Sygn. akt III AUa 1051/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 listopada 2015 r. Sąd Apelacyjny - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. w składzie: Przewodniczący: SSA Alicja Podlewska Sędziowie: SSA Michał Bober SSO del. Maria Ołtarzewska (spr.) Protokolant: stażysta Anita Musijowska po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 2015 r. w Gdańsku sprawy B. R. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. o prawo do emerytury na skutek apelacji B. R. od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt VI U 2959/14 oddala apelację. SSA Michał Bober SSA Alicja Podlewska SSO del. Maria Ołtarzewska Sygn. akt III AUa 1051/15 UZASADNIENIE Decyzją z dnia 30 września 2014 r. roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. odmówił przyznania ubezpieczonemu B. R. prawa do emerytury. Organ rentowy powołał się na przepisy art. 184 ustawy z dnia 17.12.1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze . W uzasadnieniu decyzji pozwany wskazał, iż ubezpieczony nie spełnia wymogów określonych w w/w przepisach, ponieważ nie udokumentował wymaganego 15 letniego okresu pracy w szczególnych warunkach. Do okresu tego nie uwzględniono, bowiem okresu pracy od 1 kwietnia 1982 r. do 23 grudnia 1984 r., od 25 marca 1985 do 31 grudnia 1998 r. w oparciu o świadectwo wykonywania pracy w warunkach szczególnych z dnia 19 stycznia 2011 r., ponieważ prace wymienione w wykazie A, dział XIV poz. 24 pkt 1 wykonują pracownicy niższego szczebla dozoru, w przypadku zaś pracowników dozoru inżynieryjno - technicznego wyższego szczebla mają oni wydzielone pomieszczenia do pracy oddalone od stanowisk w wymienionych warunkach, a zakres ich obowiązków wykracza poza osobisty dozór, czy kontrolę robotniczych stanowisk pracy. Ponadto nie można uznać, że pracownik dozoru wyższego szczebla stale i w pełnym wymiarze czasu pracy przebywa w środowisku, w którym nie są zachowane higieniczne normy pracy. W odwołaniu od tej decyzji ubezpieczony, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym domagał się jej zmiany i zasądzenia od pozwanego kosztów procesu. Ubezpieczony twierdził, że pracował na stanowiskach polegających na dozorze inżynieryjno-technicznym na oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie: ciężkie prace za i wyładunkowe oraz przeładunek materiałów sypkich, pylistych, toksycznych, żrących lub parzących w transporcie. Odwołujący wskazał, iż spór między stronami istnieje, co do okoliczności, czy wykonywał on prace z wykazu A dział XIV poz. 24 pkt 1; od dnia 1 kwietnia 1982 do 23 grudnia 1984 r., od 25 marca 1985 do 31 maja 1993 oraz od 1 czerwca 1993 do 31 grudnia 1998 r. W odpowiedzi na odwołane organ rentowy, który domagał się oddalenia odwołania podał, że zaliczył ubezpieczonemu do pracy w warunkach szczególnych 7 lat, 4 miesiące i 24 dni, to jest okres zatrudnienia w Krajowej Spółce (...) S.A. w T. Oddział (...) " od 1 czerwca 1972 r. do 24 kwietnia 1973 r., od 1 sierpnia 1974 r. do 31 stycznia 1981 r., nie zaliczył natomiast okresu, w którym ubezpieczony był zatrudniony, jako starszy inspektor do spraw surowcowych oraz kierownik działu surowcowego. Wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił odwołanie. Uzasadniając swoje stanowisko Sąd wskazał, iż ubezpieczony, urodzony (...) , złożył w dniu 1 września 2014 r. wniosek o przyznanie prawa do emerytury. Organ rentowy uznał za udokumentowany staż ubezpieczeniowy na dzień 31 grudnia 1998 roku w wymiarze 27 lat, 1 miesiąca i 7 dni, w tym staż w szczególnych warunkach w wymiarze 7 lat 4 miesięcy oraz 24 dni, akceptując w tym zakresie złożone przez ubezpieczonego świadectwo wykonywania pracy w szczególnych warunkach, wedle, którego ubezpieczony od 1 czerwca 1972 r. do 24 kwietnia 1972 r. i od 1 sierpnia 1974 r. do 31 stycznia 1981 r. stale i w pełnym wymiarze czasu pracy wykonywał ciężkie prace załadunkowe i wyładunkowe oraz przeładunek materiałów sypkich, pylistych, toksycznych, żrących, lub parzących w transporcie na stanowisku operator maszyn, urządzeń i sprzętu przeładunkowego. Sąd Okręgowy wskazał, iż sporna pozostawała okoliczność, czy ubezpieczony był zatrudniony w szczególnych warunkach od dnia 1 kwietnia 1982 r. do 23 grudnia 1984 r. od 25 marca 1985 r. do 31 maja 1993 r. oraz od 1 czerwca 1993 r. do 31 grudnia 1998 r. w przedsiębiorstwie (...) , (...) (aktualnie Krajowej Spółce (...) ). Sąd Okręgowy wskazał, iż w tym czasie ubezpieczony zajmował stanowiska starszego inspektora ds. surowcowych i kierownika działu surowcowego. Warto dodać również, że od 24 grudnia 1984 r. do 31 marca 1984 r. ubezpieczony wykonywał pracę inspektora BHP, a także, że ubezpieczony nie rozwiązał stosunku pracy i od 1 lutego 2011 r. zajmuje stanowisko zastępcy dyrektora ds. surowcowych. W zakresie uprawnień i obowiązków służbowych ubezpieczonego od 1 kwietnia 1984 r. mieściły się m. in. kontrole wiejskich przodowników, kontrola plantacji, kierowanie pracą pracowników przy odbiorze surowca, kierowanie pracą sprzętu wyładunkowego, współudział przy podziale premii, wykonywanie planu kontraktacji, kontrola plantacji buraków, zabezpieczenie sprzętu cukrowni, odbiór i segregacja surowca, rozliczanie się z surowca, wdrażanie nowoczesnej technologii uprawy buraków cukrowych, współpraca z władzami terenowymi, podpisywanie umów kontraktacyjnych. Ubezpieczony nie zajmował się wyłącznie dozorem pracowników wykonujących prace załadowcze. Sąd Okręgowy podkreślił, że ubezpieczonemu powierzano wielokrotnie funkcję kierownika składowiska przyfabrycznego (np. w latach 87/88, 88/89, 91/92,1997). Praca ta była związana z nadzorowaniem pracy pracowników zatrudnionych na składowisku surowca, a więc buraków cukrowych. W związku z cyklicznym charakterem pracy cukrowni, podzielonym na tzw. kampanię cukrowniczą, od września do stycznia, oraz okres po niej, Sąd Okręgowy ustalił, iż w czasie kampanii ubezpieczony zajmował się m. in. nadzorem załadunku buraków, wapna, natomiast poza kampanią pracował częściowo w biurze. Przeładunkami towarów zajmował się, przy pomocy ładowarki świadek H. K. , byli również zatrudnieni pracownicy wykonujący pracę przeładunkowe ręcznie. Sąd Okręgowy dodał, iż przełożonym tych ostatnich był pan O. . Sąd Okręgowy ustalił, iż od 1 czerwca 1993 r. ubezpieczony zajmował w cukrowni stanowisko kierownika działu surowcowego i odpowiadał „za zabezpieczenie fabryki w odpowiednią ilości buraków, wykonywanie planów kontraktacji i skupu". Sąd Okręgowy dodał, iż w opisywanym tu czasie ubezpieczony był też wielokrotnie oddelegowywany do prowadzenia spisu rolnego. Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na postawie dowodów z dokumentów, przedstawionych przez strony, które nie budziły wątpliwości i nie były kwestionowane, a także na podstawie częściowych zeznań ubezpieczonego i świadków H. K. , K. K. , B. M. . W ocenie Sądu Okręgowego zeznania tych osób akcentowały bezpośredni udział ubezpieczonego przy wyładunku lub załadunku buraków albo wapna, wysłodków, soli potasowej. Sąd Okręgowy dodał, iż świadkowie, poza świadkiem H. K. , bardzo lakonicznie określali jednak, na czym polegała w związku z tym praca ubezpieczonego. Zdaniem Sądu Okręgowego zeznania te nie przystawały również do cytowanego już pisma, wedle którego ubezpieczony zajmował się przede wszystkim sprawami kontraktacji, a więc polegała na osobistych kontaktach z rolnikami, z którymi zawierano umowy, nadzorowaniem upraw, bez których nie można było sobie wyobrazić zaopatrzenia cukrowni w surowiec. W tej sytuacji, w ocenie Sądu Okręgowego, nie zasługiwały na wiarę zeznania świadków, mówiące, że praca ubezpieczonego sprowadzała się do nadzoru nad przeładunkiem. Sąd Okręgowy nadmienił, iż tożsama ocena odnosiła się do tej części zeznań ubezpieczonego, w których wskazywał, że wykonywał swoje obowiązki tylko na „placu", a w czasie kampanii w ogóle nie pracował w biurze. Oznaczałoby, to, bowiem, że ubezpieczony wykonywał tylko niektóre z powierzonych mu obowiązków. Przechodząc do rozważań merytorycznych Sąd Okręgowy wskazał, iż zgodnie z treścią art. 184 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku ubezpieczonym urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32-34, 39 i 40, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy osiągnęli: 1) okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymaganym w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury w wieku niższym niż 60 lat - dla kobiet i 65 lat - dla mężczyzn oraz 2) okres składkowy i nieskładkowy, o którym mowa w art. 27. Zgodnie z treścią art. 32 ust. 1 cytowanej wyżej ustawy ubezpieczonym urodzonym przed dniem 1 stycznia 1949 r., będącym pracownikami, o których mowa w ust. 2-3, zatrudnionymi w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, przysługuje emerytura w wieku niższym niż określony w art. 27 pkt 1 . Z kolei przepisy rozporządzenia wykonawczego z dnia 7 lutego1983 r., które nadal zachowały swoją moc na warunkach określonych w art. 32 ust. 4 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. Nr 162, poz. 1118 ze zm.), mają zastosowanie do wszystkich pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Zgodnie z § 2 tego rozporządzenia, okresami pracy uzasadniającymi prawo do świadczeń na zasadach określonych w rozporządzeniu są okresy, w których praca w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze jest wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku, a okresy te stwierdza zakład pracy, na podstawie posiadanej dokumentacji, w świadectwie wykonywania prac w szczególnych warunkach, wystawionym według wzoru stanowiącego załącznik do przepisów wydanych na podstawie § 1 ust. 2 rozporządzenia, lub w świadectwie pracy. Sąd Okręgowy stwierdził, iż w przedmiotowej sprawie ubezpieczony wykazywał, iż wykonywane przez niego czynności odpowiadają czynnościom nadzorowania stanowisk pracy, na których prace bezpośrednio wymienione w wykazie wykonywane są stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, a więc że chodzi o dozór inżynieryjno-techniczny na oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, iż dla celów ustalenia uprawnień do przyznania emerytury z tytułu zatrudnienia w warunkach szczególnych, za pracowników zatrudnionych w warunkach szczególnych uważa się pracowników zatrudnionych przy pracach o znacznej szkodliwości dla zdrowia oraz o znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne lub otoczenia. Czynności ogólnie pojętego nadzoru lub kontroli w procesie produkcji wykonywanej w tych działach i oddziałach, w których zatrudnieni są pracownicy wykonujący pracę w warunkach szczególnych w rozumieniu przepisów w/w rozporządzenia to wyłącznie te czynności, które wykonywane są w warunkach bezpośrednio narażających na szkodliwe dla zdrowia czynniki, a więc polegające na bezpośrednim nadzorze i kontroli procesu pracy na stanowiskach pracy wykonywanej w warunkach szczególnych. W ocenie Sądu Okręgowego ustalony stan faktyczny nie pozwala na przypisanie pracy ubezpieczonego w spornym okresie cech tego rodzaju. Ubezpieczony, bowiem nie pełnił czynności nadzoru nad pracami wyładunkowymi, czy załadunkowymi materiałów określonych powyżej stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Zdaniem Sądu Okręgowego byłoby to, bowiem nie do pogodzenia z obowiązkami, przypisanymi do stanowiska, jakie zajmował po 1982 r., w tym licznymi obowiązkami administracyjnymi jak i z cyklicznym charakterem pracy w cukrowni, w której poza okresem kampanii pracował, jak można przyjąć przede wszystkim w biurze. W ocenie Sądu Okręgowego zgromadzony materiał nie pozwalał także na potwierdzenie, że przeładowywane w cukrowni materiały były „sypkie, pyliste, toksyczne, żrące lub parzące", niewątpliwie jednak cechom tym nie odpowiada najważniejszy z przeładowywanych w cukrowni materiałów, a więc buraki cukrowe. Z tych względów, Sąd Okręgowy na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. oddalił odwołanie. Apelację od powyższego wyroku wywiódł ubezpieczony zaskarżając go wyrok w całości, zarzucając mu naruszenie przepisów prawa procesowego, mających istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 233 § 1 k.p.c. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i uznanie wbrew logice i doświadczeniu życiowemu, że zeznania świadków H. K. , B. M. i K. K. przeprowadzone na rozprawie w dniu 15.04.2015 roku w zakresie rodzaju i wymiaru czasu pracy powoda w szczególnych warunkach i w szczególnym charakterze nie są wiarygodne, podczas gdy w przekonaniu strony powodowej są nie tylko spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają, ale także wskazują na rzeczywisty stan faktyczny sprawy. Apelujący wskazał, iż poprawna ocena dowodu z zeznań świadków prowadzi do uznania, że powód będąc zatrudniony zarówno na stanowisku starszego inspektora do spraw surowcowych oraz kierownika działu surowcowego stale i w pełnym wymiarze czasu pracy sprawował bezpośredni dozór inżynieryjno - techniczny i nadzór nad stanowiskami pracy, na których prace wykonywane są w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Ponadto apelujący zarzucił naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i uznanie wbrew logice i doświadczeniu życiowemu, że zeznania powoda przeprowadzone na rozprawie w dniu 15.04.2015 roku w zakresie rodzaju i wymiaru czasu wykonywanej przez niego pracy w szczególnych warunkach i w szczególnym charakterze nie są wiarygodne, podczas gdy nie tylko są one spójne, logiczne, ale także w zestawieniu z pozostałymi dowodami wzajemnie się uzupełniają. Poprawna ocena dowodu prowadzi do uznania, że powód będąc zatrudniony zarówno na stanowisku starszego inspektora do spraw surowcowych oraz kierownika działu surowcowego stale i w pełnym wymiarze czasu pracy sprawował bezpośredni dozór inżynieryjno - techniczny i nadzór nad stanowiskami pracy, na których prace wykonywane są w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Apelujący zarzucił także naruszenie art. 227 k.p.c. względnie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie przez Sąd I instancji dowodu z dokumentów w postaci świadectwa wykonywania pracy w szczególnych warunkach z dnia 19.01.2011 roku (zał. 2 do pozwu) oraz dokumentów dotyczących zakresu czynności wykonywanych przez powoda (zał. 3-5 do pozwu), pomimo tego, iż bezsprzecznie wskazują na zakres czynności oraz wymiar czasu ich wykonywania przez powoda, a w połączeniu z zeznaniami świadków są spójne, logiczne i prowadzą do jednoznacznego wniosku, iż powód zarówno będąc zatrudniony na stanowisku starszego inspektora do spraw surowcowych oraz kierownika działu surowcowego stale i w pełnym wymiarze czasu pracy sprawował bezpośredni dozór inżynieryjno - techniczny i nadzór nad stanowiskami pracy, na których prace wykonywane są w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. W konsekwencji, zdaniem apelującego, Sąd I instancji orzekł wbrew dokumentom, które nie zostały nigdy niczym unieważnione oraz których rzetelność nie została nigdy niczym podważona. Apelujący wskazał, iż powyższe zarzuty prowadzą do uznania, iż Sąd Okręgowy w Bydgoszczy naruszając przepisy prawa procesowego w konsekwencji doprowadził do sprzeczności w ustaleniach faktycznych sprawy, polegających na: - błędnym ustaleniu, iż powód w okresie zatrudnienia na stanowisku starszego inspektora do spraw surowcowych oraz kierownika działu surowcowego sprawował - na tyle - inne obowiązki, iż nie można uznać, że wykonywał przedmiotową pracę stale i w pełnym wymiarze w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, - nieuwzględnieniu okoliczności (potwierdzonych zeznaniami świadków i samego powoda), iż powód zwłaszcza w czasie kampanii wykonywał pracę nawet po 12 godzin na dobę i dłużej oraz że głównym i podstawowym zakresem jego obowiązków był dozór inżynieryjno - techniczny i nadzór nad stanowiskami pracy, na których prace wykonywane są w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, a prace polegające na „kontroli wiejskich przodowników, kontroli plantacji (...)" były pracami pobocznymi, marginalnymi i nie pochłaniającymi wiele czasu, a także często wykonywanymi poza godzinami pracy, lub też na stanowisku pracy znajdującym się bezpośrednio na „placu”, - nieuwzględnieniu okoliczności, iż po uznaniu samego okresu kampanii, w którym bezsprzecznie powód wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu prace, polegające na dozorze inżynieryjno - technicznym i nadzorze nad stanowiskami pracy, na których prace wykonywane są w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze posiada ponad 15 lat pracy w szczególnych warunkach. Z daleko posuniętej ostrożności procesowej apelujący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego art. 184 ustawy z dnia 17.12.1998 roku o emeryturach i rentach z FUS poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że krótkotrwałe, incydentalne wykonywanie innych obowiązków przez powoda nie kwalifikuje pozostałej jego pracy, która miała charakter główny i podstawowy do pracy w szczególnych warunkach. W oparciu o tak sformułowane zarzuty, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zmianę zaskarżonej decyzji ZUS i przyznanie powodowi prawa do emerytury względnie na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów sądowych z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nadto apelujący wniósł o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik ubezpieczonego sprostował wniosek w zakresie zwrotu kosztów postępowania wnosząc o ich zasądzenie od pozwanego na rzecz ubezpieczonego. W uzasadnieniu apelujący, odnosząc się do naruszenia prawa procesowego i sprzeczności w ustaleniach faktycznych, wskazał, iż w przekonaniu strony powodowej Sąd Okręgowy w Bydgoszczy nie uwzględniając zeznań powoda oraz świadków H. K. , Pana B. M. i Pana K. K. oparł podstawę rozstrzygnięcia na nierzeczywistym stanie faktycznym sprawy, co powoduje, że wyrok nie odpowiada prawu. Zdaniem powoda, w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, przy pominięciu wskazanych wyżej środków dowodowych Sąd I instancji opiera rozstrzygnięcie sprawy głównie na nieudowodnionych hipotezach i domysłach, które mają wskazywać na to, że główne obowiązki powoda były inne, niż te, które rzeczywiście wykazuje. W ocenie apelującego pozostaje to w absolutnej sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Ponadto, apelujący wskazał, iż spostrzeżenie to jest nietrafne tym bardziej, że trzej niezależni świadkowie pracujący wówczas na różnych stanowiskach pracy potwierdzają treść zeznań powoda, jak i przedstawionych przez niego dokumentów ( zał. 2-5 do pozwu), a konkretnie rodzaj materiałów z jakimi miał bezpośrednią styczność oraz czas jego pracy „na placu” w czasie kampanii, ale także poza nią. Apelujący podniósł, iż konsekwencją powyższego jest przyjęcie przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy pewnej hipotezy, opartej głównie na przekonaniu, iż z samego nazewnictwa zajmowanych przez powoda stanowisk służbowych nie jest możliwym wykonywanie przez niego przedmiotowych czynności w sposób stały i w pełnym wymiarze czasu pracy. Jednakże, zdaniem apelującego, w tym zakresie Sąd I instancji w ogóle nie wziął pod uwagę specyfiki pracy i pełnionych obowiązków w Krajowej Spółce (...) S.A. Oddział (...) " w K. , które głównie ze względu na działalność i funkcjonowanie tego wydziału opierały się na pracy za i wyładunkowej materiałów sypkich, pylistych (...) oraz bezpośrednim i stałym dozorze i nadzorze nad tymi czynnościami, a nie pracy administracyjnej i innej, której rola była marginalna. Chociaż apelujący wskazał, iż nie zaprzecza temu, że wykonywał również inne czynności, to ze względu na główne jego zadania „na placu", te pozostałe czynności były wykonywane poza wymiarowymi godzinami pracy, ponieważ co powód podnosił, pracę często wykonywał po 12 godzin na dobę. Apelujący zwrócił uwagę, iż co istotne ewentualne czynności biurowe powód wykonywał na tym samym „placu”, gdyż tam miał zorganizowane stanowisko do ewentualnych czynności administracyjnych, co tym samym potwierdza, w jego ocenie, że przez cały czas pracy przebywał w szkodliwych i uciążliwych warunkach. Jak też powód zeznał, do biura oddalonego od placu przyjeżdżał jedynie rano przed rozpoczęciem pracy i po jej zakończeniu . Apelujący podniósł, że Sąd Okręgowy w Bydgoszczy całkowicie pominął fakt, iż powód sprawował stale i w pełnym wymiarze czasu pracy bezpośredni dozór i nadzór w okresie kampanii. Jak wiadomo, praca w tym okresie nastawiona jest w zasadzie wyłącznie na czynnościach za i wyładunkowych materiałów oraz bezpośrednim i stałym dozorze i nadzorze nad tymi czynnościami. Ponadto, jest ona wtedy najintensywniejsza, co powodowało konieczność pracy ponad ustaloną normę. W tym też okresie ewentualne prace administracyjne powód również wykonywał właśnie na „placu". W konsekwencji, w ocenie apelującego, Sąd I instancji nie uwzględnił okoliczności, iż po uznaniu samego okresu kampanii, w którym bezsprzecznie powód wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu prace polegające na dozorze inżynieryjno - technicznym i nadzorze nad stanowiskami pracy, na których prace wykonywane są w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, okres jego zatrudnienia w szczególnych warunkach wzrasta o 12 lat 3 miesiące i 7 dni, co łącznie daje okres 19 lat 8 miesięcy i 1 dnia pracy w szczególnych warunkach. Apelujący odnosząc się do wątpliwości Sądu I instancji, co do charakteru i kwalifikacji przeładowywanych w Cukrowni materiałów (strona 5 uzasadnienia in fine) podkreślił, że powód wykonywał w okresie 01.06.1972 roku - 24.04.1973 roku oraz 01.08.1974 roku - 31.01.1981 roku prace jako operator maszyn, urządzeń i sprzętu przeładunkowego związane z takimi samymi materiałami, co w okresie pracy na stanowisku starszego inspektora i kierownika działu surowcowego i okresy te zostały uwzględnione jako prace w szczególnych warunkach, a charakter materiałów nie był kwestionowany jako materiał „sypki, pylisty, toksyczny, żrący lub parzący" bo praca przy wapnie czy wysuszonych wysłodkach z pewnością spełnia te ustawowe kryteria. Apelujący wskazał, iż niezrozumiałe jest więc to, dlaczego na tym etapie ta okoliczność miałaby nagle stwarzać jakiekolwiek wątpliwości. Apelujący uznał, więc, iż pogląd ten wydaje się być w rezultacie nietrafny. Niemniej jednak, najistotniejszą oraz najważniejszą zdaniem powoda okolicznością jest to, że Sąd I instancji orzekł wbrew dokumentom, które nie zostały nigdy niczym unieważnione oraz których rzetelność nie została nigdy niczym podważona. Natomiast jest wręcz przeciwnie, a posiłkowo zeznania świadków nie rzucają cienia wątpliwości na ich wiarygodność. Odnosząc się do naruszenia przepisów prawa materialnego, apelujący, kierując się daleko posuniętą ostrożnością procesową podniósł, że Sąd Okręgowy w Bydgoszczy nie uwzględnił okoliczności, iż zakres głównych obowiązków powoda sprawowanych na „placu”, polegający na bezpośrednim dozorze i nadzorze w warunkach szczególnych, co prawda obejmował także inne czynności, ale miały one charakter jedynie uboczny, krótkotrwały i incydentalny. W związku z tym okres tej pracy winien być uwzględniony do pracy w szczególnych warunkach. Powyższe stanowisko konsekwentnie pojawia się w orzecznictwie Sądów Apelacyjnych. Na tle treści tych orzeczeń oraz stanu faktycznego tej sprawy apelujący stwierdził, ze charakter pracy powoda winien być bezsprzecznie zakwalifikowany do pracy w szczególnych warunkach (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi III AUa 391/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie, III AUa 1473/13). Niezależnie od powyższego apelujący wskazał, że w przekonaniu powoda ani ZUS, ani przedstawione w sprawie dokumenty nie zakwestionowały skutecznie stałej i sprawowanej w pełnym wymiarze czasu pracy, pracy powoda podczas okresów kampanii. W związku z tym apelujący wskazał, iż, jak wyżej podano, sam ten okres kampanii może być osobno zaliczany do pracy w szczególnych warunkach, niezależnie od tego, czy powód poza kampanią wykonywał inne pracy uboczne czy też nie. W konsekwencji, po zaliczeniu powodowi czasu pracy w szczególnych warunkach w okresie kampanii powinien on otrzymać emeryturę w trybie art. 184 ustawy o FUS. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja wnioskodawcy nie zasługiwała na uwzględnienie. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, zaś w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu art. 233 k.p.c. , nie popełnił on też błędów w rozumowaniu w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich kwalifikacji prawnej, albowiem prawidłowo zinterpretował i zastosował odpowiednie przepisy prawa. Sąd Apelacyjny podziela argumenty zawarte w uzasadnieniu Sądu Okręgowego i przyjmuje je za własne nie znajdując tym samym podstaw do ponownego przytaczania dokonanych już ustaleń faktycznych (wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, opubl. OSNAPiUS z 1999 r., z. 24, poz. 776). Słusznie Sąd I instancji wskazał, iż zasadność żądania ubezpieczonego należało ocenić w oparciu o przepis art. 184 w zw. z art. 32 ustawy z dnia 17 września 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, zwanej dalej ustawą emerytalną (t. j. Dz.U. z 2015 r. poz. 748) i przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze ( Dz. U. z 1983, nr 8, poz. 43). I tak, stosownie do treści art. 184 ust. 1 ustawy emerytalnej ubezpieczonym urodzonym po 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32, 33, 39 i 40, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy osiągnęli:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.