Sygn. akt VIII GC 133/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie VIII Wydział Gospodarczy w składzie: Przewodniczący SSO Agnieszka Kądziołka Protokol
§ 1k.p.c.). Ani M. W. ani W. W.
(1)nie byli jednak przy tym, jak pozwany (bądź inna osoba) składała na tym dokumencie parafkę nazywaną przez M. W. i W. W.
(1)podpisem pozwanego. W. W.
(1)zeznał wręcz, że nigdy nie miał kontaktu z pozwanym, a M. W. miała kontakt jedynie telefoniczny. Stąd ich wnioskowanie o wiedzy pozwanego na temat cesji w oparciu o wskazana parafkę jest pozbawione podstaw. Nie wiadomo kto ani w jakim czasie zamieścił omawianą parafkę. Dowód z dokumentu w postaci umowy cesji z parafką pozwanego – jak już wspomniano – nie został dopuszczony jako spóźniony, pozwany odniósł się jednak do niego w swojej wypowiedzi przed zamknięciem rozprawy, kiedy to złożył następujące oświadczenie: „ odnośnie tego dokumentu cesji, na który powołuje się pani mecenas, a który okazywała mi kiedyś na korytarzu przed którąś rozprawą, to zamieszczony na nim podpis jest wprawdzie podobny do mojego podpisu, ale zaprzeczam, że jest to mój podpis, a nadto wskazuję, że jak ja się podpisuję, to zawsze posługuję się pieczątką, świadczą o tym wszystkie moje pisma, a na tym dokumencie, który okazywała mi pani mecenas pieczątki nie było”. Materiał dowodowy potwierdza, że pozwany zawsze składał podpisy posługując się jedną z dwóch pieczątek imiennych – jako firma (...) bądź jako agent W.. Na roboczym dokumencie cesji takiej pieczątki nie ma. Powyższa okoliczność potwierdza, że wnioskowanie przeprowadzone przez M. W. i W. W.
(1)o wiedzy pozwanego na temat umowy cesji, oparte o wskazaną parafkę, jest bezpodstawne. M. W. była ponadto przekonana, że pozwany wiedział o cesji, ponieważ płacił na konto powoda w pewnych odstępach czasu określone kwoty pieniężne (czemu pozwany nie przeczył), ponadto M. W. wskazywała, że: „ na drukach wpłat dokonywanych przez pozwanego były nazwy firm (...) i (...) sp. z o.o. ”. W tym zakresie zeznania świadka całkowicie odbiegają od treści dokumentów (druków wpłat), które takich zapisów nie zawierają, co ostatecznie czyni nielogicznym cały wywód świadka. Za zgodne z prawdą Sąd uznał natomiast zeznania pozwanego. Jak już wspomniano pozwany nie ma wiedzy prawniczej, złożone przez niego zeznania i przedstawiane wypowiedzi odnosiły się jedynie do faktów, jakie miały miejsce, bez żadnej oceny skutków prawnych opisywanych zdarzeń, której pozwany nie będąc prawnikiem nie potrafił dokonać. Zeznania pozwanego w pełni korespondowały z dowodami z dokumentów i zeznaniami pozostałych świadków, Sąd uznał je więc za wiarygodne. Sąd uznał za spóźnione dowody i twierdzeniem powołane przez powoda w piśmie procesowym z dnia 4 czerwca 2012 roku. W orzecznictwie podkreśla się, że prekluzja z art.
§ 1k.p.c.
odnosi się nie tylko do dowodów, ale też do twierdzeń, które zgodnie z art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c. powód ma obowiązek przytoczyć w pozwie (por. np. wyrok SN z dnia 3 lutego 2010 roku w sprawie II CSK 286/09). W piśmie procesowym z dnia 4 czerwca 2012 roku powód próbował przedstawić całkowicie nowe twierdzenia, obejmujące genezę podpisania umowy cesji z dnia 15 listopada 2011 roku (którą złączono do pozwu), z tych nowych twierdzeń wynika przy tym, że umowę cesji datowaną na dzień 15 listopada 2011 roku faktycznie podpisano w styczniu 2012 roku, co skutkowało wyprowadzeniem przez powoda wniosku (strona 4 pisma z dnia 4 czerwca 2012 roku), że nie była to umowa przelewu wierzytelności przyszłych. Powyższa okoliczność ma doniosłe znacznie dla sprawy, stąd też przedstawienie nowych faktów opisanych w piśmie procesowym z dnia 4 czerwca 2012 roku stwarza całkowicie odmienną od przedstawionej w pozwie podstawę faktyczną żądania. Powołanie się na te nowe, nieprzytoczone w pozwie fakty w piśmie procesowym z dnia 4 czerwca 2012 roku zostało dokonane z naruszeniem art.
§ 1k.p.c.
Twierdzenia te oraz dowody na ich poparcie (w tym z zeznań świadków) zostały więc przez Sąd pominięte. Sąd pominął również omówiony już wyżej dowód z roboczego dokumentu umowy cesji załączonej do pisma procesowego z dnia 4 czerwca 2012 roku jako spóźniony (karta 112- 112 verte). Data, w jakiej pozwany powziął wiedzę o cesji jest faktem, który powód winien udowodnić już w pozwie, stąd załączenie umowy z parafką pozwanego dopiero do pisma procesowego z dnia 4 czerwca 2012 roku należy uznać za spóźnione. Na rozprawie w dniu 13 września 2012 roku pełnomocnik powoda wyjaśnił, dlaczego robocza umowa z parafką pozwanego nie została załączona do pozwu. W tym względzie pełnomocnik pozwanego wskazał: „ Stronie powodowej wydawało się, że jest to jedynie dokument roboczy, brudnopis, niemający żadnego znaczenia. Dopiero przypadkiem przeglądając dokumenty strona powodowa zauważyła, że jest tam bardzo znaczący podpis, czego wcześniej powód nie zauważył”. Powyższe wyjaśnienie nie oznacza, że powołanie dowodów w pozwie nie było możliwe, przeciwnie – było to możliwe, jedynie strona powodowa błędnie oceniając wagę dokumentu uznała, że nie ma on znaczenia dla sprawy. Nie usprawiedliwia to opóźnienia w przedłożeniu tego dowodu. Z tych samych przyczyn Sąd pominął również dowód z bilingów – nawet jeżeli powód nie posiadał ich w momencie składania pozwu nic nie stało na przeszkodzie, aby dowód ten powołać w pozwie, a złożyć dopiero po uzyskaniu bilingów od operatora. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał powództwo za bezpodstawne w całości.