Sygn. akt IV Ka 819/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 grudnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy IV Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Włodzimierz Hilla - sprawozdawca Sędziowie SO Piotr Kupcewicz SO Małgorzata Lessnau-Sieradzka Protokolant st. sekr. sądowy Aleksandra Deja - Lis przy udziale Jerzego Koźmińskiego - prokuratora Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy po rozpoznaniu dnia 9 grudnia 2015 r. sprawy T. Ż. s. M. i G. ur. (...) w B. oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. , na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Bydgoszczy z dnia 30 czerwca 2015 r. sygn. akt XI K 26/15
- utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;
- wymierza oskarżonemu 240,00 (dwieście czterdzieści) złotych opłaty za II instancję i obciąża go wydatkami poniesionymi przez Skarb Państwa w postępowaniu odwoławczym. IV Ka 819/15 UZASADNIENIE T. Ż. pozostawał pod zarzutem popełnienia przestępstw polegających na tym, że: I. 23 lutego 2009 r. w B. w nieustalonym miejscu, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadził w błąd pracowników (...) S.A. co do okoliczności i zakresu powstania uszkodzeń pojazdu samochodowego marki O. (...) nr rej. (...) , zgłoszonych w związku z udziałem w kolizji drogowej mającej miejsce 22 lutego 2009 r. w B. na ul. (...) na parkingu (...) z udziałem pojazdu samochodowego marki B. nr rej. (...) , czym doprowadził (...) S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 1.912,33 zł z tytułu wypłaty odszkodowania, tj. o czyn z art. 286 § 1 k.k. ; II. 26 lutego 2009 r. w nieustalonym miejscu, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wprowadził w błąd pracowników L. D. co do okoliczności i zakresu powstania uszkodzeń pojazdu samochodowego marki O. (...) nr rej. (...) , zgłoszonych w związku z udziałem w kolizji drogowej mającej miejsce 26 lutego 2009 r. w B. na ul. (...) na parkingu (...) z udziałem pojazdu samochodowego marki R. (...) nr rej. (...) , czym doprowadził (...) S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 3.950 zł z tytułu odszkodowania, tj. o czyn z art. 286 § 1 k.k. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy wyrokiem z 30 czerwca 2015 r. (sygn. akt XI K 26/15) uznał oskarżonego za winnego zarzucanych mu czynów z art. 286 § 1 k.k. , z tym ustaleniem, że stanowią one ciąg przestępstw i za to, na podstawie cyt. przepisu ustawy, przy zastosowaniu art. 91 § 1 k.k. , wymierzył mu karę 7 miesięcy pozbawienia wolności. Na podstawie art. 69 § 1 k.k. i art. 70 § 1 pkt 1 k.k. wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawieszono oskarżonemu na trzyletni okres próby. W myśl art. 33 §§ 1-3 k.k. wymierzono oskarżonemu grzywnę w wysokości 30 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 zł. W oparciu o treść przepisu art. 46 § 1 k.k. zobowiązano oskarżonego do naprawienia szkody wyrządzonej przypisanymi mu przestępstwami poprzez zapłatę: - kwoty 1.1912,33 zł na rzecz (...) S.A. ; - kwoty 3.950 zł na rzecz pokrzywdzonego (...) S.A. Niniejszy wyrok zawiera nadto rozstrzygnięcie odnośnie kosztów sądowych w sprawie. Powyższy wyrok został zaskarżony w trybie apelacji, w całości, przez obrońcę oskarżonego , który – powołując się na podstawę odwoławczą określoną w art. 438 pkt 2 k.p.k. – orzeczeniu temu zarzucił obrazę przepisów postępowania, mającą istotny wpływ na jego treść, a mianowicie:
- art.art.: 4, 5 § 2 i 7 w zw. z 410 k.p.k. poprzez ocenę dowodów z przekroczeniem zasady jej swobodnej oceny i uznanie sprawstwa oskarżonego;
- art. 424 § 1 i 2 k.p.k. poprzez sporządzenie wyroku uniemożliwiające instancyjną kontrolę zaskarżonego orzeczenia;
- art.art.: 167 w zw. z 2 § 1 pkt 1 w zw. z 4 w zw. z 193 w zw. z 201 k.p.k. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z alternatywnej opinii innego biegłego, bądź instytutu. W konkluzji apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów, względnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje : Powyższą apelację należało uznać za bezzasadną, wobec czego zaskarżony wyrok podlegał utrzymaniu w mocy. W ocenie sądu odwoławczego, sąd pierwszej instancji w sposób w pełni należyty, kompletny i wyczerpujący przeprowadził postępowanie dowodowe, po czym poczynił jak najbardziej trafne ustalenia faktyczne skutkujące uznaniem sprawstwa oskarżonego w zakresie zarzucanych mu czynów, po przeprowadzeniu kompleksowej, wnikliwej i gruntownej analizy i oceny całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W ocenie organu ad quem , sąd orzekając y w swym kompletnym i w pełni przekonującym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, czyniącym – wbrew twierdzeniu obrony - zadość tym wymogom, jakie zakreśla dlań treść przepisu art. 424 k.p.k. , wskazał, na jakich dowodach oparł dokonane ustalenia i z jakich powodów nie uznał dowodów przeciwnych. Z treści uzasadnienia, zatem w sposób jednoznaczny, jasny i zrozumiały wynika dlaczego zapadł taki właśnie wyrok , a przedstawiona ocena dowodów w żaden sposób nie wykracza poza granice ich swobodnej oceny, uwzględnia wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zasady logicznego rozumowania, jak najbardziej uprawnienie korzystając z ochrony przewidzianej właśnie treścią przepisu art. 7 k.p.k. Sąd odwoławczy w powyższym zakresie z tą argumentacją, jaka została tamże przywołana, w pełni się utożsamia i się do niej odwołuje , nie dostrzegając zatem konieczności ponownego szczegółowego jej przytaczania. Czyniąc natomiast zadość stosownym wymogom procesowym przewidzianym dla postępowania odwoławczego, należy stwierdzić co następuje: Niniejsza apelacja została sporządzona na takim poziomie ogólności , że znacząco utrudnia to sądowi odwoławczemu odniesienie się do sformułowanych tamże zarzutów. Równocześnie zaś jawi się ona jako wyłącznie polemiczna wobec ustaleń sądu orzekającego oraz logicznej i przekonującej argumentacji zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie dostarczając argumentów tego rodzaju, które miałyby i mogłyby skłaniać do podzielenia zawartych tam zarzutów. Na wstępie wszelkich dalszych, szczegółowych rozważań czynionych przez organ ad quem , jako zasadne i celowe będzie skonstatować, że pełną aktualność zachowuje ta reguła oceny dowodów, wedle której podstawę czynionych ustaleń faktycznych w określonej sprawie winny stanowić wszystkie dowody zgromadzone w sprawie ( art. 410 k.p.k. ), w szczególności zaś naturalnie te, które mają określone, istotne znaczenie dla merytorycznego rozstrzygnięcia, przy czym dowody te winny być postrzegane i oceniane w ich całokształcie i we wzajemnym względem siebie powiązaniu , jak ma to właśnie miejsce w niniejszej sprawie, kiedy to nabierają one zgoła odmiennej wymowy, znaczenia i wartości dowodowej, aniżeli wówczas, gdy chcieć je postrzegać w sposób jednostkowy, wybiórczy, w oderwaniu od wspomnianych wzajemnych relacji między nimi. Apelujący podnosi w szczególności, jakoby sąd orzekający ocenił zebrany materiał dowodowy w sposób dowolny, przywołując przede wszystkim treść oraz wnioski zawarte w opinii biegłego A. M. , acz równocześnie w gruncie rzeczy nie próbuje nawet w jakikolwiek merytoryczny sposób wykazać i uzasadnić, z jakiego to powodu choćby ten dowód, jako jeden z podstawowych dla dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych, miałby podlegać tego rodzaju postulowanej, krytycznej ocenie ze strony sądu meriti , a równocześnie iżby w odniesieniu do niego zachodziły te przesłanki ustawowe, jakie przewidziane są treścią przepisu art. 201 k.p.k. Zatem, zupełnie nie wiedzieć z jakich to powodów przedmiotowa opinia biegłego miałaby zostać uznana za niepełną, niejasną czy też wewnętrznie sprzeczną?! ( art. 201 k.p.k. ). Sąd odwoławczy ze swej strony w żaden sposób podstaw do uzasadnienia tego rodzaju tezy się nie dopatruje. Apelujący zgoła opacznie odczytuje tę argumentację sądu a quo zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jaka dotyczy oceny rzeczonej opinii biegłego, a jaka zawarta jest na stronie 4 uzasadnienia. Treść owej opinii oraz odpowiadający mu ów stosowny fragment uzasadnienia wyroku oznacza tylko i wyłącznie tyle, że pojazd oskarżonego w krytycznym czasie (w dniach 23 i 26 lutego 2009 r.) w istocie mógł „pozostawać w jakowejś styczności” z jakimiś pojazdami, a nadto, że mógł pozostawać w takowej „styczności” nawet z pojazdami wskazanymi przez oskarżonego. Rzecz jednak sprowadza się do tego, że w jednoznacznej opinii owego biegłego, uszkodzenia, jakich powstanie zadeklarował oskarżony w swym pojeździe, a mające być konsekwencją tych kolizji, żadną miarą nie mogły powstać w zadeklarowanych przez niego okolicznościach! W tym zakresie opiniujący biegły był całkowicie konsekwentny i nie wahał się w swych wnioskach na jakimkolwiek etapie postępowania! Argumentacja przywołana zaś dla uzasadnienia tego stanowiska całkowicie przekonuje; jest jasna, logiczna, rzeczowa i stanowcza. Równocześnie zaś, sąd pierwszej instancji ocenił tak treść wyjaśnień oskarżonego, jak i zeznań świadków – M. K. , P. J. i S. R. oraz związaną z tym ich ograniczoną wartość dowodową, a inaczej mówiąc stopień ich przydatności dla poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. Nawiasem mówiąc, zupełnie nie wiedzieć w czym obrona skłonna byłaby upatrywać uzasadnienia dla odmiennej oceny zeznań tychże świadków. W konsekwencji, oskarżony ustalonej wersji wydarzeń przeciwstawił w gruncie rzeczy jedynie proste zaprzeczenie swemu sprawstwu (nawiasem mówiąc w postępowaniu przygotowawczym skłonny był po części przyznać się do winy – k. 107 v), odwołując się przy tym do zeznań M. K. , którego wiarygodność została całkowicie podważona właśnie treścią opinii biegłego W. M. . W konsekwencji, w sposób oczywisty w realiach niniejszej sprawy nie może być mowy o istnieniu „dwóch sprzecznych ze sobą” (a jak wynika z owej supozycji jakoby równoważnych względem siebie, w zestawieniu z wyjaśnieniami oskarżonego) stanowisk (s. 10 apelacji). Zupełnie niczego w tym względzie nie zmienia więc także treść tego prywatnego dowodu, jaki został dopuszczony i przeprowadzony na rozprawie odwoławczej, a mianowicie - „Opinii technicznej nr 13/11/2015 z 13.11.2015 r. mgr. inż. J. M. ”. Z jej treści wynika tylko i wyłącznie tyle, co skonstatował także, a o czym wspomniano powyżej, opiniujący w sprawie biegły A. M. , a mianowicie, że w samochodzie O. (...) należącym do oskarżonego, w oparciu o dostępną dokumentację, stwierdza się występowanie określonych uszkodzeń i że uszkodzenia te nie są tożsame, tzn. nie pokrywają się (k. 229 – 234). Natomiast, treść owej opinii w nie pozostaje w jakiejkolwiek sprzeczności z tym ustaleniem biegłego, a w konsekwencji sądu meriti, wedle którego porównanie uszkodzeń występujących w samochodzie oskarżonego, z pojazdami, które miały rzekomo uczestniczyć w zadeklarowanych przez oskarżonego kolizjach, w podanych przez niego okolicznościach, w takich oto okolicznościach powstać nie mogły! W tym zakresie pozostaje ponownie w pełni odwołać się do treści tejże ekspertyzy i jej wniosków oraz zawartej tam argumentacji. Tym samym, za całkowicie chybiony uznać należało i ten zarzut obrony, jaki dotyczył podnoszonej obrazy przepisu art. 5 § 2 k.p.k. Stan określany przez ustawodawcę jako „niedające się usunąć wątpliwości” powstaje (jeśli pominąć wątpliwości natury prawnej, a nie faktycznej), dopiero w następstwie oceny dowodów wedle reguł i zasad przewidzianych treścią art. 7 k.p.k. Dopiero wówczas bowiem można stwierdzić, czy tak rozumiane „wątpliwości” w ogóle miały miejsce, czy miały charakter rozsądnych, rzeczowych, a nie wyimaginowanych, czy i jakie miały znaczenie dla kwestii odpowiedzialności prawnej oskarżonego, czy zdołano je przezwyciężyć w sposób dopuszczalny przez przepisy proceduralne itp. O naruszeniu zasady in dubio pro reo nie można zatem mówić wówczas, gdy sąd w następstwie pełnej i poprawnie dokonanej, swobodnej oceny dowodów uznał, że brak jest wątpliwości, albo, że nie mają one znaczenia dla odpowiedzialności prawnej oskarżonego. Tak więc przewidzianej w treści cyt. przepisu ustawy reguły przesądzania na korzyść oskarżonego wątpliwości niedających się usunąć nie wolno traktować w sposób uproszczony. Każdą niejasność (sprzeczność) w dziedzinie ustaleń faktycznych należy w pierwszym rzędzie redukować wszechstronną inicjatywą dowodową, a następnie wnikliwą i dogłębną analizą całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie. Jeżeli zatem z zebranego materiału dowodowego nawet wynikłyby różne wersje przebiegu wydarzeń objętych aktem oskarżenia, to nie jest to jeszcze jednoznaczne z zaistnieniem wątpliwości tego rodzaju, których nie da się usunąć, w rozumieniu treści art. 5 § 2 k.p.k. W takim wypadku sąd orzekający zobligowany jest do dokonania ustaleń faktycznych właśnie na podstawie swobodnej oceny dowodów ( art. 7 k.p.k. ). Tak też się stało w niniejszej sprawie. Jedynie ma marginesie czynionych rozważań nie będzie całkiem od rzeczy odnotować treść i tego, jakże symptomatycznego dowodu, wedle którego oskarżony – jak dotąd – na przestrzeni 3 i pół roku 24 razy zgłaszał, tylko u tego ubezpieczyciela ( (...) S.A. ), swe roszczenia odszkodowawcze związane z analogicznymi zdarzeniami dotyczącymi kolizji komunikacyjnych (k. 3 – 6). Oczywista, okoliczność ta sama przez się nie mogłaby dowodzić sprawstwa oskarżonego, jednakże w ustalonych okolicznościach ma nader wymowny charakter. Zatem, ze wszystkich tych powodów, jakie wynikają z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku, jak i tych, przywołanych powyżej, apelację obrońcy oskarżonego należało uznać za bezzasadną, wobec czego zaskarżony wyrok podlegał utrzymaniu w mocy. Rozstrzygnięcie odnośnie kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze ma swe uzasadnienie w treści przepisu art. 636 k.p.k. Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do zwolnienia oskarżonego od ponoszenia tychże kosztów.