18 § 1 oraz art. 24126 § 1 w zw. z Zakładowym Układem Zbio- rowym Pracy z 1999 r. w kontekście zawartej z pozwanym umowy o pracę - kontaktu menedżerskiego”. Według niego, zawarta przez strony „umowa o pracę - kontrakt menedżerski” spowodowała „nierówności po stronie powoda”, albowiem wyłączenia zawarte w układzie „rażąco naruszają podstawowe zasady prawa pracy i w sposób zdecydowanie mniej korzystny kształtują skutki prawne po stronie pracownika”. 5 Wskazał, że Sąd Najwyższy nie wypowiadał się jeszcze w kwestii kontraktów mene- dżerskich. Ponadto, „zajęcie stanowiska przez Sąd Najwyższy w przedmiocie wska- zanych przepisów prawa ujednolici linię orzeczniczą i wyeliminuje wszelkie rozbież- ności”. W uzasadnieniu kasacji pełnomocnik skarżącego podniósł, że charakter i do- puszczalność zawierania kontraktów menedżerskich wywołuje kontrowersje zarówno w nauce jak i w orzecznictwie. Powołując się na doktrynę wskazał, że dodawanie do umowy o pracę nazwy „kontrakt menedżerski” stanowi naruszenie przepisów Kodek- su pracy, błędnie sugerując, iż chodzi o umowę o pracę odmienną od uregulowanych w Kodeksie pracy. W rozpoznawanej sprawie „doszło do zamieszczenia w umowie o pracę podtytułu ‘kontrakt menedżerski’, co w konsekwencji doprowadziło do kształ- towania stosunku pracy w sposób zdecydowanie mniej korzystny niż pracownika wy- konującego ‘czystą’ umowę o pracę”. Według niego, pozbawienie pracownika części przywilejów wynikających z zakładowego układu zbiorowego pracy narusza przepisy Kodeksu pracy. Skoro ustawodawca uregulował w sposób jasny kwestię nawiązania stosunku pracy, to nieuzasadnione jest „wzbogacanie” nazwy umowy o pracę o do- datkowe określenia modyfikujące stosunek pracy. Odmienne rozstrzygnięcia Sądów wymagają wykładni w kwestii relacji art. 9 §
oraz art. 18 § 1 k.p. Łącząca strony umowa pogarszała sytuację prawną Jerzego A. Ponieważ pracodawca „świadomie mniej korzystnie uregulował świad- czenie pracy przez powoda”, należało zastosować art. 18 k.p. i wyłączenia podmio- towe zawarte w układzie uznać za nieważne. Pełnomocnik skarżącego wywodził, że skoro § 2 pkt 2 układu stanowił, że stosuje się go do wszystkich pracowników zatrud- nionych w Banku na podstawie umowy o pracę, to odnosił się również wprost do po- woda. Dodanie do umowy o pracę podtytułu „kontrakt menedżerski” było celowym działaniem pracodawcy zmierzającym do pozbawienia Jerzego A. części przywile- jów. Opierając rozstrzygnięcie na art. 9 k.p., Sąd rażąco naruszył prawo. Jakkolwiek istotą układów zbiorowych pracy jest „normowanie wzajemnych praw i obowiązków stron”, to postanowienia tych układów powinny „regulować daną sferę stosunku pracy korzystniej niż czynią to przepisy k.p.” Twierdził, że § 2 pkt 3 ppkt 3 układu, stanowiący, że nie ma on zastosowania do osób świadczących pracę na podstawie kontraktów menedżerskich jest nieprecyzyjny i może budzić wątpliwości interpreta- cyjne. Ponieważ skarżący „związany był umową o pracę, a nie kontraktem mene- dżerskim, to zapisy § 2 pkt 3 ppkt 3 nie mają wobec niego zastosowania”. Podtytuł 6 „kontrakt menedżerski” miał „pozornie” wskazywać, że chodzi o inny rodzaj umowy o pracę. Pełnomocnik Jerzego A. podnosił, że Sąd wprawdzie wskazał jako podstawę rozstrzygnięcia art. 24126 § 1 k.p. w związku z art. 9 § 2 i § 4 k.p. oraz § 2 pkt 3 ppkt 3 zakładowego układu zbiorowego pracy, jednak „nie odniósł się expressis verbis do relacji pomiędzy nimi”. Wbrew stanowisku Sądu, pracodawca naruszył zasadę rów- nego traktowania w zatrudnieniu, albowiem doprowadził do zróżnicowania sytuacji pracownika względem tych, którzy świadczyli pracę na podstawie „czystej” umowy o pracę. Treść łączącej strony umowy jest, w jego ocenie, niezgodna z art. 8 k.p. Stwa- rzanie „pozornej sytuacji”, iż strony wiąże umowa inna niż umowa o pracę, może być uznane za próbę obejścia prawa. W odpowiedzi na kasację strona pozwana wnosiła o jej oddalenie. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: W rozpoznawanej sprawie występuje kilka interesujących i ważkich kwestii prawnych natury teoretycznej i praktycznej, ale akurat nie wszystkie te, które zostały powołane jako okoliczności uzasadniające rozpoznanie kasacji. Wywody zawarte w skardze, jakkolwiek obszerne, są nieco chaotyczne, co znacznie utrudnia odkodowa- nie toku rozumowania jej autora i rozszyfrowanie przytoczonych przez niego argu- mentów.
normują skuteczność postanowień umowy o pracę w relacji do - przeważających ilościowo w prawie pracy - przepisów zawierają- cych normy semiimperatywne (nazywane też jednostronnie bezwzględnie obowią- zującymi lub jednokierunkowo bezwzględnie obowiązującymi). Postanowienia umowy o pracę nie mogą, pod rygorem nieważności, pozostawać także w kolizji z przepisami zawierającymi normy o charakterze ściśle bezwzględnie obowiązującym (imperatywne) oraz w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, zaś sama umowa nie może zmierzać do obejścia prawa (art. 58 §
2 k.c. w związku z art. 300 k.p.). Nieważne są nadto postanowienia umowy o pracę naruszające zasadę równe- go traktowania w zatrudnieniu (art. 18 § 3 k.p.). Oznacza to, że umową o pracę nie można, co do zasady, wyłączyć korzystniejszych warunków pracy i wynagrodzenia wynikających z przepisów prawa pracy, w tym z postanowień zakładowego układu zbiorowego pracy. Następującymi po sobie „umowami o pracę (kontraktami menedżerskimi)” - z 22 i 24 maja oraz z 8 czerwca 2001 r. - strony procesowe wyłączały zastosowanie postanowień zakładowego układu zbiorowego pracy (§ 9), włączając do treści sto- sunku pracy tylko niektóre ze świadczeń przysługujących na jego podstawie (§ 6 pkt 1 ppkt 3 i pkt 4, § 7 pkt 2). Ponieważ skarżący wywodził swoje roszczenia tylko z tej ostatniej umowy, jej będą dotyczyły dalsze rozważania. Prima facie § 9 umowy nale- żałoby, na podstawie art. 18 § 2 k.p., uznać za nieważny. Postanowienie umowy po- zbawiające pracownika świadczeń i należności wynikających z układu zbiorowego pracy kształtuje treść stosunku pracy mniej dla niego korzystnie niż przepisy prawa pracy. Może też być potraktowane jako sprzeczne z zasadami współżycia społecz- nego, a nawet naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu. Jednakże § 9 łączącej Jerzego A. i Bank P. SA umowy o pracę należy czytać i wykładać w po- wiązaniu z § 2 pkt 3 ppkt 3 obowiązującego u strony pozwanej zakładowego układu 10 zbiorowego pracy. Dla oceny dopuszczalności takiego ukształtowania treści stosunku pracy, jaka wynikała z zawartej umowy przesądzające znaczenie ma ocena skutecz- ności postanowień zakładowego układu zbiorowego pracy ograniczających podmio- towy zakres jego obowiązywania. W przypadku bowiem usprawiedliwionego nieobję- cia pracowników - menedżerów układem, problem relacji między umową o pracę i układem zbiorowym pracy staje się bezprzedmiotowy. I odwrotnie - przyjęcie, że po- stanowienia układu zbiorowego pracy nie obowiązują aktualizuje potrzebę oceny umowy o pracę w aspekcie jej zgodności z przepisami prawa pracy (tu: postanowie- niami zakładowego układu zbiorowego pracy). 3. Podniesione w kasacji zarzuty naruszenia art. 9 §
2 k.p. są bezzasadne. Przepis art. 9 k.p. w § 1 definiuje pojęcie „prawa pracy” na potrzeby Kodeksu pracy. Sąd nie zakwestionował normatywnego charakteru obowiązującego u strony pozwa- nej zakładowego układu zbiorowego pracy, a zatem przepisowi temu nie uchybił. W § 2 art. 9 k.p. określa relację między postanowieniami układu zbiorowego pracy a przepisami prawa pracy obowiązującego powszechnie. Problem taki w rozpoznawa- nej sprawie nie powstał i Sąd go ani nie rozważał, ani nie rozstrzygał. Wystąpiło w niej zupełnie inne zagadnienie - stosunku umowy o pracę do zakładowego układu zbiorowego pracy, którą to kolizję należałoby rozważać, ale nie na gruncie art. 9 § 2 k.p., lecz art. 18 §
Oceny wymaga natomiast zasadność zarzutu uchybienia art. 9 § 4 k.p., zgod- nie z którym postanowienia układów zbiorowych pracy naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu nie obowiązują. Zarzut ten nie został wprawdzie przez pełnomocnika skarżącego uzasadniony, więc można by go uznać za gołosłowny, ale Sąd Najwyższy postanowił się do niego - ze względów głównie edukacyjnych - od- nieść. Według art. 239 § 1 k.p., układ zbiorowy pracy zawiera się dla wszystkich pra- cowników zatrudnionych przez pracodawców objętych jego postanowieniami, chyba że strony w układzie postanowią inaczej. Przepis ten - jako ogólny - ma zastosowa- nie zarówno do układów zbiorowych pracy zakładowych jak i ponadzakładowych. Oznacza to dopuszczalność ograniczenia przez strony układowe podmiotowego za- kresu obowiązywania układu. W kontekście art. 9 § 4 k.p. konieczne jest jednak zba- danie czy kryterium wyłączenia z zakresu podmiotowego układu nie miało charakteru dyskryminującego, czy nie naruszało zasady równego traktowania pracowników. Zakładowy układ zbiorowy pracy Banku P. SA - Grupa P. z 1 marca 1999 r. w § 2 pkt 3 stanowi, że stosuje się go do wszystkich pracowników zatrudnionych w 11 Banku na podstawie umowy o pracę, stwierdzając w pkt 3 ppkt 3, że „zapisy” układu nie mają zastosowania do „osób świadczących pracę na podstawie kontraktów me- nedżerskich”. Przy tym w § 1 pkt 14 definiuje kontrakt menedżerski jako „umowę świadczenia pracy określającą indywidualne warunki pracy i płacy, inne niż zawarte w niniejszym układzie”. Powstaje zatem pytanie czy wyłączenie osób świadczących pracę na podsta- wie umów o pracę - kontraktów menedżerskich narusza zasadę równego traktowania w zatrudnieniu. Zasada ta polega na zagwarantowaniu pracownikom równych praw z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków (art. 112 k.p.). Jej treść rozwijają przepisy rozdziału IIa Kodeksu pracy. Art. 183a k.p. nakazuje równe trakto- wanie pracowników w zakresie warunków zatrudnienia, które oznacza niedyskrymi- nowanie w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio, ze względu w szczegól- ności na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania poli- tyczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację sek- sualną, a także terminowy charakter zatrudnienia lub zatrudnienie w niepełnym wy- miarze czasu pracy. Należy stwierdzić, że żadne z przykładowo wymienionych kryte- riów dyskryminujących nie było podstawą wyłączenia grupy pracowników zatrudnio- nych w charakterze „menedżerów”. Był nim zatem jedynie rodzaj pracy (stanowisko kierownicze) i wymagania stawiane pracownikom (zwłaszcza zwiększona dyspozy- cyjność). Dyferencjacja sytuacji prawnej pracowników wedle takich kryteriów, zasady równego traktowania w zatrudnieniu nie narusza (art. 183b § 2 pkt 1 k.p.). Ta grupa pracowników została wyodrębniona według cechy istotnej. Sytuacja kadry kierowni- czej (menedżerów) w każdym zakładzie pracy jest szczególna. Skoro przynależność do niej stanowi kryterium różnicowania statusu pracowniczego w przepisach prawa pracy obowiązującego powszechnie, to brak argumentów, a w każdym razie nie wskazano ich w kasacji, przeciwko możliwości jego zastosowania dla różnicowania warunków pracy pracowników zakładowymi przepisami prawa pracy; różnicowania także przez ich wyłączenie z zakresu podmiotowego układu zbiorowego pracy. Skoro poprzez wyłączenie menedżerów z zakresu podmiotowego zakładowe- go układu zbiorowego pracy nie została naruszona zasada równego traktowania pra- cowników, to postanowienia umowy o pracę (§ 9), będącego w istocie powtórzeniem postanowienia układu (§ 2 pkt 3 ppkt 3), nie można uważać za nieważne na podsta- wie art. 18 § 2 k.p. 12 Inną jest kwestia czy celem dodania do zawartej ze skarżącym umowy o pracę podtytułu kontrakt menedżerski nie było obejściem prawa, zamiar wyeliminowania zastosowania układu, którym byłby on objęty, gdyby nie ów dodatek. Jerzy A. od roku 2001 zajmował kolejno stanowiska Menedżera Klienta, Dyrektora Oddziału do spraw Klienta Korporacyjnego, Dyrektora Regionalnego do spraw Sieci Regionu P.- W. Były to bez wątpienia stanowiska samodzielne i kierownicze. Jego warunki pracy i płacy regulowała umowa o pracę. Był więc menedżerem w rozumieniu § 1 pkt 14 układu. Umowa o pracę z podtytułem „kontrakt menedżerski” nie spowodowała po- gorszenia jego sytuacji w porównaniu z sytuacją pracowników układem objętych. Określone w niej „indywidualne warunki pracy i płacy” były bardzo korzystne. Strony uzgodniły wysokie wynagrodzenie zasadnicze oraz „bonus roczny w wysokości uza- leżnionej od wykonania postawionych zadań indywidualnych, obliczony na podstawie kryteriów Management by Objectives”, a nadto przysługujące wszystkim pracowni- kom na podstawie układu zbiorowego pracy - „bonus świąteczny”, odprawę emery- talną lub rentową i odprawę pośmiertną dla uprawnionych członków rodziny. Trafnie Sąd drugiej instancji zauważył, że Jerzy A. był pracownikiem Banku od 16 paździer- nika 1989 r. i zapewne znał układ zbiorowy pracy z 1 marca 1999 r., bo do zmiany rodzaju pracy był nim objęty. Świadomie zrezygnował z dotychczasowych - także wynikających z zakładowego układu zbiorowego pracy - warunków pracy i wynagra- dzania oraz zaaprobował warunki umowy. Mając gwarancję dalszej pracy na dotych- czasowym stanowisku, osoba działająca racjonalnie na pewno nie zgodziłaby się dobrowolnie na pogorszenie warunków zatrudnienia. Nie sposób w tych okoliczno- ściach podzielić poglądu wyrażonego w kasacji, że przez dodanie do umowy podty- tułu „kontrakt menedżerski” pośrednio, a przez wyłączenie układu bezpośrednio, kwestionowane postanowienia umowy były sprzeczne z zasadami współżycia spo- łecznego, a przez to nieważne. Przy tym, powołany w kasacji art. 8 k.p. nie może stanowić podstawy prawnej do oceny zgodności treści umowy o pracę z zasadami współżycia społecznego. Przepis ten wyznacza bowiem granice wykonywania praw podmiotowych. Najpierw więc takie prawa muszą zaistnieć, by można je było wyko- nywać zgodnie (lub niezgodnie) z zasadami współżycia społecznego i zgodnie (lub niezgodnie) ze społeczno - gospodarczym ich przeznaczeniem. Umowa jest jednym ze źródeł praw podmiotowych. Chybiony jest zarzut naruszenia art. 24126 k.p. Wbrew odmiennemu twierdze- niu pełnomocnika skarżącego, przepis ten nie stanowił podstawy prawnej rozstrzy- 13 gnięcia. Sąd powołał go w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku dwukrotnie - raz jako przykład na obowiązywanie zasady korzystności postanowień układowych (§ 1), dru- gim razem (§ 2) dla zilustrowania zakresu układowej regulacji. W konkluzji należy stwierdzić, że: Po pierwsze, dodanie do umowy o pracę podtytułu kontrakt menedżerski nie zmienia typu (rodzaju) zawartej umowy. Po drugie, jeżeli postanowienia zakładowego układu zbiorowego pracy wyłączające z zakresu pod- miotowego jego obowiązywania określoną grupę pracowników nie naruszają zasady równego traktowania w zatrudnieniu (art. 9 § 4 k.p.), to postanowienie umowy o pracę zawartej z pracownikiem należącym do tej grupy o niestosowaniu warunków pracy i płacy wynikających z tego układu nie jest ani mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy (art. 18 § 1 k.p.), ani sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p.). Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312 k.p.c., orzekł jak w sentencji. ========================================
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.