← Polska

Sad powszechny, IV Ka 596/16

Sygn. akt IV Ka 596/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Świdnicy w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie: Przewodniczący: SSO Agnieszka Połyniak Protokolant: Ewa Ślemp przy udziale Barbary Chodorowskiej Prokuratora Prokuratury Okręgowej, po rozpoznaniu w dniu 12 października 2016 r. sprawy W. S. syna B. i G. z domu L. (...) roku w (...) G. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Ząbkowicach Śląskich z dnia 26 kwietnia 2016 r. sygnatura akt II K 299/15 I. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; II. zasądza od oskarżonego W. S. na rzecz oskarżycielki posiłkowej K. K. 420 złotych tytułem zwrotu kosztów udziału pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym; III. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe związane z postępowaniem odwoławczym, w tym wymierza 180 złotych opłaty za to postępowania. Sygnatura akt IV Ka 596/16 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 26 kwietnia 2016r. Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich, w sprawie o sygn. akt II K299/15 uznał W. S. za winnego tego, że w okresie od dnia 31 października 2012 r. do dnia 27 grudnia 2013r. w Holandii oraz w Polsce w N. , T. działając w krótkich odstępach czasu i z góry powziętym zamiarem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził K. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej wysokości 15244,90 zł oraz 1359,57 Euro w ten sposób, że pożyczał od pokrzywdzonej mniejsze kwoty pieniędzy na różne cele wprowadzając ją w błąd co do zamiaru zwrotu pożyczonych pieniędzy, to jest popełnienia występku z art. 286§1 kk w zw. z art. 12 kk przy zastosowaniu art. 4 § 1 kk , za który na podstawie art. 286§1 kk wymierzył karę 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie na podstawie art. 69 § 1 i § 2 kk i art. 70 § 1 pkt 1 kk warunkowo oskarżonemu zawiesił na okres próby lat 2 (dwóch). Na podstawie art. 46§1 kk zobowiązał oskarżonego W. S. do naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem poprzez zapłatę na rzecz K. K. kwoty 15244,90 (piętnaście tysięcy dwieście czterdzieści cztery 90/100) złotych oraz kwoty 1359,57 (jeden tysiąc trzysta pięćdziesiąt dziewięć 57/100) Euro oraz zasądził na rzecz oskarżycielki posiłkowej K. K. kwotę 1500,00 (jeden tysiąc pięćset 00/100) złotych tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika w sprawie. Zwolnił oskarżonego W. S. od ponoszenia kosztów sądowych zaliczając wydatki poniesione w sprawie na rachunek Skarbu Państwa Z rozstrzygnięciem tym nie pogodził się oskarżony, który za pośrednictwem swego obrońcy, zaskarżył wyrok w całości na swoją korzyść, zarzucając: - obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, mianowicie art. 7 kpk oraz 410 kpk , polegającą na przekroczeniu granicy swobodnej oceny dowodów przez wybiórczą ich ocenę i poprzez nieuwzględnienie przy wyrokowaniu całokształtu ujawnionych w toku rozprawy głównej okoliczności, a w szczególności przez opacie wyroku skazującego wyłącznie na dowodach przemawiających na niekorzyść oskarżonego, tj. zeznaniach pokrzywdzonej – podczas gdy zebrany materiał dowodowy, a w szczególności wyjaśnienia oskarżonego – wskazują na przyjęcie wniosków odmiennych; nadto nienależytą ocenę wyjaśnień oskarżonego przez odmowę nadania tym wyjaśnieniom waloru wiarygodności i przyjęciu, iż są one sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym. - mający wpływ na treść zaskarżonego wyroku błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę tego wyroku, a polegający na niewłaściwym przyjęciu, że oskarżony dopuścił się czynu z art. 286§1 kk z uwagi na istnienie po jego stronie zamiaru popełnienia zarzucanego mu czynu zabronionego i w tym zakresie dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów i dokonanie nieprawidłowych ustaleń faktycznych, w szczególności co do jego sytuacji materialnej, wiedzy pokrzywdzonej o trudnym położeniu oskarżonego i celu przekazywania środków, brak określenia terminu spłat należności, dobrowolności pokrzywdzonej w przekazywaniu środków pieniężnych, co w konsekwencji miało wpływ na treść wyroku, pomimo tego iż prawidłowa ocena zgromadzonego w niniejszej spawie materiału dowodowego przy uwzględnieniu zasady swobodnej oceny dowodów, wiedzy i doświadczenia życiowego, prowadzi nieodparcie do wniosku, że oskarżony swoim zachowaniem nie wypełnił znamiona przestępstwa oszustwa, zaś jego zachowanie należało uznać wyłącznie jako niedotrzymanie warunków zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym. Mając na względzie powyższe zarzuty skarżąca wniosła o: - zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu, względnie - uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Sąd odwoławczy zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Wbrew bowiem stanowisku apelującej, sąd orzekający prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe i ocenił zgromadzony w ten sposób materiał dowodowy, wyprowadzając na tej podstawie jedynie słuszny wniosek, że W. S. jest sprawcą przestępstwa z art. 286§1 k.k. W tym też zakresie sąd odwoławczy w pełni podziela przedstawioną przez sąd I instancji argumentację, którą przedstawił w pisemnych motywach wyroku, wskazując które dowody miał na uwadze, rekonstruując stan faktyczny, jak też którym odmówił przymiotu wiarygodności oraz z jakich powodów. Powielanie tych jedynie słusznych twierdzeń sądu meriti, które tut. sąd odwoławczy uznaje za własne, byłoby zatem zbędne, wystarczającym jest odesłanie do uzasadnienia wyroku. W tych okolicznościach omówione zostaną jedynie zarzuty apelacji. Obrońca podniosła zarzut obrazy art. 7 i 410 k.p.k. , który miałby w zasadniczej części sprowadzać się do błędnej oceny wyjaśnień oskarżonego, którym sąd a quo odmówił wiary. Z taką oceną relacji W. S. , jaką przedstawiła skarżąca nie sposób się zgodzić. Oskarżony w istocie starał się wykazać, że pokrzywdzona przekazując mu dość regularnie określone kwoty, miała czynić to dobrowolnie, wręcz sama wychodzić z taką inicjatywą, akcentując przy tym świadomość kobiety odnośnie jego sytuacji materialnej i rodzinnej. Jakkolwiek istotnie K. K. znała sytuację rodzinną oskarżonego, jak też wiedziała, że pozostaje on bez pracy, to okoliczności te same w sobie nie stanowią o tym, że sukcesywne przekazywanie środków W. S. było swoistym „kaprysem” kobiety. O rzeczywistej motywacji oskarżonego, przyjętym przez niego mechanizmie działań, które miały na celu utwierdzenie K. K. w przeświadczeniu, że przekazując pieniądze, pomaga osobie, z którą wiąże swe plany na przyszłość, świadczą nie tylko słowa samej pokrzywdzonej, ale D. K. , S. T. , T. K. , jak też pośrednio byłej żony oskarżonego – E. S. . Ta ostatnio wymieniona wprost zanegowała by oskarżony wywiązywał się z obowiązku alimentacyjnego wobec syna, choć to właśnie z tego powodu miał zwracać się o pomoc finansową do K. K. . To relacje tych osób współbrzmią z depozycjami pokrzywdzonej, zarówno co do pobudek jej działania, jak też nadziei na wspólną przyszłość z oskarżonym, którą ten skutecznie podsycał, wskazując kolejne powody, dla których kobieta miała dokonać kolejnych wypłat na jego rzecz. Analiza częstotliwości z jaką pieniądze trafiały do rąk W. S. , świadczy wprost o tym, że miał on dzięki temu wręcz stałe i pewne źródło dochodu, który przeznaczał na własne – i tylko własne - potrzeby. O niewiarygodności wyjaśnień oskarżonego świadczy np. choćby to, że utrzymywał, że to pokrzywdzona inicjowała wspólne pobyty w miejscu zamieszkania W. S. , a on poddawał się jej woli, co miałoby z kolei uzasadniać to, że przekazywała mu kolejne sumy. Tak opisany sposób zachowania oskarżycielki posiłkowej jawi się nie tylko jako nieracjonalny, ale sama postawa oskarżonego byłaby w tych okolicznościach co najmniej zadziwiająca i wręcz niedorzeczna. Oskarżony wszak nie tylko miałby akceptować narzucanie się mu przez K. K. , ale i niechcianą jej obecność pod swoim dachem. W końcu przyjmowanie kolejnych przekazów również byłoby zachowaniem nielogicznym ze strony kogoś, kto zdaje sobie sprawę, że ich nadawca postępuje tak z uwagi na swoje błędne przeświadczenie co do uczuć W. S. . Żadna reakcja ze strony oskarżonego, która miałaby wyrażać właśnie jego obiekcje czy też uzmysłowić K. K. , że jej nadzieje nie ziszczą się, nie miał miejsca. Wręcz przeciwnie, opisywane przez świadków działania ze strony W. S. , nie tylko utwierdzały pokrzywdzoną w przekonaniu, że wspomaga - chwilowo - osobę, z którą pozostaje w związku uczuciowym i będą planować wspólną przyszłość, ale każda kolejna prośba o przekazanie pieniędzy „podbudowywana była” zapewnieniami o uczuciach z jego strony. Nie sposób przy tym dać wiary oskarżonemu, że pokrzywdzona tak bardzo narzucała mu się z pomocą finansową, że po to, by jej udzielać zaciągała pożyczki, które następnie musiała sama spłacać. Z zeznań pokrzywdzonej wynika jednoznacznie, że oskarżony od samego początku nie zamierzał wiązać się K. K. , a kontakty utrzymywał jedynie z uwagi na owe środki, które dzięki temu od niej utrzymywał, nie mając przy tym najmniejszego zamiaru, by otrzymane kwoty zwrócić w bliższej czy dalszej przyszłości. Od samego początku nie tylko nie podejmował takich starań, ale dodatkowo rozbudowywał przyczyny i powody dla których kolejne przekazy miały trafiać do jego rąk, mimo nie podjęcia pracy zarobkowej i braku zwrotu uprzednio otrzymanych środków. O rzeczywistych intencjach oskarżonego świadczy jego zachowanie od momentu, kiedy K. K. dowiedziała się prawdy tj. zarówno o tym, że z jej pieniędzy oskarżony finansuje życie swoje oraz innej kobiety, z którą pozostaje w związku. Nie tylko dopiero w tym momencie zerwał wszelki kontakt z pokrzywdzoną, ale także dał jej do zrozumienia, że przekazanych mu kwot nie odzyska. Nie ulega przy tym wątpliwości to, że na wpisy czy smsy K. K. odpowiadała zarówno partnerka oskarżonego, jak i on sam. Świadczy o tym jednoznacznie treść owych „odpowiedzi” (k.47 – 50 i 130). Próba sugerowania przez apelującą, że oskarżony nie tylko nie wiedział o takiej wymianie „zdań” z K. K. , ale jego telefonem i kontem posługiwała się jego obecna partnerka, co miałoby świadczyć o jego niewinności, jest chybiona i pozbawiona racjonalnych podstaw. Taka linia obrony wpisuje się bowiem w przyjęty przez W. S. sposób życia, tj. na koszt innych kobiet. Treść owej korespondencji, jak też to przez jaki czas, z jakich powodów K. K. przekazywała środki, nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że to W. S. było osobą jak najbardziej zaangażowaną i czynnie uczestniczącą w tych zdarzeniach. Kiedy uwzględni się to, że ostatni przekaz oskarżony otrzymał 27.12.2013r., zaś w styczniu 2014r. K. K. dowiedziała się, że oskarżony „ułożył sobie życie” na jej koszt z inną kobietą (porównanie daty ostatniego przekazu pocztowego i daty wyjazdu K. K. do T. – k. 46), to ocena zachowania W. S. nie pozostawia żadnych wątpliwości. Powyższe świadczy o tym, że oskarżony „zaprzestał” proszenia o kolejne przekazy nie dlatego, że coś zmieniło się po jego stronie, ale dlatego, że jego „plan działania” został przez pokrzywdzoną ujawniony. Znamienne przy tym jest i to, że oskarżony nie tylko wprowadził w błąd pokrzywdzoną co do zamiaru zwrotu jej uzyskanych od niej pieniędzy, ale po to, by je otrzymywać utrzymywał ją w błędnym przeświadczeniu, że wiąże z nią swoją przyszłość i dzięki jej wsparciu finansowemu, rozwiązuje swoje problemy rodzinne i zdrowotne. Okoliczności te ewidentnie świadczą o tym, że W. S. jest sprawcą przestępstwa oszustwa, a nie deliktu cywilnego – niewywiązania się z warunków zobowiązania cywilnego. Z tych też względów zarówno zarzut błędnej, bo sprzecznej z art. 7 czy 410 k.p.k. oceny dowodów, ale i błędnych ustaleń faktycznych uznać należy za chybiony. Sąd meriti prawidłowo nie tylko ustalił okoliczności, w jakich dochodziło do przekazywanie pieniędzy oskarżonemu, ale przede wszystkim rolę samego oskarżonego w skłonieniu K. K. do takiego zachowania się, tj. niekorzystnego rozporządzenia swoimi pieniędzmi. Powyższe zaś prowadzi do jedynie logicznego wniosku, że W. S. zrealizował wszystkie ustawowe znamiona występku z art. 286§1 k.k. Zarówno wymierzona mu kara, jak też nałożony na niego obowiązek naprawienia szkody, w tych okolicznościach są oczywiście słuszne i stanowią sprawiedliwą odpłatę, która winna oskarżonego skłonić w przyszłości do przestrzegania zasad porządku prawnego i zasad współżycia społecznego. Z uwagi na wynik postępowania odwoławczego, brzmienie art. 636§1 k.p.k. , jak też to, że oskarżony korzystał z pomocy obrońcy z wyboru, sąd odwoławczy zasądził od niego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe związane z tym postępowaniem, a wynikłe z apelacji jego obrońcy.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.