Sygn. akt II K 95/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 czerwca 2015 r. Sąd Rejonowy w Brzegu II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Ewa Kacan – Skrzyńska Protokolant: st. sek. sąd. Lilianna Kupis W obecności Prokuratora PR Kluczbork oddelegowanego do PO Opole Janusza Ochockiego Po rozpoznaniu w dniu 28.05.2015r., 29.06.2015r. w Brzegu Sprawy P. M. s. A. i M. z domu W. ur. (...) B. Oskarżonego o to, że : w dniu 24 lipca 2014r. w B. , woj. (...) podrobił mandat karny seria (...) w ten sposób, że w miejscu czytelny podpis osoby ukaranej złożył podpis o treści (...) , działając na szkodę pokrzywdzonego D. K. , przy czym czyn ten stanowi wypadek mniejszej wagi, tj. o przestępstwo z art. 270 § 1 i 2a kk I. na podstawie art. 66 § 1 kk i art. 67 § 1 kk postępowanie karne wobec oskarżonego P. M. o czyn polegający na tym , iż w dniu 24 lipca 2014r. w B. , woj. (...) podrobił mandat karny seria (...) w ten sposób, że w miejscu czytelny podpis osoby ukaranej złożył podpis o treści (...) , działając na szkodę pokrzywdzonego D. K. , przy czym czyn ten stanowi wypadek mniejszej wagi tj. o przestępstwo z art. 270 § 1 i 2 a kk warunkowo umarza na okres próby 1 ( jednego) roku, II. na podstawie art. 67 § 3 kk w zw. z art. 49 § 1 kk orzeka wobec oskarżonego świadczenie pieniężne w kwocie 500 (pięćset) złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, III. na podstawie art. 44 § 1 kk orzeka przepadek na rzecz Skarbu Państwa przez pozostawienie w aktach sprawy dowodu rzeczowego w postaci mandatu karnego seria (...) przechowywanego w aktach sprawy k. 8, IV. na podstawie art. 627 kpk i art. 7 Ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1320 (jeden tysiąc trzysta dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu , w tym opłatę w wysokości 60 (sześćdziesiąt) złotych. Sygn. akt II K 95/15 UZASADNIENIE Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: Oskarżony P. M. jest funkcjonariuszem policji. W nocy z 23 na 24 lipca 2014 r. pełnił służbę patrolową z K. S. . Około godziny 1 w nocy 24 lipca dyżurny Z KPP w B. przekazał im zgłoszenie o dwóch osobach spożywających alkohol i zakłócających ciszę nocną przy ulicy (...) w B. . Na miejscu zastali dwóch mężczyzn, znajdujących się pod wyraźnym wpływem alkoholu i od razu przystąpili do ich legitymowania. Pierwszym mężczyzną okazał się P. G. . Drugi z mężczyzn podał, że nazywa się A. S. . Po sprawdzeniu danych okazało się, że dane te są nieprawdziwe. W momencie ustalania tożsamości mężczyzna ten zaczął uciekać, wówczas oskarżony ruszył za nim w pościg. Udało mu się go obezwładnić na ul. (...) , po tym jak zastosował środek przymusu bezpośredniego w postaci gazu łzawiącego. Następnie przy pomocy drugiego patrolu, który przybył ze wsparciem, założył mężczyźnie kajdanki. Kiedy ostatecznie ustalono tożsamość mężczyzny okazało się, że jest nim pokrzywdzony D. K. . Oskarżony poinformował go o nałożeniu na niego dwóch mandatów karnych, jednego za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, a drugiego za wprowadzanie funkcjonariuszy w błąd co do swojej tożsamości. Na mandacie nr (...) na kwotę 100 zł wystawionym pokrzywdzonemu przez oskarżonego za spożywania alkoholu w miejscu publicznym, w rubryce czytelny podpis osoby ukaranej, pokrzywdzony coś nieczytelnie napisał. Podpis jego przypominał imię A. , które wcześniej podawał jako swoje własne. W takiej sytuacji oskarżony podpisał się w tym samym miejscu imieniem i nazwiskiem pokrzywdzonego, wpisując D. K. i wręczył ukaranemu wystawione mandaty. D. K. w tym czasie był pod wpływem alkoholu . Oba mandaty pokrzywdzony zabrał ze sobą do domu. Gdy obudził się następnego dnia i zobaczył je w swojej kieszeni, a do tego zorientował się, że to nie jego podpis widnieje na mandacie, celem wyjaśnienia sprawy udał się na policję. Dowód: -częściowo wyjaśnienia oskarżonego, k. 195/2, k. 157 -częściowo zeznania świadka D. K. , k.204, k.2 -zeznania świadka K. S. , k. 195-196, k. 122 -zeznania świadka P. L. , k. 196 -opinia biegłego sądowego z zakresu badań pisma i dokumentów, k. 90-114 -odpis z notatnika służbowego oskarżonego i K. S. , k 57-58 -protokół oględzin płyty CD z nagraniem rozmów z dyżurnym KPP B. , k. 49-56 Oskarżony P. M. nie przyznał się do winy. Początkowo w postępowaniu przygotowawczym utrzymywał, iż to sam pokrzywdzony podpisał się swoim imieniem i nazwiskiem na przedmiotowym mandacie. Dopiero w czasie kolejnego przesłuchania i w postępowaniu sądowym wskazał, iż to on rzeczywiście nakreślił kwestionowane zapisy, ale służyło to jedynie stwierdzeniu tożsamości osoby i nie miał zamiaru sfałszować dokumentu. (wyjaśnienia oskarżonego, k. 195/2, k.147, k. 156-157) P. M. ma wykształcenie średnie, z zawodu jest technikiem informatykiem, kawaler, bezdzietny, nie ma nikogo na utrzymaniu, zatrudniony w KPP B. jako funkcjonariusz Policji z wynagrodzeniem miesięcznym 2.800 zł, właściciel samochodu marki M. , nie karany. Dowód: -oświadczenie oskarżonego na rozprawie, k. 195 -dane o podejrzanym w trybie art. 213 k.p.k. , k. -karta karna, k.152 Sąd zważył, co następuje: W światłe zebranego w sprawie materiału dowodowego, zarówno wina jak i sprawstwo oskarżonego, nie budziły żadnych wątpliwości Sądu. Stan faktyczny sprawy Sąd częściowo ustalił w oparciu o relację pokrzywdzonego D. K. , który stanowczo zaprzeczał, aby złożył przedmiotowy podpis, a częściowo również w oparciu o wyjaśnienia samego oskarżonego, który ostatecznie przyznał się do jego nakreślenia. Pod uwagę również Sąd wziął zeznania funkcjonariuszy policji K. S. i P. L. , którzy choć nie widzieli momentu składania przez oskarżonego kwestionowanych w postępowaniu zapisów, to jednak czynnie uczestniczyli w interwencji i byli w stanie opisać okoliczności towarzyszące zdarzeniu, bezpośrednio go poprzedzające, które skłoniły oskarżonego do takiego, a nie innego postępowania. Jednocześnie w tym zakresie pozwoliły na weryfikację zeznań pokrzywdzonego, który z uwagi na ilość spożytego alkoholu, nie był w stanie dokładnie opisać przyczyn swojego zatrzymania, jego wersja w tym miejscu była momentami niespójna. Wszystko to co podnosili świadkowie, w tym co do podawania przez pokrzywdzonego fałszywych danych osobowych, znalazło potwierdzenie w załączonej do sprawy dokumentacji w postaci odpisów ze służbowych notatników funkcjonariuszy oraz w protokole oględzin płyty CD z nagraniem rozmów, które w czasie interwencji powadzili z dyżurnym KPP w B. . Kluczowym dowodem okazała się opinia biegłego sądowego z zakresu badań pisma i dokumentów. Była ona rzetelna, zawierała logiczne, spójne, a co najważniejsze stanowcze i konsekwentne wnioski. Biegły na podstawie materiału badawczego, którym dysponował, w tym próbek pisma wszystkich uczestniczących z zdarzeniu osób, jednoznacznie wskazał, iż osobą, która nakreśliła kwestionowane zapisy jest oskarżony P. M. . Co istotne, opinia nie była przez strony podważana. Sam oskarżony po zapoznaniu się z jej treścią zmienił swoje dotychczasowe wyjaśnienia i choć dalej nie przyznawał się do winy to twierdził już, że rzeczywiście to on napisał imię i nazwisko pokrzywdzonego na mandacie nr (...) w rubryce czytelny podpis osoby ukaranej. W tym też zakresie jego wyjaśnienia Sąd oczywiście uznał za wiarygodne. Samo już jednak nie przyznanie się do winy i tłumaczenie oskarżonego, że w ten sposób chciał jedynie potwierdzić tożsamość osoby i nie miał zamiaru fałszować dokumentu, to tylko linia obrony mająca na celu uniknięcie odpowiedzialności karnej za popełniony czyn. Wskazana argumentacja oskarżonego, zdaniem Sądu, jest całkowicie niewiarygodna, a do tego sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania i życiowego doświadczenia. Zacznijmy od tego, iż oskarżony to funkcjonariusz policji, który z racji wykonywanego zawodu i podejmowanych na co dzień czynności zawodowych, posiada wiedzę nie tylko odnośnie procedury wystawiania mandatu karnego, ale również wie, jakie prawne konsekwencje rodzi podpisanie się imieniem i nazwiskiem innej osoby. Trudno za logiczne uznać stwierdzenie, iż chodziło wyłącznie o potwierdzenie tożsamości osoby, w sytuacji, gdy w treści mandatu karnego są wyraźnie wskazane dane osobowe ukaranego wraz z jego adresem zamieszkania, a do tego uzupełniał jej sam oskarżony, który również potwierdził wszystko własnoręcznym podpisem, który zresztą złożył w rubryce sąsiedniej obok miejsca na czytelny podpis osoby ukaranej. Nie było przeszkód, aby zachowanie pokrzywdzonego potraktować jako odmowę przyjęcia mandatu i skorzystania z tej właśnie procedury. Dalej jeszcze gdyby od samego początku chodziło tylko o identyfikację osoby, a oskarżony nie miałby zamiaru fałszowania dokumentu to nie miałby również, zdaniem Sądu, powodów aby (początkowo) zaprzeczać swojemu udziałowi w sprawie. Znamienne jest, że zmiana stanowiska oskarżonego i jego linii obrony nastąpiła dopiero w momencie gdy zapoznał się on z opinią biegłego sądowego. W ocenie Sądu, oskarżony zdenerwował się na postępowanie pokrzywdzonego, który swoim zachowaniem okazywał mu lekceważenie, najpierw zgodził się na przyjęcie mandatu, a następnie mimo wyraźnego polecenia złożenia czytelnego podpisu nakreślił „coś” co przypominało wcześniej podawane fałszywe dane osobowe (pamiętajmy jeszcze o próbie ucieczki) i chcąc zakończyć już interwencję, w obawie, że mandat zostanie zakwestionowany na etapie jego wykonania, postanowił podpisać się za zatrzymanego. Świadomie stworzył pozory, że podpis pochodzi od ukaranego D. K. . Okoliczności sprawy, w tym sposób i miejsce nakreślenia imienia i nazwiska pokrzywdzonego wskazują jasno, iż oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim, chciał aby wystawiony przez niego mandat karny rodził skutki prawne. Podpisał się za pokrzywdzonego na mandacie w celu użycia go za autentyczny, nadal mu pozory autentyczności . Pamiętajmy, że po wszystkim wręczył mandat pokrzywdzonemu. Zdaniem Sądu, P. M. opisanym wyżej zachowaniem wyczerpał wszystkie ustawowe znamiona czynu, o którym mowa w art. 270 k.k. Całokształt okoliczności sprawy wskazuje jednak, że mamy do czynienia z wypadkiem mniejszej wagi, który uzasadnia kwalifikację czynu z art. 270 § 1 i 2a k.k. Oskarżony chciał mieć jedynie pewność, że mandat karny, który pokrzywdzonemu wystawił i na który oskarżony zasłużył, dopuszczając się wykroczenia, będzie skuteczny. Myślał, że w ten sposób dopilnuje formalnej strony wystawienia mandatu. Swoim zachowaniem nie wykreował nowej rzeczywistości, a jego działanie wyrządziło pokrzywdzonemu stosunkowo niewielką szkodę, skoro najpierw popełnił wykroczenie, a potem wyraził zgodę na przyjęcie mandatu. Te szczególne okoliczności sprawy doprowadziły Sąd do przekonania, iż pomimo stwierdzenia winy i sprawstwa oskarżonego, zasadne będzie w jego przypadku warunkowe umorzenie postępowania karnego. Sąd ocenił, iż pomimo popełnienia przypisanego oskarżonemu przestępstwa, z uwagi na charakter jego czynu i okoliczności jego popełnienia, zasługuje on na zastosowanie tego środka probacyjnego i będzie to wystarczające, tak z punktu widzenia prewencji indywidualnej, jak celów ogólnoprewencyjnych. W ocenie Sądu, było to jednorazowe zdarzenie w życiu zawodowym P. M. i należy dać mu jeszcze jedną szansę. Samo postępowanie było już dla niego stosowną nauczką, która spowoduje, że nigdy więcej nie zachowa się w sposób opisany w zarzucie. Również warunki i właściwości osobiste oskarżonego oraz jej dotychczasowy, ustabilizowany sposób życia w zgodzie z obowiązującym prawem kreują pozytywną prognozę kryminologiczną, uzasadniającą warunkowe umorzenie postępowania. Przyjęty okres próby, zdaniem Sądu, w dostatecznym stopniu zweryfikuje, czy postawiona wobec oskarżonego prognoza była zasadna. Celom zapobiegawczym i wychowawczym służyć dodatkowo będzie orzeczone od oskarżonego świadczenie pieniężne na cel społeczny, dostosowane do wagi czynu, możliwości majątkowych i zarobkowych oskarżonego. W oparciu o treść art. 44 § 1 kk orzeczono przepadek mandatu . Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów sądowych uzasadniają powołane w wyroku przepisy. Koszty obejmują zwrot na rzecz Skarbu Państwa poniesionych w sprawie wydatków (koszty doręczeń pism procesowych, uzyskania danych o karalności, uzyskania opinii biegłego) oraz opłatę związaną z warunkowym umorzeniem postępowania. Z tych względów orzeczono jak w części dyspozytywnej wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.