← Polska

Sad powszechny, VI U 182/14

Sygn. akt. VI U 182/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 lutego 2015r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych na rozprawie w składzie: Przewodniczący: SSO Maciej Flinik Protokolant: st. sekr. sądowy Agnieszka Kozłowska po rozpoznaniu w dniu 16 lutego 2015r. w Bydgoszczy odwołania (...) S.A. w B. przy udziale zainteresowanych K. L. , I. J. , S. S. , M. S. , D. P. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. z dnia 21 listopada 2013 r. Nr (...) - (...) , (...) - (...) , (...) - (...) , (...) - (...) , (...) - (...) w sprawie (...) S.A. w B. przeciwko: Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. o ubezpieczenie i składki oddala odwołania Sygn. akt VI U 182/14 UZASADNIENIE Odwołująca się spółka – (...) S.A. w B. wniosła odwołania od decyzji (...) Oddział w B. , którymi stwierdzono obowiązek podlegania ubezpieczeniom społecznym przez K. L. , I. J. , S. S. , M. S. i D. P. , domagając się uchylenia przedmiotowych decyzji i uznania, że poszczególne umowy są umowami o dzieło i nie skutkują obowiązkiem ubezpieczenia społecznego. Zarzuciła organowi rentowemu wadliwe przyjęcie, iż w / w- ne zainteresowane łączyły ze spółką umowy zlecenia, podczas gdy w istocie były to umowy o dzieło. W odniesieniu do zainteresowanej, która świadczyła swe usługi na podstawie umowy o wykonanie zabiegów rehabilitacyjnych ( K. L. ) rzeczywistą wolą stron było wykonanie tych zabiegów. Wskazała, iż faktem powszechnie znanym z urzędu są zasady rozliczeń przez NFZ poszczególnych zabiegów medycznych – za każdy zabieg. Zabieg traktowany jest jako dzieło - rezultat, za błędy zabiegu i za samo staranne należyte jego wykonanie wynagrodzenie nie przysługuje. W umowie znalazł się zapis , iż z materiałów i narzędzi potrzebnych do przygotowywania dzieł należy się rozliczyć, a niewykorzystane zwrócić zamawiającemu. Okoliczność , iż zainteresowana była w tym przypadku kontrolowana przez kierownika recepcji nie może stanowić przesłanki uznania tej umowy za umowę zlecenie. W konkretnej sprawie istotnym jest jaka była rzeczywista wola stron - w niniejszej sprawy strony bez wątpienia wiedziały na co się umawiały. Określenie wynagrodzenia kwotowo wskazuje wyraźnie, że strony umowy zainteresowane były osiągnięciem konkretnego rezultatu i to właśnie za wykonanie dzieło następowała umówiona zapłata. W odniesieniu do umów o dzieło zawartych z pozostałymi zainteresowanymi ( których przedmiotem było przygotowanie stołu bankietowego, wykonanie dekoracji , wykonanie rękodzieła ) był to właśnie wynik umowy istotny dla stron. Prace wykonujących zamówienie były nadzorowane , ale dowodzi to tylko tego , że efekt pracy podlegał ocenie zamawiającego, który w ten sposób dokonywał odbioru dzieła , stwierdzając jego zgodność z oczekiwaniami zamawiającego. Okoliczność, iż dzieło wykonywane było na podstawie wcześniej spisanego jadłospisu nie wyklucza samodzielności przy wykonywaniu zamówienia. Fakt , że zainteresowane pracowały narzędziami oraz sprzętem należącym do spółki oraz że prace wykonywane były w pomieszczeniach zamawiającego nie przesądza o charakterze umów. Wymóg posiadania książeczki sanitarno – epidemiologicznej nie powinien budzić żadnych wątpliwości. Z faktu , że umowy były zawierane na okres kilkunastu dni do miesiąca nie można wywodzić nieuzasadnionych wniosków, że są to cechy umów zlecenia. Jest to zwyczajnie termin w jakim dzieło miało być ukończone . Przyjmujące zamówienie odpowiadały za wady rzeczy , w przypadku braku realizacji umowy zapłata by nie nastąpiła. W odpowiedzi na odwołania pozwany organ rentowy wniósł o ich oddalenie . Czynności będące przedmiotem umowy o dzieło dotyczącej wykonania zabiegów rehabilitacyjnych wykonywane były wg potrzeb spółki, sprzętem będącym jej własnością, w ramach dyżurów , na terenie ośrodka , były odnotowywane w komputerze i na kartach pacjentów. Osoba nadzorującą pracę zainteresowanej był kierownik recepcji. Umowy były zawierane na kilka dni , a po ich zakończeniu były z tą samą osobę zawierane kolejne umowy. Wysokość wynagrodzenia określono kwotowo. Wypłata wynagrodzenia odbywała się w cyklach miesięcznych jak dla pozostałych pracowników. W treści zawieranych z wykonawcami umów nie został określony konkretny , indywidualny rezultat , a jedynie określono szereg czynności jakie mają zostać wykonane. W odniesieniu do pozostałych zainteresowanych , które zawarły umowy o dzieło na wykonanie dekoracji, rękodzieła oraz przygotowanie stołu bankietowego , pozwany organ rentowy podnosił, iż z zeznań osób realizujących takie umowy wynikało, iż w ramach przygotowania stołu bankietowego zajmowano się obróbka wstępną jarzyn, warzyw i ogólnie pracą związaną z przygotowaniem posiłków. Czynności te były odgórnie ustalone przez kierownika żywienia , która również nadzorowała pracę. Posiłki były przygotowywane na podstawie wcześniej spisanego jadłospisu obowiązywały ściśle określone godziny pracy od 7 00 do 19 00. Prowadzono ewidencje czasu pracy , gdzie wpisywano godziny przyjścia i wyjścia . osoby realizujące tego rodzaju umowy wyposażano w fartuchy, zapaskę, czepek , buty , szkolono w zakresie BHP, musiały również posiadać książeczkę sanitarno – epidemiologiczną. W odniesieniu do umów o wykonanie rękodzieła lub dekoracji pozwany wskazał, iż z zeznań K. O. wynikało , iż chodziło w istocie o wykonanie robótek ręcznych na organizowanych cyklicznie imprezach w ośrodku typu obrusy , makatki, rzeźby, grafiki malarskie oraz o przystrojenie ośrodka na imprezy. Biorąc pod uwagę charakter prac świadczonych przez zainteresowane oraz fakt, iż w tym czasie część z nich nie posiadała zabezpieczenia społecznego w postaci ubezpieczeń emerytalnego , rentowego, wypadkowego i zdrowotnego należało uznać przedmiotowe umowy za czynność prawną mającą na celu obejście ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz za czynność niezgodną z zasadami współżycia społecznego. Sąd Okręgowy ustalił co następuje : Zainteresowaną K. L. w okresie od 1 do 31 sierpnia 2012 r. łączyła z odwołującą się spółką (...) S.A. w B. umowa o dzieło , której przedmiotem było wykonywanie zabiegów rehabilitacyjnych, Zainteresowaną I. J. w dniach 29 luty 2012 , 30 marca 2012 r. oraz w okresie od 7 do 30 września 2012 r. łączyły z odwołującą się spółką (...) S.A. w B. umowy o dzieło , których przedmiot określono jako przygotowanie stołu bankietowego. Zainteresowaną S. S. w okresach od 22 do 30 czerwca 2012 r. , od 7 do 31 lipca 2012 r. czerwca 2012 r. r. od 6 do 26 sierpnia 2012 r. oraz od 7 do 30 września 2012, od 20 do 31 grudnia 2012, od 28 do 31 stycznia 2013 r. łączyły z odwołującą się spółką (...) S.A. w B. umowy o dzieło , której przedmiot określono jako wykonanie rękodzieła lub wykonanie dekoracji. Zainteresowaną M. S. w okresie od 1 do 30 września 2012 r. , od 15 października 2012 do 31 października 2012 r ., od 15 do 30 listopada 2012 r. łączyły z odwołującą się spółką (...) S.A. umowy o dzieło , których przedmiotem było przygotowanie stołu bankietowego. Zainteresowaną D. P. w okresie od 1 do 31 lipca 2012 r. , od 1 do 31 sierpnia 2012 r. , od 1 do 30 września 2012 r. , od 2 do 27 października 2012 r. łączyły z odwołującą się spółką (...) umowy o dzieło , których przedmiot został określony jako przygotowanie stołu bankietowego. Przedmiotem działalności spółka (...) S.A. w B. jest całoroczne prowadzenie kompleksu szkoleniowo – konferencyjnego ( na 170 miejsc ) w U. koło W. . Spółka organizuje w nim konferencje i szkolenia dla różnego typu podmiotów , zapewniając bazę lokalową, wyżywienie , noclegi . Część personelu ośrodka jest zatrudniona na podstawie umów o pracę - jest to około 30 osób zatrudnionych głównie na stanowiskach kucharek, recepcjonistów , konserwatorów technicznych oraz kierownictwo spółki . W ramach umów o rękodzieło lub wykonanie dekoracji zainteresowane wykonywały serwetki , makatki i inne tego rodzaju ozdoby stołowe oraz przystrajały ośrodek w związku z odbywającymi się w nim cyklicznie imprezami. W przypadku zainteresowanych , których umowy o dzieło za przedmiot miały przygotowanie stołu bankietowego , w istocie pracowały one jako pomoc kuchenna przygotowując potrawy serwowane w funkcjonującej w ośrodku stołówce ( czy restauracji ). W przypadku zainteresowanej D. P. w / w- na zajmowała się między z innymi krojeniem kiełbasy , sera, przygotowywaniem sałatek dla gości. Zainteresowana K. L. w istocie zajmowała się na bieżąco wykonywaniem zabiegów rehabilitacyjnych , z któryc korzystali goście ośrodka , najczęściej w postaci masaży. O ilości i rodzaju zabiegów w / w- na dowiadywała się na bieżąco rano danego dnia. Nie miała sporządzanego jakiegokolwiek grafiku wykonywanych prac, a jedynie listę pacjentów na zabiegi. Każda z osób korzystających z zabiegów miała swoją kartę leczenia i w niej po przeprowadzeniu zabiegu ( masażu ) zainteresowana odnotowywała ten fakt. Nikt nie weryfikował ilości , rodzaju czy jakości wykonywanych zabiegu, jego efektów. Pracę zainteresowana świadczyła codziennie, średnio po 8 godzin, podpisywała się na liście obecności. Uznawała się za zwykłego pracownika ośrodka . Powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie zeznań zainteresowanych K. L. i D. P. oraz częściowo na podstawie zeznań prezesa odwołującej się spółki ( w zakresie w jakim jego zeznania były zgodne z zeznaniami zainteresowanych lub je uzupełniały ). Sąd nie dał wiary twierdzeniom w / w- nego jakoby ilość zabiegów rehabilitacyjnych ( czy będzie ich w danym miesiącu 100 czy 500 ) byłą znana już na etapie rozpoczęcia wykonywania dzieła przez zainteresowaną, albowiem przeczą im jej zeznania . W / w- na jednoznacznie stwierdziła, iż nie znała liczby pacjentów, których będzie danego dnia obsługiwała , ani rodzaju zabiegów, jakie zostaną jej zlecone ( choć co do zasady były to masaże ) . Odnotowywała jedynie ilość pacjentów, którzy już skorzystali z jej usług. Sąd nie dał mu również wiary w zakresie twierdzeń o rzekomym sposobie przygotowywania stołu bankietowemu – fikcję przedmiotu umowy o dzieło w przypadku oznaczenia jej jako przygotowywanie stołów blankietowych obnażyły zeznania zainteresowanej D. P. , który ujawniła, iż nigdy nie realizowała przedmiotu umowy tylko pracowała jako zwykła pomoc kuchenna przy obsłudze imprez organizowanych przez spółkę w ośrodku. Podobnie niewiarygodne są twierdzenia prezesa odwołującej się spółki, jakoby zainteresowanym wypłacano wynagrodzenie od wykonanego zadania ( czyli np. od ilości wykonanych serwetek, przygotowanych stołów bankietowych czy zabiegów ) Nie tylko, że strona odwołująca się nie przedłożyła żadnego dowodu na tą okoliczność, ale twierdzeniom tym przeczą tak zeznania zainteresowanych, doświadczenie życiowe ( trudno bowiem wyobrazić sobie w jaki sposób uzależniono by wynagrodzenie przy przygotowywaniu stołu bankietowego – od ilości nakryć, ilości gości itp. ) jak i fakt, iż w żadnej z umów nie wskazano choćby ilości poszczególnych czynności, z których dana zainteresowana będzie rozliczana ( ilości zabiegów, ilości wykonanych dekoracji, serwetek , ilości przygotowanych stołów bankietowych ). W pozostałym zakresie zeznania prezesa odwołującej się spółki np. co do tego, iż w przypadku wykonywania dekoracji to zainteresowanym pozostawiano w zasadzie pełną swobodę co do sposobu w jaki zrealizują zlecone im prace ( w sensie artystycznym czy estetycznym ) czy też te odnoszące się do sposobu kontraktowania zabiegów leczniczych należy należało uznać za miarodajne. Odwołanie nie zasługiwało na uwzględnienie, albowiem zdaniem Sądu Okręgowego zawarte pomiędzy stronami umowy nazwane „ umowami o dzieło „ w istocie takimi nie były. W rzeczywistości zainteresowane realizowały umowy starannego działania jaką stanowi t umowa o świadczenie usług podobnych do zlecenia. Na wstępie wszelkich rozważań co do kwalifikacji prawnej łączących odwołujących z zainteresowanymi umów o dzieło należy wskazać, iż w doktrynie i judykaturze dzieło określane jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, mający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01, OSNC 2004, Nr 9, poz. 142 i z dnia 5 marca 2004 r., I CK 329/03, niepubl.). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej czyli jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie. Poza rezultatem materialnym dzieło może jednak powstać także w postaci niematerialnej, która może, lecz nie musi być ucieleśniona w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2012 r., II UK 125/12, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001, Nr 4, poz. 63). Można też spotkać pogląd, iż cechą dzieła jest to, że z chwilą ukończenia nabywa autonomiczną wartość w obrocie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 10 października 2012 r., III AUa 698/12) . W umowie o dzieło istotne jest osiągnięcie zindywidualizowanego rezultatu określonych prac. Tymczasem ( przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy ) żadna z umów o dzieło zawartych z zainteresowanymi przez powodową spółkę nigdy nie miała w istocie takowego charakteru. Nie można mówić o rezultacie pracy fizycznej lub umysłowej, materialnym lub ucieleśnionym materialnie, mającym cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie przy czynnościach określanych tak ogólnikowo ( szeroko ) - jako wykonanie dekoracji ( ale nie wiadomo jakiego rodzaju, jakiej ilości, w jakiej formie, jak wyglądających w zamyśle zamawiającego ) , przygotowanie stołów bankietowych ( nie wiadomo w jakiej ilości , na ile osób, w jaki sposób ) , czy wykonanie zabiegów rehabilitacyjnych ( nie wiadomo jakich, w jakiej ilości, w jakim czasie , w jaki sposób ). Odwołująca się spółka nie przedłożyła jakiejkolwiek ( choćby fragmentarycznej ) dokumentacji, która obrazowałaby efekt prac poszczególnych zainteresowanych , tworzący pewną kompletną, wyodrębnioną ( stanowiącą swego rodzaju samodzielny „ „produkt w obrocie „ ) i dającą się zweryfikować pod kątem istnienia ewentualnych wad całość - pozwalający ustalić ilość, rodzaj, miejsce wykonanych dekoracji, przygotowanych stołów bankietowych czy przeprowadzonych zabiegów w postaci np. uproszczonych protokołów odbioru powierzonego zainteresowanym dzieła czy choćby ( w przypadku braku takich protokołów odbioru ) własnych zapisów oddających ilość i rodzaj wykonanych przez poszczególne osoby w ramach realizacji powierzonego im dzieła czynności . Powodowa spółka w żaden sposób nie oznaczyła w zawartych z zainteresowanymi umowach o dzieło wymogów jakie mają spełniać przeprowadzona zabiegi, przygotowane pod imprezy stoły czy wykonane dekoracje. Oznaczyła je bardzo ogólnikowo i jedynie pod kątem rodzajowym . Z zeznań zainteresowanej K. L. wynika natomiast , iż obraz konkretnych prac do wykonania ( ilość i rodzaj choć przeważnie były to masaże ) wyłaniał się przed nią dopiero rankiem każdego dnia kiedy otrzymywała listę pacjentów podlegających zabiegom rehabilitacyjnym ( w/ w- na była niejako jak sama zeznała zwykłym pracownikiem – na etacie rehabilitanta ) . Zainteresowane zajmujące się wykonaniem rękodzieła czy dekoracji nie były w żaden sposób związane wytycznymi zleceniodawcy ( w każdym razie tego nie wykazał ). Z kolei w oparciu o zeznania zainteresowanej D. P. , z których wynika, iż w ogóle nie wykonywała ona czynności polegających na przygotowaniu stołu bankietowego można wywodzić, iż również w przypadku pozostałych istota wykonywanych przezeń czynności odbiegała od tych wynikających z umowy ( najpewniej podobnie jak zainteresowana D. P. wykonywały czynności kucharek, pomocy kuchennych lub pracowały jako kelnerki ). Niewątpliwie zatem przedmiot oraz zakres zawartych między stronami umów ( oznaczonych celowo acz niezasadnie jako umowy o dzieło ) krystalizował się dopiero w momencie przystępowania przez zainteresowanych do realizacji powierzanych im i określanych jedynie rodzajowo prac. Zainteresowane na bieżąco wykonywały zatem ( w zależności od potrzeb, co jest szczególnie widoczne w przypadku zainteresowanej K. L. , która o ilości i rodzaju zabiegów dowiadywała się na bieżąco danego dnia ) określne prace związane z odbywającymi się imprezami. Zainteresowane na bieżąco wykonywały zatem cykliczne, powtarzalne i jednorodne czynności polegające czy to na wykonywaniu kolejnych masaży, przygotowywaniu w kuchni potraw dla gości , czy też wykonywaniu dekoracji na kolejne imprezy odbywające się w ośrodku. Tym samym można zasadnie wywodzić, iż w ramach zawartych umów oznaczonych jako umowy o dzieło ( a zatem umowy rezultatu ) zainteresowane w momencie przystępowania do ich realizacji w istocie nie znały nawet pełnego zakresu powierzonych im prac ( ilości i rodzaju zabiegów do wykonania, ilości stołów do przygotowania - o ile w ogóle tym się zajmowały, czy też ilości i rodzaju dekoracji jakie trzeba będzie w ramach konkretnej umowy wykonać ), nie mówiąc już o sprecyzowaniu przedmiotu tych prac, czy też ich ostatecznego i oczekiwanego przez odwołującą się rezultatu . W tym miejscu warto przytoczyć tezę zawartą w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2013 r. II UK 157/13 ) , zgodnie z którą przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. W niniejszej sprawie ów przedmiot nie został w sposób wystarczający zdefiniowany w zawieranych z zainteresowanymi umowach cywilnoprawnych . Co więcej, jak wspomniano wyżej nie sporządzono również jakiegokolwiek protokołu odbioru prac wykonanych przez zainteresowanych . Trudno tego zresztą wymagać już choćby z uwagi na przedmiot umowy określony jako przygotowanie stołu bankietowego , gdzie w rzeczywistości osoby te wykonywały prace w kuchni ( nie wiadomo jak strona odwołująca wyobraża sobie odbiór dzieła w postaci np. obrania 10 kg ziemniaków , a następnie przygotowania sałatki i przygotowania sztućców itd. ). Powyższe nie dziwi w sytuacji, w której czynności wykonywane przez zainteresowane stanowiły jedynie pewien ( niezbędny, istotny , ale jeden z wielu element składający się na realizację zawartych przez odwołującą się spółkę umów na organizację imprez w prowadzonym przez nią w jej ośrodku. Ów końcowy efekt realizacji przez spółkę ( a nie przez zainteresowanych ) powierzonego jej zadania ( w postaci wywiązania się z umowy z kontrahentem np. zakładem pracy kierującym do ośrodka swoich pracowników ) stanowiący finalny rezultat prac podlegać mógł podlegać ocenie na istnienie wad. Takowej nie podlegały natomiast ani przeprowadzane zabiegi, ani wykonywane dekoracje, ani przygotowywane stoły bankietowe czy przygotowywanie potraw . Strona odwołująca w żaden sposób nie weryfikowała ( i nie zamierzała tego nigdy robić ) rezultatów działań zainteresowanych - w żaden sposób z wyjątkiem odnotowania pacjenta nie weryfikowano prawidłowości wykonania zabiegów rehabilitacyjnych ( ilości , rodzaju, jakości ) , w żaden sposób nie sprawdzano prawidłowości przygotowania stołów bankietowych ( o ile w ogóle którakolwiek z zainteresowanych takie prace wykonywała ) , w żaden sposób ( z wyjątkiem samego wykonania dekoracji i akceptowalnego dla kierownictwa spółki ich wyglądu ) nie weryfikowano wywiązania się z czynności polegających na wykonaniu dekoracji czy rękodzieła ( co wynikało zresztą z wieloletniej współpracy i doświadczenia obu stron ) . Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego było wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat ( tak w uzasadnieniu cytowanego wyżej wyroku SN z 8 listopada 2013 r. ). W zaistniałych okolicznościach w ocenie sądu z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością wynagrodzenie zainteresowanych było w istocie płacone ( kalkulowane ) godzinowo , co jest kolejnym argumentem za przypisaniem łączącym stronom umów przymiotu umów o świadczenie usług podobnych do zlecenia ( art. 750 kodeksu cywilnego ) , a nie umów o dzieło. Reasumując, wybitnie ogólnikowy sposób oznaczenia czynności mających stanowić przedmiot poszczególnych umów dzieło w przypadku zainteresowanych w niniejszej sprawie był zdaniem Sądu Okręgowego nieprzypadkowy. Przedmiotem łączących strony umów były bowiem określone wielokrotnie powtarzalne czynności i choć osadzone w określonych okresach, w których organizowano poszczególne imprezy – szkolenia i konferencje , to jednak uzależnione od bieżących potrzeb zleceniodawcy . Przedmiotem tych umów nie był określony , dający się zweryfikować ( i poddający się badaniu pod kątem istnienia wad fizycznych ) ich wynik , tym samym umowy ta nie mogły być kwalifikowane jako umowy o dzieło. Składały się one na organizację imprezy , która odbywała się w ośrodku. Były to w istocie umowy o świadczenie usług podobnych do zlecenia ( uregulowane w art. 750 k.c. ), z tytułu której zleceniobiorcy nie posiadający innego tytułu ubezpieczenia na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych / DZ.U. 2009 Nr 205 poz. 1585 / podlegali obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym , rentowym i ubezpieczeniu wypadkowemu. W ocenie sądu powodowa spółka obrała sobie swoista metodę obniżenia kosztów swojej działalności ( choć nie wykluczone, iż części zatrudnianych osób , forma umowy o dzieło z różnych względów odpowiadała ) , unikając w ten sposób ( poprzez zawieranie szeregu nie kwalifikujących się na takowe - umów o dzieło ) płacenia kosztów pracowniczych czy choćby tych jakie zmuszona byłaby ponosić zawierając umowy zlecenia ( czyli kosztów składek na ubezpieczenie społeczne ). O ile zrozumiałą byłaby , zakładając sezonowość działalności , niecelowość zawierania z poszczególnymi osobami umów o pracę ( z uwagi na krótkie okresy , w jakich występowało zapotrzebowanie na wykonanie dekoracji, przygotowanie stołów, czy posiłków ) o tyle nic nie stało na przeszkodzie ( z wyjątkiem konieczności odprowadzenia należnych składek ) zawieraniu umów zlecenia, które stanowiły właściwą ze względu na charakter prac wykonywanych przez zainteresowane formę zatrudnienia. Zarzuty czy wątpliwości formułowane przez stronę odwołującą, a dotyczące rzekomego niewłaściwego umocowania pełnomocników organu rentowego należy uznać za całkowicie chybione. Dopuszczalność reprezentowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych toczących się przed sądem była już przedmiotem analizy Sadu Najwyższego , który jednoznacznie dopuszczalność takich praktyk potwierdził ( patrz wskazana już przez organ rentowy w odpowiedzi na zarzuty odwołującej się uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2012 r. III UZP 3/11 gdzie wskazano , iż pracownik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych niebędący radcą prawnym, zatrudniony w oddziale Zakładu, może być pełnomocnikiem tego oddziału w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych ( art. 87 § 2 zdanie 1 k.p.c. ). W tym stanie rzeczy, Sąd Okręgowy na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c oddalił odwołania jako bezzasadne.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.