Sygn. akt I CSK 555/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2010 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Dariusz Zawistowski (przewodniczący) SSN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca) SSN Bogumiła Ustjanicz w sprawie z powództwa H. Z. przeciwko P.(...) Spółce z o.o. z siedzibą w W., P. L. i A. S. o ochronę dóbr osobistych, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 30 września 2010 r., skargi kasacyjnej pozwanych od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 15 kwietnia 2009 r., sygn. akt VI ACa (…), 1) uchyla zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację od wyroku Sądu Okręgowego w W. w zakresie rozstrzygnięcia o zasądzeniu świadczenia na cel społeczny (pkt 5 wyroku Sądu Okręgowego) oraz co do rozstrzygnięcia o kosztach procesu (pkt II) i w tej części sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego. 2) oddala skargę kasacyjną w pozostałym zakresie. 2 Uzasadnienie Powód H. Z. jest ordynatorem Kliniki Urologii w Wojskowym Instytucie Medycznym (WIM) przy ul. S. w W. Gdy objął to stanowisko zaostrzył się konflikt personalny pomiędzy nim a innym lekarzem - dr A. G., który wysuwał pod adresem powoda szereg zarzutów dotyczących jego postawy, podważał jego autorytet i rzetelność prowadzonej przez niego pracy naukowej. M. in. twierdził, że powód fałszował liczbę zbadanych przypadków w pracy naukowej na temat leczenia kłykcin kończystych, dopuścił do sfabrykowania zdjęcia rzekomo przedstawiającego wyleczonego pacjenta, a także pominął udział niemieckich naukowców w badaniach. Powód w latach 2000-2002 we współpracy z Kliniką L.(...) w M. prowadził badania kliniczne dotyczące użycia lasera w leczeniu kłykcin kończystych. Badania objęły 26 pacjentów, w tym 7 leczonych z Wojskowym Instytucie Medycznym w W. i 19 leczonych w M., u których łącznie wykonano 31 zabiegów laserem. Wyniki ujęte zostały w opracowaniu „Leczenie kłykcin kończystych męskich zewnętrznych narządów płciowych z wykorzystaniem lasera N.(...)”. W pracy tej, stanowiącej streszczenie przygotowane na konferencję naukową, przez niedopatrzenie nie zamieszczono nazwisk niemieckich autorów, co później uzupełniono na plakacie eksponowanym na konferencji. Zasadność zarzutów stawianych przez dr A. G. była sprawdzana przez Komitet Badań Naukowych działający przy Ministerstwie Nauki i Informatyzacji. Postępowanie zakończyło się w lutym 2005 r. Minister Nauki i Informatyzacji uznał sprawę za formalnie wyjaśnioną. Stwierdzonym przez niego uchybieniem było przedstawienie tej samej pracy naukowej na więcej niż jednej konferencji. Praca powoda w WIM była także przedmiotem oceny komisji powołanej przez ten Instytut. Wnioski były pozytywne. Nie stwierdzono podstaw do zmian personalnych na stanowisku kierownika Kliniki. Dostrzeżono jednostkowe uchybienia w pracy badawczej, co spowodowało objęcie prac zespołu powoda nadzorem zastępcy dyrektora WIM na okres roku. Natomiast z dr A. G. rozwiązano umowę o pracę. Blisko dwa lata po zakończeniu ministerialnego postępowania wyjaśniającego, 20 grudnia 2006 r. w dodatku do numeru 296 dziennika A.(...) zatytułowanym „W.(...)”, ukazał się artykuł A. S. „Wielkie śledztwo w szpitalu i instytucie przy S.”. W materiale tym opisany został przedmiot prowadzonego przez Wojskową 3 Prokuraturę Okręgową w W. postępowania w sprawie nadużyć pracowników Wojskowego Instytutu Medycznego. Wynikało z niego, że istotnym elementem tego postępowania jest sprawdzenie czy lekarze z Kliniki Urologii nie dopuścili się nadużyć przy przygotowywaniu pracy naukowej. Dziennikarka opisała przygotowania do publikacji pracy. Zacytowała wypowiedź jednego z autorów - dr T. Z., który miał powiedzieć, iż do pisma medycznego nie wysłano zdjęcia wyleczonego prącia chorego pacjenta, ale kolegi lekarza, jego wyjaśnienie, że mówił to żartem oraz że zdjęcie nie zostało opublikowane. Przytoczyła również wypowiedź powoda, że nazwisk niemieckich naukowców nie wymieniono w pracy z uwagi na trudności związane z pisownią, a następnie przez niedopatrzenie, a także, że nie miało miejsca poprawianie statystyk. Następnie powołała się na opinię Komitetu Badań Naukowych, zaczerpniętą z jednego z pism sporządzonych jeszcze w toku postępowania wyjaśniającego, z której wynikało, że zachowanie pracowników Kliniki Urologii uchybiają godności zawodu lekarza i naukowca oraz mogą wpłynąć na jakość badań i w konsekwencji świadczeń medycznych oferowanych pacjentom. W końcowej części artykuł wzmiankował o kierunkach śledztwa prowadzonego wobec całego szpitala przy ul. S. Prace nad artykułem pozwana A. S. poprzedziła zebraniem materiału. Zwróciła się o informacje do rzecznika prasowego MON. W odpowiedzi otrzymała stanowisko rzecznika WIM, z którego wynikało, że Klinika Urologii WIM funkcjonuje prawidłowo, a rzekome zarzuty wobec pracujących w niej lekarzy są bezpodstawne i tworzone przez dr hab. med. A. G. Skontaktowała się także z powodem oraz dr T. Z. i dr R. J., którzy potwierdzili rolę dr A. G. w inicjowaniu postępowań przeciwko powodowi i jego zespołowi badawczemu. Wyjaśnili też, że współpraca z kliniką w M. i jej specjalistami była udana i owocna, a fakt pominięcia w pracy nazwisk niemieckich naukowców stanowił zwykłe niedopatrzenie; że badania przeprowadzono u 26 pacjentów, w tym u 19 leczonych w Niemczech i u 7 w Polsce, co ustaliły zarówno Komitet Badań Naukowych, jak i komisja wewnętrzna WIN, oraz że nie było takiej sytuacji by któryś z lekarzy przedstawił w pracy zdjęcie swojego prącia jako zdjęcie prącia wyleczonego pacjenta, gdyż – niezależnie od innych przyczyn – takie działanie nie miałoby sensu w publikacji specjalistycznej, skoro każdy urolog wie jak wygląda zdrowe prącie. Lekarze dostarczyli dziennikarce kserokopie wszystkich dokumentów, o które prosiła. Rzecznik prasowy Wojskowej Prokuratury Okręgowej mjr I. S. udzielił jej ogólnych informacji dotyczących śledztwa prowadzonego w sprawie nieprawidłowości występujących w 4 Wojskowym Instytucie Medycznym. Nie odpowiadał na szczegółowe pytania dotyczące osoby powoda i Kliniki Urologii WIM. Pozwana zapoznała się również z wynikami kontroli przeprowadzonej w Instytucie Urologii przez komisję utworzoną w WIM. W publikacji uwzględniła jednak jedynie uwagi Komitetu Badań Naukowych pochodzące z pisma sporządzonego 3 listopada 2004 r., uznając je za bardziej wiarygodne. Powód, dotknięty treścią artykułu, zwrócił się do redaktora naczelnego A.(...) o zamieszczenie na łamach gazety przeprosin i sprostowania, a gdy ten odmówił – wystąpił przeciwko autorce artykułu, redaktorowi naczelnemu gazety – P. L. oraz wydawcy P.(...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. o ochronę dóbr osobistych poprzez złożenie odpowiedniego oświadczenia oraz o zasądzenie od pozwanych świadczenia na cel społeczny. Wyrokiem z 29 maja 2008 r. Sąd Okręgowy w W. zobowiązał każdego z pozwanych do opublikowania na swój koszt w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku na 2 stronie działu W.(...) lub - w przypadku zaniechania publikacji tego działu - na l stronie odpowiednika działu W.(...), rozpowszechnianego przez wydawcę dziennika A.(...) wraz z tym dziennikiem, oświadczenia w oznaczonym przez Sąd formacie i czcionce, o następującej: treści P.(...) Sp. z o. o. [i odpowiednio P. L. Redaktor Naczelny dziennika A.(...) i A. S.] przeprasza Pana płk doc. dr hab. med. H. Z. za naruszenie jego dóbr osobistych w efekcie publikacji w artykule „Wielkie śledztwo w szpitalu i instytucie przy S.” nieprawdziwych i dyskredytujących stwierdzeń na temat Jego osoby oraz działań przez Niego podejmowanych. Wyraża ubolewanie z powodu naruszenia wizerunku Pana płk doc. dr hab. med. H. Z. poprzez zarzucenie mu we wspomnianej publikacji nieetycznego i nieuczciwego postępowania. Przeprosiny niniejsze publikowanego są w wyniku przegranego procesu sądowego”; upoważnił powoda do opublikowania powyższych oświadczeń na koszt pozwanych w razie niewykonania przez nich obowiązku w wyznaczonym terminie; zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz Domu Małego Dziecka w S. kwotę 20.000 zł i oddalił powództwo w pozostałym zakresie. W ocenie Sądu Okręgowego informacje zawarte w artykule i sposób ich przedstawienia mogły wywołać przekonanie o nierzetelności lekarzy Kliniki Urologii. Publikacja zdenerwowała powoda i spowodowała konieczność udzielania wyjaśnień różnym osobom i organom. Zmniejszyła się też liczba pacjentów zgłaszających się do WIM z powodu nadszarpnięcia reputacji tej placówki oraz zatrudnionych w niej lekarzy. Naruszone zostało dobre imię powoda jako człowieka oraz jako lekarza i naukowca, co 5 mogło wywrzeć negatywne skutki w jego życiu osobistym, stosunkach ze znajomymi i kolegami w miejscu pracy. Sąd Okręgowy, wskazując na domniemanie bezprawności wprowadzone w art. 24 § 1 k.c., uznał, że domniemanie to nie zostało przez pozwanych obalone. Stwierdził, że tekst A. S. dotyczący powoda nie znajdował potwierdzenia w dokumentach, które przedstawili pozwani. Powstał w momencie, kiedy postępowania wyjaśniające zarzucane nieprawidłowości, prowadzone przez Ministerstwo i przez WIM zostały już ukończone, a także po zwolnieniu z pracy dr A. G. Autorka artykułu została poinformowana przez rzecznika prasowego WIM o konflikcie personalnym jako podłożu zarzutów i ich bezpodstawności. Pozwana A. S. wyjaśniła, że oparła się na informacjach zaczerpniętych z pisma Komitetu Badań Naukowych, jednak Sąd Okręgowy ocenił, że wyrwane z kontekstu fragmenty tego pisma (z dnia 3 listopada 2004 r.), sporządzonego w trakcie postępowania, nie stanowiły wniosków końcowych. Wnioski sformułowane zostały później, były pozytywne dla powoda, jeśli chodzi o zagadnienia objęte artykułem i pozwana została z nimi zapoznana. Pozwana powołała się także na wypowiedzi bliżej nieokreślonych prokuratorów i rzecznika Prokuratury Wojskowej. Jednak zeznania tego ostatniego wykazały, że pozwana przypisała jego ogólną wypowiedź, dotyczącą całego postępowania prowadzonego w sprawie WIM, jako odnoszącą się do Kliniki Urologii. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że pozwani nie wykazali prawdziwości podanych faktów, ani też nie zachowali rzetelności przy zbieraniu informacji. Odpowiedzialność cywilną wszystkich pozwanych wobec powoda za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego Sąd wywiódł z treści art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe. Oświadczenie, którego złożenie przewiduje art. 24 § 2 k.c., Sąd dostosował do przedmiotu rozstrzyganej sprawy, a w pozostałym zakresie oddalił żądanie powoda. Uwzględnił natomiast w całości, jako uzasadnione na podstawie art. 24 § 1 zd. trzecie k.c., żądanie zapłaty sumy 20 000 zł na cel społeczny wskazany przez powoda. Wskazał, że realizując zadania stawiane prasie pozwana dziennikarka nie dochowała szczególnej rzetelności i staranności, która uchylałaby bezprawność działania jej i pozostałych pozwanych, a uzyskane informacje zostały w publikacji poddane manipulacji. Oddalając apelację pozwanych, zawierającą zarzuty naruszenia art. 24 § 1 k.c., art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego; art. 6 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. i z art. 448 k.c.; 6 art. 325 k.p.c.; art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c.; art. 1262 § 1 k.p.c. w zw. z art. 1302 § 1 k.p.c. w zw. z art. 194 § 3 k.p.c. i art. 198 § 1 i 2 k.p.c., Sąd Apelacyjny ocenił jako prawidłowe ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego. Przychylił się do stanowiska, że autorka artykułu nie dochowała szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów, na skutek czego w publikacji niezgodnie z prawdą podane zostały informacje o fałszowaniu wyników badań i liczbie leczonych pacjentów a także o zamieszczeniu w pracy naukowej zdjęcia organu lekarza, a nie wyleczonego pacjenta. Wskazał, że ujęcie w artykule także prawdziwych informacji nie może usprawiedliwiać podania w nim nieprawdy, negatywnie rzutującej na wizerunek powoda, to znaczy na sposób jego postrzegania i przedstawiania jako człowieka, lekarza i naukowca. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wbrew zarzutom pozwanych, wyrok Sądu I instancji jest wykonalny. Pomimo, że wydawca zaprzestał wydawania dodatku „W.(...)” do A.(...), ukazuje się z tym dziennikiem dodatek „B.(...)”, który jest jego odpowiednikiem. Wobec tego zachodzi sytuacja przewidziana w wyroku Sądu Okręgowego, który nakazał publikację oświadczenia w dodatku „W.(...)” lub jego odpowiedniku. Sąd Apelacyjny wyjaśnił także, że gdyby przestał się ukazywać także ten dodatek – za jego odpowiednik należy uznać każdą stronę dziennika zawierająca wiadomości stołeczne bądź - w ich braku - wiadomości krajowe. Sąd odwoławczy odmówił wreszcie znaczenia zarzutowi, że powództwo nie zostało należycie opłacone co do wszystkich żądań i powinno zostać zwrócone w nieopłaconej części. Sąd stanął na stanowisku, że po nadaniu sprawie biegu i rozstrzygnięciu o żądaniach przez sąd, nie można już stosować rygoru zwrotu pozwu. Wyrok Sądu Apelacyjnego pozwani w całości zaskarżyli skargą kasacyjną opartą na obydwu podstawach z art. 3983 § 1 k.p.c. Podstawa naruszenie prawa materialnego obejmuje zarzuty:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.