← Polska

Sad powszechny, VI Ka 22/13

Sygn. akt VI Ka 22/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 sierpnia 2013 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie : Przewodniczący: SSO Małgorzata Bańkowska Sędziowie: SO Beata Tymoszów (spr.) SO Zenon Stankiewicz protokolant sekr. sądowy Martyna Rokicka przy udziale prokuratora Jerzego Kopcia po rozpoznaniu w dniu 8 sierpnia 2013 r. sprawy P. B.

(1)oskarżonego o przestępstwo z art. 280 § 1 k.k. na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Wołominie z dnia 15 października 2012 r. sygn. akt V K 1546/10 w odniesieniu do P. B.
(1)utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację obrońcy za oczywiście bezzasadną; zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. B. kwotę 516,60 zł , obejmującą wynagrodzenie za obronę z urzędu w instancji odwoławczej oraz podatek od towarów i usług; zwalnia oskarżonego od opłaty sądowej za drugą instancję, wydatkami postepowania odwoławczego obciążając Skarb Państwa. UZASADNIENIE Uzasadnienie wyroku w sprawie o sygnaturze VI Ka 22/13 Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie Wyrokiem z dnia 15 października 2012r. Sąd Rejonowy w Wołominie uznał P. B.
(1)za winnego tego, że w dniu 21 września 2009r. około godziny 22,00 w pociągu osobowym relacji Warszawa Wileńska – Małkinia na odcinku między przystankami Z. i Z. w powiecie (...) , działając wspólnie i w porozumieniu z P. D.
(1), zabrali T. D. w celu przywłaszczenia należący do niego telefon komórkowy marki N. (...) o wartości 50zł. i należący do P. B.
(2)telefon komórkowy M. o wartości 20 zł., grożąc T. D. natychmiastowym użyciem przemocy wobec niego, przy czym ustalił, że czyn ten stanowił wypadek mniejszej wagi i na podstawie art. 283 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. skazał P. B.
(1)na karę roku pozbawienia wolności, na poczet której, na podstawie art. 63 § 1 k.k. zaliczył oskarżonemu okres jego zatrzymania w dniach: 22 i 23 września 2009r. Nadto, na podstawie art. 50 k.k. orzekł o podaniu wyroku do publicznej wiadomości. Wyrok ten został zaskarżony w całości przez obrońcę oskarżonego, który na podstawie art. 438 pkt. 2, 3 i 4 k.p.k. zarzucił: 1) obrazę przepisów postępowania, mogącą mieć wpływ na treść wyroku, to jest: - art. 4, 7, 410 i 424 § 1 k.p.k. , poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i oparcie rozstrzygnięcia o winie oskarżonego na dowodzie obciążającym, to jest zeznaniach pokrzywdzonego T. D. złożonych w postępowaniu przygotowawczym i pominięcie materiału dowodowego z zakresie, jaki przemawiał na korzyść oskarżonego i nie rozstrzygniecie powstałych przez to wątpliwości na korzyść oskarżonego; - art. 186 § 1 k.p.k. w zw. z art. 182 § 1 k.p.k. i art. 391 § 1 k.p.k. poprzez odczytanie na rozprawie zeznań świadka K. K. złożonych w postępowaniu przygotowawczym pomimo, że nie została ona uprzedzona, że jako osoba najbliższa dla oskarżonego może odmówić przed pierwszym przesłuchaniem w postępowaniu sądowym składania zeznań i oparcie wyroku na odczytanych zeznaniach, pomimo wyraźnego stwierdzenia K. K. , że nie chce zeznawać - - których następstwem były błędne ustalenia faktyczne polegające na nieprawidłowym ustaleniu, że P. B.
(1)groził pokrzywdzonemu natychmiastowym użyciem przemocy, co w konsekwencji doprowadziło do uznania go winnym popełnienia przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 283 k.k. , podczas gdy popełniony czyn powinien zostać zakwalifikowany z art. 119 k.w., a sprawa umorzona z uwagi na przedawnienie karalności . 2) rażącą niewspółmierność orzeczonej kary z uwagi na orzeczenie wobec oskarżonego bezwzględnej kary pobawienia wolności bez możliwości warunkowego jej zawieszenia, na skutek niewzięcia pod uwagę celów zapobiegawczych i wychowawczych, które orzeczenie ma osiągnąć oraz zachowania pokrzywdzonego, który wybaczył sprawcom i nie dążył do ich ukarania. Podnosząc tak sformułowane zarzuty skarżący wnosił o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się oczywiście bezzasadna i przez to nie zasługiwała na uwzględnienie. Wbrew twierdzeniom skarżącego Sąd Rejonowy nie dopuścił się zarzucanych uchybień procesowych, zaś poczynione przezeń ustalenia faktyczne są efektem prawidłowej oceny materiału dowodowego i logicznego wnioskowania co do odtworzenia przebiegu zdarzenia. Swój tok rozumowania i ocenę prawną zachowania oskarżonych Sąd ten zaprezentował w szczegółowych, obszernych pisemnych motywach wyroku, które przekonują, że z równą starannością Sąd analizował dowody i badał okoliczności przemawiające na korzyść oskarżonych jak też ich obciążające. Dotyczy to zwłaszcza zeznań T. D. , którym poświęcono kilka stron uzasadnienia, gdzie Sąd odniósł się między innymi do kwestii niewielkiej odmienności ( a nie rozbieżności – jak chciałby skarżący) w jego relacji oraz przyczyn ustalenia, że oskarżeni użyli wobec pokrzywdzonego groźby. Lektura tych wywodów w konfrontacji z zapisami protokołu rozprawy głównej dowodzi, że autor apelacji podważając podstawy faktyczne wyroku czyni to w sposób czysto polemiczny, odwołując się wybiórczo do niektórych tylko stwierdzeń pokrzywdzonego, wypowiedzianych na rozprawie. T. D. przed sądem zeznał zaś wyraźnie: „(…) on powiedział, żebym oddał telefon bo tak będzie lepiej, coś takiego, nie pamiętam co to były za słowa. Ja na te słowa praktycznie od razu oddałem telefon. Ja się obawiałem i oddałem ten telefon.” ( vide: k. 314). Z przytoczonego fragmentu wyraźnie więc wynika, że po pierwsze pokrzywdzony nie przywiązywał istotnego znaczenia dla słów, wypowiedzianych pod jego adresem i dlatego (jak trafnie to zauważył Sąd Rejonowy) podczas kolejnych przesłuchań starał się raczej oddać ich sens, a nie dosłowną treść. Nie ulega jednak wątpliwości, że w wypowiedzi oskarżonego P. D.
(1), którą P. B.
(1)słyszał i doskonale rozumiał jej sens, pojawił się zwrot żądania telefonu i sugestia, iż jego dobrowolne wydanie będzie lepsze dla pokrzywdzonego. Właśnie dlatego, żywiąc strach przed oskarżonymi, pokrzywdzony zdecydował się niemal natychmiast i bez jakiegokolwiek oporu ( choćby słownego) oddać telefon. Treść jego zeznań złożonych właśnie na etapie postępowania sądowego nie tylko koresponduje z wcześniejszymi relacjami, ale dowodzi, iż nie były one wyuczone i odzwierciedlały faktyczny przebieg zajścia. Gdy chodzi o zarzut obrazy art. 186 § 1 k.p.k. , związany z przesłuchaniem K. K. , jest on tylko bezzasadny, ale wręcz niezrozumiały. Z protokołu rozprawy ( k. 317) wynika bowiem wprost, że świadek nie pozostaje z oskarżonym w żadnych bliższych relacjach, a nie jest również i nie była żoną P. B.
(1). W świetle treści art. 115 § 11 k.k. sam fakt, iż ma z oskarżonym dziecko nie oznacza, że jest dla niego „osobą najbliższą”, gdyż jak sama stwierdziła, nie pozostaje z nim we wspólnym pożyciu. Na marginesie dodać należy, że sformułowania: „Sąd już wszystko wie, to po co mam zeznawać” także nie da się odczytywać jako sugestii o chęci skorzystania z prawa do odmowy zeznań ( które jej przecież nie służyło) , lecz raczej jako nawiązanie do złożonych wcześniej zeznań i niechęć ich powtarzania w obecności oskarżonych. Gdy chodzi o wywody zawarte w uzasadnieniu apelacji tyczące uznania przez sąd orzekający, że przypisane P. D.
(1)słowa – żądanie wydania telefonu, stanowiły groźbę o jakiej mowa w art. 280 § 1 k.k. , należy najpierw stwierdzić, że podważanie tego stanowiska sądu I instancji odbywać się może jedynie w płaszczyźnie zarzutu obrazy prawa materialnego, a taki zarzut nie został wywiedziony w apelacji. Niezależnie jednak od tego faktu, sąd odwoławczy analizował tę kwestię, bowiem podzielenie argumentacji skarżącego skutkować by musiało wydaniem rozstrzygnięcia w trybie art. 440 k.p.k. – na korzyść oskarżonego. Trzeba wobec tego zaznaczyć, że przywołany w apelacji wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie zapadł w odmiennym stanie faktycznym i nie uwzględnia szczególnej sytuacji, jaka miała miejsce w niniejszej sprawie. Do zdarzenia doszło w pociągu, przy bardzo małej licznie podróżnych, w porze późno wieczornej. Pokrzywdzony był sam i zobaczył dwóch silnych fizycznie, nietrzeźwych oskarżonych, z których jeden zapowiadał, że tego wieczora potrzebuje pieniędzy, a następnie zażądał od niego telefonu. Słów tak będzie dla ciebie lepiej nie da się ocenić inaczej, jak tylko groźby co najmniej użycia przemocy fizycznej wobec T. D. . Należy bowiem zadać pytanie, w jaki sposób mogło być mu „gorzej” , gdyby nie zareagował na słowa P. D. i nie oddał telefonu. Oskarżeni nic nie wiedzieli ani o jego sytuacji rodzinnej ani majątkowej, nie wiązały ich z pokrzywdzonym żadne relacje. Owo „gorzej” nie mogło więc dotyczyć sfery finansowej, zawodowej czy osobistej, a było jednoznaczne – jak nie oddasz, zmusimy Cię do tego. Stąd też nie tylko ustalenia faktyczne wyroku ale tez przyjęta w nim kwalifikacja prawna czynu P. B.
(1)nie budzą zastrzeżeń. Wreszcie – za niezasadny trzeba uznać zarzut rażącej niewspółmierności (surowości) wymierzonej mu kary. Sąd uznał, że przypisany mu występek stanowił wypadek mniejszej wagi, określony w art. 283 k.k. i wymierzył karę roku pozbawienia wolności, a więc karę zdecydowanie bliższą ustawowemu minimum aniżeli maksymalnemu zagrożeniu ( 5 lat). Jeśli zwrócić uwagę na wielokrotną karalność oskarżonego za umyślne przestępstwa, wskazujące na pewnego rodzaju agresję słowną lub czynną oskarżonego ( czyny z art. 226 § 1 k.k. , art. 193 k.k. ), świadczące o jego niepoprawności i swoistej łatwości w naruszaniu porządku prawnego oraz okoliczności zajścia (przewaga liczebna napastników, jadący pociąg uniemożliwiający próbę ucieczki czy szukania pomocy) , orzeczona kara jawi się jako niezwykle wyważona czy wręcz łagodna. Sam fakt stosowania wobec P. B.
(1)przepisu art. 283 k.k. , nie oznacza jeszcze automatycznie, aby zachodziły przesłanki wskazane w art. 689 § 1 i 2 k.k. , uzasadniające skorzystanie z dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia wykonania kary – co właściwie wykazał Sąd Rejonowy. Ze wszystkich omówionych powodów, nie dopatrując się przesłanek określonych w art. 439 § 1 k.p.k. lub art. 440 k.p.k. – Sąd Okręgowy orzekł jak w dyspozycji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.