Sygn. akt V CSK 332/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 lipca 2012 r. Sąd Najwyższy w składzie : SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący) SSN Marta Romańska (sprawozdawca) SSN Maria Szulc w sprawie z powództwa K. K. przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń E. Spółce Akcyjnej o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 6 lipca 2012 r., skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 31 marca 2011 r., 1) uchyla zaskarżony wyrok w pkt 1 i 3 i zmienia go w ten sposób, że punktowi 1 nadaje brzmienie: " oddala apelację strony pozwanej w części dotyczącej rozstrzygnięcia o zadośćuczynieniu na rzecz powódki w kwocie wyższej niż 450.000 (czterysta pięćdziesiąt tysięcy) zł", a punktowi 2 3 nadaje brzmienie: "znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego"; 2) zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 1.800 (tysiąc osiemset) zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Uzasadnienie 3 Powódka – K. K. wniosła o zasądzenie od Towarzystwa Ubezpieczeń E. SA: - zadośćuczynienia za krzywdę w kwocie 600.000 zł z ustawowymi odsetkami od 9 sierpnia 2006 r. od kwoty 400.000 zł i od kwoty 200.000 zł od dnia wydania wyroku; - kwoty 32.552,88 zł tytułem skapitalizowanych odsetek ustawowych od wypłaconego już przez stronę pozwaną zadośćuczynienia w wysokości 200.000 zł z odsetkami ustawowymi od daty wytoczenia powództwa; - kwoty 1.050 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia ortodontycznego wraz z ustawowymi odsetkami od 24 lipca 2008 r.; - podwyższenia miesięcznej renty z tytułu zwiększonych potrzeb z dobrowolnie wypłacanej przez ubezpieczyciela kwoty 650 zł do kwoty 2.570 zł; - przyznania jej renty w kwotach po 1.500 zł miesięcznie z tytułu niezdolności do pracy zarobkowej i utraty widoków powodzenia na przyszłość oraz ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za skutki wypadku, jakiemu uległa. Pozwany - Towarzystwo Ubezpieczeń E. SA wniósł o oddalenie powództwa. Wyrokiem z 16 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powódki: - kwotę 600.000 zł z ustawowymi odsetkami od 17 grudnia 2010 r.; - kwotę 32.552,88 zł z odsetkami ustawowymi od 19 września 2009 r. oraz kwotę 148,20 zł; - rentę w kwotach po 2.120 zł, płatną do 10-tego każdego miesiąca z góry z ustawowymi odsetkami na wypadek opóźnienia; - ustalił odpowiedzialność pozwanego za mogące ujawnić się w przyszłości skutki wypadku, któremu powódka uległa 9 marca 2006 r.; - umorzył postępowanie co do żądania zasądzenia kwoty 1.050 zł; - dalej idące powództwo oddalił; - zasądził od pozwanego na rzecz powódki koszty procesu w kwocie 4.617 zł, ustalił należną opłatę sądową od pozwu na kwotę 32.833 zł, nakazał pozwanemu uiszczenie na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego kwoty 31.833 zł tytułem brakującej opłaty oraz 1.095,40 zł tytułem wydatków na opinie biegłych. Rozstrzygnięcie to zapadło po ustaleniu, że urodzona 23 listopada 1988 r. powódka, 9 marca 2006 r. uczestniczyła jako pasażerka samochodu osobowego w wypadku drogowym spowodowanym przez kierowcę innego pojazdu, który ubezpieczony był w zakresie odpowiedzialności cywilnej przez pozwanego. 4 W wypadku doznała urazu zmiażdżeniowego twarzoczaszki, wieloodłamowego złamania twarzoczaszki, oczodołów oraz szczęki, rozerwania gałki ocznej lewej ze ślepotą, zdeformowania prawej gałki ocznej, z widzeniem śladowym, wstrząśnienia mózgu, skręcenia odcinka szyjnego kręgosłupa i złamania nasady bliższej kości ramieniowej, stłuczenia płata dolnego płuca lewego. Po wypadku była hospitalizowana w szpitalu w L., a następnie w szpitalach w W., gdzie w okresie od marca do września 2006 r. poddana została wielu operacjom okulistycznym gałek ocznych oraz rekonstrukcji kości twarzoczaszki. W Prywatnym Ośrodku Chirurgii Plastycznej „O.” 7 sierpnia 2006 r. przeszła zabieg modelowania nosa poprzez m.in. zeszlifowanie kości nosowej oraz wszczep kości z talerza biodrowego oraz korekcję blizny po tracheotomii. Od czerwca do października 2008 r. powódka została poddana kolejnym operacjom okulistycznym. W 2009 r. w czasie pobytu we Włoszech powódka zachorowała na ostre zapalenie woreczka łzowego, pozostające w związku ze skutkami wypadku i była hospitalizowana z tego powodu w szpitalu w G. W grudniu 2009 r. w tym samym szpitalu przeszła zabieg chirurgiczny w związku z zapaleniem woreczka łzowego lewego oka. W 2010 r. była ponownie operowana okulistycznie. W związku z uszkodzeniem zębów powstałym na skutek wypadku powódka leczy się stomatologicznie. Od lutego 2009 r. powódka leczy się w poradni psychiatrycznej z powodu przewlekłej reakcji depresyjnej, a od marca 2009 r. korzysta z pomocy psychologa z powodu zaburzenia stresowego pourazowego i zaburzeń adaptacyjnych. Procentowy trwały uszczerbek na zdrowiu powódki na skutek przebytego urazu wielonarządowego opisanego wyżej wynosi 98%, a w zakresie narządu wzroku - 95%. Na skutek urazów twarzoczaszki i oczu (pęknięcie gałek ocznych z późniejszymi powikłaniami) po wielokrotnych zabiegach okulistycznych powódka jest osobą prawie niewidomą. Ostrość wzroku w oku prawym 0,05 pozwala jej na poruszanie się w mieszkaniu. Okiem tym powódka widzi niewiele, nie może czytać. Oko lewe jest całkowicie ślepe. Ostre zapalenie woreczka łzowego po stronie lewej miało związek z doznanym wypadkiem - było skutkiem stanu zapalnego w niedrożnych zatokach obocznych nosa. Stan narządu wzroku powódki nie rokuje 5 poprawy, a rokowanie dotyczące widzenia oka prawego jest bardzo poważne - możliwe są dalsze powikłania, prowadzące nawet do ślepoty. U powódki występują zaburzenia adaptacyjne o typie przedłużonej reakcji depresyjnej. Objawiają się one depresyjnym nastrojem, lękiem, zamartwianiem się, poczuciem niemożności poradzenia sobie. Zaburzenia te nie rozwinęły się natychmiast po wypadku, a przyczynę ich wystąpienia stanowi zaburzenie adaptowania się do nowej sytuacji, jaką jest niepełnosprawność i jej konsekwencje w postaci ograniczeń w codziennym funkcjonowaniu, redukcji planów na przyszłość, poczucia skrzywdzenia przez los i innych ludzi. Długotrwały uszczerbek na zdrowiu powódki wywołany powyższymi zaburzeniami wynosi 10%. Rokowania co do możliwości pełnego wyleczenia zaburzeń psychicznych powódki są niekorzystne. Czynnik wywołujący zaburzenia w postaci inwalidztwa jest trwały, leczenie przeciąga się, powódka żyje z obawą całkowitej utraty wzroku, nie jest zadowolona z efektów terapii. Powódka wymaga wielomiesięcznej psychoterapii, a jej efekty będzie można ocenić dopiero po zakończeniu leczenia chirurgicznego, rehabilitacji i postępowania sądowego. Przed wypadkiem powódka była osobą aktywną i towarzyską, miała dużo znajomych, czytała dużo książek. Uczyła się w średniej szkole handlowo- usługowej, w klasie o profilu hotelarskim. Interesowało ją hotelarstwo, po ukończeniu szkoły średniej chciała podjąć studia hotelarskie, a w przyszłości marzyła o prowadzeniu własnego hotelu, Powódka była członkiem Klubu Warcabowego - uczęszczała na treningi gry w warcaby 100-polowe i brała udział w lokalnych turniejach, zajmując czołowe miejsca. Należała także do Ochotniczej Straży Pożarnej i od 20 kwietnia 2003 r. była kapitanem młodzieżowej żeńskiej drużyny pożarniczej. Brała udział w zawodach pożarniczych na terenie gminy i powiatu, jej drużyna zajmowała pierwsze miejsca. Po wypadku musiała zrezygnować z tych zajęć, a jej drużyna rozpadła się. Po wypadku powódka miała półroczną przerwę w nauce. Następnie rozpoczęła naukę w liceum o profilu ekonomiczno-administracyjnym. Uczyła się w systemie zaocznym, w soboty i niedziele, bo w tygodniu z uwagi na zabiegi nie 6 mogła uczęszczać do szkoły. Ukończenie liceum wymagało od niej dużo trudu. Nagrywała lekcje na dyktafon, a egzaminy zdawała ustnie. Obecnie powódka uczy się zaocznie w studium prawa i administracji, otrzymuje rentę rodzinną po zmarłym ojcu. Ma zajęcia co dwa tygodnie w soboty i niedziele. Jeździ na nie z bratem. Nagrywa zajęcia na dyktafon. Popołudniami brat pomaga jej w nauce. Powódka prawie nie utrzymuje kontaktów ze znajomymi sprzed wypadku, ponieważ prowadzą oni inny tryb życia. Odwiedza ją jedna koleżanka. W wypadku zginął kolega powódki, którego znała od dzieciństwa. Powódka radzi sobie w podstawowym zakresie w domu, porusza się samodzielnie, potrafi się sama wykąpać, ubrać w przygotowane przez kogoś innego ubrania i na ogół przyrządzić prosty posiłek (kanapki). Nie wychodzi sama na zewnątrz, w związku z ograniczeniem pola widzenia boi się samodzielnie przechodzić przez ulicę (nie widzi pojazdów z daleka), bo kiedyś przewróciła się przed domem. Brat opiekuje się nią rano i po południu, w dzień - ciocia (siostra matki), czasem koleżanka, która ją odwiedza. Powódka często przebywa z matką, która pracuje i mieszka na stałe we Włoszech. Powódka nie ma obecnie żadnych planów życiowych, spędza czas biernie, np. słuchając telewizora. Wychodzi z opiekunem na spacer, żeby nie siedzieć cały czas w domu. Uszkodzenia w zakresie twarzoczaszki i oczu spowodowały znaczne upośledzenie sprawności powódki. Wymaga ona i będzie wymagała w ciągu kilku lat od urazu, do czasu adaptacji do nowej sytuacji zdrowotnej, pomocy osób drugich w zaspokajaniu niektórych podstawowych potrzeb życiowych, a szczególnie podczas poruszania się poza miejscem zamieszkania w obcym terenie. W związku z uszczerbkiem na zdrowiu powódka nadal leczy się w poradni laryngologicznej, czeka ją w najbliższym czasie operacja zatok z powodu zwężonych kanałów zatokowych. Leczy się też u psychiatry i korzysta z pomocy psychologa. Powódka ciągle zażywa leki. Obecnie stosuje krople do prawego oka obniżające ciśnienie w gałce ocznej. Koszt miesięczny dwóch rodzajów kropli do oka oraz kropli dezynfekujących wynosi łącznie około 300 zł. Poza tym musi 7 stosować maść antybiotykową, którą nabywa za granicą za 8 euro. Za wizytę u psychiatry (raz w miesiącu) płaci 80 zł, wizyty u psychologa są bezpłatne. Za leki przepisywane przez psychiatrę płaci około 50 zł miesięcznie. Sąd ustalił dalej, że stawka godzinowa wynagrodzenia za opiekę świadczoną w stosunku do osób poszkodowanych w wyniku wypadków drogowych wynosi 8 zł. W postępowaniu likwidacyjnym wszczętym po zgłoszeniu szkody, pozwany wypłacił powódce zadośćuczynienie w wysokości 200.000 zł, pokrył koszty leczenia, w tym ortodontycznego w wysokości 1.050 zł, wypłaca rentę uzupełniającą w kwocie po 650 zł miesięcznie. Na tle tych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy uznał powództwo w przeważającej części za uwzględnienie. Zasądzając na rzecz powódki zadośćuczynienie w kwocie 600.000 zł Sąd powołał się na wypracowane w doktrynie i orzecznictwie kryteria ustalania „odpowiedniej sumy”, o której mowa w art. 445 § 1 k.c. i uznał, że kwota ta (obok już wypłaconego przez pozwanego zadośćuczynienia w wysokości 200.000 zł) odpowiada zakresowi cierpień fizycznych i psychicznych powódki doznanych przez nią w wyniku wypadku, uwzględnia młody wiek powódki, dotkliwość kalectwa narządu wzroku dla jej funkcjonowania oraz wpływ skutków wypadku na jej dotychczasowy tryb życia. Ustalając wysokość zadośćuczynienia według stanu na dzień zamknięcia rozprawy, Sąd przyznał powódce odsetki ustawowe od zasądzonej kwoty od chwili wyrokowania. Sąd l instancji zasądził także na rzecz powódki ostatecznie niesporną należność w kwocie 32.552,88 zł tytułem skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie w wypłacie w postępowaniu likwidacyjnym uznanego przez stronę pozwaną zadośćuczynienia w wysokości 200.000 zł oraz kwotę 148,20 zł tytułem skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie w wypłacie w postępowaniu likwidacyjnym kwoty 1.050 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia ortodontycznego. Sąd Okręgowy wskazał, że żądanie powódki dotyczące podwyższenia renty przysługującej z tytułu zwiększenia jej potrzeb pozostających w związku ze skutkami wypadku zasługuje na uwzględnienie jedynie co do kwoty 2.120 zł miesięcznie przy uwzględnieniu kosztów opieki nad praktycznie niewidomą 8 powódką w zakresie 8 godzin dziennie przez 30 dni w miesiącu, przy stawce wynagrodzenia opiekuna 8 zł za godzinę (czyli 1920 zł) oraz kosztów dojazdów 100 zł i leczenia 100 zł miesięcznie. Sąd l instancji oddalił roszczenie powódki o zasądzenie na jej rzecz renty z tytułu całkowitej utraty zdolności do pracy zarobkowej i zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość w kwocie po 1.500 zł miesięcznie. Sąd l instancji uwzględnił żądanie ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość za skutki wypadku (art. 189 k.p.c.) z uwagi na kontynuację leczenia oraz wskazane w opiniach biegłych możliwe pogorszenie stanu zdrowia, skutkujące powiększeniem rozmiaru doznanej krzywdy, dalszymi kosztami leczenia, a być może również zwiększeniem potrzeb. Wyrokiem z 31 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny– w częściowym uwzględnieniu apelacji pozwanego skierowanej przeciwko rozstrzygnięciu o zadośćuczynieniu powyżej 300.000 zł – zmienił wyrok Sądu I instancji w pkt l w ten sposób, że zasądzoną nim kwotę obniżył do kwoty 450.000 zł z ustawowymi odsetkami od 17 grudnia 2010 r., zaś dalej idące powództwo oddalił; w punkcie VIII i IX w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powódki koszty procesu w kwocie 4.379 zł oraz w punkcie X i XI w ten sposób, że opłatę sądową od roszczenia powódki ustalił na kwotę 25.407 zł i nakazał uiścić na rzecz Skarbu Państwa powódce 5.625 zł, zaś pozwanemu – 19.878 zł tytułem opłaty sądowej i wydatków na opinię biegłego (pkt 1); oddalił dalej idącą apelację pozwanego i w całości apelację powódki (pkt 2); zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 8.853 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego (pkt 3). Sąd Apelacyjny wskazał, że określając wysokość „odpowiedniej sumy”, o jakiej mowa w art. 445 § 1 k.c., sąd powinien niewątpliwie kierować się celami oraz charakterem zadośćuczynienia i uwzględnić wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, o którym decydują przede wszystkim takie czynniki, jak rodzaj uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia, ich nieodwracalny charakter polegający zwłaszcza na trwałym kalectwie, długotrwałość i przebieg procesu leczenia, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i długotrwałość, wiek poszkodowanego i jego szansę na przyszłość. 9 Mimo akcentowania i wysuwania na pierwszy plan kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia, nie utracił jednak aktualności wyrażany w orzecznictwie pogląd, że przy określaniu wysokości zadośćuczynienia należy mieć na względzie także poziom życia i aktualne stosunki majątkowe społeczeństwa (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 16 lipca 1997 r., II CKN 273/97, nie publ.). Pogląd ten nie jest w żadnym razie przejawem lekceważenia zdrowia, które ponad wszelką wątpliwość jest dobrem szczególnie cennym, lecz stanowi wyraz przekonania, że określając wysokość „odpowiedniej sumy” tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę sąd, któremu ustawodawca pozostawił w tym względzie dużą swobodę, nie może abstrahować od stopy życiowej społeczeństwa. Porównanie kwoty zadośćuczynienia do aktualnych warunków i przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa ma – z jednej strony – zapewnić godziwe wynagrodzenie doznanej krzywdy, a z drugiej – zapobiec nieproporcjonalnemu przysporzeniu majątkowemu. Przenosząc te ogólne rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd Apelacyjny stwierdził, że powódka doznała wskutek wypadku ogromnej krzywdy, za trafne uznał jednak Sąd Apelacyjny zastrzeżenia pozwanego co do wysokości przyznanej powódce kwoty zadośćuczynienia i ocenił ją jako wygórowaną zarówno w stosunku do wymogu utrzymania zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, jak i sum przyznawanych przez sądy powszechne w porównywalnych stanach faktycznych, z uwzględnieniem rzecz jasna indywidualnych okoliczności każdego rozpatrywanego przypadku (por. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z 26 listopada 2009 r., II CSK 62/09). Powódka mimo kalectwa narządu wzroku ukończyła szkołę średnią, kontynuuje naukę w policealnym studium, tak więc zachowała potencjał intelektualny i silną wolę, pozwalającą jej na dostosowanie się do nowej zmienionej sytuacji życiowej. Ustalona ostatecznie przez Sąd Apelacyjny kwota 450.000 zł, stanowiąca łącznie z wypłaconym już przez pozwanego zadośćuczynieniem w wysokości 200.000 zł rekompensatę w kwocie 650.000 zł, stanowi zdaniem Sądu Apelacyjnego odpowiednią sumę, o której mowa w art. 445 § 1 k.c. i czyni zadość kryteriom ustalania słusznego i sprawiedliwego zadośćuczynienia. 10 W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny zaakceptował ocenę prawną sprawy przedstawioną przez Sąd Okręgowy, co zadecydowało o oddaleniu dalej idącej apelacji pozwanego i w całości – apelacji powódki. Powódka zaskarżyła wyrok Sądu Apelacyjnego z 31 marca 2011 r. skargą kasacyjną w części, w jakiej Sąd ten uwzględnił apelację pozwanego od rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w przedmiocie należnego jej zadośćuczynienia i zarzuciła, że wyrok ten zapadł z naruszeniem prawa materialnego (art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c.), to jest art. 445 § 1 k.c. przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Powódka wniosła o uchylenie i zmianę wyroku Sądu Apelacyjnego w zaskarżonym zakresie oraz oddalenie w całości apelacji pozwanego od wyroku Sądu I instancji oraz zasądzeniu na jej rzecz kosztów postępowania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.