← Polska

I KZP 26/07

UCHWAŁA Z DNIA 20 WRZEŚNIA 2007 R. I KZP 26/07 Nie popełnia przestępstwa fałszywych zeznań (art. 233 § 1 k.k.), kto umyślnie składa nieprawdziwe zeznania dotyczące okoliczności mających znaczenie dla realizacji jego prawa do obrony (art. 6 k.p.k.). Przewodniczący: Prezes SN L. Paprzycki. Sędziowie: SN M. Gierszon (sprawozdawca), WSO (del. do SN) T. Artymiuk. Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie Andrzeja Ś., Mariusza O., Sylwii Z., Agnieszki K. i Izabeli S., po rozpoznaniu, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w Ł., postanowieniem z dnia 25 kwiet- nia 2007 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: „

  1. Czy osoba przesłuchiwana w sprawie w charakterze świadka w postę- powaniu toczącym się in rem o przestępstwo, którego popełnienie może zostać jej zarzucone, złoży fałszywe zeznania w tym lub innym postępowa- niu co do okoliczności związanych z tym przestępstwem lub działalnością przestępczą w obawie przed grożącą odpowiedzialnością karną – korzysta z prawa do obrony, jak osoba podejrzana (art. 6 k.p.k.), polegającego na braku obowiązku dostarczenia dowodów na swoją niekorzyść (art. 71 § 1 in fine k.p.k. – nemo se ipsum accusare tenetur); 2 2) czy w opisanej sytuacji procesowej, złożenie zeznania w charakterze świadka, przy prawidłowym pouczeniu o art. 183 § 1 k.p.k., które ze wzglę- du na ich treść wypełniłyby znamiona czynu z art. 233 § 1 k.k. – nie uwal- niają takiej osoby od odpowiedzialności karnej?” u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej. U Z A S A D N I E N I E Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawne ujawniły się w następującej sytuacji procesowej. Wyrokiem z dnia 11 października 2006 r., Sąd Rejonowy w Ł. unie- winnił Sylwię Z., Agnieszkę K. i Izabelę S. od zarzucanych im czynów okre- ślonych w art. 233 § 1 k.k., polegających na tym, że będąc uprzedzone o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy, podczas składania zeznań mających służyć za dowód w śledztwie Prokura- tury Okręgowej w K., podały nieprawdę twierdząc, że w okresie bezpo- średnio poprzedzającym termin egzaminu wstępnego na Akademię Me- dyczną w 2000 r., nie miały dostępu do treści pytań egzaminacyjnych obo- wiązujących na egzaminie, jak również nie proponowały nabycia tego testu innym osobom. Tym samym wyrokiem, Sąd Rejonowy w Ł. uznał oskarżonych An- drzeja Ś. i Mariusza O. za winnych tego, że będąc uprzedzeni o odpowie- dzialności karnej za zeznawanie nieprawdy lub zatajanie prawdy, podczas składania zeznań mających służyć za dowód w powyżej opisanym śledz- twie, podali nieprawdę, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym termin egzaminu wstępnego na Akademię Medyczną w 2000 r. nie proponowali nabycia pytań innym osobom, to jest występków określonych w art. 233 § 1 3 k.k., za popełnienie których skazał ich na kary 6 miesięcy pozbawienia wolności. Ich wykonanie na podstawie art. 69 § 1 k.k. i art. 70 § 1 k.k. wa- runkowo zawiesił na okres 2 lat. Od tego wyroku apelacje wnieśli: prokurator (co do wszystkich oskar- żonych) oraz obrońca oskarżonych Andrzeja Ś. i Mariusza O. W obu tych apelacjach podniesiono zarzuty błędu w ustaleniach fak- tycznych przyjętych za podstawę wyroku, a ponadto obrońca zarzucił też mającą wpływ na treść wyroku obrazę przepisów art. 5 § 1 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k. Rozpoznając apelacje w dniu 25 kwietnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Ł. uznał, że w sprawie wyłoniły się zagadnienia prawne wymagające zasadni- czej wykładni ustawy, które sformułował w pytaniach powołanych na wstę- pie. Sąd Okręgowy, przekazując je – w trybie art. 441 § 1 k.p.k. – do roz- strzygnięcia Sądowi Najwyższemu, w uzasadnieniu postanowienia apro- bował pogląd wyrażany od dawna w orzecznictwie i piśmiennictwie, że podmiotem przestępstwa fałszywych zeznań nie może być oskarżony, po- dejrzany, ani też obwiniony we własnej sprawie. Równocześnie przedstawił wątpliwość, czy z przywileju bezkarności złożenia fałszywych zeznań ko- rzysta również osoba, która złożyła je jako świadek w postępowaniu, w któ- rym ustalone ostatecznie okoliczności dają podstawę do zasadnego podej- rzewania o popełnienie przestępstwa i z tego powodu mogła jej towarzy- szyć w czasie składania zeznań obawa przed odpowiedzialnością karną. Wyraził następnie przekonanie, że stwierdzone w sprawie okoliczności po- zwalają uznać, iż oskarżeni „mieli pełną świadomość co do nielegalności udostępnionych im testów, z którymi nie mieli prawa do zapoznania się przed egzaminem na uczelnię” i przez to „mieli powody do obaw, że i oni współuczestniczyli w procederze przecieku i rozpowszechniania testów”. 4 W związku z tymi pytaniami Sądu Okręgowego w Ł., Prokurator Pro- kuratury Krajowej w piśmie z dnia 5 lipca 2007 r., wniósł o udzielenie od- powiedzi na pierwsze z postawionych pytań, tak jak w uchwale Sądu Naj- wyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r., wydanej w sprawie I KZP 4/07, to jest uznanie, że: „Nie ponosi odpowiedzialności karnej na podstawie art. 233 § 1 k.k. osoba, która przesłuchana została w charakterze świadka, wbrew wynikającemu z art. 313 § 1 k.p.k. nakazowi przesłuchania jej w charakte- rze podejrzanego”, a nadto o odmowę podjęcia uchwały w pozostałym za- kresie. W uzasadnieniu swojego stanowiska Prokurator zauważył „istotne mankamenty postanowienia Sądu Okręgowego zarówno co do redakcji za- danych Sądowi Najwyższemu pytań, jak i w odniesieniu do treści uzasad- nienia”. Niemniej jednak aprobował przekonanie tego Sądu, co do wyłonie- nia się w sprawie przy rozpoznawaniu środka odwoławczego problemu prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Sposób sformułowania pytań przez Sąd Okręgowy w Ł. oraz treść argumentacji przytoczonej na ich uzasadnienie, powodują niezbędnym przypomnienie w tym miejscu, że zgodnie z treścią art. 441 § 1 k.p.k. sąd odwoławczy może przekazać Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia za- gadnienie prawne, ale tylko wówczas, gdy wymaga ono zasadniczej wy- kładni ustawy i jeżeli wyłoni się przy rozpoznawaniu środka odwoławczego. Dopiero kumulatywne spełnienie wszystkich określonych treścią tego prze- pisu przesłanek umożliwia rozstrzygnięcie przez Sąd Najwyższy przedsta- wionego w tym trybie zagadnienia prawnego. Oceniając przedstawione przez Sąd Okręgowy w Ł. pytania, w kontekście wspomnianych wymogów, zauważyć należy, że tylko pierwsze z nich czyni im zadość. Dotyczy ono (mimo ułomności redakcyjnej) wątpliwości Sądu Okręgowego, które wyłoni- ły się przy rozpoznawaniu apelacji. Ich charakter sprawia, że rozstrzygnię- 5 cie podniesionej kwestii prawnej, warunkuje sposób orzekania w przedmio- cie odpowiedzialności karnej oskarżonych. Literalne odczytanie jego treści, w kontekście niektórych tez wyłożo- nych w uzasadnieniu postanowienia, może wprawdzie wywołać przekona- nie, że dotyczy ono wprost takiego zagadnienia prawnego, które – tak ujęte – nie budzi w istocie „poważnych”, a nawet „żadnych” wątpliwości sądu, który je zgłosił. Zważywszy jednak na to, że przy ocenie, czy spełnione są warunki określone w art. 441 § 1 k.p.k. należy brać pod uwagę nie tylko samo sfor- mułowane pytanie, ale i kompletność przedstawionej na jego uzasadnienie argumentacji. Właśnie poprzez taką analizę, uznać należy zagadnienie, które dostrzegł Sąd Okręgowy, formułując pierwsze pytanie, za budzące poważne wątpliwości. Mianowicie: czy osoba która może być podmiotem odpowiedzialności karnej będąc przesłuchana w charakterze świadka, po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań oraz pouczeniu o uprawnieniach z art. 183 § 1 k.p.k. i z nich nie korzysta- jąc – popełnia występek fałszywych zeznań (art. 233 § 1 k.k.) wówczas, gdy co do okoliczności mających znaczenie dla ustalenia jej odpowiedzial- ności karnej, składa te zeznania nieprawdziwie. Podobne zagadnienie prawne było przedmiotem rozstrzygnięcia wspomnianej uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r., I KZP 4/07, OSNKW 2007, z. 6, poz.
  2. W sprawie tej, odpowiadając w istocie na podobnie sformułowane pytanie dotyczące składania fałszywych ze- znań przez osobę, której zachowanie jest przedmiotem postępowania przygotowawczego zakończonego w fazie in rem, i dopuszczalności reali- zowania przez nią – w tych okolicznościach – prawa do obrony tylko w za- kresie uprawnień określonych w art. 183 § 1 k.p.k., Sąd Najwyższy stwier- dził: „Nie ponosi odpowiedzialności karnej na podstawie art. 233 § 1 k.k. 6 osoba, która przesłuchana została w charakterze świadka wbrew wynikają- cemu z art. 313 § 1 k.p.k. nakazowi przesłuchania jej jako podejrzanego”. W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy podniósł, że osoba po- dejrzana może być przesłuchana w charakterze świadka, ale tylko do cza- su, gdy stan obciążających ją dowodów osiągnie poziom wskazany w art. 313 § 1 k.p.k. Wówczas powinna być przesłuchana jako podejrzany, uzy- skując w ten sposób wszystkie uprawnienia należne takiemu uczestnikowi postępowania. Przesłuchanie takiej osoby w charakterze świadka, z pou- czeniem o treści art. 183 § 1 k.p.k., w miejsce pouczenia o przysługującym jej uprawnieniu do składania wyjaśnień, oznaczałoby uzyskanie przez or- gan ścigania – wobec odmowy z jej strony udzielenia odpowiedzi na pyta- nie – informacji o okolicznościach dotyczących odpowiedzialności karnej świadka, w sposób jawnie sprzeczny z regułami procesu. Stąd też, w oce- nie Sądu Najwyższego, właśnie w treści art. 313 § 1 k.p.k. upatrywać nale- ży zakazu przesłuchania określonej w nim osoby w charakterze innym, jak tylko podejrzanego. Przesłuchanie jej jednak – mimo wszystko – w charak- terze świadka i pozbawienie przez to prawa do korzystania z uprawnień określonych w art. 74 § 1 k.p.k. i art. 175 § 1 k.p.k., skutkuje niemożnością uznania złożonych przez nią zeznań jako podstawy jej odpowiedzialności karnej za występek z art. 233 § 1 k.k. Sąd Najwyższy rozstrzygając przedstawione mu w niniejszej sprawie przez sąd odwoławczy zagadnienie prawne w pełni podziela przytoczoną powyżej uchwałę, jak i argumenty wyrażone na jej uzasadnienie. Zauważyć należy, że uchwała ta zapadła jednak w innej sytuacji procesowej. Wprawdzie w obu sprawach postępowanie karne zakończyło się już na etapie postępowania przygotowawczego i to w fazie in rem, postano- wieniem o umorzeniu postępowania, ale o ile w sprawie, w której Sąd Naj- wyższy wydał uchwałę w dniu 26 kwietnia 2007 r., I KZP 4/07 stwierdził, że fałszywe zeznania będące podstawą oskarżenia o występek z art. 233 § 1 7 k.k., osoba je składająca, złożyła w charakterze świadka, pomimo że ze- brane w toku dotychczasowego postępowania dowody „uzasadniały dosta- teczne podejrzenie” (art. 313 § 1 k.p.k.) popełnienia przez nią występku sfałszowania dokumentu (art. 270 § 1 k.k.), o tyle w niniejszej sprawie sąd odwoławczy jedynie ustalił, iż w chwili przesłuchania w charakterze świad- ków, późniejsi oskarżeni, mieli trafne przekonanie, że zachowanie, którego dotyczyły składane przez nich zeznania stanowiło przestępstwo. Istota problemów przedstawionych w obydwu sprawach jest jednak taka sama – dotyczy, najogólniej ujmując, zakresu bezkarności fałszywych zeznań złożonych przez osobę, której zachowanie mogło być przedmiotem odpowiedzialności karnej, a więc gdy te zeznania mają znaczenie dla reali- zacji przez nią prawa do obrony (art. 6 k.p.k.). Przystępując do rozważenia tak ujętego zagadnienia, już na wstępie stwierdzić należy, że prawo do obrony jest fundamentalnym prawem oby- watelskim gwarantowanym Konstytucją R. P. oraz przepisami konwencji międzynarodowych, które Polska podpisała i ratyfikowała, a które przez to stały się częścią wewnętrznego porządku prawnego (art. 8 ust. 2 Konstytu- cji R. P.). Przepis art. 42 ust. 2 Konstytucji R. P. gwarantuje każdemu prze- ciwko komu jest prowadzone postępowanie karne prawo do obrony, we wszystkich stadiach tego postępowania. W piśmiennictwie podkreśla się doniosłość tego uprawnienia, które w istocie swej jest „prawem do ochrony jednostki przed wszelkimi ingerencjami w sferę wolności i praw, jakim za- graża bądź ze swej natury powoduje proces karny. Jest to zatem prawo do obrony człowieka, a nie jego roli czy statusu w procesie karnym” (D. Du- dek: Konstytucyjna wolność człowieka a tymczasowe aresztowanie, Lublin 1999, s. 202). Trybunał Konstytucyjny również przyjmuje szerokie rozumie- nie konstytucyjnego prawa do obrony: „jest ono bowiem nie tylko funda- mentalną zasadą procesu karnego, ale też elementarnym standardem de- 8 mokratycznego państwa prawnego” (wyrok z dnia 17 lutego 2004 r., SK 39/02, OTK-A, 2004, z. 2, poz. 7). Zasadę prawa do obrony w polskim procesie karnym statuuje przede wszystkim art. 6 k.p.k. Jedną z gwarancji tak rozumianego prawa do obro- ny jest ustanowione w art. 175 § 1 k.p.k. prawo oskarżonego do milczenia w procesie, wyrażające się w uprawnieniu do odmowy odpowiedzi na po- szczególne pytania lub do odmowy składania wyjaśnień, a także unormo- wana w art. 74 § 1 k.p.k. reguła nemo se ipsum accusare tenetur. Stosow- nie do treści tego ostatniego przepisu oskarżony (podejrzany) nie ma obo- wiązku dowodzenia swojej niewinności ani obowiązku dostarczania dowo- dów na swoją niekorzyść. Z obu tych unormowań wynika zatem brak obo- wiązku samooskarżania się, a więc i dostarczania dowodów przeciwko so- bie. Zauważyć przy tym należy, że ostatni z przepisów stanowi realizację wymogu wynikającego z art. 14 ust. 3 lit. g ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ, otwar- tego do podpisu 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r., Nr 38, poz. 167), w myśl którego każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma pra- wo, na zasadzie równości, do niezmuszania do zeznawania przeciwko so- bie lub do przyznania się do winy. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu, należy zatem przyjąć, że zakres zastosowania zasady nemo tenetur, jest szerszy niż gwarancje procesowe oskarżonego (podejrzanego). Chroni ona bowiem także każdego uczestnika postępowania karnego, który zobowią- zany jest do składania oświadczeń procesowych (świadka, biegłego, strony postępowania), a który w razie ujawnienia przestępstwa mógłby być nara- żony na odpowiedzialność karną. Chroni zatem potencjalnego podejrzane- go jeszcze przed postawieniem mu jakiegokolwiek zarzutu, od momentu popełnienia czynu (por. Z. Sobolewski: Samooskarżenie w świetle prawa karnego (nemo ipsum accusare tenetur) Warszawa 1982 r., s. 11; P. Wiliń- ski: Zasada prawa do obrony w polskim procesie karnym, Kraków 2006 r., 9 s. 356). Również Europejski Trybunał Praw Człowieka uznaje prawo do milczenia oraz wolność od samooskarżenia za elementy „składowe mię- dzynarodowych standardów stanowiących o istocie rzetelnego procesu”, potwierdzając tym samym prawo każdego człowieka do ochrony przed „niestosownymi naciskami ze strony organu przesłuchującego, który dąży do zmuszenia jej do ujawnienia obciążających ją okoliczności”. Takie sta- nowisko zajął m.in. w sprawie Paul Serves przeciwko Francji równocześnie przy tym uznając za „nielegalną próbę przesłuchania w charakterze świad- ka osoby, która z dotychczasowych działań organów może wnioskować, że złożone przez nią zeznania zostaną wykorzystane w przyszłości przeciwko niej samej” [wyrok z dnia 20 października 1997 r., RJD 1997VI, par. 4547 w: M. A. Nowicki: Europejski Trybunał Praw Człowieka, Orzecznic- two, t. 1 (Prawo do rzetelnego procesu sądowego), Kraków 2001, s. 42]. W takich uwarunkowaniach konstytucyjnych i karnoprocesowych na- leży rozważać przedstawione przez Sąd Okręgowy w Ł. pierwsze pytanie. Spójność systemu prawa przejawia się między innymi w tym, że system taki opiera się na wspólnych wartościach. Znajdują one wyraz przede wszystkim w zasadach prawnych. Nakaz wykładni przepisów prawa zgod- nie z zasadami prawnymi, to jedna z reguł wykładni systemowej (por. L. Morawski: Wykładnia w orzecznictwie sądów – Toruń 2002, s. 161). Do generalnego wymogu interpretacji przepisów prawa w spójny i harmonijny sposób odwołuje się też Trybunał Konstytucyjny, stwierdzając, że: „Inter- pretator (...) powinien dążyć do takiego tłumaczenia norm, które by tworzy- ło spójny z prakseologicznego punktu widzenia system” (uchwała z dnia 25 stycznia 1995 r., W 14/94, OTK 1995, z. 1, poz. 19). Kierując się tymi wskazaniami w ocenie przedstawionego pytania prawnego i przystępując do jego rozstrzygnięcia, zauważyć przede wszyst- kim należy zasadnicze różnice sytuacji procesowej świadka i oskarżonego (podejrzanego) jako uczestników postępowania karnego. Świadek jest ob- 10 ciążony ustawowym obowiązkiem składania zeznań i podlega odpowie- dzialności karnej wówczas, gdy są one fałszywe (chyba że zaistnieją wa- runki wyłączenia bezprawności czy bezkarności tego czynu). Oskarżony (podejrzany) natomiast ma prawo odmówić złożenia wszelkich wyjaśnień i, w zasadzie, korzysta z przywileju bezkarności za ich fałszywą treść, a za- tem jest zwolniony z obowiązku mówienia prawdy. Takie stanowisko od dawna jest przyjmowane zarówno w piśmiennictwie (por. M. Siewierski: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1965 r., s. 178; J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1977, s. 663; B. Ku- nickaMichalska w: red.: System prawa karnego. Tom IV, O przestęp- stwach w szczególności, Wrocław, 1989, s. 667), jak i w orzecznictwie (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, OSNKW 1991, z. 1012, poz. 46; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1982 r., II KR 338/81, OSNKW 1982, z. 3, poz. 14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 19 czerwca 2001 r., II AKa 74/01, OSPriPr 2002, z. 9, poz. 22). Brak jest jakichkolwiek powodów ku temu, by kwestio- nować zasadność tego stanowiska. Istotne dla dalszych rozważań jest tyl- ko przypomnienie, że w uzasadnieniu powołanej uchwały z dnia 20 czerw- ca 1991 r., I KZP 12/91, Sąd Najwyższy wyraził trafny pogląd, że „realiza- cja przysługującego oskarżonemu prawa do obrony, z którego korzysta w całym postępowaniu karnym, nie pozwala na uznanie za przestępstwo działania w szeroko pojętych granicach tego prawa”. Nie ulega wątpliwości, że wypełnienie znamion normy sankcjonowa- nej, chociaż wskazuje na bezprawność karną takiego zachowania, bez- prawności tej jednak nie przesądza. Norma taka jest bowiem składnikiem całości porządku prawnego i musi być z nim zharmonizowana (por. W. Świda: Prawo karne, Warszawa 1986, s. 136). Nie do pomyślenia byłaby bowiem sytuacja, w której prawo formułowałoby zakaz prawnokarny okre- ślonego zachowania i równocześnie zezwolenie, a czasem wręcz nakaz 11 identycznego zachowania. Bezprawność bowiem jako cecha negatywna czynu zabronionego prawnokarnie musi być oceniana w kontekście całego systemu prawa, a nie jedynie przez typizację przewidzianą w określonym przepisie. Przepis prawa (niekoniecznie karnego) może zezwalać na za- chowanie wyczerpujące znamiona czynu zabronionego stypizowane przez konkretną normę prawnokarną (por. M. Filar w: O. Górniok red.: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 67). Zawarty w rozdziale III Kodeksu karnego katalog przedmiotowych okoliczności wyłączających przestępność czynu nie jest wyczerpujący. Do nie wymienionych w kodeksie okoliczności wyłączających bezprawność, a co za tym idzie i przestępność czynu, nale- ży niewątpliwie działanie w granicach uprawnień lub obowiązków określo- nych w ustawie lub w przepisach wydanych na podstawie ustawy. Działa- nie takie nie może być przestępstwem, chociażby wypełniało znamiona czynu zabronionego (por. m.in. I. Andrejew: Polskie prawo karne w zarysie, Warszawa 1986, s. 173174; K. Buchała: Prawo karne materialne, War- szawa 1989, s. 247248; M. Cieślak: Polskie prawo karne. Zarys systemo- wego ujęcia, Warszawa 1990, s. 233, 250251). Tymczasem, bezsporne jest, że przepis art. 175 k.p.k. gwarantuje sprawcy prawo do milczenia, natomiast art. 74 § 1 k.p.k. zwalnia go od ob- owiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Przepisy te zatem – tak skonstruowane i o takiej doniosłości systemowej – wprowadzają tzw. pozaustawowy kontratyp niektórych przestępstw. Pogląd taki (odnośnie art. 63 k.p.k. z 1969 r., będącego odpowiednikiem obecnie obowiązującego art. 175 k.p.k.), wyrażono już wcześniej w piśmiennictwie, stwierdzając przy tym, że wprawdzie przepis ten mówi o oskarżonym, lecz nie oznacza to, że nie ma on „wydłużonego działania”, gdyż nie można wymagać od sprawcy nie pociągniętego jeszcze do odpowiedzialności, aby dostarczył przeciw sobie dowodów (por. W. Daszkiewicz: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 28 stycznia 1975 r., IV KR 313/74, OSP 1978, z. 9, s. 378; Z. Doda, A. 12 Gaberle: Dowody w procesie karnym, Warszawa 1995, s. 234235; L. Pa- przycki: Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, Pal. 1992, z. 12, s. 9899). Powołując się zatem na spójność systemu prawnego, w kontekście wspomnianych powyżej uprawnień procesowych sprawcy przestępstwa (prawa do obrony i wolności od samooskarżania) i racje wykładni syste- mowej, przyjąć w konsekwencji należy, że jeżeli ustawodawca uznał, że oskarżony (podejrzany) nigdy nie odpowiada za występek fałszywych ze- znań z art. 233 § 1 k.k. (zawarte w dyspozycji tego przepisu określenie: „kto składając zeznanie” jednoznacznie wyłącza go z zakresu unormowa- nia tego przepisu), to trzeba też uznać, że wyłączenie bezprawności doty- czy również każdych zeznań złożonych w toku przesłuchania w charakte- rze świadka dotyczących jego zachowania stanowiącego przestępstwo, co jest realizacją przezeń prawa do obrony. Uznanie w takich okolicznościach odpowiedzialności karnej takiej osoby za występek z art. 233 § 1 k.k. sta- nowiłoby, w istocie, pozbawienie jej fundamentalnego prawa do nieobwi- niania się i niedostarczania dowodów przeciwko sobie. Bez wątpienia, składając fałszywe zeznania znalazła się ona w sytuacji kontratypowej. Z jednej strony, jako świadek była obarczona obowiązkiem mówienia prawdy (art. 233 § 1 k.k.), a z drugiej, z racji rzeczywistego udziału w zdarzeniu, na którego temat zeznawała, miała prawo nieobciążania samej siebie (art. 74 § 1 k.p.k.). Bezsporna, także w wymiarze konstytucyjnym, doniosłość tej ostatniej normy procesowej, przesądza o tym, że z tych kolidujących ze sobą (w takiej sytuacji) dóbr, trzeba poświęcić dobro prawidłowego funk- cjonowania wymiaru sprawiedliwości, bo to ono jest przedmiotem ochrony występku określonego w art. 233 § 1 k.k. (por. postanowienie Sądu Naj- wyższego z dnia 1 kwietnia 2005 r., IV KK 42/05, OSNKW 2005, z. 78, poz. 66). 13 To, kiedy zostały złożone zeznania świadka i w jakim postępowaniu karnym, jest w istocie obojętne. Istotna jest bowiem tylko ocena czy składa- jąc fałszywe zeznania osoba ta korzystała z przysługującego jej z mocy Konstytucji prawa do obrony. Ustalenie zaistnienia warunków bezkarności należy zawsze do orga- nu procesowego. Obarczanie organu procesowego wymogiem dokonywa- nia takich ustaleń powoduje, że zgłoszone przez Prokuratora Prokuratury Krajowej obawy co do możliwości uznania bezkarności składania fałszy- wych zeznań przez „każdą osobę mogącą być potencjalnie podejrzaną” są nieuprawnione. Konkludując, w odpowiedzi na pierwsze z postawionych przez Sąd Okręgowy w Ł. pytań, należy stwierdzić, że nie popełnia przestępstwa fał- szywych zeznań (art. 233 § 1 k.k.), kto umyślnie składa nieprawdziwe ze- znania dotyczące okoliczności mających znaczenie dla realizacji jego pra- wa do obrony (art. 6 k.p.k.). Niezależnie od powyższych rozważań trzeba zauważyć, że w pi- śmiennictwie prezentowany jest też pogląd, który w treści art. 183 § 1 k.p.k. upatruje dostatecznej gwarancji możliwości korzystania przez świadka – sprawcę przestępstwa z prawa do obrony, przez uchylanie się w toku skła- dania zeznań od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby nara- zić go lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność karną za prze- stępstwo lub przestępstwo skarbowe. Stąd też zwolennicy tego poglądu wywodzą odpowiedzialność karną za składanie przez takiego świadka fał- szywych zeznań, wówczas gdy – mimo pouczenia go o tym uprawnieniu – jednak złożył kłamliwe zeznania (por. Z. Młynarczyk: Fałszywe zeznania w polskim prawie karnym, Warszawa 1971, s. 153154; S. Pałka: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2004 r., Mon. Praw. 2006, z. 16, s. 891; R. A. Stefański, op. cit., s. 96; A. Wąsek: Glosa do uchwały Sądu 14 Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, WPP 1992, nr 34, s. 7378). Tego poglądu nie można aprobować. Za jego poprawnością przema- wiałyby wprawdzie wyniki wykładni językowej przepisów: art. 233 § 3 k.k. i art. 183 § 1 k.p.k., ale – przy uwzględnieniu rzeczywistego znaczenia po- zostających z nimi w kolizji wspomnianych norm karnoprocesowych i nie- wątpliwej w tych warunkach potrzeby wzięcia pod uwagę wyniku wykładni systemowej – są one nieprzekonywające. Niezależnie bowiem od tego, że przepis art. 183 § 1 k.p.k. pozwala świadkowi tylko uchylić się od odpowie- dzi na pytanie, na które odpowiedź stanowiłaby ujawnienie okoliczności grożących zeznającemu (lub osobie dlań najbliższej) poniesieniem odpo- wiedzialności za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe i nie gwarantuje mu prawa do milczenia, to jeszcze stawia go przez dylematem: odmówić odpowiedzi na pytanie w ten sposób zwracając uwagę organu procesowe- go na okoliczności, o istnieniu których wolałby nie wspominać, czy tez ze- znawać i narazić się na odpowiedzialność karną. Ta, leżąca u podstaw in- stytucji uchylania się od odpowiedzi na pytanie przez świadka zagrożonego odpowiedzialnością karną, wewnętrzna sprzeczność sprawia, że może ona mieć tylko „minimalne znaczenie praktyczne” i „jest dotknięta wadą wro- dzoną, której nie jest w stanie uleczyć żadna kuracja” (P. Sowiński: Prawo świadka do odmowy zeznań w procesie karnym, Warszawa 2004, s. 126). To jednak nie w znikomej „skuteczności” tego unormowania należy upatrywać nietrafności ocenianych w tym miejscu poglądów. Jak to już wy- kazano, osobie, która złożyła zeznania w charakterze świadka co do oko- liczności czynu, który miała popełnić – przysługuje kontratyp działania w granicach uprawnień, gwarantowany jej prawem do obrony (w tym także składania nieprawdziwych oświadczeń) i wolności od samooskarżenia. Stąd też pouczenie jej o treści art. 183 § 1 k.p.k. nie może być pod- stawą przypisania takiej osobie sprawstwa występku złożenia fałszywych 15 zeznań, bo chroni ją przed odpowiedzialnością karną pozaustawowy kontratyp działania we własnej obronie. „Utrzymywanie, że uprawnienie określone w art. 183 § 1 k.p.k. stwarza w takim wypadku szansę realizacji prawa do obrony i zasady nemo tenetur byłoby przejawem hipokryzji i lek- ceważenia instytucji procesowych” (por. uzasadnienie uchwały Sądu Naj- wyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r., I KZP 4/07, OSNKW 2007, z. 6, poz. 45). Drugie z zadanych przez Sąd Okręgowy w Ł., pytań nie spełnia wspomnianych już warunków dopuszczalności, o których mowa w art. 441 § 1 k.p.k., co skutkowało odmową podjęcia – w tym zakresie – uchwały. Subsumpcja ustalonego stanu faktycznego pod konkretny przepis ustawy karnej (o co w istocie tym pytaniem wnosi Sąd Okręgowy w Ł.), czy też ocena słuszności zastosowanej kwalifikacji prawnej, tak co do faktu, że czyn stanowi w ogóle przestępstwo, jak i co do zakresu i formy zawinienia, czy też okoliczności wyłączających winę, zawsze należy do orzekającego sądu. Udzielenie odpowiedzi na tego rodzaju pytanie sprowadzałoby się bowiem nie do wykładni, ale do wskazania sposobu merytorycznego roz- strzygnięcia sprawy (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia: 31 sierpnia 1994 r., I KZP 21/94, Prok. i Pr. 1995, z. 1, poz. 13; 10 września 1970 r., VI KZP 38/70, OSNPG 1970, z. 910, poz. 128; 29 września 2004 r., I KZP 22/04, OSNKW-R 2004, poz. 1691; 29 stycznia 2004 r., I KZP 37/03, Lex nr 140096; 25 marca 2003 r., I KZP 5/03, OSPriPr 2003, z. 9, poz. 9). Mając powyższe argumenty na względzie Sąd Najwyższy uchwalił – jak wyżej.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.