Sygn. akt VI Ka 268/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w VI Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie: Przewodniczący – Sędzia SO Edyta Gajgał (spr.) Sędziowie SO Andrzej Tekieli SO Andrzej Wieja Protokolant Anna Potaczek przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej Lesława Kwapiszewskiego po rozpoznaniu w dniu 28 czerwca 2013 r. sprawy R. S. oskarżonego z art.288§1kk z powodu apelacji, wniesionej przez prokuratora od wyroku Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze z dnia 5 marca 2013 r. sygn. akt II K 1364/12 uchyla zaskarżony wyrok wobec oskarżonego R. S. i sprawę przekazuje Sądowi Rejonowemu w Jeleniej Górze do ponownego rozpoznania. Sygn. akt VI Ka 268/13 UZASADNIENIE R. S. oskarżony został o to, że: w dniu 02 maja 2011 r. w J. przy ul. (...) działając umyślnie, przy użyciu bliżej nieustalonego narzędzia rozbił lewy przedni reflektor oraz dokonał uszkodzenia tylnej lampy lewej zespolonej w samochodzie R. (...) nr rej. (...) przy stratach w wysokości 1.433,39zł, czym działał na szkodę właściciela pojazdu J. U. , to jest o czyn z art.288§1kk Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2012r. w sprawie II K 1302/11 uniewinnił oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze wyrokiem z dnia 17 sierpnia 2012r. w sprawie VI Ka 372/12, uwzględniając apelację prokuratora wniesioną nie niekorzyść oskarżonego uchylił ten wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze wyrokiem z dnia 5 marca 2013r. sygn. akt II K 1364/12 powtórnie uniewinnił R. S. od popełnienia zarzucanego mu czynu, pozostawił powództwo cywilne bez rozpoznania, kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa. Wyrok ten zaskarżył w całości na niekorzyść oskarżonego Prokurator Rejonowy w Jeleniej Górze zarzucając:
- naruszenie przepisów postępowania, tj. art.7kpk , art.410kpk i art.391§2kpk , mające wpływ na treść orzeczenia, a polegające na niedopuszczalnym zbiorczym ujawnieniu na rozprawie w dniu 26 lutego 2013r. dowodów przeprowadzonych w toku postępowania karnego w postaci dokumentów znajdujących się w aktach sprawy oraz zeznań świadków, bez sprecyzowania, których konkretnych dowodów czynność ta dotyczyła, co sprawia, iż powyższa czynność nie spełnia prawnych wymogów właściwego przeprowadzenia w toku rozprawy dowodów, stanowiących następnie podstawę do czynienia ustaleń w zakresie stanu faktycznego, co jednocześnie nie pozwala na ustalenie, jakie konkretne dowody ujawniono w toku postępowania karnego, a co za tym idzie, jakie okoliczności stanowiły podstawę orzeczenia uniewinniającego oskarżonego R. S. od zarzutu popełnienia czynu z art.288§1kk ,
- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na jego treść, wyrażający się w błędnym uznaniu, że oskarżony R. S. nie popełnił zarzucanego mu czynu, co nastąpiło w wyniku bezkrytycznego i bezpodstawnego przyznania waloru pełnej wiarygodności wyjaśnieniom tego oskarżonego oraz zeznaniom osób blisko spokrewnionych z oskarżonym J. S. oraz M. M. oraz odmowy przyznania wiarygodności spójnym i logicznym zeznaniom K. J. , podczas gdy prawidłowa analiza całości materiału dowodowego, w szczególności zaś zeznań K. J. , zeznań pokrzywdzonego J. U. oraz protokołu eksperymentu procesowego, prowadzi do wniosku, iż oskarżony R. S. dopuścił się zarzucanego mu czynu. Stawiając powyższe zarzuty prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Apelacja zasługuje na uwzględnienie. Zgodzić się należy ze skarżącym gdy kwestionuje ocenę dowodów dokonaną przez sąd orzekający, a także poczynione w następstwie tej oceny ustalenia faktyczne. W sytuacji gdy pierwszy wydany w tej sprawie wyrok uniewinniający oskarżonego został uchylony, a sprawę przekazano do ponownego rozpoznania wobec zakwestionowania prawidłowości przeprowadzonej oceny dowodów, a co za tym idzie wobec braku możliwości zaaprobowania ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, obowiązkiem sądu pierwszej instancji ponownie procedującego było uwzględnienie wskazań sądu odwoławczego i wyeliminowanie uchybień dostrzeżonych przez ten sąd ( art.442§3kpk ). Owe wskazania zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego z dnia 17 sierpnia 2012r. sprowadzały się najogólniej rzecz ujmując do konieczności dokonania kompleksowej, wszechstronnej i wnikliwej oceny dowodów, w szczególności zeznań pokrzywdzonego J. U. oraz świadka K. J. . Sąd Okręgowy wskazał te okoliczności, które zostały ocenione przez sąd po raz pierwszy rozpoznający sprawę w sposób budzący zastrzeżenia i wątpliwości, omówił szczegółowo te, którym, jego zdaniem, przyznano nadmierne i niewłaściwe znaczenie, jak też przytoczył te, które zostały pominięte. Zadaniu przeprowadzenia odpowiednio wnikliwej i pełnej, całościowej i wyczerpującej oceny dowodów nie sprostał jednak Sąd Rejonowy przy ponownym rozpoznaniu sprawy oskarżonego R. S. . Lektura pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku upoważnia do stwierdzenia, że ocena ta nie tylko nie była bardziej pogłębiona niż poprzednio, ale dokonano jej mniej starannie i w sposób bardziej powierzchowny. Jeśli Sąd Okręgowy uchylając pierwsze orzeczenie zwrócił uwagę na to, że określonego rodzaju mankamenty relacji K. J. , a mianowicie występujące w jej zeznaniach pewne nieścisłości i niezgodności nie są tego rodzaju, by mogły deprecjonować i dyskwalifikować jej wypowiedzi procesowe, za niedopuszczalne i rażąco naruszające przepis art.7kpk w zw. z art.442§3kpk uznać należy ograniczenie się przez Sąd Rejonowy do prostej konstatacji, że odmawia wiarygodności temu świadkowi z uwagi na „brak konsekwencji i logiki” z jednoczesnym powtórzeniem – wyliczeniem tych różnic w jej poszczególnych zeznaniach, do których odniósł się Sąd Okręgowy uchylając pierwszy wyrok. Rzeczą sądu orzekającego było nie tylko dostrzec i wymienić niedokładności i pewne odmienności w kolejno składanych przez świadka J. zeznaniach, ale także, jeśli nie przede wszystkim, ocenić, czy dotyczą one okoliczności i faktów o pierwszorzędnym, czy może jednak drugorzędnym, ubocznym znaczeniu. Odpowiedzieć należało na pytanie, jaki wpływ na ich wystąpienie miało to, że świadek przesłuchiwana była kilkukrotnie w różnych odstępach czasowych, wynoszących po kilka miesięcy, z czego ostatni raz po upływie roku i pięciu miesięcy od zdarzenia. Rozważyć ponadto należało, jak przedstawiały się warunki, w jakich czyniła obserwacje i spostrzeżenia, przez jaki czas były one dokonywane, na co zwracała ona uwagę widząc zajście, a nie na co powinna zwrócić uwagę, czy co musiała widzieć, jak ujął to sąd w pisemnych motywach podjętego rozstrzygnięcia . Jeśli Sąd Rejonowy wprost stwierdził, że relacja świadka była nieprawdziwa – nie odpowiadała rzeczywistości - co równoznaczne jest z przyjęciem, że K. J. opisała zdarzenie, które nie wydarzyło się, odpowiedzi wymagało pytanie z jakich powodów miała to uczynić, dlaczego celowo, świadomie obciążyła oskarżonego i skierowała przeciwko niemu postępowanie karne. Czy konflikt sąsiedzki, na który powołuje się oskarżony w swoich wyjaśnieniach stwarzał ku temu wystarczające podstawy, niezależnie od tego, że na okoliczność istnienia tego konfliktu, ewentualnie jego nasilenia i skali przesłuchać należało świadka przed zakwestionowaniem z tego powodu jej zeznań. Nie można nie zwrócić uwagi w tym miejscu, że składając po raz pierwszy zeznania w sprawie K. J. bardzo zdecydowanie i kategorycznie stwierdziła, że tak oskarżony jak i pokrzywdzony są dla niej osobami obcymi, z żadnym z nich nie pozostaje w jakiejkolwiek zażyłości, nie utrzymuje z nimi kontaktów towarzyskich, nie jest również w konflikcie z żadnym z nich, czy też z kimkolwiek z ich rodzin. Sąd Rejonowy nie odniósł się do tej części jej zeznań, nie podał dlaczego za wiarygodne i wartościowe uznał odmienne w tym zakresie twierdzenia oskarżonego. Oceniając zeznania K. J. Sąd Rejonowy nie uwzględnił tego, że konsekwentnie i niezmiennie przez cały tok postępowania w sposób bardzo kategoryczny i zdecydowany podawała ona, że widziała moment uszkodzenia samochodu pokrzywdzonego, jak też, że sprawcą tych uszkodzeń jest oskarżony. Co istotne, możliwość czynienia niezakłóconych obserwacji i rozpoznania oskarżonego w warunkach zdarzenia została pozytywnie zweryfikowana w toku postępowania. Nie powinno to pozostawać poza sferą rozważań sądu przy wartościowaniu relacji świadka, a w tej sprawie zostało całkowicie pominięte. Równie zdecydowane i niezmienne przez cały tok procesu były zeznania pokrzywdzonego. I one jednak zostały podane w wątpliwość przez Sąd Rejonowy w taki sposób, że niepodobna uznać zapatrywania wyrażonego w tym względzie za przekonujące i właściwe. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku sąd pierwszej instancji zanegował prawdziwość wypowiedzi procesowych J. U. z tego powodu, że nie został potwierdzony fakt dokonania przez niego zgłoszenia o uszkodzeniu należącego do niego samochodu w dniu 2 maja 2011r. w godzinach wieczornych, jak niezmiennie i konsekwentnie utrzymywał, choć zauważyć wypada, że data ta pojawia się po raz pierwszy w zeznaniach świadka podczas jego przesłuchania w lipcu 2011r., a więc kilka miesięcy po zdarzeniu. Sąd Rejonowy nie wykazał dlaczego okoliczności tej przyznał decydujące i kluczowe – rozstrzygające - znaczenie, mimo że w uzasadnieniu wyroku z dnia 17 sierpnia 2012r. Sąd Okręgowy krytycznie wypowiedział się w tym zakresie, odwołując się przy tym do treści zarejestrowanej w dniu 4 maja 2011r. rozmowy pokrzywdzonego z funkcjonariuszem Policji, kiedy to telefonicznie zawiadomił o przestępstwie, jako zawierającej znaczące w sprawie informacje. Dowód ten został jednak całkowicie pominięty. Z treści rozmowy wynika tymczasem, że pokrzywdzony od razu informował o bezpośrednim świadku uszkodzenia jego pojazdu, a policjant przed przyjęciem zawiadomienia o przestępstwie w formie pisemnej wyraźnie zalecił mu wykonanie określonych czynności, a mianowicie ustalenie we własnym zakresie rozmiaru uszkodzeń i wysokości wyrządzonej szkody, co też J. U. skrupulatnie i staranie wykonał. Rzeczą sądu orzekającego było odpowiedzieć na pytanie czy tak zachowuje się osoba, która zgłasza o niepopełnionym przestępstwie, bo do tego sprowadza się w istocie negacja waloru zeznań pokrzywdzonego i uznanie ich za nieprawdziwe. Podobnie jak w przypadku świadka K. J. , sąd pierwszej instancji uchylił się od rozważań co do tego, czy konflikt sąsiedzki, tak mocno akcentowany przez R. S. , mógł stanowić powód do oskarżenia go o czyn, którego w rzeczywistości nie dokonał, w ramach przy tym szczególnego porozumienia zawartego przez pokrzywdzonego z K. J. . Brak analizy tych okoliczności, wraz z omówionymi powyżej poważnymi niedostatkami i wadami w zakresie oceny dowodów powoduje, że zaakceptowanie podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku nie jest możliwe, a zarzut w tym zakresie podniesiony przez prokuratora ocenić wypada jako słuszny (pkt 2 skargi apelacyjnej). To zaś oznacza konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy po raz kolejny do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, szczególnie wobec poważnie rysującej się możliwości poczynienia ustaleń odmiennych niż w zaskarżonym orzeczeniu. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy pełną aktualność zachowuje zalecenie dokonania wnikliwej, całościowej i wszechstronnej analizy zebranego materiału dowodowego, ściśle respektującej reguły określone w art.7kpk . Postępowanie dowodowe winno być przeprowadzone w takim zakresie, w jakim jest to nieodzowne do prawidłowego wyrokowania, z wykorzystaniem możliwości, jakie daje przepis art.442§2kpk w odniesieniu do tych dowodów, które nie miały wpływu na uchylenie wyroku. W kontekście tego wskazania, które sformułowane zostało także przy poprzednim orzeczeniu kasatoryjnym sądu odwoławczego, nie wymaga szerszego uzasadnienia, z jakich powodów nie mógł być uznany za słuszny zarzut z pkt 1 apelacji prokuratora. Konieczność rozpoznania po raz trzeci sprawy oskarżonego obliguje sąd pierwszej instancji do sprawnego procedowania, tak by rozstrzygnięcie zapadło w możliwie najkrótszym czasie.