(w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw , Dz. U. Nr 26, poz. 156) w zw. z art. 187 § 1 k.p.c. i art. 126 § 1 i § 3 k.p.c. (w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw , Dz. U. Nr 26, poz. 156), przez pozbawienie strony pozwanej możliwości obrony jej praw wskutek braku doręczenia jej pisma procesowego zgodnie z wymogami dla postępowania w sprawie gospodarczej - tj. podpisanego pozwu wraz z załącznikami, a to wobec okoliczności, że Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę zgodnie z regułami postępowania rozpoznawczego prowadzonego w sądzie właściwości ogólnej, któremu przekazano sprawę po zakończeniu elektronicznego postępowania upominawczego z powodu skutecznego wniesienia sprzeciwu, powinien dalsze postępowanie toczyć według przepisów o postępowaniu odrębnym, właściwym dla dochodzonego roszczenia oraz stron procesu. Tymczasem w takiej sytuacji bowiem zachodzi konieczność dostosowania pozwu do wymogów formalnych postępowania w sprawie gospodarczej prowadzonej według przepisów o postępowaniu upominawczym, zaś przedmiotowe postępowanie toczyło się nadal pomimo braku doręczenia pozwanej spółce pozwu odpowiadającego warunkom przedmiotowego postępowania. 2. naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art.
(w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw , Dz. U. Nr 26, poz. 156) w zw. z art. 187 § 1 k.p.c. i art. 126 § 1 i § 3 k.p.c. (w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw , Dz. U. Nr 26, poz. 156), poprzez jego niezastosowanie skutkujące zaniechaniem wezwania Powoda do usunięcia braków formalnych pozwu oraz uzupełnienia braków pozwu wniesionego w elektronicznym postępowaniu upominawczym;
dokonywane jest w celu kontynuacji postępowania, na zasadach ogólnych przed sądem właściwości ogólnej pozwanego, podczas gdy sam pozew wywołał już skutki prawne. W żadnym wypadku nie było przeszkód, by pozwany podjął obronę i wdał się w spór co do istoty sprawy, co też uczynił. Pozwany nigdy nie sygnalizował, choćby poprzez złożenie sprzeciwu w trybie art. 162 k.p.c. , że pozwu nie otrzymał i nie znał niektórych twierdzeń i zarzutów powoda. Pełnomocnik pozwanego uczestniczył we wszystkich rozprawach, zgłaszał wnioski dowodowe i odnosił się do wszystkich twierdzeń powódki. Tym samym o pozbawieniu go możliwości obrony nie może być mowy. Niemniej jednak trafnie pozwany podnosi naruszenie przez Sąd pierwszej instancji przepisu art.
k.p.c. , jakkolwiek wbrew twierdzeniom pozwanego, uchybienie to nie miało wpływu na wynika sprawy. Zgodnie z wymienionym przepisem, po przekazaniu sprawy m.in. na skutek skutecznego wniesienia sprzeciwu, przewodniczący wzywa powoda do wykazania umocowania zgodnie z art. 68 zdanie pierwsze k.p.c. oraz dołączenia pełnomocnictwa zgodnie z art. 89 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. , w terminie dwutygodniowym od daty doręczenia wezwania pod rygorem umorzenia postępowania. Dalsze postępowanie toczy się bowiem według przepisów o procesie, chyba że sprawa podlega rozpoznaniu według przepisów o postępowaniu odrębnym, właściwym dla dochodzonego roszczenia lub stron procesu, co może rodzić w pierwszej kolejności konieczność dostosowania pozwu lub sprzeciwu do wymogów formalnych i wymogów (ciężarów procesowych stron) obowiązujących w konkretnym postępowaniu, np. poprzez przytoczenia przez powoda wszystkich twierdzeń oraz ich dowodów pod rygorem utraty prawa do powoływania ich w toku postępowania. Przedmiotowe wezwanie do „uzupełnienia pozwu”, a także „uzupełnienia sprzeciwu” związane jest więc z innymi wymogami (ciężarami procesowymi) niż wymogi formalne pism procesowych. Jakkolwiek zatem Sąd pierwszej instancji nie zastosował art.
k.p.c. i nie wezwał pełnomocnika powódki do przedstawienia pełnomocnictwa, które w elektronicznym postępowaniu upominawczym nie jest wymagane, należało wziąć pod uwagę, że na każdej rozprawie powódka była obecna osobiście, zabierała głos i składała wnioski. Brak jest zatem podstaw do przyjęcia, że nie była reprezentowana a jej pełnomocnik należycie umocowany. Dodatkowo należy wskazać, że na pierwszej rozprawie w dniu 10 października 2012 r. ( karta 81), na której obecni byli powódka i jej pełnomocnik oraz pełnomocnik strony pozwanej, Sąd pierwszej instancji, w trybie art. 212 zd. pierwsze k.c. dokonał ustalenia zakresu spornych miedzy stronami i istotnych okoliczności oraz uzupełnienia twierdzeń faktycznych. Uzasadniony jest natomiast zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. , ale tylko z uwagi na niewykorzystanie całego zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego, nieprzeprowadzeniu prawidłowej oceny tego materiału i wyciągnięcie częściowo wadliwych wniosków. Z tych względów Sąd Apelacyjny dokonał własnych ustaleń w powyżej przedstawionym zakresie, na podstawie których doszedł do odmiennego niż Sąd pierwszej instancji przekonania o charakterze łączącej strony umowy, co jest związane z nieprawidłowym zastosowaniem prawa materialnego, co Sąd odwoławczy bierze pod uwagę z urzędu. Nie ma racji Sąd Okręgowy, że przedmiotowa umowa między stronami ma charakter umowy o dzieło, a to z tego powodu, że świadczenie powódki polegało nie na wykonywaniu robót, lecz na osiągnięciu rezultatu. Należy przede wszystkim zwrócić uwagę, że umowa o roboty budowlane także jest umową rezultatu, pochodną od umowy o dzieło. Stosownie do art. 647 k.c. przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej, zaś inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Właściwymi przepisami, o których mowa są przepisy prawa budowlanego , zatem zasadniczym kryterium rozróżnienia umowy o dzieło i umowy roboty budowlane jest ocena realizowanej inwestycji stosownie do wymagań prawa budowlanego . (np. wyroki SN z 25 marca 1998 r., II CKN 653/97, OSNC 1998, Nr 12, poz. 207; z dnia 7 grudnia 2005 r., V CK 423/05, Lex nr 269751, z dnia 18 maja 2007 r., I CSK 51/07 nie publ.). Obowiązkiem wykonawcy jako strony umowy o roboty budowlane jest wykonanie obiektu zgodnie z dokumentacja projektową, z zasadami wiedzy technicznej, z obowiązującymi normami i przepisami techniczno - budowlanymi, a następnie oddanie gotowego obiektu do użytku - w zależności od umowy - w całości lub części, w określonym w umowie terminie. Korelatem tego obowiązku jest obowiązek zamawiającego odebrania gotowego obiektu lub robót i zapłaty wynagrodzenia wykonawcy. Takie same obowiązki ciążą na stronach umowy o wykonanie remontu budynków i budowli, a mająca je za przedmiot umowa, jeżeli spełnia wyżej wymienione kryteria, jest umową o roboty budowlane (wyrok SN z 25 marca 1998 r., II CKN 653/97, OSNC, Nr 12, poz. 207). Ustalony stan faktyczny pozwala stwierdzić, że przedmiotowa umowa spełnia wymogi konieczne do zakwalifikowania jej jako umowy o roboty budowlane. Jej przedmiotem było wykonanie prac brukarsko-ziemnych, placów zabaw, regulacji studzienek oraz ułożenie izolacji termicznej na płycie garażu z materiału dostarczonego przez zamawiającego, na budowie (...) przy ulicy (...) w K. , zgodnie z zakresem prac opisanym w projektach stanowiących załączniki nr 1 oraz nr 2 do umowy i będących jej integralną częścią. Zatem umowa obejmowała część zadania inwestycyjnego, stanowiącą zarówno obiekty małej architektury (place zabaw), jak i obiekty liniowe (ciągi pieszo jezdne, parkingi, instalacje), odwołując się do dokumentacji projektowej, jako części umowy. Umowa wypełniała zatem przesłanki umowy o roboty budowlane określone w art. 647 k.c. Tym samym podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia o zapłatę wynagrodzenia należało uznać za bezzasadny. W przypadku umowy o roboty budowlane obowiązuje bowiem ogólny termin przedawnienia określony w art. 118 k.c. – wynoszący w przypadku roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej trzy laka, liczone według art. 120 § 1 k.c. , od dnia w którym roszczenie stało się wymagalne. W dacie wystąpienia z pozwem termin ten jeszcze nie upłynął. Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zarzutu pozwanego, że wobec braku bezusterkowego odbioru robót wykonanych przez powodowego wykonawcę wynagrodzenie mu w ogóle nie przysługuje, skoro w oparciu o art. 642 k.c. przyjmującemu zamówienie należy się wynagrodzenie w chwili oddania dzieła. Obowiązkiem zamawiającego zarówno w przypadku umowy o dzieło jak i w przypadku umowy o roboty budowlane jest dokonanie odbioru dzieła czy robót, jeśli wykonawca zgłosił zakończenie robót budowlanych wykonanych zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej ( art. 647 k.c. ). W protokole z tej czynności stanowiącym pokwitowanie spełnienia świadczenia i podstawę dokonania rozliczeń stron, niezbędne jest zawarcie ustaleń, co do jakości wykonanych robót, w tym ewentualny wykaz wszystkich ujawnionych wad z terminami ich usunięcia lub oświadczeniem inwestora o wyborze innego uprawnienia przysługującego mu z tytułu odpowiedzialności wykonawcy za wady ujawnione przy odbiorze. Odmowa odbioru będzie uzasadniona jedynie w przypadku, gdy przedmiot zamówienia będzie mógł być kwalifikowany, jako wykonany niezgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej lub wady będą na tyle istotne, że obiekt nie będzie się nadawał do użytkowania. W wyroku z dnia 7 marca 2013 r., II CSK 476/12 (LEX nr 1314394) Sąd Najwyższy podkreślił, że obowiązek dokonania przez zamawiającego odbioru zgłoszonych robót jest uzasadniona potrzebą rozróżnienia niewykonania zobowiązania z nienależytym wykonaniem zobowiązania, kiedy zachowanie dłużnika jedynie częściowo pozostaje sprzeczne z treścią zobowiązania. Natomiast utożsamienie sytuacji gdy roboty budowlane nie zostały wykonane z sytuacją gdy są one dotknięte wadami czyniłoby zbędną regulację art. 637 k.c. w zw. z art. 656 k.c. Ponadto naruszałoby równowagę między inwestorem a wykonawcą, uzależniając odbiór, a tym samym płatność należnego wykonawcy wynagrodzenia od wykluczenia istnienia jakiejkolwiek wady w chwili oddania przedmiotu zamówienia, jak i umożliwiając naliczanie kary umownej za niedotrzymanie terminu realizacji umowy warunkowanej przedstawieniem robót do odbioru w stanie idealnym, co w praktyce jest trudne do realizacji (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 1997 r., II CKN 28/97, OSNC 1997/6-7/90; z dnia 30 października 2002 r., V CKN 1287/00, Lex nr 577500; z dnia 8 stycznia 2004 r., I CK 24/03, Lex nr 137769; z dnia 22 czerwca 2007 r., V CSK 99/07, OSP 2009/1/7; z dnia 9 września 2011 r., I CSK 696/10, Lex nr 989123). Strony w § 7 umowy przewidziały, że stwierdzone w trakcie odbioru wady miały być usunięte w terminie nie dłuższym niż 14 dni, a podstawą wystawienia faktury miał być bezusterkowy protokół odbioru oraz protokół finansowy podpisany przez wszystkie uprawnione osoby ze strony zamawiającego (§7 umowy). Jak wynika z powyżej przedstawionych ustaleń faktycznych, powódka zgłosiła objęte umową roboty do odbioru końcowego pismem z dnia 31 marca 2008 r. W dniu 10 kwietnia 2008 r. przystąpiono wprawdzie do odbioru końcowego robót, jednakże go nie zakończono. W jego takcie wykonawca zgłosił zastrzeżenia do wykonanych robót zlecając m.in. wymianę wszystkich uszkodzonych, ubitych narożników, obrzeży i kostki; wyrównanie nierówności powierzchni w rejonie ciągów pieszych na płycie stropowej garażu i miejscach postojowych; zapiaskowanie ciągów chodnikowych i drogowych, a powódka zobowiązała się usunąć wszystkie wskazane wady, które jej zdaniem nie były istotne, w ciągu 5 dni. Pomimo dalszych składanych przez powódkę oświadczeń o wykonaniu przedmiotu umowy, pozwany zamawiający nie podjął czynności odbiorowych, co było jego obowiązkiem. Nieprzystąpienie do odbioru robót w zakresie objętym zgłoszonymi wadami i niesporządzenie protokołu, w istocie pozbawiło pozwanego dowodu, że wady te pozostały nieusunięte. Przedstawienie opinii prywatnej J. L.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.