Sygn. akt: I C 613/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 kwietnia 2016 r. Sąd Rejonowy w Gorlicach I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Magdalena Penar Protokolant: Radosław Wędrychowicz po rozpoznaniu w dniu 7 kwietnia 2016 r. w Gorlicach sprawy z powództwa M. B. przeciwko Towarzystwu (...) z siedzibą w W. o zapłatę I. zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) z siedzibą w W. na rzez powódki M. B. kwotę 30 000 zł (trzydzieści tysięcy złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 kwietnia 2015r. do dnia zapłaty, II. w pozostałym zakresie powództwo oddala, III. koszty procesu pomiędzy stronami wzajemnie znosi, IV. nakazuje ściągnąć od pozwanego Towarzystwa (...) z siedzibą w W. do Skarbu Państwa Kasa Sądu Rejonowego w Gorlicach kwotę 1500 zł tytułem opłaty od uiszczenia której powódka była zwolniona. SSR Magdalena Penar ZARZĄDZENIE - (...) - (...) G. , (...) Sygn. akt I C 613/15 UZASADNIENIE Powódka M. B. w pozwie skierowanym przeciwko Towarzystwu (...) w W. domagała się zasądzenia tytułem zadośćuczynienia kwoty 60 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 4.04.2015 r. do dnia zapłaty. Uzasadniając swoje roszczenie twierdziła, iż na skutek wypadku komunikacyjnego spowodowanego w dniu 12.11.2014 r. w B. przez A. J. poniosła śmierć jej matka W. P. . Podniosła, iż więź łącząca ją z matką była bardzo silna, zawsze mogła liczyć na jej pomoc i wsparcie, także wówczas, gdy została wdową i potrzebowała wparcia w wychowaniu czwórki dzieci. Twierdziła, że po śmierci matki pozostała w jej życiu ogromna pustka i żal, wpadła w depresję i obecnie leczona jest psychiatrycznie. Wskazywała, że nie była przygotowana na nagłą śmierć matki, nie śpi po nocach, dręczą ją koszmary, miewa napady płaczu, nie wychodzi z domu. Podała, że w piśmie z dnia 27.02.2015 r. zgłosiła roszczenie pozwanemu, domagając się zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 100 000 zł., przy czym decyzją z dnia 3.04.2015 r. wypłacona jej została kwota 10 000 zł. Jako podstawę prawną swojego żądania wskazywała art. 446 § 4 k.c. Na rozprawie w dniu 7.04.2016 r. powódka przyznała, że łącznie otrzymała w toku postępowania likwidacyjnego zadośćuczynienie w kwocie 20 000 zł. Pozwany Towarzystwo (...) w W. wniósł o oddalenie powództwa. Wskazywał, że wypłacił powódce zadośćuczynienie w wysokości 20 000 zł. uwzględniając wiek osoby zmarłej oraz powódki, wynikające z niego wzajemne relację pomiędzy nimi, jak też perspektywę długiego okresu egzystencji, która jest przed powódką, a którą zmuszona będzie przeżyć bez poszkodowanej. Twierdził, że przyznane najbliższym członkom rodziny zadośćuczynienie musi być odpowiednie, a tym samym poddane ocenie obiektywnej, a nie jedynie poprzez subiektywne odczucia powódki. Zarzucił, że powódka nie udowodniła, by pomiędzy nią a zmarłą istniała taka więź, która uzasadniałaby przyznanie kwoty ponad wypłaconą w toku postępowania likwidacyjnego. Kwestionował także zasadność dochodzenia odsetek od dnia określonego w pozwie, wskazując, iż należą się one od chwili wyrokowania. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 18.11.2014 r. w B. miał miejsce wypadek drogowy. A. J. kierując samochodem M. (...) o nr rej. (...) , poruszając się drogą wojewódzką od strony S. w kierunku Ł. nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że nie zachowała należytej ostrożności podczas zbliżania się do oznakowanego przejścia dla pieszych i nie ustąpiła pierwszeństwa przechodzącej przez jednię na przejściu dla pieszych W. P. , wskutek czego potrąciła ją, powodując obrażenia ciała w postaci trzech głębokich ran tłuczonych głowy sięgających do kości czaszki, jednej w okolicy ciemieniowej prawej oraz dwóch ran w okolicy potylicznej, stłuczenia mózgu oraz pourazowego krwawienia podpajęczynówkowego w jamie czaszki, skutkujących jej zgonem w dniu 7.12.2014 r. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Gorlicach z dnia 18.03.2015 r., sygn. akt II K (...) A. J. została uznana winną i skazana za powyższy czyn, stanowiący przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. /dowód: akta szkodowe – wyrok w sprawie II K (...) , karta informacyjna leczenia szpitalnego, karty konsultacyjne/ W dacie zdarzenia W. J. – właściciel samochodu osobowego M. (...) o nr rej. (...) - ubezpieczony był od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych w Towarzystwie (...) w W. . /dowód: akta szkodowe – wniosek o zawarcie umowy ubezpieczenia, potwierdzenie zawarcia umowy ubezpieczenia/ W. P. ur. (...) , a zatem licząca w chwili wypadku 77 lat, była matką M. B. . Kiedy wydarzył się wypadek, powódka miała 53 lata ( urodziła się (...) ). Mimo, że po zawarciu związku małżeńskiego w 1981 r. opuściła dom rodziny, w którym zostali jej rodzice i brat z rodziną, miała z matką bardzo dobre relacje i czuła się z nią emocjonalnie związana. Matka była dla niej wsparciem i pomocą, kiedy w 1994 r. w wypadku samochodowym zginął jej mąż, a ona została z 4 małoletnich synów ( urodzili się w (...) r., 1984 r., 1985 r., 1986 r.). Wtedy na kilka miesięcy W. P. , która pół roku wcześniej także owdowiała, przeprowadziła się do M. B. i opiekowała się jej dziećmi, a także i powódką, pomagając jej odzyskać równowagę psychiczną po dramatycznych przeżyciach związanych z nagłą utratą męża, w związku z którymi zmuszona była podjąć leczenie psychiatryczne, które kontynuowała przez około 10 lat. Powódka zawsze mogła liczyć na pomoc matki. Kiedy wyjeżdżała do pracy za granicę, matka zajmowała się jej dziećmi. Udzielała jej także wsparcia finansowego. /dowód: zeznania św. B. K. protokół rozprawy z 7.04.2016 r. 00:13:42-00:49:44, zeznania św. B. W. protokół rozprawy z 7.04.2016 r. 00:49:44-01:03:45, zeznania powódki M. B. protokół rozprawy z 7.04.2016 r. 01:03:45-01:34:30, akta szkodowe – wyciąg z aktu urodzenia, wyciąg z aktu małżeństwa, karta informacyjna leczenia szpitalnego/ W. P. była osobą energiczną, aktywną. Miała pogodne usposobienie, z każdej sytuacji starała się znaleźć wyjście. Nie miała większych problemów zdrowotnych (chorowała jedynie na cukrzycę), była sprawna fizycznie. Udzielała się w Polskim Związku Niewidomych K. w G. , poszukiwała sponsorów dla niewidomych dzieci, urządzała dla nich ogniska. Organizowała też wycieczki (w 2015 r. planowała zorganizować wyjazd do R. ), chciała poznać jak najwięcej ciekawych miejsc. W związku ze swoją działalnością w Polskim Związku Niewidomych W. P. co wtorek i piątek przyjeżdżała do G. . Przy tej okazji zawsze odwiedzała powódkę. Czasem też zatrzymywała się u niej na dłużej, bo jak mówiła, u siebie (czyli w S. ) nie ma nic do roboty. M. B. ceniła sobie te wizyty, gdyż mieszkała sama, ponieważ około 5 lat temu jej dzieci wyjechały do pracy za granicę i miała z nimi kontakt: raz do roku, kiedy przyjeżdżali na urlop oraz częsty - telefoniczny i przez skype. /dowód: zeznania św. B. K. protokół rozprawy z 7.04.2016 r. 00:13:42-00:49:44, zeznania św. B. W. protokół rozprawy z 7.04.2016 r. 00:49:44-01:03:45, zeznania powódki M. B. protokół rozprawy z 7.04.2016 r. 01:03:45-01:34:30, akta szkodowe – pismo koleżanek z Polskiego Związku Niewidomych, oświadczenie M. B. / Wypadek zdarzył się, kiedy M. B. przebywała w pracy w Austrii. Została o nim powiadomiona telefonicznie przez siostrę B. K. . Od razu podjęła decyzję, że wróci do Polski. Po powrocie codziennie chodziła do matki, która leżała na Oddziale Intensywnej Terapii Szpitala w G. . Razem z siostrą starały się spędzić z matką jak najwięcej czasu, mówiąc do niej, wykonując masaże, licząc, że w ten sposób W. P. szybciej odzyska świadomość, gdyż od lekarzy wiedziały, że jej stan jest bardzo ciężki. Dwa dni przed śmiercią W. P. na krótką chwilę odzyskała przytomność, porozumiewając się z córkami poprzez mrugnięcie oczami. Powódka miała jednak przeświadczenie, że to jest ich pożegnanie. /dowód: zeznania św. B. K. protokół rozprawy z 7.04.2016 r. 00:13:42-00:49:44, zeznania powódki M. B. protokół rozprawy z 7.04.2016 r. 01:03:45-01:34:30/ M. B. bardzo przeżyła śmierć matki, bowiem straciła osobę, którą kochała, która była dla niej wsparciem. Czuła żal i smutek, ale też i gniew na osobę, która spowodowała wypadek. Nie mogła spać, męczyły ją koszmary, odczuwała lęki, miała zmienne nastroje, płakała, nie chciała wychodzić z domu, zamknęła się w sobie. W związku z tym w styczniu 2015 r. zmuszona była rozpocząć leczenie psychiatryczne, które jak na razie nie dało znaczącej poprawy jej stanu psychicznego i kontynuowane jest do chwili obecnej. /dowód:zeznania św. B. K. protokół rozprawy z 7.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.