Sygn. akt II Ka 119/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 maja 2015 roku Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu, II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSO Robert Pelewicz Protokolant: st. sekr. sąd. Małgorzata Skuza przy udziale prokuratora Janusza Woźnika z Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu w sprawie A. B. oskarżonego o przestępstwo z art. 190§1 kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu z dnia 20 lutego 2015 roku w sprawie sygn. akt II K 612/14 I. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację obrońcy oskarżonego A. B. za oczywiście bezzasadną; II. zasądza od oskarżonego A. B. na rzecz Skarbu Państwa tytułem kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze kwotę 120 zł (sto dwadzieścia złotych), w tym 100 zł ( sto złotych) tytułem opłaty. Sygn. akt II Ka 119/15 UZASADNIENIE wyroku Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, z dnia 8 maja 2015r. Aktem oskarżenia z dnia 22 sierpnia 2014 r. A. B. został oskarżony o to, że: I. W dniu 31 stycznia 2014 roku w B. , woj. (...) groził L. L. popełnieniem przestępstwa uszkodzenia ciała, która to groźba wzbudziła u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona, tj. o przestępstwo z art. 190 § l kk ; II. W dniu 5 lutego 2014 roku w B. woj. (...) groził L. L. popełnieniem przestępstwa uszkodzenia ciała, która to groźba wzbudziła u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona, tj. o przestępstwo z art. 190 § 1 kk ; III. W dniu 5 lutego 2014 roku w B. , woj. (...) groził E. L. popełnieniem przestępstwa pozbawienia życia, która to groźba wzbudziła u pokrzywdzonej uzasadnioną obawę. że zostanie spełniona, tj. o przestępstwo z art. 190 § 1 kk . Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu, wyrokiem z dnia 20 lutego 2015 r. w sprawie II K 612/14 : I. Uznał oskarżonego A. B. za winnego popełnienia zarzucanych mu w punktach I-III czynów, stanowiących z osobna przestępstwa z art. 190 § 1 kk , a łącznie ciąg przestępstw określony w art. 91 § l kk i za to na mocy tych przepisów i art. 33 § 1 i § 3 kk wymierzył mu karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych, określając wysokość stawki dziennej na kwotę 10,00 złotych; II. Zasądził od oskarżonego A. B. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 90.00 złotych tytułem zwrotu wydatków i kwotę 100.00 złotych tytułem opłaty. Powyższy wyrok na podstawie art. 425 § 1 i 3 kpk i art. 444 kpk w całości zaskarżył obrońca oskarżonego A. B. , zarzucając:
- a)na mocy art. 438 pkt 2 kpk obrazę przepisów postępowania poprzez: - bezzasadne oddalenie wniosku dowodowego o przeprowadzenie eksperymentu w miejscu zamieszkania F. A. , która była świadkiem zdarzenia z dnia 31 stycznia 2014 r. i brak należytego uzasadnienia stanowiska w tym zakresie, podczas gdy przeprowadzenie tego dowodu było konieczne i miało na celu ustalenie, czy świadek F. A. rzeczywiście stojąc w oknie swojego mieszkania mogła widzieć przebieg zdarzenia z dnia 31 stycznia 2014 r. pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonymi, które według relacji świadka miało miejsce przed blokiem nr (...) w miejscowości B. , co nastąpiło z obrazą art. 170 § 1 pkt 3 kpk w zw. z art. 6 kpk , - nie utrwalenie w formie protokołu odtworzonego przez Sąd na rozprawie nagrania rejestrującego przebieg zdarzenia z dnia 31 stycznia 2014 r. i jedynie wskazanie, że odtworzono nagranie zarejestrowane na płycie zalegającej na karcie 119, co jednocześnie powoduje, że ocena tego dowodu nie podlega kontroli instancyjnej, albowiem sporządzenie protokołu z tej czynności stanowi pisemne odzwierciedlenie zapisanych na nośniku treści, zaś jego zaniechanie uniemożliwia Sądowi II instancji zapoznanie się z treścią zapisaną na nośniku danych, co nastąpiło z obrazą art. 143 § 1 pkt 7 kpk w zw. z art. 424 kpk , - naruszenie art. 410 kpk w zw. z art. 7 kpk w zw. z art. 5 § 2 kpk polegające na oparciu orzeczenia w przedmiotowej sprawie tylko na części materiału dowodowego i dowolnej ocenie dowodów, która według Sądu I instancji pozwalała na uznanie oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów, w szczególności ustalenie wersji zdarzenia w oparciu o zeznania pokrzywdzonych i sąsiadów oskarżonego, którzy pozostają z nim skłóceni z pominięciem dowodów świadczących o niewinności oskarżonego, co wynikało z przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów, - sporządzenie przez Sąd I instancji uzasadnienia zaskarżonego wyroku z naruszeniem art. 424 kpk poprzez nie wskazanie w dostateczny sposób, jakie fakty sąd uznał za udowodnione, na jakich oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia prawa do obrony oskarżonego poprzez uniemożliwienie poznania toku rozumowania Sądu I instancji przy ocenie dowodów i ustalaniu faktów,
- b)na mocy art. 438 pkt 3 kpk błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na błędnym przyjęciu, że oskarżony A. B. popełnił zarzucane mu czyny, a w szczególności błędne uznanie przez Sąd, że groźby wypowiadane w kierunku pokrzywdzonych wzbudziły u nich uzasadnioną obawę, że zostaną przez oskarżonego spełnione, podczas gdy pokrzywdzeni nie byli biernymi obserwatorami zdarzenia z dnia 31 stycznia 2014 r., a nadto z nagrania utrwalającego to zdarzenie wynika, że pokrzywdzona E. L. sama prowokowała kłótnie, a wręcz atakowała oskarżonego, które to błędne ustalenia skutkowały bezpodstawnym skazaniem oskarżonego. Powołując się na wymienione zarzuty obrońca oskarżonego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu stwierdził, co następuje: Apelacja wywiedziona przez obrońcę oskarżonego A. B. nie zawiera zarzutów, które zasługiwałyby na uwzględnienie. Wbrew wywodom zawartym w apelacji, Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu stwierdza, iż w postępowaniu pierwszoinstancyjnym nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego czy procesowego, które w jakikolwiek sposób wpłynęłoby na zapadłe w sprawie orzeczenie. Sąd I instancji nie dopuścił się również błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę tego orzeczenia, a rozstrzygnięcie co do istoty sprawy poprzedzone zostało przeprowadzeniem wszystkich istotnych dowodów koniecznych dla ustalenia prawdy materialnej. Sąd Rejonowy rozważaniom poddał zarówno dowody przemawiające na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego, ocenił je zgodnie z ich treścią oraz zgodnie z zasadami logicznego rozumowania i wnioskowania, uwzględniając przy tym wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego i wykorzystując wrażenia wynikające z realizacji zasady bezpośredniości. Dokonanie przez Sąd Rejonowy ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku poprzedzone zostało zatem swobodną (nie dowolną) oceną zgromadzonych w sprawie dowodów, która to ocena, szczegółowo przedstawiona w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w pełni odpowiada wymogom przepisu art. 7 kpk a tym samym jest oceną niepodważalną. Przekonania opartego na poprawnym rozumowaniu i wnioskowaniu Sądu Rejonowego nie jest w stanie skutecznie zakwestionować apelujący, jako że brak w tymże środku zaskarżenia argumentów, które skutecznie mogłyby podważyć trafne ustalenia Sądu Rejonowego. Podniesione zarzuty są natomiast wyrazem wyłącznie subiektywnego przekonania obrońcy apelującego. Skarżący w swojej apelacji na pierwszym miejscu podniósł zarzut bezzasadnego oddalenia wniosku dowodowego o przeprowadzenie eksperymentu w miejscu zamieszkania F. A. , która była świadkiem zdarzenia z dnia 31 stycznia 2014 r. Eksperyment ten miał na celu ustalenie, czy świadek F. A. rzeczywiście stojąc w oknie swojego mieszkania mogła widzieć przebieg zdarzenia z dnia 31 stycznia 2014r., pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonymi, które według relacji świadka miało miejsce przed blokiem nr 16 w miejscowości B. . Sąd Rejonowy oddalił natomiast ten wniosek dowodowy, nie uzasadniając należycie swojego stanowiska w tym zakresie. W tym kontekście należy stwierdzić, że postanowienie Sądu Rejonowego oddalające ww. wniosek dowodowy faktycznie zawiera słabo rozwinięte uzasadnienie. Sąd meriti na podstawie art. 170§1 pkt 3 kpk uznał bowiem, że dowód ten jest nieprzydatny do ustalenia, czy świadek widziała zdarzenie, ponieważ „nieznane jest precyzyjne miejsce, w którym doszło do zdarzenia opisanego przez świadka” (k.127v). Sąd Odwoławczy dostrzega, że w realiach niniejszej sprawy oddalenie tego konkretnego wniosku dowodowego w oparciu o ww. podstawę prawną i ze względu na przytoczone powyżej argumenty jawi się jako nieuzasadnione, niemniej jednak sam fakt oddalenia tego wniosku dowodowego jest słuszny. Należy bowiem zauważyć, że Sąd Rejonowy dysponował nagraniem zdarzenia z dnia 31 stycznia 2014 r., które obrazuje przynajmniej część przedmiotowego zajścia, w trakcie którego oskarżony miał wypowiadać groźby karalne względem L. L. . Nagranie to, dopuszczone jako dowód w niniejszej sprawie, ukazuje miejsce zajścia przed klatką schodową. Widać na nim wyraźnie, że z okien mieszkań bloku nr (...) w miejscowości B. można było zaobserwować to, co działo się przed klatką schodową. A co najważniejsze – z nagrania tego jasno wynika, że przynajmniej część zajścia miała miejsce właśnie przed klatką schodową i brał w nim udział zarówno oskarżony A. B. jak i jego brat Z. B. . Nagranie to wyjaśnia wątpliwości i sprzeczności w zeznaniach świadków opisujących zdarzenie z dnia 31 stycznia 2014 r., przy czym zasadnym jest uznanie, że sprzeczności w zeznaniach świadków są wynikiem dynamicznego przebiegu zajścia. Z nagrania wynika jasno, że świadek F. A. miała możliwość obserwowania przebiegu awantury sąsiedzkiej. Nie jest również wykluczone, że słyszała odgłosy dobiegające z klatki schodowej, gdzie miał miejsce dalszy ciąg zajścia. Z powyżej przedstawionych względów, zwłaszcza z uwagi na to, że Sąd dysponuje nagraniem przedmiotowego zdarzenia, przeprowadzenie eksperymentu w miejscu zamieszkania F. A. byłoby zbędne i tylko niepotrzebnie przedłużyłoby postępowanie. Dlatego też co do zasady postanowienie Sądu Rejonowego o oddaleniu wniosku dowodowego o przeprowadzenie eksperymentu w miejscu zamieszkania F. A. na okoliczność udowodnienia, czy mogła widzieć i słyszeć zdarzenia przez siebie opisane, należy uznać za słuszne. Podkreślenia wymaga to, że nagranie zdarzenia z dnia 31 stycznia 2014 r. to dowód bardzo istotny, bo bezpośrednio obrazujący przebieg wydarzeń przed klatką schodową. Na nagraniu tym widać zachowanie pokrzywdzonej E. L. , która co prawda mocno gestykuluje, można przypuszczać, że krzyczy do oskarżonego. Niemniej jednak na nagraniu tym widać także dominującą, lekceważącą i prześmiewczą postawę oskarżonego, którą Sąd Rejonowy słusznie określił jako manifestację siły względem osoby słabszej i starszej. Nagranie to obrazuje panującą w dniu 31 stycznia 2014r. atmosferę i pośrednio potwierdza wiarygodność świadków oskarżenia m.in. F. A. . Nie ma również racji obrońca oskarżonego, zarzucając nie utrwalenie w formie protokołu odtworzonego przez Sąd na rozprawie nagrania rejestrującego przebiegu zdarzenia z dnia 31 stycznia 2014 r. i jedynie wskazanie, że odtworzono nagranie zarejestrowane na płycie zalegającej na karcie 119, co jednocześnie powoduje, że ocena tego dowodu nie podlega kontroli instancyjnej, albowiem sporządzenie protokołu z tej czynności stanowi pisemne odzwierciedlenie zapisanych na nośniku treści, zaś jego zaniechanie uniemożliwia Sądowi II instancji zapoznanie się z treścią zapisaną na nośniku danych. Należy zauważyć, że stanowisko takie jest sprzeczne z powszechnie obowiązującą linią orzeczniczą. Przytoczyć należy chociażby postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2005r. w sprawie II KK 173/04, w którym Sąd Najwyższy stwierdził jednoznacznie, że protokół czynności procesowej jest wprawdzie dokumentem służącym zarówno potwierdzeniu jej dokonania jak i przebiegu tej czynności, lecz nie jest jedynym dowodem w tym zakresie. Jeżeli zatem z okoliczności sprawy wynika w sposób niewątpliwy, że dana czynność została przeprowadzona zgodnie z wymaganiami prawa, oczywiste uchybienie jakim jest niepodpisanie protokołu z dokonania tej czynności, nie może wywierać wpływu na skuteczność tej czynności (LEX nr 148194). Przepis art. 143 § 1 pkt 7 kpk wymaga wprawdzie, aby odtworzenie utrwalonych zapisów nastąpiło w formie protokołu, ale jeśli odtworzenie nagrania następuje w trakcie rozprawy głównej (a to jest forma zapoznania się stron i sądu z dowodem - zob. wyrok SN z dnia 5 października 2004 r., V KK 188/04, LEX nr 126713), to oczywiste jest, że taki fakt wymaga stosownego zapisu w protokole rozprawy i zbędnym jest wówczas sporządzanie innego protokołu z odtworzenia zapisów (por. wyrok SA w Lublinie z dnia 9 października 2006 r. w sprawie II AKa 273/06, LEX nr 315225). Przekładając powyższe na grunt przedmiotowej sprawy należy stwierdzić, że z protokołów rozprawy przed Sądem I instancji wynika, iż w trakcie rozprawy głównej dokonano odsłuchania zapisów z płyty CD. Skoro odsłuchanie miało miejsce podczas rozprawy sądowej, z której sporządza się przecież protokół, to oczywiste jest, że odtworzenie zapisów nagranych na płycie spełniło warunek ujęty w treści art. 143 § 1 pkt 7 kpk . A brak protokołu w żadnym razie nie uniemożliwia Sądowi II instancji zapoznania się z treścią zapisaną na nośniku danych. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby Sąd Odwoławczy odtworzył przedmiotowe nagranie, zalegające w aktach niniejszej sprawy na k. 119 i bezpośrednio zapoznał się z tym dowodem. Kontrola instancyjna nie potwierdziła również słuszności zarzutu dotyczącego sporządzenia przez Sąd I instancji uzasadnienia zaskarżonego wyroku z naruszeniem art. 424 kpk poprzez nie wskazanie w dostateczny sposób, jakie fakty sąd uznał za udowodnione, na jakich oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia prawa do obrony oskarżonego poprzez uniemożliwienie poznania toku rozumowania Sądu I instancji przy ocenie dowodów i ustalaniu faktów. Należy zauważyć, że Sąd Odwoławczy nie dopatrzył się żadnych braków w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a tok rozumowania Sądu I instancji był dla niego jasny. Tymczasem obrońca oskarżonego nie wskazał w swojej apelacji, o jakie konkretnie braki w ocenie dowodów i ustalaniu faktów mu chodzi. Sąd Rejonowy wyraźnie wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jakie fakty uznał za udowodnione, na jakich oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. Sąd ten stwierdził wiarygodność pokrzywdzonych, ponieważ ich wersja zdarzeń była logiczna, spójna i konsekwentna. Ponadto zeznania tych świadków zostały zweryfikowane poprzez zeznania innych świadków - w czasie pierwszego zdarzenia z dnia 31 stycznia 2014 r. były to F. A. i H. P. , a w czasie drugiego zdarzenia z dnia 5 lutego 2014 r.: R. U. i M. U. . Sąd Rejonowy uznał, że „Świadkowie ci nie mieli aż tak drastycznych zatargów z braćmi B. , ich zeznania ocenić należało jako w pełni obiektywne, szczere i spontaniczne, ukazujące rzeczywisty obraz zdarzeń. Wprawdzie oskarżony utrzymywał, że osoby te pozostają w zmowie z pokrzywdzoną, ewidentnie i wbrew prawdzie trzymając jego stronę, niemniej sąd nie dostrzegł przesłanek aby zeznania te dyskredytować z uwagi na rzekomo stronnicze podejście sąsiadów do oskarżonego. Fakt, że nie jest on osobą lubianą i szanowaną wśród sąsiadów nie oznacza automatycznie, że osoby te na temat oskarżonego wyłącznie kłamały i przeinaczały fakty. Sąd w postawie świadków nie dostrzegł chęci zemsty, czy też woli odegrania się na oskarżonym. Co do zdystansowania od istniejącego konfliktu i niezbędnego obiektywizmu tych świadków sąd nie miał wątpliwości. Zresztą sam oskarżony ani jego obrona nie dostarczyły żadnych dowodów świadczących o tym, że osoby te działały celowo na niekorzyść oskarżonego, lub że były w zmowie z pokrzywdzonymi” (k.146). Sąd Odwoławczy aprobuje powyżej przytoczone stanowisko Sądu Rejonowego, stwierdzając tym samym, że również nie jest zwolennikiem teorii spiskowej, w której sąsiedzi A. B. złośliwie i z premedytacją składają zeznania fałszywe obciążające oskarżonego. Jednocześnie logicznym jest, że ze względu na relacje rodzinne członkowie rodziny oskarżonego składali zeznania, które miały na celu wyeksponowanie konfliktu międzysąsiedzkiego i potwierdzenie linii obrony oskarżonego. Apelacja obrońcy oskarżonego w zakresie naruszenia art. 424 kpk jest więc czysto polemiczna, zresztą tak jak i w zakresie zarzutu naruszenia art. 410 kpk w zw. z art. 7 kpk w zw. z art. 5 § 2 kpk , które to naruszenie obrońca oskarżonego utożsamia z oparciem orzeczenia w przedmiotowej sprawie tylko na części materiału dowodowego i dowolnej ocenie dowodów, poprzez ustalenie wersji zdarzenia w oparciu o zeznania pokrzywdzonych i sąsiadów oskarżonego, którzy pozostają z nim skłóceni - z pominięciem dowodów świadczących o niewinności oskarżonego. Sąd Odwoławczy wyjaśnił już powyżej, dlaczego zarzuty te nie są słuszne. W ocenie Sądu Odwoławczego Sąd Rejonowy przy orzekaniu w niniejszej sprawie uwzględnił zatem całość zebranego materiału dowodowego i prawidłowo, zgodnie z art. 410 kpk i art. 7 kpk , ustalił stan faktyczny. W kontekście ustalonego przebiegu inkryminowanych zdarzeń nie ulega wątpliwości, że groźby oskarżonego A. B. wzbudzały u pokrzywdzonych uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione. Należy wziąć pod uwagę przede wszystkim znaczną dysproporcję pomiędzy oskarżonym A. B. , który jest osobą młodą i silną, a pokrzywdzonymi E. i L. L. , którzy są osobami w podeszłym wieku. Należy uwzględnić także stopień agresji prezentowanej przez A. B. względem pokrzywdzonych, narastanie konfliktu - poprzez wyzwiska słowne, zagradzanie przejścia pokrzywdzonym, zaczepianie bez powodu, aż po groźby karalne stypizowane w art. 190§1 kk . W tych warunkach za zrozumiałe należy uznać podjęcie rozpaczliwej obrony słownej przez pokrzywdzoną E. L. , która zarejestrowana została na nagraniu wykonanym w dniu 31 stycznia 2014 r. Nagranie to jednak w żadnej mierze nie może świadczyć o tym, że pokrzywdzeni nie odczuwali strachu przed oskarżonym. Końcowo należy stwierdzić, że Sąd Odwoławczy nie zgadza się z zarzutem obrazy art. 5 § 2 kpk . Podkreślić należy, iż zarzutu tego nie można zasadnie podnosić w kontekście wątpliwości co do dokonanych ustaleń faktycznych, bowiem dla oceny, czy została naruszona zasada in dubio pro reo , istotne jest jedynie to, czy orzekający sąd - a nie strona - rzeczywiście powziął wątpliwości w sprawie i mimo braku możliwości ich usunięcia wątpliwości te rozstrzygnął na niekorzyść oskarżonego. O złamaniu dyrektywy zawartej w przepisie art. 5 § 2 kpk nie można natomiast mówić w sytuacji, gdy sąd dokonując oceny przeciwstawnych wersji dowodowych wybrał jedną z nich, przy czym przekonująco, zgodnie z wymogami art. 7 kpk i art. 410 kpk wybór ten uzasadnił – co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Reasumując niewątpliwie Sąd meriti oparł się na całokształcie materiału dowodowego i właśnie analiza całokształtu w oparciu o zasadę swobodnej oceny dowodów doprowadziła Sąd do przekonania, że oskarżony A. B. dopuścił się zarzucanych mu czynów, a kwalifikowanych jako ciąg przestępstw określony w art. 190§1 kk . Obrońca oskarżonego kwestionuje w apelacji słuszność oceny dowodów dokonanej przez Sąd Rejonowy i – w konsekwencji – prawidłowość ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, jednakże nie przedstawia żadnych argumentów, które faktycznie prawidłowość tejże oceny mogłyby podważyć. Apelacja obrońcy – mimo podniesionych w niej zarzutów – sprowadza się w istocie do zwykłej polemiki z tą oceną i dokonanymi na jej podstawie ustaleniami faktycznymi. Wobec całokształtu przedstawionych wyżej rozważań apelacja obrońcy oskarżonego A. B. nie mogła skutkować jakąkolwiek zmianą zaskarżonego wyroku w postępowaniu odwoławczym. Z tej racji, że apelacja miała charakter typowo polemiczny i ograniczała się zaledwie do przedstawienia odmiennej propagowanej przez oskarżonego wersji wydarzeń, uznana została za bezzasadną w stopniu oczywistym. Znalazło to swój wyraz w punkcie I wyroku. Utrzymując w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie Sąd Odwoławczy działał w oparciu o art.437§1 kpk , art.456 kpk i art.457§2 kpk . W punkcie II swojego wyroku Sąd Odwoławczy orzekł o kosztach procesu za postępowanie odwoławcze, obciążając nimi w całości oskarżonego A. B. . Orzeczenie w tym przedmiocie uzasadnia treść art.636§1 kpk , a w części dotyczącej opłaty także art.3 ust.2 w zw. z art.8 ustawy z dnia 23.06.1973r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jedn.: Dz.U. nr 49, poz.223 z 1983r., z późn. zm.).