powodowi należało przyznać prawo powołania dodatkowych dowodów na powyższe okoliczności, gdyż na etapie postępowania przedsądowego pozwany nie podważał faktu powstania szkody, a także jej wysokości. Z tej możliwości pozwany skorzystał natomiast w odpowiedzi na pozew, na skutek czego po stronie powoda powstała potrzeba powołania dowodów na poparcie twierdzeń pozwu. Zgodnie jednak ze zdaniem drugim art.
takie twierdzenia i dowody powinny być powołane w terminie dwutygodniowym od dnia, w którym ich powołanie stało się możliwe, tj. poczynając od dnia doręczenia powodowi odpowiedzi na pozew (11.4.2012 r.). Powyższy termin prekluzyjny został przez powoda przekroczony, bez podania przyczyny takiego stanu rzeczy. Wobec tego wnioski dowodowe zawarte w piśmie procesowym powoda z 27.4.2012 r. podlegały oddaleniu; stanowisko to należy odnosić również do złożonych w powyższym piśmie dowodów z dokumentów, które nie zostały wymienione w postanowieniu dowodowym Sądu Okręgowego z 31.5.2012 r. Należy ponadto podkreślić, że pełnomocnik powoda, obecny na rozprawie w dniu 31.5.2012 r., nie wniósł na podstawie art. 162 k.p.c. o wpisanie do protokołu zastrzeżeń przeciwko oddaleniu wniosków o dopuszczenie dowodów z zeznań świadków i przesłuchania stron (k. 72), w związku z czym utracił on prawo powoływania się w dalszym toku postępowania na domniemane uchybienie procesowe Sądu pierwszej instancji, wynikające z nieprzeprowadzenia tych dowodów (zob. np. wyrok SN z 14.12.2011 r., I CSK 374/11, LEX nr 1131115). Również treść akt szkodowych, dopuszczonych przez Sąd Rejonowy jako dowód w związku z wnioskiem powoda zamieszczonym w pozwie, nie pozwala uznać, iż roszczenie pozwu zostało udowodnione. Znajdujące się w tych aktach fotografie uszkodzonej żyłki i urządzeń wytwórczych powoda nie dokumentują wystarczająco związku przyczynowego między zdarzeniem opisanym przez powoda a powstaniem szkody, przede wszystkim zaś nie wykazują zakresu i wartości tej szkody, która miała obarczać powoda na zasadzie odpowiedzialności cywilnej wobec kontrahenta niemieckiego. Ponadto Sąd nie dysponuje wiedzą fachową, aby ocenić znaczenie tych fotografii pod kątem przyczyn wyrządzenia szkody oraz jej wielkości. Okoliczność zaś, iż likwidator powołany przez pozwanego sporządził protokół szkody z 15.10.2010 r. (w aktach szkody) nie może być uznana za dowód przesądzający o powstaniu szkody i jej wysokości, zwłaszcza że w końcowej części tego protokołu powód został zobowiązany do „przedłożenia szczegółowego roszczenia wraz ze specyfikacją dochodzonej kwoty”. Z kolei umowy o pracę i świadectwa pracy pracowników powoda, powołane przez Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku, mogły dowodzić jedynie tego, iż urządzenia powoda były obsługiwane przez osoby legitymujące się wymaganymi kwalifikacjami (czego wszakże pozwany nie podważał), w żadnym jednak przypadku nie stanowiły dowodu na okoliczność wyrządzenia szkody w materiale poddanym obróbce. Ponadto w aktach szkodowych znajdują się dowody dostaw materiału przez kontrahenta powoda ( (...)), a także faktury wystawione przez powoda, obejmujące jego należności z tytułu świadczenia na rzecz tego kontrahenta usług polegających na konfekcjonowaniu żyłki. Z tych dokumentów nie sposób jednak żadną miarą wyprowadzić wniosków co do ilości uszkodzonego materiału (żyłki), która według powoda miała wynosić 2780 kg, ani też co do jego wartości, wyrażonej dochodzoną w pozwie kwotą 25159 euro (103.665 zł). Określona w powyższych fakturach wysokość wynagrodzenia za usługi świadczone przez powoda na rzecz (...) nie daje bowiem podstaw do ustalenia wartości materiału, który został dostarczony powodowi w celu wykonania powyższych usług. Wykazanie wysokości szkody w materiale (żyłce) powierzonej przez (...), wymagałoby, w ocenie Sądu Apelacyjnego, np. przedłożenia dowodów zakupu materiału przez (...) albo wykazania w inny sposób jego ceny rynkowej. Takie wnioski dowodowe nie zostały jednak zgłoszone przez powoda. Należy zdecydowanie odrzucić stanowisko, według którego okoliczności faktyczne skutkujące odpowiedzialnością pozwanego miałyby być wykazane poprzez sam fakt, iż na etapie postępowania szkodowego (przedsądowego) pozwany nie odnosił się bezpośrednio do kwestii związanych z powstaniem szkody (jej wysokości), koncentrując się na zaprzeczeniu jego odpowiedzialności w świetle postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia (zob. decyzja pozwanego z 30.6.2011 r. – k. 7). Tak sformułowane stanowisko pozwanego otwierało przed powodem – co wynika z powyższych rozważań - możliwość uzupełnienia materiału dowodowego na warunkach określonych w art.
Odrzucenie przez pozwanego w decyzji z 30.6.2011 r. jego odpowiedzialności co do zasady nie wykluczało natomiast zakwestionowania przez niego w toku postępowania (w odpowiedzi na pozew) twierdzeń powoda o faktach, uzasadniających odpowiedzialność pozwanego. Uznając brak swojej odpowiedzialności co do zasady, strona pozwana mogła bowiem, na etapie przedsądowym, pominąć szczegółową ocenę okoliczności faktycznych, dokonaną w aspekcie procesowego obowiązku wykazania przez powoda poniesionej szkody (art. 6 k.c.). W niniejszej sprawie brakuje, w ocenie Sądu Apelacyjnego, podstaw do dopuszczenia dowodów z urzędu (art. 232 zd.
k.p.c., w przeciwnym bowiem razie sąd naraża się na zarzut naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron (zob. wyrok SN z 4.1.2007 r., V CSK 377/06, OSP 2008, nr 1, poz. 8). Należy jednak podkreślić, że nawet dopuszczenie tych dowodów (z zeznań świadków i przesłuchania stron) nie dałoby prawdopodobnie podstaw do ustalenia wysokości szkody, co wymaga z natury rzeczy dowodzenia za pomocą dokumentów, w celu wykazania ilości i wartości towaru powierzonego przez (...), uszkodzonego z przyczyn leżących po stronie powoda. Nie wystąpiły również przesłanki uzasadniające zastosowanie przepisu art. 322 k.p.c. W tym zakresie należy wskazać, po pierwsze, iż powód dalece nie wyczerpał w niniejszym procesie środków procesowych (dowodów) w celu udowodnienia wysokości żądania, zaś sytuacja ta była spowodowana biernością dowodową powoda, na skutek czego niepodobna byłoby twierdzić, że ścisłe udowodnienie roszczenia, co do jego wysokości, było niemożliwe lub nader utrudnione. Po drugie, przejście do stosowania art. 322 k.p.c. wymaga udowodnienia szkody co do zasady. Wobec niedostatków materiału dowodowego, zgromadzonego w postępowaniu przed Sądem Okręgowym, nie można zaś jednoznacznie ustalić, że pozwany ponosi odpowiedzialność cywilną wobec (...), wobec nieudowodnienia zasadności roszczenia tego ostatniego poprzez wykazanie, iż w związku z wadliwym działaniem urządzenia pozwanego powstała szkoda w materiale powierzonym przez (...). Ostatecznie należy zatem podzielić zarzuty apelacji, w myśl których Sąd Okręgowy naruszył przepis art. 233 § 1 k.p.c., przekraczając granice swobodnej oceny dowodów poprzez uznanie, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wystarcza do ustalenia szkody poniesionej przez powoda, w wysokości określonej w pozwie, w związku z jego odpowiedzialnością wobec (...). Ze wskazanych wyżej względów orzeczono jak w punkcie I na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., co oznacza zmianę zaskarżonego wyroku polegającą na oddaleniu powództwa, w związku z uznaniem go za nieudowodnione (art. 6 k.c.). Powód, jako strona przegrywająca spór (art. 98 k.p.c.), został obciążony zwrotem kosztów procesu w pierwszej instancji, obejmujących wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w wysokości 3600 zł (§ 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.9.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu) i opłatę od pełnomocnictwa procesowego w kwocie 17 zł. W punkcie II. wyroku orzeczono o kosztach postępowania apelacyjnego, którymi należało obciążyć powoda na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Koszty te wyniosły: 2.700 zł tytułem zastępstwa procesowego pozwanego w postępowaniu apelacyjnym (§ 6 pkt 6 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 powyższego rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości) oraz 5.183 zł tytułem opłaty od apelacji. bp
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.