Sygn. akt IV Ka 98/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 marca 2015 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie: Przewodniczący SSO Stanisław Jabłoński Protokolant Justyna Gdula po rozpoznaniu w dniu 19 marca 2015 r. sprawy J. D. obwinionego z art. 92§1 kw na skutek apelacji wniesionej przez obwinionego od wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia - Śródmieścia z dnia 13 listopada 2014 r. sygn. akt VI W 2048/14 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnia obwinionego J. D. przypisanego mu wykroczenia; II. kosztami postępowania w sprawie obciąża Skarb Państwa. UZASADNIENIE J. D. został obwiniony o to, że: w dniu 24 stycznia 2014 r. o godz. 15:40 we W. na ul. (...) , będąc kierowcą pojazdu marki O. o nr rej. (...) nie zastosował się do znaku drogowego B-1 (znak ruchu w obu kierunkach) i kontynuował jazdę za tym znakiem, tj. o czyn z art. 92 § 1 kw. Wyrokiem z dnia 13 listopada 2014 r., sygn. akt VI W 2048/14 Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia w VI Wydziale Karnym: I. uznał obwinionego J. D. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku, tj. za winnego wykroczenia z art. 92 § 1 kw i za to na podstawie art. 92 § 1 kw wymierzył mu karę grzywny w wysokości 100 (stu) złotych; II. zwolnił obwinionego od ponoszenia kosztów postępowania, zaliczając je na rachunek Skarbu Państwa, w tym zwolnił go od opłaty. Apelację od wyroku wywiódł obwiniony J. D. i zaskarżając wyrok w całości, na swoją korzyść, zarzucił:
- błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu winy obwinionego za oczywistą i nie budzącą wątpliwości mimo braku wiarygodnych dowodów na popełnienie przez obwinionego wykroczenia;
- naruszenie zasady obiektywizmu w postępowaniu karnym poprzez interpretację zgromadzonego materiału procesowego na szkodę obwinionego. W konkluzji obwiniony wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie od popełnienia zarzucanego mu czynu, względnie- o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie. Kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia dokonana przez pryzmat zarzutów podniesionych w wywiedzionym środku odwoławczym wykazała, że rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w obecnym jego kształcie ostać się nie może. Jakkolwiek bowiem Sąd ten prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe w sprawie, gromadząc w toku przewodu sądowego wszystkie te dowody, które uznać należy za istotne z punktu widzenia stawianego obwinionemu zarzutu, to jednak następnie materiał ten ocenił jednostronnie, tracąc z pola widzenia naczelną zasadę procesu wyrażoną w art. 5 § 2 kpk . Przede wszystkim nie budzi wątpliwości fakt, że około godziny 15:40 fizycznie na miejscu zdarzenia, tj. na ul. (...) we W. obecni byli funkcjonariusze Straży Miejskiej M. M.
(1)i S. P. , którzy pełnili wówczas służbę w patrolu zmotoryzowanym. Z materiałów przekazanych do Sądu wraz z wnioskiem o ukaranie, a konkretniej z zeznań świadka S. P. , wynikało, że funkcjonariusze „zauważyli” pojazd marki O. , którego kierowca jadąc od strony ul. (...) w kierunku ul. (...) nie zastosował się do obowiązującego w tym miejscu oznakowania, popełniając tym samym wykroczenie z art. 92 § 1 kw, w efekcie czego wobec w/w podjęto interwencję. Z zeznań tych wynikało również, że czynności wobec kierującego podejmował następnie funkcjonariusz M. , który zatrzymał pojazd za pomocą tarczy, wylegitymował kierującego i nałożył nań mandat. Tej wersji zdarzeń, potwierdzonej dodatkowo notatką urzędową autorstwa funkcjonariusza M. M.
(1), przeczył obwiniony J. D. wskazując, że na ul. (...) wjechał od strony pl. (...) , z intencją zaparkowania auta na końcu tamtejszego parkingu. Okazało się to jednak niemożliwe, w efekcie czego zmuszony był wykonać manewr zawracania, w trakcie którego wjechał poza stojący znak „zakaz wjazdu”. Obwiniony dodawał również, że funkcjonariusz Straży Miejskiej zatrzymał go już po zaparkowaniu, gdy szedł chodnikiem, a nie w trakcie jazdy. Przesłuchanie świadka S. P. przed Sądem wykazało następnie, że w krytycznym momencie świadek ta nie asystowała funkcjonariuszowi M. i nie widziała naocznie przebiegu zdarzenia, lecz siedziała w radiowozie i -jak zeznała- „być może coś pisała”. Kserokopia służbowego notatnika świadka wykazała, że faktycznie w tym samym czasie S. P. podejmowała interwencję wobec innego kierowcy. W niniejszej sprawie doszło zatem do sytuacji, w której istnieją dwie różne wersje tego samego zdarzenia. Poza obwinionym i M. M.
(1)nie ma żadnych innych naocznych świadków zajścia, co oznacza, że wersji tych nie można w żaden sposób zweryfikować. Co więcej, jak słusznie zauważył apelujący, nie można wykluczyć twierdzeń obwinionego jakoby funkcjonariusz M. na chwilę przed podjęciem wobec niego interwencji zajęty był rozmową z osobami siedzącymi w innym radiowozie Straży Miejskiej i nie widział faktycznego toru jazdy obwinionego, jako że materiały przesłane przez Komendanta Straży Miejskiej pokazują, iż feralnego dnia na O. zlokalizowany był nadto inny patrol zmotoryzowany. W tej sytuacji, w ocenie Sądu Odwoławczego, brak jest podstaw do wyprowadzania kategorycznych wniosków odnośnie winy i sprawstwa J. D. . W toku przewodu sądowego Sąd meriti nie pozyskał, poza dowodem z zeznań świadka M. , żadnych innych dowodów, które potwierdzałyby sprawstwo obwinionego. Tym samym Sąd Odwoławczy, odmiennie aniżeli Sąd pierwszoinstancyjny, dostrzega rysujące się na tle pozyskanego materiału dowodowego wątpliwości co do rzeczywistego przebiegu zdarzenia w dniu 24 stycznia 2014 r. Mało tego, podważona wiarygodność dowodu współtworzącego zarzut zawarty we wniosku o ukaranie (zeznań S. P. ) wątpliwości te tylko pogłębia. Dodać też trzeba, że w polskim procesie karnym to nie obwiniony musi udowadniać swoją niewinność, lecz to oskarżyciel winien przedstawić Sądowi dowody, które w sposób jednoznaczny, nie budzący absolutnie żadnych wątpliwości potwierdzałyby stawiane obwinionemu zarzuty. Jeśli zaś tego nie uczyni, zastosowanie w sprawie winna znaleźć zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionego. Z tych zatem powodów Sąd Odwoławczy uniewinnił obwinionego od zarzuconego mu wykroczenia. Podkreślić jednakowoż należy, że taka decyzja nie oznacza, iż Sąd Odwoławczy podzielił wersję wypadków zaprezentowaną przez J. D. . Wersja ta wcale nie musi odpowiadać rzeczywistości, tym niemniej z racji braków dowodów przeciwnych, winna być ona traktowana jako równorzędna z wersją oskarżenia. Orzeczenie o kosztach sądowych oparto o przepisy art. 118 § 2 kpsw w zw. z art. 634 kpk i art. 119 kpsw.