Na pracowniku spoczywa obowiązek podania faktów uprawdopodobniających zarzut nierównego traktowania w zatrudnieniu, co oznacza, że powinien on wskazać również przyczynę, ze względu na którą dopuszczono się wobec niego dyskryminacji. W toku niniejszego postępowania powód nie wskazał zaś przyczyny, z uwagi na którą miałby być nierówno traktowany pod względem wynagrodzenia, a więc nie wykazał przesłanek nierównego traktowania z art.
Niezależnie od tego Sąd odwoławczy podniósł, że w kontekście zasady równego traktowania za bezpieczne kryterium różnicowania pracowników uznaje się staż pracy. Pracodawca bez obaw na narażenie się na zarzut dyskryminacji może przyznać wyższe wynagrodzenie pracownikom posiadającym wyższe kwalifikacje zawodowe bądź dłuższy staż zatrudnienia. Na okoliczności te zwracali zaś uwagę przełożeni powoda, podając w swoich zeznaniach, że jednym z kryteriów ustalania dla niego wynagradzania było jego zawodowe doświadczenie. Kolejnym czynnikiem oddziałującym na wysokość wynagrodzenia był staż pracy na 4 stanowisku kierowniczym. J. K. nigdy wcześniej nie pełnił podobnej funkcji i wobec tego w pierwszym okresie pracy na stanowisku kierowniczym podlegał zwiększonej kontroli, mającej na celu ocenę jego umiejętności w tym zakresie. Po tym okresie jego wynagrodzenie zostało zaś zdecydowanie podwyższone. Kryterium decydującym o wysokości wynagrodzenia była też wielkość kierowanej przez powoda filii; podlegało mu 14 pracowników, a sama filia nie miała samodzielności administracyjnej. W ocenie Sądu drugiej instancji, nie bez znaczenia było również to, że powód objął dobrze funkcjonującą placówkę, co bezpośredni przekładało się na dobre wyniki jej pracy i pod kierownictwem J. K. W konsekwencji, Sąd Okręgowy przyznał rację Sądowi Rejonowemu, że wynagrodzenie powoda było adekwatne do ilości i rodzaju jego pracy oraz kwalifikacji wymaganych do jej świadczenia i w żaden sposób nie naruszało zasady równego traktowania. Odnośnie natomiast do wysokości wynagrodzenia przysługującego powodowi w początkowym okresie pracy na stanowisku kierownika, Sąd odwoławczy zauważył, że według obowiązującego u strony pozwanej układu zbiorowego pracy, dolna granica wynagrodzenia w drugiej kategorii zaszeregowania, do której wraz z awansem na stanowisko kierownicze trafił powód, wynosiła 3.620 zł. Wynagrodzenie zasadnicze J. K. pozostawiono wówczas na poziomie 3.440 zł, czyli poniżej tego minimum. Jednakże podniesiono go już od 1 marca 2009 r. do kwoty 4.040 zł, a następnie od 15 czerwca 2009 r. do kwoty 5.200 zł. Oprócz tego co miesiąc wypłacano mu premię w wysokości 2000 zł, co w pełni rekompensowało fakt, że przez pierwszy miesiąc pracy na stanowisku kierownika pobrał wynagrodzenie w nieznacznie zaniżonej wysokości. Niezależnie od tego, Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że w takiej sytuacji jedynym roszczeniem, jakie mogłoby mu przysługiwać, było żądanie zapłaty różnicy wynagrodzenia do wysokości stawki najniższej przewidzianej dla zajmowanego stanowiska za okres od 29 stycznia 2009 r. do 28 lutego 2009 r., tj. kwoty 180 zł. Powód nie żądał jednak zapłaty wynagrodzenia, domagając się jedynie odszkodowania. Sąd drugiej instancji wskazał też na porozumienie zawarte przez powoda z pracodawcą, w treści którego J. K. zobowiązał się, że nie będzie dochodził żadnych roszczeń w stosunku do pracodawcy związanych ze stosunkiem pracy. W ocenie Sądu Okręgowego, z punktu widzenia zasady swobody umów zobowiązanie takie 5 było dopuszczalne, nie naruszało także art. 84 k.p. Powód nie podjął zaś żadnych działań zmierzających do zniweczenia skutków zawartej z pracodawcą umowy. Trafnie zatem Sąd Rejonowy uznał, że powód zrzekł się ewentualnych roszczeń względem pracodawcy, wobec czego również z tej przyczyny jego żądanie nie mogło być uwzględnione. W skardze kasacyjnej od wyroku Sądu Okręgowego powód zarzucił naruszenie:
w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy (art.
Niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia za pracę jest naruszeniem zasady równego traktowania w zatrudnieniu tylko wtedy, gdy jest skutkiem różnicowania sytuacji pracowników z jednej lub kilku wskazanych wyżej przyczyn (art. 183b § 1 pkt 2 k.p.), co musi być uwzględnione przy wykładni art. 183c § 1 k.p., zgodnie z którym pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Przepis ten znajduje się bowiem w rozdziale Kodeksu pracy odnoszącym się do niedyskryminowania i jest bezpośrednio związany z zakazem dyskryminacji w dziedzinie wynagradzania za pracę, o którym mowa w art. 183b § 1 pkt 2 k.p., uściślając zawarte tam pojęcie wynagrodzenia za pracę w kontekście jego niekorzystnego ukształtowania. Oba te przepisy muszą być zatem odczytywane łącznie, co prowadzi do wniosku, że zakazane jest różnicowanie wynagrodzenia za pracę jednakową lub o jednakowej wartości z przyczyn uznawanych za dyskryminujące. Taka interpretacja znajduje wsparcie również w tym, że wynagrodzenie za pracę (zgodnie z zasadą korzystności - art. 9 i 18 k.p.) określają akty prawne powszechnie obowiązujące (ustawy, rozporządzenia wykonawcze), układy zbiorowe pracy (art. 771 k.p.), regulaminy wynagradzania (art. 772 k.p.) oraz umowa o pracę (art. 29 § 1 k.p.). Wynagrodzenia za pracę nie może natomiast ukształtować sąd pracy (art. 262 § 2 pkt 1 k.p.) i jest to zasada całkowicie utrwalona w orzecznictwie. W wyroku z dnia 15 października 1975 r., I PR 109/75 (OSNCP 1976 nr 6, poz. 145; NP 1977 nr 5, s. 778, z glosą M. Seweryńskiego), Sąd Najwyższy stwierdził, że sądy nie mogą kształtować treści stosunku pracy, ponieważ to należy do stron tego stosunku. Gdy więc 11 pracownikowi przyznano wynagrodzenie mieszczące się w granicach wynagrodzeń przewidzianych dla wykonywanego stanowiska we właściwych przepisach płacowych, sąd nie jest władny zasądzić wyższego wynagrodzenia, chociażby określenie wynagrodzenia nastąpiło w najniższej stawce zastrzeżonej dla pracowników rozpoczynających pracę po raz pierwszy. Podobnie, gdy pracownikowi powierzono pełnienie obowiązków na stanowisku, które łączy się z wyższym wynagrodzeniem niż przyznane przez zakład pracy na stanowisku zajmowanym przez pracownika zgodnie z umową i niżej opłacanym, sąd nie może zasądzić wyższego wynagrodzenia od najniższego wynagrodzenia przewidzianego na stanowisku wyżej wynagradzanym (por. też uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1977 r., I PZP 44/77, OSNCP 1978 nr 12, poz. 231; z dnia 27 września 1979 r., I PZP 37/79, OSNCP 1980 nr 2, poz. 22; OSPiKA 1980 nr 11, poz. 195, z glosą A. Świątkowskiego i z glosą I. Boruty; z dnia 12 maja 1981 r., I PZP 6/81, OSNCP 1981 nr 11, poz. 210; OSPiKA 1983 nr 1, poz. 16, z glosą M. Seweryńskiego oraz uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 1 sierpnia 1990 r., I PR 258/90, OSNCP 1991 nr 8-9, poz. 114; z dnia 6 listopada 1991 r., I PRN 47/91, OSP 1992 nr 7-8, poz. 151, z glosą T. Kuczyńskiego i uchwał z dnia 24 lipca 1991 r., I PZP 24/91, OSNCP 1992 nr 4, poz. 52 oraz z dnia 27 kwietnia 2005 r., II UZP 2/05, OSNP 2005 nr 21, poz. 338). Jak zatem trafnie stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 maja 2006 r., III PK 22/06 (OSNP 2007 nr 9 – 10, poz. 132), sąd pracy nie może ukształtować wynagrodzenia za pracę, jeżeli jest ono wypłacane w wysokości mieszczącej się w granicach określonych w przepisach prawa pracy i umowie o pracę, poza przypadkiem naruszenia zasady równego traktowania zatrudnieniu (niedyskryminowania z przyczyn określonych w art.
18 § 3 k.p., zgodnie z którym postanowienia umów o pracę i innych aktów, na podstawie których powstaje stosunek pracy, naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu są nieważne. Zamiast takich postanowień stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy, a w razie braku takich przepisów - postanowienia te należy zastąpić odpowiednimi postanowieniami niemającymi charakteru dyskryminacyjnego. 12 Reasumując, przepisy zawarte w rozdziale IIa Kodeksu pracy, podobnie jak prawo wspólnotowe, nie zawierają normy, z której miałoby wynikać, że wszyscy pracownicy danego pracodawcy mają być równo traktowani. Przepisy te określają natomiast kryteria (przyczyny), które nie mogą uzasadniać różnicowania sytuacji zatrudnionych. Oznacza to, że za dyskryminowanego można uznać tylko takiego pracownika, który wykonując pracę jednakową lub jednakowej wartości ma wynagrodzenie ukształtowane na niższym poziomie niż inny pracownik, jeżeli ta różnica wynika z jednej lub kilku przyczyn, o których mowa w art.
Wynika to również z orzecznictwa Sądu Najwyższego, w którym zwraca się uwagę, że dyskryminacja (art. 113 k.p.), w odróżnieniu od „zwykłego" nierównego traktowania (art. 112 k.p.), oznacza gorsze traktowanie pracownika ze względu na jakąś jego cechę lub właściwość, określoną w Kodeksie pracy jako przyczyna (w języku prawniczym także jako podstawa bądź kryterium) dyskryminacji. Negatywne wyróżnienie dyskryminacji jako kwalifikowanej postaci nierównego traktowania służy przeciwdziałaniu najbardziej nagannym społecznie i szkodliwym przejawom tego zjawiska. Przepisy Kodeksu pracy odnoszące się do zakazu dyskryminacji w zatrudnieniu nie mają zatem zastosowania w przypadkach nierównego traktowania niespowodowanego przyczyną uznaną za podstawę dyskryminacji (art. 112 i 113 k.p.). Jeśli zatem pracownik zarzuca pracodawcy naruszenie przepisów dotyczących zakazu dyskryminacji i domaga się zastosowania przepisów o równym traktowaniu w zatrudnieniu, to powinien wskazać przyczynę, ze względu na którą dopuszczono się wobec niego aktu dyskryminacji, oraz okoliczności dowodzące nierównego traktowania z tej przyczyny (por. wyrok Sądu Najwyższego z 9 stycznia 2007 r., II PK 180/06, OSNP 2008 nr 3-4, poz. 36, wyrok Sądu Najwyższego z 18 sierpnia 2009 r., I PK 28/09, LEX nr 528155, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 2011 r., II PK 169/10, LEX nr 1095824, czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., II PK 196/11, niepublikowany). W sporach, w których pracownik wywodzi swoje roszczenia z faktu naruszenia wobec niego zakazu dyskryminacji, powinien przedstawić przed sądem fakty, z których można wyprowadzić domniemanie bezpośredniej lub pośredniej dyskryminacji, a wówczas na pracodawcę przechodzi ciężar dowodu, że przy różnicowaniu sytuacji pracowników kierował się 13 obiektywnymi przesłankami (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 maja 2005 r., II PK 33/05, LEX nr 184961; z 9 czerwca 2006 r., III PK 30/06, OSNP 2007 nr 11-12, poz. 160 oraz z 22 lutego 2007 r., I PK 242/06, OSNP 2008 nr 7-8, poz. 98). Oznacza to, że rację ma Sąd Okręgowy, iż na powodzie wywodzącym swoje roszczenia z przepisów zakazujących dyskryminacji w zatrudnieniu ciąży obowiązek przytoczenia w pozwie (art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c.) takich okoliczności faktycznych, które uprawdopodobnią nie tylko, że jest wynagradzany mniej korzystnie od innej osoby (innych osób), ale i że to zróżnicowanie było spowodowane zakazaną przez prawo przyczyną. Dopiero w razie uprawdopodobnienia tych okoliczności, pozwana musiałaby wykazać, że różnicując sytuację zarobkową powoda i innych pracowników kierowała się racjonalnymi i sprawiedliwymi kryteriami owej dyferencjacji (art. 183b § 1 in fine k.p.). Tymczasem, jak trafnie podniósł Sąd drugiej instancji i czego skarżący nie podważył w skardze kasacyjnej, powód uzasadniając żądanie odszkodowania z tytułu naruszenia zakazu dyskryminacji, nie przytoczył jakichkolwiek okoliczności faktycznych wskazujących na istnienie przyczyny zróżnicowania jego wynagrodzenia w stosunku do innych osób, wobec czego nie uprawdopodobnił dyskryminacji, czego skutkiem był brak podstaw do uwzględnienia jego roszczenia odszkodowawczego, bez konieczności dokonywania porównań do zarobków osiąganych przez innych kierowników filii i dociekania kryteriów zróżnicowania tych wynagrodzeń. Z powyższego wynika zaś nie tylko to, że skarżący nie wykazał, aby ewentualne uchybienie procesowe Sądu Okręgowego polegające na niewzięciu pod rozwagę nieważności postępowania przed Sądem Rejonowym (niezależnie od trafności zarzutu pozbawienia powoda możności obrony swych praw) mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy co do jej istoty, wobec czego ten zarzut procesowy (naruszenia art. 386 § 2 w związku z art. 379 pkt 5 i art. 128 k.p.c.) jest bezpodstawny, ale że i nie mogą być uwzględnione wszystkie pozostałe zarzuty skargi odnoszące się do nieprawidłowego, zdaniem powoda, uznania, że nie doszło do dyskryminacji w zatrudnieniu i że pozwana, różnicując wynagrodzenie kierowników filii, kierowała się obiektywnymi powodami (tj. naruszenia art. 382 k.p.c., art. 183d k.p., art. 183b § 1 pkt 2 k.p., art. 183c k.p., art. 183b § 2 pkt 4 k.p., § 22 układu zbiorowego), albowiem tego rodzaju ustalenia pozostawały bez 14 znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy w sytuacji, gdy brak było podstaw do przyjęcia, że doszło do dyskryminacji powoda ze względu na zakazane kryterium. Odnośnie zaś do tych zarzutów, które dotyczą zaniżenia wynagrodzenia powoda w pierwszym miesiącu jego pracy na stanowisku kierownika filii w stosunku do minimum gwarantowanego zakładowymi przepisami płacowymi, stwierdzić należy, że prawidłowo Sąd drugiej instancji zauważył, iż mogłoby to stanowić jedynie podstawę do żądania przez powoda wyrównania wynagrodzenia za ten okres. Powód dochodząc wyłącznie odszkodowania na podstawie art. 183d k.p., takiego roszczenia jednak nie zgłosił, co uniemożliwiało jego uwzględnienie. Roszczeń tych (o wynagrodzenie i o odszkodowanie) nie można bowiem utożsamiać. Mają one nie tylko różne podstawy prawne (roszczenie o wynagrodzenie - np. art. 78 k.p., art. 80 k.p., czy przepisy zakładowe; roszczenie o odszkodowanie - przepisy o zakazie dyskryminacji w stosunkach pracy, w tym przede wszystkim art. 183d k.p.), ale przede wszystkim zupełnie różne podstawy faktyczne, co wyklucza przyjęcie ich tożsamości. W szczególności nie można roszczenia o wynagrodzenie za pracę wywodzić z art. 183d k.p., pozwalającego jedynie na zasądzenie stosownego odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Tym samym nietrafne są zarzuty naruszenia w tym zakresie § 24 ust. 3 i § 28 ust. 1 Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników PZU SA. Odnosząc się natomiast do zarzutów dotyczących możliwości umownego zrzeczenia się odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania, Sąd Najwyższy nie podziela stanowiska Sądu odwoławczego, że jest to dopuszczalne, ale z innych przyczyn niż wskazane przez powoda w skardze kasacyjnej. Wbrew jego twierdzeniom, takie postanowienie umowne nie narusza art. 84 k.p. Przepis art. 84 k.p. gramatycznie dotyczy bowiem tylko wynagrodzenia za pracę i wprowadza jego ochronę, ustanawiając zakaz zrzeczenia się wynagrodzenia przez pracownika. Wynagrodzenie za pracę jest w istocie zbiorczą nazwą dla rozmaitych wypłat dokonywanych przez pracodawcę na rzecz pracownika. Obejmuje różne składniki, których wynagrodzeniowy charakter tylko niekiedy przesądza ustawodawca, jak np. w odniesieniu do wynagrodzenia zasadniczego (np. art. 773 § 3 pkt 1 k.p.), czy też nagrody z zakładowego funduszu nagród, dodatkowego 15 wynagrodzenia rocznego, należności przysługujących z tytułu udziału w zysku lub nadwyżce bilansowej (art. 87 § 5 k.p.). Kwalifikacji poszczególnych wypłat na rzecz pracownika jako posiadających charakter wynagrodzenia za pracę lub pozbawionych takiego charakteru dokonuje zatem abstrakcyjnie doktryna, a w konkretnych sprawach - sądy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyraźnie zarysowała się tendencja do szerokiego rozumienia przedmiotu ochrony w przepisach Rozdziału II Działu Trzeciego Kodeksu pracy. Chodzi przy tym nie tyle o rozszerzanie pojęcia wynagrodzenia za pracę, a o traktowanie na tym gruncie niektórych świadczeń, jak wynagrodzenia za pracę. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w odniesieniu do ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, odpraw: emerytalnej i z tytułu rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, czy nagrody jubileuszowej, jeżeli nie ma ona charakteru premii (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 11 czerwca 1980 r., I PR 43/80, OSNCP 1980 nr 12, poz. 248; z 14 listopada 1996 r., I PKN 3/96, OSNAPiUS 1997 nr 11, poz. 193; z 17 lutego 2004 r., I PK 217/03, OSNP 2004 nr 24, poz. 419, czy z 17 lutego 2005 r., II PK 235/04, OSNP 2005 nr 18, poz. 286). W oparciu o motywy tych orzeczeń można wyprowadzić generalny wniosek, iż niektóre należności ze stosunku pracy, choć w ujęciu ścisłym nie mają charakteru wynagrodzenia za pracę, powinny być chronione jak wynagrodzenie, ponieważ z woli ustawodawcy spełniają podobne mu funkcje. Przewidziane w Kodeksie pracy roszczenia odszkodowawcze związane z dyskryminacją (art. 183d k.p. w związku z art. 113 k.p. i art.
k.p.) nie pełnią funkcji wynagrodzenia za pracę, mają bowiem jedynie charakter penalizujący negatywne zachowania pracodawcy i, co oczywiste, odszkodowawczy. Jak jednak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 lutego 2009 r., II PK 149/08 (OSNP 2010 nr 17 – 18, poz. 210), przepisy dotyczące równego traktowania w zatrudnieniu mają charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, iż strony umowy o pracę nie mogą, także w drodze porozumienia, uregulować treści stosunku pracy w sposób naruszający zasadę równego traktowania. Zgodnie z art. 3531 k.c., strony zawierające umowę mogą bowiem ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Nie budzi 16 wątpliwości, iż postanowienie umowne naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu sprzeciwia się ustawie, tj. przepisom zawartym w art. 113 , a także w art.
-183c k.p. Postanowienie takiej treści jest zatem nieważne, co wynika wprost z art. 18 § 3 k.p. Nie jest zatem możliwe uznanie prawnej skuteczności wyrażenia przez pracownika zgody na takie ukształtowanie jego wynagrodzenia za pracę, które narusza zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, z czym równoznaczne byłoby zrzeczenie się odszkodowania za dyskryminacyjne potraktowanie pracownika w dziedzinie wynagradzania za pracę. Przeciwne stanowisko Sądu Okręgowego nie zasługuje więc na akceptację, ale niezależnie od tego, że zarzuty skarżącego w tym zakresie odnoszą się nietrafnie wyłącznie do naruszenia art. 84 k.p. i art. 183c § 2 k.p., nie prowadzi to do możliwości uwzględnienia skargi kasacyjnej, skoro Sąd drugiej instancji, nie poprzestając na twierdzeniu o skuteczności zrzeczenia się przez powoda odszkodowania, prawidłowo uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił dyskryminacji w zatrudnieniu, co prowadzić musiało do oddalenia powództwa. Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39814 k.p.c. i art. 39821 w związku z art. 108 § 1 k.p.c.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.