Sygn. akt III AUa 981/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 grudnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Janina Kacprzak Sędziowie: SSA Mirosław Godlewski del. SSO Anna Rodak (spr.) Protokolant: stażysta Weronika Skalska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 grudnia 2015 r. w Ł. sprawy D. K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w O. o emeryturę na skutek apelacji D. K. od wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu z dnia 12 lutego 2015 r. sygn. akt V U 906/14 oddala apelację. Sygn. akt III AUa 981/15 UZASADNIENIE Decyzją z dnia 22.07.2014r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. W. . odmówił D. K. prawa do emerytury z art. 184 ustawy z dnia 17.12.1998r. „ o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych „ ( Dz.U. z roku 2013, poz. 1440, j.t. ) argumentując, że nie spełnia ona wszystkich, ustawowych przesłanek dla uskutecznienia wniosku z jakim wystąpiła. W szczególności, w ocenie organu rentowego, nie wylegitymowała się zainteresowana wymaganym, minimum 20 letnim „ stażem pracy „. Do wykazanych na dzień 01.01.1999r. 19 lat, 4 m-cy i 3 dni, nie zaliczył ZUS D. K. wnioskowanego przez nią okresu pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym rodziców, od dnia 15.08.1974r. do 1977r. W ocenie organu rentowego, trudno dać wiarę twierdzeniom wnioskodawczyni w powyższym zakresie, skoro w tym samym czasie kontynuowała naukę poza miejscem zamieszkania. Z decyzją powyższą nie zgodziła się D. K. . W odwołaniu od dniej z dnia 24.07.2014r. napisała m.in., że o ile rodzice jej nie byli właścicielami gruntów rolnych, to dzierżawili ziemię, na której pracowała w dziennym wymiarze czasu trudnym do określenia, skoro nie była to praca na umowę o pracę. Podała, że nie miała wolnego czasu, pracowało się w soboty i niedziele, a o wakacjach nie myślała. Sąd Okręgowy w Kaliszu wyrokiem z dnia 12 lutego 2015 r. oddali odwołanie skarżącej i ustali co następuje : D. K. urodziła się (...) Na dzień 01.01.1999r. legitymuje się łącznym stażem pracy w wymiarze 19 lat, 4 m-cy i 3 dni, w tym okresem pracy wykonywanej w warunkach szczególnych w ilości 17 lat, 2 m-cy i 12 dni. Nie jest członkiem OFE. W okresie od 26.06.1959 roku , do 18.02.1985r. D. K. zamieszkiwała w miejscowości C. . Ojciec odwołującej – M. I.
(1), zawarł w dniu 01.09.1971r. z Gromadzką Radą Narodową umowę dzierżawy. Na jej podstawie objął we władanie grunty orne o powierzchni 0,25 ha., na okres lat 5-ciu. Wcześniej, bo w dniu 02.01.1971r., jako pracownik (...) , zawarł ze swoim pracodawca umową dzierżawy działki gruntu o powierzchni 1610 metrów kwadratowych, przyległej do budynku stacyjnego w którym rodzina I. zamieszkiwała. W roku następnym, dnia 15.03.1972r., zawarł ojciec odwołującej kolejną umowę dzierżawy. Na okres lat 7 stał się dzierżawcą gruntu rolnego o powierzchni 0,80 ha, którego właścicielem był S. C. , zamieszkały w miejscowości C. . dowód : poświadczeni zamieszkiwania, umowy dzierżawy – akta organu rentowego. D. K. szkołę podstawową ukończyła w roku 1973r. W tym samym roku rozpoczęła naukę w Liceum Ogólnokształcącym, w odległym od C. o 12-15 km. J. . Do szkoły dojeżdżała pociągiem, co zajmowało jej ok. 15 minut. Zamieszkiwała wówczas z rodzicami oraz rodzeństwem starszą o cztery lata siostrą oraz starszym o 6 lat bratem. Rodzina I. zajmowała lokal mieszkalny tj. mieszkanie zakładowe (...) . Ociec odwołującej – M. I.
(1), pracował na stacji PKP w C. , jako kasjer, dyżurny ruchu. Matka nigdzie nie pracowała. W połowie lat 70 tych matka chorowała, pracę zawodową podjęła w roku
- W roku 1974 siostra wnioskodawczyni opuściła rodzinny dom. Wyjechała do P. , tam kontynuując naukę. Do C. nie wróciła. Brat D. M. I. pracował wówczas w (...) , w odległej o ok. 30 kilometrów od W. . Do pracy dojeżdżał pociągiem, który odjeżdżał przed godziną szóstą rano. W roku 1975 opuścił dom rodzinny. Zamieszkał w domu swojej narzeczonej, również w C. . Pozostawał w konflikcie z ojcem, rzadko odwiedzał rodzinę, chociaż pomagał jej w pracach polowych. W obejściu nie pracował. Rodzice odwołującej uprawiali ziemię, jaką dzierżawili od Gminy i sąsiada. Sadzili na niej zboże i ziemniaki. Trzymali też żywy inwentarz, który zwyczajowo stanowiły dwie kozy, 3- 4 świnie, króliki, drób. Krów, konia, w gospodarstwie nie było. W roku 1977 wyjechała D. K. do P. , aby podjąć naukę w Medycznym Studium Zawodowym, którą ukończyła w roku
- Wróciła do C. , gdzie zamieszkiwała do zamążpójścia, a co miało miejsce w roku
- Sąd Okręgowy wskazał, iż powyższy stan faktyczny sprawy ustalił w oparciu o dowody z powołanych wyżej dokumentów oraz zeznań przesłuchanych w sprawie świadków oraz odwołującej. W szczególności zaliczył w poczet pełnowartościowego materiału dowodowego złożone dokumenty, których autentyczność oraz wiarygodność, jak również poprawność materialna i formalna nie budziły wątpliwości, zaś ich treść i forma nie były kwestionowane przez strony niniejszego postępowania. Brak było zatem jakichkolwiek podstaw, a także takich, jakie należałoby uwzględnić z urzędu, aby dokumentom tym odmówić właściwego im znaczenia dowodowego, co nie oznacza jednakże, że dowody z tych dokumentów potwierdzają wersję skarżącej. I tak w ocenie Sądu Okręgowego z materiału sprawy wynika , że rodzice odwołującej uprawiali, w interesującym dla sprawy okresie. czasu ziemię, jaką dzierżawili od Gminy C. oraz sąsiada z tej samej miejscowości, przy czym umowa dzierżawy zawarta z (...) obowiązywała do dnia 31.08.1976 roku. W posiadaniu mieli również działkę o powierzchni 1610 metrów kwadratowych, którą dzierżawili od (...) . Znajdowała się ona przy budynku, w którym zamieszkiwali. Z zeznań przesłuchanych osób wynika też, że ziemia ta była uprawiana wspólnymi siłami rodziny I. , przy czym w przypadku siostry i brata zainteresowanej miało to miejsce do czasu ich zamieszkiwania w domu rodzinnym, chociaż M. I.
(1)pomagał w pracach polowych również po tym czasie. Sąd Okręgowy za niewiarygodne uzał , te zeznania, w których próbowano przedstawić odwołującą jaką osobę, na której spoczywał główny, jeśli nie wyłączny ciężar prowadzenia gospodarstwa rolnego. W szczególności dotyczy to zeznań brata zainteresowanej – M. I.
(2). Świadek ten podał przed Sądem, że ojciec jego, o ile brał udział w pracach polowych, o tyle w ogóle nie interesował się pracami w tzw. obejściu. To dlatego, jak zeznał, poranny, czy wieczorny oprzątek zwierząt, był obowiązkiem jego oraz siostry D. , a od chwili kiedy opuścił rodzinny dom, tylko odwołującej. M. I.
(2)zeznał też, że jego matka od roku 1973, z uwagi na poważną chorobę, wyłączona była z prac w gospodarstwie rolnym. Tymczasem przekaz ten pozostaje w oczywistej opozycji do tego, co podała sama odwołująca. W żaden sposób nie pomniejszyła roli ojca w prowadzeniu gospodarstwa. Jeśli nie podejmował w nim bieżącej pracy, to nie dlatego, że jak zeznał jej brat, miał awersję do tego rodzaju zajęć, ale uwagi na obowiązki zawodowe. Zeznała D. K. , że skoro ojciec wcześniej zaczynał pracę na stacji, to poranny oprzątek zwierząt należał do niej oraz do matki. W wieczornym zaś brał udział, a ona mu w tym pomagała. Tym samym w sposób zgoła odmienny od zeznań brata przedstawiła rolę rodziców w kontekście prowadzenia gospodarstwa rolnego jakie posiadali. W żaden sposób nie próbowała więc odwołująca przedstawić się w roli, w jakiej umiejscowił ją brat, a więc osoby na barkach której spoczywał ciężar prac w obejściu. Dzieliła ją nie tylko z ojcem, ale również z matką, której niezdolność do pracy nie mogła być wykluczona, jeśli od roku 1977 podjęła pracę zawodową. W zakresie obowiązków jakie przeznaczała zainteresowana na pomoc rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, to Sąd wskazał, iż był on w szczególności determinowany tym, że w okresie spornym uczęszczała ona do szkoły średniej, do której dojeżdżała pociągiem. Nie pozostawała zatem w pełnej, do świadczenia pomocy tej, dyspozycji czasowej. Czas na te prace wyznaczała również wielkość gospodarstwa jakie prowadzili jej rodzice oraz ilość rąk zdolnych do podejmowania w nim pracy. Sama zainteresowana, a co zaznaczyła treścią swojego odwołania, miała problemy z określeniem jej ram czasowych. Zasygnalizowała jedynie, że zależało to od rodzaju prac jakie należało wykonać, a przybywało ich w okresach nasilonych prac polowych. Przed Sądem podała jednak, że w okresie zimowym, kiedy prac w polu nie prowadzono, prace w obejściu zajmowały jej ok. 4,5 godziny dziennie, przy czym na poranny oraz wieczornym oprzątek należało przeznaczyć po ok. 1,5 godziny. W ocenie Sądu wartości te , a określone przez M. I.
(3)na ok. 2 godziny, są zawyżone. Wymagałoby to od członków rodziny I. rozpoczynania każdego dnia pracy już od ok. 4 rano. Wszak brat odwołującej wyjeżdżał do pracy przed godziną szóstą, a ojciec o godzinie szóstej rozpoczynał swoją służbę na stacji. Nie sposób też uznać za wiarygodne, że tyle czasu pochłaniał oprzątek dwóch kóz, królików, drobiu, czy nawet 3-4 świń. Jeśli zatem bywały okresy wzmożonych prac w gospodarstwie, a wynikające z akcji żniwnych, wykopów, czy kampanii buraczanej, w których odwołująca pracowała dłużej niż 4 godziny dziennie, to w ocenie Sądu nie było potrzeby, aby w takim wymiarze czasu pomagała rodzicom w tych pracach każdego, dalszego dnia. W tak ustalonym stanie faktycznym sprawy zważył Sąd Okręgowy zważył , iż D. K. dochodzi prawa do emerytury z art. 184 ust. 1 ustawy z dnia 17.12.1998r. „ o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych „ ( Dz.U. z roku 2009, Nr 153, poz. 1227, ze zm. ). Zgodnie z jego brzmieniem i w związku z art. 32 ustawy oraz treścią przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 07.02.1983r. „ w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43, że zm. )- ubezpieczonej kobiecie, urodzonej po dniu 31.12.1948r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku 60 lat, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy ( 01.01.1999r. ) osiągnęła okres zatrudnienia w szczególnych warunkach w wymiarze minimum 15 lat i legitymuje się okresem składkowym i nieskładkowym w rozmiarze minimum lat
- Emerytura ta przysługuje pod warunkiem nieprzystąpienia do otwartego funduszu emerytalnego, albo złożenia wniosku o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w OFE, za pośrednictwem ZUS, na dochody budżetu państwa oraz rozwiązania stosunku pracy – w przypadku ubezpieczonego będącego pracownikiem, przy czym ostatni z tych warunków obowiązywał do dnia 31.12.2012r. Za zatrudnionych w warunkach szczególnych uważa się pracowników zatrudnionych przy pracach o znacznej szkodliwości dla zdrowia oraz o znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne lub otoczenia. ( art. 32 ust. 2 „ ustawy emerytalnej „ ) Prace w szczególnych warunkach zostały wymienione w wykazie „ A „ przywołanego wyżej rozporządzenia. Stanowiska pracy zaś, na których była ona wykonywana, winny być, po myśli przepisu § 1 ust. 2 rozporządzenia z roku 1983, wskazane w przepisach wydanych przez właściwych ministrów, kierowników urzędów centralnych oraz centralne związki spółdzielcze w porozumieniu z Ministrem Pracy, Płac i Spraw Socjalnych, dla podległych i nadzorowanych przez nich zakładów. Okresami pracy uzasadniającymi prawo do świadczeń na zasadach określonych wyżej, są okresy, w których praca w szczególnych warunkach jest wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy. Okresy te stwierdza zakład pracy na podstawie posiadanej dokumentacji, w świadectwie wykonywania prac w szczególnych warunkach, wystawionym według wzoru stanowiącego załącznik do przepisów resortowych, lub w świadectwie pracy ( § 2 rozporządzenia z roku 1983 ) i § 21 ust. 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 07.02.1983r. „ w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno – rentowe i zasad wypłaty tych świadczeń „ ( Dz.U. Nr 10, poz. 49, ze zm. ). Poza sporem jest, że D. K. spełnia wszystkie, wymienione wyżej warunki ustawowe, oprócz wymaganego okresu składkowego i nieskładkowego Zgodnie z treścią art. 5 ust.1 ustawy z dnia 17.12.1998r. „ o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych „ ( Dz.U. z roku 2004, Nr
- poz. 353, ze zm. ), przy ustalaniu prawa do emerytury i renty i obliczaniu ich wysokości, uwzględnia się okresy składkowe i nieskładkowe, z tym, że okresy nieskładkowe uwzględnia się w wymiarze nie przekraczającym jedną trzecią udowodnionych okresów składkowych. Artykuł 10 „ ustawy emerytalnej „ przewiduje natomiast możliwość uwzględnienia, przy ustalaniu prawa do emerytury oraz przy obliczaniu jej wysokości, przypadających przed dniem 01.01.1983r. okresów pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia, ale jedynie, gdy okresy składkowe i nieskładkowe, ustalone na zasadach określonych w art. 5-7, są krótsze od okresu wymaganego do przyznania emerytury, w zakresie niezbędnym do uzupełnienia tego okresu. Przywołany przepis art. 10, pozwala na uwzględnienie okresu pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia przypadającego w czasie kiedy nie funkcjonowało ubezpieczenie społeczne rolników, tj. przed dniem 01.01.1983r. Podstawowe znaczenie ma zatem ustalenie, czy wykonywanie określonych czynności w gospodarstwie, można uznać za okresy pracy w tymże. Wskazany przepis nie zawiera definicji pracy w gospodarstwie rolnym. Przyjmuje się w związku z tym, że ustalenia charakteru zajęć jakie w gospodarstwie tym podejmowała osoba zainteresowana, dokonywać należy w oparciu o przepisy regulujące ubezpieczenie społeczne rolników. Za okresy pracy w gospodarstwie rolnym uważa się więc okresy wykonywania pracy na takich warunkach, jakie pod dniu 01.01.1983r., dawałyby podstawę do objęcia ubezpieczeniem społecznym rolników. ( wyrok SN z dnia 03.07.2001r., II UKN 466/00, OSNPUSiP 2003, Nr 7, poz. 186 ). Ubezpieczenie społeczne rolników regulowane jest przepisami ustawy z dnia 20.12.1990r. „ o ubezpieczeniu społecznym rolników „ ( Dz.U. z roku 2008, Nr 7, poz. 25, ze zm. ). Przyjmuje się powszechnie, że o uwzględnieniu, przy ustalaniu prawa do świadczeń emerytalno- rentowych, okresów pracy w gospodarstwie rolnym, przesądza wystąpienie dwóch okoliczności. I tak w szczególności, wykonywanie czynności rolniczych powinno odbywać się zgodnie z warunkami określonymi w definicji legalnej „ domownika „ ( art. 6 pkt 2 „ ustawy rolniczej „ ), po drugie, czynności te muszą być wykonywane w wymiarze nie niższym niż połowa ustawowego czasu pracy, tj. minimum 4 godziny dziennie ( art. 6 ust. 2 pkt 1 lit „ a „ „ ustawy emerytalnej „ ). Takie stanowisko wynika m.in. z wyroku SN z dnia 28.02.1997r., II UKN 96/96, OSNP 1997/23/473, wydanego wprawdzie na gruncie poprzedniego stanu prawnego, ale o aktualnej tezie. Zgodnie z treścią przywołanego wyżej przepisu art. 6 pkt 2 „ ustawy rolniczej „, za domownika uważa się zaś osobę bliską rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie i stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W poprzednio obowiązującej ustawie z dnia 14.12.1982r. „ o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin „, domownika definiowano jako członka rodziny rolnika, pozostającego z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym, mającego co najmniej 16 lat, nie podlegającego obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a nadto osobę dla której praca w gospodarstwie rolnym stanowi główne źródło utrzymania. Z dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych wynika, że z uwagi na wielkość gospodarstwa rolnego jakie prowadzili rodzice odwołującej, jego profil, ilość osób zdolnych do pracy w tymże, a także zasadniczy – uczniowski charakter codziennych jej obowiązków, D. K. nie pracowała w gospodarstwie tym w takim wymiarze, który uzasadniałby zaliczenie spornego okresu i uskutecznienie wniosku z jakim wystąpiła. W konkluzji powyższych rozważań, Sąd O. ’wy oddalił odwołanie od przedmiotowej decyzji, jako pozbawione słuszności, na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniosła ubezpieczona zarzucając: - niezaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika ; - naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię pojęcia Pracy w gospodarstwie rolnym rodziców” - naruszenie przepisów kpc w szczelności art. 233 poprzez ustalenie wniosków innych niż te , które wynikają z zebranego w sprawie materiału dowodowego. W konkluzji skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku im przyznanie prawa do emerytury. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji wydał trafne orzeczenie, znajdujące oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym i obowiązujących przepisach prawa. W pierwszej kolejności, rozważań wymaga zarzut naruszenia prawa procesowego – art. 233 § 1 kpc , poprzez dokonanie ustaleń faktycznych wbrew treści zebranego w sprawie materiału dowodowego, zwłaszcza zeznań wnioskodawczyni i przyjęcie, iż brak jest podstaw do uznania, iż w spornym okresie wnioskodawczyni pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców, stale w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie. Potwierdzenie istnienia tego uchybienia miałoby bowiem wpływ na zasadność zarzutów dotyczących obrazy prawa materialnego. Odnosząc się do powyższego zauważyć należy, iż art. 233 § 1 kpc stanowi, iż Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. W ocenie Sądu Apelacyjnego skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć miejsce tylko w okolicznościach szczególnych. Dzieje się tak w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego (por. wyrok SN z 6.11.2003 r. II CK 177/02 niepubl.). Podkreślenia wymaga także fakt, że dla skuteczności zarzutu naruszenia swobodnej oceny dowodów nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest bowiem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać jakie kryteria oceny dowodów naruszył Sąd, przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Ponadto jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne (post SN z 23.01.2001 r. IV CKN 970/00, niepubl. wyrok SN z 27.09.2002 r. II CKN 817/00). Skarżąca nie wskazała jakie to reguły logicznego rozumowania albo też zasady doświadczenia życiowego, naruszył Sąd I instancji odmawiając wiary zenanom wnioskodawczyni i zeznaniom przedstawionych przez nią świadków, co do okoliczność, iż w spornym okresie .pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców, codziennie w pełnym wymiarze pracy ,w rolnym w gospodarstwie rodziców. W sprawach zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym zastosowanie ma art. 10 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych . Stosownie do treści ust. 1 tego przepisu- przy ustalaniu prawa do emerytury oraz przy obliczaniu jej wysokości uwzględnia się również, traktując je jako okresy składkowe: 1) okresy ubezpieczenia społecznego rolników, za które opłacono przewidziane w odrębnych przepisach składki, 2) przypadające przed dniem 1 lipca 1977 r. okresy prowadzenia gospodarstwa rolnego po ukończeniu 16 roku życia, 3) przypadające przed dniem 1 stycznia 1983 r. okresy pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia, jeżeli okresy składkowe i nieskładkowe, ustalone na zasadach określonych w art. 5-7 , są krótsze od okresu wymaganego do przyznania emerytury, w zakresie niezbędnym do uzupełnienia tego okresu. Przepis ten nie wyznacza rozmiaru świadczonej pracy. Zgodnie jednak z art. 6 ust. 2 pkt. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do uwzględnienia okresów pracy przed dniem 15 listopada 1991 roku wymagane jest, aby praca wykonywana była w wymiarze, co najmniej połowy pełnego wymiaru czasu pracy. Również z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, wynika, iż niezbędną przesłanką zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16-go roku życia, do okresów składkowych, jest wykonywanie tej pracy w wymiarze przekraczający 4 godziny dziennie /por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 lutego 1997 r., II UKN 96/96, opubl: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rok 1997, Nr 23, poz. 473; wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2000 r., II UKN 155/00, opubl: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rok 2002, Nr 16, poz. 394/. W okolicznościach przedmiotowej sprawy, przy uwzględnieniu, iż przedmiotowe gospodarstwo rolne, było małym gospodarstwem o pow. zaledwie 0,80 ha, na stałe zamieszkiwało w nim 4 osoby przy czym tylko ojciec wnioskodawczyni, wykonywał prace zawodową, a także profilu tego gospodarstwa, uprawnionym było uznanie, przez Sąd Okręgowy, iż wnioskodawczyni nie wykazała, aby po osiągnięciu 16 roku życia, pracowała w tym gospodarstwie stale, w wymiarze tj. co najmniej 4 godzin dziennie. Niewątpliwie materiał sprawy wskazuje, iż wnioskodawczyni pomagała przy pracy w gospodarstwie rolnym, ale była to jedynie doraźna pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków, zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika. Skoro zatem wnioskodawczyni nie udowodniła wbrew ciążącemu na niej z mocy art. 6 kc obowiązkowi, iż w spornym okresie pracowała w gospodarstwie rolnym swoich rodziców stale i w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie, bezzasadny jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji prawa materialnego – art. 184 i art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych . Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 kpc apelacje oddalił jako bezzasadną. –