128 Prawa o u.s.p.). Odpowiedniość stosowania tych przepisów wynika przede wszystkim z tego, że w tym postępowaniu nie orzeka się o popełnieniu czynu, winie i karze, a jedynie o przesłance uchylenia immunitetu, czyli o 15 „dostatecznie uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa” w rozumieniu art. 80 § 2c Prawa o u.s.p. Wykładnia tego pojęcia określa więc istotę tego postępowania, a przez to zakres i sposób prowadzenia postępowania dowodowego oraz oceny dowodów jako pozwalających na ustalenie stanu faktycznego w kontekście zaistnienia tej przesłanki rozstrzygnięcia. Interpretację pojęcia „dostatecznie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa” należy rozpocząć od rozważenia istoty sędziowskiego immunitetu formalnego. Jest to instytucja ustrojowa, ustanowiona przez art. 181 Konstytucji RP, zgodnie z którym sędzia nie może być, bez uprzedniej zgody sądu określonego w ustawie, pociągnięty do odpowiedzialności karnej, ani pozbawiony wolności. Immunitet sędziowski nie jest instytucją służącą uniknięciu odpowiedzialności karnej przez sędziego, przeznaczoną dla ochrony jego osoby (choć pośrednio taką rolę pełni). Przede wszystkim jest to ustrojowa gwarancja niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów, służąca przede wszystkim ochronie jednego z podstawowych, konstytucyjnych praw obywatelskich, to jest prawo do rzetelnego, sprawnego, sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd (art. 45 ust. 1 Konstytucji). Immunitet sędziowski został wprowadzony przez ustrojodawcę, w pierwszym rzędzie w interesie obywateli, po to by zapewnić rzeczywisty, a nie iluzoryczny dostęp do niezależnego sądu, w którym orzekają niezawiśli i bezstronni sędziowie. Nie może być bowiem mowy o funkcjonowaniu sądów jako organów władzy sądowniczej, niezależnej i odrębnej od innych władz (art. 173 Konstytucji), bez zapewnienia sprawującym tę władzę sędziom pełnej niezawisłości (swobody orzekania w zgodzie z przepisami prawa i własnym sumieniem – art. 178 ust. 1 Konstytucji RP). Immunitet (jakiegokolwiek rodzaju: parlamentarny, międzynarodowy, sędziowski, prokuratorski, adwokacki) zawsze stanowi ograniczenie prawa dostępu do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.) i dlatego nie może być tworzony dla ochrony interesów indywidualnych, lecz musi służyć ochronie innych, ogólnych i równorzędnych wartości. Tylko wówczas możliwe jest jego ustanowienie, co wielokrotnie wyjaśniał Europejski Trybunał Praw Człowieka odnośnie do immunitetu parlamentarnego. Przykładowo w wyroku z dnia 16 listopada 2004 r., skarga nr 53678/00, w sprawie Karhuvaara i Iltalehti przeciwko Finlandii (Przegląd Sejmowy 2005, nr 6, s. 204 z glosą M. Florczak-Wątor) Trybunał stwierdził, że immunitet związany z wypowiedziami czynionymi w trakcie debat parlamentarnych w izbach ustawodawczych i zaprojektowany tak, by chronić interesy parlamentu jako całości, w przeciwieństwie do interesów indywidualnych parlamentarzystów, jest zgodny z Konwencją (por. też wyroki Trybunału z dnia 17 grudnia 2002 r., skarga nr 35373/97 w sprawie A. przeciwko Wielkiej Brytanii, 16 Kwartalnik Prawa Publicznego 2003, nr 2, s. 209 z glosą M. Balcerzaka oraz z dnia 30 kwietnia 2003 r. w sprawie A. Cordova przeciwko Włochom (nr 2), nr skargi 45649/99, Przegląd Sejmowy 2004, nr 2, s. 200 z glosą D. Lis-Staranowicz). Tak też istotę immunitetu rozumie Trybunał Konstytucyjny, który (co do immunitetu adwokackiego) w wyroku z dnia 14 grudnia 2005 r., SK 22/05 (Dz. U. Nr 254, poz. 2139; OTK-A 2005, nr 11, poz. 135) stwierdził, że art. 8 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1058 ze zm.) jest zgodny z art. 45 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 i art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu tego wyroku Trybunał Konstytucyjny wywiódł w szczególności, że wartością, której realizacji ma służyć immunitet adwokacki, jest – w bliższej perspektywie – ochrona praw strony procesowej (oskarżonego, powoda, pozwanego), a w dalszej perspektywie – prawidłowe funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, stanowiące niewątpliwie element konieczny utrzymania porządku publicznego. Immunitet adwokacki jest związany z konstytucyjnym prawem do obrony w sprawie karnej (art. 42 ust. 2 Konstytucji), a gwarancja niekaralności adwokata w razie ewentualnego nadużycia w korzystaniu z wolności słowa – pozwala mu na użycie w obronie klienta argumentów, które w innej sytuacji mogłyby narazić go na odpowiedzialność (por. też postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21 marca 2007 r., SK 40/05, OTK-A 2007, nr 3, poz. 36, którym – ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku – umorzono postępowanie o zbadanie zgodności: 1) art. 54 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze, Dz. U. z 2002 r. Nr 21, poz. 206, ze zm., w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 28 listopada 2003 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o prokuraturze, ustawy – Prawo o ustroju sądów wojskowych oraz niektórych innych ustaw, Dz. U. Nr 228, poz. 2256, 2) art. 27 ustawy z dnia 20 września 1984 r. o Sądzie Najwyższym, Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 924, ze zm., w brzmieniu sprzed wejścia w życie z dniem 1 stycznia 2003 r. ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym, Dz. U. Nr 240, poz. 2052, ze zm., 3) art. 80 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm., w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 28 listopada 2003 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o prokuraturze, ustawy - Prawo o ustroju sądów wojskowych oraz niektórych innych ustaw, Dz. U. Nr 228, poz. 2256, - z art. 2, art. 32 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 77 ust. 1 i 2, art. 177 w związku z art. 175, art. 181 i art. 7 Konstytucji). Przepisy art. 80 § 1 i § 2c Prawa u.s.p. muszą być interpretowane w sposób zgodny z konstytucyjnym wzorcem (ich funkcją) i taka wykładnia jest utrwalona w orzecznictwie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego oraz doktrynie (por. J.R. 17 Kubiak, J. Kubiak: Immunitet sędziowski, Przegląd Sądowy 1994, nr 11-12, s. 4). Immunitet sędziowski stanowi ważną gwarancję niezawisłości sędziowskiej, bowiem chroni wolność decyzji procesowej podejmowanej przez sędziego i zapobiega wywieraniu na niego nieformalnego nacisku środkami przewidzianymi w postępowaniu karnym (np. przez wszczynanie postępowania karnego opartego na bezpodstawnych zarzutach, celem wywarcia presji na sędziego w prowadzonej przez niego sprawie). Immunitet chroni też sędziego od potencjalnych szykan ze strony organów ścigania (uchwała z dnia 28 listopada 2002 r., SNO 41/02, OSNSD 2002, nr I-II, poz. 43), ma na celu zabezpieczenie niezawisłości sędziowskiej przez stworzenie ochrony przed możliwymi szykanami, a nie tworzenie swoistego przywileju bezkarności sędziego (uchwała z dnia 12 czerwca 2003 r., SNO 28/03, OSNSD 2003, nr I, poz. 40), jego celem jest ochrona zaufania publicznego do wymiaru sprawiedliwości, aby zapobiegać pochopnemu podważaniu powagi wymiaru sprawiedliwości, a nie ochrona grupy funkcjonariuszy państwowych przed odpowiedzialnością karną za popełnione przestępstwa (uchwała z dnia 16 grudnia 2005 r., SNO 44/05, OSNSD 2005, poz. 24). Instytucja immunitetu sędziowskiego jako jeden z elementów gwarancji niezawisłości sędziowskiej ma przede wszystkim służyć interesowi wymiaru sprawiedliwości. Interes zaś samego sędziego powinien być postrzegany przez pryzmat drugiej racji istnienia tego immunitetu, a mianowicie domniemania uczciwości sędziego jako osoby o nieskazitelnym charakterze, spełniającej najwyższe wymagania zawodowe i moralne (uchwała z dnia 7 lipca 2004 r., SNO 28/04, OSNSD 2004, nr II, poz. 37). Dlatego, przede wszystkim w celu utrzymania tych ustrojowych gwarancji praw obywatelskich oraz zapobieżenia zjawiskom pochopnego podważania powagi wymiaru sprawiedliwości i społecznego zaufania do niego, Konstytucja ustanawia, a następnie ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych w art. 80 precyzuje, warunki zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej (por. uchwałę z dnia 16 grudnia 2005 r., SNO 44/05, OSNSD 2005, poz. 24). W przypadku czynów ściganych z oskarżenia publicznego, w pewnym sensie jest to kontrola czynności polegającej na stwierdzeniu przesłanek postawienia zarzutu popełnienia przestępstwa (art. 313 § 1 k.p.k.). Z tego punktu widzenia, potrzeba zapewnienia takiej kontroli (ustanowienia immunitetu sędziowskiego) jest uzasadniona tym, że organem wszczynającym postępowanie karne przeciwko osobie i decydującym o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia jest prokurator, czyli funkcjonariusz publiczny, co prawda niezależny (art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze, tekst jedn.: Dz. U. z 2001 r. Nr 21, poz. 206 ze zm.), lecz nie wyposażony w atrybut niezawisłości (na przykład w odróżnieniu od sędziego śledczego). Instytucja immunitetu sędziowskiego jest zatem niezbędna dla zapewnienia obywatelom pełnej gwarancji niezależności sądów (niezawisłości sędziów) w sprawowaniu wymiaru 18 sprawiedliwości, gdyż o wszczęciu postępowania przeciwko sędziemu (postawieniu zarzutów) decyduje organ nieposiadający przymiotu niezawisłości. Z tych względów, obowiązkiem sądu dyscyplinarnego (niezależnego i niezawisłego, w pierwszej instancji sądu powszechnego – sądu apelacyjnego), w ramach postępowania wywołanego wnioskiem oskarżyciela o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego, jest zbadanie (weryfikacja) przedstawionych przez wnioskodawcę materiałów dowodowych, w celu stwierdzenia, czy zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez sędziego (art. 80 § 2c Prawa o u.s.p.). Kontrola ta ma charakter merytoryczny, chociaż nie sprowadza się do tak wysokiego poziomu przekonania sądu o popełnieniu czynu i winie sprawcy, jak w przypadku orzekania w normalnym postępowaniu karnym. To podlega bowiem dyrektywie pewności rozstrzygnięcia, wypływającej z podstawowych gwarancji procesowych (np. z art. 2 § 1 pkt 1 k.p.k.), natomiast wyrażenie zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej wymaga zaistnienia (tylko) dostatecznie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa, czyli prawdopodobieństwa, ale o stopniu wyższym niż zwykłe. Jest to przesłanka podobna do ustanowionego w art. 313 § 1 k.p.k. warunku sporządzenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Także dokonanie tej czynności procesowej (postawienia zarzutów) powinno być poprzedzone rozważeniem zebranego materiału dowodowego (wszystkich dotychczas zebranych dowodów) w celu ich oceny z punktu widzenia dostatecznego uzasadnienia popełnienia przestępstwa. Ocena sądu dyscyplinarnego w sprawie zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej powinna być podobna, jednakże ze wskazanych względów ustrojowych, prawdopodobieństwo popełnienia przez sędziego przestępstwa powinno być wyższe niż w ramach normalnego postępowania przygotowawczego. Zezwolenie na ściganie sędziego nie może być decyzją arbitralną, lecz musi być podjęte przez sąd dyscyplinarny z pełnym obiektywizmem i przy respektowaniu konstytucyjnej zasady legalizmu wyrażonej w art. 7 Konstytucji (por. uchwałę z dnia 18 września 2002 r., SNO 23/02, OSNSD 2002, nr I-II, poz. 32). Obowiązkiem sądu dyscyplinarnego – przed podjęciem uchwały zezwalającej na pociągniecie sędziego do odpowiedzialności karnej sądowej – jest więc rozważenie, czy zgromadzone dowody dostatecznie uzasadniają popełnienie przez sędziego przestępstwa w rozumieniu art. 1 § 1 k.k., a więc między innymi, czy zarzucany czyn wyczerpuje wszystkie znamiona czynu zabronionego pod groźbą kary (por. uchwałę z dnia 11 marca 2003 r., SNO 9/03, OSNSD 2003, nr I, poz. 7). Skoro przesłanką uchylenia immunitetu jest „dostatecznie uzasadnione podejrzenie”, że sędzia popełnił przestępstwo, to sąd dyscyplinarny może zezwolić na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej sądowej jedynie w takim przypadku, gdy zostały zgromadzone dostateczne dowody potwierdzające zasadność zarzutu popełnienia 19 przez sędziego przestępstwa (por. uchwałę z dnia 13 grudnia 2002 r., SNO 45/02, OSNSD 2002, nr I-II, poz. 50), a zatem niezbędnym warunkiem wydania takiej uchwały jest zebranie dowodów, które stanowią dostateczną podstawę do przedstawienia sędziemu zarzutu popełnienia przestępstwa i wskazują na duże prawdopodobieństwo jego popełnienia (por. uchwałę z dnia 11 lutego 2003 r., SNO 2/03, OSNSD 2003, nr I, poz. 4). Dopóki takie dowody nie zostaną przedstawione przez wnioskodawcę, dopóty nie ma podstaw do uchylenia immunitetu (por. uchwałę z dnia 11 kwietnia 2003 r., SNO 7/02, OSNSD 2002, nr I-II, poz. 20). Podejrzenie popełnienia przestępstwa musi być przy tym w pełni uzasadnione, nienasuwające żadnych istotnych wątpliwości lub zastrzeżeń, zarówno co do popełnienia samego czynu, jak i występowania innych znamion objętych przez ustawę ramami zasad odpowiedzialności karnej (por. postanowienie z dnia 12 czerwca 2003 r., SNO 29/03, OSNSD 2003, nr I, poz. 14). Zwrot „dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa” ma charakter nieostry (tak zwany zwrot niedookreślony) i dlatego ocena, czy określona nim przesłanka została spełniona, zależy zawsze od konkretnych okoliczności sprawy, ustalonych na podstawie zebranego (przede wszystkim przedstawionego przez wnioskodawcę) i należycie ocenionego materiału dowodowego (por. uchwałę z dnia 18 października 2004 r., SNO 40/04, OSNSD 2004, nr II, poz. 33). Sąd dyscyplinarny w postępowaniu o wyrażenie zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej ma więc obowiązek oceny dowodów (ich mocy dowodowej, w przypadku osobowych środków dowodowych ich wiarygodności) na zasadach określonych w Kodeksie postępowania karnego, a więc przede wszystkim zgodnie z regułami określonymi w art. 7 k.p.k. w związku z art.
128 Prawa o u.s.p., czyli swobodnie, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Uzasadnienie rozstrzygnięcia powinno natomiast zawierać wskazanie, jakie fakty sąd uznał za udowodnione lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych (art. 424 § 1 k.p.k.). Sąd dyscyplinarny powinien więc w pierwszym w rzędzie ocenić dowody, a dopiero następnie dokonać analizy prawnej, czy spełniona jest przesłanka uchylenia immunitetu, czyli czy wskazują one na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa (por. postanowienie z dnia 11 października 2005 r., SNO 43/05, OSNSD 2005, poz. 58 oraz uchwałę z dnia 23 lutego 2006 r., SNO 3/06, OSNSD 2006, poz. 25). Jak wyżej przedstawiono, prokurator we wniosku wskazał dowody, które w jego ocenie uprawdopodabniają popełnienie przez sędziego przestępstwa, a ściślej jeden dowód, to jest wyjaśnienia podejrzanego (późniejsze zeznania tej osoby jako świadka). Prokurator trafnie (in abstracto) wskazał cechy, jakimi powinien charakteryzować się taki dowód, aby został uznany za wiarygodny i ocenił go (stosując zasady z art. 7 20 k.p.k.) jako uzasadniający wniosek. Weryfikacja tej oceny była obowiązkiem Sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji. Wniosek i rozstrzygnięcie Sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji opierają się w całości na jedynym środku dowodowym, a mianowicie na wyjaśnieniach (zeznaniach) Dariusza K. Sąd Najwyższy stwierdza, że zgoda na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, a więc uznanie, że zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa (art. 80 § 2c Prawa o u.s.p.) nie może być oparta wyłącznie (samodzielnie) na jedynym dowodzie z wyjaśnień podejrzanego (zwłaszcza uprzednio skazanego przez sędziego), jeżeli nie jest on poparty, czy choćby uwiarygodniony innymi dowodami. Samodzielnie nie jest to bowiem dowód w dostatecznie wysokim stopniu uprawdopodobniający popełnienie przestępstwa i – jak już wyżej wskazano – stanowiłoby to bezpodstawne obalenie domniemania uczciwości (niewinności) sędziego jako osoby o nieskazitelnym charakterze, spełniającej najwyższe wymagania moralne – art. 61 § 1 pkt 2 Prawa o u.s.p. (postanowienie z dnia 12 czerwca 2003 r., SNO 29/03, OSNSD 2003, nr I, poz. 14; uchwała z dnia 7 lipca 2004 r., SNO 28/04, OSNSD 2004, nr II, poz. 37). Taki powinien być punkt wyjścia w ocenie zasadności wniosku, a więc w pierwszej kolejności dokonaniu oceny dowodów, a w drugiej – ocenie spełnienia przesłanki uchylenia immunitetu. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał, że wyjaśnienia (zeznania) Dariusza K. „są przekonywujące, zwłaszcza, że opisane przez niego okoliczności pozwalają określić dość precyzyjnie miejsce i czas tego zdarzenia oraz osoby w nim uczestniczące (...) i czyni jego wersję wydarzeń wysoce prawdopodobną”. Taka ocena nie uwzględnia, że Dariusz K. był wielokrotnie wzywany na posiedzenia wykonawcze i w nich uczestniczył, a więc (w świetle doświadczenia życiowego) niezrozumiałe byłoby, gdyby nie umiał „dość precyzyjnie określić czasu i miejsca zdarzeń”. Okoliczności tej nie można więc uznać za uwiarygodniającą jego zeznania. Tak samo należy ocenić drugi (i ostatni) argument przemawiający, zdaniem Sądu, za wiarygodnością jego zeznań, czyli nieodwołanie ich przed sądem, mimo „zapewnionej swobody wypowiedzi”. Sąd Apelacyjny ustala przecież, że przyznanie się przez świadka do przekazania sędziemu korzyści majątkowej nastąpiło „jedynie ze względu na fakt, że liczy on na to, że współpraca z prokuraturą w tym zakresie zostanie uwzględniona na jego korzyść w związku z kolejnymi prowadzonymi przeciwko niemu postępowaniami karnymi”. To ustalenie (ocena) prowadzą do dość oczywistego wniosku, że swoboda wypowiedzi Dariusza K. (możliwość odwołania wcześniejszych zeznań) była ograniczona w ten sposób, że po dokonaniu tego utraciłby „jedyną korzyść, na jaką liczył” (przychylność prokuratora). W tym względzie Sąd Apelacyjny nie uwzględnił też, że został on przesłuchany przez prokuratora w charakterze świadka z pouczeniem o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania. Odwołując te 21 zeznania, na taką odpowiedzialność by się naraził. W świetle zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, Dariusz K. nie miał więc swobodnej możliwości odwołania uprzednio złożonych zeznań, a wręcz znajdował się w sytuacji przymusowej (co zresztą okazywał). Zeznań Dariusza K. nie uwiarygodnia też to, że składał prawdziwe (w ocenie prokuratora zawartej we wniosku) zeznania w innej sprawie. Jest to argument, któremu nie można przypisać większego znaczenia (trzeba by jeszcze ocenić, czy rzeczywiście w tej innej sprawie zeznania są wiarygodne), gdyż decydujące powinno być potwierdzenie (dowodowe) jego zeznań dotyczących przedmiotu rozpoznania. Ostatecznie należy uznać, że dowód z zeznań Dariusza K. nie został potwierdzony ani uwiarygodniony żadnymi innymi dowodami, a ocena Sądu pierwszej instancji w tym zakresie jest błędna. Dowód ten oceniany samodzielnie (według kryteriów wskazanych trafnie przez prokuratora we wniosku) jest całkowicie niewiarygodny. Sąd Apelacyjny słusznie spostrzegł, że „nie są one co prawda w pełni zbieżne z zeznaniami”, złożonymi przez niego w postępowaniu przygotowawczym przed prokuratorem, ale kwestii tej nie rozwinął, a wręcz ją zbagatelizował. Należy zgodzić się z prokuratorem (uzasadnienie wniosku), że wyjaśnienia podejrzanego są dowodem, którego nie można odrzucić, ale mają one niewielką moc dowodową i uznanie ich wiarygodności wymaga wnikliwej, krytycznej oceny. W tym kontekście należało ocenić, czy takie samo podejście powinno dotyczyć późniejszych zeznań tej samej osoby w charakterze świadka (pod odpowiedzialnością karną za fałszywe zeznania). Wymaga to uwzględnienia, że Dariusz K., twierdząc, że wręczył korzyść majątkową sędziemu, tym samym przyznał się do popełnienia przestępstwa. Co do okoliczności tego zdarzenia nie powinien być więc przesłuchiwany w charakterze świadka, lecz podejrzanego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1982 r., II KR 338/81, OSNKW 1982, nr 3, poz. 14; OSPiKA 1983, nr 1, poz. 9 z glosą P. Kruszyńskiego oraz uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, OSNKW 1991, nr 10-12, poz. 46; Palestra 1992, nr 1-2, s. 95 z glosą L.K. Paprzyckiego; WPP 1992, nr 3-4, s. 73 z glosą A. Wąska, a ostatnio uchwały z dnia 26 kwietnia 2007 r., I KZP 4/07, OSNKW 2007, nr 6, poz. 45 oraz z dnia 20 września 2007 r., I KZP 26/07, OSNKW 2007, z. 10, poz. 71). W płaszczyźnie oceny wiarygodności tych zeznań (bo to jest przedmiotem analizy w rozpoznawanej sprawie) „zeznania” te należy oceniać według tych samym kryteriów, co wyjaśnienia podejrzanego. Oceniając te wyjaśnienia („zeznania”) należy stwierdzić, że są one w istotnych elementach zmienne (sprzeczne w poszczególnych wersjach) i wewnętrznie niespójne. Już w materiale przedstawionym we wniosku przez prokuratora występuje sprzeczność w jego zeznaniach, która dyskwalifikuje je jako wiarygodny materiał dowodowy. Nie jest bowiem „sprecyzowaniem” zeznań ich zmiana polegająca na zastąpieniu twierdzenia o wielokrotnym wręczaniu korzyści („co miesiąc 22 przychodziłem do gabinetu pani sędzi i pokazywałem kwitek z wpłat i przekazywałem butelkę wódki lub koniaku”) na twierdzenia, że zdarzenie to miało miejsce jeden raz. Sprzeczności tych jest zresztą więcej, a nie mają one logicznego wytłumaczenia (nie wskazał ich zeznający). Podczas pierwszego terminu rozprawy w dniu 9 marca 2007 r. Dariusz K. zeznał, że „pani sędzia nigdy mi nic nie sugerowała (...) zostawiłem tą reklamówkę (...) ale pani sędzia nie wiedziała o tym”. Na kolejnym terminie rozprawy w dniu 19 kwietnia 2007 r. oświadczył „nie widziałem kto wziął reklamówkę, ale (...) to pani sędzia ją zabrała”. Tymczasem przed prokuratorem jako świadek zeznał, że „zarówno sędzia, jak i protokolantka widziały, jak położyłem reklamówkę dobrego alkoholu koło stołu sędziowskiego, przy czym pani sędzia się uśmiechnęła; nic nie mówiła, ja też nic nie powiedziałem (...) wychodząc, widziałem że pani sędzia zabrała tą reklamówkę i położyła obok swojego fotela; miałem takie odczucie, że pani sędzia na to czekała”. Zeznania te różnią się w poszczególnych wersjach co do tak istotnych elementów, jak liczba przypadków wręczenia korzyści (raz, czy kilka razy co miesiąc), przyjęcia korzyści (sędzia wzięła reklamówkę, czy nie wiedziała o tym), okoliczności wręczenia korzyści (w obecności protokolantki, czy pod jej nieobecność). Już z tych względów zeznania te są całkowicie niewiarygodne, żeby nie wskazywać dalszych występujących w nich sprzeczności (np. co do obecności prokuratorów na posiedzeniach sądu). Oznacza to, że zeznania Dariusza K. są (według kryteriów wskazanych we wniosku) nielogiczne, wykazujące chwiejność, niestanowcze, niekonsekwentne, niezgodne z doświadczeniem życiowym oraz logiką wypadków, nie znajdują potwierdzenia w innych bezpośrednich i pośrednich dowodach, i są wyrazem jego osobistego zainteresowania. Prowadzi to do wniosku, że ocena dowodów dokonana przez Sąd dyscyplinarny pierwszej instancji była oczywiście wadliwa, a w takiej sytuacji, na podstawie art. 437 § 2 k.p.k. (pozwalają na to zebrane dowody) możliwe jest dokonanie odmiennych ustaleń i wydanie orzeczenia zmieniającego uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego (por. wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2007 r., III KK 281/06, LEX nr 249209). Odrzucenie zeznań Dariusza K. jako niewiarygodnego dowodu oznacza, że nie ma żadnego innego dowodu uprawdopodobniającego popełnienie przez sędziego przestępstwa, co na podstawie art. 110 § 1 pkt 2 w związku z art. 80 § 2c art.
prowadzi do podjęcia uchwały, jak na wstępie.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.