2 k.p.). Nie służy temu celowi roszczenie o ustalenie istnienia umowy o pracę na czas nieokreślony. Nie wiąże się z tym roszczenie o uznanie czynności pracodawcy rozwiązującego stosunek pracy za bezprawne, czy wadliwe, którego konsekwencją byłoby przywrócenie do pracy lub odszkodowanie, a tylko rozstrzygnięcie przez Sąd jakiego rodzaju umowa była zawarta między stronami - czy terminowa, czy na czas nieokreślony. Pełnomocnik powoda wiedział (co wynika z jego pisma), że powodowi przysługuje roszczenie o odszkodowanie, ale przyjął, że może to nastąpić dopiero po ustaleniu przez Sąd rodzaju umowy łączącej strony. Jednakże każde wadliwe - a więc bez pisemnej formy, przy błędnym określeniu rodzaju umowy, bez wskazania przyczyny - oświadczenie pracodawcy 7 może być zakwestionowane jedynie w drodze powództw określonych w art. 264 k.p. Brak natomiast pouczenia o terminach i sposobach zgłoszenia roszczeń może być podstawą do przywrócenia terminów do ich zgłoszenia. Pierwszy wniosek o przywrócenie terminu i pierwsze żądanie zapłaty odszkodowania powód zgłosił dopiero 19 listopada 2010 r., a więc po upływie 4,5 roku od otrzymania oświadczenia woli pracodawcy o zakończeniu istnienia terminowej umowy. Na uzasadnienie powód podał, że pierwszy raz o istnieniu takiego roszczenia dowiedział się 15 listopada 2010 r., gdy zasięgał porady prawnej. Okoliczności tej w żaden sposób nie wykazał. Przede wszystkim jednak o roszczeniu takim wiedział najdalej na początku rozpoznawania sprawy IV P … w Sądzie Rejonowym w O., co wynika z pism jego profesjonalnego pełnomocnika. Czynności pełnomocnika są czynnościami samej strony, a więc powód nie może zasłaniać się niewiedzą dotyczącą działań jego pełnomocnika. Przy ocenie możliwości przywrócenia terminów osobie reprezentowanej przez fachowego pełnomocnika, co miało miejsce w sprawie IV P …, należy uwzględnić wiedzę i koniczność dochowania należytej staranności w ocenie stanu faktycznego i prawnego sprawy przez tego pełnomocnika. Następnie Sąd stwierdził, że zgodnie z art. 265 § 1 k.p., przywrócenie uchybionego terminu możliwe jest tylko przy spełnieniu jednej, koniecznej przesłanki - braku winy w przekroczeniu terminu. Muszą zaistnieć szczególne okoliczności, które spowodowały opóźnienie w wytoczeniu powództwa i związek przyczynowy między nimi a niedochowaniem terminu. Im większe opóźnienie, tym bardziej ważkie muszą być usprawiedliwiające przyczyny. Przyczyny muszą być zestawione z indywidualnymi cechami pracownika mierzonymi poziomem wykształcenia, skalą wiedzy i doświadczenia życiowego, stopniem staranności, jakiej należy oczekiwać od osoby należycie dbającej o swoje interesy. Już z samych tych kryteriów i twierdzeń powoda, że wiedział, że w sytuacjach spornych należy odwołać się do sądu wynika, że mimo braku pouczenia o terminach i sposobach odwołania wiedział o takiej możliwości. Jednakże dopiero po prawie trzech miesiącach zwrócił się do osoby mającej wykształcenie prawnicze, by zasięgnąć bliższej porady prawnej dotyczącej zaistniałej sytuacji. W tym czasie pracował, nie chorował, mógł te czynności wykonać znacznie wcześniej, jako obowiązek osoby dbającej o swoje interesy. Ponadto korzystał z wiedzy fachowego 8 pełnomocnika, co powoduje, że brak pouczenia o prawie i terminie wniesienia odwołania od oświadczenia pracodawcy o zakończeniu istnienia umowy o pracę nie jest w ogóle przyczyną uzasadniającą przywrócenie terminu, o którym mowa w art. 264 §
2 k.p. W apelacji od powyższego wyroku Sądu pierwszej instancji pełnomocnik powoda domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa, ewentualnie uchylenia tego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Wyrokiem zaskarżonym rozpoznawaną skargą kasacyjną Sąd Okręgowy: (I) zmienił zaskarżony wyrok w pkt. II w ten sposób, że zasądzoną nim kwotę obniżył do 60 zł, a w pozostałym zakresie apelację oddalił; (II) zasądził od W. J. na rzecz C. D. S.A. 60 zł tytułem kosztów postępowania odwoławczego. W uzasadnieniu wyroku sąd odwoławczy wskazał, że w pełni podziela argumentację przytoczoną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego oraz w odpowiedzi na apelację. Dodatkowo Sąd zauważył, że powód w związku z rodzajem swego wykształcenia uzyskał wiedzę w zakresie prawa pracy w znacznych rozmiarach. Program nauki na uczelni ekonomicznej - kierunek zarządzanie, obejmował bowiem duży segment prawa - w tym prawo pracy. Stosunek pracy między stronami rozwiązał się w 2006 r. i można się jedynie spierać, czy miało to miejsce w maju 2006 r., w czerwcu, czy też w grudniu. Mając to na uwadze Sąd Okręgowy oddalił apelację na podstawie art. 385 kodeksu postępowania cywilnego. Sąd Okręgowy podzielił natomiast stanowisko apelacji dotyczące postanowienia o kosztach postępowania zawarte w punkcie II zaskarżonego wyroku i dokonał stosownej zmiany zaskarżonej części wyroku. W skardze kasacyjnej pełnomocnik powoda zaskarżył w całości wyrok Sądu Okręgowego, wnosząc o jego uchylenie w całości i wydanie orzeczenia co do istoty sprawy tj. zmianę w całości tego wyroku i zasądzenie na rzecz powoda 45.000 zł wraz z kosztami procesu za obie instancje, ewentualnie o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie od pozwanej spółki na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. 9 Skarżący zarzucił wyrokowi Sądu Okręgowego naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: (-) art. 265 §
264 §
45 § 1 k.p. lub art. 56 § 1 k.p., przez przyjęcie, że w sprawie nie zachodziły warunki przywrócenia terminu do złożenia przez skarżącego odwołania do sądu pracy, a roszczenie o zapłatę odszkodowania jest nieuzasadnione; (-) art. 264 §
k.p., przez przyjęcie, że termin przewidziany w tym przepisie rozpoczął bieg mimo braku pouczenia pracownika o prawie i terminie odwołania do sądu pracy tj. naruszenia art. 30 § 5 k.p. oraz mimo braku złożenia pracownikowi oświadczenia woli przez pracodawcę w przedmiocie rozwiązania stosunku pracy lub też wypowiedzenia stosunku pracy; (-) art. 61 § 1 oraz art. 65 §
w związku z art. 300 k.p., a nadto art. 8 k.p., przez uznanie, że pozwana złożyła skarżącemu oświadczenie woli o rozwiązaniu umowy o pracę, podczas gdy brak jest w aktach sprawy dowodu takiego oświadczenia. W skardze podniesiono także, że zaskarżony wyrok wydany został z naruszeniem prawa procesowego w postaci obrazy art. 233 §
art. 231 k.p.c., przez ich niewłaściwe zastosowanie tj. przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i brak należytej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, wskazującego na brak wiedzy powoda o przysługującym mu roszczeniu o odszkodowanie oraz jego winy w przekroczeniu terminu do wystąpienia z powództwem. Na uzasadnienie zarzutów pełnomocnik skarżącego wskazał w szczególności, że powód nigdy nie otrzymał oświadczenia pozwanej (pracodawcy) o wypowiedzeniu lub też rozwiązaniu z nim umowy o pracę, zarazem nie poinformowano go o terminie i sposobie wniesienia odwołania do sądu pracy. Wobec tego termin do wniesienia odwołania w ogóle się nie otworzył, z uwagi na brak oświadczenia o wypowiedzeniu/rozwiązaniu umowy o pracę oraz pouczenia w trybie art. 30 § 5 k.p. Brak pouczenia o prawie i terminie odwołania pozwala twierdzić, że termin do złożenia odwołania nie rozpoczął biegu. Nawet gdyby jednak przyjąć, że termin do złożenia odwołania rozpoczął bieg, to nie można pominąć okoliczności uzasadniających przywrócenie tego terminu pracownikowi, który nie tylko nie został przez pracodawcę pouczony o przysługujących mu roszczeniach i sposobie ich dochodzenia, ale nie otrzymał nawet oświadczenia (w 10 jakiejkolwiek formie) w przedmiocie wypowiedzenia czy też rozwiązania umowy o pracę. W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwana wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Wobec tego, że skarga kasacyjna została oparta na obydwu podstawach określonych w art. 3983 § 1 k.p.c., w pierwszej kolejności należy rozpoznać zarzuty proceduralne. Zarzuty te są bezzasadne. Zgodnie z art. 3983 § 3 k.p.c., podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów, a taki charakter mają przedstawione w skardze zarzuty dotyczące naruszenia art. 231 i 233 § 1 k.p.c. Poza tym, skarżący nie wskazał ani nie wykazał, że naruszenie tych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wyrok. Wobec tego, skoro podstawa naruszenia przepisów postępowania okazała się nieuzasadniona, rozpoznanie skargi należy ograniczyć do oceny zasadności jej podstawy naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c.), a przy tej ocenie Sąd Najwyższy jest związany podstawą faktyczną zaskarżonego wyroku (art. 39813 § 1 k.p.c.). Bezpodstawny okazał się zarzut naruszenia art. 61 §
65 §
2 k.c. w związku z art. 300 k.p. Na jego uzasadnienie pełnomocnik skarżącego wskazał, że Sąd drugiej instancji błędnie przyjął, że pismo z 5 czerwca 2006 r., informujące powoda o tym, że umowa o pracę uległa rozwiązaniu, zawierało oświadczenie woli pracodawcy w przedmiocie rozwiązania lub też wypowiedzenia umowy o pracę zawartej z powodem. W jego przekonaniu pismo to można traktować jedynie jako zawiadomienie, że pozwana traktowała umowę o pracę zawartą z powodem za umowę na czas wykonywania określonej i z uwagi na wygaśnięcie mandatu do pełnienia funkcji członka zarządu przyjmowała, że uległa ona rozwiązaniu. Autor skargi nie wyjaśnił, na czym konkretnie polegała błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie wymienionych przepisów, co praktycznie uniemożliwia Sądowi 11 Najwyższemu prawną ocenę trafności tych zarzutów. W tej sytuacji, jedynie na marginesie należy zauważyć, że zgodnie z art. 61 § 1 k.c., oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Odwołanie takiego oświadczenia jest skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej. Z kolei, według art. 65 § 1 k.c., oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, a stosownie do § 2 tego artykułu, w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Tymczasem skarżący twierdzi, że w ogóle nie zostało złożone oświadczenie woli o rozwiązaniu stosunku pracy, nie wykazując związku tego twierdzenia z treścią powołanych wyżej przepisów. Co więcej, sam Autor skargi przyznaje, że pismo z 5 czerwca 2006 r. można traktować jako zawiadomienie, że pozwana traktowała umowę o pracę zawartą z powodem jako umowę na czas wykonywania określonej pracy i z uwagi na wygaśnięcie mandatu do pełnienia funkcji członka zarządu przyjmowała, że uległa ona rozwiązaniu. Wynika więc stąd, że skarżący przyznaje, że wolą pozwanej było zakończenie stosunku pracy z powodem. Nie można też uznać, że oświadczenia zawarte w świadectwie pracy i piśmie z 5 czerwca 2006 r. były aktami wiedzy, stwierdzającymi, że upływ czasu doprowadził do zakończenia stosunku pracy, a nie potwierdzeniami złożonych oświadczeń woli. Należy bowiem zauważyć, że w prawomocnym wyroku z dnia 18 marca 2010 r., VI Pa … Sąd Okręgowy w K. uznał, że strony łączyła umowa na czas nieokreślony, która została rozwiązana z dniem 28 kwietnia 2006 r. Ocenę tę Sąd Okręgowy oparł na ustaleniu, że wolą stron było zawarcie umowy na czas nieokreślony. Tym orzeczeniem i ustaleniami mieszczącymi się bezpośrednio w jego podstawie faktycznej zarówno Sądy orzekające w pierwszej i drugiej instancji, jak i Sąd Najwyższy, są związani (art. 365 §
366 k.p.c.). Wobec tego należy przyjąć, że pozwana rozwiązała umowę na czas nieokreślony, co było objęte jej wolą. Fakt złożenia stosownego oświadczenia woli jest więc niewątpliwy. W tym kontekście należy też przypomnieć, że zgodnie z art. 60 k.c., z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej 12 osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli). W sprawie nie ma wątpliwości, że pracodawca taką wolę wyraził, nie dopuszczając powoda do pracy, wręczając mu świadectwo pracy z informacją o ustaniu stosunku pracy i potwierdzając w informacji z 5 czerwca 2006 r., że stosunek pracy został rozwiązany. Nie ma większego znaczenia dla sprawy, której przedmiotem jest dopuszczalność dochodzenia roszczeń z tytułu wadliwego rozwiązania stosunku pracy na czas nieokreślony, w którym dokładnie momencie oświadczenie zostało złożone (to wymagałoby ponownych i zbędnych dla oceny prawidłowości ocenianego wyroku ustaleń faktycznych). Wystarczające jest ustalenie, że nastąpiło to do 28 kwietnia 2006 r. Nie ma też znaczenia, czy umowa została wypowiedziana wadliwie, czy rozwiązana bez wypowiedzenia. Mogło to mieć wpływ na to, czy odwołanie należało złożyć w terminie 7 czy 14 dni (art. 264 §
2 k.p.). Wobec upływu długiego czasu (ponad 4 lata, nie ma to znaczenia). Zważywszy, że powód, co wynika z okoliczności sprawy (osoba zarządzająca spółką i dokonująca rozwiązań stosunków pracy, mająca fachowego pełnomocnika itd.) odwołał się od rozwiązania stosunku pracy tak późno, zarzuty naruszenia art. 264 i 265 k.p. są bezpodstawne. W kwestii twierdzeń skarżącego odnoszących się do naruszenia art. 8 k.p. należy stwierdzić, że nie zostały one w ogóle uzasadnione, co uniemożliwia Sądowi Najwyższemu ustosunkowanie się do zarzutów związanych z powołaniem tego przepisu. Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie art. 39814 k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego – na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.