Sygnatura akt VI Ka 379/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Arkadiusz Łata Protokolant Marzena Mocek przy udziale - po rozpoznaniu w dniu 24 maja 2016 r. sprawy R. I. ur. (...) w P. , syna B. i A. obwinionego z art. 119§1 kw na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę obwinionego od wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach z dnia 7 marca 2016 r. sygnatura akt VI W 903/15 na mocy art. 437 § 1 kpk w zw. z art. 109 § 2 kpw i art. 636 § 1 kpk w zw. z art. 119 kpw
- utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;
- zasądza od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa zryczałtowane wydatki postępowania odwoławczego w kwocie 50 (pięćdziesiąt) złotych i wymierza mu opłatę za II instancję w kwocie 50 (pięćdziesiąt) złotych. Sygn.akt VI Ka 379/16 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Apelacja obrońcy nie jest zasadna i na uwzględnienie nie zasługuje. Sąd I instancji dokonał bowiem prawidłowych ustaleń faktycznych i nie naruszył w żadnym stopniu prawa materialnego, jak i prawa procesowego. Nie nasuwa wątpliwości rozstrzygnięcie w kwestii sprawstwa i winy obwinionego, jak również prawnej kwalifikacji przypisanego mu czynu. Także wymierzona kara grzywny za rażąco surową uchodzić nie może. Sąd merytoryczny starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, a wyczerpująco zgromadzony materiał dowodowy poddał następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz ocenie, wyprowadzając trafne i logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu Rejonowego przedstawiony w części sprawozdawczej zapadłego wyroku jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Nie przekroczono przy tym ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełniono uchybień tego rodzaju, że mogłyby one spowodować konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy do rozpoznania ponownego. Sąd orzekający wskazał na jakich oparł się dowodach, dlaczego dał im wiarę oraz należycie wytłumaczył z jakich przyczyn odmówił wiary wyjaśnieniom R. I. . Sąd odwoławczy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd jurysdykcyjny oceny przeprowadzonego na rozprawie głównej materiału dowodowego, ani też do podważenia ustaleń faktycznych i ocen prawnych dokonanych w postępowaniu rozpoznawczym. Również pisemne motywy orzeczenia w pełni odpowiadają wszelkim wymogom formalnym zakreślonym przez obowiązujące przepisy prawa, co umożliwia kontrolę instancyjną. Zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób wyczerpujący, a nade wszystko – w sposób przekonujący wykazał sprawstwo i winę obwinionego w zakresie czynu o postaci przypisanej mu w dyspozycji zaskarżonego wyroku. Sąd Rejonowy dysponował z jednej strony wyjaśnieniami R. I. pochodzącymi z rozprawy, z których wynikało, iż zdarzenie – tak szeroko opisane przez świadków – w szczególności z udziałem samochodu osobowego F. nr rej. (...) należącego do obwinionego – w ogóle miejsca nie miało, z drugiej zaś relacjami audytorów. Nie popełnił uchybienia dając wiarę i opierając ustalenia faktyczne na drugiej grupie dowodów. Wedle obwinionego zatrzymał on na przedmiotowym parkingu kierowaną przez siebie cysternę o nr rej. (...) , wsiadł do auta osobowego (wspomnianego wyżej), po czym udał się do miejsca zamieszkania. W drodze z kolei przypomnieć miał sobie o pozostawionych w kabinie cysterny dokumentach, zawrócił zatem na parking, dokumenty zabrał, po czym spokojnie odjechał i praktycznie nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. W żadnej kradzieży paliwa, a zwłaszcza – z obsługiwanej przez siebie cysterny – udziału nie brał. Tego rodzaju wersja wypadków nie pozwalała się zaakceptować tak w świetle konsekwentnych i wzajemnie spójnych zeznań całej trójki świadków, jak również – zasad logiki oraz doświadczenia życiowego. Przede wszystkim podjęta przez audytorów interwencja wywołała spore „zamieszanie” w obrębie parkingu połączone z pieszym (tj. w biegu) pościgiem z sprawcami oraz bezpośrednim ujęciem jednego z nich. To wszystko działo się w momencie odjazdu samochodu osobowego z parkingu. Nie sposób zatem było racjonalnie przyjmować za obwinionym, by oddalając się spokojnie z parkingu wszystkich owych zaszłości nie zauważył lub kompletnie je przeoczył. Zdarzenia na parkingu miały natomiast znaczny „rozmach”, skoro następnie wezwano wręcz Policję. Z zeznań świadków wynikały tymczasem dwie istotne okoliczności. I tak, iż w obrębie parkingu dokonywana była kradzież paliwa ze stojących tam cystern, między innymi z cysterny oznaczonej nr rej. (...) , którą obsługiwał R. I. . Po wtóre, że kanistry z paliwem były przez sprawców przenoszone do jedynego zaparkowanego w pobliżu auta osobowego. Nie stało się przy tym tak, aby ów samochód osobowy (lub jakikolwiek inny pojazd osobowy) wyjeżdżał z parkingu oraz następnie na parking wracał (jak wynikałoby z wersji obwinionego). Relacje świadków wskazywały też wyraźnie, że wspomniany jedyny na parkingu samochód osobowy odjechał stamtąd gwałtownie w chwili, gdy podjęta została interwencja (nie włączono w nim nawet świateł zewnętrznych), a wcześniej do tego auta – na widok audytorów – zbiegła część sprawców kradzieży. Oddalający się „z piskiem opon” pojazd nosił numer rejestracyjny (...) i jak ustalono później – należał do I. . Uznanie wiarygodności wyjaśnień obwinionego oznaczałoby zatem konieczność potraktowania wszystkich naprowadzonych wyżej okoliczności w kategoriach wytworu fantazji lub konfabulacji świadków, zaś ku takiemu rozumowaniu brak jakichkolwiek racjonalnie uzasadnionych podstaw. Obrońca myli się nadto podnosząc jakoby przesłuchani w sprawie audytorzy bardziej szczegółowo relacjonowali w toku rozprawy, to znaczy w znaczniejszym oddaleniu czasowym od rozpatrywanego zdarzenia, aniżeli podczas czynności wyjaśniających. Lektura akt sprawy wskazuje na dokładnie odwrotny stan rzeczy. Świadkom tym odczytywano wcześniejsze zeznania właśnie z uwagi na niepamięć, na jaką wyraźnie się powoływali, na zapomnienie niektórych szczegółów. Świadkowie podtrzymywali wówczas wersje pierwotne, jako „świeższe”. Wszystko powyższe stanowiło naturalny proces zacierania się faktów w pamięci w miarę upływu czasu. Nie ujawniły się zarazem powody, aby zakładać iż świadkowie „pomylili” różne zdarzenia. Okoliczności opisane przez świadków w pełni uzasadniały uznanie, że R. I. wziął w dacie 19 maja 2015r. – czynny udział w kradzieży paliwa z cystern i do jego samochodu osobowego o nr rej. (...) sprawcy przenosili kanistry ze skradzionym paliwem. Już tego rodzaju uczestnictwo w zdarzeniu, wyrażające się udostępnieniem swego auta osobowego jako środka transportu łupu, połączone z obecnością na miejscu zajścia (nawet w braku możliwości wykazania, że „własnoręcznie” dokonywał zaboru) w zupełności uprawniało do potraktowania go jako współsprawcy. Sąd I instancji prawidłowo również ustalił, wskazał i ocenił wszystkie okoliczności wpływające na rozmiar grzywny. Kara uwzględnia stopień zawinienia obwinionego i adekwatna jest do stopnia szkodliwości społecznej popełnionego wykroczenia. W pełni zrealizuje zatem swe cele zapobiegawcze, wychowawcze i w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Mając to wszystko na uwadze i uznając wyrok za trafny Sąd Okręgowy utrzymał go w mocy. O wydatkach postępowania odwoławczego i o opłacie za II instancję orzeczono jak w pkt 2 wyroku niniejszego.