2 k.c. w związku z art. 156 k.c. i § 5 umowy sprzedaży z dnia 11 września 1984 r., art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości w związku z art. 58 §
oraz art. 58 §
w związku z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (Dz. U. z 2001 r. Nr 124, poz. 1361 ze zm.), a także naruszenie przepisów postępowania, mianowicie, art. 233 § 1 w związku z art. 328 § 2 k.p.c. oraz art. 381, art. 382 i art. 385 k.p.c. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Skarga kasacyjna jest niezasadna. Zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego, mianowicie art. 56 i 65 §
2 k.c. w związku z art. 156 k.c., wynikają z błędnego rozumienia pojęcia „causa czynności prawnej”. Skarżąca zdaje się uważać, iż jest to przyczyna gospodarcza (cel, pobudka) dokonania czynności, stąd również odwołuje się do przepisów dotyczących skutków czynności prawnej i wykładni oświadczeń woli, podczas gdy poprawnie jest to stypizowana przyczyna prawna dokonania takiej czynności. Między stronami została zawarta umowa sprzedaży prowadząca do przeniesienia własności nieruchomości i nie budzi wątpliwości, że nie zachodził w tym przypadku brak przyczyny prawnej. Z treści aktu notarialnego wynika poza tym, że zbycie nastąpiło na podstawie jednej umowy, mianowicie sprzedaży ze skutkiem rzeczowym), natomiast powołany w skardze kasacyjnej art. 156 k.c. dotyczy zawarcia umowy przenoszącej własność w wyniku uprzednio istniejącego zobowiązania nie miał zatem zastosowania do dokonanej przez strony czynności prawnej. Kolejny zarzut naruszenia prawa materialnego zamieszczony w skardze kasacyjnej dotyczy art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości w związku z art. 58 §
Zarzut sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.) nie został poparty uzasadnioną argumentacją. Zarzut zaś nieważności umowy z powodu sprzeczności z ustawą (art. 58 § 1 k.c.) wymagałby wykazania, że art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. był przepisem bezwzględnie obowiązującym. Artykuł 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. stanowił, że ubiegający się o wywłaszczenie obowiązany był przed wszczęciem postępowania 5 wywłaszczeniowego wystąpić do właściciela o dobrowolne odstąpienie nieruchomości i w razie porozumienia zawrzeć z nim w formie prawem przepisanej umowę nabycia nieruchomości za cenę nie wyższą od ustalonej według zasad odszkodowania przewidzianych w wymienionej ustawie lub umowę zamiany nieruchomości według zasad tej ustawy. Umowa taka mogła być zawarta również w razie porozumienia stron w toku postępowania wywłaszczeniowego. Ustalenie ceny kupna nieruchomości następowało na podstawie opinii biegłych z listy wojewody. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 1969 r., II CR 501/69 (nie publ.) stwierdził, że skutki naruszenia trybu określonego w art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r., polegającego na zwróceniu się do właściciela z propozycją dobrowolnego odsprzedania nieruchomości, sprowadzają się do ograniczenia możliwości podejmowania działań przez podmiot zamierzający uzyskać wywłaszczaną nieruchomość. Zdaniem Sądu Najwyższego, konieczną przesłanką stosowania wymienionego przepisu było, by ubiegający się o wywłaszczenie uprzedził właściciela o zamierzonym wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego i zaproponował mu dobrowolne jej odstąpienie, jeżeli zaś tego nie uczynił, nie mógł powoływać się na to, że nieruchomość nadawała się do wywłaszczenia, i że o to ubiegałby się. Artykuł 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. miał umożliwić uniknięcie przeprowadzania postępowania wywłaszczeniowego i uzyskanie nieruchomości przeznaczonej na cele społeczne w drodze czynności cywilnoprawnej. Fakt, że zbywca kierował się – być może błędnym – przekonaniem, że skoro nieruchomość i tak zostanie wywłaszczona, lepszym rozwiązaniem będzie jej dobrowolne zbycie, mógłby być rozważany w kontekście np. wad oświadczenia woli, ale taka argumentacja nie była podnoszona przez stronę powodową. Jeżeli właściciel, kierując się przekonaniem o nieuniknionej konieczności poddania się wywłaszczeniu, dobrowolnie zbył nieruchomość podmiotowi publicznoprawnemu, umowa podlegała więc ogólnej ocenie odnoszącej się do każdej czynności prawnej. Być może podstawą do jej wzruszenia byłoby wykazanie, że nieruchomość została zbyta na cel, który nie uzasadniałby wywłaszczenia (skarżąca podnosiła, że inwestycja uzasadniająca zbycie nieruchomości została ukończona przed 6 zawarciem umowy), jednak ta okoliczność nie została udowodniona w toku postępowania i nie może być badana na jego obecnym etapie. Należy ponadto zwrócić uwagę na dwa stanowiska Sądów, z których wynika, że odzyskanie nieruchomości zbytej na podstawie art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r., z powołaniem się na niezużycie nieruchomości na cel społeczny, wymagałoby zachowania odpowiedniego trybu, mianowicie wydania ostatecznej decyzji administracyjnej przez właściwy organ administracji państwowej (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 1985 r., III CZP 13/85, OSNCP 1985, nr 12, poz. 188; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 1985 r., III AZP 8/84, OSNCP 1985, nr 10, poz. 145). W konsekwencji chybiony jest zarzut naruszenia art. 58 §
w związku z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece, ponieważ skarżąca nie wykazała istnienia niezgodności między stanem prawnym nieruchomości ujawnionym w księdze wieczystej a rzeczywistym stanem prawnym. Zarzuty naruszenia przepisów postępowania są ogólnikowe i nieprecyzyjne, a poza tym nietrafne. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest zupełnie gołosłowny. Sąd Okręgowy nie był związany ustaleniami i oceną dowodów Sądu pierwszej instancji, dlatego – jako Sąd kontynuujący merytoryczne rozpoznanie sprawy – mógł dokonać odmiennych ustaleń nawet bez uzupełnienia postępowania dowodowego. Sąd Apelacyjny prawidłowo zastosował art. 381 k.p.c., skoro powódka nie wykazała potrzeby powołania się na wpisy w ewidencji gruntów dopiero w postępowaniu apelacyjnym. Zarzut naruszenia art. 382 k.p.c. nie został dostatecznie uzasadniony, wobec czego powstają wątpliwości, jak skarżąca rozumie ten przepis i co uznaje za jego naruszenie. W każdym razie nietrafna byłaby taka wykładnia, że aby dokonać odmiennych ustaleń faktycznych, Sąd drugiej instancji musi przeprowadzić własne postępowanie dowodowe. W rozważanym przepisie wspomniano zresztą o „materiale zebranym”, a to jest pojęcie szersze od pojęcia materiału dowodowego, ponieważ obejmuje także inne niż dowody materiały sprawy (stanowiska, twierdzenia, modyfikacje powództwa). W konsekwencji więc Sąd drugiej instancji prawidłowo oddalił apelację jako bezzasadną (art. 385 k.p.c.). 7 Wniosek pozwanego Skarbu Państwa – Prezydenta Miasta S. o zasądzenie kosztów postępowania przed Sądem Najwyższym został oddalony na podstawie art. 102 k.p.c. ze względu na lakoniczność udzielonej odpowiedzi na skargę kasacyjną. Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.