k.p.c., zgodnie z którym podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów, dotyczy również faktów uznanych przez sąd za ustalone na podstawie domniemania faktycznego. Stanowisko takie jest przyjmowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2007 r., I CSK 428/06, nie publ., z dnia 7 listopada 2007 r., II CSK 356/07, nie publ. i z dnia 11 kwietnia 2008 r., II CSK 625/07, nie publ.). Oceny tej nie zmienia odmienne zapatrywanie skarżącej wyrażone z powołaniem się na wyrok z dnia 8 listopada 2000 r., III CSK 265/00 (nie publ.), w którym Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że podniesienie w kasacji zarzutu odnoszącego się do dokonanej oceny dowodów, do zastosowania domniemań faktycznych oraz niewyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy jest dopuszczalne także w stosunku do sądu drugiej instancji, ale musi zostać połączone z postępowaniem przed tym właśnie sądem. Stanowisko to, co uszło uwagi skarżącej, zostało wyrażone przed wejściem w życie ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98), którą ustawodawca wprowadził art.
k.p.c., wyłączając w nim jako podstawę kasacyjną zarzuty dotyczące ustaleń faktycznych i oceny dowodów. Konstatacja ta dotyczy także powołanych przez skarżącą wyroków Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 79/99 (OSNAPUS 2000, nr 19, poz. 733) oraz z dnia 2 lutego 2005 r., IV CK 459/04 ("Monitor Prawniczy" 2005, nr 4, s. 181). Do odmiennych wniosków nie prowadzi też powołane przez skarżącą stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2009 r., II CSK 49/09 (nie publ.), w którym uznano za dopuszczalne – bez naruszenia zakazu z art.
– podniesienie w skardze kasacyjnej wadliwości postępowania sądu, wyrażającej się w oparciu domniemania faktycznego na faktach nieustalonych w postępowaniu dowodowym. Odwołanie się przez skarżącą do tego orzeczenia jest niezrozumiałe, skoro w skardze kasacyjnej wyraźnie podkreśliła, że nie kwestionuje faktów stanowiących podstawę domniemań faktycznych, lecz wyłącznie prawidłowość rozumowania Sądu drugiej instancji, który z ustalonych faktów przyjął istnienie innych faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Skarżąca zakwestionowała zatem prawidłowość procesu wnioskowania na podstawie ustalonych faktów o istnieniu innych. Tymczasem w wyroku z dnia 9 czerwca 2009 r., II CSK 49/09, Sąd Najwyższy uznał właśnie za niedopuszczalne – ze względu na regulację zawartą w art.
– podniesienie zarzutu naruszenia art. 231 k.p.c. opartego na kwestionowaniu prawidłowości procesu wnioskowania na podstawie ustalonych faktów o istnieniu innych. Dopuścił natomiast podniesienie wadliwości postępowania sądu, polegającej na oparciu domniemania na faktach, nieustalonych w sposób wymagany w przepisach procesowych. Nie może być również uznany za zasadny zarzut naruszenia art. 378 § 1, art. 382 i art. 385 k.p.c. przez dokonanie niekorzystnego dla pozwanej ustalenia, że wiedział o tym, iż Grzegorz A. – zawierając zaskarżone umowy – działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. Skarżąca podniosła, że według ustaleń Sądu pierwszej instancji wiedziała ogólnie o kłopotach finansowych dłużnika Grzegorza A., co powinno skłonić ją do zbadania, dlaczego dochodzi do sprzedaży udziału, a nie do wyodrębnienia lokalu. Sąd Apelacyjny natomiast, rozpoznając sprawę na skutek apelacji samej skarżącej, z urzędu zakwestionował to ustalenie, zastępując je na jej niekorzyść ustaleniem, że wiedziała o działaniu dłużnika ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. Uzasadniając tak sformułowany zarzut skarżąca powołała się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 1991 r., III CRN 33/91 (nie publ.), w którym przyjęto, że sąd drugiej instancji, rozpoznając sprawę wyłącznie na skutek rewizji skarżącego, nie może kwestionować korzystnego dla niego ustalenia, dokonanego przez sąd pierwszej instancji. Orzeczenie to nie stanowi jednak argumentu na rzecz tezy o niedopuszczalności zmiany ustaleń sądu pierwszej instancji na niekorzyść strony skarżącej, z tej tylko przyczyny, że zapadło ono przed dokonaniem przez ustawodawcę zasadniczej przebudowy systemu środków zaskarżenia w postępowaniu cywilnym. Zaprezentowanej tezy nie wspierają też wybrane przez skarżącą fragmenty uzasadnień orzeczeń Sądu Najwyższego, zwłaszcza uzasadnienia uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., zasady prawnej, III CZP 49/07 (OSNC 2008, nr 6, poz. 55), w której Sąd Najwyższy – nawiązując do uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 23 marca 1999 r., zasady prawnej, III CZP 59/98 (OSNC 1999, nr 7-8, poz. 124) – wyraźnie stwierdził, że ustalenia sądu pierwszej instancji nie są dla sądu drugiej instancji wiążące, w związku z czym obowiązek dokonywania ustaleń istnieje niezależnie od tego, czy wnoszący apelację podniósł zarzut dokonania wadliwych ustaleń faktycznych lub ich braku. Nie można więc skutecznie czynić Sądowi Apelacyjnemu zarzutu z tego powodu, że jego ustalenia okazały się mniej korzystne dla skarżącej, ustanowiony bowiem przez ustawodawcę w art. 384 k.p.c. zakaz reformationis in peius dotyczy jedynie uchylenia lub zmiany wyroku na niekorzyść strony wnoszącej apelację, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Za pozbawiony racji trzeba uznać zarzut obrazy art. 527 § 1 k.c. przez przyjęcie, że w chwili zawierania spornych umów skarżąca wiedziała o działaniu dłużnika Grzegorza A. ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, zarzut ten bowiem sprowadza się tylko do zakwestionowania ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, którymi – zgodnie z art. 398-13 § 2 k.p.c. – Sąd Najwyższy jest związany. Kolejny zarzut dotyczy obrazy art. 527 § 1 k.c. przez ubezskutecznienie w stosunku do powoda umowy ustalającej sposób korzystania z nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności oraz przedwstępnej umowy zniesienia współwłasności, mimo że dłużnik Grzegorz A. nie był stroną tych umów. W uzasadnieniu zarzutu skarżąca wywiodła, że objęcie jednym aktem notarialnym kilku odrębnych czynności prawnych dokonanych między różnymi podmiotami nie pozbawia tych czynności przymiotu odrębności oraz że taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, gdyż akt notarialny z dnia 9 października 2008 r. obejmował trzy odrębne umowy, a Grzegorz A. był stroną tylko jednej z nich. Powołując się na konstrukcję art. 527 § 1 k.c., zgodnie z którą przedmiotem skargi pauliańskiej może być jedynie czynność prawna dokonana przez dłużnika lub w jego imieniu, skarżąca podniosła, że z naruszeniem tego przepisu doszło do ubezskutecznienia dwóch pozostałych umów. Skarżąca ma niewątpliwie rację przyjmując, że czynności prawne między różnymi podmiotami, objęte jednym aktem notarialnym, zachowują swoją odrębność. Uszło jednak uwagi skarżącej, że w wyroku z dnia 7 lipca 2010 r. Sąd pierwszej instancji przytoczył wprawdzie wskazaną w akcie notarialnym pełną nazwę umowy z dnia 9 października 2008 r. („umowa sprzedaży, umowa ustalająca sposób korzystania z nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności oraz przedwstępna umowa zniesienia współwłasności”), jednak orzeczenie o bezskuteczności odniósł jedynie do jej części dotyczącej sprzedaży udziałów należących do dłużnika Grzegorza A. Można to łatwo zweryfikować przez porównanie wysokości udziałów dłużnika wskazanych w sentencji wyroku z danymi przytoczonymi w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę wyroku. Samej istoty rozstrzygnięcia dotyczy natomiast zarzut naruszenia art. 527 § 1 k.c. przez przyjęcie, że umowa sprzedaży udziałów we współwłasności zawarta tytułem dationis in solutum skutkuje pokrzywdzeniem wierzycieli Grzegorza A., chociaż spełnione przez niego świadczenie na rzecz pozwanej odpowiada w sensie ekonomicznym świadczeniu wynikającemu z wcześniej zaciągniętego, wymagalnego zobowiązania i chociaż w ten sposób zaspokojone zostały zobowiązania obciążające majątek dłużnika na podstawie umowy przedwstępnej zawartej z pozwaną w dniu 8 grudnia 2006 r. Problem, czy czynność prawna dłużnika będąca wykonaniem ciążącego na nim zobowiązania, w tym czynność datio in solutum, może być przedmiotem skargi pauliańskiej, był już rozważany w orzecznictwie Sądu Najwyższego, dlatego przed rozstrzygnięciem kwestii poruszonej przez skarżącą trzeba przypomnieć stanowisko przyjmowane w dotychczasowym orzecznictwie. Szersze rozważania dotyczące tej problematyki zawiera wyrok z dnia 23 lipca 2003 r., II CKN 299/01 (nie publ.), w którym Sąd Najwyższy, podzielając wcześniejsze stanowisko w tej kwestii wyrażone w wyroku z dnia 12 grudnia 2001 r., III CKN 496/00 (nie publ.), podkreślił, że art. 527 k.c. ma również zastosowanie do czynności prawnej dokonanej przez dłużnika tylko z jednym z wierzycieli, jeżeli jest to czynność naruszająca wynikającą z ustawy lub umowy kolejność zaspokajania; innymi słowy, jeżeli dłużnik dowolnie dokonał uprzywilejowania niektórych spośród jego wierzycieli kosztem pozostałych. Czynność prawna dłużnika będąca wykonaniem zobowiązania nie jest objęta zakresem skargi pauliańskiej, nie ma zatem co do zasady podstaw do zaskarżenia takiej czynności dokonanej przed dłużnika z jednym tylko z wierzycieli, dłużnik bowiem ma obowiązek spełnić świadczenie, a w razie wielości wierzycieli ma prawo dokonać swobodnego wyboru wierzyciela, którego spłaci i z tego tytułu nie można czynić mu zarzutu, że pokrzywdził pozostałych. W niektórych jednak sytuacjach należy uznać, że spełnienie świadczenia i zaspokojenie tylko jednego z wierzycieli odpowiada przesłankom z art. 527 k.c. Ma to miejsce m.in. wtedy, gdy dłużnik, zamiast spełnienia świadczenia w sposób odpowiadający treści zobowiązania, spełnia inne świadczenie, w szczególności gdy przenosi na wierzyciela własność rzeczy lub prawa zamiast zapłaty sumy pieniężnej, w takim bowiem wypadku pozbawia pozostałych wierzycieli możliwości zaspokojenia się ze składnika majątkowego, który byłby dla nich dostępny, gdyby nie takie zaspokojenie jednego z wierzycieli, co stanowi niewątpliwie jego uprzywilejowanie kosztem pozostałych. W wyroku z dnia 23 listopada 2005 r., II CK 225/05 (nie publ.), Sąd Najwyższy skonstatował, że pogląd, według którego skarga pauliańska nie może mieć zastosowania do czynności dłużnika polegającej na spełnieniu świadczenia wobec wierzyciela, nawet gdyby czynność ta prowadziła do pokrzywdzenia pozostałych wierzycieli, dotyczy tylko takiej spłaty długu, która ściśle odpowiada zobowiązaniu zarówno pod względem rodzaju świadczenia, jak i sposobu oraz terminu spłaty. Jeżeli natomiast dłużnik na podstawie porozumienia z wierzycielem zaspokaja go w inny sposób niż przewidziany w pierwotnej umowie, nie ma przeszkód do objęcia takiej czynności skargą pauliańską. Jeżeli zatem dłużnik, nie dysponując gotówką umożliwiającą spłatę zobowiązania pieniężnego, zawiera z wierzycielem umowę cesji swoich wierzytelności, która prowadzi do wygaśnięcia zobowiązania, to nie następuje zwykłe spełnienie świadczenia. Jest to zmiana pierwotnego świadczenia, która – jeżeli usuwa z majątku dłużnika aktywa w postaci jego wierzytelności i uniemożliwia innym wierzycielom zaspokojenie się z nich – może być przedmiotem skargi przewidzianej w art. 527 § 1 k.c. Dłużnik ma wprawdzie prawo wyboru wierzyciela, którego chce spłacić, dlatego wybór jednego z wierzycieli i spłacenie jego wierzytelności nie mogą być przedmiotem zarzutu z art. 527 § 1 k.c., w niektórych jednak sytuacjach przepis ten będzie miał zastosowanie, np. wtedy, gdy dłużnik dokonał wyboru wierzyciela w sposób arbitralny, prowadzący do uprzywilejowania go kosztem pozostałych, w okolicznościach, które wskazują na rychłą możliwość ogłoszenia upadłości i wyprowadzenie z majątku dłużnika istotnych składników, co może prowadzić do niemożności zaspokojenia się wierzycieli z przyszłej masy upadłości. Stanowisko wyrażone w powołanych orzeczeniach zostało następnie zaaprobowane przez Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 5 lipca 2007 r., II CSK 118/07 ("Izba Cywilna" 2008, nr 12, s. 52) oraz z dnia 22 października 2011 r., IV CSK 39/11 (nie publ.). W niniejszej sprawie przedmiotem skargi pauliańskiej jest czynność prawna dłużnika, dokonana z jednym z jego wierzycieli, w wyniku której dłużnik w celu zwolnienia się ze zobowiązania spełnił za zgodą tego wierzyciela inne świadczenie (datio in solutum). Prawidłowe wykonanie zobowiązania przez dłużnika, może – co do zasady – nastąpić jedynie przez świadczenie określone w treści zobowiązania, niekiedy jednak może dojść do zmiany przedmiotu świadczenia, czego przykładem jest przewidziane w art. 453 k.c. świadczenie zamiast wykonania. Według tego przepisu, zobowiązanie wygasa, gdy dłużnik w celu zwolnienia się ze zobowiązania, za zgodą wierzyciela, spełnia inne świadczenie. W dotychczasowych orzeczeniach Sąd Najwyższy stał na stanowisku, że spełnienie świadczenia nie jest objęte zakresem skargi pauliańskiej tylko wtedy, gdy ściśle odpowiada treści zobowiązania, natomiast zaspokojenie wierzyciela w każdy inny sposób podlega zaskarżeniu. Nie można jednak przyjmować, że reguła ta nie doznaje żadnego wyjątku. Rozważając dopuszczalność objęcia skargą pauliańską czynności datio in solutum trzeba uwzględnić relacje między świadczeniami wtórnym i pierwotnym dotyczące przede wszystkim rodzaju obu świadczeń oraz ich wartości. Nie budzi wątpliwości, że zaskarżeniu powinna podlegać czynność prawna dłużnika, na podstawie której przeniósł on na jednego z wierzycieli własność rzeczy w zamian za spełnienie świadczenia pieniężnego i to rzeczy o wartości przewyższającej wysokość długu. Ocena nie jest już tak jednoznaczna w razie równowartości porównywanych świadczeń tego samego rodzaju. Świadczenie, które dłużnik Grzegorz A. spełnił na podstawie zaskarżonej umowy z dnia 9 października 2008 r. było – podobnie jak to, do którego zobowiązał się pierwotnie w umowie z dnia 8 grudnia 2006 r. – świadczeniem niepieniężnym, przy czym w sensie ekonomicznym były to świadczenia tej samej wartości. Można nawet twierdzić, że Grzegorz A., przenosząc na skarżącą udział we współwłasności nieruchomości, spełnił świadczenie, które – z punktu widzenia skarżącej – doprowadziło jedynie do częściowego wykonania zobowiązania z umowy przedwstępnej. Twierdzenie to nie jest pozbawione racji, jeżeli się uwzględni, że osiągnięcie ostatecznego celu tej umowy i uzyskanie oznaczonego w niej świadczenia wymagało od skarżącej dokonania dodatkowej czynności prawnej w postaci umowy zniesienia współwłasności, do której doszło dopiero w dniu 13 marca 2010 r. Trzeba dodać, że – zgodnie z umową przedwstępną z dnia 8 grudnia 2006 r. – przyrzeczona umowa ustanowienia odrębnej własności lokalu nr 36 miała być zawarta w terminie do dnia 31 grudnia 2007 r. oraz że pozwana zasadniczą część ceny sprzedaży w kwocie 411 000 zł uiściła przed zawarciem zaskarżonej umowy; w tym dniu pozostała do zapłaty jedynie kwota 24 810 zł, w tym na rzecz Grzegorza A. – 18 607,50 zł. Zachodzą zatem podstawy, by stwierdzić, że pozwana niemal w całości wywiązała się z obowiązków przyjętych w umowie przedwstępnej, natomiast Grzegorz A. pozostawał w zwłoce z przyczyn leżących po jego stronie. W takiej sytuacji spełnienie świadczenia wtórnego powinno podlegać tej samej ochronie, jak świadczenia pierwotnego. Sąd Apelacyjny trafnie zauważył, że w dniu zawarcia spornej umowy zobowiązanie Grzegorza A. wynikające z umowy przedwstępnej nie mogło być wykonane zgodnie z jego treścią z powodu braku decyzji zezwalającej na użytkowanie budynku i zaświadczenia o samodzielności lokali. Nie stanowi to jednak dostatecznego argumentu przemawiającego za objęciem umowy sprzedaży z dnia 9 października 2008 r. skargą pauliańską. Trzeba zauważyć, że ze względu na szczególny charakter świadczenia, do którego Grzegorz A. zobowiązał się w umowie przedwstępnej, pozwana – w razie skierowania przez powoda egzekucji do udziału tego dłużnika w nieruchomości – zostałaby pozbawiona należnego jej świadczenia. Zrodziłoby to roszczenia odszkodowawcze pozwanej, które w ostatecznym wyniku doprowadziłyby do dalszego obciążenia majątku Grzegorza A. Poza tym dopuszczenie skargi pauliańskiej w odniesieniu do spornej umowy musiałoby oznaczać akceptację wzajemnej skargi ze strony pozwanej. Konkludując, Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że należy dopuścić wyjątki od wyrażonej w dotychczasowym orzecznictwie zasady, iż spełnienie świadczenia nie może być przedmiotem skargi pauliańskiej tylko wtedy, gdy ściśle odpowiada treści zobowiązania. Za wyjątek taki może być uznana czynność prawna datio in solutum, na podstawie której dłużnik, zamiast wykonania zobowiązania zgodnie z jego treścią, spełnił – prowadzące do wygaśnięcia tego zobowiązania z zaspokojeniem wierzyciela – świadczenie tego samego rodzaju będące równowartością świadczenia pierwotnego. Ostatni zarzut dotyczy naruszenia art. 533 w związku z art. 527 § 2 k.c. przez przyjęcie, że wskazanie przez osobę trzecią mienia dłużnika jest skuteczne tylko wtedy, gdy wartość tego mienia odpowiada wierzytelności powoda chronionej za pomocą skargi pauliańskiej, a nie wartości korzyści majątkowej uzyskanej przez osobę trzecią. Zarzut ten pozostaje jednak bez znaczenia dla rozstrzygnięcia skargi kasacyjnej z dwóch powodów. Po pierwsze, dlatego że art. 533 k.c. ma zastosowanie dopiero wtedy, gdy spełnione są określone w art. 527 k.c. przesłanki uznania względniej bezskuteczności czynności prawnej dokonanej z dłużnikiem. Po drugie, dlatego, że skarżąca – o czym była mowa – nie wskazała mienia dłużnika, do którego nawiązuje odnośny przepis. Skoro jednak zarzut naruszenia art. 533 k.c. został w skardze kasacyjnej podniesiony i zaprezentowany jako występujące w sprawie istotne zagadnienia prawne, zachodzi potrzeba jego rozważenia. Sąd Apelacyjny stwierdził, choć uczynił to bez uzasadnienia swojego stanowiska, że osoba trzecia może skorzystać z uprawnienia wynikającego z art. 533 k.c., jeżeli nie ma wątpliwości, że wskazane mienie doprowadzi do zaspokojenia wierzyciela. Dodał przy tym, że przy rozmiarze wierzytelności powoda nie jest wystarczające wskazanie mienia o wartości przewyższającej wartość prawa uzyskanego na podstawie kwestionowanej czynności prawnej. Nie wiadomo wprawdzie, jakie argumenty legły u podstaw takiego zapatrywania, nie może ono jednak być uznane za trafne. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 marca 2006 r., III CSK 8/06 (OSNC 2006, nr 12, poz. 207) wyjaśnił, że zwolnienie z zadośćuczynienia żądaniu uznania czynności prawnej za bezskuteczną może nastąpić – jak stanowi art. 533 in fine k.c. – przez zaspokojenie wierzyciela albo przez wskazanie mienia wystarczającego do zaspokojenia. Pierwszy z tych sposobów ma miejsce wówczas, gdy osoba trzecia spełni świadczenie o wartości odpowiadającej uzyskanej przez nią korzyści majątkowej, drugi polega natomiast na wskazaniu wystarczającego do zaspokojenia wierzyciela mienia dłużnika. Zwolnienie się z zadośćuczynienia roszczeniu wierzyciela może być skuteczne jedynie wtedy, gdy wartość wskazanego mienia odpowiada uzyskanej przez osobę trzecią korzyści majątkowej i gdy mienie to może rzeczywiście służyć zaspokojeniu wierzyciela. Z uprawnienia przewidzianego w art. 533 k.c. osoba trzecia może przy tym skorzystać już w toku procesu wywołanego skargą pauliańską. Stanowisko takie dominuje również w nauce prawa. Z przytoczonych powodów Sąd Najwyższy – zważywszy, że skarżąca nie zgłosiła wniosku o wydanie orzeczenia reformatoryjnego – na podstawie art. 398-15 § 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.