Sygn. akt X K 618/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 grudnia 2016 roku Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku w X Wydziale Karnym w składzie Przewodniczący: SSR Dorota Zabłudowska Protokolant: Magdalena Barska po rozpoznaniu w dniu 1 grudnia 2016 r. sprawy Z. B. ( B. ), s. S. i G. z domu Ł. , ur. (...) w miejscowości R. oskarżonego o to, że: w dniu 21 stycznia 2016 r. w miejscowości K. kierował wobec R. M. groźby utraty zdrowia mówiąc „dostaniesz wpierdol, że nie wstaniesz”, „tak cię dojadę, że nie wstaniesz”, przy czym groźby te wzbudziły u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę ich spełnienia, tj. o czyn z art. 190§1 k.k.
- uniewinnia oskarżonego Z. B. od popełnienia zarzucanego mu czynu;
- na podstawie art. 632 k.p.k. kosztami postępowania obciąża Skarb Państwa. Sygn. akt X K 618/16 UZASADNIENIE W oparciu o zgromadzony i ujawniony na rozprawie głównej materiał dowodowy Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Z. B. jest dziadkiem M. B. , który w roku szkolnym 2015/2016 chodził do klasy 6c szkoły podstawowej w K. . Od czerwca 2015 r. M. B. miał problemy z kolegą z klasy, R. M. . R. M. wielokrotnie wyśmiewał M. B. , gdyż ten wychowuje się bez ojca, używał wobec niego również obraźliwych wyzwisk. Wyśmiewał fakt, że M. B. jest dyslektykiem, ma problemy psychiczne, śmiał się również z jego wyglądu. Z powodu zachowania R. M. M. B. bał się sam wychodzić na podwórko, na przystanek czy do sklepu, obawiał się bowiem kontaktów z R. M. i jego kolegami. W tej sprawie interweniowała również dyrekcja szkoły, jednakże nie przyniosło to poprawy w zachowaniu R. M. . /dowody: zeznania J. B. k. 18-19, 130-131 wyjaśnienia Z. B. k. 126-128 zeznania M. B. k. 79-80, 133-134 częściowo zeznania A. K. k. 129-130/ W dniu 21 stycznia 2016 r. około 7:05 M. B. stał na przystanku autobusowym. Oprócz niego na przystanku znajdował się R. M. , Ł. S. i J. I. . Chłopcy zaczęli rzucać do siebie śnieżkami. Następnie R. M. , Ł. S. i J. I. zaczęli wcierać śnieg w twarz M. B. . Gdy ten się przewrócił, podbiegali do niego, rzucali mu w twarz śnieżkami i kopali go po nogach. M. B. podbiegł do R. M. i próbował mu oddać. Wówczas J. I. podstawił mu nogę. Wtedy M. B. złapał plecak J. I. , na co J. I. podbiegł do niego i nieumyślnie włożył mu palec do oka. M. B. wrócił do domu, zaś pozostali chłopcy wsiedli do autobusu i odjechali. M. B. opowiedział o tym zdarzeniu przez telefon swojej mamie J. B. , a wieczorem – dziadkowi Z. B. . /dowody: wyjaśnienia Z. B. k. 126-128 zeznania M. B. k. 79-80, 133-134 zeznania Ł. S. k. 76 zeznania R. M. k. 45-48/ Następnego dnia rano Z. B. wyszedł przed dom odśnieżyć samochód i zobaczył stojącego na przystanku R. M. . Podszedł do niego, trzymając w ręce szczotkę do zmiatania śniegu i powiedział mu, że ma zostawić w spokoju M. , bo inaczej zbije go tak, że nie wstanie. Na to R. M. odpowiedział mu, że ciekawe, co powie w szkole. Powiedział również do Z. B. : „luzuj, dziadku”. Przy tej rozmowie był M. B. . Następnie nadeszli Ł. S. i J. I. , po czym razem z R. M. poszli na przystanek. M. B. , widząc lekceważące zachowanie R. M. , poszedł za nim i znienacka uderzył R. M. pięścią w lewy policzek ze słowami, że to za wczoraj. Wtedy Ł. S. odciągnął M. B. od R. M. . Następnie wszyscy chłopcy wsiedli do autobusu i pojechali, zaś Z. B. pozostał na miejscu. R. M. zza szyby autobusu pokazał Z. B. środkowy palec. /dowody: wyjaśnienia Z. B. k. 126-128 zeznania M. B. k. 79-80, 133-134 zeznania Ł. S. k. 76 zeznania R. M. k. 45-48/ W toku rozprawy słuchany w charakterze oskarżonego Z. B. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Opisał okoliczności zdarzenia w sposób tożsamy z przytoczonym powyżej. Z uwagi na wymóg zwięzłości uzasadnienia wynikający z art. 424 § 1 k.p.k. odstąpiono od cytowania całości wyjaśnień odstępując do wskazanych poniżej kart akt postępowania. /vide: wyjaśnienia oskarżonego Z. B. k. 126-128 / Z. BobelLeszek Żal ma wykształcenie zawodowe. Jest żonaty i nie ma nikogo na swoim utrzymaniu. Utrzymuje się z renty w wysokości 2000 zł miesięcznie. Leczył się psychiatrycznie z uwagi na depresję po operacji bypassów. Nie był uprzednio karany. /dowody: dane osobopoznawcze k. 126; karta karna k. 85/ W toku postępowania pozyskano opinię w przedmiocie stanu zdrowia psychicznego oskarżonego. Zdaniem biegłych Z. B. nie jest chory psychicznie ani upośledzony umysłowo. W dacie czynu miał w pełni zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia swojego czynu i pokierowania swoim postępowaniem, zaś stan jego zdrowia psychicznego pozwala mu prowadzić obronę w sposób samodzielny i rozsądny. /dowody: opinia sądowo-psychiatryczna k. 49-50/ Sąd zważył, co następuje: Poddając szczegółowej analizie przeprowadzone i ujawnione w toku rozprawy głównej dowody, Sąd doszedł do przekonania, że ujawnione w toku postępowania okoliczności wynikające z opinii dotyczących stanu zdrowia psychicznego oskarżonego nie pozwalały na uznanie go winnym zarzucanego mu oskarżeniem czynu. Sąd uznał za wiarygodne wyjaśnienia oskarżonego. Przebieg zdarzenia opisywany przez oskarżonego znajduje swoje potwierdzenie w zeznaniach M. B. , Ł. S. , a także w znacznej mierze w zeznaniach pokrzywdzonego R. M. . Oskarżony nie wykazywał tendencji do umniejszania znaczenia swojego zachowania, zdaniem Sądu jego relacja miała charakter spontaniczny i szczery. Podobnie Sąd ocenił zeznania M. B. . Świadek relacjonował przebieg zdarzeń w sposób szczegółowy, nie umniejszając w żadnej mierze swoich niewłaściwych zachowań. Zeznania świadka są spójne z zeznaniami Ł. S. i J. I. , a także wyjaśnieniami oskarżonego oraz zeznaniami R. M. . Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania zeznań J. I. , zeznania te były jednakże nieprzydatne dla rozstrzygnięcia, świadek nie pamiętał bowiem dokładnie przebiegu zajścia ani słów, które miał wypowiadać Z. B. . Sąd uznał za wiarygodne zeznania Ł. S. . Świadek szczerze w ocenie Sądu opisał zaobserwowane przez siebie sytuacje, nie wykazywał skłonności do konfabulacji lub faworyzowania którejkolwiek ze stron konfliktu. Sąd dał wiarę zeznaniom J. B. . Okoliczności przez nią przywoływane, to jest zachowanie R. M. wobec M. B. znajdują potwierdzenie w zeznaniach M. B. , wyjaśnieniach oskarżonego, częściowo zeznaniach R. M. i A. K. . Sąd uznał zeznania A. K. za wiarygodne częściowo. Świadek w ocenie Sądu przejawiała tendencję do przedstawiania syna w jak najkorzystniejszym świetle i próbowała obciążyć winą za konflikt między R. M. i M. B. M. B. i jego rodzinę, co stoi w sprzeczności zarówno z zeznaniami członków tej rodziny i wyjaśnieniami oskarżonego, jak i niekwestionowaną przez świadka okolicznością, iż to R. M. został ostatecznie ukarany za zachowanie wobec M. B. . A. K. siłą rzeczy nie słyszała słów wypowiadanych przez Z. B. , znała je jedynie z relacji syna. W świetle powyższego treść zeznań A. K. , że R. M. bał się oskarżonego, uznać należy za przejaw jej nadwrażliwości na punkcie syna. Reakcja pokrzywdzonego na słowa oskarżonego, opisywana nie tylko przez oskarżonego, ale również przez samego pokrzywdzonego, stoi w sprzeczności z tezą, iż R. M. się tych słów przestraszył. Na słowa Z. B. odnośnie ewentualnego pobicia R. M. , jeżeli nie zostawi w spokoju M. , R. M. odpowiedział: „luzuj, dziadku” i „ciekawe, co pan powie w szkole”. Następnie zza szyby autobusu pokazał Z. B. środkowy palec ( vide wyjaśnienia oskarżonego). Nie trzeba biegłego psychologa, by stwierdzić, że nie jest to reakcja kogoś, kto się przestraszył, tylko kogoś, kto nic sobie z groźby nie robi. R. M. w zasadzie nie kwestionował powyższych ustaleń i swojego zachowania, jego relacja nie obejmowała jedynie konkretnego gestu skierowanego do oskarżonego. Dlatego tez Sąd odmówił wiary zeznaniom R. M. co do tego, że przestraszył się Z. B. i jego pogróżek. Sąd uznał za wiarygodne sporządzone w sprawie opinie: sądowo-lekarską, sądowo-psychiatryczną i sądowo-psychologiczne. Zostały one sporządzone w sposób profesjonalny, rzetelny, brak jest podstaw do zakwestionowania treści opinii i wniosków w nich zawartych. Sąd uznał za wiarygodne dokumenty urzędowe zgromadzone w sprawie. Zostały sporządzone przez uprawnione organy i zgodnie z obowiązującymi przepisami. W świetle wyżej opisanych dowodów zdaniem Sądu brak jest podstaw do przypisania Z. B. sprawstwa zarzucanego mu czynu. Dla bytu przestępstwa z art. 190§1 k.k. niezbędne jest nie tylko, by sprawca groził pokrzywdzonemu, ale również, by groźba wzbudziła w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę jej spełnienia. Z opisu zachowania R. M. wynikającego z zeznań świadków, w tym samego pokrzywdzonego, wyjaśnień oskarżonego, a także wniosków opinii sądowo-psychologicznej dotyczącej pokrzywdzonego, wynika jednoznacznie, że R. M. w reakcji na groźby Z. B. zaczął go wyśmiewać. Niewątpliwie nie uczyniłby tego, gdyby się gróźb tych przestraszył. Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, że nie została spełniona przesłanka odpowiedzialności karnej z art. 190§1 k.k. w postaci uzasadnionej obawy przed spełnieniem groźby. Tym samym należało uniewinnić oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu. W punkcie drugim uzasadnianego wyroku, Sąd w związku z uniewinnieniem oskarżonego od zarzucanego mu czynu, kosztami sądowymi obciążył Skarb Państwa. Sędzia SR Dorota Zabłudowska Zarządzenia :
- odnotować w rep. K i kontrolce uzasadnień,
- odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć zgodnie z wnioskiem,
- akta przedłożyć z wpływem apelacji lub do uprawomocnienia. G. , dnia 23 grudnia 2016r. Sędzia SR Dorota Zabłudowska