Sygn. akt II AKa 182/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 czerwca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSA Jacek Pietrzak (spr.) Sędziowie: SSA Danuta Matuszewska SSA Dorota Paszkiewicz Protokolant: st. sekretarz sądowy Aleksandra Konkol przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Marii Baran po rozpoznaniu w dniu 19 czerwca 2013 r. sprawy W. K. o zadośćuczynienie na skutek apelacji wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 21 marca 2013 r., sygn. akt III Ko 232/12 I. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną; II. kosztami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa. UZASADNIENIE Wnioskodawca W. K. w dniu 07 sierpnia 2012 roku wystąpił do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z wnioskiem o zasądzenie od Skarbu Państwa zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i odszkodowanie w łącznej kwocie 50 tys. zł w związku z niesłusznym zatrzymaniem w dniach 06 – 08 sierpnia 2011 roku w sprawie Prokuratury Rejonowej B. o sygn. akt 1 Ds. 1033/11, która został w dniu 15 czerwca 2012 roku prawomocnie umorzona. Na rozprawie przed Sądem pierwszej instancji wnioskodawca oświadczył, że domaga się kwoty 50 tys. zł jedynie tytułem zadośćuczynienia za doznaną w wyniku zatrzymania krzywdę moralną. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 21 marca 2013 roku w sprawie III Ko 232/1 na podstawie art. 552 § 1 i 4 k.p.k. zasądził od Skarbu Państwa na rzecz W. K. kwotę 2000/ dwa tysiące/ złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wynikłą z niewątpliwie niesłusznego zatrzymania w okresie od 6 sierpnia 2011 roku do 8 sierpnia 2011 roku w sprawie 1 Ds 1033/11 Prokuratury Rejonowej B. - z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku, zaś w pozostałej części wniosek oddalił a kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa. Powyższy wyrok w części obejmującej pkt 2 apelacją zaskarżył pełnomocnik wnioskodawcy i w oparciu o art. 438 pkt 1 i 2 k.p.k. zarzucił mu:
- naruszenie przepisów postępowania, to jest przepisów art. 92 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k. , przez ich nieprawidłowe zastosowanie polegające na nie uwzględnieniu przy orzekaniu istotnych okoliczności sprawy, to jest wysokości stopy życiowej wnioskodawcy, a także braku podstaw do zatrzymania wnioskodawcy, co miało istotny wpływ na treść orzeczenia;
- obrazę prawa materialnego, to jest przepisów art. 552 § 4 k.p.k. w zw. z art. 445 § 1 i 2 k.c. , przez ich nieprawidłową wykładnię, polegającą na determinowaniu wysokości zadośćuczynienia aktualnymi warunkami życia i przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa;
- obrazę prawa materialnego, to jest przepisów art. 552 § 4 k.p.k. w zw. z art. 445 § 1 i 2 k.c. , przez ich nieprawidłowe zastosowanie, polegające na ustaleniu rażąco niskiego zadośćuczynienia. Podnosząc powyższy zarzut skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie zadośćuczynienia za niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie w kwocie 50 tys. zł. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pełnomocnika wnioskodawcy, jako oczywiście bezzasadna na uwzględnienie nie zasługiwała. Przystępując do ustosunkowania się do zarzutów zawartych w apelacji pełnomocnika wnioskodawcy na wstępie należy szczególnie podkreślić, iż w oparciu o treść art. 433 § 1 k.p.k. Sąd drugiej instancji rozpoznaje zawsze sprawę w granicach wniesionego środka odwoławczego, a w zakresie szerszym o tyle, o ile ustawa to przewiduje. Przytoczone w apelacji pełnomocnika wnioskodawcy całkowicie niezrozumiałe argumenty, mające uzasadniać zarzut popełnienia przez Sąd pierwszej instancji obrazy prawa materialnego oraz przepisów postępowania, są całkowicie chybione i stąd nie mogły się ostać w obliczu przeprowadzonych przez Sąd a quo rozważań. Na wstępie wypada przypomnieć autorowi apelacji, że obraza prawa materialnego polega na wadliwym jego zastosowaniu (lub niezastosowaniu) w orzeczeniu opartym na prawidłowych ustaleniach faktycznych. Inaczej mówiąc obraza prawa materialnego stanowi względną podstawę odwoławczą z art. 438 pkt 1 k.p.k. wtedy, gdy prawo to zostało wadliwie zinterpretowane przez Sąd pierwszej instancji, gdy sąd ten wadliwie zastosował przepis prawa materialnego, pomimo, że w układzie okoliczności danej sprawy nie było to dopuszczalne, bądź wówczas, gdy sąd nie zastosował przepisu prawa materialnego mimo, iż w konkretnej sytuacji procesowej było to obligatoryjne. Zarzut obrazy prawa materialnego ma rację bytu wyłącznie wtedy, gdy wnoszący odwołanie nie kwestionuje treści poczynionych przez sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych ( postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2013 r. sygn. akt III KK 17/13, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2012 r. sygn. akt II KK 330/12 Prok. i Pr. 2013/3/13) Z ustalonego również orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika w sposób jednoznaczny i nie nasuwający żadnych wątpliwości interpretacyjnych, że o rażącej obrazie (prawa cywilnego materialnego) nie można mówić wtedy, gdy prezentuje się tylko odmienną ocenę przesłanek rzutujących na wysokość odszkodowania i zadośćuczynienie (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2006 r., sygn. akt VKK 446/05 Prok. i Pr. 2006/7-8/13). Sąd Okręgowy w Bydgoszczy słusznie wywiódł i zdaniem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w sposób prawidłowy uargumentował swoje stanowisko o zasądzeniu od Skarbu Państwa na rzecz W. K. z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę doznaną na skutek niewątpliwie niesłusznego zatrzymania kwotę 2000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się orzeczenia. Dokładna, przejrzysta i należycie umotywowana argumentacja Sądu pierwszej instancji, w pełni podzielona przez Sąd odwoławczy, zawarta w pisemnych motywach wyroku czyni zbędnym i niecelowym powtórne powoływanie w tym miejscu wszystkich racji i dowodów, które legły u podstaw powyższego ustalenia. Skarżący w uzasadnieniu swojej apelacji nie wskazuje na żadne nowe okoliczności lub powody, które w jego ocenie winny wpłynąć na podwyższenie zasądzonego dla wnioskodawcy zadośćuczynienia, a które nie uwzględniłby wcześniej Sąd meriti. Błędnie przyjmuje pełnomocnik W. K. , że Sąd Okręgowy miarkując kwotę zadośćuczynienia nie uwzględnił tego, że już w dacie zatrzymania wnioskodawcy nie było podstaw do jego stosowania. Tymczasem z treści samego uzasadnienia zaskarżonego wyroku dobitnie i kategorycznie wynika, że Sąd orzekający jednoznacznie uznał, że fakt oczywistej niesłuszności zatrzymania W. K. nie może budzić żadnej wątpliwości, a okoliczności samego zatrzymania, nie uzasadniały zastosowania tego środka ( k – 3, 4 uzasadnienia Sądu pierwszej instancji). Sąd odwoławczy nie podzielił również zaprezentowanych w uzasadnieniu złożonej apelacji okoliczności i przesłanek, które w ocenie jej autora miałyby przemawiać za zwiększeniem zasądzonej kwoty zadośćuczynienia. Sąd Apelacyjny w Gdańsku doskonale zdaje sobie sprawę z praktycznej niemożliwości jakiegokolwiek prostego i precyzyjnego przeliczenia krzywd fizycznych i moralnych doznanych przez niewinnego człowieka w wyniku jego niesłusznego zatrzymania lub tymczasowego aresztowania na kwotę pieniężną, niemniej jednak nawet w tak skomplikowanej materii winno odnosić się do względnie obiektywnych faktów i wartości. W tej sytuacji sądy orzekające w tej kwestii zobowiązane są każdorazowo dokładnie zindywidualizować rozmiary odszkodowania oraz zadośćuczynienia w oparciu o stanowiska zawarte w ustalonym orzecznictwie sądowym. Autor apelacji w uzasadnieniu swojego środka odwoławczego wskazuje na szereg orzeczeń Sądu Najwyższego oraz Sądów Apelacyjnych, jednakże nie zawsze stanowisko zaprezentowane w judykaturze odnosi się do sytuacji konkretnego pokrzywdzonego. Ustalając natomiast wysokość zadośćuczynienia wobec W. K. właściwie Sąd Okręgowy posiłkował się stanowiskiem Sądu Najwyższego zawartym w wyroku z dnia 18 sierpnia 2000 roku w sprawie, o sygn. II KKN 3/98 z którego wynika, że…” ustalając wysokość kwoty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę należy brać pod uwagę nie tylko czas trwania odbytej kary ( ewentualnie niesłusznego zatrzymania lub tymczasowego aresztowania) i warunki jej odbywania, lecz również skutki jakie niesłuszne skazanie wywołało dla dobrego imienia skazanego, negatywne przeżycia psychiczne, wiążące się z faktem skazania i odbywania kary, negatywne skutki o charakterze niematerialnym w zakresie zdrowia poszkodowanego”. Słusznie zauważył zaś skarżący, że dla wykładni pojęcia "zadośćuczynienie" miarodajne są przepisy prawa cywilnego materialnego, zwłaszcza art. 445 § 1 i 2 k.c. , z którego wynika, że zadośćuczynienie winno być "odpowiednie". Określenie "suma odpowiednia" użyte w art. 445§ 1 k.c. ma wprawdzie charakter nieokreślony, niemniej jednak istnieją kryteria, którymi należy kierować się przy wysokości tego zadośćuczynienia. Kwota ta musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną a jednocześnie nie być nadmierną w stosunku do doznanych krzywd. Innymi słowy wartość odpowiednia to wartość utrzymana w granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Ustalenie, jaka kwota w konkretnych okolicznościach jest odpowiednia, z istoty należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego. Nie oznacza to jednak dowolności, bo przecież z jednej strony zadośćuczynienie nie może mieć charakteru symbolicznego, a z drugiej - winno odzwierciedlać rzeczywiście doznaną krzywdę i służyć jej skompensowaniu. Oczywiście przy ustaleniu tej kwoty każdorazowo należy brać pod uwagę rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych wnioskodawcy, tj. ich rodzaj, czas trwania i natężenie. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 04 luty 2008 roku, sygn. III K.K. 349/07) Przyznanego jednak zadośćuczynienia nie należy traktować na zasadzie pełnej ekwiwalentności, którą charakteryzuje wynagrodzenie szkody majątkowej. Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 k.c. , ma z natury rzeczy służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia. Nie budzi żadnej wątpliwości, ani też nie jest kwestionowane przez żadną ze stron, że W. K. bezprawnie zatrzymany został przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji B. w sobotę 06 sierpnia 2011 roku o godz. 18,30 ( k- 18) i osadzony w Policyjnej Izbie Zatrzymań, którą opuścił dopiero w poniedziałek 08 sierpnia 2011 roku. W warunkach izolacji przebywał przez dwa dni i całkowicie niezrozumiałe jest stanowisko wnioskodawcy o zasadzenie za ten krótki okres aż 50 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd podejmując decyzje w sprawie odszkodowania lub zadośćuczynienia z tytułu niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania lub zatrzymania musi za każdym razem ocenić każdą konkretną sprawę indywidualnie. Zupełnie inna jest sytuacja osoby, która wykonując zawód zaufania publicznego i będąc powszechnie znana, zostaje niesłusznie, bezpodstawnie aresztowana przez grupę antyterrorystyczną w świetle kamer telewizyjnych i wiadomości medialnych, niż warunki, w których zatrzymany na okres 48 godzin w czasie interwencji policyjnej wywołanej awanturą rodzinną został wnioskodawca. Niezrozumiały jest również zarzut zawarty w końcowej części uzasadnieniu wniesionego środka odwoławczego, że Sąd pierwszej instancji niesłusznie wziął pod uwagę zasądzając wysokość zadośćuczynienia fakt, że W. K. przebywał w izbie zatrzymań a nie w jednostce penitencjarnej, gdyż….”nawet krótkotrwałe bezprawne pozbawienie wolności człowieka wyrządza mu znaczną krzywdę…”. Słusznie natomiast Sąd a quo uczynił ustalając wysokość zadośćuczynienia uwzględnił czas i miejsce osadzenia wnioskodawcy. Zawsze okres pobytu w izolacji penitencjarnej lub osadzenia w warunkach zatrzymania procesowego stanowi znaczący czynnik wpływający na wysokość kwotową zadośćuczynienia. Inna bowiem jest sytuacja osoby zatrzymanej w trybie art. 244§1 k.p.k. na okres do 48 godzin, a inna osób tymczasowo aresztowanych przez miesiąc lub dwa a zupełnie inna osób bezprawnie osadzonych przez kilkanaście miesięcy lub lat. Całkowicie odmienna jest również sytuacja osoby, która przebywała w warunkach Policyjnej Izby Zatrzymań a inna w sytuacji osadzenia w warunkach Zakładu Karnego lub Aresztu Śledczego, gdzie obowiązują zupełnie inne regulaminy i panują zaostrzone rygory. Słusznie Sąd Okręgowy zasądzając kwotę 2 000 zł wziął pod uwagę negatywne przeżycia wnioskodawcy związane z zatrzymaniem, które niewątpliwe wpłynęły na jego kondycję psychiczną. Nie można jednak tylko z samego faktu zatrzymania W. K. wyciągać wniosku ( co czyni skarżący), iż spowodował on u wnioskodawcy taki szok psychiczny, że przez wiele miesięcy uczestniczył w intensywnej terapii psychologicznej. Z przedłożonego do akt sprawy zaświadczenia lekarskiego sporządzonego w dniu 02.09.2011 roku wynika, że lekarz psychiatra stwierdził u W. K. zaburzenia adaptacyjne związane ze stresem i zalecił przeprowadzenie terapii małżeńskiej. Uznać więc należy, iż zaburzenia stanu psychicznego wnioskodawcy związane były bardziej z jego aktualną sytuacją rodzinną, małżeńską niż z samym faktem krótkotrwałego zatrzymania. Oczywiście sam pobyt w warunkach izolacji spowodował u W. K. duże przeżycia emocjonalne, naturalny lęk i obawę o własną przyszłość. Nie przekroczył on jednak granic naturalnych dolegliwości związanych w faktem jego izolacji. Te negatywne przeżycia psychiczne wiążące się z faktem zatrzymania wnioskodawcy zdaniem Sądu Apelacyjnego będą zrekompensowane kwotą 2.000 złotych. W ocenie Sądu odwoławczego przyznanie kwoty, o jakiej mowa we wniosku byłoby nadmiernie wygórowane i nieadekwatne do rzeczywistej krzywdy, jakiej doświadczył W. K. . W szczególności nie można podzielić twierdzeń pełnomocnika wnioskodawcy, że Sąd orzekający nie uwzględnił stopy życiowej W. K. , a zasądzona kwota zadośćuczynienia nie jest dla niego zauważalną ani odczuwalną. Na potwierdzenie tego stanowiska wnioskodawca przedłożył do akt sprawy zeznania podatkowe PIT, na które powołuje się w apelacji skarżący. Rzeczywiście z zeznania o wysokości osiągniętego dochodu w roku podatkowym 2010 wynika, że W. K. osiągnął dochód 249328,99 zł, natomiast za 2011 rok już tylko 84828,28 zł. Związane to było z tym, że w lipcu 2010 roku zakończył pracę w Koncernie (...) , a w 2011 roku zaczął prowadzić prywatną działalność gospodarczą. Zatrzymanie wnioskodawcy miało miejsce w dniach 06-08 sierpnia 2011 roku i należy orzekając zadośćuczynienie za to bezprawne zatrzymanie odnosić się do jego sytuacji majątkowej w 2011 roku. Całkowicie niezrozumiałe, a wręcz niepoważne są argumenty pełnomocnika wnioskodawcy, który wskazuje, iż w jego ocenie przyznanie zadośćuczynienia wobec W. K. w kwocie 2000 zł „ … przywodzi na myśl kraje trzeciego świata, w których prawa człowieka i obywatela są pustym sloganem, a ewentualne dopominanie się o swoje prawa przez osobę pokrzywdzoną bezprawnym działaniem państwa traktuje się jako roszczeniową postawę natrętnego petenta…” Trudno, a wręcz niemożliwe jest polemizowanie z tak infantylnym i niestosownym porównaniem. Skarżący zapomina lub nie przyjmuje do wiadomości, że kwota 2000 zł jest tylko nieznacznie niższa od przeciętnego wynagrodzenia za pracę w drugim kwartale 2011 roku a znacznie wyższa od najniższego wynagrodzenia za pracę w całym 2011 roku. Zasądzona kwota odpowiada aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życia społeczeństwa, a jednocześnie stanowi zadośćuczynienie za krzywdy związane z okresem zatrzymania W. K. i zależne z tym skutki. Wyżej przedstawione fakty dają asumpt do wniosku, że domaganie się przez wnioskodawcę zadośćuczynienia w kwocie 50.000 złotych uznać należało za wysoce nadmierne. Sąd Apelacyjny w Gdańsku podzielił w całości stanowisko Sądu pierwszej instancji i zaprezentowaną przez ten Sąd argumentację w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia i uznał, że zasadzona kwota jest adekwatna do cierpień moralnych i krzywd doznanych przez W. K. w czasie pobytu w Policyjnej Izbie Zatrzymań.. W związku z powyższym, Sąd Apelacyjny w Gdańsku nie znalazł jakichkolwiek podstaw do ingerowania w treść rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy i dlatego też na mocy art. 437 § 1 k.p.k. , uznając apelację pełnomocnika wnioskodawcy za oczywiście bezzasadną, zaskarżony wyrok jako w pełni trafny utrzymał w mocy. Zgodnie z art. 554 § 2 k.p.k. kosztami postępowania odwoławczego obciążono Skarb Państwa.