WYROK Z DNIA 11 STYCZNIA 2006 R. SNO 51/05 Przewodniczący: sędzia SN Jan Bogdan Rychlicki. Sędziowie SN: Marek Pietruszyński, Barbara Wagner (sprawozdawca). S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y po rozpoznaniu w dniu 11 stycznia 2006 r. sprawy sędziego Sądu Rejonowego w związku z odwołaniem od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 9 maja 2005 r. sygn. akt (...) I. Z m i e n i ł zaskarżony w y r o k w ten sposób, że uznał, iż obwiniona w okresie od lipca 1995 r. do grudnia 2002 r. zaniechała podejmowania niezbędnych czynności sądowych, przez co doprowadziła do rażącej przewlekłości w następujących sprawach: V Ng 618/98, V Ng 187/97, V Gc 684/94, V Gc 571/96, Gco 177/00, RHB 209, RHB 436, RHB 535, to jest popełnienia przewinienia służbowego sędziego przewidzianego w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.). II. Uchylił zaskarżony wyrok w punkcie 2 i na podstawie art. 108 § 2 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych umorzył postępowanie w zakresie wymierzonej kary. III. Kosztami postępowania dyscyplinarnego obciążył Skarb Państwa. U z a s a d n i e n i e Sąd Apelacyjny Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 9 maja 2005 r.: 1) umorzył, na podstawie art. 81 § 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych w związku z art. 204 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.), postępowanie w przedmiocie zarzucanego sędziemu Sądu Rejonowego przewinienia służbowego, polegającego na zaniechaniu w okresie od dnia 25 września 1998 r. do 21 maja 2001 r. podejmowania czynności sądowych w 59 sprawach i doprowadzeniu w ten sposób „do rażącej przewlekłości postępowania sądowego”, tj. o przewinienie przewidziane w art. 107 § 1 u.s.p. polegające na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa określonych w art. 6 k.p.c. i art. 7811 k.p.c.; 2) uznał sędziego Sądu Rejonowego za winną popełnienia przewinienia służbowego polegającego na nieumyślnym zabraniu z siedziby sądu i bezprawnym przetrzymywaniu w swoim mieszkaniu w czasie od lipca 1995 r. do 10 grudnia 2002 2 r. akt 19 spraw sądowych, w tym 11 spraw prawomocnie zakończonych i 8 spraw niezakończonych, tj. o przewinienie przewidziane w art. 107 § 1 u.s.p. polegające na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa określonych w art. 53 § 2 u.s.p. i w art. 6 k.p.c., wymierzając jej za to przewinienie karę upomnienia. Sąd ustalił, że „najprawdopodobniej w czerwcu 2002 r.” wyniesiono z sądu „w nieustalonych okolicznościach” akta 19 spraw, które wraz z kserokopiami aktów prawnych, publikacji i książkami złożono w „miejscu zamieszkania obwinionej". Wśród tych akt znajdywały się akta 8 niezakończonych spraw, w których obwiniona zaniechała przez okres od 1,5 roku do 8 lat (od lipca 1995 r. do 10 grudnia 2002 r.) podejmowania niezbędnych czynności sądowych. W ocenie Sądu, obwinionej można zasadnie przypisać co najmniej niedbalstwo poprzez niedołożenie należytej staranności „przy przenoszeniu, z udziałem osób trzecich, osobistych rzeczy (kserokopii i książek) z siedziby sądu” do jej mieszkania. Wprawdzie obwiniona „nie zamierzała wynieść z siedziby sądu akt sądowych, ale dokonała tego na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach”. Akt sądowych było wiele (brakowało miejsca na ich ułożenie), część z nich przekazywana była do sekretariatu oraz, w związku z kontrolami, do prezesa. W takiej sytuacji tym bardziej konieczny był wzmożony nadzór nad ich obiegiem. Dlatego należyta staranność wymagała, żeby obwiniona sprawdziła zawartość kartonów. Dopiero w rezultacie skierowanego do niej przez Prezesa Sądu Rejonowego pisma z dnia 10 października 2002 r. w przedmiocie braku akt „ujawnionego podczas kontroli wydziału gospodarczego w dniach od 15 do 31 sierpnia 2002 r.”, dokonała takiego sprawdzenia i dnia 14 października 2002 r. protokolarnie przekazała „zaginione” akta. Od tej też daty do dnia 9 grudnia 2002 r. podejmowała kolejno czynności sądowe w owych ośmiu niezakończonych sprawach. Długotrwałe przetrzymywanie akt w domu sprzeczne z art. 53 § 2 u.s.p. – doprowadziło do zaniechania dokonywania czynności procesowych, a w konsekwencji przewlekłości postępowania. Obraza art. 53 § 2 u.s.p. i art. 6 k.p.c. jest oczywista i rażąca. Przy wymiarze kary należało, zdaniem Sądu, uwzględnić stan zdrowia obwinionej oraz jej trudną sytuację osobistą, a także „specyficzną sytuacją w wydziale gospodarczym wynikającą z konfliktu pomiędzy orzekającymi w wydziale sędziami i przewodniczącym oraz licznych uchybień w działalności sekretariatu tego wydziału". Dlatego uzasadnione było, w ocenie Sądu, złagodzenie kary w stosunku do żądanej przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego. Odwołanie od tego wyroku wnieśli: obwiniona sędzia Sądu Rejonowego, jej obrońca, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym oraz Minister Sprawiedliwości. Sędzia Sądu Rejonowego zarzuciła wyrokowi: 3 1) „błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę prawną orzeczenia poprzez przyjęcie”, że wyniosła ona „akta sądowe w okresie od czerwca 2002 r. do 14 października 2002 r., podczas gdy żaden z dowodów zebranych w spawie nie daje podstawy do takiego ustalenia”; 2) „sprzeczność orzeczenia z uzasadnieniem” poprzez uznanie w punkcie 2 orzeczenia, że to ona wyniosła akta, zaś w uzasadnieniu znalazło się stwierdzenie, iż „akta w nieustalonych okolicznościach wyniesiono z siedziby sądu”; 3) sprzeczność wewnętrzną uzasadnienia i na podstawie art. 437 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 440 k.p.k., wniosła o zmianę zaskarżonego orzeczenia oraz uniewinnienie, ewentualnie z ostrożności procesowej – „o uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania”. W uzasadnieniu podniosła, że orzeczenie oparto „na bezdowodowym twierdzeniu”. Twierdzenie to pozostaje w sprzeczności z materiałem dowodowym, a zwłaszcza z jej zeznaniami co do braku wiedzy o okolicznościach, w jakich akta znalazły się w kartonie, a następnie w piwnicy jej domu. W dalszym obszernym wywodzie przedstawiła prawdopodobne fakty dotyczące czasu, sposobu oraz osób, które „wyniosły” akta sądowe z jej gabinetu, stwierdzając, że akta „zaginęły” przed 1999 r. Wywodziła, że zadaniem Sądu było ustalenie daty pewnej, a skoro Sąd nie dokonał takiego ustalenia, wątpliwości w tym zakresie powinny być, zgodnie z art. 5 § 2 k.p.k., rozstrzygane na korzyść obwinionej. Obwiniona zakwestionowała nadto ustalenie o jej bezczynności w odniesieniu do spraw rejestrowych. Zdaniem odwołującej się, nie jest możliwe popełnienie przewinienia o charakterze ciągłym (przez zaniechanie) z winy nieumyślnej. Dodała, że ponieważ uzasadnienie nie spełnia wymogów określonych w art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. „polemika z ustaleniami i rozważaniami Sądu jest utrudniona, a wręcz niemożliwa”. Pełnomocnik sędziego Sądu Rejonowego zaskarżył wyrok w punkcie „II”, zarzucając „błąd w ustaleniach faktycznych będący wynikiem mającej wpływ na treść wyroku obrazy przepisów postępowania” (art. art. 4, 7, 412, 440 i 424 § 1 k.p.k.), który to błąd „wyraża się w przyjęciu tezy, że obwiniona wyniosła akta poza budynek Sądu w czerwcu 2002 roku i stan ten utrzymywała do 14 października 2002 roku” oraz, na podstawie art. 437 § 1 i 2 k.p.k., wniósł o „uniewinnienie obwinionej albo uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania”. Jego zdaniem, uzasadnienie wyroku nie spełnia „wymagań określonych w art. 424 § 1 k.p.k., a przede wszystkim funkcji perswazyjnych”. Sąd „nie wskazał na jakich dowodach oparł tezę, że obwiniona w okresie od czerwca 2002 r. do 14 października 2002 r. wyniosła z siedziby sądu i bezprawnie przetrzymywała w swoim mieszkaniu akta 19 spraw sądowych”. Ustaleń w tym przedmiocie Sąd dokonał w całości na podstawie wyjaśnień obwinionej, która twierdziła, że zdarzenie to miało 4 miejsce prawdopodobnie w roku 1998. Z całą pewnością nie mogła tego dokonać w czasie przyjętym przez Sąd, albowiem od sierpnia 2001 r. przebywała na zwolnieniach lekarskich w związku z ciążą. W czerwcu 2002 r. była tylko raz w sądzie i nie zabierała wówczas żadnych akt. Nadto, dla akt RHB 436 akta zastępcze założono dnia 26 kwietnia 1999 r., co dowodzi, że już wówczas akt tych nie było w Sądzie. „Najprawdopodobniej z gabinetu obwinionej akta wynieśli nieżyjący już sędzia X. Y. lub były mąż obwinionej – świadek w sprawie”. Skoro wątpliwości co do daty początkowej, w jakiej akta znalazły się poza siedzibą sądu nie dały się usunąć, sąd powinien był zastosować art. 5 § 2 k.p.k. Błędy w ustaleniach faktycznych „skutkować musiały wadliwymi ocenami w zakresie materialnoprawnych podstaw orzeczenia”. Przestępstwo trwałe od strony podmiotowej charakteryzuje się winą umyślną. Skoro Sąd przyjął, że przewinienie zostało popełnione przez sędziego Sądu Rejonowego z winy nieumyślnej, to nie mogło ono mieć charakteru trwałego. Przedawnienie powinno biec „od daty kiedy akta opuściły sąd, a nie od daty ujawnienia tego faktu”. Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego zaskarżył wyrok w zakresie orzeczenia o karze, na niekorzyść obwinionej, zarzucając „rażącą niewspółmierność (łagodność) kary dyscyplinarnej wymierzonej obwinionej tym wyrokiem” i wniósł „o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zaostrzenie kary orzeczonej w punkcie II tego wyroku i wymierzenie zamiast kary upomnienia, kary nagany”. Podniósł, że przewinienie przypisane obwinionej nacechowane było „znacznym stopniem karygodności”. Jakkolwiek dopuściła się go z winy nieumyślnej, to jednak było to rażące niedbalstwo. Przy wymiarze kary Sąd powinien był uwzględnić „wyjątkowo długotrwałą jej bezczynność” także poprzedzającą wyniesienie akt z sądu, a także dezorganizację pracy wydziału i konieczność zarządzenia poszukiwania akt. Katalog kar przewidzianych w art. 109 § 1 u.s.p. jest „bardzo krótki”. Karą adekwatną jest kara odpowiednia do stopnia karygodności przewinienia. Zdaniem Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego, w okolicznościach sprawy jest nią kara nagany. Minister Sprawiedliwości zaskarżył wyrok w części dotyczącej orzeczenia o karze na niekorzyść obwinionej. Zarzucając „rażącą niewspółmierność orzeczonej kary dyscyplinarnej upomnienia w stosunku do przypisanego w punkcie drugim przewinienia dyscyplinarnego”, wniósł „o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez zaostrzenie orzeczonej kary i wymierzenie obwinionemu sędziemu Sądu Rejonowego (...) kary dyscyplinarnej przeniesienia na inne miejsce służbowe”. Wymierzona kara nie jest adekwatna do rodzaju, charakteru i stopnia społecznej szkodliwości przewinienia oraz „rozmiaru szkody, wyrządzonej nim dobru wymiaru sprawiedliwości”. Okresy bezczynności w ośmiu niezakończonych sprawach trwające od 1, 5 roku do 8 lat spowodowały drastycznie rażącą przewlekłość postępowań. Jest ona tym bardziej naganna, że dotyczy spraw gospodarczych, w których strony nie 5 miały możliwości uzyskania prawomocnych rozstrzygnięć. Ucierpiał z tego powodu również autorytet organów wymiaru sprawiedliwości. Szkoda wyrządzona dobru służby jest niebagatelna i nie do naprawienia. Takie postępowanie spowodowało utratę osobistego autorytetu obwinionej wśród pracowników Sądu Rejonowego, koniecznego „dla dalszego prawidłowego wykonywania obowiązków sędziowskich w tym Sądzie”. Przy wymiarze kary w niniejszej sprawie nie może ujść uwadze i to, że „wymogi prewencji ogólnej mają szczególnie istotne znaczenie”. Zarówno środowisko sędziowskie jak też opinia publiczna powinny otrzymać „jednoznaczny sygnał”, że praktyka niepodejmowania w rozsądnym terminie czynności sądowych prowadząca do rażącej przewlekłości postępowań, spotyka się z krytyczną oceną, „której wyrazem będzie wymierzenie odpowiednio surowej kary dyscyplinarnej”. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: Odwołanie obwinionej i jej obrońcy zasługuje na uwzględnienie w części. Skarżący kwestionują punkt drugi wyroku. Podnoszą zarzuty obrazy przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na treść orzeczenia oraz błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia (art. 438 pkt 2 i pkt 3 k.p.k.). Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał, że obwiniona zabrała z siedziby sądu i bezprawnie przetrzymywała w swoim mieszkaniu akta 19 spraw sądowych – w tym 11 spraw prawomocnie zakończonych i 8 spraw niezakończonych, dopuszczając do rażącej przewlekłości w tych ostatnich poprzez zaniechanie podejmowania niezbędnych czynności sądowych przez okres od 1,5 roku do 8 lat (w czasie od lipca 1995 r. do 10 grudnia 2002 r.). Przyjął, że sędzia Sądu Rejonowego zabrała i przetrzymywała akta w okresie od czerwca 2002 r. do 14 października 2002 r. W uzasadnieniu wyroku Sąd ten wskazał, że „okoliczności przeniesienia akt spraw niezakończonych
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.