasacji nie sprecyzowano, w jaki sposób art. 98 ustawy o wynalaz- czości w brzmieniu obowiązującym w chwili zawarcia umowy licencyjnej został naru- szony. Można się jedynie domyślać, że skarżącej chodzi o posiłkowe posłużenie się wykładnią pojęć „stosowanie wynalazku” lub „korzystanie z wynalazku” zawartych w kolejnych wersjach tego przepisu jako argumentem przemawiającym za zarzutem dokonania przez Sądy obu instancji wadliwej interpretacji zawartego w § 2 umowy licencyjnej sformułowania dotyczącego upoważnienia do „korzystania z wynalazku” przez licencjobiorcę. Temu samemu celowi ma służyć powołanie się przez skarżącą 16 w uzasadnieniu kasacji na uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 23 czerwca 1977 r., V PZP 1/77, OSNCP 1977 z. 10, poz.
- Orzeczenie to jest o tyle nieadekwatne do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy oraz pojawiających się w niej istotnych problemów prawnych - chociaż dotyczy wykładni pojęcia „stosowanie pracowniczego projektu wynalazczego“ - o ile kwalifikacja wynalazku stanowiącego przedmiot umowy licencyjnej jako pracowniczego projektu wynalazczego nie była w ogóle rozważana w toku postępowania. Przepis art. 98 ustawy o wynalazczości nie miał w rozpoznawanej sprawie za- stosowania, ponieważ nie dotyczyła ona wynagrodzenia za pracowniczy projekt wy- nalazczy (wynalazek) należnego twórcom tego projektu, lecz opłat licencyjnych z ty- tułu umowy licencyjnej zawartej między dwiema spółkami handlowymi jako przed- siębiorcami, występującymi w rolach licencjodawcy i licencjobiorcy. W żadnej z tych ról nie występowali w rozpoznawanej sprawie twórcy pracowniczego projektu wyna- lazczego (wynalazku). Skarżąca zarzuca naruszenie tego przepisu w kontekście nie- rozważenia przez Sąd Okręgowy poglądów prawnych wynikających z orzeczeń Sądu Najwyższego powołanych w opinii biegłego Zbigniewa K. (wyrok SN z 18 stycznia 1991 r., I PRN 381/90 i uchwała składu siedmiu sędziów SN z 23 czerwca 1977 r., V PZP 1/77). Obydwa te orzeczenia dotyczyły pracowniczych projektów wynalazczych i wykładni pojęcia „stosowanie pracowniczego projektu wynalazczego”, pojawiającego się w związku z koniecznością ustalenia wysokości owego wynagrodzenia. W rozpo- znawanej sprawie chodzi o inną sytuację faktyczną i prawną, a mianowicie o rosz- czenie wynikające z umowy zawartej między przedsiębiorcami, którzy zgodnie z obowiązująca w prawie cywilnym zasadą swobody umów, obejmującą również swo- bodę kształtowania treści stosunku prawnego, mogli zawrzeć umowę cywilną na- zwaną umową licencyjną, przewidującą wynagrodzenie za korzystanie z wynalazku nazwane opłatami licencyjnymi obliczone w sposób ustalony przez Sąd Okręgowy, a mianowicie mogli określić wysokość owych opłat - nawet za jednorazowe zastoso- wanie wynalazku (wyprodukowanie palników) - w postaci opłaty licencyjnej odniesio- nej do uzyskiwanych w związku z tym przez pięć lat efektów ekonomicznych. Takie- mu ukształtowaniu treści stosunku prawnego w zakresie określenia sposobu wyna- grodzenia za korzystanie z wynalazku nie sprzeciwiały się przepisy ustawy o wyna- lazczości wskazane w kasacji. Dla oceny zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego podstawowe znaczenie miało ustalenie treści umowy łączącej strony oraz jej kwalifikacja prawna. 17 Ustalenie treści umowy - w tym zgodnego celu umowy i zamiaru stron - należało do sfery ustaleń faktycznych. Te zaś nie zostały skutecznie w kasacji zakwestionowane, ponieważ kasacja nie zawiera zarzutów naruszenia przepisów postępowania odno- szących się do dokonywania ustaleń faktycznych. W związku z tym ustalenia fak- tyczne - także co do ustalonego przez strony w umowie licencyjnej i umowie wdroże- niowej sposobu wynagradzania licencjodawcy za korzystanie z wynalazku - były wią- żące w postępowaniu kasacyjnym. Ustalenie treści stosunku prawnego łączącego strony dokonane zostało przez Sądy obu instancji w oparciu o analizę postanowień dwóch umów - licencyjnej oraz o wdrożenie wyników pracy badawczej - oraz o ocenę zeznań przesłuchanych w cha- rakterze stron przedstawicieli obu Spółek: powódki i pozwanej. Dokonując wykładni oświadczeń woli obu stron umowy, z zastosowaniem wskazówek wynikających z art. 65 KC, Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu Okręgowego, że opłaty licencyjne miały być według zgodnego zamiaru stron i celu umowy liczone od efektów ekono- micznych uzyskiwanych w związku z korzystaniem z wynalazku na potrzeby własne pozwanej, co oznaczało nie tylko efekt uzyskany w związku z jednorazowym wypro- dukowaniem określonej ilości palników do gazów niskokalorycznych, lecz również efekt będący wynikiem eksploatowania w dalszych latach wcześniej wyprodukowa- nych palników zainstalowanych na kotłach ORG-32 w Elektrociepłowni Huty Miedzi „G.”. Zawierając umowę nazwaną umową licencyjną strony mogły w ramach swobo- dy umów uregulować dowolnie kwestię wysokości i sposoby liczenia opłaty licencyj- nej, zarówno w formie jednorazowej zapłaty, jak i w formie okresowych (rocznych) opłat licencyjnych o wartości określonej jako funkcja efektów ekonomicznych uzyski- wanych przez pewien czas z zastosowania danego projektu wynalazczego przez li- cencjobiorcę. Żaden z przepisów ustawy o wynalazczości powołanych w kasacji (art. 42, art. 46, art. 48) nie sprzeciwia się dokonanej przez Sądy obu instancji wykładni treści umowy licencyjnej w zakresie określenia sposobu wyliczenia i zapłaty opłat licencyjnych za korzystanie z wynalazku. Podstawowa teza kasacji sprowadza się do tego, że w drugim okresie obli- czeniowym pozwana nie wyprodukowała żadnego palnika, a zatem - zdaniem skar- żącej - nie stosowała wynalazku, co oznacza, że Sąd Okręgowy wyliczył i przyznał powódce opłatę licencyjną nie za stosowanie wynalazku, lecz za korzystanie z wy- nalazku zastosowanego w poprzednim okresie. Teza ta jest wynikiem przyjęcia przez skarżącą, że Sądy obu instancji - z naruszeniem art. 48 i art. 98 ustawy o wynalaz- 18 czości oraz § 1 pkt 7 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie projektów wynalaz- czych - pojęcie „korzystanie z wynalazku“ użyte w art. 46 ustawy o wynalazczości i w § 2 umowy licencyjnej rozumiały odmiennie (inaczej) niż pojęcie „stosowanie wyna- lazku“ użyte w art. 42 i 98 ustawy o wynalazczości oraz w § 1 pkt 7 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie projektów wynalazczych. Jest to błędne założenie skarżą- cej. Z rozważań dotyczących podstawy prawnej dochodzonego w rozpoznawanej sprawie roszczenia zawartych w uzasadnieniach wyroków Sądów obu instancji nie wynika, aby Sądy odmiennie rozumiały pojęcia „korzystanie z wynalazku“ oraz „sto- sowanie wynalazku“. Umowa licencyjna jest czynnością prawną, na mocy której li- cencjobiorca uzyskuje prawo do korzystania z wynalazku (na ogół opatentowanego, z wyjątkiem przewidzianym w art. 48 ustawy o wynalazczości) w zakresie udzielone- go mu upoważnienia. Podstawową formą korzystania z wynalazku jest jego stoso- wanie. Stosowaniem wynalazku jest jego materialne urzeczywistnienie polegające na wytwarzaniu wyrobów lub urządzeń albo na użyciu w znaczeniu technicznym sposo- bu wytwarzania bądź sposobu pracy. Wynika z tego, że istnieją dwie podstawowe kategorie wynalazków - co do wytworu i co do sposobu. W zależności od tego, czy wynalazek dotyczy wytworu, czy sposobu, jego stosowanie różni się zasadniczo. Je- żeli wynalazek dotyczy wytworu, jego stosowanie polega na samym wytworzeniu wy- robu, urządzenia, substancji urzeczywistniającej istotę wynalazku. Z kolei stosowanie projektu dotyczącego sposobu polega na technicznym wykorzystaniu tego sposobu, w praktyce chodzi o zmianę w technologii procesu produkcyjnego lub w zakresie użytych w tym procesie środków technicznych. W rozpoznawanej sprawie Sądy nie poddały szczegółowej analizie charakteru wynalazku objętego umową licencyjną z punktu widzenia sposobu jego zastosowa- nia. Było to zbędne ze względu na przyjętą przez Sądy koncepcję rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o zawarte w umowach licencyjnej i wdrożeniowej zasady ustalania wysokości wynagrodzenia za zastosowanie wynalazku. Powoływanie się przez skar- żącą w kasacji na treść zastrzeżeń patentowych załączonych do zgłoszenia wyna- lazku do Urzędu Patentowego RP jest nieskuteczne, ponieważ okoliczność ta nie stanowiła przedmiotu ustaleń faktycznych obu Sądów, a kasacja nie zawiera odpo- wiednio skonstruowanych zarzutów naruszenia przepisów postępowania dotyczą- cych dokonywania ustaleń faktycznych i oceny materiału dowodowego (np. art. 233 KPC lub art. 382 KPC), aby możliwe było rozważanie tej kwestii w postępowaniu ka- sacyjnym. 19 Charakter (rodzaj) wynalazku stanowiącego przedmiot umowy licencyjnej miał w ocenie Sądów obu instancji wtórne znaczenie. Podstawowy argument przemawia- jący za uwzględnieniem powództwa odnosił się bowiem nie do oceny charakteru wy- nalazku i w związku z tym rozumienia pojęcia jego stosowania, lecz przewidzianego w umowie wynagrodzenia za korzystanie z wynalazku czyli do konstrukcji opłaty li- cencyjnej. Słusznie w związku z tym Sądy przyjęły, że umowa licencyjna może prze- widywać rożne formy wynagrodzenia dla licencjodawcy. Może to być nie tylko w sen- sie dosłownym opłata licencyjna za stosowanie wynalazku. W ramach swobody umów możliwe było zatem takie ukształtowanie wynagrodzenia dla powódki, które przewidywało, że pozwana będzie ponosiła opłaty (nazwane w umowie opłatami li- cencyjnymi) liczone jako funkcja uzyskanych przez pozwaną efektów ekonomicz- nych. Kasacja nie wykazuje skutecznie sprzeczności tego sposobu ukształtowania wynagrodzenia z przepisami ustawy o wynalazczości obowiązującymi w chwili zawie- rania umowy licencyjnej. Z definicji „stosowania projektu wynalazczego“ zawartej w § 1 pkt 7 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie projektów wynalazczych ani z przywołanych w kasacji przepisów ustawy o wynalazczości nie wynika bezwzględny zakaz takiego rozumienia „korzystania z wynalazku“, jakie przyjęto w umowie licen- cyjnej dla określenia nietypowego sposobu wyliczenia wynagrodzenia za korzystanie przez pozwaną z wynalazku w znaczeniu eksploatowania wcześniej wyprodukowa- nych - w wyniku zastosowania wynalazku - i zainstalowanych produktów. Sądy ustaliły - na podstawie analizy treści umowy licencyjnej i umowy wdroże- niowej - że wysokość opłat licencyjnych nie była uzależniona od ilości wyprodukowa- nych palników, lecz od osiągniętych przez pozwaną efektów ekonomicznych wyni- kających z wcześniejszego zastosowania wynalazku. Tego ustalenia kasacja sku- tecznie nie zwalcza. Nawet uwzględnienie kasacji nie czyniłoby możliwym uchylenia przez Sąd Najwyższy wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 27 marca 1998 r. [...], ponie- waż takiej możliwości nie przewidują przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o kasacji. Biorąc powyższe pod rozwagę, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji. ========================================