Sygn.akt III AUa 953/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 listopada 2013r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Bożena Szponar - Jarocka (spr.) Sędziowie: SA Bohdan Bieniek SA Piotr Prusinowski Protokolant: Agnieszka Charkiewicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 listopada 2013 r. w B. sprawy z odwołania Z. R. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. o świadczenie przedemerytalne na skutek apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku V Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 22 maja 2013 r. sygn. akt V U 142/13 zmienia zaskarżony wyrok i oddala odwołanie od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. z dnia 10 grudnia 2012 r. Sygn. akt III AUa 953/13 UZASADNIENIE Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. decyzją z dnia 10 grudnia 2012 roku, wydaną na podstawie przepisów ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 roku o świadczeniach przedemerytalnych (Dz. U. z 2004 roku, Nr 120, poz. 1252 ze zm.), odmówił Z. R. prawa do świadczenia przedemerytalnego. Organ rentowy stwierdził, że nie posiada ona wymaganego, co najmniej 35-letniego okresu składkowego i nieskładkowego. Przyjął, że ubezpieczona udowodniła 33 lata, 9 miesięcy oraz 2 dni stażu ubezpieczeniowego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. odmówił wnioskodawczyni m.in. zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 2 listopada 1974 roku do dnia 30 maja 1978 roku. Z. R. w odwołaniu od powyższej decyzji domagała się przyznania jej prawa do świadczenia przedemerytalnego po uprzednim uwzględnieniu pracy w gospodarstwie rolnym w w/w okresie. Sąd Okręgowy w Białymstoku Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu powyższego odwołania, wyrokiem z dnia 22 maja 2013 roku zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał wnioskodawczyni Z. R. świadczenie przedemerytalne od dnia 17 listopada 2012 roku ( pkt I ) oraz ustalił, że organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej niezbędnej okoliczności do wydania decyzji ( pkt II ). Sąd I instancji wskazał, iż wnioskodawczyni ubiega się o świadczenie przedemerytalne na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 5 i ust. 3 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 roku o świadczeniach przedemerytalnych (Dz. U. z 2004 roku, Nr 120, poz. 1252 ze zm.). Bezsporny okres składkowy i nieskładkowy Z. R. wynosił 33 lata, 9 miesięcy oraz 2 dni. Okolicznością sporną było natomiast to czy okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 2 listopada 1974 roku do dnia 30 maja 1978 roku w niezbędnym zakresie podlega zaliczeniu do wymaganego 35-letniego stażu ubezpieczeniowego - na podstawie art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2009 roku, Nr 153, poz. 1227 ze zm.). Sąd I instancji w celu rozstrzygnięcia powyższej kwestii przeprowadził postępowanie dowodowe, tj. dopuścił dowód z zeznań wnioskodawczyni przesłuchanej w charakterze strony, dowód z zeznań świadków oraz dowód z dokumentów. Z zeznań Z. R. wynikało, że w latach 1974-1975 uczyła się w (...) Szkole (...) w B. . Od września do kwietnia mieszkała w internacie. Następnie w latach 1975-1978 uczyła się w 3-letnim dziennym technikum w B. i od listopada do marca mieszkała w B. u swojej cioci. Zgodnie z twierdzeniami wnioskodawczyni od kwietnia 1975 roku przestała mieszkać w internacie i dojeżdżała do szkoły autobusem. W 1972 roku zmarł jej ojciec. Na gospodarstwie oprócz niej pozostali matka i trzej bracia. Jeden z braci w latach 1976-1978 przebywał w wojsku, drugi brat pracował w gospodarstwie, zaś trzeci dojeżdżał do pracy, którą wykonywał od godziny 8 do godziny
- Gospodarstwo rolne rodziców wnioskodawczyni miało powierzchnię około 20 hektarów. Sadzono w nim ziemniaki, buraki, machorkę, warzywa. Inwentarz żywy stanowiło około 12 krów i około 20 sztuk trzody chlewnej. Zgodnie z dalszymi twierdzeniami Z. R. bez pomocy jej i jej braci matka nie miałaby możliwości prowadzić tak dużego gospodarstwa. Na gospodarstwie mieszkał także dziadek wnioskodawczyni, który z uwagi na podeszły wiek nie mógł już w nim pracować. Wnioskodawczyni twierdziła, że zimą na weekendy zawsze przyjeżdżała do gospodarstwa. Wstawała wówczas o 5 rano, doiła krowy, pomagała przy karmieniu trzody chlewnej, gęsi, kur, pomagała matce w kuchni oraz przy przygotowywaniu karmy dla zwierząt. W okresie wiosenno-letnim, kiedy codziennie dojeżdżała do szkoły autobusem, rano doiła krowy, a po powrocie ze szkoły po godzinie 16 znowu pracowała w gospodarstwie. Nadto zakładała i pielęgnowała ogród warzywny. Zgodnie z szacunkami Z. R. rano pracowała w gospodarstwie około 1-1,5 godziny, wieczorami - około 3 godzin, zaś latem - około 12-15 godzin dziennie. Nadto w okresie wykopek matka pisała jej usprawiedliwienie i przez okresy około 2-tygodniowe nie chodziła wówczas do szkoły. Zajęcia lekcyjne odbywały się w godzinach 8-
- Od miejsca zamieszkania na przystanek dzieliła ją odległość około 3 kilometrów, którą pokonywała w ten sposób, że była podwożona przez brata jadącego do pracy. Droga do szkoły w jedną stronę zajmowała jej godzinę i 20 minut. Nadto wnioskodawczyni wskazała, że lekcje częściowo odrabiała w autobusie, zaś częściowo w domu, przy czym nauka nie sprawiała jej trudności i była drugą uczennicą w klasie pod względem wyników w nauce. Sąd Okręgowy przytoczył treść zeznań przesłuchanych w sprawie świadków: sąsiadów wnioskodawczyni D. S. , J. S. , C. M. oraz jej braci: S. S. oraz T. S. , którzy szczegółowo opisywali zakres czynności, jakie wnioskodawczyni wykonywała w gospodarstwie rolnym rodziców. Sąd I instancji dał wiarę zeznaniom przesłuchanych w sprawie świadków, wskazując, że wzajemnie się one uzupełniają, są logiczne oraz w znacznym stopniu zbieżne z zeznaniami wnioskodawczyni, co skutkowało tym, że również jej zeznania ocenił jako wiarygodne. Sąd Okręgowy podkreślił, że świadkowie, z uwagi na to, iż w spornym okresie mieszkali w sąsiedztwie wnioskodawczyni, widzieli jej pracę i dobrze orientowali się co do wykonywanych przez nią w gospodarstwie czynności. Doniosłe znaczenie przypisał również zeznaniom braci Z. R. , którzy także posiadali dokładną wiedzę odnośnie wykonywanych przez wnioskodawczynię prac. Wobec powyższego Sąd I instancji ustalił, że wnioskodawczyni w spornym okresie pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców w wymiarze przekraczającym połowę pełnego wymiaru czasu pracy. Zdaniem Sądu Okręgowego, doświadczenie życiowe wskazuje, iż w okresie nauki w szkole, posiadając dogodne połączenie PKS, w okresie wiosennym i letnim wnioskodawczyni była w stanie pokonywać drogę z domu do szkoły we wskazanym przez siebie czasie. Tym samym uznał za wiarygodne twierdzenia wnioskodawczyni, iż w okresie od kwietnia do listopada miała możliwość wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie. Zważywszy również na to, że dysponowała czasem wolnym, zarówno w dni wolne od szkoły, jak również w wakacje, to, zdaniem Sądu I instancji, pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców w tych okresach stale, w wymiarze przekraczającym 4 godziny dziennie. Tym samym jest ona uprawniona do zaliczenia spornego okresu pracy w gospodarstwie rolnym do stażu ubezpieczeniowego w zakresie niezbędnym do uzyskania wymaganego 35-letniego okresu, tj. w wymiarze 1 roku, 2 miesięcy oraz 28 dni. Pozostałe przesłanki do uzyskania prawa do dochodzonego świadczenia, wynikające z art. 2 ust. 1 pkt 5 i ust. 3 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 roku o świadczeniach przedemerytalnych , nie były pomiędzy stronami sporne. Mając na uwadze regulację wynikającą z art. 7 ust. 1 w/w ustawy, Sąd Okręgowy przyznał Z. R. prawo do świadczenia przedemerytalnego od dnia 17 listopada 2012 roku, tj. od dnia następnego po dniu złożenia wniosku. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy jak w pkt I sentencji wyroku orzekł na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. , zaś jak w pkt II sentencji wyroku na podstawie art. 118 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych . Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. zaskarżył powyższy wyrok w całości, zarzucając mu naruszenie: przepisów prawa materialnego - art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 roku o świadczeniach przedemerytalnych (Dz. U. z 2004 roku, Nr 120, poz. 1252 ze zm.) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie przez Sąd, że wnioskodawczyni spełnia warunki do przyznania prawa do świadczenia przedemerytalnego, w sytuacji, gdy nie udowodniła ona 35-letniego okresu uprawniającego do emerytury, przepisów postępowania cywilnego - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, iż wnioskodawczyni należy zaliczyć pracę w gospodarstwie rolnym matki w miesiącach od kwietnia do listopada, w okresie od dnia 2 listopada 1974 roku do dnia 30 maja 1978 roku, w sytuacji, gdy w spornym okresie wnioskodawczyni początkowo uczyła się w (...) Szkole (...) w B. , a następnie w Technikum Włókienniczym w B. , a znaczna odległość i brak dogodnych dojazdów uniemożliwiał świadczenie tej pracy stale i co najmniej w połowie wymiaru czasu pracy. Wskazując na powyższe zarzuty, organ rentowy wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest zasadna. W ocenie Sądu Apelacyjnego, wbrew stanowisku Sądu Okręgowego, zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie, że Z. R. pracowała w gospodarstwie rolnym stale, w wymiarze co najmniej czterech godzin dziennie w okresie wystarczającym do uzupełnienia wymaganego 35-letniego okresu składkowego i nieskładkowego - na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 roku o świadczeniach przedemerytalnych (Dz. U. z 2004 roku, Nr 120, poz. 1252 ze zm.) oraz art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2009 roku, Nr 153, poz. 1227 ze zm.). Wnioskodawczyni w spornym okresie pobierała naukę w (...) Szkole (...) w B. (do 1975 roku), zaś następnie w Technikum Włókienniczym w B. (od 1975 roku do 1978 roku). Z. R. w okresach zimowych mieszkała w internacie, zaś następnie u ciotki w B. , natomiast w okresach wiosenno-letnich (tj. od kwietnia do listopada) – w gospodarstwie rolnym we wsi J. , gmina N. , położonym w odległości około 70 kilometrów od B. , skąd codziennie PKS-em dojeżdżała do szkoły w B. . W gospodarstwie mieszkała matka Z. R. , dziadek, oraz dwoje braci wnioskodawczyni, przy czym jeden z nich pracował zawodowo na pełen etat i dojeżdżał do pracy (trzeci z braci w latach 1976-1978 przebywał w wojsku). Zgodnie z przepisem art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , przy ustalaniu prawa do emerytury oraz przy obliczaniu jej wysokości uwzględnia się również przypadające przed dniem 1 stycznia 1983 roku okresy pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia, traktując je jak okresy składkowe. W licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego jako przesłankę zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców po ukończeniu 16 roku życia przyjmuje się, iż praca ta musiała mieć właściwy wymiar pracy przekraczający 4 godziny dziennie. Zatem, jeśli praca w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia, świadczona była przed dniem 1 stycznia 1983 roku w wymiarze przekraczającym połowę pełnego czasu pracy, to przy ustalaniu prawa do emerytury uwzględnia się także ten okres (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2000 roku w sprawie o sygn. akt II UKN 155/00, OSNP 2002/16/394, lex numer 46840 i powołane tam orzecznictwo). W judykaturze kładzie się nacisk na stałość wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym, co nie musi jeszcze oznaczać codziennego wykonywania czynności rolniczych, ale gotowość (dyspozycyjność) do podjęcia pracy rolniczej, z czym wiąże się też wymóg zamieszkiwania osoby bliskiej rolnikowi co najmniej w pobliżu gospodarstwa rolnego. Tym kryteriom zazwyczaj odpowiada praca domownika rolnika, który świadczy określone prace stale (codziennie) w wymiarze nie mniejszym niż połowa etatu (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1997 roku w sprawie o sygn. akt II UKN 96/96, OSNP 1997/23/473, lex numer 30567; z dnia 3 grudnia 1999 roku w sprawie o sygn. akt II UKN 235/99, OSNP 2001/7/236, lex numer 46347; z dnia 10 maja 2000 roku w sprawie o sygn. akt II UKN 535/99, OSNP 2001/21/650, lex numer 49141; z dnia 27 czerwca 2000 roku w sprawie o sygn. akt II UKN 612/99, OSNP 2002/1/21, lex numer 49904; z dnia 3 lipca 2001 roku w sprawie o sygn. akt II UKN 466/00, OSNP 2003/7/186, lex numer 76249). Natomiast doraźna pomoc w pracach przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego świadczona sporadycznie w ciągu tygodnia czy podczas ferii i świąt przez dziecko uczęszczające do szkoły ponadpodstawowej nie jest pracą w gospodarstwie rolnym, w rozumieniu powołanego art. 10 ust. 1 pkt 3 w/w ustawy (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 10 maja 2000 roku w sprawie o sygn. akt II UKN 535/99, OSNP 2001/21/650, lex numer 49141; 13 stycznia 1998 roku w sprawie o sygn. akt II UKN 433/97, OSNP 1998/22/668, lex numer 34200). Tymczasem w spornym okresie w latach 1974-1978 głównym zajęciem wnioskodawczyni była nauka w szkole średniej znacznie oddalonej od gospodarstwa rolnego, która zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego nie pozwalała jej na wykonywanie pracy w gospodarstwie w takim rozmiarze (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2008 roku w sprawie o sygn. akt II UK 61/08, lex numer 741080 oraz z dnia 13 listopada 1998 roku w sprawie o sygn. akt II UKN 299/98, OSNP 1999/24/799, lex numer 35438). Z. R. uczęszczała do (...) Szkoły (...) w B. , zaś przez przeważającą część spornego w niniejszej sprawie okresu – do Technikum Włókienniczego w B. , położonych w odległości około 70 kilometrów od wsi J. , gdzie zamieszkiwała. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób jest uznać, że wnioskodawczyni (w okresach letnich, gdyż w okresach zimowych w ogóle w gospodarstwie nie mieszkała) była w stanie stale pracować w gospodarstwie rolnym w wymiarze czasu przekraczającym połowę pełnego wymiaru czasu pracy, jednocześnie pokonując codziennie do szkoły i z powrotem trasę po około 70 kilometrów. Nadto, jak wynika z twierdzeń Z. R. , zajęcia w szkole odbywały się w godzinach 8-
- Wnioskodawczyni twierdziła przy tym, że pokonanie drogi do szkoły zajmowało jej około półtorej godziny, co biorąc pod uwagę konieczność pokonania odległości około 3 kilometrów od domu do przystanku autobusowego w N. , około 70 kilometrów PKS-em z N. do B. oraz odległości z dworca do szkoły, zdaniem Sądu II instancji, nie polega na prawdzie. W art. art. 10 ust. 1 pkt 3 w/w ustawy chodzi nie o okresy jakiejkolwiek pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, a jedynie stałą pracę o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej w gospodarstwie rolnym, w którym osoba zamieszkuje lub ma możliwość codziennego wykonywania prac związanych z prowadzoną działalnością rolniczą. Kryteriów tych nie spełnia praca dziecka, które uczyło się w szkole położonej w innej miejscowości niż miejsce gospodarstwa rolnego (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lipca 2001 roku w sprawie o sygn. akt II UKN 466/00, OSNP 2003/7/186, lex numer 76249). Dyspozycyjność osoby pracującej w gospodarstwie wyłączona jest w przypadku osób uczących się w szkołach położonych w innej miejscowości niż gospodarstwo rolne, tym bardziej jeżeli jest to szkoła średnia, gdzie nauka odbywa się w systemie dziennym, a odległość położenia szkoły jest znaczna. W przypadku szkoły średniej, gdzie konieczne jest codzienne przygotowywanie się do zajęć szkolnych, co wymaga systematycznego poświęcenia czasu także po powrocie ze szkoły, realna możliwość pogodzenia pracy w gospodarstwie z taką nauką, jest co do zasady wykluczona, tym bardziej w przypadku położenia szkoły w innej miejscowości niż gospodarstwo rolne, z czym związany jest czas na dojazd do szkoły i powrót do domu, co w przypadku wnioskodawczyni wynosiło około 4 godzin dziennie. Uczniowie takich szkół nie wykonują stałej pracy w gospodarstwie, gdyż stałym ich zajęciem jest nauka w szkole średniej. Mogą jedynie świadczyć pomoc przy pracach rolniczych w czasie wolnym od zajęć szkolnych lub uczestniczyć w pracach nie mających charakteru pracy stałej, a jedynie ewentualnym udziałem (pomocą) w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dziecka będącego członkiem rolniczej wspólnoty rodzinnej, po powrocie ze szkoły lub w okresie świąt i krótkich przerw w nauce (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 7 lutego 2013 roku w sprawie o sygn. akt III AUa 1059/12, lex numer 1280362). Z powyższych względów, w ocenie Sądu Apelacyjnego, zeznania przesłuchanych w sprawie świadków są tylko częściowo wiarygodne. Sąd II instancji nie neguje tego, że wnioskodawczyni wykonywała w gospodarstwie rolnym szereg prac. Niemniej jednak, zasady doświadczenia życiowego nakazują uznać, że twierdzenia świadków, jakoby praca ta (w okresach uczęszczania do szkoły w B. ) była wykonywana w wymiarze przekraczającym połowę czasu pracy, nie polegają na prawdzie. Mając powyższe wywody na uwadze Sąd Apelacyjny uznał, że niesłusznie Sąd I instancji przyjął, iż wnioskodawczyni pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców w latach 1974-1978 w rozumieniu art. 10 ust. 1 pkt 3 w/w ustawy w wymiarze niezbędnym do uzupełnienia okresu wymaganego do nabycia prawa do świadczenia przedemerytalnego. Z powyższych względów jako zasadne należało ocenić zarzuty apelacyjne naruszenia art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 roku o świadczeniach przedemerytalnych oraz art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. orzekł jak w sentencji wyroku. A.K.