← Polska

Sad powszechny, II AKa 116/12

Sygn. akt II AKa 116/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 maja 2012 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSA Andrzej Krawiec (spr.) Sędziowie: SSA Stanisław Rączkowski SSA Robert Wróblewski Protokolant: Beata Sienica przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Ludwika Uciurkiewicza po rozpoznaniu w dniu 9 maja 2012 r. sprawy J. U. oskarżonego z 148 § 1 k.k. z powodu apelacji wniesionej przez oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy z dnia 6 lutego 2012 r. sygn. akt III K 214/11 I. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego J. U. ; II. zwalnia oskarżonego J. U. od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze; III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. A. D. 600 zł tytułem kosztów nieopłaconej obrony z urzędu oskarżonego w postępowaniu odwoławczym oraz 138 zł tytułem zwrotu podatku VAT. UZASADNIENIE Sąd Okręgowy w Świdnicy rozpoznał sprawę J. U. oskarżonego o to, że: w dniu 5 lipca 2011 r. w D. , działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia H. Z. , czterokrotnie ugodził ją nożem, zadając cztery rany kłute w tym dwie na wysokości płuca prawego, powodując uszkodzenie narządów wewnętrznych, w tym wątroby i płuca, które skutkowały jej śmiercią; tj. o czyn z art. 148 § 1 k.k. Po rozpoznaniu tej sprawy Sąd Okręgowy w Świdnicy wyrokiem z dnia 6 lutego 2012 r. uznał oskarżonego J. U. za winnego zarzucanego mu czynu, precyzując że pokrzywdzona H. Z. doznała obrażeń w postaci ran kłutych klatki piersiowej i jamy brzusznej drążących do jamy opłucnowej i otrzewnowej, przecięcia czterech żeber po stronie prawej, płytkiej rany płuca prawego, dwóch drążących ran wątroby, a przyczyną jej śmierci były odniesione przez nią rany kłute jamy brzusznej i klatki piersiowej powodujące uszkodzenie płuc i wątroby, a następnie krwawienie do jamy ciała, wywołując zatrzymanie krążenia – to jest czynu z art. 148 § 1 k.k. i za to na podstawie powołanego przepisu wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności. P o n a d t o: - na podstawie art. 63 § 1 k.k. zaliczył oskarżonemu na poczet kary pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania od 5 lipca 2011 r. do 6 lutego 2012 r.; - zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych. Wyrok powyższy zaskarżył obrońca oskarżonego, zarzucając (dosłowny cytat): „

  1. obrazę przepisów postępowania mających wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a to przepisu art. 4, art. 5 § 2 i art. 7 k.p.k. , tj. zasady obiektywizmu, zasady in dubio pro reo oraz przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów poprzez przyjęcie, że oskarżony J. U. dokonał zabójstwa H. Z. mimo braku jakichkolwiek dowodów w tym zakresie, a także przepisu art. 186 § 1 k.p.k. poprzez wykorzystanie dowodowe zeznań świadka K. W. , konkubiny oskarżonego, która przed rozpoczęciem zeznania w postępowaniu sądowym odmówiła złożenia zeznań,
  2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia mających wpływ na jego treść poprzez niewyjaśnienie wszystkich wątpliwości związanych z oceną stanu zdrowia psychicznego i neurologicznego oskarżonego w wyniku oddalenia wniosku obrony o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego z zakresu neurologii na okoliczność stanu zdrowia oskarżonego w sytuacji, gdy bezsprzecznie ustalono, że oskarżony doznał wielokrotnie urazów głowy, a nadto stwierdzono u niego krwiaka mózgu, co mogło mieć wpływ na jego zachowanie w czasie zdarzenia i jego zdrowie psychiczne oraz wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii innych biegłych z zakresu psychiatrii, aniżeli biegli powołani przez oskarżenie, w sytuacji gdy oskarżony zaprzeczył by był badany przez tych biegłych podmiotowo oraz braku oceny udostępnionych biegłym zeznań konkubiny oskarżonego, o trapiących oskarżonego zaburzeniach psychotycznych i omamach, a także braku oceny wpływu alkoholizmu oskarżonego na jego zdrowie psychiczne oraz oceny rozmiaru agresji i siły pobudzenia sprawcy zabójstwa H. Z. , skutkujących tym, że opinia biegłych powołanych prze oskarżenie dla oceny stanu zdrowia psychicznego oskarżonego w dacie zdarzenia była niewłaściwa i niepełna, a także brak było opinii o aktualnym stanie zdrowia psychicznego oskarżonego, co w konsekwencji ma istotne znaczenie dla oceny poczytalności oskarżonego;
  3. rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec oskarżonego J. U. kary”. Podnosząc wskazane zarzuty apelujący wniósł o: „
  4. zmianę zaskarżonego wyroku w zakresie jego pkt I i odmienne orzeczenie co do istoty sprawy poprzez uniewinnienie oskarżonego J. U. od zarzucanego mu czynu, albo znaczne złagodzenie wymierzonej mu kary; ewentualnie:
  5. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji”. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Wbrew podniesionym w niej zarzutom Sąd I instancji nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, ani też nie naruszył wskazanych przez apelującego przepisów prawa procesowego. Bezzasadny jest również zarzut rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec oskarżonego kary. Jeśli chodzi o zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, łączy się on w istocie z zarzutem naruszenia art. 201 k.p.k. Autor apelacji wywodzi, w tym zakresie, iż Sąd meriti nie wyjaśnił (cyt.): „ wszystkich wątpliwości związanych z oceną stanu zdrowia psychicznego i neurologicznego oskarżonego ...” ( str. 1 apelacji, k. 310). W dalszej części środka odwoławczego apelujący podnosi, że zawarta w aktach sprawy opinia biegłych psychiatrów jest niepełna i „ bardzo powierzchowna ”, albowiem biegli nie przeprowadzili właściwego wywiadu lekarskiego z oskarżonym, a także zignorowali dotyczącą J. U. dokumentację lekarską świadczącą o doznanych przez niego urazach głowy i „ problemach neurologicznych”, nie uwzględnili też informacji uzyskanych od K. W. (konkubiny) o „ występujących u oskarżonego zaburzeniach psychotycznych ”. Ponadto apelujący wywodzi, iż biegli psychiatrzy błędnie zdiagnozowali u J. U. upojenie alkoholowe proste, podczas gdy (cyt.) „ u oskarżonego występują wszystkie <<podręcznikowe>> wręcz cechy upojenia atypowego ....” (str. 3 apelacji, k. 312). Apelacja we wskazanej wyżej części jest całkowicie bezzasadna. Twierdzenie obrońcy oskarżonego, jakoby biegli psychiatrzy ograniczyli wywiad z J. U. do jednego tylko pytania („czy pije alkohol”) mija się w sposób ewidentny z prawdą. Z opinii pisemnej wynika, że wbrew owemu stwierdzeniu biegli przeprowadzili szczegółowy (wręcz drobiazgowy) wywiad lekarski z oskarżonym, analizując bardzo dokładnie jego dotychczasową linię życiową, a także uzyskując od niego dokładne informacje o stanie zdrowia, przebytych urazach i sposobie reagowania po spożytym alkoholu (vide str. 5-7 opinii, k. 156-158). Biegli psychiatrzy poddali nadto analizie dokumentację lekarską dotyczącą oskarżonego pod kątem wpływu doznanych przez niego urazów głowy na stan jego poczytalności tempore criminis (str. 3-4 opinii, k. 154-155). Zapoznali się również z dalszymi dokumentami, a to: wywiadem środowiskowym dotyczącym J. U. (str. 3 opinii, k. 154), aktami sprawy II K 143/10 Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie (str. 5 opinii, k. 156), wynikiem badań na zawartość alkoholu w organizmie oskarżonego, a także z zeznaniami K. W. co do jego zachowania się pod wpływem alkoholu (str. 2 opinii, k. 153). Po zapoznaniu się ze wskazanymi wyżej dowodami biegli psychiatrzy stwierdzili, że oskarżony tempore criminis znajdował się w stanie upojenia alkoholowego prostego. Swoje stanowisko w tej kwestii biegli uzasadnili w pełni profesjonalnie i przekonująco. W opinii pisemnej wskazali, że oskarżony był labilny emocjonalnie, a cecha ta ulegała wyraźnemu zaostrzeniu w stanach upicia alkoholowego. Dodali przy tym – co jest niezmiernie istotne -, że (cyt.) „ Podejrzany znał reakcję swojego organizmu na intoksykację alkoholową, która była dla niego typowym i powtarzalnym, agresywnym zachowaniem w stosunku do otoczenia ” (str. 7 in fine – 8 opinii, k. 159 in fine – 159). Biegli wskazali nadto na stan znacznego upojenia alkoholowego oskarżonego w krytycznym czasie (str. 8 opinii, k. 159). Skoro zatem J. U. znał reakcje swojego organizmu na spożyty alkohol, a reakcje te były dla niego typowe (powtarzalne, agresywne zachowania w stosunku do otoczenia) jest rzeczą niewątpliwą, że mamy tu do czynienia z upojeniem alkoholowym prostym, a nie – jak wywodzi apelujący – z upojeniem atypowym. W zachowaniu oskarżonego tempore criminis nie było bowiem nic nietypowego – tzn. całkowicie odmiennego od dotychczasowego (znanego mu z doświadczenia życiowego) modelu upicia. Biegli psychiatrzy powyższą kwestię wyjaśnili w sposób szczegółowy podczas rozprawy w dniu 2 lutego 2012 r., wykazując w pełni przekonująco, że oskarżony znajdował się w czasie zdarzenia w stanie upojenia alkoholowego prostego. Nie może natomiast być tu mowy o upojeniu powikłanym, czyli atypowym (vide k. 267-267v). Nawiązując do powyższej diagnozy biegłych, odwołujących się do dotychczasowej linii życiowej oskarżonego, który będąc w stanie nietrzeźwym przejawiał agresywne i powtarzalne zachowania w stosunku do otoczenia, należy wskazać na następujące dowody, świadczące o trafności owej diagnozy:
  6. wywiad środowiskowy z dnia 15 lipca 2011 r. przeprowadzony przez kuratora zawodowego, który w oparciu o informacje uzyskane od osób z otoczenia oskarżonego ustalił, że (cyt.) „ Będąc pod wpływem alkoholu był prawie zawsze agresywny, tracił panowanie nad sobą”, a także ustalił, iż pod wpływem alkoholu (cyt.) „ Staje się (on – przyp. SA) agresywny wobec całego otoczenia” (k. 89v),
  7. zeznania świadka L. J. z rozprawy, z których wynika, że oskarżony uczestniczył w stanie nietrzeźwym w awanturach domowych i złamał swojej konkubinie rękę (k.269v in fine – 270),
  8. informacje i świadczące o agresywnym zachowaniu oskarżonego w stanie nietrzeźwym uzyskane od niego przez biegłych psychiatrów podczas wywiadu lekarskiego (str. 6 opinii pisemnej, k. 157),
  9. akta sprawy II K 143/10 Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie poddane analizie przez biegłych psychiatrów (str. 5 opinii pisemnej, k. 156). Należy również zwrócić uwagę na okoliczność, iż oskarżony będąc trzeźwy zachowywał się całkowicie odmiennie. W wywiadzie środowiskowym znajduje się na ten temat następujące stwierdzenie: „ Gdy jest trzeźwy jest wyciszony. Jest wtedy postrzegany jako osoba uczynna i życzliwa” (k. 89v). W badaniu psychologicznym stwierdzono u oskarżonego uszkodzenie centralnego układu nerwowego (vide opinia psychologiczna k. 142-147). Skoro zatem autor apelacji wywodzi, że w przypadku oskarżonego mamy do czynienia z upojeniem atypowym (str. 3 apelacji, k. 312) należałoby uściślić, iż wchodzić by tu mogło w grę upojenie powikłane w postaci upojenia na podłożu patologicznym. Jak wcześniej wspomniano biegli psychiatrzy kategorycznie wykluczyli istnienie u oskarżonego tempore criminis tego rodzaju upojenia (powikłanego), stwierdzając jednoznacznie, że J. U. znajdował się w owym czasie w stanie upojenia prostego. Dodać do tego można, iż „Upojenie na podłożu patologicznym (np. u osób po urazach czaszkowo-mózgowych), przebiegające ze zniesieniem świadomości i znacznym podnieceniem psychoruchowym, stanowi kryterium niepoczytalności. W tych przypadkach decydują o niepoczytalności istniejące już przedtem u sprawcy zaburzenia psychiczne, nie zaś wpływ alkoholu, który tylko je zaostrza. Inne zaburzenia psychiczne sprawcy, które tylko ograniczają w znacznym stopniu jego zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem, ulegają niekiedy pod wpływem alkoholu wyraźniejszemu zaostrzeniu. W tych przypadkach przyjmuje się poczytalność zmniejszoną” ( por. M. Cieślak, K. Spett, W. Wolter: Psychiatria w procesie karnym, s. 267). Z przytoczonego wyżej stanowiska przedstawicieli doktryny wynika zatem wyraźnie, że w przypadku upojenia na podłożu patologicznym o niepoczytalności decydują istniejące już wcześniej u sprawcy zaburzenia psychiczne (związane np. z doznanym urazem czaszkowo-mózgowym), a nie wpływ alkoholu, który te zaburzenia jedynie zaostrza (alkohol nie wywołuje ich natomiast samodzielnie). Jak wyżej wskazano oskarżony będąc trzeźwy nie przejawiał jakichkolwiek zaburzeń psychicznych, o czym świadczą wyraźnie przytoczone uprzednio fragmenty wywiadu środowiskowego (k.89v), a także dalsza część owego wywiadu, gdzie znajduje się następujące stwierdzenie (cyt.): „ Obie kobiety (konkubina i sąsiadka oskarżonego L. J. – przyp. SA) niezależnie od siebie, ale zgodnie stwierdziły, że gdyby podejrzany był trzeźwy do zdarzenia by nie doszło” ( k.90 in fine ). Wcześniej w wywiadzie środowiskowym znajduje się też stwierdzenie: „... jak nie pił był postrzegany jako osoba dobra, uczynna i w miarę spokojna” ( k. 89v). Okoliczność powyższa wynika nadto z akt sprawy II K 143/10 SR w Dzierżoniowie (poddanych analizie przez biegłych psychiatrów), w której to sprawie uznano, że J. U. nie cierpi na chorobę psychiczną w rozumieniu psychozy (str. 5 opinii pisemnej, k. 156). W świetle wskazanych okoliczności jest zatem rzeczą oczywistą, że w przypadku oskarżonego nie może być mowy o upojeniu alkoholowym powikłanym – tzn. upojeniu na podłożu patologicznym (zwanym przez apelującego atypowym). Można do tego dodać, iż stwierdzone u oskarżonego zaburzenia charakterologiczne (w sferze osobowości), opisane w opinii psychologicznej (str. 5, k. 146) oraz w opinii psychiatrycznej (str. 7-9, k. 158-160 oraz k. 266v in fine – 267), nie stanowią choroby psychicznej i nie są zaliczane do zaburzeń o takim charakterze (psychicznych). Są to bowiem zaburzenia w sferze osobowości (z reguły emocjonalne), które nie zakłócają prawidłowego funkcjonowania psychiki. Andrzej marek w Komentarzu do art. 31 k.k. ( Kodeks karny , Komentarz, LEX 2010) wskazuje, iż „Z chorobami psychicznymi nie należy mylić psychopatii (lub charakteropatii – przyp. SA), która jest zaburzeniem w sferze popędów i woli, albo inaczej anomalią osobowości o charakterze wrodzonym lub nabytym”. To samo stwierdza M. K. (Kodeks karny, Komentarz, Oficyna 2010, teza 8 do art. 31 k.k.). Oskarżony w związku z toczącymi się wobec niego postępowaniami karnymi był dwukrotnie poddany badaniom psychiatrycznym (w sprawie niniejszej i w sprawie II K 143/10 SR w Dzierżoniowie) i biegli przeprowadzający owe badania nie zdiagnozowali u niego choroby psychicznej (ani żadnych zaburzeń o takim charakterze). W świetle powyższych okoliczności (mając na uwadze przytoczone uprzednio fragmenty wywiadu środowiskowego) nie można zatem mówić o istniejących już wcześniej (przed zdarzeniem) u oskarżonego zaburzeniach psychicznych, które zostały spotęgowane spożytym przez niego tempore criminis alkoholem. W takim zaś tylko przypadku wchodziłoby w grę upojenie alkoholowe na podłożu patologicznym, czyli – jak określa to apelujący – upojenie atypowe. Należy przy tym podkreślić, iż w nauce psychiatrii zgodnie przyjmuje się, że tego rodzaju upojenie występuje z reguły po wypiciu niewielkiej stosunkowo ilości alkoholu, tymczasem zawartość alkoholu w organizmie oskarżonego po upływie znacznego czasu od zdarzenia wynosiła aż 2,2 promila (vide k.3). Biegli psychiatrzy ocenili, iż owa zawartość tempore criminis wynosiła ponad 3 promile (vide k. 159). Z powyższych względów dotycząca omawianej kwestii część apelacji na uwzględnienie nie zasługuje. Bezzasadny jest również zarzut autora apelacji, iż Sąd I instancji niesłusznie oddalił wniosek dowodowy o dopuszczenie opinii biegłego neurologa, a następnie oddalił wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z opinii innego zespołu biegłych psychiatrów (str. 1 apelacji, k. 310). Biegli psychiatrzy dysponowali bogatą dokumentacją lekarską dotyczącą oskarżonego (w tym wynikami jego badań neurologicznych), którą poddali analizie i uwzględnili w toku opiniowania (vide k. 154-155). Dysponowali również opinią psychologiczną stwierdzającą u oskarżonego uszkodzenie centralnego układu nerwowego (vide k. 142-147 i k. 158). Do dowodów tych biegli odnieśli się podczas rozprawy sądowej i wykazali przekonująco, że przebyte przez oskarżonego w dość odległej przeszłości urazy głowy i związany z tym krwiak śródmózgowia nie miały wpływu na jego poczytalność tempore criminis (vide k. 266v-267). Brak jest zatem podstaw do uznania, że opinia psychiatryczna jest w tym zakresie niepełna (w rozumieniu art. 201 k.p.k. ) i wymaga uzupełnienia przez biegłego neurologa (stwierdzone u oskarżonego urazy głowy i zmiany w jego centralnym układzie nerwowym są niewątpliwe i były znane biegłym psychiatrom w toku opiniowania). Jak wspomniano uprzednio biegli psychiatrzy dysponowali całą niezbędną dokumentacją lekarską dotyczącą oskarżonego. Przy wydawaniu opinii analizowali treść tej dokumentacji i brali ją pod uwagę, zajmując stanowisko co do stanu poczytalności oskarżonego w odniesieniu do zarzucanego mu czynu. Nie sygnalizowali przy tym potrzeby pozyskania dalszych informacji od lekarza neurologa, a wręcz uznali to za zbędne (vide k. 267). Autor apelacji nie wykazał zatem, aby istniejąca w aktach sprawy opinia psychiatryczna (uznana przez Sąd meriti za miarodajną dla oceny poczytalności oskarżonego tempore criminis) była niepełna w rozumieniu art. 201 k.p.k. Tym samym postulat apelującego o powołanie innych biegłych psychiatrów trzeba uznać za bezzasadny. W związku z omawianą częścią środka odwoławczego godzi się wskazać orzecznictwo Sądu Najwyższego wydane na kanwie art. 201 k.p.k. W postanowieniu z dnia 23 listopada 2011 r. (II Ko 59/
  10. LEX nr 1084722) Sąd Najwyższy podniósł, iż „ Decyzja o potrzebie zgromadzenia dodatkowych dowodów dotyczących stanu zdrowia osoby badanej, a zwłaszcza potrzebie analizy dokumentacji medycznej dotyczącej leczenia w przeszłości, należy do biegłych lekarzy psychiatrów, podobnie jak zgłoszenie konieczności obserwacji w zakładzie leczniczym. Fakt, że biegli wydając opinię tego rodzaju konieczności nie stwierdzili, nie uzasadnia poddawania w wątpliwość zawartego w opinii rozpoznania i wniosków”. Przytoczoną tezę można odnieść także do stanowiska biegłych psychiatrów opiniujących w niniejszej sprawie, którzy nie stwierdzili konieczności zasięgnięcia opinii neurologicznej. Z kolei w postanowieniu z dnia 26 lipca 2006 r. (III KK 455/05, OSNwSK 2006/1/1480) Sąd Najwyższy wskazał, że „ Subiektywne przekonanie strony o wadliwości sporządzonych opinii, dowolne twierdzenie, że są one błędne, czy też sprzeczne, w żadnym razie nie może decydować o obowiązku dopuszczenia przez sąd kolejnej opinii”. Podobny pogląd Sąd Najwyższy wyraził w postanowieniu z dnia 13 września 2006 r. (IV KK 139/06, OSNwSk 2006/1/1715), stwierdzają, iż „ Jeżeli opinia biegłego jest przekonująca i zupełna dla sądu, który swoje stanowisko w tym względzie uzasadnił, to fakt, iż opinia taka nie jest przekonywająca (niepełna) dla stron procesowych, nie jest przesłanką dopuszczenia kolejnej opinii w oparciu o przepis art. 201 k.p.k. ”. W świetle przytoczonych wyżej judykatów zgłaszanie przez autora apelacji własnych (subiektywnych) zastrzeżeń w odniesieniu do opinii psychiatrycznej, uznanej przez Sąd meriti za przekonującą i miarodajną, nie może stanowić podstawy do powołania w sprawie innego zespołu biegłych. Należy nadto dodać, że biegli psychiatrzy odnieśli się również do wspomnianej przez autora apelacji kwestii, iż oskarżony przejawiał wcześniej zaburzenia psychiczne w postaci omamów (str. 1 in fine apelacji, k. 310 in fine). Wykazali, że w przypadku zdiagnozowanego u oskarżonego zespołu psychoorganicznego (cyt.) „ Halucynacje i omamy nie są charakterystycznym objawem” , natomiast charakterystyczne są tu zaburzenia osobowości przedstawione przez nich w opinii pisemnej (k. 267 in principio). Z zarzutem błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia wiążą się nadto wywody autora apelacji kwestionujące sprawstwo oskarżonego odnośnie przypisanego mu czynu (str. 2 oraz str. 3 in fine – 4 apelacji, k. 311 oraz k. 312-313). Wywody te nie mogą jednak trafić do przekonania, albowiem sprowadzają się jedynie do prostej polemiki ze stanowiskiem Sądu meriti w tym zakresie i prezentacji przez apelującego własnej (subiektywnej) wersji wydarzeń. Sąd I instancji poruszoną przez autora apelacji kwestię poddał szczegółowej analizie, odniósł się również do zmiennych wyjaśnień oskarżonego, składanych przez niego w toku postępowania. Sąd Okręgowy wskazał na zeznania świadka L. J. (sąsiadki oskarżonego), z których wynika, że w krytycznym czasie poza oskarżonym i pokrzywdzoną w mieszkaniu gdzie doszło do zdarzenia, nie było żadnej osoby trzeciej (str. 13 uzasadnienia wyroku, k. 305). Sąd ten poddał również ocenie wyjaśnienia oskarżonego, z których wynika, iż we wspomnianym mieszkaniu poza nim i pokrzywdzoną nie było tempore criminis innych osób. Równocześnie Sąd meriti uznał za niewiarygodne wyjaśnienia J. U. z początkowej fazy śledztwa, w tej części, w której twierdził on, iż pokrzywdzona sama nadziała się na trzymany przez niego nóż, przy czym wersja ta była mu sugerowana przez Policję. Sąd I instancji swoje stanowisko w kwestii wiarygodności całokształtu wyjaśnień oskarżonego uzasadnił logicznie i w pełni przekonująco (str. 13-14 uzasadnienia wyroku, k. 305-305v), dlatego też stanowisko to zasługuje na akceptację. Jak wspomniano uprzednio apelujący poza prezentacją własnej, całkowicie dowolnej wersji wydarzeń (rzekomy udział osoby trzeciej w przestępstwie – vide str. 2 apelacji, k. 311), która nie została wsparta jakimikolwiek dowodami (opiera się w istocie na przypuszczeniach), nie był w stanie wykazać, iż dokonana przez Sąd meriti ocena powyższych dowodów jest dowolna, sprzeczna z art. 7 k.p.k. Mając na uwadze wskazane wyżej zeznania świadka L. J. oraz wyjaśnienia oskarżonego, z których wynika, iż poza nim i pokrzywdzoną w mieszkaniu gdzie doszło do zabójstwa, nie było innej osoby, wywody autora apelacji dotyczące omawianej kwestii należy uznać za bezzasadne. W związku z tą częścią środka odwoławczego godzi się nadto wspomnieć, że Sąd I instancji odniósł się również do sygnalizowanej w apelacji kwestii motywu z jakim oskarżony działał tempore criminis (str. 2 in fine apelacji, k. 311 in fine). Sąd ten swoje stanowisko w tej kwestii uzasadnił logicznie i w pełni przekonująco (str. 14 in fine – 15 uzasadnienia wyroku, k.305v-306), w związku z czym zasługuje ono na akceptację. W tym stanie rzeczy – mając na uwadze powyższe – podniesiony w apelacji zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadny. Nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut obrazy prawa procesowego, a to przepisów: art. 4 k.p.k. , art. 5 § 2 k.p.k. , art. 7 k.p.k. oraz art. 186 § 1 k.p.k. Jeśli chodzi o zarzut naruszenia ostatniego z wymienionych wyżej przepisów ( art. 186 § 1 k.p.k. ) apelujący wywodzi, iż Sąd I instancji wykorzystał dowodowo zeznania konkubiny oskarżonego – K. W. mimo, że odmówiła ona złożenia zeznań (str. 1 apelacji, k. 310). W dalszej części środka odwoławczego autor nie uzasadnił jednak w sposób klarowny owego zarzutu. Należy jedynie domniemywać, iż apelujący widzi obrazę art. 186 § 1 k.p.k. w tym, że Sąd meriti dokonywał ustaleń faktycznych co do sposobu życia J. U. przed zdarzeniem na podstawie dotyczącego go wywiadu środowiskowego sporządzonego przez kuratora m.in. w oparciu o informacje pochodzące od konkubiny oskarżonego (vide str. 4 uzasadnienia wyroku, k. 300v). Wynika to z fragmentu środka odwoławczego zawartego na stronie 3 in principio (k.312 in principio). Tak sformułowany zarzut jest całkowicie bezzasadny. Art. 186 § 1 k.p.k. stwierdza bowiem jednoznacznie, iż jako dowód nie mogą być wykorzystane zeznania osoby, która skorzystała z prawa do odmowy zeznań. Chodzi tu zatem o procesowe zeznania złożone w formie określonej przepisami Kodeksu postępowania karnego ( art. 143 § 1 pkt 2 k.p.k. , art. 148 k.p.k. i art. 150 k.p.k. ), a nie o informacje udzielone kuratorowi zawodowemu podczas przeprowadzania wywiadu środowiskowego (vide k. 89v). Należy przy tym zwrócić uwagę na wyraźną niekonsekwencję w postawie obrońcy oskarżonego. Z jednej bowiem strony apelujący zarzuca „ wykorzystanie dowodowe zeznań świadka K. W. ” przez Sąd meriti (str. 1 apelacji in principio, k.310), czyli powołanie się przez tenże Sąd na fragment wywiadu środowiskowego zawarty na karcie 89v akt sprawy, z drugiej zaś strony apelujący zarzuca, że biegli psychiatrzy nie wykorzystali we właściwy sposób w trakcie opiniowania zeznań tej samej K. W. (vide str. 1 i 3 apelacji, k. 310 i 312). Reasumując powyższe należy stwierdzić, iż zarzut obrazy art. 186 § 1 k.p.k. jest bezzasadny, albowiem Sąd I instancji nie odtwarzał zeznań konkubiny oskarżonego K. W. (złożonych w formie procesowej), ani też – wbrew twierdzeniu autora apelacji – zeznań takich nie traktował jako dowodu w sprawie. Bezzasadny jest również zarzut obrazy pozostałych powołanych przez apelującego przepisów prawa procesowego ( art. 4, 5 § 2 i 7 k.p.k. ). Wbrew twierdzeniu apelującego, Sąd I instancji nie dopuścił się naruszenia art. 4 k.p.k. Godzi się przypomnieć, że podnosząc zarzut naruszenia wskazanego przepisu nie jest wystarczające odwołanie się w apelacji jedynie do zasady obiektywizmu, bez podania, jakie przepisy ją konkretyzujące zostały naruszone przez Sąd I instancji (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2007 r., V KK 390/07, LEX nr 353329). Przepis ten wyraża bowiem ogólną dyrektywę postępowania karnego, która jest konkretyzowana poprzez treść odpowiednich przepisów kodeksu postępowania karnego , nakazujących lub zakazujących organom prowadzącym postępowanie karne dokonanie określonych czynności w przewidzianych tymi przepisami sytuacjach procesowych (np. art. 40 k.p.k. , art. 170 § 2 k.p.k. ). Powyższego wymogu analizowana apelacja nie spełnia. Obraza art. 5 § 2 k.p.k. ma miejsce wówczas, gdy w danym zakresie istnieją wątpliwości, które nie dają się usunąć, mimo wykorzystania wszelkich dostępnych źródeł i środków dowodowych. O naruszeniu tego przepisu można zatem mówić dopiero wówczas, gdy mimo przeprowadzenia postępowania dowodowego zgodnie z regułami, o których mowa w art. 7 k.p.k. wątpliwości te nie zostały usunięte i rozstrzygnięto je na niekorzyść oskarżonego. Dodać przy tym należy, że zasada ta nie wchodzi w grę, jeżeli wątpliwości zgłasza jedynie autor środka odwoławczego, a nie miał ich (jak w niniejszej sprawie) Sąd orzekający, który dokonał stanowczych, zgodnych z dyrektywami określonymi w art. 7 k.p.k. , ustaleń faktycznych (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 stycznia 2006 r., III K 195/05, OSNKW z 2006 r., z. 4, poz. 39, str. 45). Autor apelacji nie wykazał, aby Sąd I instancji miał wątpliwości, które rozstrzygnął wbrew zasadzie in dubio pro reo na niekorzyść oskarżonego. Co do obrazy art. 7 k.p.k. apelujący poza gołosłownym sformułowaniem tego zarzutu nie był w stanie wykazać, iż Sąd meriti nie respektował w toku wyrokowania (przy ocenie poszczególnych dowodów) wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zasady prawidłowego (logicznego) rozumowania. Wbrew twierdzeniu obrońcy oskarżonego Sąd ten poddając analizie całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego działał w pełnej zgodzie z regułami określonymi w art. 7 k.p.k. , czego wyrazem jest logiczne i przekonujące uzasadnienie zaskarżonego wyroku. W końcowej części środka odwoławczego autor zawarł zarzut rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności. Również ten zarzut nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy swoje stanowisko w kwestii wymiaru orzeczonej wobec oskarżonego kary uzasadnił szczegółowo i przekonująco. Sąd ten wymienił szereg okoliczności obciążających, w tym znaczny stopień zawinienia oskarżonego, jego dotychczasowy naganny sposób życia (systematyczne nadużywanie alkoholu) oraz działanie w stanie silnego upojenia alkoholowego. Przy wymiarze kary Sąd I instancji uwzględnił również okoliczności łagodzące, w szczególności zachowanie oskarżonego po przestępstwie (kiedy to czynił starania o sprowadzenie pomocy dla pokrzywdzonej) oraz jego wiek (str. 16 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). W efekcie, ważąc istniejące w sprawie okoliczności obciążające i łagodzące, Sąd Okręgowy wymierzył oskarżonemu karę 15 lat pozbawienia wolności, która w świetle owych okoliczności nie może być uznana za rażąco niewspółmierną (surową) w rozumieniu art. 438 pkt 4 k.p.k. , tym bardziej, że nie należy ona do najsurowszych w katalogu kar przewidzianych za zbrodnię z art. 148 § 1 k.k. Autor apelacji poza zwykłą polemiką z rozstrzygnięciem Sądu meriti w omawianym zakresie (str. 4 in fine apelacji, k. 313) nie przedstawił przekonujących argumentów, które rozstrzygnięcie to mogłyby podważyć. W tym stanie rzeczy – mając na uwadze powyższe – Sąd Apelacyjny, uznając apelację za bezzasadną, zaskarżony wyrok utrzymał w mocy. Orzeczenie o kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze opiera się o art. 624 § 1 k.p.k. Koszty nieopłaconej obrony z urzędu w postępowaniu odwoławczym zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz występującego w drugiej instancji obrońcy na podstawie art. 29 ustawy – prawo o adwokaturze .

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.