Sygn. akt I C 368/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy w Kłodzku, I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Ewa Karp Protokolant: Ewelina Świrta po rozpoznaniu w dniu 19 listopada 2013 r. w Kłodzku sprawy z powództwa D. D. przeciwko Gminie S. o zapłatę 30.000,00 zł I. oddala powództwo; II. zasądza od powódki D. D. na rzecz strony pozwanej Gminy S. tytułem zwrotu kosztów procesu 2.400,00 zł (dwa tysiące czterysta złotych 00/100). Sygn. akt I C 368/13 UZASADNIENIE Powódka D. D. wniosła o zasądzenie od pozwanej Gminy S. kwoty 30.418,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi od kwoty 30.000 zł od dnia 12 listopada 2012 r. do dnia zapłaty oraz kosztami postępowania. W uzasadnieniu wskazała, że w dniu 20 stycznia 2012 r. około 5:30 idąc ulicą (...) w S. na wysokości zakładu fotograficznego znajdującego się po przeciwnej stronie, z powodu śliskiej nawierzchni poślizgnęła się i upadła. Wskazała, że na tym odcinku nie ma chodnika, a droga była oblodzona, niczym nie posypana. Powódka podała, że na skutek upadku doznała złamania ręki - w tym nasady kości dalszej promieniowej i łokciowej z przemieszczeniem odłamów, a przez kilka następnych tygodni miała unieruchomioną rękę z powodu założenia szyn gipsowych przedramiennych oraz zażywała silne leki przeciwbólowe, stale pozostając pod opieką lekarską, a następnie korzystała również z rehabilitacji. Powódka podniosła, że zgłosiła wypadek Gminie S. i została poinformowana, że winna szkodę zgłosić bezpośrednio ubezpieczycielowi - (...) S.A. , po czym zgłosiła szkodę ubezpieczycielowi telefonicznie, a ubezpieczyciel pismem z dnia 8 marca 2012 r. poinformował powódkę, że za prawidłowe utrzymanie chodnika odpowiada Zakład (...) w S. , który jest zakładem budżetowym Gminy S. . Powódka wezwała Zakład (...) w S. do zapłaty, lecz on odmówił zapłaty kwestionując swoją odpowiedzialność. Powódka wskazała, że odpowiedzialność strony pozwanej wynika z faktu, że realizując zadania własne w zakresie działalności jednostek samorządu terytorialnego winien utrzymywać chodniki w należytym stanie, zwłaszcza w okresie zimowym, a w dniu 20 stycznia 2012 r. ulica, na której doszło do wypadku nie była należycie zabezpieczona dla pieszych i samochodów, gdyż była oblodzona. Powódka podała, że po wypadku pozostawała pod opieką lekarską, zażywała silne leki przeciwbólowe, a następnie podjęła rehabilitację, jednak skutki wypadku odczuwa do dziś i będzie je odczuwać do końca życia. Podała, że odczuwa ból w złamanej ręce, co powoduje konieczność pozostawania pod opieką lekarzy oraz zażywanie leków przeciwbólowych, a wypadek wpłynął również na samopoczucie powódki która przed wypadkiem była osoba dynamiczną i pogodną, a teraz nie może zapomnieć o wypadku i obawia się, że podobne zdarzenie znów się jej przydarzyć, stała się osoba rozkojarzoną i niespokojną. Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu wskazała, że za zdarzenie z dnia 20 stycznia 2012 r. nie ponosi odpowiedzialności bowiem nie zaszły przesłanki odpowiedzialności po stronie pozwanej, a powódka nie wykazała istnienia związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem a odpowiedzialnością strony pozwanej. Strona pozwana podniosła, że o godzinie 5:30 ulica (...) była posypana piaskiem, a zatem strona pozwana nie zaniechała swoich czynności w zakresie zwalczania śliskości zimowej i zabezpieczyła drogę poprzez jej posypanie. Z ostrożności procesowej strona pozwana wskazała, że powódka, jako mieszkanka okolicy, zna drogę na której doszło do wypadku i wie, że droga ta jest bardzo stroma i nawet w porze letniej, bez zachowania należytej staranności może być niebezpieczna. Zdaniem strony pozwanej wypadek powódki był nieszczęśliwym wypadkiem. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 20 stycznia 2012 roku powódka D. D. schodziła w dół ciągiem dla pieszych, ulicą (...) w kierunku ulicy (...) celem dojścia do samochodu, który miał zawieźć powódkę do pracy do Z. na godzinę 6.
- Było około 5.30 i powódka idąc spotkała koleżankę A. S. . Po krótkiej chwili, idąc z koleżanką A. S. , powódka upadła. A. S. pomogła jej się podnieść i odprowadziła do samochodu pracodawcy. Powódkę po upadku bolała ręka, ale pojechała do pracy. Na drodze nie było śniegu, była czarna ale śliska. Powódka upadła idąc w kozaczkach, koleżanka powódki miała bardziej odpowiednie buty o charakterze traperów. A. S. , w oświadczeniu złożonym 12 października 2012 roku, wskazała, że szła do pracy, a słuchana przed Sądem wskazała, że wyprowadzała psa na spacer. Powódka wskazała, że spotkała koleżankę, która jakoś jej pomogła. Dowód: - przesłuchanie powódki - zeznania świadka A. S. - oświadczenie k- 25 - umowa k- - zeznania świadka L. D. i A. D. k- 117 W miejscu i czasie upadku powódki nie było opadów śniegu. Droga była posypana piaskiem. Ciąg pieszy na ulicy (...) został posypany piaskiem bezpośrednio przed godziną 5.
- Jest to odcinek uważany za priorytetowy od 30 lat, pod szczególnym nadzorem i posypywany w pierwszej kolejności. Posypany został ręcznie przez 5 pracowników pod kierunkiem dyżurnego dyspozytora K. S. . Jest to odcinek o spadku terenu 12% na długości 70 met, wyłączony z ruchu kołowego, przeznaczony tylko dla pieszych. Jezdnia była utrzymana w stanie czarnym, zgodnie ze standardami zimowego utrzymania w I kategorii. Dowód: - zeznania świadka K. S. k- 116-117 - pismo k- 23 - plan operacyjny zimowego utrzymania z opisem standardów K- 70-82 Miejsce, w którym upadła powódka jest zakwalifikowane do pierwszej kolejności odśnieżania, utrzymywane priorytetowo, a ulica jest głównym ciągiem komunikacyjnym, dojściem do sklepu, do kościoła, do przychodni. Od tego miejsca służby Zakładu (...) w S. rozpoczynają odśnieżanie. Zimowe utrzymanie tego odcinka nadzoruje osobiście Dyrektor (...) , który wcześniej zdobył doświadczenie jako Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych. Upadek powódki jest pierwszym upadkiem pieszego na tej ulicy. Upadek nie został zgłoszony w dniu zdarzenia ani wpisany w prowadzonej Księdze Dyżurów. Powódka zgłosiła upadek na ulicy (...) dopiero w dniu 7 lutego 2012 roku. Dowód: - przesłuchanie świadka R. D. k- 123 - przesłuchanie świadka K. S. k- 116-117 - informacja k- 92 - księga Dyżurów K- 89-91 - wykaz K- 87, 77 - pismo K- 16 Po wypadku powódka pojechała do pracy, a stamtąd około godziny 10.00, z powodu urazu nadgarstka lewego doznanego 20 stycznia, udała się z synem do (...) Centrum Medycznego w P. . W szpitalu dokonano repozycji złamania w znieczuleniu, założono szyny gipsowe przedramienne i zalecono unieruchomienie. W dokumentach ze Szpitala nie zaznaczono, że powódka upadła, ani też w jakim miejscu i o jakiej godzinie. Dowód: - karta informacyjna K- 10, informacje K- 11- 14, karta zabiegowa k- 15 Ubezpieczyciel Gminy S. , do którego zwróciła się powódka, odmówił wypłaty zadośćuczynienia, powołując się na dokumenty wskazujące prawidłowe utrzymanie zimowe miejsca zdarzenia. Dowód: Pismo K- 19 We wrześniu 2012 roku pełnomocnik powódki wezwał zakład (...) i Mieszkaniowej w S. do zapłaty 15 000 zł, a 26 października do zapłaty 150 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Zakład odmówił wypłaty, wskazując, że zdarzenie było nieszczęśliwym wypadkiem i zdarzeniem losowym, a ze strony (...) w S. nie wystąpiły działania ani zaniechania, które doprowadziły lub przyczyniły się do przedmiotowego zdarzenia i brak jest podstaw odpowiedzialności za skutki zdarzenia przez (...) . Dowód: -wezwania k- 20-22 -pisma K- 23, 24 W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd zważył, co następuje: Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Zasady i konieczne przesłanki odpowiedzialności strony pozwanej wynikają z przepisów art.417 k.c. oraz Ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach [Dz.U.2012.391]. Przepis art. 3 ust. 1 ustawy stanowi, że utrzymanie czystości i porządku w gminach należy do obowiązkowych zadań własnych gminy. Do zadań Gminy związanych z utrzymaniem czystości i porządku należy również zapobieganie zanieczyszczaniu ulic, placów i terenów otwartych, w szczególności przez: zbieranie i pozbywanie się, z zastrzeżeniem art. 5 ust. 4, błota, śniegu, lodu oraz innych zanieczyszczeń uprzątniętych z chodników przez właścicieli nieruchomości oraz odpadów zgromadzonych w przeznaczonych do tego celu pojemnikach ustawionych na chodniku (przepis art. 3 ust. 2 pkt 11 cyt. ustawy). Tak więc należy uznać, że zimowe utrzymanie ulic i placów należy do sfery wykonywania władzy publicznej przez jednostkę samorządu gminnego. Zgodnie zaś z treścią przepisu art. 417 § 1 kc za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Podstawową przesłanką odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem przy wykonywaniu zadań z zakresu władzy publicznej jest ich bezprawność, którą ustawodawca określił w komentowanym przepisie jako zachowanie "niezgodne z prawem". Odpowiedzialność jednostki samorządu gminnego oparta jest na zasadzie ryzyka. Do ustalenia istnienia odpowiedzialności konieczne jest ustalenie czy zaistniała szkoda oraz czy jest ona wynikiem normalnego związku między bezprawnością a szkodą. Odpowiedzialność deliktowa samorządu gminnego uregulowana jest wyczerpująco w art. 417 k.c. , na podstawie którego Skarb Państwa odpowiada także za osoby działające na zlecenie organów władzy administracji lub gospodarki państwowej. W kręgu tak szeroko określonych podmiotów mieszczą się również sprawcy w rozumieniu art. 429 k.c. (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2003 r., sygn. akt (...) , (...) ). Pod pojęciem szkody należy rozumieć uszczerbek powstały bez zgody poszkodowanego w jego prawnie chronionych dobrach na skutek bezprawnego działania lub zaniechania osób trzecich. Szkoda powódki D. D. polegająca na złamaniu ręki i związanych z tym cierpieniach, unieruchomieniu, leczeniu, które nastąpiły po upadku powódki, nie powstała na skutek normalnego związku przyczynowego, gdyż nie zaistniała na skutek nieprawidłowego odśnieżenia ulicy, którą poruszała się powódka w dniu 20 stycznia 2012 roku. Jak wynika z ustaleń stanu faktycznego droga, którą poruszała się powódka była prawidłowo utrzymana, zgodnie ze standardami zimowego utrzymania. Ulica (...) , stanowiąca wyłącznie szlak pieszy objęta była szczególnym nadzorem i traktowana priorytetowo, nie była zaśnieżona, jezdnia była bowiem czarna i posypana piaskiem bezpośrednio przed poruszaniem się po niej D. D. . Takie ustalenia wynikają z przesłuchania świadków, którzy sami posypali piaskiem miejsce zdarzenia - (...) - K. S. , jak i nadzorujących to posypywanie - R. D. oraz z wpisów znajdujących się w Książce Dyżurów Zakładu (...) w S. , z której wynika , ze w dniu 20 stycznia już od godziny
- 00 rano oddelegowano 5 pracowników i dyżurnego dyspozytora, którzy posypali piaskiem ciągi piesze, w tym w pierwszej kolejności miejsce zdarzenia. Jak wynika z treści przesłuchania, powódka wskazała, jako bezpośredniego świadka zdarzenia, koleżankę, świadka A. S. . Wprawdzie świadek rozbieżnie w oświadczeniu dla firmy likwidującej szkodę i przed Sądem podała przyczyny przechodzenia w okolicy ulicy (...) około godziny 5.30 - raz jako drogę do pracy, raz jako miejsce spaceru z psem, jednak spontanicznie, nie pytana o obuwie powódki, wskazuje przed Sądem, że droga była czarna i śliska, nie posypana i dodaje, ze powódka miała kozaczki, a świadek miała bardziej odpowiednie buty- typu trapery. Reasumując należało uznać, że strona pozwana wykazała prawidłowe utrzymanie miejsca upadku, które zostało posypane piaskiem, a nie było pokryte śniegiem Można zwrócić uwagę na dygresję świadka o nieodpowiednich butach powódki i przyjąć, że to właśnie był powód upadku powódki. Przy uwzględnieniu, że powódka znała trasę do pracy i wiedziała o dużym nachyleniu ulicy, zwracanie uwagi na rodzaj obuwia, które ubrała powódka zimą o godzinie 5.30, staje się istotne. Powódka nie wykazała niezgodnego z prawem wykonywania władzy publicznej przez Gminę S. ani związku z nim swojego upadku i powstaniem szkody w postaci złamania ręki i następstwami złamania. Sąd nie dał wiary powódce ani świadkowi A. S. , ze droga była nieposypana, mając na względzie, że powódka ani świadek nie zgłosiły zdarzenia ani osobiście ani telefonicznie 20 stycznia 2012 roku i bezpośrednio później, a powódka przy przyjęciu do Szpitala także nie wskazała przyczyn i miejsca , w którym doszło do złamania. Powódka dysponowała telefonem, z którego dzwoniła do męża, by dostać się do Szpitala o godzinie 10 w tym samym dniu, a zatem miała możliwość nawet telefonicznego zgłoszenia szkody lub przywołania pracowników, którzy odśnieżali w tym czasie sąsiednia ulicę. Jednak dokonała zgłoszenia szkody dopiero 7 lutego 2012, co uniemożliwiło oględziny miejsca upadku i dokonanie konfrontacji opisu sposobu utrzymania ulicy (...) pomiędzy wersjami stron. Powódka nie wykonała zdjęć miejsca upadku ani nie zwróciła się o to do męża, syna, Gminy, (...) lub likwidatora szkody czy koleżanki A. S. . Opisana analiza, przy ustaleniu, zer powódka pojechała prze 6.00 rano, do pracy, do odległego Z. , uzasadnia przyjęcie, że powódka nie wykazała, że doznała szkody z powodu nieprawidłowego zimowego utrzymania ulicy (...) , a strona pozwana wykazała dokumentami i zeznaniami świadków pracowników (...) prawidłowe utrzymanie zimowe ulicy (...) , co uzasadnia oddalenie powództwa. O kosztach orzeczono po myśli art.98 k.p.c.